Bzikowa Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 zaba14 napisał(a):Bzikowa wiec nie masz problemow z psem, nie pozwalasz mu szczekac rano wiec jest ok, ja juz pisalam jak jest poludnie to niech psy sobie szczekaja przy zabawie, ale nie bez czynnie leza na balkonie i szczekaja z nudow, czasem mozna nawet sie wystraszyc, takie szczekanie nie jest uzasadnione a ten pies o ktorym ja pisze moze lezec na tym balkonie od 7 rano i szczekac :angryy: co jest naprawde wkurzające, człwiek chce sie wyspac a o 7 ma pobudke bo idiota wystawil psa na balkon :angryy: i za co ja mam lubic tego psa i tego człowieka? nie mam powodow.. ;) i nie musze lubic kazdego czworonoga. Ja bym do tego podeszla inaczej. Pies się drze bo jest niewychowany, nie lubię więc właścicieli którzy do tego dopuszczają. Pies jest mi w tym momencie obojętny, a nawet trochę mi żal zwierzaka chociaż jego zachowanie mnie irytuje. Ale ja bym tego nie nazwała "nie lubieniem psa". To takie trochę... infantylne. zaba14 napisał(a): Visenna usprawiedliwiasz psa, a jesli pies zaatakowałby dziecko bez powodu,maluch poniuslby straszne rany, blizny ktore bedzie mial do konca zycia, tez bys powiedziala ze pies miał powod? Od kiedy to pies jest wazniejszy od człowieka? Nie przesadzajmy, jesli pies jest agresywny to ma byc trzymany w odpowiednich rekach, jesli wlasciciel takiego psa nie umie nad nim zapanowac to nalezy psa uspic i koniec. Żaden pies nie atakuje bez powodu ! Może w Twoich oczach powód nie istnieje - w psa mniemaniu - istnieje i to dość wyraźny. Człowiek jest za zwierzę odpowiedzialny i jesli pies jest po przejsciach,zle wychowany , agresywny to wlasciciel musi podjąc takie kroki zeby psa unieszkodliwic i wychować. "Jesli wlasciciel nie umie zapanowc to uspic i koniec" - :-o Odebrać właścicielowi, ale dlaczego zaraz uśpić? Nikt nie mówi, ze "pies jest ważniejszy od człowieka" ale to ze pies kogoś pogryzł to nie znaczy, ze jest od razu do uśpienia, należy go zlinczować i ukamieniować... Proszę, nie uczłowieczajmy psów! Ja np bardzo lubię psa który prawie wygryzł mojemu oko. Pies rzeczywiscie agresywny ale w tym przypadku to nie była wina właścicielki psa tylko po prostu wypadek. W ogole piszecie, ze nie lubicie niewychowanych psów ;) To trochę dziwne, jak byście w takim razie postępowały z psem wziętym ze schronu, który z pewnością wychowany nie jest? :lol: Powiedziałybyście, że jest niewychowany więc be? Mam wrażenie, ze zyjecie w jakiejs idyllicznej krainie pośród jakichs cholernych troskliwych misiów... Psy się nie rodzą wychowane i ułożone. Od czlowieka zależy czy pies się takim stanie i już. Wg mnie to ze moj pies drze sie kiedy jest nakręcony to nie jest żaden objaw złego wychowania, jest po prostu... PSEM :loveu::loveu:. P.S Może weźmy sobie do serca radę Pani Mrzewińskiej.. mniej agresji :evil_lol: Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='marmara_19']sa tu osoby, ktore po prostu lubia pyszczyc.. ale same nie rozumieja dlaczego innym nie podoba sie fakt , ze lagodny lab sam podhcodiz do inengo psa a ludzie sie dziwia i maja pretensje (Rinus mam na mysli).... calkowicie rozumiem moon, byla opsiana dokladna sytuacja itp wiec nie wiem po co ktos przeszedl na zupelnie inny ba\rdzo ogolny temat.. emocje dziewczyne poniosly, przyznala sie.. i tyle... a co tu ma do tego podchodzenie mojego psa do innych psów?ja nad swoim psem panuję... to jest temat zamknięty więc nie zaczynaj na nowo...bo Ty potrafisz tylko coś napisać i sobie pójść a po Twoim nieprzemyślanym poście rozwija się dziwna dyskusja,po czym pojawiasz się kilka dni później i zaczynasz na nowo :shake:' Quote
