sacred PIRANHA Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 [quote name='Apbt_sól']szkoda ze dup nie powygryzał gówniarzom , za takie rzeczy ...... [/quote] podesszli bardzo blisko....prawie na mnie wlezli bo mi przed oczami zacezli machac (znienacka dobiegli i machanko mi przed oczami) ja do kolesia "nie jestem niewidomia a szkoda bo psakudna masz gebe blondynku" a on wtedy krzyknal "co kur**?!" i zrobil to z taka zloscia ze moj pies hop do niego ...byl bez kaganca wiec wlozylam swoja reke i mnie dziabnął przez przypadek...kolesie zaczeli sie smiac, ze walsny pies mnie pogryzl:shake: [quote name='zerduszko'] A ludzie to mi radzą: puść pani luzem, jak ją pies ugryzie albo auto potrąci, to się nauczy, że się ma nie oddalać :-o[/quote] ja mam teraz szczeniaka sikajacego wszedzie co chwila...i kazdy mo mowi "wsadz jej nos w siki i wpieprz porzadnie pare razy to zrozumie ze w domu sie nie robi"! Quote
darunia-puma Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 aisak 102 linka to swietne rozwiazanie dla osob ktore nie chca spuszczac swoich pupili sa roznej dlugosci 5.8.10-metrowe my mamy najdluższa swietnie sie sprawdzaja na polach ja swojego setha nie puszczam bo po pierwsze moglby zwiac a po drugie bo jest furiat i to ze sie rzuca do psow to jeszcze nic on potrafi sie rzucic do czlowieka jak mu soc sie nie podoba...nie wiem co bym ci mogla jeszcze napisac o lince na pewno sa problemy jak jestesmy w lesie owija sie wokól drzew ale mamy juz patent na to (pani lata pomiedzy drzewami za sethem hoihihihihihihih)jak bedziesz miala jeszcze jakies pytanko wal smiało wkleje zdjecie jak ona wyglada a ludzie to idioci bo czego nie znaja to wysmiewaja zamiast tak jak ty zapytac a co do tych gówniarzy to bym na nich poszczuła psa zeby im sie mokro w majtkach zrobilo ze strachu Quote
Martens Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Niki-lidka']na mnie sie patrza jak na dziwoląga jak chodze z psem na dlugasnej luznie ciagnacej sie za nami lince a przy pasku przypiety worek z zarciem....jak przed przejsciem gdziie nie ma nikogo i ludzie ida ja jedna z tlumu zatrzymuje sie czekam az pies usiadzie i idziemy dopiero (czesto przez ten rytual najedzie samochod i musimy czekac choc przeszlibysmy trzy razy gdyby sie pies nie upeiral ze nie chce siadac) [/QUOTE] Przy tym akurat spotkałam się co najwyżej z uśmiechem albo miłym komentarzem. A co do gówniarzy, to chyba nie miałabym tyle cierpliwości co ty. Pajac zostałby ugryziony, a ja złożyłabym jeszcze soczyste doniesienie na policję na temat ich zachowania. Już nawet przebolałabym ewentualny mandat za brak kagańca :p Quote
WŁADCZYNI Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 swoja droga młodzież jest potworna..... Nie czuje się potworna:diabloti: A żeby nie było OT - zastanawia mnie bezmyślność ludzi - kolak bez smyczy, rzuca się na moją sukę, później skacze po mnie. Co robi właściciel? Nie zabiera psa, tylko rzuca mu śnieżkę :angryy: Co myśli pies? Ale fajnie nagrodzili mnie za atak. Nawet głupiego przepraszam nie usłyszałam bo po co:angryy: Quote
Apbt_sól Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Władczyni - pisalam o cwaniaczkach :diabloti: ile luidzi tyle zachowań, pomarzyc sobie można o spacerach bezstresowych... szkoda... Quote
aisak102 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Apbt_sól']Władczyni - ... ... pomarzyc sobie można o spacerach bezstresowych... szkoda...[/quote] Dlaczego? :roll: ja spaceruję bezstresowo ... :painting: Quote
Sasni Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Ja też spaceruje bezstresowo :cool3: większość moich znajomych także... :lol: Quote
