Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pies Pustyni napisał(a):
Znaczenie ma,bo gdybys napisala,ze jest z odzysku,masz ja od miesiaca czy dwoch,jest dorosla,nie znasz jej przeszlosci itd. to co innego. Ale jesli masz ja od szczeniaka i w dodatku jest labradorem (nie czarujmy sie,sa rasy z wieksza sklonnoscia do zachowan agresywnych),to pretensje mozesz miec tylko do siebie.

Bosh stereotypowe myślenie. Zwłaszcza kogoś kto owych problemów nie ma (i sory) ale chyba mało wie o podłożu agresji u psów. Czytałam ciekawą pozycję na ten temat, chętnie podpowiem do jakiej książki zajrzeć.

Jasne najlepiej taryfa ulgowa bo piesek z odzysku, a to że moja suka jest ciężko chora i przeżywa ciągły permanentny ból to jakoś nikogo to nie obchodzi, bowiem musiałabym sobie na czole ową informację przykleić. Czasem trzeba pomyśleć zanim sie przyklei łatkę.

Nie wiem na jakim świecie ty żyjesz ale labrador to też pies. No nijak nie chce być inaczej i może być agresywny. A czy to moja wina czy losu to cóż... pytanie retoryczne

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

a to że moja suka jest ciężko chora i przeżywa ciągły permanentny ból to jakoś nikogo to nie obchodzi,


Jak ma obchodzic cos o czym sie nie wie? Nie moglas wczesniej tego napisac,zamiast tych nerwowych odpowiedzi?

Jasne najlepiej taryfa ulgowa bo piesek z odzysku,


Nie taryfa ulgowa,tylko jesli bylby z odzysku,to moze potrzebowalabys troche czasu na zmiane zachowania,a skoro od szczeniaka,to bledy wychowawcze.

A ksiazke chetnie przeczytam,o ile nie jest to "Zachowania agresywne u psów" O'Heare'a.

Posted

Magda25 napisał(a):
Czytałam ciekawą pozycję na ten temat, chętnie podpowiem do jakiej książki zajrzeć.


Możesz mi na pw skrobnąć o jakiej książce mówisz? Bom ciekawa.

Posted

filodendron napisał(a):
To ten wątek da się zaśmiecić? :D ;)


Na to wygląda - jak czytam takie spory, to stwierdzać, że na środku jeszcze tylko zwymiotować i będzie burdel jak ta lala ;)

Posted

[quote name='Pies Pustyni']Jak ma obchodzic cos o czym sie nie wie? Nie moglas wczesniej tego napisac,zamiast tych nerwowych odpowiedzi?
Nie mogłam bo jest takie fajne powodzenie "Kto chce szuka sposobów, kto nie chce szuka powodów".


Jeśli mowa o książce to proszę
"Agresja u psów - postępowanie w przypadku zachowań agresywnych u psów" Joel Dehasse.


LadySwallow, a dlaczego przeszkadza Ci nasza dyskusja? Bo nie jest słiaśna jak na wszystkich dogoblożkach ?

Nie taryfa ulgowa,tylko jesli bylby z odzysku,to moze potrzebowalabys troche czasu na zmiane zachowania,a skoro od szczeniaka,to bledy wychowawcze.
A słyszałaś może o dziedziczeniu agresji ?

Posted

Magda, przeszkadza mi Wasza dyskusja, bo dogo robi się wielkim śmietnikiem, na którym każdy tylko potrafi tylko wyrażać swoje zdanie - zawsze niezgodnie z tematem. Pies Pustyni powinien napisać Ci PW w sprawie wychowania Twojego psa, jak i Ty nie powinnas reagować na jego zaczepki, wczoraj się nie urodziłaś. To nie jest fotoblog, jeśli nie zauważyłaś, tylko temat o chamstwie psiarzy. Jedyna zgodność z tematem polega na tym, że chamstwo to jest pięknie prezentowane w tym temacie. Od psiarza do psiarza. Poza tym - kłótnie i OT są w wątkach karane przez moderatorów. To tyle w tym temacie.