sacred PIRANHA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 co do podchodzenia lagodnych psow...do mojego zawsze podchodzi jeden labek...chodzi luzem. nigdy nie widzialam go na smyczy ani w kagancu...moj pies jest na smyczy i w kagancu bo bywa agresywny wlasnie w stosunku do innych duzych psow...a wiec ide sobie z moim i podbiega ten labek (zawsze jest daleko do wlasciciela)...zatrzymuje sie,labek podchodzi mojemu pod nos...moj warczy, labek sie jezy odwarknie ...i odchodzi...i ja ide dalej...sytuacja ta sie powtarza czesto...nigdy nic sie nie stalo.. Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Niki-lidka']co do podchodzenia lagodnych psow...do mojego zawsze podchodzi jeden labek...chodzi luzem. nigdy nie widzialam go na smyczy ani w kagancu...moj pies jest na smyczy i w kagancu bo bywa agresywny wlasnie w stosunku do innych duzych psow...a wiec ide sobie z moim i podbiega ten labek (zawsze jest daleko do wlasciciela)...zatrzymuje sie,labek podchodzi mojemu pod nos...moj warczy, labek sie jezy odwarknie ...i odchodzi...i ja ide dalej...sytuacja ta sie powtarza czesto...nigdy nic sie nie stalo.. no zapewne do czasu...kiedyś Tim nie będzie w kagańcu i zacznie się jadka...a nie możesz poprosić właściciela żeby złapał swojego laba?mój też na osiedlu chodzi luzem...tyle że jak widze psa którego on nie lubi to łapię go na smycz bo szkoda moich i drugiego właściciela nerwów :) Quote
marmara_19 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Rinuś']a co tu ma do tego podchodzenie mojego psa do innych psów?ja nad swoim psem panuję... to jest temat zamknięty więc nie zaczynaj na nowo...bo Ty potrafisz tylko coś napisać i sobie pójść a po Twoim nieprzemyślanym poście rozwija się dziwna dyskusja,po czym pojawiasz się kilka dni później i zaczynasz na nowo :shake:' ano ma sie tak do etgo jak Twoje psianie i wmawianie komus, ze wychodzi z psem przed blok rano i pies ten szczeka... uwazasz ze jestes ok a inni nie... wiec mzoe zastanow sie najpierw nad soba a pozniej wyklocaj sie o to kto, gdzie i o jakiej porze moze wyjsc z psem oraz w jakiej tonacji i ile razy na godz peis czyjs mzoe szczeknac... Quote
marmara_19 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 a czemu to niki-lidka ma prosi wlasciciela o zabranie psa?? to tamtenw lasciciel powinien pomyslec.. ja bym nie prosila.. ja bym swojemu zdjela kaganiec.. ojj tak bezmsylna jestem:D Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='marmara_19']a czemu to niki-lidka ma prosi wlasciciela o zabranie psa?? to tamtenw lasciciel powinien pomyslec.. ja bym nie prosila.. ja bym swojemu zdjela kaganiec.. ojj tak bezmsylna jestem:D A bo jak mi przeszkadza obecnośc czyjegoś psa przy moim psie to proszę grzecznie właściciela o zabranie swojego psa... tak bynajmniej zostałam wychowana... może i byś zdjęła kaganiec tylko miej na uwadze to że Twój pies podczas tej "walki" mógłby róqwnież zostać poraniony...więc nie wiem co jest lepsze...grzeczne poproszenie właściciela o zabranie psa czy rzucanie się na niego z kłami ....:roll: Quote
