Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marmara_19 napisał(a):
zauwaz,ze peis tego faceta byl na smyczy a nugat byl bez opieki, tj wyrwal sie..a to zmienia bardzo sytuacje...

Z tego co potrafie wywnioskować z opowiadań mojej mamy, to mogł oddejśc z tym psem i nie prowokwać do dalszych zgrzytów. Marmara ja też bym tak zaregowała, ale wybacz nie waliłabym cudzego psa do utraty przytomności, TO JEST DLA MNIE CHORE, a zarazem straszine przykre, ze w Polsce dzieją sie takie rzeczy ...

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

masakra co się dzieje w tym kraju :shake:

Facet pobił Ci psa i zgłoś to na policje...tym bardziej że z tego co piszesz to nie miał za specjalnych powodów żeby to zrobić...nie groziło mu jakieś poważne pogryzienie czy coś w tym stylu...

Posted

niby mas zracje... kazdy zclowiek ma inna sile i inny prog "nerwowy", rownie dobrze Twoja mama mogla odejsc w inna strone itp itd... nie ma co gdybac.. Wy powinniscie sie otwarcie przyznac do etgo, ze peis sie wyrwal ale tym samymm domagac sie ukarania tamtego za az taka obrone swojego psa.. dla osoby postronnej takie cos moze wygladac " pies sie wyrwal, tamten bronil, ty dostaniesz mandat za psa luzem a tamten nic bo bronil swojego" - to tak na chlodno...

Posted

[quote name='Rinuś']masakra co się dzieje w tym kraju :shake:

Facet pobił Ci psa i zgłoś to na policje...tym bardziej że z tego co piszesz to nie miał za specjalnych powodów żeby to zrobić...nie groziło mu jakieś poważne pogryzienie czy coś w tym stylu...

facet mial powody... do jego psa na smyzcy podbiegl wiekszy peis... bronil swojego lub wolal sam go uskzodzic zbey odszedl zeby ejgo peis wiekszej krzywdy mu nie wyrzadzil i tym smaym sam nei zostal uskzodzony...

juz wiewle osob tu psialo, ze woli obcego psa "kopnac" nizeli mialyby pozwolic aby ich psy same sie rozprawily z psem, ktory podszedl..

Posted

[quote name='marmara_19']facet mial powody... do jego psa na smyzcy podbiegl wiekszy peis... bronil swojego lub wolal sam go uskzodzic zbey odszedl zeby ejgo peis wiekszej krzywdy mu nie wyrzadzil i tym smaym sam nei zostal uskzodzony...

juz wiewle osob tu psialo, ze woli obcego psa "kopnac" nizeli mialyby pozwolic aby ich psy same sie rozprawily z psem, ktory podszedl..
Co innego obronić psa a co innego doprowadzić drugiego psa do utraty przytomności i krwotoku z głowy...


ps.możesz pisać normalnie bo ciężko się czyta taki bełkot...

Posted

mindgame napisał(a):
a czy przypadkiem Nugatowa nie napisała ze jej pies juz wracał i tamten sie na niego rzucil?

Właśnie- zrozumiałam, że Nugat już się wracał (czyli zrezygnował z dopadnięcia tamtego psa?), a facet mu przyłożył mimo wszystko.
A Nugat miał kaganiec czy był bez?

Posted

mindgame napisał(a):
a czy przypadkiem Nugatowa nie napisała ze jej pies juz wracał i tamten sie na niego rzucil?


Rzucil nie rzucil ale gosc mogl sobie nie zyczyc tamtego psa przy swoim...
okrutne ale prawdziwe Dżoka od małego dre z Owczarkopodobnym czarnym PSEM Gdy tamten sie wyrwie wlascicielowi (UWAGA WYCHODZI Z NIM 6 letnie dziecko w poludnie.) wole czymsc rzucic lub kopnac tamtego psa niz dac go Dżoce zagryzc. Tez bym bronil swojego psa. moze nie w az taki sposob jak pan z latarka ale bronil.

Posted

mindgame napisał(a):
a czy przypadkiem Nugatowa nie napisała ze jej pies juz wracał i tamten sie na niego rzucil?

jak sie rzucil jak byl na smyczy....
madziasto4 napisał(a):
Właśnie- zrozumiałam, że Nugat już się wracał (czyli zrezygnował z dopadnięcia tamtego psa?), a facet mu przyłożył mimo wszystko.
A Nugat miał kaganiec czy był bez?

...hmm...tu trzeba poznac dokladnie szczegoly zeby dojsc do czegokolwiek...........:shake:

Posted

Słuchajcie wszyscy macie racje, gdybym byla na spacerze nie byloby takiego zdarzenia, stało jak się stało, po stronie prawa raczej nie mam szans, bo to był brak kontroli nad psem. Ale jeżeli chodzi o strone humanitarne i moralne to uważam, to za irracjonalne :shake::angryy::-(Nie było czasu na myślenie i na rozmyślanie trzeba bylo Nugala ratować ....