Posted

No to wracając do tematu ja znowu miałam spotkanie z "joleckiem od dziewcynki"
Na moim osiedlu często widuję na oko 4 letnią dziewczynkę z "joleckiem". Nie wiem jak pies ma na imię, ja go nazywam właśnie jolecek.
Generalnie to jolecek w mniemaniu dziewczynki z każdym psem chce się bawić tak jak ona, niestety prawda jest taka, że tą zabawą tak naprawdę są zęby skaczące do gardła które nie mają dobrych intencji. Ja już znając dziewczynkę omijają ją kiedy tylko się da, niestety ja ją kojarze, ona mnie nie. Więc wczoraj+ standardowo jolecek na smyczy automatycznej (o dziwo dziewczynka wie jak ją zablokować) biegnie w naszą stronę a dziewczynka za nim. My oddalamy się, szucz miała freesbe, a wiem, że kiedy mały rzuci się na nią z zębami lub nie daj boże dobierze się do jej talerza ona nie zostanie mu dłużna, bo ma w zwyczaju bronić swojej własności. Chcąc uniknąć jakiejś nieprzyjemnej sytuacji zaczęłam iść szybkim krokiem w stronę przeciwną, wyglądało to jakbym przed nimi uciekała (w gruncie rzeczy tak było) dziewczynka leci za mną i drze się, że jej jolecek się pobawić chce! Stwierdziłam, że najlepiej będzie jak udam, że nie słyszę, i szłam dalej. Na moje szczęście dziewczynka zwątpiła, ale kiedy się obejrzałam zobaczyłam jak dziewczynka biegnie do swojej koleżanki niemiłosiernie targając tym psem na prawo i lewo, zablokowała smycz i ciąąąąągnie tego psa, a pies się zapiera bo nie chce iść, a ta ciąąąąągnie go po tym betonie.
No żesz ku***. Chciałam tam iść i jej wytłumaczyć, że nie powinna tak robić, ale jak miałam się tam z moją suczą zbliżać, kiedy jeszcze pół minuty temu od nich uciekałam to zwątpiłam. Wiadomo, jest to dziecko które samo z siebie nie będzie wiedziało, że nie można tak robić psu, ale ja się pytam gdzie są rodzice? Bo to chyba w ich obowiązku należy nauczyć dziecko obchodzenia się z psem.
Nie byłabym aż tak zła gdyby nie to, że dzisiaj jak wracałam do domu ze szkoły spotkałam dziewczynkę z joleckiem. Słuchajcie po "rozmowie" z nią byłam w ciężkim szoku. Podchodzi do mnie z tym psem który już na mnie szczeka i zaczyna mi robić wyrzuty i pretensje dlaczego ja wczoraj do niej nie podeszłam sokoro jej piesiek chciał się bawić? 4 letnie dziecko mówi mi, że jestem "gupia" bo nie podeszłam. No przecież to w ustach dziecka brzmi jak wyzwisko. Wytłumaczyłam, że mój piesek miał zabawkę którą nie chce się dzielić z innymi psami, a ona mi na to "głupi ten Twój pies" Zrobiłam na nią takie oczy "O.O". Puściłam to mimo uszu i zagadnęłam, żeby tak nie ciągała tego psa po tym betonie, bo go to boli. Ona do mnie, że mam jej nie rozkazywać i przypomniała mi, że jestem głupia i że mój pies też jest głupi, nie to co jej jolecek. no myślałam, że jej coś zrobię. Ja nie wiem czy jej rodzice tego nie widzą, czy może nie są lepsi, bo skądś przykład brać musi.
Nie mieści mi się w głowie, że takie dziecko się tak zachowuje. Chciałabym nie mieć urazu do tej dziewczynki, bo to wina rodziców, ale naprawdę tak mnie to denerwuje...

Posted

ladySwallow napisał(a):
Magda, przeszkadza mi Wasza dyskusja, bo dogo robi się wielkim śmietnikiem, na którym każdy tylko potrafi tylko wyrażać swoje zdanie - zawsze niezgodnie z tematem. Pies Pustyni powinien napisać Ci PW w sprawie wychowania Twojego psa, jak i Ty nie powinnas reagować na jego zaczepki, wczoraj się nie urodziłaś. To nie jest fotoblog, jeśli nie zauważyłaś, tylko temat o chamstwie psiarzy. Jedyna zgodność z tematem polega na tym, że chamstwo to jest pięknie prezentowane w tym temacie. Od psiarza do psiarza. Poza tym - kłótnie i OT są w wątkach karane przez moderatorów. To tyle w tym temacie.

Zgodnie z Regulaminem Dogo, powinnaś udzielić mi reprymendy na PW :)

Temat ten jest dość rozległy i dotyczy wielu kwestii i nie uważam, żeby nasza wymiana zdań była nie na temat. Forum jest stworzone po to aby wymieniać swoje zdanie na różne tematy, temat chamstwa wobec psiarzy zwykle dotyczy agresji psów, bądź ignorancji właścicieli.
Nie czuję sie zaczepiana przez Psa Pustyni, wyraził swoje zdanie jasno i kulturalnie więc w czym problem?
Kto szuka dziury w całym ten ją zwykle znajdzie.

