anea Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 aisak102 napisał(a):Nie chcę Cię martwić, ale w Warszawie psy muszą chodzić i na smyczy i w kagańcu, a jak straż miejska stwierdzi, że jest inaczej, to karze mandatami. Jest to regulowane przepisami władz lokalnych, więc sprawdź jak to jest w Toruniu. W Warszawie psy musze chodzic NA SMYCZY a psy ras uznanych za agresywne oraz WZBUDZJACE NIEPOKOJ (i tu dowolna interpretacjia - choc ja to rozumiem jako psy akgresywne, szcekajac/ skaczace na ludzi) muszą BYC NA SMYCZY I W KAGANCU i wyprowadzane pijedynczo przez osoby pelnoletnie Quote
Rinuś Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='marmara_19']SM nie rozroznia ras psow a co dopiero mieliby znac przepisy.. przejdz sie do UM i popros o ksero przepisow dotyczacych psow... no ale jednak najczęściej to SM daje mandaty za spuszczone psy. Quote
Vectra Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 marmara_19 napisał(a):SM nie rozroznia ras psow a co dopiero mieliby znac przepisy.. przejdz sie do UM i popros o ksero przepisow dotyczacych psow... ojj nie znają NIE NIE NIE :evil_lol: z mojego Kano zawsze na siłę robią rottka :diabloti: Quote
Rinuś Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='Vectra']ojj nie znają NIE NIE NIE :evil_lol: z mojego Kano zawsze na siłę robią rottka :diabloti: Jakby przytył to prawie jak rottek :evil_lol: Quote
marmara_19 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 i co z tego, ze SM wlepia mandaty? majac przy sobie swistek papieru moga szybko zrezygnowac z tego mandatu;p badz wlepic wyzszy;p lepiej wiedziec na czym "sie stoi" Quote
Vectra Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='Rinuś']Jakby przytył to prawie jak rottek :evil_lol: głównym argumentem jest - dobermany mają stojące uszy :diabloti: :diabloti: a że kano nie ma cóż :evil_lol: Quote
diabelkowa Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Vectra to Twoja CAO tez jest dobermanem? Quote
Rinuś Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='diabelkowa']Vectra to Twoja CAO tez jest dobermanem? Chyba rottkiem co ? :eviltong: Quote
Vectra Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 diabelkowa napisał(a):Vectra to Twoja CAO tez jest dobermanem? zawsze mogę im wmówić ,że to miś polarny :cool3: :cool3: PS. u mnie na wsi na szczęście nie ma SM więc się skończyły domniemania - jaką rasę psa prowadzę na smyczy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale we Warszawie było całkiem zabawnie nieraz :loveu: :loveu: :loveu: Ze strażnikami trzeba umieć gadać , a można im wmówić wszystko :diabloti: no oprócz wyjątkowych sytuacji kiedy to mój Kano na pewno jest rottkiem :pbo z pitbullką , to sobie robiłam ich w bambuko :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: chwile czasu mieszkałam blok w blok z SM posterunkiem .. więc się pogadało trochę .... Powiem Wam jedno moje psy NIGDY nie miały kagańca na pysku .. nawet jak pędziły luzem i SM na horyzoncie się pojawiał :cool1: Quote
Rinuś Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='Vectra'] Powiem Wam jedno moje psy NIGDY nie miały kagańca na pysku .. nawet jak pędziły luzem i SM na horyzoncie się pojawiał :cool1: haha SM nie podeszło bo się bali psów :evil_lol: Quote
Vectra Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='Rinuś']haha SM nie podeszło bo się bali psów :evil_lol: powiedzmy , że po jednej przygodzie woleli ze mną nie dyskutować :evil_lol: Raz tam jeden , wybili mi szybe w aucie , jakieś młokosy .. SM wiecznie się tak szwendała ,a w momencie wybicia szyby żadnego nie było !!!!! Oczywiście nie omieszkałam im o tym powiedzieć , głośno i dosadnie , że zamiast pilnować gówniarzy to się czepiają psów :evil_lol: i jak jeszcze raz zobacze SM spisującego babcie ze starym pieskiem to napiszę mega skargę na opieszałość i lekceważenie szarego obywatela któremu to wybito szybę w aucie, a zamiast pilnować porządku są tam gdzie być nie powinni .. No i za każdym razem widząc patrol SM odsyłałam ich na parking by sprawdzili stan moich szyb .. oczywiście ja pierwsza wyjeżdżałam z awanturą by nie zdążyli się ciepnąć :evil_lol: ale ja tam mieszkałam tylko ponad rok :-( ale fajnie było :loveu: i SM obok i komisariat policji ..... i to właśnie był dowód że pod latarnią najciemniej ... Raz jeden taki jegomość walnął by mi Lalke autem , droga w zasadzie z zakazem wjazdu :angryy: psy się ganiały , całe stado no i wybiegły na tą drogę .. tam serio nikt nie jeździł więc nikt nie wpadł , że się znajdzie pirat drogowy nagle .... i to był bardzo kosztowny popis tego pana , bo źle trafił .. na mnie , na moją Lale i komisariat policji obok ... ale nie ważne że mi wmawiał iż mam psa uznanego za niebezpiecznego bez smyczy i kagańca .. i tak zapłacił on mandat :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