Aha tak zrezygnowal z ataku dopoki sznaucer sie nie odwinął i był na smyczy .........., to wtedy byl juz atak, wtedy go zacząl okładać latarką.Rzeczywiście nie jednoznacznie się wyraziłam.
Sprobuje zalatwic tą sprawę polubownie, choć przyznam szczerze ze targaja we mnie złe emocje. Musze chyba ochłonać. Jeden i drugi mial smycz, tylko ze Nugat wyrwał sie ze smycza, jeden i drugi nie miał kagańca. Nigdy mi się takie sytuacje nie zdazały,jeszcze nie miałam takiego problemu.
Mimo wszystko bardzo dziękuje Wam za takie zdrowe podejście

Posted

mindgame napisał(a):
a czy przypadkiem Nugatowa nie napisała ze jej pies juz wracał i tamten sie na niego rzucil?

jak sie rzucil jak byl na smyczy....
madziasto4 napisał(a):
Właśnie- zrozumiałam, że Nugat już się wracał (czyli zrezygnował z dopadnięcia tamtego psa?), a facet mu przyłożył mimo wszystko.
A Nugat miał kaganiec czy był bez?

...hmm...tu trzeba poznac dokladnie szczegoly zeby dojsc do czegokolwiek...........:shake:

Posted

czyli twoj nugat oberwal od tego goscia? chyba dobrze zrozumialam?
słuchaj nie popusc tego nie wiem co ci napisac szkoda ze od razu nie zawiadomiliscie policji albo strazy miejskiej ale na pewno tutaj ktos ci doradzi i wierze ze ten bydlak za to zaplaci!!!trzymam kciuki

Posted

darunia-puma napisał(a):
czyli twoj nugat oberwal od tego goscia? chyba dobrze zrozumialam?
słuchaj nie popusc tego nie wiem co ci napisac szkoda ze od razu nie zawiadomiliscie policji albo strazy miejskiej ale na pewno tutaj ktos ci doradzi i wierze ze ten bydlak za to zaplaci!!!trzymam kciuki


Nugatowie a postawcie sie w pozycji tamtego goscia?
Atakuje Waszego psa znienawidzony pies z doswiadczenia wiem ze sznaucery to zaciete bestie i łatwo nie popuszczaja Lepiej bylo dac zagryzc Nugata?
Osoba nieradzaca sobie z duzym psem nie powinna z nim wychodzic .

Posted

[quote name='Volt']
Osoba nieradzaca sobie z duzym psem nie powinna z nim wychodzic .
To Nugatowa miała wstać chora z łóżka tak ? :shake:
czasami są takie sytuacje kiedy nie można znaleźć innego wyjścia...

Posted

volt masz racje wiesz ja jak przeczytalam pierwszy post nugatowej to we mnie sie krew zagotowala ale po chwili kiedy mi przeszlo to stawiajac sie na miejscu goscia to tez bym bronila swoich psow przed innym co nie zmienia faktu ze nie musial robic mu takiej krzywdy wystarczylo psa odepchnac (jakkolwiek mialoby to wygladac)zalezy wszystko od sytuacji w jakiej sie znajdziemy

Posted

Słuchajcie macie rację, stało sie jak się stało nie ma co gdybać.
W tym momencie dla mnie zdrowie psa jest najważniejsze.
Dziękować Bogu, że to nie skończyło się silniejszym urazem.

Posted

no niestety...mama juz wie, ze nie da rady go utzrymac wiec nie moze z nim wychodzic...ja niestety jak sie rozchorowalam (mialam przez tydzien prawoe 40st goraczki) ubieralam sie jak na alaske i wychodzilam na chwilek z psem...bo nie puscilabym malej siostry ani sasiadki z nim...za duze ryzyko...

Posted

[quote name='Rinuś']To Nugatowa miała wstać chora z łóżka tak ? :shake:
czasami są takie sytuacje kiedy nie można znaleźć innego wyjścia...


ja chodzilem z Dżoką z goraczka 39,7 ....

Posted

[quote name='Volt']ja chodzilem z Dżoką z goraczka 39,7 ....
a jakby leżała w szpitalu to też ma wstawać z łóżka żeby jechać do domu i wyjść z psem ? :cool3:

Guest Mrzewinska
Posted

Gdy trzymaną na smyczy mlodziutka drobną suke bokserke zaatakowal bardzo na serio samiec husky, wlasciciel bokserki chcial kopnieciem odrzucic atakujace zwierze. Trafil tak, ze zabil na miejscu atakujacego psa. Zwyczajnym butem, letnim, nie jakims wojskowym. I naprawde - widzialam to i nie zapomne - on chcial odtracic, nie zabic. Trafil pechowo, choc nie mial takiego zamiaru. To bylo pare krokow od lecznicy, ale juz wet. nic nie mogl pomoc. Kiedy czlowiek broni wlasnego zwierzecia, nie bedzie sie zastanawiac, jak by temu drugiemu ostroznie i delikatnie wyperswadowac atak. Zwlaszcza gdy ten drugi pies jest wiekszy. Wlasciciel huskiego nawet nie probowal wnosic sprawy, bo kazdy sąd stanie po stronie wlasciciela psa trzymanego caly czas na smyczy, w sytuacji gdy drugi pies wyrwal sie wlascicielowi i dolatywal zeby zaatakowac.

Zofia

Posted

Rinuś zakończmy tą dyskujse, anuczka na przyszłośc jest mama z psmai nie wychodzi i kropka.
Dziekuje Wam za pomoc jeszcze muszę ochłonąć. To moje oczko w glowie i dlatego tak reaguje :loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...