Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):

6.Jak widze człowieka z labradorem luzem to już wiem że będzie jatka "pani się nie boi tylko się powąchają" i pani znika na horyzoncie a ja zostaje z dwoma psami w których się gotuje, a tylko jeden jest mój.:angryy: Inny labrador - agresja chodząca luzem, biegnąca aby zagryść. Jeszcze inny lab na kolcach i automatycznej smyczy, na moje grzeczne zapytanie czy to jest najlepsze wyjście usłyszałam że tak bo to oduczy bydlaka ciągnięcia.
Jednym zdaniem? Wku!@$@#% mnie podchodzenie obcych zwierząt do mojego.

Nie no to takich ludzi to ja Ci współczuję...sama jestem zła jak jakiś duży pies podbiega do mojego ,którego mam na smyczy ( tak tak,Brutus też chodzi na smyczy,a nie tylko luzem spuszczony) a właściciela nie ma w pobliżu...niestety ale blok dalej mieszka taki kundel,jeszcze raz taki jak Brutus i chodzi z nim chłopak,którego nienawidzę :angryy: ten pies zawsze,ale to zawsze na osiedlu jest spuszczany...nie raz zaatakował już mojego Brutusa :shake: a do chłopaka nie docierają żadne argumenty :shake:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

No i jestem wściekła :angryy:
Wracałam już z Brutusem ze spaceru,Brutus był na smyczy i nagle podbiega do nas czarny amstaff :angryy: od razu z zębami na Brutusa :angryy: patrzę a tutaj taki gówniarz 15 letni zamiast podbiec i go zabrać to sie patrzy,to się wydarłam żeby zabrał tego kundla to łaskawie podbiegł i zaczął się drzeć na tego psa "K***a chodź tutaj" itd...
byłam dosłownie na krańcu tego aby psa potraktować kopem :angryy: ten amstaff był stosunkowo mały więc pewnie Brutusowi by nic nie zrobił,ale sam fakt,że taki pies biega luźno nawet bez obroży :angryy: gówniarza bym skopała prędzej
:angryy:

Posted

Jak widze człowieka z labradorem luzem to już wiem że będzie jatka "pani się nie boi tylko się powąchają"


Dokładnie, niestety, niektórzy właściciele labradorów czy innych dużych, ale łagodnych psów, nie zdają sobie sprawy, że małego psa taki kolos może irytować.

a swoją drogą to już widzę jak Ty spuszczasz swojego psa w miejscach odludnych


Psy jak już, bo mam dwa. I tak, swoje suki spuszczam praktycznie tylko w miejscach odludnych, żeby nikomu nie przeszkadzały lub żeby coś ich nie zjadło (zwykle więc po prostu jadę na taki spacer), lub w ogrodzie, ponieważ tam gdzie mieszkam nie ma nigdzie terenów na których psy można by było bezpiecznie spuścić.

Posted

Amber napisał(a):

Psy jak już, bo mam dwa. I tak, swoje suki spuszczam praktycznie tylko w miejscach odludnych, żeby nikomu nie przeszkadzały lub żeby coś ich nie zjadło (zwykle więc po prostu jadę na taki spacer), lub w ogrodzie, ponieważ tam gdzie mieszkam nie ma nigdzie terenów na których psy można by było bezpiecznie spuścić.

u mnie też są takie tereny...5 min od mojego bloku...i tam się spotykaja wszyscy psiarze :p

Posted

Napisał Rinuś
jeśli ten pies ,który by Brutusa zaatakował będzie na smyczy to Brutus automatycznie się wycofuje...po prostu odbiega...


Jak spotka mojego Kano , gwarantuje że nie zdąży się wycofać :evilbat:

Posted

Ja też mam tereny gdzie jest dużo psów, ale specjalnie jeżdżę tam gdzie ich nie ma, bo niestety mało jest osób które uszanują drugiego psa.

Posted

Amber napisał(a):
Ja też mam tereny gdzie jest dużo psów, ale specjalnie jeżdżę tam gdzie ich nie ma, bo niestety mało jest osób które uszanują drugiego psa.

