Abrakadabra Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='omry']Tak właśnie. Pozdrawiam ja wraz z Dolarem, Timonem i Bingulcem :) Powstrzymała mnie przed dyskusją tylko świadomość, że dyskutować z Balbiną nie warto. Ale właśnie z nią dyskutujesz :) Quote
omry Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Abrakadabra']Ale właśnie z nią dyskutujesz :)[/QUOTE] Zwracałam się do dog193, do Balbiny nie skierowałam słowa. :) Quote
bonsai_88 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Jeżeli chodzi o "wolę walki" to dużo częściej mam problemy przez "labladory" niż jakiekolwiek TTB. Z tymi drugimi mam akurat wyjątkowe szczęściej - wszystkie okoliczne TTB są naprawdę dobrze ułożone lub przypilnowane [jeden bardzo agresywny do psów samiec, innych agresywnych sobie nie przypominam], mimo że jest ich w okolicy dość sporo. Na dodatek okoliczne "labladorki" są tak kochające cały świat, że obecnie są to JEDYNE psy, jakich boi się moje wychowywane propsio dziecko. Tak więc - jak ktoś chce zobaczyć agresywne bladorki czy spokojne TTB to zapraszam ;) Ps. Tak, umiem napisać labrador, błąd powyższy jest celowy Quote
Balbina. Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 I co to zdjęcie miało wnieść do dyskusji? Mam się rozpłakać ,wzruszyć czy co?Gdzieś napisałam ,ze mój pies zabija szczury?Nie. Takich zwierząt nie lubię,brzydzą mnie ale rozumiem-one też chcą żyć. Z tym porównaniem(może źle się wyraziłam..)chodziło o to ,ze raczej ciężko porównywać zabicie domowego psa,ulubieńca całej rodziny do zagryzienia jakiejś dzikiej myszy czy dzikiego szczura.Takie jest moje zdanie. A ty omry jak widze nie jesteś konsekwentna,już tyle razy pisałaś ,że nie warto rozmawiać a wciąż wracasz do dyskusji ze mną...:evil_lol: Quote
motyleqq Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Abrakadabra']Jesteś konformistką?[/QUOTE] wybacz, ale z osobą, która naskakuje na innych bo śmieli napisać coś negatywnego na yorki nie mam ochoty dyskutować... ;) Quote
omry Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Balbina12']I co to zdjęcie miało wnieść do dyskusji? Mam się rozpłakać ,wzruszyć czy co?[/QUOTE] Tak! Dokładnie tak! [quote name='Balbina12']A ty omry jak widze nie jesteś konsekwentna,już tyle razy pisałaś ,że nie warto rozmawiać a wciąż wracasz do dyskusji ze mną...:evil_lol:[/QUOTE] No, wciąż i wciąż. To chyba uzależnienie :evil_lol: Quote
dog193 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Balbina12']I co to zdjęcie miało wnieść do dyskusji? Mam się rozpłakać ,wzruszyć czy co?[/QUOTE] Oj Balbina, bez tej popisówki, bo myślę, że na nikim ona nie robi wrażenia ;) Dzikie zwierzęta nie mają mniejszego prawa do życia niż twój pies. Quote
Abrakadabra Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Czy Wy czytacie swoje wypowiedzi? Tutaj wszyscy na wszystkich naskakują. Dogomaniacy: na właścicieli innych psów. Dogomaniacy: na dogomaniaków. Właściciele duzych psów: na właścicieli małych. Właściciele małych: na duże. Małych: na małe. Dużych na: duże. Ten wątek to sedes. T Tutaj wylewa się frustrację i żółć, z którą niektórym osobom trudno poradzić sobie na codzień. Wypisywanie, "co bym zrobiła, gbybym dorwała tego czy owego.. I co robię, żeby pozbyć się natrętów.. Ten wątek nie służy niczemu innemu. Przeważająca większość piszących tutaj osób ma wewnętrzną potrzebę uzyskania aprobaty na forum. Dlaczego? Dlatego, że w życiu codziennym prawodpodobnie średnio sobie radzą...Aprobata zawsze podnosi wysokie mniemanie o własnych możliwościach :) Trzeba dać upust frustracji. Tyle na ten temat. Służy osobom, które w rysie charakteklogicznym mają mocno wpisaną perseweratywność, korelująca z niską samooceną. Quote
