Soko Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 wrzucenie takiemu gospodarzowi kup na balkon czy chociaż parapet to całkiem niezłe wyjście. Quote
strix Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Soko napisał(a):wrzucenie takiemu gospodarzowi kup na balkon czy chociaż parapet to całkiem niezłe wyjście. Zanim to sie stało to oczywscie były rozmowy, podtykanie torebek, prosby i groźby. Ale na chama działają najwidoczniej tylko chamskie metody. Quote
omry Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Soko napisał(a):wrzucenie takiemu gospodarzowi kup na balkon czy chociaż parapet to całkiem niezłe wyjście. Gorzej, jak większość nie sprząta. Tak jest u nas. Mój chłopak ostatnio przez trzy dni przychodził z ręką uwaloną w kupie, bo jakieś ferelne przerwane woreczki mu się trafiały :D Quote
strix Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 omry napisał(a):Gorzej, jak większość nie sprząta. Tak jest u nas. Mój chłopak ostatnio przez trzy dni przychodził z ręką uwaloną w kupie, bo jakieś ferelne przerwane woreczki mu się trafiały :D Może ktoś w sklepie postanowił zrobić kupującym kawał, jak swego czasu bywało z gumkami Stomil tudzież Durex ;) Quote
omry Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 strix napisał(a):Może ktoś w sklepie postanowił zrobić kupującym kawał, jak swego czasu bywało z gumkami Stomil tudzież Durex ;) Nie no, chyba nie, bo mi się nic takiego nie przytrafiało, a korzystaliśmy z tego samego rulonika. Miał chłopak niefart po prostu :) Quote
motyleqq Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 omry napisał(a):Gorzej, jak większość nie sprząta. Tak jest u nas. Mój chłopak ostatnio przez trzy dni przychodził z ręką uwaloną w kupie, bo jakieś ferelne przerwane woreczki mu się trafiały :D oj tam przerwane woreczki... mi kiedyś Etna przyniosła szarpak, który niewiele myśląc złapałam-a tu niespodzianka... nawet w parku się porzucać nie da. Quote
a_niusia Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 znam takiego jednego typka, co jak wyprowadza swojego psa na kupe na alejki, to ma ze soba takie spore urzadzenie-jakby dwustronna szufle, w ktorej jest worek. w ogole nie dotyka klocka, a nawet zauwazylam, ze nie patrzy na niego sprzatajac. wyglada na na maxa obrzydzonego faktem sprzatania gowien, az oczami wywraca i sie krzywi:)) A JEDNAK SPRZATA!!!!! Quote
Izura Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Dobre to to, będzie trzeba poszukać, bo Browar chyba nie ma manier Kazika a z łopatą nie będę chodzić na spacer:) Quote
strix Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 [quote name='a_niusia']znam takiego jednego typka, co jak wyprowadza swojego psa na kupe na alejki, to ma ze soba takie spore urzadzenie-jakby dwustronna szufle, w ktorej jest worek. w ogole nie dotyka klocka, a nawet zauwazylam, ze nie patrzy na niego sprzatajac. wyglada na na maxa obrzydzonego faktem sprzatania gowien, az oczami wywraca i sie krzywi:)) A JEDNAK SPRZATA!!!!! Takie coś? http://www.alibaba.com/product-gs/396910216/Dog_Poop_Picker.html ??? Quote
filodendron Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Mnie by się nie chciało dźwigać takiego dużego ustrojstwa :D Quote
Izura Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Coś takiego byłoby wygodniejsze:) http://ewet.pl/shopimages/products/normal/nippy.jpg Quote
filodendron Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 U nas chyba żadne takie "urządzonka" by się nie sprawdziły, bo mój pies lubi chodzić jak robi :) Co najmniej jakby się brzydził swojej kupy i chciał jak najszybciej opuścić miejsce zdarzenia. Mam więc zazwyczaj dwa, trzy kawałki do zebrania i najłatwiej ręką, przez woreczek oczywiście ;) bo z takich "szczypców" to by wypadało przy każdym kolejnym rozwarciu. Quote
Victoria Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 U nas w parku gówna leżą centralnie pod psimi śmietnikami. Nie widzialam jeszcze NIGDY u mnie w miescie kogos kto by sprzatal Quote
a_niusia Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 [quote name='Izura']Coś takiego byłoby wygodniejsze:) http://ewet.pl/shopimages/products/normal/nippy.jpg dokladnie ma taka szufle tylko troche wieksza. [quote name='filodendron']U nas chyba żadne takie "urządzonka" by się nie sprawdziły, bo mój pies lubi chodzić jak robi :) Co najmniej jakby się brzydził swojej kupy i chciał jak najszybciej opuścić miejsce zdarzenia. Mam więc zazwyczaj dwa, trzy kawałki do zebrania i najłatwiej ręką, przez woreczek oczywiście ;) bo z takich "szczypców" to by wypadało przy każdym kolejnym rozwarciu. duzo razy widzialam tego goscia z Mikim jak jakos sobie radzi w takiej sytuacji swoja szufla:)) nie oznacza to, ze polecam te szufle-ja mam tylko standardowe woreczki. za to znam tez jednego kolesia, ktory nie byl zbyt "psi", kiedy kupili ze swoja dziewczyna pierwszego psa i sie brzydzil sprzatac, wiec bral wielkie reklamowki i podkladal psu pod tylek i chwalil sie tym, ze "gowno njego psa nawet nie dotyka trawy":)))) Quote