Ja Ciebie nie rozumiem...ok masz małego psa to wolisz aby on sie nie bawił z dużym psem bo przypadkowo może mu sie coś stać...
ale to nie znaczy że wszystkie inne psy muszą być zapięte i w kagańcach i to nie znaczy też ,że właściciele nie szanują innych psów i ich właścicieli...
w sumie dobrze,że się nie pchasz tam gdzie duże psy się bawią...dzisiaj Brutus nawet zaprzyjaźnił się z 4 letnim Labradorem,który się na niego strasznie rzucał jak były na smyczy,ale po spuszczeniu psów wszystko było ok...

Posted

Nie w kagańcach, ale na smyczy (w przypadku psów nieagresywnych). I mam do tego święte prawo - jak coś komuś nie pasuje, zawsze można wezwać straż miejską, żeby osądziła kto ma rację :p

w sumie dobrze,że się nie pchasz tam gdzie duże psy się bawią


Ojej, naprawdę? A nawet jakbym się spotkała, to mam prawo egzekwować, żeby właściciele dużych psów pozapinali je na smycz, gdyby podbiegły do moich. Dlatego też swoje psy spuszczam tylko tam gdzie nie ma innych zwierząt, bo w razie czego gdyby wynikł jakiś problem, to nie byłabym w stanie się bronić lub mieć roszczeń np. przed SM, jeżeli moje psy nie były by na smyczy.

Posted

Rinuś napisał(a):
Ja Ciebie nie rozumiem...ok masz małego psa to wolisz aby on sie nie bawił z dużym psem bo przypadkowo może mu sie coś stać...
ale to nie znaczy że wszystkie inne psy muszą być zapięte i w kagańcach i to nie znaczy też ,że właściciele nie szanują innych psów i ich właścicieli...

To znaczy, że właściciel psa spuszczonego ze smyczy ma mieć nad nim kontrolę i pies bez pozwolenia ma nie podbiegać do innych!!
:lol:

Posted

Amber napisał(a):
Nie w kagańcach, ale na smyczy (w przypadku psów nieagresywnych). I mam do tego święte prawo - jak coś komuś nie pasuje, zawsze można wezwać straż miejską, żeby osądziła kto ma rację :p

Ojej, naprawdę? A nawet jakbym się spotkała, to mam prawo egzekwować, żeby właściciele dużych psów pozapinali je na smycz, gdyby podbiegły do moich. Dlatego też swoje psy spuszczam tylko tam gdzie nie ma innych zwierząt, bo w razie czego gdyby wynikł jakiś problem, to nie byłabym w stanie się bronić lub mieć roszczeń np. przed SM, jeżeli moje psy nie były by na smyczy.

oczywiście że masz prawo tak samo jak my mamy prawo do tego aby kazać zapiąć małego szczekającego psa który stoi pół metra ode mnie i sie wydziera i nie wiadomo na co :shake:

Posted

Brutus nawet zaprzyjaźnił się z 4 letnim Labradorem,który się na niego strasznie rzucał jak były na smyczy,ale po spuszczeniu psów wszystko było ok...

spuściłaś psa do zabawy z psem który chciał go zjeść? Albo ja nadinterpretuje, albo mamy różny światopogląd. Jeżeli mój pies burczy na innego to nie oznacza że czas spuścić psy do zabawy, bo któremuś mogą nerwy puścić i się zeżrą, bo właściciel nie zdąży nad psem zapanować albo nie umie. Ja życiem swojego psa ani innych ryzykować nie będę.
Mój pies może bawić się z dużymi pod warunkiem że nie próbują się zeżreć a właściciel jest wpobliżu i tak jak ja czuwa nad psami. Jeżeli mam wątpliwości zabieram swojego psa i proszę o odłowienie tego drugiego.
Czy mój pies na tym cierpi - nie wydaje mi się, świetnie się razem bawimy bez innych psów.:loveu:

Posted

Byłam z Sabrą na spacerze było już ciemno ani żywego ducha w pobliżu puściłam ją luzem bez kagańca brykała w pobliżu mnie....
Zrobiłam jej powtórkę z posłuszeństwa czyli: siad, siad zostań, waruj, noga, do mnie i aporcik standardowo oraz aporcik przez przeszkodę ( niską bo wysokiej skakać nie może).

Nagle z naprzeciwka przybiega duże kudłate coś poniemieckie i małe kudłate jazgotliwe.
Akurat rzuciłam Sabrze aport ..........
Ona aportu żadnemu psu nie odda.....
Zatrzymałam ją komendą stój złapałam - aż się gotowała w środku ( po tym pogryzieniu przez boksera na nowo źle reaguje na psy......).
Łaskawie z daleka zaczęli odwoływać psy oczywiście niechętne były do odejścia w końcu duży oddalił się a mały dziamdziak jeszcze dziamdział.....