qeram Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Z tym kagańcem też miałem kilka niemiłych sytuacji. Do niedawna miałem miksa onka i doga niemieckiego. To był taki owczarek wielkości doga, ważył przeszło 80 kg. Był ułożony do tego stopnia że nawet jak doszło do psiej draki to na hasło nie rusz trzymał psa pod sobą, nie gryzł, ale i nie dał mu się ruszyć. Musiałem podejść i za obrożę zdjąć go z delikwenta. Był wielki i spokojny, pewny swojej siły i sam nie prowokował, zawsze jakiś inny desparat próbował się z nim sprawdzić. Chodził na smyczy i bez, ale sam nikogo nie zaczepił a małe dzieci wręcz uwielbiał. Z racji że był duży niektórzy ludzie się go bali i ja to rozumiem. wszyscy co go znali nie bali się go bo był naprawdę opanowany. Moja sąsiadka miała kundelka który mojego maxa strasznie nie lubił i kilka razy wyrwał się ze smyczy, napadł na maxa i max go poturbował, ale nie pokaleczył. Sąsiadka nasyłała na mnie policję. Raz był i dzielnicowy ale powiedziałem że nawet zapłacę a max nie będzie chodził w kagańcu bo kiedyś dla świętego spokoju mu założyłem i pies rozerwał mu kłem powiekę a mój się nie mógł bronić bo był w kagańcu i stał grzecznie przy mnie. W sumie do końca życia maxa miałem z tą sąsiadką kłopot. Quote
WŁADCZYNI Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 W Warszawie psy na smyczy lub w kagańcu. Ja nigdy nie miałam problemów - SM/Policja siadała w parku na ławce na przeciwko mnie i patrzyli jak sucz się bawi, jakie sztuczki robi itd :cool3: Kaganiec nosi w środkach komunikacji miejskiej. Raz miałam głupią sytuację - ja trawnik sucz i frisbee. Rzucam sobie spokojnie, jeden dysk,drugi, trzeci. Kazałam suce zawarować i poszłam zbierać talerzyki, wychylam się zza krzaka a tam policja, szybciutko zapiełam psa (bo potrafią się podobno czepiać) a oni mnie mineli nawet nie patrząc na psa:evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='aisak102']a fe, prywata i jeszcze się tym chwalisz? raczej wykorzystanie znajomosci...po prostu siedze w takim swiatku i jak ktos mnie sie czepia to ja umiem wykorzsytac przep[isy na swpoja korzysc...a sa tak luzno napisane, ze interpretacja dowolna...jak mnie ktos wku...to pierwsze co robie to sprawdzam szczepienie, podatek na psa,przepisy jakie obowizauja na danym osiedlu itp...upierdliwy wrog publiczny ze mnie:diabloti: [quote name='Martens']ale w świetle prawa to inni mają trzymać psy z dala od Twojego, a nie Ty wkładać go sobie na głowę, bo jakiś półgłówek nie pilnuje swojego psiska. dokladnie [quote name='zerduszko']A jak ktoś raz oddał psa do schroniska, to dożywotni zakaz :evil_lol: popieram!!!! [quote name='Rinuś']ale w prawie nie ma takiego nakazu że pies ma być na smyczy i w KAGAńCU prawda? wiesz jak już się uczepią to wycisną człowieka do końca...nie zostawią na nim suchego śladu...w przypadku tego faceta należało mu się,ale w Twoim przypadku...no sory...Ty miałas psa na smyczy i go kontrolowałaś,to ten mały pierdziel wlazł pod Twojego psa niepilnowany przez opiekuna.. kazde osiedle ma swoje wewnetrzne przepisy, na tamtym trzeba miec kazdego psa na smyczy i w kagancu, dlatego wiedzialam ze zaplace za brak kaganca... [quote name='Vectra']z mojego Kano zawsze na siłę robią rottka :diabloti: to on taki spasiony jest?:evil_lol: [quote name='qeram'] Moja sąsiadka miała kundelka który mojego maxa strasznie nie lubił i kilka razy wyrwał się ze smyczy, napadł na maxa i max go poturbował, ale nie pokaleczył. Sąsiadka nasyłała na mnie policję.quote] do mnie policja czesto przychodzila w zwiazku z taka sytuacja hehe Quote
