chounapa Posted August 7, 2014 Posted August 7, 2014 [quote name='zmierzchnica'] Co nie zmienia faktu, że niezachowanie higieny ze względu na faktyczne lenistwo powinno podlegać krytyce ;) I faktycznie mam sąsiadów, których york załatwia się do kuwety, widuję go raz na tydzień na spacerku naokoło bloku.. Cóż, biedny pies :roll:[/QUOTE] I o tym mowa. Nikt nie krytykuje że w domu narobi szczenie które się dopiero uczy czy pies który wyjść nie może / nie zdąży bo się z niego leje, chory, struty, połamany czy cokolwiek. Jeśli o mnie chodzi, stanowczo krytykuje tylko i wyłącznie sytuacje, gdy ktoś uczy psa załatwiania się w domu i przyzwala na to bo mu się nie chce wyjść ( często pod pretekstem że nie zdąży ). Każdy zdrowy pies wytrzyma te 60 sekund dłużej by ubrać spodnie i kolejne 30 sekund by zejść po schodach ;) Pamiętam swojego psa, jeszcze dzieciak byłam. Był sam w domu i dostał koszmarnej biegunki ... Jak mu było wstyd że narobił... Quote
Felicity Posted August 7, 2014 Posted August 7, 2014 [quote name='gojka']A ja nie WJEŻE,że pozwolono Ci skończyć podstawówkę :) Jeden wyraz- dwa byki.Brawo! To efekt pisania na tablecie i w pośpiechu ;) to nie jest "wierzę że " tylko "widzę że" Jeśli o mnie chodzi, stanowczo krytykuje tylko i wyłącznie sytuacje, gdy ktoś uczy psa załatwiania się w domu i przyzwala na to bo mu się nie chce wyjść ( często pod pretekstet. Zdąży ). Kamój y zdrowy piewieś,iatrzymżże. e 60 sekund dłużej by ubrać spodnie i kolejne 30 sekund by zejść po schodach Bez przesady psy to mądre zwierzaki mój doskonale wiedział że nie wolno. Quote
Yorkomanka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='chounapa']Wali w łazience, bo zamiast z nim wychodzić, nauczono go że w łazience można srać ;) Dlatego, choćbym miała zabić się na schodach, leciałyśmy z Lilo na złamanie karku jak było trzeba na dół i to tam właśnie miała się załatwić. Dlatego wolę posprzątać z klatki, jeśli nie dobiegła, przy okazji łapiąc ją na gorącym uczynku głośnym "NIE WOLNO" i dlatego nie uczyłam psa robić na maty, które w sumie sporo osób poleca. Jak trzeba, to się psa co 3 godziny w nocy wyprowadza i tyle. A nie uczy walić na podłogę, do wanny czy na balkonie. Dorosły pies wytrzyma i 12 godzin jak musi, ale tylko jeśli człowiek go nauczy, że w domu walić nie wolno.[/QUOTE] Tak ale to są sytuacje kiedy pies ma sraczke :roll: i serio dużo razy nie zdążyłam się ubrać i już było nawalone :eviltong: Przeważnie nie załatwia się w nocy. A nigdy nie uczyłam go robić na podkłady - od 1 dnia u mnie lał na dworze ;) i z kolejnym psem też nie mam zamiaru nie wychodzić bo szczepienia :diabloti: Poza tym wyobrażasz sobie wyjść na mróz mając mokrą głowę? Bo dla mnie to nie szczególny pomysł :eviltong: Quote
chounapa Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Tak, bo nie raz tak wychodziłam... ba! Jako dziecko tak wychodziłam jak rodziców nie było i żyje :) Quote
Ryss Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='Yorkomanka'] Poza tym wyobrażasz sobie wyjść na mróz mając mokrą głowę? Bo dla mnie to nie szczególny pomysł :eviltong:[/QUOTE] Podpowiem Ci więcej pytań: Wyobrażasz sobie wyjść na dwór gdy sama masz sraczkę? Albo masz bolesny okres? Albo się bzykasz? Albo od dwóch godzin jesteś w ciąży i musisz uważać na schodach? Albo jesteś nabzdryngolona na maksa? Albo nałożyłaś maseczkę z żółtek i miodu spadziowego? Albo się golisz (nogi i wyżej)? Albo udało Ci się wreszcie założyć nogi na szyję w 13. pozycji jogi? Albo znajdujesz się w trzeciej fazie medytacji ezoteryczno-paranoidalnej? A to wszystko podpowiadam Ci na zasadzie, iż każdy pretekst jest dobry, by nie wyjść na dwór, tylko wyszczać psa w wannie, lub wysrać go na balkonie. Quote