omry Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Abrakadabra']Czy Wy czytacie swoje wypowiedzi? Tutaj wszyscy na wszystkich naskakują. Dogomaniacy: na właścicieli innych psów. Dogomaniacy: na dogomaniaków. Właściciele duzych psów: na właścicieli małych. Właściciele małych: na duże. Małych: na małe. Dużych na: duże. Ten wątek to sedes. T Tutaj wylewa się frustrację i żółć, z którą niektórym osobom trudno poradzić sobie na codzień. Wypisywanie, "co bym zrobiła, gbybym dorwała tego czy owego.. I co robię, żeby pozbyć się natrętów.. Ten wątek nie służy niczemu innemu. Przeważająca większość piszących tutaj osób ma wewnętrzną potrzebę uzyskania aprobaty na forum. Dlaczego? Dlatego, że w życiu codziennym prawodpodobnie średnio sobie radzą...Aprobata zawsze podnosi wysokie mniemanie o własnych możliwościach :) Trzeba dać upust frustracji. Tyle na ten temat. Służy osobom, które w rysie charakteklogicznym mają mocno wpisaną perseweratywność, korelująca z niską samooceną. Haha, to mój ulubiony 'luźny' wątek na forum. :evil_lol: A ostatnie Twoje zdanie strasznie mnie rozbawiło, ale pewnie w rysie charakteklogicznym mam mocno wpisaną persewartywność korelującą z niską samooceną. (Dwa słowa z tego zdania musiałam sobie literować przed wstukaniem w klawiaturę :lol: ) Quote
Litterka Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Abrakadabra, kup sobie słownik. Używanie słów, o których znaczeniu nie ma się pojęcia jest objawem prostactwa, popisywania się i niskiego pochodzenia. Quote
dog193 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Wiesz Abrakadabra, krytykujesz innych, a sama się z lepszej strony nie pokazałaś w tym wątku, wręcz przeciwnie ;) I nie wiem, jaką ty masz wewnętrzną potrzebę, ale skoro jakiś temat nie pasuje, to po co go czytać? Quote
motyleqq Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 ależ ten wątek jest właśnie po to, żeby sobie ponarzekać na otaczającą nas rzeczywistość... normalna rzecz ;) i popieram słowa dog193 Quote
ulvhedinn Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 W kwestii domowych szczurów które "yorek" może spotkać. Tydzień temu moje psy wyczaiły takiego w krzakach. Porzucony? Szczur ma sie dobrze, mieszka u mnie szuka domu. I miałabym spory dyskomfort psychiczny, gdyby skończył w pysku któregoś z moich psów..... Balbina, miałam do czynienia z agresywnymi TTB, agresywnymi wypłoszami i agresywnymi dużymi molosami. Każdy może zrobić krzywdę, a niewiele jest psów którym warunki fizyczne nie pozwalają na solidne pokalecznie, a nawet zabicie człowieka. "Najładniejszą" bliznę mam po jamniku..... Miałam 10-kilowego psa spokojnie zdolnego do poważnego poharatania (a podejrzewam, ze w razie zagrożenia - i zabicia) człowieka. I widziałam starcie bernardyn-pitek: pitbul został dosłownie przezamiatany po ziemi. No ale benek to przecież taki Bethoween..... Co do samego watku- faktycznie zadziwiająco dużo w nim agresji. A może wystarczyłoby odrobinę dystansu do siebie i innych? P. S. No dobra ja mam przechlapane, mam/miewam psy małe i duże, szczekające wredne kurduple i wielkie bestie. Powinnam sama siebie pobić ;) Quote
zaba14 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Balbina12']nie wiem czy ktokolwiek z was chciałby aby jego pies został ZAGRYZIONY przez psa który już kiedyś to zrobił i ktoś dał mu "szansę":roll: albo żeby jego dziecko do końca życia chodziło bez ręki bo asty trzeba ratować! Wogóle jak dla mnie to ta ogólna dostępność ttb to jest jakaś pomyłka. Owszem-większość zależy od wychowania ale... -ttb mają silniejsze szczęki-nieporównywalne jest pogryzienie przez jamnika i asta... -genetyka-te psy zostały stworzone do walki i tego nie zmienicie wiecznym bablaniem ,że ttb są kochane i nie skrzywdzą nawet muchy... I jeszcze jedno-porównywanie zagryzienia szczura(gdzie u licha mój pies ma znaleść szczura jak chodzi na smyczy????)przez yorka który i tak pewnie by mu nie dał rady do zagryzienia dziecka czy psa jest no poprostu śmieszne... EDIT:co do bronienia się psa przed ludzmi którzy go bili etc. to ja jestem za...usypiać-kiedy z powodu hormonów/nie takiego wychowania/genetycznej agresji pies poważnie pogryzł(powodując naprawdę liczne,mocne obrażenia)lub zagryzł człowieka bądz psa....