WŁADCZYNI Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 dodam że dziecko do 7 roku życia nie moze pozostawać bez opieki :evilbat: Bzikowa, ale czemu?! Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Władczyni jesteś nawiedzona :) ... w teorii takiego dziecka nie powinno spuszczać się z oka, ale w praktyce muszę sprzątać w mieszkaniu, ugotować obiad a NAWET ubrać się czy załatwić.... niestety nie da się tego robić pilnując dziecka poruszającego się z prędkością światła [doświadczenia własne ;) ]. Za to zgadzam się, że pies i dziecko nie mogą być sami w tym samym pokoju więc albo są zamykani oddzielnie albo jedno z nich jest ze mną, a drugie swobodnie chodzi [np. Birma chodzi ze mną do ubikacji, małego wolę tam nie zabierać bo próbuje szczotkę do kibla zjeść :P ] Quote
Martens Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 bonsai_88 napisał(a):małego wolę tam nie zabierać bo próbuje szczotkę do kibla zjeść :P ] :roflt: Oplułam monitor.. Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Martens napisał(a)::roflt: Oplułam monitor.. Masz dzieci? Chyba nie, bo szczotka podobno dość częsty problem rodziców raczkujących potworków :diabloti:... znajomi kupili swojemu synowi nawet jego własną, żeby jadł czystą skoro już musi... nic z tego, nie miała odpowiedniego zapachu i wolał Marcin wolał używaną :evil_lol:... dodam jeszcze, że szczotka do kibla to jedna z normalniejszych rzeczy, które potrafi zjeść dziecko :razz: Quote
WŁADCZYNI Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Bonsai ale rozdzielasz dziecko- pies w momencie wyjścia, nie zostawiasz dziecka samego przy schodach tylko np. na podłodze na kocyku czy w łóżeczku czy kojcu. Generalnie wiesz że nie ma co wziąć i zjeść toksycznego czy że nie zrzuci sobie na głowę kryształowego wazonu. Tam tak nie było - dziecko dopadło psa i czymś go oblało. A gdyby podpaliło? A gdyby to było żrące? itd Ja rozumiem że matka jedna, się nie rozdwoi, ale tam dla mnie brak opieki był. Quote
Bzikowa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Nikt nie pisze, że trzeba być z dzieckiem 100 % czasu ale trzeba wiedzieć, że w czasie kiedy dziecko jest samo , nie ma możliwości żeby sobie albo psu coś zrobiło, i nie ma dostępu do rzeczy którymi mogłoby się skrzywdzić (albo psa) :evilbat: No przepraszam ale skąd to dziecko wzięło benzynę?! :crazyeye: Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Dom mam już dziecioodporny, więc mały nic sobie nie zrobi [no, co najwyżej dorwie coś co Birma lub Bzik zgubili do jedzenia, tak jak dzisiaj - wyciągałam mu z buzi jakiś zagubiony kawałek kurczaka :P ], schodów nie posiadam [mieszkanie ;) ]. Dziecko na kocyku na podłodze mogę zostawiać, może nawet posiedzi na nim przez sekundę :D .... a w łóżeczku jest jeden wielki ryk, więc też się nie da. Mały biega sobie po domu, pilnuję, żeby był w tym samym pomieszczeniu co ja [w miarę możliwości oczywiście] i nigdy nie miał możliwości zostania sam na sam z psem. Quote
WŁADCZYNI Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Tak chodzę ostatnio i zauważyłam że nagle jak jest ciepło to psów się robi dwa razy więcej (zwykle luzem i głuchych :evilbat:) a jak tylko pada/jest zimno to pieski znikają i nie da się ich zauważyć. Gdzie te psy załatwiają swoje potrzeby? Kiedy biegają?:diabloti: Quote
pauli_lodz Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 dlatego ja uwielbiam takie baaardzo deszczowe dni :loveu: w parku takie puchy są że aż miło spacerować :razz: Quote
Martens Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 bonsai_88 napisał(a):Masz dzieci? Chyba nie, bo szczotka podobno dość częsty problem rodziców raczkujących potworków :diabloti:... znajomi kupili swojemu synowi nawet jego własną, żeby jadł czystą skoro już musi... nic z tego, nie miała odpowiedniego zapachu i wolał Marcin wolał używaną :evil_lol:... dodam jeszcze, że szczotka do kibla to jedna z normalniejszych rzeczy, które potrafi zjeść dziecko :razz: Ano nie mam dzieci... jeszcze :diabloti: I aż boję się zapytać co te dzieci jeszcze jadają :evil_lol: Quote