sacred PIRANHA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Rinuś']mój też na osiedlu chodzi luzem...tyle że jak widze psa którego on nie lubi to łapię go na smycz bo szkoda moich i drugiego właściciela nerwów :) rozmawialam z tym wlascicielem...uslyszalam standardowa odpowiedz czyli ze jego pies jest lagodny, wychowany i nie zaczepi a nawet jesli moj pies zaatakuje pierwszy to on odejdzie...problem w tym, ze ten pies chodzi zawsze dlaeko od pana...jak pan widzi, ze jak ide to go wola do siebie i tamtem nie podchodzi...ale z reguly pan jest daleko, gdzies za blokiem i zwyczajnie nie wiedzi kogo spotyka jego pies:shake: [quote name='Rinuś']A bo jak mi przeszkadza obecnośc czyjegoś psa przy moim psie to proszę grzecznie właściciela o zabranie swojego psa... tak bynajmniej zostałam wychowana... może i byś zdjęła kaganiec tylko miej na uwadze to że Twój pies podczas tej "walki" mógłby róqwnież zostać poraniony...więc nie wiem co jest lepsze...grzeczne poproszenie właściciela o zabranie psa czy rzucanie się na niego z kłami ....:roll: mi nie przeszkadza to ze on podchodzi, bo wiem ze mam swojego na smyczy i wiem jak zareaguje ten labek na warkniecie mojego...traktuje te sytuacje troche szkoleniowo dla Tima bo ucze go zachowania spokoju, zwracania uwagi w takich sytuacjach na mnie i na moje komendy nakazujace mu zignorowanie innego psa...zdarzylo mi sie pare razy sciagnac swojemu psu kaganiec wtedy gdy biegl do nas pies, ktory wiem ze biegnie Tma zaatakowac (mamy takiego znienawidzonego luzem biegajacego dobermana), wiem ze one sie nienawidza ze dojdzie do walki wiec zwyczajnie umozliwialam swojemu obrone...w sytuacji kiedy labek rzeczywiscie nie reaguje na agresje Tima mysle, ze sciagniecie Tmowi kaganca mogloby sprowokowac walke...a ja wole tego unikac, bo ani to nie jest bezpieczne ani niczego dobrego psa nie nauczy... Quote
zerduszko Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 zaba14 napisał(a):Ja widze ze bulwersuja sie ludzie ktorzy maja psy ktore ujadaja ;) A dziwisz się ;) Mój pies nie jest głupi, on jest po prostu rozdarty :P nawet, jak go miziam, to musi coś mruczeć, uwielbia wydawać z siebie dźwięki. A jak ktos pisze, że pies szczekający bez powodu jest głupi, to podciągam pod obrażanie mojego psa. Choc może nie powinnam, bo szczeka tylko z jakiegoś, dla niego ważnego, powodu (na niektóre psy i jak ktoś do domu zadzwoni). Wiadomo, że to nie jest 15 minut, szybko sie ucisza, ale jednak przez jakis czas drze się strasznie (na szczęście mimo, że jest mała, to nie "piszczy"). Wiadomo, ze denerwujace są psy, które rano wychodząc na spacer szczekają juz od samych drzwi, potem jeszcze 15 minut przed klatka, tak żeby dźwięk docierał z dwóch stron do domów, bo wyszły. Ale jaka w tym ich wina. Tak jak ktoś napisał, ani zabawką, ani żarciem, takiego psa nie uciszysz. Kłapie mimo to, choc mój i tak wszystko wypluwa w tak stresującej sytuacji. A na oduczenie psa potrzeba czasu i doświadczenia, przy braku 2 potrzeba wiecej 1. Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='zerduszko']Wiadomo, ze denerwujace są psy, które rano wychodząc na spacer szczekają juz od samych drzwi, potem jeszcze 15 minut przed klatka, tak żeby dźwięk docierał z dwóch stron do domów, bo wyszły. Ale jaka w tym ich wina. Tak jak ktoś napisał, ani zabawką, ani żarciem, takiego psa nie uciszysz. Kłapie mimo to, choc mój i tak wszystko wypluwa w tak stresującej sytuacji. A na oduczenie psa potrzeba czasu i doświadczenia, przy braku 2 potrzeba wiecej 1. dlatego my właśnie nie musimy lubić takich psów... a poniekąd jest to ich wina...Brutus nie szczeka...ja go tego nie uczyłam,że nie ma szczekać... Quote
