Pani Profesor Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 ale zaśmierdziało zgorzkniałością... :evil_lol: brakuje jeszcze tylko osobistych wycieczek pt. "a ty gruba i brzydka", "a ty masz krzywe nogi" i innych arcymerytorycznych docinków odnośnie życia poza internetem (wow, takie istnieje?) Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 ja pluje jadem? :)) noo tak, koncze:)) oszczedze wstydu:)) moze kogos tam znajdziesz, kto z toba poprzezywa, ze znow sobie pogadalysmy:)))) Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Pani Profesor']ale zaśmierdziało zgorzkniałością... :evil_lol: brakuje jeszcze tylko osobistych wycieczek pt. "a ty gruba i brzydka", "a ty masz krzywe nogi" i innych arcymerytorycznych docinków odnośnie życia poza internetem (wow, takie istnieje?)[/QUOTE] haha no, jest zycie na zewnatrz:))) i wtedy nie przezywasz tak strasznie tego, co sie dzieje na dogomanii:))) Quote
Kesja Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='isabelle301'] I nie jesteś w stanie przyjąć że pilnowanie psa można wykonac zdalnie, bez trzymania go na smyczy[/QUOTE] To jest oczywiste, ale u weterynarza według mnie (to moje zdanie i nikt nie musi się z tym zgadzać) powinno się psa na smyczy trzymać. Wielokrotnie powtarzane słowa - pies to tylko zwierzę. O ściskaniu, wglebianiu i przyduszaniu nikt nie pisał. Nigdy tak z psem nie postąpiłam i nie postąpię. Ja też mam superpsa, najlepszego, najkochańszego, mimo to u weta jest na smyczy, bo uważam że wtedy mam nad nim pełną kontrolę, nie uważam że bez smyczy by mnie nie słuchała. Quote
Amber Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 Dla ciebie a_niusiu to ja mogę sypiać nawet z agentem Tomkiem :evil_lol: ale nadal nie ma NIC wspólnego z dyskusją nt reakcji biernej i aktywnej u psów, a przypominam, że o tym toczy(ła) się dyskusja. #see #ya #bożycie Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Amber']Dla ciebie a_niusiu to ja mogę sypiać nawet z agentem Tomkiem :evil_lol: ale nadal nie ma NIC wspólnego z dyskusją nt reakcji biernej i aktywnej u psów, a przypominam, że o tym toczy(ła) się dyskusja. #see #ya #bożycie[/QUOTE] hahaha watpie, zeby mial na ciebie ochote:))))) Quote
isabelle301 Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Kesja']To jest oczywiste, ale u weterynarza według mnie (to moje zdanie i nikt nie musi się z tym zgadzać) powinno się psa na smyczy trzymać. Wielokrotnie powtarzane słowa - pies to tylko zwierzę. O ściskaniu, wglebianiu i przyduszaniu nikt nie pisał. Nigdy tak z psem nie postąpiłam i nie postąpię. Ja też mam superpsa, najlepszego, najkochańszego, mimo to u weta jest na smyczy, bo uważam że wtedy mam nad nim pełną kontrolę, nie uważam że bez smyczy by mnie nie słuchała.[/QUOTE] A u mnie to bez różnicy... czy na smyczy czy bez - kontrola na tym samym poziomie jest. No może z wyjątkiem napotkania wroga z rodzaju tych smiertelnych - wtedy smycz rzeczywiście pomaga (ale w gabinecie wet wrogów nie ma) Powiem wiecej - pies luzem sobie łażący po gabinecie - czuje się dużo lepiej, pewniej i bezpieczniej... więc jest łatwiej. Quote
Pani Profesor Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia']hahaha watpie, zeby mial na ciebie ochote:)))))[/QUOTE] o, o, o, właśnie o tym mówię... :grin: już wolę jak faceci mierzą siusiaki... Quote
asiak_kasia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 :loveu: dziękuje tylko za umilenie mi dzionka-ubawiłam się jak zwykle. Anusia w formie, Amber też. Chciało by się rzec JESZCZE! :evil_lol: 1 Quote
