Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Coz no to ja dzis ide wieczorem i ida sobie starsze panie.... :razz:
I jedna sie zatrzymuje i nagleslysze...
Ty gowniaro Ty
Spojzenie moje :crazyeye:
Psu kupujesz takie smycze ja wiem ileto kosztuje npewno 100 zl jak nie wiecej!!!!
Ja tak patrze :-o
Taka biednedzieci gloduja!!! Ty dla nich te pieniadze dac powinnas! :cool1:
Moj usmiech na twarzy.... :roll:
I cosie smiejesz jak glupia! To nie jest smieszne psa na sznurku mozesz prowadzic! Ale dzieci musza miec co jesc!!!
A ja spokojnie
Alez prosze Pani to co JA robie to wylacznie MOJA sprawa i nie zycze sobie aby Pani sie do tego wtracala.
Moge inwestowac nawet w Lakier do Paznokci dla mojego psa jesli najdzie mnie na to ochota.
A tak dla pani swiadomoci oprucz smyczyza 100 zl mam tez szelki za 45 obroze za 30 poslanie za 60 i szampon dlapsa oczywiscie ( i tu perfidnie) Z ODRZYWKA za 30 zl. i sie z tego ciesze :cool3:
Jak pani chce niech sobie podliczy :eviltong:
I tera jej oczy :-o I szcbkie spierniczanie w 2 strone :evil_lol:

Guest Mrzewinska
Posted

Dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy z taka niechecia piszecie o emerytach?
To chyba zdaje sie nie emeryt puscil rottke na suke Greven i "koleś", nie emeryt, puszczal asta na Twojego psa, Apbt_sól?

Wydaje mi sie, ze jednak prowokowanie niecheci ludzi ("lubie wyraz twarzy sasiadow") nie prowadzi do niczego dobrego.

A kiedys prawdopodobnie i Mile Panie bedziecie mialy za soba lata pracy - i emeryture.

Zofia - emerytka

PS a moze ten wątek należaloby zatytułowac - ile agresji potrafimy okazać wobec innych ludzi????

Posted

[quote name='Mrzewinska']Dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy z taka niechecia piszecie o emerytach?
To chyba zdaje sie nie emeryt puscil rottke na suke Greven
Ani słowem nie pisnęłam, że emeryt :p ale owszem - pan na emeryturze, tylko nie wiem, czy wojskowej. Były mundurowy, ale z armii wywalili go za picie. Więc nie wiem, skąd obecnie pobiera uposażenie i naprawdę nie ma to dla mnie większego znaczenia.

Dla mnie może to być młody biznesmen, młody kierowca autobusu, młody magazynier w supermarkecie, młody... może to być ktokolwiek. Ale moje psy są zależne ode mnie i moim obowiązkiem jest je chronić. Ja jestem dla moich psów. Nie odpuszczę temu, kto skrzywdzi mojego psa - czy to student, bezrobotny, polityk, czy emeryt. Nie ma taryfy ulgowej. Czy Ci się to Zofio podoba, czy nie.

Ile agresji potrafimy okazać?
Tyle, ile trzeba, aby mieć święty spokój. Tak jest w moim przypadku.

Posted

eeee mialam na mysli koleczka osobek z ktorymi nie mozna poromawiać i wyjasnic pewnych spraw - ot takoz je nazwalam nie ujmujac nikomu , ale jesli sprawilam przykrosc to przepraszam - matka kolesia emerytka i tatko rowniez był jedna z 3 osob stojacych za puszczonym astem - tak wyjasniajac- ale to patologia wiec sprawa sprawie nie rowna.

ha wracajac - pewna pani emrytka notabene siasiadka (emetytka) z bloku obok przyrznela mojej suce na trawie (gdy wachala cos) zakupami ... gdy krzyknelam dlaczego i ze tak nnie mozna w odpowiedzi uslyszlam "bo to Taki pies" .......

Guest Mrzewinska
Posted

Czy przedstawiciele osiedlowego kola emerytow skrzywdzili Twojego psa?

Proponuje - nie odpuszczaj temu, kto skrzywdzi. Bez generalizowania.

A czy mnie sie podoba tendencja do agresji - nie. Ale nic z tego nie wynika. I na pewno nie oczekuje, ze ktokolwiek liczy sie z tym, co mnie moze sie podobac.
Agresja zawsze rodzi dalsza agresje, a nie zawsze naprawde jest niezbedna.

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy z taka niechecia piszecie o emerytach?
To chyba zdaje sie nie emeryt puscil rottke na suke Greven i "koleś", nie emeryt, puszczal asta na Twojego psa, Apbt_sól?