WŁADCZYNI Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 do tępych małolatów powinno się strzelać. Chodzą dwie panienki z rudymi psami - jeden wiecznie w kagańcu robiący co chce, nieodwoływalny, albo na flexi wyprowadzający swoją właścicielkę. I drugi wiecznie luzem, mój ulubieniec. I o ile ja go w miarę delikatnie traktuje co najwyżej zrzucam siebie tak inni właściciele suk raczej nie mają litości i pies latający samopas i gwałcący wszystko dostaje wpierdziel. W sumie to spory plus - wystarczy iść i nieść klucze za smycz - jak lekko dzwonią to tamten nawet nie podejdzie.:diabloti: A później płacz jak kundel od kogoś dostanie/coś go pogryzie/pies wpadnie pod koła. :angryy::angryy::angryy: Quote
zerduszko Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 WŁADCZYNI napisał(a): Kiedy biegają?:diabloti: Zbierają siły na słoneczne dni :p przecież tak biegać codziennie, uciekać przed właścicielem, wszczynać bójki z innymi psami, to się psisko może zmęczyć i jeszcze kontuzji dostać. A poza tym, to w deszczowe dni pies się może zaziębić albo poślizgnąć, albo auto nie wyhamuje jak mu pies nagle wpadnie pod koła - na co kierowca powinien być oczywiście przygotowany i nieszczęście gotowe. Odpowiedzialni właściciele, to swoje pociech trzymają w taką pogodę w domu, ot co. Quote
an1a Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Eh.. z moim wyjść jak pada deszcz jest tragedia :) Idzie biedny jakby miał się zaraz utopić, uszka po sobie kładzie, żeby mu się przypadkiem woda nie nalała, kałuże omija... ale w jeziorze może siedzieć przez cały dzień :p Mi się też podoba jak już jest dość ciemno, ostatnio zaczęłam tak chodzić do parku i jest praktycznie pusto. Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Pewnie załatwiają się do doniczki i biegają na bieżni :P Quote
Greven Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 zerduszko napisał(a):Zbierają siły na słoneczne dni przecież tak biegać codziennie, uciekać przed właścicielem, wszczynać bójki z innymi psami, to się psisko może zmęczyć i jeszcze kontuzji dostać. A poza tym, to w deszczowe dni pies się może zaziębić albo poślizgnąć, albo auto nie wyhamuje jak mu pies nagle wpadnie pod koła - na co kierowca powinien być oczywiście przygotowany i nieszczęście gotowe. Odpowiedzialni właściciele, to swoje pociech trzymają w taką pogodę w domu, ot co. Doskonałe podsumowanie! Zrobiło się ciepło i ludzie wylegli za miasto, a wraz z ludźmi psy - w większości bez smyczy, wesołe, urocze, nieodwoływalne, duże i małe, jazgoczące, atakujące w ciszy, gwałcące, bądź namolnie zachęcające do zabawy. Wczoraj byłam w Szczecinie i w akcie desperacji - chcąc, żeby moje psy, aktualnie sztuk cztery, pobiegały sobie pół godzinki luzem, bo ileż można spać w samochodzie - pojechałam aż za Sławoszewo, aby znaleźć przestrzeń bez spacerowiczów, bez wioskowych kundli rezydentów, bez straży miejskiej, stert śmieci pod lasem i innych czynników uniemożliwiających, tudzież utrudniających wybieganie pitbulla, bullteriera, spanielki i Strączka. Za to śliczne stado koni trafiło się nam w pobliżu :loveu: Quote
AngelsDream Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 My lubimy spacerować w deszczu - jest pusto, cicho i spokojnie. Quote
Bzikowa Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 A my nie bo pies kładzie uszy po sobie i idzie jak na ścięcie... Chociaż w weekend majowy na działce czy padało czy nie (a raczej padało:eviltong:) mój pies całe dnie ganiał jak szalony - deszcz mu nie przeszkadzał w pogoni za piłką/zabawką:loveu: Normalnie nie jest taki kozak :cool1: On ma swoje miejsca-w-których-dostaje-się-bzika i mocno się tego trzyma :evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Martens napisał(a):Ano nie mam dzieci... jeszcze :diabloti: I aż boję się zapytać co te dzieci jeszcze jadają :evil_lol: Wszelkiego rodzaju maści, szampony, każdą dostępną chemię w domu.... i tak nic nie przebije chłopczyka, który wyssał wkład do kibelka [wiecie, te takie żelowe, co się w muszli wiesza].... podobno tylko mu świeżo z buzi pachniało przez parę dni :evil_lol:... Mój maluch ma uczulenie na chemię, więc tego w domu nie mam... za to nadrabiamy maściami - już nie wiem, gdzie tą ze sterydem chować [mam ją na wypadek jakby mu na nowo wyskoczyła alergia - w leczeniu aż o sterydy się oparliśmy], bo łobuz mimo że mały to już prawe wszędzie potrafi sięgnąć... a z wysokich półek mu kot zrzuca :mad:. Quote