Yorkomanka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='Ryss']Podpowiem Ci więcej pytań: Wyobrażasz sobie wyjść na dwór gdy sama masz sraczkę? Albo masz bolesny okres? Albo się bzykasz? Albo od dwóch godzin jesteś w ciąży i musisz uważać na schodach? Albo jesteś nabzdryngolona na maksa? Albo nałożyłaś maseczkę z żółtek i miodu spadziowego? Albo się golisz (nogi i wyżej)? Albo udało Ci się wreszcie założyć nogi na szyję w 13. pozycji jogi? Albo znajdujesz się w trzeciej fazie medytacji ezoteryczno-paranoidalnej? A to wszystko podpowiadam Ci na zasadzie, iż każdy pretekst jest dobry, by nie wyjść na dwór, tylko wyszczać psa w wannie, lub wysrać go na balkonie.[/QUOTE] 1 nie miewam sraczek 2 bolesnych okresów również 3 nie bzykam się 4 gdybym była w ciąży od 2 godzin nawet bym nie wiedziała 5 to też mi się raczej nie zdarza, a jeśli już pies by ze mną nie poszedł 6 i 7 mój pies nie woła mnie na dwór w takich momentach 8 i 9 nie uprawiam jogi i nie jestem buddystką żeby medytować :diabloti: A pisałam o sytuacji kiedy pies raz na ruski rok dostanie sraki i nie nie zamierzam lecieć na dwór kiedy nie mam nawet szans na ubranie się a poza tym mam problemy z zasypianiem i nie mam ochoty się rozbudzić wychodząc na dwór. Po za tym to jest cud jeśli zauważę że psu się w nocy coś chce bo nikogo nie budzi tylko siedzi taki biedny i się trzęsie aż nie wytrzyma i wali pod drzwiami. Quote
isabelle301 Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='Yorkomanka']1 n A pisałam o sytuacji kiedy pies raz na ruski rok dostanie sraki i nie nie zamierzam lecieć na dwór kiedy nie mam nawet szans na ubranie się a poza tym mam problemy z zasypianiem i nie mam ochoty się rozbudzić wychodząc na dwór. Po za tym to jest cud jeśli zauważę że psu się w nocy coś chce bo nikogo nie budzi tylko siedzi taki biedny i się trzęsie aż nie wytrzyma i wali pod drzwiami.[/QUOTE] Czyli jednak widujesz jak się zachowuje gdy mu się chce i z czystego lenistwa nie wychodzisz... Kręcisz moja kochana aż się kurzy... Słoma i obornik! Quote
Beatrx Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Biedny pies:( jak mozna siedziec i patrzec jak zwierzatko sie meczy chcac zalatwic potrzebe i nie olac tego, ze sie trudno zasypia, skoro taka sytuacja zdarza sie raz na ruski rok? A ta kupa cala noc potem lezy na ziemi, zebs nie musiala sie rozbudZac sprzataniem?o.O Quote
chounapa Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='Yorkomanka']Ja zawsze kiedy mój pies m pilną potrzebę w nocy a jest zimno na dworze stawiałam go w łazience i mówiłam że mam robić co chce bo zanim zdążyłabym się ubrać i tak nie byłoby już po co iść. I Odie tak się do tego przyzwyczaił że czasami przesadza :diabloti: Ostatnio wróciłam do domu, on za mną wlazł do łazienki (miałam zaraz wyjść z psami) parzę co on robi a on sobie radośnie sra na podłogę :no-no-no: [quote name='Yorkomanka'] A pisałam o sytuacji kiedy pies raz na ruski rok dostanie sraki i nie nie zamierzam lecieć na dwór kiedy nie mam nawet szans na ubranie się a poza tym mam problemy z zasypianiem i nie mam ochoty się rozbudzić wychodząc na dwór. Po za tym to jest cud jeśli zauważę że psu się w nocy coś chce bo nikogo nie budzi tylko siedzi taki biedny i się trzęsie aż nie wytrzyma i wali pod drzwiami. :roll: Coś chyba ze mną nie tak, wszędzie widzę że ludzie piszą co innego niż myślą, albo zaprzeczają swoim słowom :] Quote
Yorkomanka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Nie będę tego komentować. A mój pies nie jest biedny. Ma szczęśliwe życie ale nigdy nie nauczył się nikogo budzić w nocy a ja wcale nie patrzę jak się męczy tylko albo śpię i o niczym nie wiem albo zależnie od tego czy mam jak wyjść idę albo na dwór albo na kafelki. A co do kupy leżącej całą noc przykro mi ale nie potrafię sprzątać przez sen psich ekskrementów o których nawet nie mam pojęcia. Dziękuję dobranoc. :loveu: Quote