Wydaje mi sie, ze jednak prowokowanie niecheci ludzi ("lubie wyraz twarzy sasiadow") nie prowadzi do niczego dobrego.

A kiedys prawdopodobnie i Mile Panie bedziecie mialy za soba lata pracy - i emeryture.

Zofia - emerytka

Zosiu , emeryt emerytowi nie równy i szczerze to w beznadziejnie nadąsanych charakterach to we warszawie ;) przeważają nowoprzybyli nowobogacze :cool3: tacy co mieszkali na wsi zabitej dechami ,a teraz rżną wielkich miastowych - wstydzą sie swojego pochodzenia i chyba dowartościowują się koszmarną netykietą.Ja znam dużo emerytów z racji wykonywanej pracy ;) i powiem uczciwie że przeważają bardzo fajni ludzie w dużej części to miłośnicy zwierząt głownie psów i mam z takimi ludźmi mimo wszystko dobry kontakt.Najgorsze osobniki to własnie w/w stonka z polski też nie jest to regułą , znaczy zaobserwowałam jedną że czym bardziej obnosi się że jest miastowy tym większym bucem jest , osoby które nie wstydzą sie swojego pochodzenia , nie muszą nic ukrywac nie potrzebują się zasłaniać buractwem.

Ja osobiście niekiedy wstydzę się przyznać że z dziada pradziada jetem warszawianką , wole mówić że jestem burak ze wsi..Bo ta garstka ludzi mieszkańcy od pokoleń którzy tu mieszkają gdzie ja i pół warszawy która uciekła przed buractwem to bardzo mili i porządni ludzie którzy umieją żyć w zgodzie z innymi :p


Już chyba kjiedyś pisałam jak mieszkając jeszcze u rodziców wracałam z Kano ze spaceru , czekałam na windę , pies grzecznie obok nogi siedział i weszła "dama" ok 30 lat , buraczara , słoma jej z butów wystawała i do mnie z tekstem - że psy to na wsi na łańcuchu się trzyma ,a tu jest blok i tu ludzie mieszkają :diabloti:
moja odpowiedź ,a raczej pytanie - wiec co tu robisz ;)

Posted

W moim miescie - ludzie sa obrzydliwi gdy sie pspota dobra dusze to zapomniec jej nie mozna ....
ale jesli stojac grzecznie ze zwierzeciem ktos wali wnie zakupami z patryzanta to przepraszam...... ale chyba cos jest nie tak .. malo tego potrafi powiedziec wez sie za robote a nie z Takimi psami chodzisz ja mam emeryture bo zapracowalam a Ty skocznczys zle -sasiadka z boku obok.. to wymiar slowa emerytura jest szeroki i glebki jak asortyment......

Moja Matka jest emerytką ..... i oby wiecej.. emerytek a agresja nie bedzie budzila agresji bo zniknie......

Guest Mrzewinska
Posted

Bylam w ub, tygodniu z moja suka w szkole - taka pogadanka gdzie pies ma glowe, gdzie ogon. Bezinteresowną agresją wobec niej wykazali sie mlodzi ludzie, na oko okolo 15-16 lat. Slowną - plus proby straszenia. Ale przeciez nie bede dlatego patrzec z nienawiscia na wszystkich nastolatkow.

Proponuje, aby w tym watku podawac sposoby bezkonfliktowego rozwiazania problemow. Czasem sie da.

Zofia

Posted

toz to nikt nie patrzy na wszystkich znienawiscia , mowi (pisze) o przypadkach jakie sie zdarzaja.... przeciez nie w tym rzecz by obrazac grupy spoleczne bo wiadomo ze wszedzie sa "anomalie".

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Czy przedstawiciele osiedlowego kola emerytow skrzywdzili Twojego psa?

Nie bezpośrednio.
Oni "tylko" wywieraja presję na mojej babci, u której się zatrzymuję w Szczecinie. I "tylko" zatruwają jej życie, bo skoro moich psów nie można się uczepić (zawsze na smyczy, zawsze przy nodze, nie obsikuja budynku, krzaczków ozdobnych, nie walą kup pod balkonami, a jak coś zwalą, to Sandra sprząta...), to trzeba się uczepić babci - tak, tak też emerytki - że płaci za śmieci za jedną osobę, a mieszkają dwie i dwa psy; że trzepie koce po psach przez balkon (a nie trzepie, ale to nie ma przecież żadnego znaczenia); że wyrzuca śmieci do kosza przy wyjściu z klatki schodowej, zamiast do normalnego śmietnika (czy ma to jakikolwiek związek z psami? nie! a moja babcia śmieci wyrzuca tylko i wyłącznie do śmietnika. i co z tego? nic! przecież chodzi o nagonkę) itd. itp.