Guest Rennatta Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 bonsai_88 napisał(a):Pewnie załatwiają się do doniczki i biegają na bieżni :P :lol::lol::lol: Quote
WŁADCZYNI Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 czy naprawdę tak trudno się schylić po to gówno?! Zaczynam krucjatę przeciwko nie sprzątającym:angryy: Jak dorwę to zatłukę łyżeczką od herbaty. Dwa spacery i za każdym razem kupa na bucie:angryy: To i biegające luzem agresory/nieodwoływalne cosie sprawia że niecierpię innych psiarzy i mam ochotę powystrzelać:angryy: Quote
Bzikowa Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Coraz bardziej nie lubię właścicieli małych (mniejszych od mojego) jazgotliwych piesków :shake: Chociaż dzisiaj nawet nie do końca wiedziałam kogo nie lubię. Idę z psem na łąkę. Nagle słyszę z tyłu jazgot i bieg ku nam. Odwracam się - małe, czarne-podpalane coś w szelkach biegnie ku nam z jazgotem i furią. Mój pies - olewka (na szczeście olewa większość małych piesków tego typu), ja natupałam na niego i krzyknęłam 'Won!'. Rozglądam się za właścicielem - nie widzę nikogo ze smyczą... W oddali tylko majaczy jaka rodzinka z dziećmi... :roll: Dodam, że piesek kilkakrotnie potem robił podchody do nas ale tym razem zatrzymywał się 2 metry i jazgotał z odległości. Mój pies nie jest święty. Leje tylko na psy mniej więcej jego rozmiarów i mniejsze. Większe - zwykle jest naprężanie się i czasem warkot czy szczek. Ale ja nieustannie go tego oduczam - widzę psa którego mój pies potencjalnie będzie chciał 'zastraszyć' - skupiam uwagę na sobie, chwalę za posłuszeństwo, często mam ze sobą kliker żeby to wyłapywać ; i jest coraz lepiej. Quote
WŁADCZYNI Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 a traf na właściciela to Ci odgryzie głowę za takie traktowanie jego pieseczka:angryy: Jakiś czas temu jak byłyśmy na spacerku grupowym - Su, Happy i Kiss to nam pan naubliżał od pań lekkich obyczajów ale wulgarnie:angryy: na jego nieszczęście pod posterunkiem policji i panowie nam pomogli! :loveu: bo pewnie i do rękoczynów by się posunął. I jeszcze mi dziś pani nawsadzała że dręcze psa zamiast jej oddać zabawkę - łączyłyśmy sztuczki z łapaniem dysku i pies dostawał dysk jak dobrze skakał - po prostu przejmowała go w powietrzu, albo nie jak np. nie trafiła we mnie:roll: Quote
Marta_Ares Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 nie no ja juz nie mam siły:angryy: ulice za mna facet ma mieszanke wyrosnietego amstaffa, kiedy jego pies byl szczeniakiem byl szczuty na Aresa- "bierz go" itp.:angryy: Pies byl wtedy na smyczy z ojcem i synem, szczuł ojciec a syn do taty- "tata nie rob tak bo bedzie agresywny" nic nie dalo ojceic swoje. W efekcie pies jest strasznie ciety na mojego Aresa, a jak wychodzi syn z tym psem do ledwo co go utrzymuje na smyczy. Pies chodzi oczywiscie bez kaganca. Bylam u wlascicela powiedzialam ze jak nie zacznie chodzic w kagancu dzwonie po policje, a on ze piesek lagodny nic nie zrobi. Tylko ze on chyba nie widzal jak ten pies reaguje na mojego:shake: :shake: Dzisiaj jestem na polu, Ares biega luzem, odwracam sie patrze a w nasza strone leci ten pies:angryy: :placz: nie wiedzialam co mam robic, ares jakby go zobaczyl na bank polecialby w jego strone. Udalo mi sie odwrocic Aresa uwage na patyk i zaczelam do niego podchodzic zeby go zlapac i bronic. Dodam ze pies lecial w tym czasie w naszym kierunku, szczekajac przy tym a wlasciciel stal daleko i tylko go wołał. W ostatniej chwili pies jednak zawrocil i wrocil do wlasciciela. Na cale szczescie nie wiem jak to sie skonczy innym razem. Wiem ze pies jest agresywny i powinien wychodzic w kagancu. Zadzwonilam na policje, to zaczeli sie nabijac ze to tylko pies, ze nie maja czasu itp.... Quote
WŁADCZYNI Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Powinien chodzić w kagańcu jeśli jest agresywny a nie jest odwoływalny. Lub na lince/smyczy. A jeśli chodzi o łapanie swojego psa - może linka? Albo awaryjna piłka w kieszeń na takie sytuacje? Ja bym się bała że następnym razem nie zdąże złapać. :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.