Marta_Ares Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 ja kupilam gaz pieprzowy na rynku i zabieram go zawsze na spacer ze soba szczegolnie na te nocne, duzo psow agresywnych biega luzem, Ares juz kilka razy byl zaatakowany:shake: A w dodatku sasiad szczeniaka amstaffa szczul na mojego Ares no i teraz on ma problemy zeby utrzymac swojego na smyczy tak sie szarpie na mojego, z tym psem wychodzi dzieciak, nie chce zeby doszlo do tragedii:-( tym bardziej ze pies czesto bez smyczy biega:angryy: Quote
kera Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Vectra napisał(a):o tak zawsze bije ogromne brawa rodzicom którzy straszą swoje dzieci psami ... tym samym sami swojemu potomkowi wbijają fobie do głowy .... Ja kilka razy słyszałam jak mama czy tatuś swojemu dziecku , grożąc palcem i wskazując na mojego psa , mówili , bądź grzeczny/a bo piesek cię ugryzie ... na to ja zawsze z uśmiechem na ustach do dziecka , nie boj się jak mamusia/tatuś będą następnym razem cię straszyć to razem powiemy pieskowi by rodzica ugryzł .... mina dzieciaka cudownie wesoła - rodzica bezcenna :diabloti: I tym samym utwierdziłaś dziecko w przekonaniu, że psy gryzą, są złe. Doprawdy baaaardzo mądre, gratuluję:mad:. Mam nadzieję, że o wychowaniu psów wiesz więcej niż o wych dzieci:shake:. P.S. Po co się wtrącałaś jeśli Tobie i psiakowi nic nie groziło ze strony dziecka i rodzica?:crazyeye: Obcego dziecka i tak nie wychowasz. Quote
Vectra Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 kera napisał(a):I tym samym utwierdziłaś dziecko w przekonaniu, że psy gryzą, są złe. Doprawdy baaaardzo mądre, gratuluję:mad:. Mam nadzieję, że o wychowaniu psów wiesz więcej niż o wych dzieci:shake:. P.S. Po co się wtrącałaś jeśli Tobie i psiakowi nic nie groziło ze strony dziecka i rodzica?:crazyeye: Obcego dziecka i tak nie wychowasz. Może na początek , zanim zaczniesz mi pałką tu machać , jeszcze raz przeczytaj moje słowa .. tym razem ze zrozumieniem ..... Wtrącałam się bo miałam powód ... następnym razem dziecko nie będzie dostawać histerii i spazmów na widok psa :cool3: :cool3: jak sądzę młodą mamą jesteś :lol: Quote
Apbt_sól Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 ja bede z Albertem chodzić od dziś - pozycze go od kumpeli - tylko torbe jakas na niego trzeba mi uszyć :diabloti: Jaknie beda chcieli zapiąć psa to pokaze go :evil_lol: Zanim wyciagne 3,5M cielska cała okolica bedzie pusta :diabloti: trzeba sobie radzić , a co :evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 hehe moj ulubiony temat..durnowaci rodzice straszacy dziecko psem!!! kera chyba nie sadzisz, ze przestrzeganie dzieci przed pieskiem ktory ugryzie jak beda nie grzeczne jest w porzadku? bo jesli tak to ja gratuluje edukacyjnego podejscia:):):) Quote
Vectra Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 ale psy ci zje to coś obślizgłe :diabloti: Quote
Apbt_sól Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Nie zje - wezme nakarmionego :p a ze raz na pol roku to ekonomiczny , wiec na zarło sie dorzuce nawet;) Quote
sacred PIRANHA Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Vectra napisał(a):ale psy ci zje to coś obślizgłe :diabloti: oj Vectra...to wytresowane bedzie...bedzie wiedzialo co moze polknac a co nie:diabloti: tak? Quote
Apbt_sól Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Ba ! bez kaganca ,bez smyczy - nie zwieje - co najwyzej bedzie pluł kłakami a po wylince , to ją wypcham i moge oddać orginał :diabloti: Same plusy - tylko ciezki troche - trudno,przytyram:evil_lol: w worku w łazience zostawie to bedzie hibernował az go odwine to i teriarrium nie trza - zmieniam branże :lol: Quote
Vectra Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Niki-lidka napisał(a):oj Vectra...to wytresowane bedzie...bedzie wiedzialo co moze polknac a co nie:diabloti: tak? napisała bym coś , ale mi nie wypada niestety :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ja mam ostatnio beznadziejne spacery :shake: zero chamstwa :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :placz: :placz:idylla , aż mdli :-( :diabloti: dodam , że psy chodzą bez smyczy i bez kagańca i do tego zachowują się poniżej krytyki :mad: i NIC zupełnie NIKT nic nie mówi .. to pewnie głównie dlatego że na 30 hektarach pół nie ma żywej duszy :evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Vectra napisał(a): to pewnie głównie dlatego że na 30 hektarach pół nie ma żywej duszy :evil_lol: to by wiele tlumaczylo:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.