Mrzewinska napisał(a):
Proponuje - nie odpuszczaj temu, kto skrzywdzi. Bez generalizowania.

Nie odpuszczam i nigdy nie generalizuję.

Guest Mrzewinska
Posted

Prosze bardzo. Po szesciu czy siedmiu latach wizytowania z psami domu opieki spolecznej - przestaly sie na nas wykrzywiac te opiekunki, ktore dawniej byly niechetne psom. Teraz prosza, bysmy odwiedzily jeszcze jeden oddzial.

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Prosze bardzo. Po szesciu czy siedmiu latach wizytowania z psami domu opieki spolecznej - przestaly sie na nas wykrzywiac te opiekunki, ktore dawniej byly niechetne psom. Teraz prosza, bysmy odwiedzily jeszcze jeden oddzial.

Zofia


Trochę OT
Helclów??

Miałam tam praktyki.

Guest Mrzewinska
Posted

Owszem, w tej chwili chodzimy najczesciej do pawilonu artystow, bo dziewczyny z psami moga na ogol tylko w soboty, ale mam nadzieje na czwartki na terapii zajeciowej niedlugo.

Zofia

PS wrzeszczace dziecieta w szkole udalo sie spacyfikowac polozeniem Raszki na "spij" - czyli calkiem na boku, z glowa na podlodze. Poprosilam, aby jej nie budzily - i wytrzymaly w ciszy moze 10 minut, podczas ktorych mozna bylo cokolwiek powiedziec o psach.

Posted

[quote name='Mrzewinska']
Proponuje, aby w tym watku podawac sposoby bezkonfliktowego rozwiazania problemow.

Przeczytałam to, co napisałaś po moim poście. I nadal czekam na odpowiedź.

Guest Mrzewinska
Posted

Greven, a to nie jest odpowiedz Twoim zdaniem?

Dobermania, prawda, ze nie tak latwo:lol:
Wiec tym bardziej, jesli ktos ma dobry pomysl, jesli udalo sie w konfliktowej sytuacji powiedziec lub zrobic cos, co nie byloby niegrzeczne, a rozladowalo zle emocje - niech napisze.

Zofia

Posted

My piszemy o życiu codziennym, Ty o wizytach w domu opieki społecznej.
Proponujesz bezkonfliktowe rozwiązania, lecz nie umiesz napisć nic od siebie.

Nie musisz lubić astów i pitów, ale skoro apelujesz o obiektywizm, wykaż się nim sama.

Mrzewinska napisał(a):
Greven, a to nie jest odpowiedz Twoim zdaniem?

Oczywiście, że nie. To zwyczajny unik.

Posted

Ja również czekam (z wypiekami), choć zdaję sobie sprawę z tego, że złotego środka nie ma.
Oczywiście, są "ludzie", którzy żadnych wyjasnień, argumentów, itd. nie przyjmują, mają swoją prawdę, g... prawdę - i jeśli w przypadku spotkań z nimi nic nie skutkuje, wdaję się w pyskówki, owszem, skoro ktoś mnie obraża, to nie pozostanę dłużna.
Co do odwiedzania z psami szpitali, hospicjów - chyba nie z każdym psem można się do takiego miejsca wybrać? Chodzi mi o kurs na kynoterapeutę - to chyba konieczne?
Byłam w maju z moim psem (nie jest terapeutą a układałam go sama) w szpitalu, w którym kiedyś sama leżałam - zrobił furorę, był bardzo grzeczny i nawet największe kynofobki-pielęgniarki przekonały się do niego (doberman - strach się bać).
No dobrze. Ale jak to się ma do agresji i chamstwa ludzi na ulicach, sąsiadów, itp.? Do każdego z wizytacją chodzić nie będę, bo i niekażdy sobie życzy. Więc czy to nie mija się z celem?

Posted

O.K.

Więc moze ja zaproponuję najpierw - podać konkretną sytuację. :cool3:
Do ktorej się odniesiemy.

Ktoś tu opisał atak jakiejś kobitki (niezrównoważonej? bo jakoś cięzko mi sobie wyobrazić że ktoś całkiem normalny śmiałby na tyle glośno komentować czyjeś inne, hm, posunięcia finansowe) - werbalny jak najbardziej - na temat drogiej smyczy.