[/QUOTE] Heh... Mocniejsze szczęki, pewnie 3 albo nawet 7 tonowe? :)))) nie ma co porównywać pogryzienia asta do jamnika to smiesze.. :D ta rasa pogryzie tak samo jak rottwailer, labrador czy golden .. nie chce mi sie szperać w necie ale 2 tyg. temu w Anglii dziecko zostało pogryzione przez labka.. niemożliwe :))))) na całe szczęście peis nie trafił w oko... twarz dzieciak musiał mieć szytą. Po za tym mój morderczy TTB uwielbia zabawe z małymi psami, fakt do yorka bym go nie puściła, bo zabiłby go swoją siłą w zabawie... nie pisze o użyciu zębów :) a o kruchość yorka... ale jrt, boston terriery, border terriery czy westie to dla mojej suki świetni kompani do zabawy.. wczoraj miała okazje ganiać 2h z owczarkiem niemieckim i śmiem twierdzić że zdecydowanie preferuje małe psy, zabawa owczarka jest całkiem inna od bullowatego psa z którymi moja suka już w ogóle bawi się wyśmienicie i jakoś psy się nie zagryzają :) Quote
a_niusia Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 ja nie mam w domu zadnych myszy ni szczurow, ale jak ostatnio mloda upolowala myszke, bylo mi dosyc przykro. nawet zakopalam te myszke w miare mozliwosci. Quote
a_niusia Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='zaba14']Heh... Mocniejsze szczęki, pewnie 3 albo nawet 7 tonowe? :)))) nie ma co porównywać pogryzienia asta do jamnika to smiesze.. :D ta rasa pogryzie tak samo jak rottwailer, labrador czy golden .. nie chce mi sie szperać w necie ale 2 tyg. temu w Anglii dziecko zostało pogryzione przez labka.. niemożliwe :))))) na całe szczęście peis nie trafił w oko... twarz dzieciak musiał mieć szytą. Po za tym mój morderczy TTB uwielbia zabawe z małymi psami, fakt do yorka bym go nie puściła, bo zabiłby go swoją siłą w zabawie... nie pisze o użyciu zębów :) a o kruchość yorka... ale jrt, boston terriery, border terriery czy westie to dla mojej suki świetni kompani do zabawy.. wczoraj miała okazje ganiać 2h z owczarkiem niemieckim i śmiem twierdzić że zdecydowanie preferuje małe psy, zabawa owczarka jest całkiem inna od bullowatego psa z którymi moja suka już w ogóle bawi się wyśmienicie i jakoś psy się nie zagryzają :)[/QUOTE] ja jeszcze zauwazylam, ze ttb sie super dopasuwuja. moj pies wychowywany z bullkiem od dziecinstwa umie bawic sie jak ttb. tzn tak jej sie wydaje:))) i zawsze z ttb bawi sie super, bo mimo ze jest w tym swoim bullowaniu nieudolna, one maja do niej bardzo duzo cierpliwosci. Quote
gops Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 a ja tu na dogo swego czasu znalazłam temat o sile szczęk różnych ras, było to mierzone poprzez łapanie psa za rękaw do ipo a w rękawie był jakiś mechanizm pokazujący z jaką siła pies złapał mierzone w kg . i co mnie bardzo zdziwiło ttb nie wiem dokładnie czy to był ast czy pit miał bardzo przybliżony chwyt do owczarka niemieckiego , czyli ttb wcale nie mają tak silnego chwytu . jak znajdę ten temat to podrzucę link . Quote
omry Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='gops']a ja tu na dogo swego czasu znalazłam temat o sile szczęk różnych ras, było to mierzone poprzez łapanie psa za rękaw do ipo a w rękawie był jakiś mechanizm pokazujący z jaką siła pies złapał mierzone w kg . i co mnie bardzo zdziwiło ttb nie wiem dokładnie czy to był ast czy pit miał bardzo przybliżony chwyt do owczarka niemieckiego , czyli ttb wcale nie mają tak silnego chwytu . jak znajdę ten temat to podrzucę link .[/QUOTE] Też oglądałam coś podobnego na Discovery czy Animal Planet i mastiff angielski miał siłę szczęk sporo większą od pita. Zdziwiło mnie to, bo ogólnie to się mówi, że największą siłę szczęk mają ttb, później rottki i tam dalsze rasy. Quote
catie Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 ja znalazłam takie dane: http://www.szczenieta.pl/strona-startowa/120-sila-uscisku-szczeki-psa.html tam jest tabelka na dole tej strony Quote
