maxishine. Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='xxxx52']no tak z ciekawosc iile psow w Polsce jest czipowanych?jezeli straz zlapie na petle tego biedaka to gdzie go zawiezie do obozow smierci? przeciez ten pies nic nie robil ,nic nie zrobil?Dlaczego nikt sie nie zaiteresuje nim ,nie dokarmi nie porozmaiwiaja z org.prozwierzeca jak mozna mu pomoc?Zobaczyc czy jest zdrowy ?[/QUOTE] Wydaje mi się że 1/2 psów w polsce jest chipowana. A jesli nie ma, to do schroniska, dwa tygodnie, właściciel się nie zgłosi, to dwa tygodnie kwarantanny i do adopcji. takie życie Quote
aussie&husky Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Yuki_'] Po prostu jestem nieco zdziwiona żę ludzi nie potrafią zająć się huskim[/QUOTE] Akurat huskim nie potrafi się zająć bardzo wiele ludzi.Przyczyna prosta-sporo osób (naturalnie nie wszyscy,ale jednak sporo,co tu się oszukiwać) kupuje psa tej rasy bo jest ładny,ma piękną maskę,niebieskie oczy,przykuwa uwagę,wygląda jak wilk,kojarzy się ze śniegiem,dziką przyrodą,wolnością,niezależnością etc.Zapominają,że ten pies jest specyficzny.Że oprócz licznych zalet,ma również pewne wady.Że niełatwo jest go wychować i wyszkolić tak by był grzecznym,bezproblemowym psem.Że niezależność i wybitna inteligencja połączona z niską podatnością na szkolenie sprawią,iż ułożenie tego psa co prawda jest możliwe,ale trudniejsze niż w przypadku innych ras.Że wymaga potężnej dawki ruchu,bo inaczej będzie uciekał i niszczył.Niewielu posiadaczy husky pamięta też,że żadne wychowanie nie wypleni całkowicie cech rasowych,może je co najwyżej stłumić i zawsze powinni mieć swojego psa na oku,pozostając czujnym-nie oszukujmy się,husky wyjątkowo dobrze wykorzystuje najmniejszy błąd czy zawahanie przewodnika,każda okazja do nieposłuszeństwa jest dobra.Właściciel powinien o tym wiedzieć i w porę reagować-w przeciwnym razie ukochany czworonóg szybko przeistoczy się w nieusłuchane,olewające przewodnika zwierzę. Oczywiście błędy szkoleniowe mogą zepsuć każdego psa,ale w przypadku husky dzieje się to zazwyczaj znacznie szybciej i na znacznie większą skalę niż u innych ras. Quote
Amanecida Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Yuki_']Wydaje mi się że 1/2 psów w polsce jest chipowana. A jesli nie ma, to do schroniska, dwa tygodnie, właściciel się nie zgłosi, to dwa tygodnie kwarantanny i do adopcji. takie życie[/QUOTE] No niestety, takie życie. Pies był niebrzydki, kundel ale wyglądał jak jakiś miks molosa może. Pewnie dom by znalazł... Zastanawiam się właśnie co z nim począć z uwagi na to, że rzadko go widuję - mniej więcej raz na tydzień. Możliwe, że dlatego, że ja chodzę na spacery na łąki a on biega koło osiedli. Poinformuję straż miejską (czy nawet niech będzie, że jakąś fundację), i co? Będą na niego czatować całe dnie? Najsensowniej byłoby pewnie go złapać (albo chociaż wpuścić na osiedle i pilnować by nie wylazł) i wtedy wezwać kogoś, kto może go zabrać. Quote
Martens Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Jeśli chodzi o husky, to raczej już dawno jest progres, jeśli chodzi o świadomość - kiedy wejdzie na temat tej rasy, niemal każdy znajomy, nawet totalnie nie zainteresowany kynologią, twierdzi że te psy muszą bardzo dużo biegać. Gorzej jest chyba z labami, bo te psy kompletnie nie są postrzegane jako wymagające ruchu, pracujące - tylko jako piesek rodzinny, kanapowy, dla dzieci, mądry, łagodny i totalnie niewymagający :roll: Quote
maxishine. Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Martens']Jeśli chodzi o husky, to raczej już dawno jest progres, jeśli chodzi o świadomość - kiedy wejdzie na temat tej rasy, niemal każdy znajomy, nawet totalnie nie zainteresowany kynologią, twierdzi że te psy muszą bardzo dużo biegać. Gorzej jest chyba z labami, bo te psy kompletnie nie są postrzegane jako wymagające ruchu, pracujące - tylko jako piesek rodzinny, kanapowy, dla dzieci, mądry, łagodny i totalnie niewymagający :roll:[/QUOTE] Dokładnie. Ja mam dwa husky i wcale nie biegam z nimi codziennie po 10 km tylko długie spacery, ciagną sanki zimą, pływają w rzece, dogtrekking Quote