Zamiast robić miny, odszczekiwać się - proponuję podejść bardzo blisko, ustawić się twarzą do tej pani, uśmiechnąć - ale naprawdę miło, sympatycznie - i powiedzieć, na przykład, tak: "owszem, prowadzę swojego psa na dobrej smyczy. Nie sądzi pani że to raczej zasługuje na uznanie kiedy ktoś dba o stworzenie jakie ma w domu? A co do wydawania pieniędzy, mam na przykład pod opieką dziecko z Afryki - podjęłam się dzieła duchowej adopcji. Ponieważ tak pani ocenia przechodniów, zgaduję, że rownież pani podjęła takie zobowiązanie?".
:cool1:

Problem w tym, żeby do końca nie dać się ponieść nerwom, i zachować gigantyczną kulturę. A o to nie jest łatwo - tyle, że to trzeba też mieć w sobie żeby w ogóle próbować.

Ciskacie się w tym topiku że "chamstwo niech się chamstwem odciska" :roll: :evil_lol: :lol: a ja pamiętam dosć wstrząsającą dla mnie sytuację z tramwaju.
Wiecie, jak to jest, kiedy wsiądzie kilku nastolatków - chłopakow i dziewczyn - z naprawdę, no, niewyparzonymi buźkami i mocno agresywnych na temat "pokażemy temu zakichanemu społeczeństwu gdzie je mamy".
Szczerze mówiac, uszy więdły.
I odezwała się jakaś mloda kobieta. Bardzo grzecznie, spokojnie, ale bez podlizywania się, takim konwersacyjnym tonem powiedziala, że przeprasza, ale widzi grupkę mlodych ludzi, z pewnością bardzo wartościowych i kulturalnych w gruncie rzeczy, ktorzy tak okropnie sami siebie krzywdzą używając publicznie takich słów. Że jak się zacznie, to odruchowo dokręca się śrubę, że coraz łatwiej to przychodzi, a potem trudno się odzwyczaić... i że szkoda byłoby zmarnować potencjał jaki, jest przekonana, w nich tkwi.

Po chwili śmiertelnego milczenia małolaty zaczęły się wygłupiać: "zaiste" , "doprawdy" - tak mamy gadać?
Na co ona, nie dając się sprowokowac, dalej spokojnie stwierdziła ze przecież nie chodzi o używanie wyszukanego literackiego języka, tylko o nie kaleczenie go takim brudem - i że jak na nich patrzy to przecież widzi inteligencję w ich oczach - i że na pewno potrafią rozpoznac, co wypada, a co nie.

Dalsza droga uplynęła juz w ciszy, choć mlodzież jechała bardzo dużo przystanków.
A większosć z nich miała ... czerwone uszy.
:lol:

Posted

P.S.

Ups, trochę się mijamy w odpowiedziach.
:lol:

Co do skłonienia kogoś do zapiecia psa - to naprawdę zalezy od sytuacji.
Uważam że w wielu przypadkach jest miejsce na spokojnie wytłumaczenie komuś czemu nasz pies nie moze się kontaktować z jego psem.

Niemniej ja obserwuję że w 90% przypadków jest od poczatku wściekłość i agresja. Ot, klasyka jednowyrazowa: WEŹPANTEGOPSA. WYNOCHAZTYMKUNDLEM. PSYMAJĄBYĆTYLKONASMYCZY. :angryy:

BTW robiąc badania naukowe na sobie :lol: muszę też dodać na ucho że w każdym czlowieku budzi się duch przekory czy złośliwości - bo nawet ja, przy obrzydliwie wiwisekcyjnym stosunku do własnych i cudzych zachowań, łapię się na brzydkim pomrukiwaniu pod nosem na widok osoby tak kompletnie nie radzącej sobie z agresywnym do innych psów zwierzem, zakutym w kaganiec i zakolczatowanym, i ryczącym jak wściekły, a wiem, że na ogół da się cos z takim psem zrobić.