zaba14 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Visenna']pewnie że bym go usprawieliwiała, bo pies nigdy nie atakuje bez powodu! NIGDY! Chyba ze jest chory - i w tym przypadku nalezy go uspić. Są i inne przypadki w których nalezy, np kiedy pies wykazuje wzmozoną agresję nad którą nie ma kontroli - ale w tym wypadku już jest powód - ta argesja wzięła sie albo ze złegotraktowania przez człowieka, albo z celowego doboru hodowlanego w kierunku agresji - również robota człowieka. Wiem że taki pies sam sobie winien nie jest i ponieśc konsekwencje powinien właściciel psa (przede wszystkim) ale jesli pies potrafi zaatakować w tak zaciekły sposób to wybacz, ale ja takiego psa poddałabym humanitarnej eutanazji, bo wyprostować do końca takiego psa się nie da, co innego agresja do psów, a co innego do ludzi, ja nie chciałabym kiedyś mieć na sumieniu jakiegoś człowieka, czy dziecka. [quote name='Bzikowa']Ja bym do tego podeszla inaczej. Pies się drze bo jest niewychowany, nie lubię więc właścicieli którzy do tego dopuszczają. Pies jest mi w tym momencie obojętny, a nawet trochę mi żal zwierzaka chociaż jego zachowanie mnie irytuje. Ale ja bym tego nie nazwała "nie lubieniem psa". To takie trochę... infantylne. Każdy z nas jest inny i na całe szczęście bo świat byłby nudny ;) Ty inaczej byś to wzieła i ja tez. Żaden pies nie atakuje bez powodu ! Może w Twoich oczach powód nie istnieje - w psa mniemaniu - istnieje i to dość wyraźny. Człowiek jest za zwierzę odpowiedzialny i jesli pies jest po przejsciach,zle wychowany , agresywny to wlasciciel musi podjąc takie kroki zeby psa unieszkodliwic i wychować. "Jesli wlasciciel nie umie zapanowc to uspic i koniec" - :-o Odebrać właścicielowi, ale dlaczego zaraz uśpić? Nikt nie mówi, ze "pies jest ważniejszy od człowieka" ale to ze pies kogoś pogryzł to nie znaczy, ze jest od razu do uśpienia, należy go zlinczować i ukamieniować... Proszę, nie uczłowieczajmy psów! Ja np bardzo lubię psa który prawie wygryzł mojemu oko. Pies rzeczywiscie agresywny ale w tym przypadku to nie była wina właścicielki psa tylko po prostu wypadek. Wiesz ja znam sytuacje schronisk, tam nie ma miejsca na agresywne psy i odebranie ich nic nie pomoze bo pies jeszcze bardziej zdziczeje, jeśli w schronisku jest ponad 300 psów to trzeba zajac sie wszystkimi a nie jednym. A znalezc ODPOWIEDZIALNEGO opekuna dla psa jest bardzo ciężko. Jeśli ktoś się chce tego podjąć to tylko właściciel, ale jaki będzie efekt? Sam się przekona, o agresywne psy dzwonią z reguły idioci... :shake: W ogole piszecie, ze nie lubicie niewychowanych psów ;) To trochę dziwne, jak byście w takim razie postępowały z psem wziętym ze schronu, który z pewnością wychowany nie jest? :lol: Powiedziałybyście, że jest niewychowany więc be? Mam wrażenie, ze zyjecie w jakiejs idyllicznej krainie pośród jakichs cholernych troskliwych misiów... Psy się nie