Rinuś Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='olekg18']Rinuś-akurat Cekina żal ci nie musi być :) a mnie to nie obchodzi co to za pies,tylko jak jego "opiekun" się nim opiekuje... każdego psa jest mi żal ,który jest w nieodpowiednich rękach... a co tutaj ma to że to jest Cekin to Ciebie nie rozumiem :roll: Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 ojj Olek, alez musi musi.. w koncu prawie codziennie sie z wlasnym psem bije, kopie go a on zjada moje stopy wszczesliwie merdajac ogonkiem;p albo pozera mi cale rece w momencie kiedy ja mu uszy odgryzam;p Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='Rinuś']nooo teraz możesz sie wymigiwać...tamten post napisałaś serio i to dało się odczuć...a o głodzeniu psa to nikt Ci nie uwierzy :) jak nie umiesz używać kolczatki to jej nie zakładaj :shake: hmm a mzoe Ty nie wiesz jak kolczatki uzywac? moze mi powiesz jak wiesz lepiej jak dusilam swojego psa i jak "dostal" z glana?? coo? Quote
Rinuś Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='marmara_19']hmm a mzoe Ty nie wiesz jak kolczatki uzywac? moze mi powiesz jak wiesz lepiej jak dusilam swojego psa i jak "dostal" z glana?? coo? Faktycznie nie wiem jak używać kolczatki,bo moje psy nie musiały w nich chodzić ponieważ radziłam sobie innym sposobem :) bo psa to trzeba sobie wychować ;) Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 no wlasnie, my tez radzimy sobie bez kolczatki.. aczkolwiek czasami zakladam i uzywam w taki spsoob jaki dziala na mojego psa... biorac pod uwage,ze kolczatka ta jest hmm jak nie kolczatka, do etgo uzywana w sposob o wiele lagodniejszy niz powinna.. to wiesz.. ludzie z psami w ipo powinni zostac uspieni jak spa potrafia z kolcy porzadnych b. mocno strzelic.. lol i piszesz, ze kolcy nei zuywalas.. ale psialas gdzies o dlawiku, ktory w calym swym zastosowaniu nieodpowiednim itp dziala o wiele gorzej na psa niz kolczatka z tego wzgledu, ze niszczy psu krtan;) o mojego psa sie nie mart, to ,ze go podnioslam na kolcach nie znaczy, ze sie nad nim znecam, a "dostal z glana" nie oznazca, ze go kopnelam.. zapraszam do galeri tu albo na innym forum to zobaczysz jak sie nad wlasnym psem znecam, jaki on biedny i jak doemnie cuieka szczegolnie podczas cwieczen;) Quote
Rinuś Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='marmara_19']no wlasnie, my tez radzimy sobie bez kolczatki.. aczkolwiek czasami zakladam i uzywam w taki spsoob jaki dziala na mojego psa... biorac pod uwage,ze kolczatka ta jest hmm jak nie kolczatka, do etgo uzywana w sposob o wiele lagodniejszy niz powinna.. to wiesz.. ludzie z psami w ipo powinni zostac uspieni jak spa potrafia z kolcy porzadnych b. mocno strzelic.. lol i piszesz, ze kolcy nei zuywalas.. ale psialas gdzies o dlawiku, ktory w calym swym zastosowaniu nieodpowiednim itp dziala o wiele gorzej na psa niz kolczatka z tego wzgledu, ze niszczy psu krtan;) o mojego psa sie nie mart, to ,ze go podnioslam na kolcach nie znaczy, ze sie nad nim znecam, a "dostal z glana" nie oznazca, ze go kopnelam.. zapraszam do galeri tu albo na innym forum to zobaczysz jak sie nad wlasnym psem znecam, jaki on biedny i jak doemnie cuieka szczegolnie podczas cwieczen;) Ja już nawet nie chcę wiedzieć jak Ty używasz tej kolczatki i jak "glanujesz" swojego psa... dławik w przypadku mojego psa był koniecznością,ale tylko jak szliśmy na krótki spacer bo wtedy spotykaliśmy sporo psów...od kolczatki miał rany więc zrezygnowaliśmy z tego... wybacz ale do Waszej galerii ani na inne forum nie wpadnę bo nie mam takiej ochoty :shake: Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 i sama sobie zaprzeczasz... jednak zuywalas kolczatki dla psa.. widac niebzyt dobrze i nieodpowiedniej skoro ranila psa... tak wiec gratuluje... lol ide sie poznecac nad moim biednym psem... Quote