justysiek Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 wiem coś o bezmyślności ludzi bo mój "kochany"wujek bardzo inteligentnie wychodzi na spacer ze swoją nienormalną suką w tym samym czasie co i ja . Już nie raz się zdarzyło ze zaatakowała któregoś z moich psów i żadne argumenty do niego nie trafiają. Niedawno zaatakowała moja 12 letnią sukę owczarka kaukazkiego i prawie wyszarpała jej oko rozumiecie ???!!! a on nawet się nie ruszył żeby ją odwołać bo po pierwsze on nie ma na nią władzy a po drugie zwyczajnie się boi swojeo psa co dla mnie jest niedopomyślenia.I moja mama musiała normalnie otworzyć jej pysk i dopiero wtedy puściła bo inaczej mija suka straciła by oko. I ponad mieśić biedna tak strasznie cierpiała miała spuchnięte pół pyska i nie widziała na to oko. naszczęście już jest wszystko dobrze. ale ona jest wstanie zagryżć mniejszego psa i nie mówię nawet jaka by była tragedia jak by zaatakowała małe dziecko...:shake::-(:mad: Quote
Apbt_sól Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 To macie dziewczyny szczęscie - zazdroszcze . u mnie mozna sobie pomarzyć... Quote
BeataSabra Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 A moja psica od ostatniego pogryzienia ją przez psa chodzi bez kagańca........ Kaganiec zakładam jak mam wsiąść z nią do komunikacji miejskiej i w poczekalni u weta... Chodzi na flexi 5m. Ona ma wolny pyska ma możliwość obrony jak ją pies zaatakuje a ja mam czym walnąć jak będzie zagrożona. Bokser który Sabrę pogryzł nadal jest wypuszczany z samochodu luzem i nadal luzem lata..... Czy mogę coś w tej sprawie zrobić.....?? Quote
darunia-puma Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 apbt sól ma racje u nas nie ma w wałbrzychu bezstresowych spacerków no moze czasem ale te przykre styuacje sa czestsze Quote
qeram Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 U mnie w Wa-wie też bez stresu się nie da. Ale ja się stresuje z innego powodu. Jest kilka już wiekowych osób w okolicy i jak idę z trzema psami to nie obejdzie się bez komentarza: "jak można takie bydlaki trzymać w domu"itp.... Jest w tych ludziach tyle bezinteresownej agresji i złośliwości że czasem trudno się opanować Quote
marmara_19 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 beatasabra.. zdjecia.. za kazdym razem jak to widzisz zglaszac telefonicznie na SM moze sie rusza w koncu albo wkurza jak bedziesz im co chwile wydzwaniac.. Quote
BeataSabra Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='marmara_19']beatasabra.. zdjecia.. za kazdym razem jak to widzisz zglaszac telefonicznie na SM moze sie rusza w koncu albo wkurza jak bedziesz im co chwile wydzwaniac..[/quote] Ma aparat w komórce szczele panu i psu fotkę. Będzie jak ta lala - aparat zapisuje z datą i godziną..... Ja temu debilowi nie podaruje.......myśli że jak ma sklep zoologiczny od czasu dinozaurów to mu wszystko wolno........ nawet przepraszam nie usłyszałam a moja suka od tamtej pory w coraz gorszej formie........ Quote
aisak102 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='qeram']U mnie w Wa-wie też bez stresu się nie da. Ale ja się stresuje z innego powodu. Jest kilka już wiekowych osób w okolicy i jak idę z trzema psami to nie obejdzie się bez komentarza: "jak można takie bydlaki trzymać w domu"itp.... Jest w tych ludziach tyle bezinteresownej agresji i złośliwości że czasem trudno się opanować[/quote] Wydaje mi się, że na ewidentne niezawionione złośliwości najlepiej reagować uśmiechem i miłym słowem. Myslę, że jeśli skwitujesz uwagę o "bydlętach trzymanych w domu" uśmiechem i grzecznym pozdrowieniem, to najboleśniej ugodzisz złośliwców i jednocześnie wytrącisz im oręż z rąk. Wypróbowałam na sąsiadach - działa :lol: Najgorsze, co można zrobić do dać się sprowadzić do poziomu pyskówki ;) Quote
darunia-puma Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 masz racje tyle ze cisnienie czasem tak mocno uderza do glowy ze az trudno sie opanowac , nie mowiąc o tym ze uderzaja w czuly punkt stworzeń ktore kochamy Quote
AngelsDream Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Nie należy zapominać, że to boli nas, a nie psy... Quote
aisak102 Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='AngelsDream']Nie należy zapominać, że to boli nas, a nie psy...[/quote] hihihi - prawda, oj prawda :lol: Quote