rodzą wychowane i ułożone. Od czlowieka zależy czy pies się takim stanie i już. Wg mnie to ze moj pies drze sie kiedy jest nakręcony to nie jest żaden objaw złego wychowania, jest po prostu... PSEM :loveu::loveu:. P.S Może weźmy sobie do serca radę Pani Mrzewińskiej.. mniej agresji :evil_lol: Wiesz ja czasem bywam w schronisku ;) i wiem jakie są psy. Zresztą można poznać psa na miejscu (jeśli jest się wolontariuszem i po kilku dniach dany pies sie otwiera) szczekliwego psiaka bym nie wzieła więc ten problem by mi odpadł, a zostawanie w domu, nauka czystości, podstawowe komendy.. trzeba nauczyc ;) trochę cierpliwosci i ciepla wystarczy. Prawie kazdego psa da sie wychowac. Jednak jestem na nie, dla psów ktore juz maja od kilku lat zakodowana agresje i nikt wczesniej z nia nie walczył, jeśli ktoś chce podjąć się pracy nad takimpsem jestem pełna podziwu i życze owocnej i przyjemnej pracy, ale takich ludzi jest bardzo mało i nie każdy taki pies znajdzie dom. Quote
akodirka Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Rinuś'] taa gdyby ten pies zaczął gryźć Moon po nogach to też nie można by było skarcic psa np klapsem w tyłek albo w pysk? przecież gryzienie to też jest coś normalnego dla psa :evil_lol: więc nie można go za to karcić :evil_lol: a według mnie dziecko i pies to to samo...jak nie pokażesz co jest dobre a co złe,co należy robić a czego nie to i dziecko i pies będą tak samo głupi :shake: po pierwsze, czytaj posty ze zrozumieniem, nie pisalam o biciu psa jak kogos gryzie tylko o ludzich, ktorzy gdy ich pies "bafnie" odrazu go biją... znów czytaj ze zrozumieniem... napisalam, ze wychowuje sie psy i dzieciaki nagrodami(co pokazuje co jest dobre) i karami(co pokazuje co jest zle), ale psa nie wychowasz identycznymi metodami co dzieciaka... pozatym, miedzy dzieckiem a psem istnieje pewna roznica... szczegolnie ludzie ktorzy nie maja problemow ze szczekaniem swojego psa, nie potrafią się postawić w sytuacji innych i pewnych rzeczy nie potrafią zrozumieć, moj pies nie szczeka non stop, ale czasem mu sie zdaza poszczekac z wrazenia czy na innego psa (ale dlugo to nie trwa) no ale co ja w takich sytuacjach mam zrobić? podejsc i zamknac pysk dla psa? i co jest glupi? ja np. nie pisze, ze czyjs pies jest glupi, bo zdaza mu sie zalatwic w domu czy nie potrafi chodzic na luznej smyczy... co prawda, jest u mnie w bloku pies, ktory czasem przez kilka godzin potrafi wyć, ale nie mowie, ze to on jest glupi, tylko jestem zla na jego wlasciciela, ze go to nie obchodzi... Quote
Bzikowa Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Rinuś']dlatego my właśnie nie musimy lubić takich psów... a poniekąd jest to ich wina...Brutus nie szczeka...ja go tego nie uczyłam,że nie ma szczekać... Bo ma taki a nie inny charakter. Rzadko widuje się szczekliwe laby. Nie rozumiem w ogóle Waszego kryterium rozpoznawania psy na głupie i mądre :diabloti: Głupie (i to ich wina:evil_lol:) są psy małe i szczekliwe a mądre duże i stateczne. Uhu. Już gdzies pisałam, ze kocham stereotypy. Quote