Rinuś Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='marmara_19']i sama sobie zaprzeczasz... jednak zuywalas kolczatki dla psa.. widac niebzyt dobrze i nieodpowiedniej skoro ranila psa... tak wiec gratuluje... lol ide sie poznecac nad moim biednym psem... jeśli jednorazowe założenie kolczatki nazywasz używaniem to ok :p miał bardzo krótką sierść na szyi i strasznie na niej ciągnął...ale nie wieszałam go na niej ani nie podnosiłam do góry... Quote
madziasto4 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 marmara- mam prośbę- pisz dokładniej, bo mam problemy z odczytaniem Twoich postów... Quote
olekg89 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Jaki był sens używania kolczatki skoro pies na niej ciągnął? Quote
Rinuś Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='olekg18']Jaki był sens używania kolczatki skoro pies na niej ciągnął? Drogi Olku :) cofamy się do podstawówki i uczymy się czytać ze zrozumieniem :) Quote
akodirka Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 aj Rinuś, Rinuś, tak wszystkich zaganiasz do nauki czytania ze zrozumieniem a sama sobie do konca nie radzisz z tym, Marmara_19 pisała, ze CZASEM zakłada kolczatkę i ze zdazylo sie podniesc na niej psa, ale to nie znaczy, że zakłada ją codziennie i "wiesza" na niej swojego psa na kazdym spacerze, tym bardziej, ze zadnej krwi czy ran po tym nie było(a siersc mogla "zamortyzować ból" dla psa, ktorego pewnie wcale nie poczul)... (chyba, ze to ja nie potrafię interpretować wypowiedzi...) Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='akodinka']aj Rinuś, Rinuś, tak wszystkich zaganiasz do nauki czytania ze zrozumieniem a sama sobie do konca nie radzisz z tym, Marmara_19 pisała, ze CZASEM zakłada kolczatkę i ze zdazylo sie podniesc na niej psa, ale to nie znaczy, że zakłada ją codziennie i "wiesza" na niej swojego psa na kazdym spacerze, tym bardziej, ze zadnej krwi czy ran po tym nie było(a siersc mogla "zamortyzować ból" dla psa, ktorego pewnie wcale nie poczul)... (chyba, ze to ja nie potrafię interpretować wypowiedzi...) brawo za czytanie ze zrozumieniem i nie dopowiadania sobie roznych rzeczy oraz za nie branie wszystkiego zbyt powaznie;) Quote
Rinuś Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='akodinka']aj Rinuś, Rinuś, tak wszystkich zaganiasz do nauki czytania ze zrozumieniem a sama sobie do konca nie radzisz z tym, Marmara_19 pisała, ze CZASEM zakłada kolczatkę i ze zdazylo sie podniesc na niej psa, ale to nie znaczy, że zakłada ją codziennie i "wiesza" na niej swojego psa na kazdym spacerze, tym bardziej, ze zadnej krwi czy ran po tym nie było(a siersc mogla "zamortyzować ból" dla psa, ktorego pewnie wcale nie poczul)... (chyba, ze to ja nie potrafię interpretować wypowiedzi...) Już ja sobie radzę :) ale ja też nie napisałam,że ona wiecznie wiesza na niej psa... ale przeczytaj post Marmary... "bo psa na kolcach wlasnego dusilam.. i nawet z glana dostal jak za bardzo fikal do psa za plotem.." po prostu cud miód :p Quote
sacred PIRANHA Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 hihihi na tym watku to chyba zawsze beda nieporozumienia:) Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 tiaaaa bo grona wzajemnej adoracji zawsze szukaja oakzji do krzyczenia.. krzycza byle jak najglosniej nie wiedzac o co chodzi;) przyklad tego osttanimi dniami mielismy dobry;p Quote