filodendron Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Abrakadabra']Czy Wy czytacie swoje wypowiedzi? Tutaj wszyscy na wszystkich naskakują. Dogomaniacy: na właścicieli innych psów. Dogomaniacy: na dogomaniaków. Właściciele duzych psów: na właścicieli małych. Właściciele małych: na duże. Małych: na małe. Dużych na: duże. Ten wątek to sedes. T Tutaj wylewa się frustrację i żółć, z którą niektórym osobom trudno poradzić sobie na codzień. Wypisywanie, "co bym zrobiła, gbybym dorwała tego czy owego.. I co robię, żeby pozbyć się natrętów.. Ten wątek nie służy niczemu innemu. No bo tu wchodzą ludzie po to, żeby odreagować. Co w tym złego? A poza tym dobrze czasem zobaczyć, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Oraz to, że są różne miasta i różne okolice - tu ludzie piszą o małych agresywnych yorkach-podbiegaczach. Wierzę im, mimo że u mnie wszystkie yorki chodzą na smyczy a podbiegają duże psy. Ktoś tu pisze, że ma w sąsiedztwie samych sensownych właścicieli ttb. I też wierzę, mimo że u mnie kwitnie stereotyp ast = dres i ma się świetnie (ten stereotyp, nie ast) :) Quote
AngelsDream Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Jak cudnie, że poucza innych osoba, która niejednokrotnie zachowywała się chamsko i wylewała jad oraz żółć wszędzie wokół siebie... Natomiast, i to jest istotne, pies nie może zagryźć ani szczura, ani gołębia, ani niczego innego - nieważne czy zwierzę to jest chronione, czy figuruje jako szkodnik. To zaniedbanie, które może zostać ukarane mandatem lub grzywną. W szczególnych okolicznościach można zostać oskarżonym nawet o kłusownictwo. Z doświadczenia ze szczurami: nie polecam żadnych konfrontacji z dzikusami - świetnie potrafią się bronić, są zajadłe i zdeterminowane. Quote
a_niusia Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 eeej...ja sie dzis spotkalam z chamstwem psiarza. i na tego jelopa to mialam dzika chcec wezwac policje, ale nie wzielam telefonu. w sumie to typowi nie nalezal sie mandat, ale kop w dupsko z polobrotu. dzis spotkalysmy na spacerze sarenke. ja juz wiele razy na tym forum pisalam-moj pies jest wyzlem i nie ma prawa gonic saren mimo ze ma na to we krwi i bardo przez ten zakaz cierpi. wiec: bialy tylek mi mignal, pies przy nodze, widze, ze chce sie zerwac, wiec ostre "gdzie?", posadzona, troche sie trzesie z podjarki, ale wiem, ze nie pojdzie. ale...poszedl oczywiscie owczarek niemiecki. przysiegam, ze zaczelam zalowac, ze nie pozwolilam jej pobiec-sploszylaby te sarenke, wrocilaby i po zawodach. a tamten pies gonil ja z takim warkotem...dobiegli do rzeki...zwierze chcialo plynac, ale tam MOTOROWKA!!!! jako swiadomy wlasciciel psa mysliwskiego zrobilam gosciowi straszna awanture. myslalam, ze sie porycze nad losem tej sarenki. on oczywiscie do mnie z bluzga i tym samym mlodzi wedkarze chcieli mu przylac. jest taki drastyczny blog http://pieswlesie.blogspot.com/?zx=7a7863c7c29cf45f kazdy, kto uwaza, ze pogonienie sarenki to nic zlego, powinien tam zajrzec. Quote
Fun Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 zagryzl ją ? panowie obroncy wedkarze tez nie posiadali telefonow kom ? Quote
a_niusia Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 nie zagryzl. udalo jej sie odplynac. facet skumal, ze to jest smieszne tylko dla niego, pies zostal odgoniony, sarenka odplynela, jak motorowa zniknela. wiesz co...sadzisz, ze telefon by kakos tu zalatwil sprawe? ze ktos by zdazyl przyjechac? zanim panowie policjanci zlokalizowaliby gnoja na tym dzikimim miedzywalu, to chyba by sobie zdazyl szalas wybudowac. na pewno by na nich nie czekal. a obezwladnianie typa i jego bydlecia to niezbyt byloby bezpieczne zajecie. wiecie "dzwonienie na policje" tak naprawde w takich przypadkach nic nie daje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.