Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Unbelievable']sory, ale bordery to też nie są najłatwiejsze pieski do wychowania :)[/QUOTE]

Sory, do wychowania może nie, ale do SZKOLENIA jedne z najłatwiejszych. :P

Posted

[quote name='Yuki_']lecz nie wszyscy mają pojęcie jak z psem pracować..
PS. od czego zależą te znaczki ognia obok avatara?[/QUOTE]

Od ilości postów ;)

No huszczaki są jak koty i mimo, że Cię bardzo kochają to i tak czasem robią co chcą :evil_lol: A borderom raczej zależy na zadowoleniu właściciela ;)

Posted

Pamiętam jak była moda na Husky rok czy 2 lata temu ? Mieszkałam wtedy na dużym krakowskim osiedlu .I była masa takich psów w większości chodziły na krótkie spacery i wyły niemiłosiernie w domach .Później można było zauważyć na stronach internetowych wysyp psów w tej rasie do adopcji .
Czyli rozumiem to tak że ludzie nie dawali sobie z nimi rady bo z pięknego pluszaka o niebieskich oczach wyrósł potężny pies potrzebujący więcej niż przysłowiowy spacer naokoło bloku .

Posted

W moim przypadku, psy które obserwuję zza okna, wychodzą na spacer około trzech razy dziennie, albo dwa. I zazwyczaj są to spacery załatw swoje i idziemy do domu. Dotyczy to nie tylko małych psów, ale także i dużych - malamutów, w typie ONków itd. Niektóre nigdy nie wyszły poza rewir swojego podwórka. Osobiście uważam, że jeden spacer na około bloku nie wystarczy psu na cały dzień. Niezależnie czy to york czy husky. Oczywiście, że husky potrzebuje tego ruchu znacznie więcej w porównaniu z yorkiem. Jednak ten mały też musi się wyszaleć, a nie obejść naokoło blok i tyle z jego codziennego ruchu. Sama ze swoim psem nie wychodzę na spacery trzy razy dziennie. Dlaczego? Ponieważ załatwia się na ogrodzie, a w ogrodzie także ćwiczymy. Codziennie, gdy robi się chłodniej idziemy na spacer po okolicy, żeby zapoznawał się z czymś innym niż własny ogródek. Oprócz tego staram się organizować mu długi 2-godzinny spacer, wraz z innymi psami. Zapewniam, że po szaleniu na ogródku, spacerze po okolicy jest padnięty, wybiegany i zadowolony. ;)

Posted

W sumie o mnie też teraz sąsiedzi mogą powiedzieć, że ta to wychodzi z psami, żeby zrobiły swoje, i do domu :evil_lol: bo albo na weekend jesteśmy na działce, albo biegam z psami bardzo wcześnie rano w lesie, i sąsiedzi mnie raczej wtedy nie widzą ;)

Posted

[quote name='Martens']W sumie o mnie też teraz sąsiedzi mogą powiedzieć, że ta to wychodzi z psami, żeby zrobiły swoje, i do domu :evil_lol: bo albo na weekend jesteśmy na działce, albo biegam z psami bardzo wcześnie rano w lesie, i sąsiedzi mnie raczej wtedy nie widzą ;)[/QUOTE]

dokladnie, o mnie tez by mogli tak powiedziec.
ale sadze, ze o nas raczej mowia "ci, co ciagle chodza z psami", bo trzymiesieczny szczeniak w upaly ile wypija tyle tez leje...

Posted

Oczywiście, że każdy mógłby tak stwierdzić. Jednak rozmawiałam z tymi osobami, niektóre po prostu zna ktoś z mojej rodziny. Babcia właściwie od siódmej rano dyżuruje przy oknie i patrzy co, kto, gdzie i jak (taki jej urok, osiedlowy monitoring). Ludzie z mojej okolicy to raczej tacy 'dać żreć, wyprowadzić, położyć na kanapie'. ;)
a_niusia u mnie to samo. I kudłate ledwo wróci z wyjścia na ogród, zaraz nadrabia to co przed chwilą zostawił na trawce. :evil_lol:

Posted

U mnie na osiedlu też działa monitoring, ale babcie są sympatyczne i Sajan uwielbia po spacerze biec do nich jak siedzą na ławeczce pod blokiem i prosić o wygłaskanie :). Nawet jedną babcię udało mu się do siebie przekonać i teraz się uwielbiają.
Natomiast wspomniany monitoring dobrze wie, o której chodzimy na spacery i w ogóle co się dzieje na osiedlu :D.
Jak wracam z pracy to już mnie witają słowami: "ooo pani Asiu, idzie pani po pieski pewnie? Noo one pewnie stęsknione." Itp. komenatrze.
Z kolei jak po 2 godzinach wracamy to już jest gadka do psów ;), że na pewno zmęczone i biedne takie :eviltong:, a nie daj Boże idę gdzieś bez psów, to jest: "a piesków pani nie zabrała?".
Ogólnie jest uroczo i na sąsiadów narzekać nie mogę, wszyscy moje psy lubią.

Posted

[quote name='ulvhedinn']Wracając do kwestii "pies i kaganiec"- tak wygląda Żubr w zerówce, najmniejszej jaką znalazłam ;)

Kufa mu nie wystaje za ten pasek, co ma być na nosie:
[/QUOTE]

Ulv, spróbuj może z naparstkiem :evil_lol:...

Posted

[quote name='Jara']A kaganiec na wymiar?[/QUOTE]

Ale metalowych chyba nie ma? A skórzane są robione z okropnie szerokich pasków. Przyznam, że rozważałam czy nie spróbować mu samemu zmajstrować ;)

Posted

mnie zdenerwowało zkwp, rozumiem że moze nie mają czasu, że im się nie chce, ale jak odczytali wiadomośc, którą im wysłałm to mogliby odpowiedzieć na te 3 banalne wydaję mi się pytania, po coś chyba maila podają na swojej stronie....

Posted (edited)

Jest kaganiec metalowy 0,5 i jest też 0,1 z firmy champion i ten jest na pewno mniejszy od tego na zdjęciu ulv. A od 0,1 jest mniejszy plastikowy 0 z jk animals.
na zdjęciu moja najmniejsza suczka w kagańcu 0,1

ten metalowy ma takie wymiary:
długość części górnej (razem ze skórką): 4,5cm
wysokość: 5,5cm
obwód 19cm

plastikowy (teraz widze, że ma oznaczenie 101 z boku):
długość części górnej: 3,5cm
wysokość: 5,5cm
obwód: 17cm

ten plastikowy do tego nie ma takiego grubego kawałka rkóry z filcen sięc nie włazi mniejszym psom na oczy.

Edited by Ejre

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...