evel Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 a_niusia napisał(a): za to znam tez jednego kolesia, ktory nie byl zbyt "psi", kiedy kupili ze swoja dziewczyna pierwszego psa i sie brzydzil sprzatac, wiec bral wielkie reklamowki i podkladal psu pod tylek i chwalil sie tym, ze "gowno njego psa nawet nie dotyka trawy":)))) Hehe, dobre - widziałam kiedyś jak jakiś pan tak robił ze swoim collie, tylko używał papierowej torebki :) U mnie by to nie przeszło, bo moja laska sobie musi znaleźć perfekcyjne miejsce na kupcię i musi mieć święty spokój, a jakby jej coś zaczęło szurać przy tyłku to koniec, nic z tego :D Quote
strix Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 [quote name='a_niusia'] za to znam tez jednego kolesia, ktory nie byl zbyt "psi", kiedy kupili ze swoja dziewczyna pierwszego psa i sie brzydzil sprzatac, wiec bral wielkie reklamowki i podkladal psu pod tylek i chwalil sie tym, ze "gowno njego psa nawet nie dotyka trawy":)))) No, Amerykanie coś podobnego opatentowali. Dla mnie okropny wynalazek, nie wyobrażam sobie ścigać sie z czasem, żeby toto odpowiednio wcześnie zamontować pod ogonem! http://monkeysayswhat.com/page/page20090825pootrap.shtml Quote
a_niusia Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 no niestety moj piest to nawet nie lubi robic tego na trawniku i jak zakmini, ze rano idziemy na dluzszy spacer, a nie na alejki, to zaciska zwieracze i wlacza motor w tylku, zeby tylko zdazyc w ustronne, czyste miejsce. niestety zwykle po drodze male (ktore ma juz rawie 7 miesiecy i bierze przyklad z duzego) nie zdaza z klockiem i wali go na chodniku ku przerazeniu duzego, ktore nie moze pojac jak do cholery mozna robic takie rzeczy NA ULICY!!! Quote
panbazyl Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 bdom napisał(a):Taaa ja się taką naturą bardzo cieszę:evil_lol:, a swoją drogą czym ludzie karmią te psy? Bo naprawdę kolory to co wydalają ma niesamowite- od bieli po zieleń:-o Teraz jeszcze pięknie pachnie-wiosną i psimi kupami oczywiście. te białe to po kościach. Jeśli oczywiście twarde i w jednym bobku. Zielone pewnie po kosmitach. są miasta w świecie np Luksemburg gdzie w centrum stoja stojaki na psie worki z workami oczywiście i mozna sobie brac te woreczki za friko jesli zajdzie taka potrzeba. Nikt nie kradnie tego ani nie bierze "na zapas". Nam jeszcze daleko do tego. ale spokojnie mozemy sprzatać w mieście po swoich psach, we własne woreczki - w koncu to nie jakiś mega wydatek. Ja sprzątam. I jestem z tego dumna :) Quote
a_niusia Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 no ja wlasnie nie wiem, czy to powod do dumy. to powinno byc normalne dla WSZYSTKICH. bo co...nikt nie jest dumny, ze sie podciera w klopie ani ze myje zeby. Quote
panbazyl Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 a_niusia napisał(a):no ja wlasnie nie wiem, czy to powod do dumy. to powinno byc normalne dla WSZYSTKICH. bo co...nikt nie jest dumny, ze sie podciera w klopie ani ze myje zeby. no nie wiem. To zalezy jakim papierem i jaka pasta czy jaką szczotką. I zależy do jakich woreczków wrzucasz psie quano :) Wszystko zalezy od reklamy :) Przecież po pedigri tak ślicznie psy srają.... Quote
a_niusia Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 ja nie dorabiam ideaologi ani do klockow wlasnych ani do psich ani do mycia zebow. pewne rzeczy sa norma i przykre jest, ze nie sa nia dla wszystkich. Quote
Ty$ka Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 U nas, w małym lubelskim miasteczku stoją w centrum miasta kosze na psie kupy, nad którymi stoi pojemnik z psimi woreczkami (które można pobrać za darmo). Niestety, psiarze chyba nie widzą tego ładnego, zielonego pojemnika... :roll: za to je widzą doskonale ludzie młodzi, którym najwidoczniej wszystkie woreczki są potrzebne, a Bozia im sił w nóziach zabrała, gdyż ciężko im przejść 3m dalej, by wyrzucić śmieci do kosza do tego przeznaczonego (bo po co... skoro kosza na psie odchody świecą pustkami? :roll:). I tak: miasteczko jak było, tak jest "ozdobione" gównami, woreczki - jak się okazuje - "przydają" się ludziom bez psów, a kosze na psie fekalia są zapełnione śmieciami jak papierosy, butelki etc. Wprost cudownie :shake:. I co się dziwić ludziom, że patrzą na mnie jak na idiotkę, gdy sprzątam po swoim psie... ;) Quote
evel Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 [quote name='a_niusia']ja nie dorabiam ideaologi ani do klockow wlasnych ani do psich ani do mycia zebow. pewne rzeczy sa norma i przykre jest, ze nie sa nia dla wszystkich. Otóż właśnie. Żyjemy w dziwnym kraju, gdzie cieszy nas zwykle coś, co powinno być normalne... :roll: Quote
a_niusia Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 w kraju, w ktorym jesli chcesz wyrzucic kupe do specjalnego kosza, to czasem musisz poczekac az czyjs pies skonczy pod num srac!!! Quote
Yorkomanka Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 u mnie w mieście kosze na guano są w centrum i w parkach:roll: ale bez worków zresztą pojemniki na worki w większości są zniszczone:roll: w sąsiednim miasteczku zauważyłam też tylko w parku jednym za to z workami:p a często przez to miasteczko przechodzę idąc do tesco ale to nie miasto to miasteczko:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.