Czekunia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='asiak_kasia']:loveu: dziękuje tylko za umilenie mi dzionka-ubawiłam się jak zwykle. Anusia w formie, Amber też. Chciało by się rzec JESZCZE! :evil_lol:[/QUOTE] Jest nas więcej, Kasiu:evil_lol:... Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='asiak_kasia']:loveu: dziękuje tylko za umilenie mi dzionka-ubawiłam się jak zwykle. Anusia w formie, Amber też. Chciało by się rzec JESZCZE! :evil_lol:[/QUOTE] ale jeszcze brakuje ci wisni na torcie: wizyty u amber w wateczku i przezywania tematu. hahaha chyba ze rezygnujesz z tej przyjemnosci:evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia']ale jeszcze brakuje ci wisni na torcie: wizyty u amber w wateczku i przezywania tematu. hahaha chyba ze rezygnujesz z tej przyjemnosci:evil_lol: No kurde mam zapierdziel gdzie indziej i juz nie daję rady ogarniać dogomanii :-( poza tym dobrą karmę mi poleciłaś i nie lubię Cię ciut mniej :diabloti: Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 ej no to spoko trzeba miec we lbie, zeby nie lubic kogos przez internet:))) Quote
asiak_kasia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia']ej no to spoko trzeba miec we lbie, zeby nie lubic kogos przez internet:)))[/QUOTE] tak, tak Aniu, jak zawsze na piedestale. Baw się dobrze! ;) Quote
Unbelievable Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Yuki_']Jak najbardziej normalna reakcja[/QUOTE] gryzienie przy obcinaniu pazurów czy kropleniu oczu? nie. Ja do takich zabiegów nie muszę nawet przytrzymywać psów (a kiedyś musiałam ;) ) [quote name='a_niusia']ale jeszcze brakuje ci wisni na torcie: wizyty u amber w wateczku i przezywania tematu. hahaha chyba ze rezygnujesz z tej przyjemnosci:evil_lol:[/QUOTE] Kasia przeszła na dobrą stronę mocy :diabloti: Quote
asiak_kasia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Unbelievable'] Kasia przeszła na dobrą stronę mocy :diabloti:[/QUOTE] Rumun psujesz mi zabawę :diabloti: Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Unbelievable']gryzienie przy obcinaniu pazurów czy kropleniu oczu? nie. Ja do takich zabiegów nie muszę nawet przytrzymywać psów (a kiedyś musiałam ;) ) Kasia przeszła na dobrą stronę mocy :diabloti:[/QUOTE] bo nie masz dobermana hahaha on by ci zasunal w glowe:))) Quote
Unbelievable Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia']bo nie masz dobermana hahaha on by ci zasunal w glowe:)))[/QUOTE] jakby był niewychowany, i "40kg(? nie pamiętam) amfetaminowego ciągu" to na pewno :diabloti: Quote
Obama Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 (edited) [FONT=Verdana]W życiu bym nie pozwoliła,żeby mój bulterier na mnie warknął czy ugryzł. Także w sytuacji bolesnej czy zagrożenia.[/FONT] [FONT=Verdana]W zeszłym roku pies mój cierpiał ogromnie przy wydobywaniu z organizmu masy kałowej i kości. Straszny był to widok cierpiącego psa, ale byłam z nim w chwilach największego bólu, w chwilach kiedy weterynarz wykonywał kolejne zabiegi i wykazał zero chęci urwania mi głowy. A to by mnie zabolało przy tej masie psa etc[/FONT] [FONT=Verdana]I nie, nie jestem bajkopisarzem, bo wielokrotnie przyznawałam się, do zachowań mojego psa, które wielu wydają się niedopuszczalne,a ja akceptuję. Mój pies jest temperamentnym świrem,ale na linii ja-pies...nie może być niepewności.[/FONT] Edited July 30, 2014 by Obama Quote