Miałam Ochotę puścić Sabrę żeby zrobiła porządek
Nie zrobiłam tego ale kiedyś nie wytrzymam i ją po prostu puszcze.........

Już do końca spaceru Sabra szukała wroga na horyzoncie tak ją tamte nakręciły....
Nawet miała ochote naszczekać na faceta jak wracałam ze spaceru -była na smyczy dostała komendę noga i odpuściła

Posted

Wczoraj wyprowadzałam moich chłopców jednocześnie, wiec unikałam wszelkich kontaktów z psami i ludzmi (śnieg, lód, ślisko no i diabelnie silne dwa setery = samobójstwo ) Chcialam już wracac do domu, a tu podbiega do nas jakis młody pies i zaprasza moje burki do zabawy :-o Zbladłam natychmiast, bo wizja ich zabawy stałaby się dla mnie wyrokiem smierći i dla moich psów mogła być niebezpieczna (Lil czesto sie przewraca na lodzie, a splątanie smyczy tez nie jest zbyt przyjemne :roll:) Zauwazylam gdzieś dalej właściciela i krzycze, zeby zabrał swoje zwierze bo nie utrzymam moich psów... "Niech sie pobawią!" :diabloti: Jak Lilan zaczął skakać, Ravenowi odbiło, pociągneli mnie i wylądowałam w sniegu z psami, ktore chyba zrozumiały mój upadek jako chęć dołączenia do zabawy :roll: Smycze dalej twardo trzymałam w ręce i krzycze do tego faceta, ze moj pies jest agresywny i go zaraz puszcze, jak nie zabierze swojego psa :evil_lol: W odpowiedzi usłyszałam "a co mnie tam, zobaczymy który wygra" :crazyeye::crazyeye: W tym momencie zamarłam i gdyby nie pokora Liliana i fakt, ze udało mi się przydusić własnym ciałem Ravena do ziemi to pewnie pisałabym teraz z ojomu :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Talagia, współczucie :shake: Co za człowiek... Mam wrażenie, że te teksty w stylu 'niech się pobawią' są spowodowane tym, że ludziom głupio się zbłaźnić, że ich pies się ich nie posłucha albo i nawet złapać się nie da :p

Posted

Doskonale cię rozumiem, ja mam dwa jamniki i jak mnie pociągną na lodzie bo jakiś szczekacz do nich podbiegnie to tracę równowagę, a co dopiero z dwoma seterami... Wyrżnąć na dupsko się można jak nic ;).

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
spuściłaś psa do zabawy z psem który chciał go zjeść? Albo ja nadinterpretuje, albo mamy różny światopogląd. Jeżeli mój pies burczy na innego to nie oznacza że czas spuścić psy do zabawy, bo któremuś mogą nerwy puścić i się zeżrą, bo właściciel nie zdąży nad psem zapanować albo nie umie. Ja życiem swojego psa ani innych ryzykować nie będę.
Mój pies może bawić się z dużymi pod warunkiem że nie próbują się zeżreć a właściciel jest wpobliżu i tak jak ja czuwa nad psami. Jeżeli mam wątpliwości zabieram swojego psa i proszę o odłowienie tego drugiego.
Czy mój pies na tym cierpi - nie wydaje mi się, świetnie się razem bawimy bez innych psów.:loveu:

z ta Panią się znamy i mamy zaufanie do naszych psów...ta Pani była pewna ,że jak spuści swojego psa to będzie wszystko ok...no i tak też było :p:shake: uwierz mi,że gdybym nie była tego pewna to bym nie pozwoliła do kontaktu,tym bardziej,że na sam koniec spaceru na Brutusa rzucił się amstaff.
Wiem co to znaczy mieć agresywnego psa bo mój poprzedni pies (doberman-chart) był strasznie agresywny,nie tolerował żadnego psa,chodziliśmy na wyjątkowe zadupia abym mogła go spuścić bo on by zjadł każdego psa jaki by mu się napatoczył ( nie liczę suczek bo do nich był miły),tak więc sama miałam strach w oczach jak szłam z nim na smyczy i w kagańcu a tutaj nagle jakiś pies mi wyskakuje i zaczyna się jazgot :shake:

Talagia strasznie Ci współczuję :shake: a tekst typu "Zobaczymy,który wygra" jest dla mnie rozwalający po prostu :shake: sam niech weźmie udział w takiej walce z psem to zobaczymy kto wygra :diabloti:

Posted

No ja strasznie sie boje o moje psy i wole, zeby to mi stała sie krzywda niż im, dlatego bezmyślność i poprostu debilizm ludzi to rzecz, której najbardziej sie obawiam na spacerach :shake:

Posted

WŁADCZYNI

Mój pies jak jest na smyczy i podejdzie do niego inny pies to też potrafi burknąć. Wystarczy, że tego samego psa spotkamy jak oboje są luzem i nie ma najmniejszego problemu. Powąchają się, obejdą, albo nawet zaczną bawić ;) Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale on tak już ma - i do ludzi i do zwierząt. Jeżeli idę z nim na smyczy i ktoś by się mnie zapytał, czy może go pogłaskać - nie pozwoliłabym ( chyba, że to ktoś znajomy). Jeżeli pies idzie luzem i ktoś chce go pogłaskać - nie ma najmniejszego problemu. Jeżeli pies nie ma ochoty to po prostu odejdzie. Z tego co ja zaobserwowałam, często jest tak, że psy bez smyczy dużo lepiej sie ze sobą dogadują.

A burczenie, nie oznacza od razu chęci zjedzenia...:p Mój pies czasami warknie na sukę moje koleżanki, którą zna od szczeniaka. I co chce ją zjeść? Nie, po prostu ją wychowywał od małego, bo dużo czasu razem spędzali i jeżeli jej zachowanie mu nie odpowiadało, to karcił rozochoconego szczeniaka krótkim warknięciem. Suka za każdym razem jak go widzi leci do niego jak głupia :lol: Gdybym ja izolowała mojego psa, od każdego psa, który na niego burknął to wole nie myśleć, jakiego psa miałabym w domu ;)

Posted

ja dzis mialam kolejna akcje ze swoimi psami (mix malamut-40kg i mix czechosłowacki wilczak-35kg,ja 48kg-to tak dla porównania) ide grzecznie ze swoimi kolosami na wieczorny spacerek a tu nagle jakis czubek puscil swojego wilczura bez smyczy,bez kagańca a sam wszedl do sklepu po zakupy jak moje zobaczyly tego psa to juz nie mialam szans na "w tył zwrot" i nagle wszystko latało mi przed oczami jechalam na butach i nie bylo szans na zatrzymanie dopiero jak ostro zaczelam krzyczec oczywiscie lezac juz na ziemi i z calych sil trzymajac smycz do goscia ze sklepu zeby zabral swojego to on stwierdil ze on ma 15 lat i nie ma juz zebow ani sil zeby sie bronic wiec nic nie zrobi!!!jezu co za ludzie a nie pomyslal ze moje bydlaki moga mu zrobic krzywde?

Posted

Sasni napisał(a):
WŁADCZYNI

Mój pies jak jest na smyczy i podejdzie do niego inny pies to też potrafi burknąć. Wystarczy, że tego samego psa spotkamy jak oboje są luzem i nie ma najmniejszego problemu. Powąchają się, obejdą, albo nawet zaczną bawić ;) Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale on tak już ma - i do ludzi i do zwierząt. Jeżeli idę z nim na smyczy i ktoś by się mnie zapytał, czy może go pogłaskać - nie pozwoliłabym ( chyba, że to ktoś znajomy). Jeżeli pies idzie luzem i ktoś chce go pogłaskać - nie ma najmniejszego problemu. Jeżeli pies nie ma ochoty to po prostu odejdzie. Z tego co ja zaobserwowałam, często jest tak, że psy bez smyczy dużo lepiej sie ze sobą dogadują.


Jak jest na smyczy to czuje się pewniej przy Tobie i dlatego pewnie burczy na ludzi i inne psy :p u wielu psów tak jest :lol:

Posted

Sasni napisał(a):
Możliwe ;) Ludzi ogólnie ma w doopie, chyba, że idziemy na spacer wieczorem to robi się z niego czujna bestia ;)

To Mastif Tybetański ? bo po avku nie poznaję :evil_lol:
Fajnie,że wieczorem robi się czujny :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...