olekg89 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Ta Rinuś nawet niewie o jakiego psa chodzi hahaha pewnie myśli ,ze to cziłka hahah Quote
akodirka Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='Rinuś']Już ja sobie radzę :) ale ja też nie napisałam,że ona wiecznie wiesza na niej psa... ale przeczytaj post Marmary... "bo psa na kolcach wlasnego dusilam.. i nawet z glana dostal jak za bardzo fikal do psa za plotem.." po prostu cud miód :p oj... nie napisałaś tego, ale z tonu Twojej wypowiedzi mozna bylo to wywniaskawać, :roll: ale to chyba nie mialo znaczyc, ze trzymala swojego psa w powietrzu przez 10 czy 30min. i glanowała go setki razy, zreszta wydaje mi sie, ze to jest nawiazanie do tego, co bylo pisane odnosnie wyzwisk do psów, ze ktoś przerobi swego psa na chamburgera a inny wyrzuci przez okno(gdy przebywa na dworze gdzie nie ma okien(to akurat bylam ja)) a kto inny nazywa swego psa idiota, ale tak naprawde to nie mają zapędów sadystycznych i nie chca zrobic krzywdy swoim psom, bo gdyby Marmara napisała to w troche inny sposob to by to tak strasznie nie wyglądał... zresztą Rinuś nikt tu na forum nie jest święty, Ty takze, więc nie czepiajmy się o byle co, tylko po to, by wyładować swoją złość na kimś lub z innego powodu, bo to mozna podciagnac do czepiania sie o byle psia koopke(czyt. goowno) ;) Quote
Nugatowa Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Nie wytrzymałam i muszę tu napisać to co teraz mi się w głowie kotłuje, może będzie to pisane pod wpływem impulsu, ale poprostu w GLOWIE mi sie to nie mieści. Z racji, że jestem chora,moja mama wyszła na chwilkę z Nugalem. Wspomne, ze jest mała dośc filigranową osobą, a dorosły anglik waże ponad 30 kg. Jak już wracali oczywiście przed nimi wylazł mój znienawidzony facet :angryy::angryy::angryy:ze sznaucerem, z którym Nugat sie nie znosi, (od chwili kiedy ten sredniak sie na niego rzucił, z reszta nic dziwnego o malego zero socjalizacji , 1 spacer dziennie i siedzenie w domu całe boże dnie .......LUDZIE MI SIĘ TO W GŁOWIE NIE MIEŚCI !!!!!:angryy:) Mama nie utrzymała Nugata i wyrwał sie do tego smaca , oczywiście z tego co slyszałam to burczeli , mama krzykneła i Nugat miał się juz wrócić, kiedy sznaucer się nie odwinął i rzucił się do gardła, i dawaj JATKA, facet wpieprzył mu :placz::placz:4 razy wielką latarką( z rezstą kto normalny popoludniu chodzi z latarką :-o) , potem juz nawet z opowiadań nie wiem co się działo, upadł na ziemie calym ciałem, nim mama go zdążyła podnieść, krew lała się ciurkiem z tyłu głowy. Ewidentnie na moment stracił przytomnośc, może go zamroczyło ale wyglądało to bardzo nieciekawie bo aż na drugim końcu ulicy było slychać skowyt :angryy::placz::-(Usłyszała jedynie pytanie z grubiańskim uśmieszkiem - " Niech Pani sprawdzi, czy jest cały ?!?!?!?!?!?!?!?!?" :angryy: W rezultacie skończyło się wstrząsnieniem mózgu ale nie groźnym, raną szytą na głebokość 2 cm, wraz z uszkodzeniem mieśnia i łysym plackiem na głowie. I z pewnościa ja tego tak nie zostawie......................... Quote
Bzikowa Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Wpieprzył TWOJEMU PSU chociaż to jego pies się rzucił ?! :angryy: Uch, ja też bym tego nie zostawiła tak.. Naprawdę tracę wiarę w 'psiarzy' jak czytam o takich incydentach... Ech... Quote