motyleqq Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Martens']Jeśli chodzi o husky, to raczej już dawno jest progres, jeśli chodzi o świadomość - kiedy wejdzie na temat tej rasy, niemal każdy znajomy, nawet totalnie nie zainteresowany kynologią, twierdzi że te psy muszą bardzo dużo biegać. [/QUOTE] racja, też to zauważyłam. mam znajomą, która ma huskiego z przypadku(przygarnęła) i codziennie z nim biega, albo jeździ na rowerze. Quote
maxishine. Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Ja mam inne metody na zmęczenie huskiego :cool3: Quote
Jara Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Sorry, ale skoro Ty tak robisz to nie znaczy, że każdy posiadacz haszczaka tak robi. Niestety, ja twierdzę, że większość właścicieli psów nie robi z nimi nic, poza tym pierwotniak z rodowodem? Pseudopierwotniakół jest tyle skundlonych co labradorów. Quote
maxishine. Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 ja mam akurat w typie hukiego, przygarnięte i pokrzywdzone przez poprzednich właścicieli. Quote
aussie&husky Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Nie chodzi mi tylko o bieganie-też o szkolenie.Chociaż coraz więcej osób szkoli husky,wciąż najpopularniejszy jest pogląd,że "husky nie da się wychowywać" albo "nauczyłem go przychodzić na zawołanie,więc czemu,do cholery, nie przychodzi na zawołanie?!". Zero znajomości wymagań rasy,zero indywidualnego podejścia i jest jak jest. Quote
maxishine. Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='aussie&husky']Nie chodzi mi tylko o bieganie-też o szkolenie.Chociaż coraz więcej osób szkoli husky,wciąż najpopularniejszy jest pogląd,że "husky nie da się wychowywać" albo "nauczyłem go przychodzić na zawołanie,więc czemu,do cholery, nie przychodzi na zawołanie?!". Zero znajomości wymagań rasy,zero indywidualnego podejścia i jest jak jest.[/QUOTE] dokładnie lecz my uczymy młodszą syberiankę przychodzenia na zawołanie, i jest ona spuszczana na spacerze. nie ucieka, jedynie wtedy gdy wywęszy że jest coś do zjedzenia :lol: A tak bawi się z Figą i Juną, albo z napotkanym psem. Najtrudniej jest ją odwołać od innego psa, gdy do niego biegnie, ale ćwiczymy nad tym Quote
aussie&husky Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Dobrze,że uczycie.Ale niestety większość właścicieli nie uczy husky niczego,albo przeciwnie-wymaga,żeby zachowywał się jak border colie.Nie rozumie,że dobre utrwalenie huskiemu jakiejś komendy (zwłaszcza z natury trudnej dla rasy np.przywołania czy chodzenia na luźnej smyczy) to ciężka praca na kilka miesięcy a czasem nawet kilka lat,wymagająca ogromnej wiedzy o rasie,jej specyfice i wymaganiach. Quote
maxishine. Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 to zależy na jakiego osobnika się trafi :) jeden uczy się szybciej drugi wolniej ja uważam że nauka nie zajmuje wcale kilka lat, tylko kilka tygodni, i zresztą husky jest trochę jak kot, zrobi to jeśli chce, i jeśli nagroda jest atrakcyjna Quote
Beatrx Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Yuki_'] zrobi to jeśli chce, i jeśli nagroda jest atrakcyjna[/QUOTE] tak jak każdy pies. tylko jeden będzie chciał coś robić zanim jeszcze człowiek wyda mu komendę, a drugi będzie się musiał przekonać trochę dłużej, że jednak chce coś zrobić. tak samo dla jednego wystarczająco atrakcyjną nagrodą jest sama możliwość pracy, a dla drugiego nagroda musi być "z wyższej półki". Quote