zerduszko Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 zaba14 napisał(a):szczekliwego psiaka bym nie wzieła więc ten problem by mi odpadł, Ja do domu wzięłam cichego (myśmy się przez pierwszy tydzień zastanawiali czy ona umie szczekać w ogóle), miłego do psów i do ludzi podrośniętego szczeniorka (10 - 12 m-cy) i grzecznego (przy nóżce chodziła, biegiem za mną). I co się okazało: szczekała jak jasna cholera, uciekała jak tylko mogła, agresywna była do psów, szczeniaków i wszystkiego innego, a co najgorsze do ludzi, a nawet do nas (domowników). I na tyle zdało mi sie moje wybieranie, zresztą nie tylko moje. Ona była przestraszona, wygłodzona, to był grzeczna. Jak sie poczuła pewniej, to się zaczęły piętrzyć problemy. A jak bym ją chciała oddać, to pewnie byś mi napisała, że problemy się rozwiązuje, a nie psa pozbywa. Bzikowa napisał(a):Nie rozumiem w ogóle Waszego kryterium rozpoznawania psy na głupie i mądre :diabloti: Może nowe kryterium: laby są głupie, bo podbiegają do wszystkich psów i ludzi, nie myśląc, że dany osobnik może im zrobić krzywdę. Albo owczarki, bo coś tam, albo pity, bo.... <i nie biję tu do nikogo peronalnie> Błędne koło. Taki charakter psa, a to od właściciela zależy czy dany pies szczeka maniakalnie albo czy podbiega do wszystkich. Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Napiszcie mi gdzie ja napisałam że taki pies jest głupi ? :cool3::cool3::cool3::cool3: mój poprzedni pies też się rzucał na wszystko co chodziło dookoła..ale ja go za to karciłam chociażby pociągnieciem za smycz...jeszcze wtedy chodził na łańcuchu bo strasznie ciągnął...robiłam coś...cokolwiek żeby się uciszył bo to zwyczajnie wstyd za takiego psa z którym nie moge sobie poradzić :shake: Quote
marmara_19 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Rinuś']wstyd za takiego psa chyba raczej powinnas napsiac "wstyd mi bylo za siebie, ze nie potrafilam z psem pracowac/zmienic jego zachowanie, panwoac nad nim.... Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='marmara_19']chyba raczej powinnas napsiac "wstyd mi bylo za siebie, ze nie potrafilam z psem pracowac/zmienic jego zachowanie, panwoac nad nim.... czyli równie dobrze napisałaś teraz o osobach ,które nie panuja nad swoim szczekającym psem... a mój pies był ze schroniska i miał już ponad rok jak go wzięłam...więc trudno było to stłumić...ale się starałam...i to było widać jak mój pies ujadał na inne psy Quote
Bzikowa Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Rinuś, w zacytowanym przeze mnie fragmencie Twojej wypowiedzi. Że to tych psów wina, że szczekają. Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='Bzikowa']Rinuś, w zacytowanym przeze mnie fragmencie Twojej wypowiedzi. Że to tych psów wina, że szczekają. Napisałam po części...a nie napisałam że są głupie!! Quote
Apbt_sól Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Wiecie co, wole 20 rozwrzeszczanych psow na smyczch niz jednego malego atakujacego... Quote
marmara_19 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Apbt_sól napisał(a):Wiecie co, wole 20 rozwrzeszczanych psow na smyczch niz jednego malego atakujacego... dokladnie... Quote