No ale to insza inszość - dla wyjaśnienia dodam że moje psy nie podchodzą bez pozwolenia do innych psów.
:lol:

Posted

Berek , klasyczny przykład

idę moim dobermanem , smycz , pies przy nodze -- on jest agresywny ,ale w 100% odwoływalny jak powiem nie wolno to i nie ruszy ...

widzę że biegnie obcy pies , jego pan 20 metrów dalej

ja PROSZĘ o zabranie psa , bo mój jest agresywny - tak tak nie ukrywam tego ...

w odpowiedzi słyszę , że jego pies nie jest agresywny , że z agresywnym psem nie powinno się wychodzić , agresywne psy powinno się zabijać etc

w tym czasie obcy pies podbiega blizej .. mój staje sztywny , pies jeszcze bliżej , mój Kano wrrrr - ja mówie nie wolno , staram się odejść - nie daje się bo pies obcy biegnie i próbuje atakować - wołam po raz któryś by zabrano psa , proszę o to .. moja prośba nie zostaje spełniona .. więc widząc powagę sytuacji , że może być zadyma , bo obcy pies nie odpuszcza ,a jeszcze bardziej prowokuje .. wołam że za sekunde spuszcze psa i zrobi z pańskiego pasztet - moment pies złapany ,ale się nasłucham jaki to doberman morderca takich to zabijać a właścicieli zamykać ....

słowo proszone nie zadziałało , chociaż nie wiem jak bym sie napociła i naprosiła - realna groźba podziałała.


A o tych wydawanych pieniądzach na psa , sposobie żywienia ... oj to całe legendy krążą na temat mnie i mojego Kano.Bo co z tego że zapytana odpowiadałam zgodnie z prawdą że karmie psa , karmami , bo dobrze dobrana karma daje jakąś gwarancje zdrowia i dobrej kondycji psa , że kocham psa i chcę by miał wszystko co najlepsze i wcale nie kosztuje to majątek - jak mój fan club pań z dużą iloscią czasu miał swoją teorie - mój dobek zawsze się pięknie błyszczał , to sobie wymyśliły że karmie go szczeniakami :evilbat: Że mój tato specjalnie hoduje foksteriery które są karmą dla Kano.

A ja mam na to jedną teorie :diabloti: ZAZDROŚĆ !!! bo pies dobrze ułożony , zadbany , rasowy , dostojny , piekny i efektowny , zawze na smyczy , pilnowany jak oka w głowie ...

ile razy w sklepie słuchałam dziwnych uwag jak kupowałam mięso dla psów - przy trzech dużych psach kupując na zapas było tego pare kilo .. zawsze prosiłam o jakieś gorsze troche mięsko byle nie zbyt tłuste , tańsze , skrawki , podroby bo dla psa .. och ile było wzdychań , że dzieci nie mają a ja psy mięsem karmie ...

A mi jest przykro szczerze mówiąc słuchać takich rzeczy , bo to nie jest moja wina że ktoś głoduje , nie jestem w stanie zbawić świata ,ale to znaczy że moje psy mają jeść spleśniały chleb z wodą bo ktoś się obruszy że dostają mięso ?

Dlatego doceniam sklepy internetowe gdzie mogę dokonywać zakupów takich jak potrzebuje i nikt mi w portfel nie zagląda .. bo teraz mam 5 psów w związku z tym i zakupy większe robie ;)

Guest Mrzewinska
Posted

Greven napisał(a):
My piszemy o życiu codziennym, Ty o wizytach w domu opieki społecznej.
Proponujesz bezkonfliktowe rozwiązania, lecz nie umiesz napisć nic od siebie.

Nie musisz lubić astów i pitów, ale skoro apelujesz o obiektywizm, wykaż się nim sama.


Oczywiście, że nie. To zwyczajny unik.


Nie bardzo rozumiem, co tu ma do rzeczy Twoje przeswiadczenie, ze ja nie lubie astow i pitow. Proponuje okazywanie ze pies moze robic cos dobrego - dziwne, ze mozna to nazwac unikiem. Jestem pewna, ze wielu ludzi zmienilo dzieki tym wizytom swoje podejscie do psa.
I czasem nawet z drugim psiarzem mozna sie porozumiec, choc o to zdecydowanie trudniej.
Ten watek od pewnego czasu jest przesycony agresja, a agresja nie sluzy niczemu - i tylko coraz bardziej karmi sie sama sobą.

Zofia

PS przed chwila wrocilam spieszona - "cienkus" zdechl mi dokladnie na skrzyzowaniu Alei Slowackiego - krakusy wiedza co to znaczy!. Jakis mezczyzna - nie zmotoryzowany, wiec nie blokowalam mu drogi - pomogl mi przepchac auto, i ani slowem nie skrytykowal faktu, ze w srodku na siedzeniu siedzi duzy pies. Nie bylo uwag, ze pies jedzie, a czlowiek idzie i moknie. Wiec moze nie wszyscy sa tak wrogo do psow nastawieni i moze lepiej opisywac te lepsze chwile?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...