BeataSabra Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Nugatowa napisał(a):Nie wytrzymałam i muszę tu napisać to co teraz mi się w głowie kotłuje, może będzie to pisane pod wpływem impulsu, ale poprostu w GLOWIE mi sie to nie mieści. Z racji, że jestem chora,moja mama wyszła na chwilkę z Nugalem. Wspomne, ze jest mała dośc filigranową osobą, a dorosły anglik waże ponad 30 kg. Jak już wracali oczywiście przed nimi wylazł mój znienawidzony facet :angryy::angryy::angryy:ze sznaucerem, z którym Nugat sie nie znosi, (od chwili kiedy ten sredniak sie na niego rzucił, z reszta nic dziwnego o malego zero socjalizacji , 1 spacer dziennie i siedzenie w domu całe boże dnie .......LUDZIE MI SIĘ TO W GŁOWIE NIE MIEŚCI !!!!!:angryy:) Mama nie utrzymała Nugata i wyrwał sie do tego smaca , oczywiście z tego co slyszałam to burczeli , mama krzykneła i Nugat miał się juz wrócić, kiedy sznaucer się nie odwinął i rzucił się do gardła, i dawaj JATKA, facet wpieprzył mu :placz::placz:4 razy wielką latarką( z rezstą kto normalny popoludniu chodzi z latarką :-o) , potem juz nawet z opowiadań nie wiem co się działo, upadł na ziemie calym ciałem, nim mama go zdążyła podnieść, krew lała się ciurkiem z tyłu głowy. Ewidentnie na moment stracił przytomnośc, może go zamroczyło ale wyglądało to bardzo nieciekawie bo aż na drugim końcu ulicy było slychać skowyt :angryy::placz::-(Usłyszała jedynie pytanie z grubiańskim uśmieszkiem - " Niech Pani sprawdzi, czy jest cały ?!?!?!?!?!?!?!?!?" :angryy: W rezultacie skończyło się wstrząsnieniem mózgu ale nie groźnym, raną szytą na głebokość 2 cm, wraz z uszkodzeniem mieśnia i łysym plackiem na głowie. I z pewnościa ja tego tak nie zostawie......................... Zgłosiliście sprawe na policje ?? Macie obdukcje od weta?? Miał RTG czaszki?? Mam nadzieje że Nugatowi nie pozostanie żaden ślad ......Uraz głowy może mieć skutki do konca życia.... Quote
sacred PIRANHA Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 o matko! na policje koniecznie, obdukcja weta, rachunek za leczenie...sad! Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 ojj przykre... ale po zcesci nie dziwie sie gosciowi..., ze Twojemu psy przywalil jak ten podbiegl do jego psa i tym barzdiej jak sie wyrwal Twojej mamie.... Wy powinniscie poneisc konsekwencje za niesprawowanie nad psem calkowitej kontroli a gosc za to co zrobil.. Quote
marmara_19 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Bzikowa napisał(a):Wpieprzył TWOJEMU PSU chociaż to jego pies się rzucił ?! :angryy: Uch, ja też bym tego nie zostawiła tak.. Naprawdę tracę wiarę w 'psiarzy' jak czytam o takich incydentach... Ech... zauwaz,ze peis tego faceta byl na smyczy a nugat byl bez opieki, tj wyrwal sie..a to zmienia bardzo sytuacje... Quote
Nugatowa Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Bzikowa napisał(a):Wpieprzył TWOJEMU PSU chociaż to jego pies się rzucił ?! :angryy: Uch, ja też bym tego nie zostawiła tak.. Naprawdę tracę wiarę w 'psiarzy' jak czytam o takich incydentach... Ech... BeataSabra napisał(a):Zgłosiliście sprawe na policje ?? Macie obdukcje od weta?? Miał RTG czaszki?? Mam nadzieje że Nugatowi nie pozostanie żaden ślad ......Uraz głowy może mieć skutki do konca życia.... Wszystko mam, zaswiadczenie, fakture i obdukcje. Jedynie czego sie boję, to to, że Nugat też sie stawiał :-(:-( od zawsze drą koty i miał podstawie by sie bronić, ale aż tak :-o:-o:-o:-(przecież to nie humanitarne. Obawiam sie jeszcze, że może się mscic, podstawiając jchoćby trutke i po psie:-(jak oddam sprawe na drogę prawną ? Pomożcie mi, jak mam się zachować Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.