Yorkomanka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='chounapa']:roll: Coś chyba ze mną nie tak, wszędzie widzę że ludzie piszą co innego niż myślą, albo zaprzeczają swoim słowom :][/QUOTE] To że takie sytuacje zdarzają się rzadko nie znaczy że pies się nie może do tego przyzwyczaić tak? Jedno nie wyklucza drugiego. Nie wytrzymam - nie sram na dywan - idę na kafelki nawet jeśli to jest raz na rok ma tak zakodowane w główce a ja się z tego cieszę Quote
chounapa Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='Yorkomanka']a ja wcale nie patrzę jak się męczy tylko albo śpię i o niczym nie wiem albo zależnie od tego czy mam jak wyjść idę albo na dwór albo na kafelki. Dziękuję dobranoc. :loveu: [quote name='Yorkomanka']siedzi taki biedny i się trzęsie aż nie wytrzyma i wali pod drzwiami Skąd wiesz ze się trzęsie? Przecież śpisz... [quote name='Yorkomanka']a poza tym mam problemy z zasypianiem i nie mam ochoty się rozbudzić wychodząc na dwór. [quote name='Yorkomanka']Poza tym wyobrażasz sobie wyjść na mróz mając mokrą głowę? Bo dla mnie to nie szczególny pomysł :eviltong: To śpisz czy masz mokrą głowę w końcu ? Quote
Ryss Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 [quote name='Yorkomanka']1 nie miewam... :diabloti: Nie no, super. Wyszło całkiem sympatycznie - taka konfrontacja żartobliwego tekstu z na poły poważnym. A pisałam o sytuacji kiedy pies raz na ruski rok dostanie sraki i nie nie zamierzam lecieć na dwór kiedy nie mam nawet szans na ubranie się a poza tym mam problemy z zasypianiem i nie mam ochoty się rozbudzić wychodząc na dwór. Po za tym to jest cud jeśli zauważę że psu się w nocy coś chce bo nikogo nie budzi tylko siedzi taki biedny i się trzęsie aż nie wytrzyma i wali pod drzwiami. Ale my tu na barykadzie, gdzie z jednej strony obrońcy notorycznego srania i szczania przez psy w domu z woli ich właścicieli, a drugiej - przeciwnicy tegoż. Przypadki losowe o jakich mówisz, i dla przeciwników domowego sranio-szczania są poza dyskusją. Quote
gojka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Yorkomanko- nie wiem jak u Was ale u nas wynaleziono czapkę. Do tego można jeszcze założyć kaptur. Moje dziecko nie cierpiało suszyć włosów po basenie gdy było młodsze i z niedosuszoną głową,w czapie i kapturze wychodziło zimą z basenu.Nigdy nie zachorowało z tego powodu. Quote
Evelason Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Kiedys slyszlam, ze wlasciciele psow dziela sie na takich, ktorzy wpuszczaja psy do lozka i na tych, ktorzy sie do tego nie przyznaja :). Chyba zmienie kryteria podzialu. Quote
gojka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Ja tam w to nie wierzę bom jest żywym (jeszcze) przykładem,że nawet jamnika da się wychować by o włażeniu na wyrko nawet nie pomyślał. Więc może nie warto dzielić psiarzy na tych co pozwalają srać w domu i na tych co pozwalają ale czasem:) Quote
Evelason Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Madry pies. Wie, ze ma za krotkie lapy to i nie probuje :D Quote
gojka Posted August 8, 2014 Posted August 8, 2014 Ale skoczna jak zając więc chyba nie w tym problem :D Quote
maxishine. Posted August 11, 2014 Posted August 11, 2014 Pytanie do tych co mieszkają w bloku i trenują z psem agi. Gdzie chodzicie na treningi? Quote
Maron86 Posted August 11, 2014 Posted August 11, 2014 [quote name='Yuki_']Pytanie do tych co mieszkają w bloku i trenują z psem agi. Gdzie chodzicie na treningi?[/QUOTE] U nas w okolicy jest szkoła która ma treningi agi, więc ci co chcą trenować to nie mają problemów. Aczkolwiek ja ze swoimi raczej ciężkimi psami nie ćwiczę agi ;) Quote