dunia77 Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='BeataSabra']. nawet przepraszam nie usłyszałam a moja suka od tamtej pory w coraz gorszej formie........[/quote] Biedna Sabra :-( Mocno ją poturbował? Quote
BeataSabra Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='dunia77']Biedna Sabra :-( Mocno ją poturbował?[/quote] Fizycznie trochę ran wybita rzepka. gorzej bo ona ma chore serce i od tej pory sporo się pogorszyło..... Świadków nie było bo się zmyli facet zamknął psa w sklepie i zwiał...... Mogę mu naskakać ....... Pisałam już o tym parę stron wstecz......... Quote
jaro74slaw Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 wydaje mi sie ze nie kazdy czlowiek moze tez miec psa:mad:bo wiele osob nie nadaje sie na wlascicieli czworonogow-za nerwowy,albo za leniwy itd.ja nie zwracam uwagi na glupie dogadywanki to jest dobre bo i po co widocznie ten ktos nie ma pojecia zielonego o psach lub poprostu zwykla ludzka zazdrosc(co w Polsce jest normalne:crazyeye::angryy:) Quote
jaro74slaw Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='jaro74slaw']wydaje mi sie ze nie kazdy czlowiek moze tez miec psa:mad:bo wiele osob nie nadaje sie na wlascicieli czworonogow-za nerwowy,albo za leniwy itd.ja nie zwracam uwagi na glupie dogadywanki to jest dobre bo i po co widocznie ten ktos nie ma pojecia zielonego o psach lub poprostu zwykla ludzka zazdrosc(co w Polsce jest normalne:crazyeye::angryy:)[/quote] sam nie raz slysze podsmiewania z mojej buldoczki angielskiej-ja ja kocham i to mnie interesuje,a nie opinia innych:loveu: Quote
lorraine Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Do tej pory mialam szczescie, ale dzis sie zirytowalam porzadnie.... Podchodze do wejscia do bloku, ide wolniutko bo przede mna emeryta z wozeczkiem, widze ze na nas lypie niechetnie to stanelam dalej, ze dwa metry od niej, zeby suce przypadkiem nie przyszlo do glowy jej powachac. Zanim sie obejrzalam emeryta wlazla i starannie zamknela za soba drzwi :-? Ale nic to, otworzylam sobie, weszlam, podchodze do windy, emeryta stoi, skracam suce smycz i grzecznie stoimy. Wchodzi jeszcze inna pani do bloku, czekamy we trzy. Nadjezdza winda, emeryta rzuca sie do drzwi, po czym sie odwraca i mowi: "pani tu zaczeka z tym pieskiem". Kurcze i tak mialam taki zamiar bo nie lubie jezdzic z ludzmi winda, zwlaszcza z suka, ktora moze np powachac kogos. Ale z czystej zlosliwosci zaluje ze jej nie odpowiedzialam ze skoro pani sobie nie zyczy z pieskiem jechac to moze pani zaczeka. Powiedzialam tylko dobrze.... :placz: Quote
Martens Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='lorraine'] Ale z czystej zlosliwosci zaluje ze jej nie odpowiedzialam ze skoro pani sobie nie zyczy z pieskiem jechac to moze pani zaczeka. [/QUOTE] Niestety najlepsze teksty przychodzą do głowy po fakcie. Ale pewnie następnym razem już nie będziesz taka miła :eviltong: Quote
INU Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Czasem spacerując z moim psem spotykam "kolegę" z klasy i słyszę coś typu: "Ale mój labrador to lepszy jest". A ja wtedy wymieniam wszystkie komendy, które potrafi mój pies (nawet te, które zna tylko trochę) i odrazu przestaje się uśmiechać (i wreszcie zaczyna wierzyć w inteligencje "okropnych kundli"):eviltong::eviltong::eviltong: Ale nawet to nie przebije mojej babci i jej ukochanej wnusi (nie mnie oczywiście). Przykład? Proszę bardzo: Młodziutka sunia rasy owczarek niemiecki wącha moją kuznkę. A ta od razu: -Babciu, babciu! -(babcia):Karolina, zabieraj stąd tego okropnego kundla!!! -(ja):To nie kundel tylko owczarek:p Potem babcia nagadała Ani (kuzynce) coś w stylu "takich kundli nie sprowadza się do chałupy" itp. Zupełne przeciwieństwo mojej babci od strony mamy... Że też dwie babcie mogą się tak różnić:-o:-o:-o ps Owczarek nie mój - zajmowałam się nim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.