aussie&husky Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 (edited) [quote name='Beatrx'] tylko jeden będzie chciał coś robić zanim jeszcze człowiek wyda mu komendę, a drugi będzie się musiał przekonać trochę dłużej, że jednak chce coś zrobić. tak samo dla jednego wystarczająco atrakcyjną nagrodą jest sama możliwość pracy, a dla drugiego nagroda musi być "z wyższej półki".[/QUOTE] To właśnie różnica między husky a np.border colie cze sheltie.Husky owszem,wykonuje polecenia,ale nie natychmiast.Najpierw orientuje się czy jest nagroda,potem zastanawia się nad jej atrakcyjnością,podejmuje decyzję czy posłuszeństwo się opłaca i dopiero wtedy ewentualnie się słucha.Taka jego uroda.Na tym właśnie polega cała trudność szkolenia psów tej rasy. Jeśli zaś chodzi o długość procesu szkoleniowego-kilka tygodni zajmuje samo nauczenie husky poleceń.Dobre ich ugruntowanie,tak by wykonywał polecenia zawsze lub przynajmniej prawie zawsze to co najmniej kilka lat.Pies musi się bowiem przekonać,że posłuszeństwo zawsze jest opłacalne (a nie przekonuje się o tym tak łatwo,umie bowiem sam znajdować sobie zajęcia-człowiek nie jest mu do szczęścia potrzebny).Wyrobienie tego przekonania w psie tej rasy wymaga tysięcy (czasem milionów) udanych powtórzeń.Moje doświadczenia z husky i psami innych,bardziej podatnych na szkolenie,ras wykazują,że np.owczarki szetlandzkie wymagają jednak znacznie mniejszej ilości tych udanych powtórzeń,ponieważ nie są tak niezależne-z natury lubią pracę z człowiekiem.Husky natomiast z natury lubią zajmować się same sobą,są bardzo niezależne-to sprawia,że wypracowanie niezawodnego posłuszeństwa trwa bardzo,bardzo tługo. Edited July 31, 2013 by aussie&husky Quote
Unbelievable Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 sory, ale bordery to też nie są najłatwiejsze pieski do wychowania :) Quote
aussie&husky Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Absolutnie nie twierdzę,że są najłatwiejsze.Twierdzę tylko,że łatwiejsze od husky. Quote
Unbelievable Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='aussie&husky']Absolutnie nie twierdzę,że są najłatwiejsze.Twierdzę tylko,że łatwiejsze od husky.[/QUOTE] no tego też nie byłabym taka pewna :diabloti: patrząc na niektóre borderki Quote
Okamia Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='aussie&husky'] Jeśli zaś chodzi o długość procesu szkoleniowego-kilka tygodni zajmuje samo nauczenie husky poleceń. Niestety tu w tym miejscu się nie zgodzę ;) Husky w mig uczy się poleceń - ich znaczenia. A to jak szybko je wykonuje oraz respektuje ich wykonanie w późniejszych latach to już kwestia odpowiedniej motywacji ;) Fakt, że wszystkie husky jakie znam i mam styczność są raczej w typie ale z żadnym nauczenie polecenia nie trwało kilku tygodni - moja suka w mig łapie każdą nową komendę o ile wydaje jej się sensowna i użyteczna w życiu codziennym :evil_lol: Respektowanie komend u husky to jak z tresowaniem kota - trzeba mieć mocne argumenty i stworzyć z psem silną wieź ;) Quote
aussie&husky Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Nie nauczeniem jednego polecenia,ale nauczeniem wszystkich poleceń,jakie chcemy używać-to zajmuje kilka tygodni. Quote
Fauka Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Różnica między borderem a huskym jest taka, że border chce pracować a husky ewentualnie może rozważyć pomysł pracy z człowiekiem ;) Quote
maxishine. Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Fauka']Różnica między borderem a huskym jest taka, że border chce pracować a husky ewentualnie może rozważyć pomysł pracy z człowiekiem ;) tu się nieco zgodzę, bo w zaprzęgu pies szybko wykonuje komendy w stylu "w lewo" czy też "stój" Tak jak ktoś już wspomniał, wszystko zależy od motywacji i więzi z psem kiedyś wam nagram filmik z juną, a tu macie filmik z figą: http://czarnucha.blogspot.com/ na samym dole http://www.youtube.com/watch?v=9PqWHFnG6jA i agility zimą Quote
Dioranne Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Tylko nie ma co porównywać zaprzęgów do komend pokroju 'siad' czy 'waruj'. Bo husky zostały stworzone do pracy w zaprzęgu i to sprawia im frajdę, a więc z większą radością podchodzą do tej pracy. Natomiast przy wykonywaniu 'siad' itd., rozważy czy mu się to opłaca czy nie. ;) Quote
Unbelievable Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Fauka']Różnica między borderem a huskym jest taka, że border chce pracować a husky ewentualnie może rozważyć pomysł pracy z człowiekiem ;)[/QUOTE] niektóre borderki do pracy też trzeba przekonać :grins: ale generalnie racja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.