Talia Posted August 11, 2014 Posted August 11, 2014 W Toruniu jest tor na psim placu na terenie schroniska dla zwierząt. Quote
Pani Profesor Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 [quote name='Yuki_']Pytanie do tych co mieszkają w bloku i trenują z psem agi. Gdzie chodzicie na treningi?[/QUOTE] w ogrodzie rodziców tż-ta, gdzie stoi tor z Biedronki :diabloti: Quote
zaba14 Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 [quote name='Yorkomanka']To że takie sytuacje zdarzają się rzadko nie znaczy że pies się nie może do tego przyzwyczaić tak? Jedno nie wyklucza drugiego. Nie wytrzymam - nie sram na dywan - idę na kafelki nawet jeśli to jest raz na rok ma tak zakodowane w główce a ja się z tego cieszę[/QUOTE] Ciekawe czy nauczyłabyś tak doga kanaryjskiego ;DDD lenistwo i nic więcej ;) i co najciekawsze to głównie ludzie robią tak z małymi psami ;) no ale tak to jest jak wydaje się że ma się w domu maskotke, a nie psa ;) Zimno, leje, wieje moje psy zawsze wychodzą na dwór! :) i nic nie jest pretekstem aby nie wyjść, mam o tyle fajnie że jest ogród, ale psa w bloku tez miałam i to małego i sory ale nie WALIŁ w domu ;) i jakoś z 4 piętra schodziłam z nim na spacer ;) obecna suka wychowała sie w apartamencie, mieszkanie miało parter, pierwsze i drugie pietro... gdy miałam gorączke, biegunke i zwolnienie z pracy ledwo chodziłam po schodach to też wyszłam z psem przed dom mimo że zejście z pierwszego pietra na dwór zajmowało mi czas i pot sie ze mnie lał, ale nikogo nie było kto mogłby z psem wyjść... także na lenstwo nie ma lekarstwa ;) dziwie się tylko jak można w domu gówna po dorosłym psie sprzątać.. fuj... :/ Miya od 4 miesiaca zycia nie załatwiła się w domu (chyba że mowa o biegunce gdy nikogo nie było w domu) i dziwiło mnie i meczyło gdy Luter załatwiał się do 6 miesiąca... bo zebranie kupy z podłogi to jest nic, ja to potem jeszcze mopem sprzatam i tak kilka razy dziennie? oszaleć można... ;) Quote
Pani Profesor Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 to, że pies jest nauczony, że nic się nie stanie jeśli nie wytrzyma i zrobi w domu to jedno, ale fakt, że ma zakodowane że na dywan nie wolno, a na kafelki owszem jest przydatny. mój pies nie wytrzymał przy biegunce raz, kiedy byłam w domu rodziców (byłam na rowerze za miastem, nie było mnie prawie 6h i po prostu nie wytrzymał, a mocno się zatruł, wymiotował itd.) i mimo tego, że był zostawiony na obszarze przedpokój-moja sypialnia, to otworzył sobie drzwi do łazienki (tak!) i załatwił się na kafelki. było prawdziwe tsunami, gdyby nie to, że zwiał "poza swój teren", to rodzice mieliby do wywalenia dywany, nie do doczyszczenia. to samo u mnie w mieszkaniu, pisałam już, że mnie nie zdołał obudzić, bo ma zakaz wchodzenia do sypialni a ja zaspałam - polazł na górę i zrobił co miał zrobić w najciemniejszym kąciku, gdzie nic nie leży i jest pusty parkiet - do sprzątnięcia i zmycia w 5 minut, na dole miał wówczas jeszcze dywan, kanapę i inne rzeczy, które mógł ubrudzić. to mnie akurat cieszy, że ma zakodowane, że jeśli już wypadeczek, to jak najdalej "miejsca bytowania" - co nie znaczy, że mu pozwalam robić w domu. Quote
maxishine. Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 [quote name='Maron86']U nas w okolicy jest szkoła która ma treningi agi, więc ci co chcą trenować to nie mają problemów. Aczkolwiek ja ze swoimi raczej ciężkimi psami nie ćwiczę agi ;)[/QUOTE] [quote name='Talia']W Toruniu jest tor na psim placu na terenie schroniska dla zwierząt.[/QUOTE] [quote name='Pani Profesor']w ogrodzie rodziców tż-ta, gdzie stoi tor z Biedronki :diabloti:[/QUOTE] A ktoś z was ćwiczy pod blokiem na takim małym placu pokrytym trawą, ogrodzonym krzewami i parę ławek w środku? ;) Albo coś w tym guście? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.