zaba14 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='zerduszko']Ja do domu wzięłam cichego (myśmy się przez pierwszy tydzień zastanawiali czy ona umie szczekać w ogóle), miłego do psów i do ludzi podrośniętego szczeniorka (10 - 12 m-cy) i grzecznego (przy nóżce chodziła, biegiem za mną). I co się okazało: szczekała jak jasna cholera, uciekała jak tylko mogła, agresywna była do psów, szczeniaków i wszystkiego innego, a co najgorsze do ludzi, a nawet do nas (domowników). I na tyle zdało mi sie moje wybieranie, zresztą nie tylko moje. Ona była przestraszona, wygłodzona, to był grzeczna. Jak sie poczuła pewniej, to się zaczęły piętrzyć problemy. A jak bym ją chciała oddać, to pewnie byś mi napisała, że problemy się rozwiązuje, a nie psa pozbywa. Słuchaj ja pisałam o psach tak agresywnych ktore mogłyby doprowadzić do śmierci człowieka! Jeśli umie zapanowac się nad agresywnym psem to w czym problem? :roll: ale są takie psy że ciężko zrozumieć dlaczego nagle zrywa się z smyczy i próbuje zaatakować, a jeśli wiemy jakie sytuacje draznia danego psa to można wiele rzeczy przewidzieć. A co do schroniskowego psa, wiesz ja nie umiałabym wejść do schroniska i wziąć psa który mi się podoba, bo to jak branie kota w worku. Zanim wziełabym do siebie psa, to ok. przez tydzień codziennie bywałabym w schronisku aby go poznać, wziąć na spacer za teren schroniska i poznać jego zachowanie, w takich warunkach idzie poznać prawdziwy charakter psa. Ile razy zdarzył mi się pies który się mnie bał, a na spacerach cieszył się całym sobą. Quote
moon_light Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Apbt_sól napisał(a):Wiecie co, wole 20 rozwrzeszczanych psow na smyczch niz jednego malego atakujacego... ale taki maly atakujacy szybko "znika"... :evil_lol: Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='zaba14'] A co do schroniskowego psa, wiesz ja nie umiałabym wejść do schroniska i wziąć psa który mi się podoba, bo to jak branie kota w worku. Zanim wziełabym do siebie psa, to ok. przez tydzień codziennie bywałabym w schronisku aby go poznać, wziąć na spacer za teren schroniska i poznać jego zachowanie, w takich warunkach idzie poznać prawdziwy charakter psa. Ile razy zdarzył mi się pies który się mnie bał, a na spacerach cieszył się całym sobą. Zaraz Ci napiszą,że w takim razie psy lekko niezrównoważone pozbawiasz szansy na normalny dom :p Quote
Vectra Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 a do tych wszystkich co tak ujadające psy bronią nie przyszło wam na myśl , że szczekający pies jest dla innych niesamowicie ciężkim przeżyciem ? upierdliwym , nie do zniesienia i gucio go to obchodzi że to taki pies , że tyle przeszedł , że nie umie zostawać sam , że nakręca się na zabawkę ? I ze to sami psiarze bez wyobraźni jeszcze bardziej zniechęcają anty psiarzy aby polubili trochę psy ;) Każdy ma prawo do ciszy i spokoju i nie można patrzeć tylko na własny czubek nosa tylko pomyśleć czy przypadkiem nasz pies nie doprowadza kogoś do szału swoim nagannym zachowaniem. Nie pamiętam w jakim kraju (gdzieś ostatnio to czytałam) pies nie może szczekać dłużej w ciągu całego dnia dnia niż pół godziny ,ale jeden ciąg szczeku nie może przekraczać 10 minut :D do tego godziny w którym może szczekać to od 8 do 20 czyli wychodzi z tego że pies może wydzierać się powiedzmy 3 razy po 10 minut w ciągu tych 12 godzin , jeśli szczeka dłużej jego właściciel zostaje ukarany ..... a u nas wolna amerykanka i egoizm ... najbardziej mnie wkurzało jak ktoś w bloku wychodził z psem na spacer i jego pies od wyjścia ujada i tak aż do wyjścia z klatki i pod klatką ... cały blok musiał słyszeć że pieseczek został wyprowadzony na siusiu .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.