Czekunia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='asiak_kasia'] poza tym dobrą karmę mi poleciłaś i nie lubię Cię ciut mniej :diabloti: Ja też Ci polecałam dobrą karmę, niewdzięczna babo:diabloti:! Quote
asiak_kasia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Czekunia']Ja też Ci polecałam dobrą karmę, niewdzięczna babo:diabloti:![/QUOTE] Ale Ciebie lubiłam zawsze- także karma nie wpłynęła znacząco na mój stosunek do Twojej zacnej osoby:eviltong: Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Unbelievable']jakby był niewychowany, i "40kg(? nie pamiętam) amfetaminowego ciągu" to na pewno :diabloti:[/QUOTE] aa to trzeba by bylo zmienic narkotyki!!!! Quote
Maron86 Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Obama'][FONT=Verdana]W życiu bym nie pozwoliła,żeby mój bulterier na mnie warknął czy ugryzł. Także w sytuacji bolesnej czy zagrożenia.[/FONT] [FONT=Verdana]W zeszłym roku pies mój cierpiał ogromnie przy wydobywaniu z organizmu masy kałowej i kości. Straszny był to widok cierpiącego psa, ale byłam z nim w chwilach największego bólu, w chwilach kiedy weterynarz wykonywał kolejne zabiegi i wykazał zero chęci urwania mi głowy. A to by mnie zabolało przy tej masie psa etc[/FONT] [FONT=Verdana]I nie, nie jestem bajkopisarzem, bo wielokrotnie przyznawałam się, do zachowań mojego psa, które wielu wydają się niedopuszczalne,a ja akceptuję. Mój pies jest temperamentnym świrem,ale na linii ja-pies...nie może być niepewności.[/FONT][/QUOTE] Popieram, innych może zjadać (takie mam podejście) ale ja byłam wychowywana w zasadach że 'pies ręki która karmi nie ma prawa ugryźć'. Piskanie, lizanie, powarkiwanie jestem w stanie zrozumieć, przynajmniej od kiedy mam Szamana. Niektóre psy mają taką ekspresję i próbują na huki zastraszyć, ale dziabnąć nie rozumiem... Duma którą mieliśmy na DT i gryzła w sytuacji lękowej/pilnowaniu zasobów - dla mnie była nieadopcyjna i tak długo jej nie wydaliśmy do puki nie stała się na tyle 'bezpieczna' by ludzie mieli podstawy do pracowania z nią. Aaaa i dodam że to naprawdę problemowa suka była, wiek (8-12lat tak oszacowana) też nie ułatwiał pracy. Quote
omry Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 Ja pierdziele ale jazda, brakowało mi tego na dogo :loveu: Aniusia, jak dla mnie wszystko spoko, ale chciałabym żebyś tak na luzie mi powiedziała (bo dyskusja trwa i trwa, a ja w sumie tego nie wyczytałam bezpośrednio spod Twojej klawiatury) bez żadnego odpierania ataku (którego nie ma), jesteś pewna swoich suk w każdej sytuacji? Uważasz, że pies (ba, nawet człowiek) nie ma prawa w obliczu silnego stresu, czy konkretnego bólu przestac się kontrolowac, wyjśc poza swój codzienny schemat? Nie mówię oczywiście o tak skrajnych przypadkach jak gryzienie właściciela w głowę (czy twarz), bo zabolał pazurek (swoją drogą chciałabym poczytac co inni właściciele dobków (czy malin) mają na ten tamat do powiedzenia, bo temat pobudliwości tych psów jest dla mnie dośc ciekawy), ale jakieś tam warczenie, kłapnięcie, nawet złapanie zębem (odruchowo, momentalnie)? Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 no ronja mnie ostatnio zlapala jak jej dawalam kawalek ricotty, ale szybko sie skapniela, ze to moja reka. a tak na serio: masz na mysli agresje w moim kierunku? bo jesli o to pytasz, to jestem pewna kazdej z nich nawet tej najmlodszej mega mendy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.