Posted

Magda25 napisał(a):
Zgodnie z Regulaminem Dogo, powinnaś udzielić mi reprymendy na PW :)

Temat ten jest dość rozległy i dotyczy wielu kwestii i nie uważam, żeby nasza wymiana zdań była nie na temat. Forum jest stworzone po to aby wymieniać swoje zdanie na różne tematy, temat chamstwa wobec psiarzy zwykle dotyczy agresji psów, bądź ignorancji właścicieli.
Nie czuję sie zaczepiana przez Psa Pustyni, wyraził swoje zdanie jasno i kulturalnie więc w czym problem?
Kto szuka dziury w całym ten ją zwykle znajdzie.


Tak, a Wasza rozmowa wyglądała jak ćwieranie wróbelków na wiosnę. No cóż, nie ma co zaśmiecać wątku - niektórzy ludzie widzą tylko swoją rację. Pozdrawiam :)

Posted

CarolineS napisał(a):
No to ja zaproszę na wcześniejszą stronę tam się świeżo pojawiła historia z joleckiem której chyba nie zauważyłyście :D


A, no jak nie zauważyliście, pewnie że zauważyliście ;) Pożyczę Ci mojego tatę, który potrafi takie dziecko odprowadzić na policję, bo przecież jest zbyt małe, żeby chodzić bez opieki ;) Dzięki jego interwencjom i dzwonieniu na policję i straż miejską np. kiedy dzieci po 22 biegają sobie po ulicy bądź właśne wychodzą z psami itd., część matek puszczających dzieci luzem - a niech się pobawią - dostała mandaty ;) I się skończyło ;)

Posted

ladySwallow napisał(a):
A, no jak nie zauważyliście, pewnie że zauważyliście ;) Pożyczę Ci mojego tatę, który potrafi takie dziecko odprowadzić na policję, bo przecież jest zbyt małe, żeby chodzić bez opieki ;) Dzięki jego interwencjom i dzwonieniu na policję i straż miejską np. kiedy dzieci po 22 biegają sobie po ulicy bądź właśne wychodzą z psami itd., część matek puszczających dzieci luzem - a niech się pobawią - dostała mandaty ;) I się skończyło ;)

Samochodu wam jeszcze nikt nie podpalił za to? (tak oczywiście w temacie ten Twój post sie utrzymuje)
W niektórych krajach dzieci w ogóle nie mogą wyprowadzać psów bez opieki osoby dorosłej. Niestety w naszym kraju jeszcze nikt nie wpadł na ten genialny pomysł

Posted

Taa, tylko ciekawe kto by chodził z moim psem, bo wedle prawa nadal jestem dzieckiem, wg mnie przepis że dzieci i młodzież do 18 nie może chodzić z psem jest głupotą, bo to co kto ma w głowie nie zawsze zależy od wieku. Zresztą zdarzają się też ogarnięte 13 latki, na wymarciu, ale jeszcze są.
CarolineS, znamy ten typ ludzia ;p Pamętaj, Twój pies to nie jolecek, więc jest głupi a Ty też :D <joke> Sama się nasłuchałam o tym jaka to ja jestem delikatnie mówiąc niemądra, bo nie chcę na środku chodnika zapoznać ze sobą dwóch dominujących samców.

A jak dzisiaj tata zawoził mnie do szkoły, to wbiegł nam dosłownie pies pod samochód(biegł za drugim psem, który zdążył przebiec bezpiecznie). Tata nie przekroczył dozwolonej prędkości czy coś, ale wyhamować nie zdążył. Myślałam, że tam padnę na zawał... nie mogę się otrząsnąć. Jeszcze facet (prawdopodobnie właściciel) wygłosił nam opieprz, że jesteśmy mordercami i ciągle mu zwierzęta potrącamy... ludzie ogarnijcie sie i pilnujcie zwierząt, a nie zwalacie winę za własne błędny na cały świat ;/

Posted

[quote name='HelloKally']
A jak dzisiaj tata zawoził mnie do szkoły, to wbiegł nam dosłownie pies pod samochód(biegł za drugim psem, który zdążył przebiec bezpiecznie). Tata nie przekroczył dozwolonej prędkości czy coś, ale wyhamować nie zdążył. Myślałam, że tam padnę na zawał... nie mogę się otrząsnąć. Jeszcze facet (prawdopodobnie właściciel) wygłosił nam opieprz, że jesteśmy mordercami i ciągle mu zwierzęta potrącamy... ludzie ogarnijcie sie i pilnujcie zwierząt, a nie zwalacie winę za własne błędny na cały świat ;/

Ciągle? o.O

Posted

CarolineS, 4 latka SAMA z psem biega po osiedlu? ;o

HelloKally, gdybym ja nie wychodziła z moim psem (mam 13 lat), to nikt by nie wychodził.. No, np. moja kolezanka ma ONka, wychodzi z nim tylko na 15 minut w jedno określone miejsce, bo dalej to niee, bo pies ja pociągnie, bo zobaczy kota.. To już jest chore. Wychodzić z psem nad którym się nie ma kompletnie kontroli..

Posted

Gosia, tak sama, dopiero na podwórku spotyka koleżanki i z nimi chodzi.

To jest zdecydowanie chore, ona nie ogarnia, że jeżeli sytuacja tak wygląda to powinna coś z psem zrobić, wyszkolić?

Posted

Niestety nie, pomimo że to był peugot 206 (więc niezbyt wielki samochód) psiak nie przeżył, miał podobno dużo obrażeń wew. i został uśpiony. Przynajmniej tyle się na popołudniowym spacerze dowiedziałam, od koleżanki, która jest sąsiadką właściciela. Szkoda psiaka, normalnie zbiera mi się na płacz.

Ciągle, bo często te jego psy wybiegają na szosę a na tamtym odcinku potrafią tak popylac tirówki że szok... a że my się napatoczyliśmy to nasza wina i to my jesteśmy mordercami.

Gosia ja mam waśnie podobną sytuacje dlatego uważam, że młodzieży nie powinno się zabraniać wychodzenia z psem, Bo moim obowiązkiem jest dbać o Rudziela, a moi rodzice mogą go wyprowadzić, jak ja jestem w szpitalu, na koloniach czy w podobnej sytuacji.

Posted

[quote name='ladySwallow']Magda, przeszkadza mi Wasza dyskusja, bo dogo robi się wielkim śmietnikiem, na którym każdy tylko potrafi tylko wyrażać swoje zdanie - zawsze niezgodnie z tematem. Pies Pustyni powinien napisać Ci PW w sprawie wychowania Twojego psa, jak i Ty nie powinnas reagować na jego zaczepki, wczoraj się nie urodziłaś. To nie jest fotoblog, jeśli nie zauważyłaś, tylko temat o chamstwie psiarzy. Jedyna zgodność z tematem polega na tym, że chamstwo to jest pięknie prezentowane w tym temacie. Od psiarza do psiarza. Poza tym - kłótnie i OT są w wątkach karane przez moderatorów. To tyle w tym temacie.

Napisalas cztery czy piec postow po kolei nie majacych nic wspolnego z tematem,wiec daruj sobie takie uwagi.
Nie zauwazylem tu klotni ani wspominki o fotoblogu...chyba,ze dogoblog i fotoblog to to samo. Jesli tak,to przepraszam.

Magda25 ,dzieki za tytul. O agresji dziedziczonej slyszalem ba, znalem takiego dobermana,od szczeniaka do smierci (ze starosci). Pies podporzadkowany przewodnikowi,nawet taki,moze nad tym panowac.
pozdro

Posted

Magda25 napisał(a):
Samochodu wam jeszcze nikt nie podpalił za to? (tak oczywiście w temacie ten Twój post sie utrzymuje)
W niektórych krajach dzieci w ogóle nie mogą wyprowadzać psów bez opieki osoby dorosłej. Niestety w naszym kraju jeszcze nikt nie wpadł na ten genialny pomysł


W Polsce obowiązują przepisy, które mówią dość wyraźnie, że dziecko do lat 7 nie może pozostawać bez opieki osoby powyżej 10 roku życia (art. 43. Prawo o ruchu drogowym). Jest również przepis z kodeksu wykroczeń, ale tu specem nie jestem, więc mogę nie przytoczyć dokładnie. W każdym razie ta dziewcynka z joleckiem kiedyś może faktycznie trafić na posterunek i oby jej spacelki z pieskiem nie skończyły się gorzej :shake: A rodzice... no comment. Albo comment: nie dość, że małego buraka wychowują, to jeszcze puszczają samopas- nie da się tego inaczej nazwać jak tylko bezdenną głupotą.

Posted

A ja znowu spotkałam dwa wyzły co chciały do nas podbiec, a włascicieli nie widziałam. Zreszta nie rozgladałam sie specjalnie bo chciałam jak najszybciej odejsc z Hadarem ale nie słyszałam zeby je ktos odwoływał

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...