Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='omry']Ja mam u siebie zapis również o psach w typie tych z listy, kiedyś jakaś dogomaniaczka mi go przytoczyła :razz:

[/QUOTE]
Mnie ciekawi kto takie przepisy ustala, a kto je egzekwuje. Rozumiem, że osoba, która jest upoważniona do wystawienia mandatu właścicielowi psa za brak kagańca przeszła kurs w ZK i odróżnia amstaffa od pit bulla i całej masy molosów? Bo pod "w typie amstaffa" można podciągnąć bardzo dużo psów.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ostatnia lista obowiązująca w Polsce, z tego co wiem, miała wyszczególnione jedynie psy w typie rottweilera. Pozostałe były wymienione jako konkretne rasy.

I właśnie, jak u licha odróżniać psy w typie ras z listy? Mix laba z czarnym podpalanym kundlem może wyglądać jak rott. Testy DNA się będzie robić? To po prostu kolejny przykład, czemu jakiekolwiek listy ras obejmowanych obostrzeniami są totalnie bez sensu. Już więcej rozsądku jest w większych wymaganiach dla właścicieli psów powyżej iluś cm/kg. A najlepsze wyjście do takiej klasyfikacji psów to po prostu testy psychiczne dla wszystkich osobników. W wielu krajach funkcjonuje coś na kształt egzaminu na 'psiego obywatela', którzy sprawdza reakcje psa na otoczenie, poziom wyszkolenia. Na tej podstawie można by decydować, czy dany pies musi chodzić w kagańcu czy nie, czy można go spuścić poza prywatną posesją, itd. Skończyłoby się szykany n/t agresji czy stwarzania zagrożenia tylko z powodu rasy psa czy większych rozmiarów, skończyłaby się bezkarność właścicieli rozwydrzonych labów czy yorków, "bo to mały piesek/łagodna rasa" ;)

Posted

[quote name='aussie&husky']Od zawsze lista ras agresywnych dotyczyła psów rasowych i psów w typie rasy.Radzę zapoznać się dokładniej z przepisami.[/QUOTE]

A ja polecam czytać ze zrozumieniem.

Posted

[quote name='aussie&husky']Od zawsze lista ras agresywnych dotyczyła psów rasowych i psów w typie rasy.Radzę zapoznać się dokładniej z przepisami.[/QUOTE]

Raczej na pewno nie ;)

Mi sam komendant naszej SM - były policjant powiedział, że nie ma prawa wystawić mandatu psu w typie ras z listy ;)

Posted

Kiedyś do znajomej podbija policjant: "pani, czemu ten pitbull nie ma kagańca?!"
Ona: "...ale to nie pitbull. :crazyeye:"
"Ja tam się na rasach znać nie muszę!" i strzelił focha.

Znajoma ma szetlanda. :evil_lol:
Ten pan nie żartował, był śmiertelnie poważny. ;)

Posted

Policjanci z którymi miałam styczność w większości boją się psów i nawet moja 3-miesięczna kulka na wprawiała niektórych w panikę taką jakby niemalże zapienionym pitem była ;). A jak się Hexolina niedawno wbiła na chama na tylne siedzenie w radiowozie to panowie na przednim siedzeniu zamarli :evil_lol:. Była na smyczy, ale troszkę reakcję miałam spowolnioną i nie zdążyłam zareagować zanim wlazła się przywitać, w końcu otwarte drzwi były i trzeba było skorzystać :p

Posted

Wiecie, u nas chodzi tylko o kaganiec. Ale w miejscach, gdzie pewne rasy są zbanowane? Masz kundla, policja uzna, że jest w typie (nawet jeśli nie jest), i teraz udowadniaj, że Twój pies nie jest wielbłądem. :shake:

Posted

Ja tam wolałabym aby każdy pies był na smczy :) kaganiec nie potrzebny, i zakaz wyprowadzania dużych i silnych psów przez dzieci a świat byłby łatwiejszy ... ;]
Podbiegaczy nie lubię, ale nie pienię się tak jak co niektórzy tutaj :) mimo że moja suka średnio akceptuje obce psy... chociaż ostatnio spaniel wyprowadził mnie lekko z równowagi :/
Głupia byłam bo fajnie sie ubrałam na spacer z psem, ale cóż nie mogę? :) poszliśmy nad ocean, suka popływała, spuszczam ją tylko na miejscu i gdy się zbieramy zapinam na smycz, ścieżka jest dość wąska, ludzie z spanielem widzieli nas już z daleka, ale po co zapinać mokrego i brudnego psa?! :/ no i oczywiście pies przy pierwszym podbiegnięciu nie zrozumiał że Miya sobie nie życzy jego towarzystwa.. właściciele psiaka widzieli że moja się spieła ;) ale co z tego... przecież obca baba może się szamotać z dwoma psami na wąskiej ścieżce w dodatku z dwoma brudnymi... eh... a wystarczyło tylko psa zapiąć, przejść i spuścić... nie wiem dlaczego to takie trudne, trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund, a jak ułatwia życie :)

Posted

przecież zapis o psach w typie rasy nie służy do tego, żeby każdego kundla podciągać pod pitt bulla tylko po to, żeby właściciel nierodowodowego psa nie zasłaniał się tym, że przecież on ma kundla i jego przepisy nie dotyczą.

Posted

[quote name='Beatrx']przecież zapis o psach w typie rasy nie służy do tego, żeby każdego kundla podciągać pod pitt bulla tylko po to, żeby właściciel nierodowodowego psa nie zasłaniał się tym, że przecież on ma kundla i jego przepisy nie dotyczą.[/QUOTE]

To, do czego ma służyć, a jak jest wykorzystywany, to dwie różne bajki.

To jak w takim razie rozwikłać najlepszego rebusa polskiej listy - jest na niej pitbull, nie ma amstaffa. Amstaff jest praktycznie rzecz biorąc linią pitbulla, w USA jeden pies może być zarejestrowany w dwóch różnych organizacjach jako pitbull i amstaff. I mamy coś w typie asta/pita bez rodowodu. Co wtedy? :D Jaki bohater odróżni amstaffa bez rodowodu od pitbulla bez rodowodu, skoro nawet u psów z papierami bywają przypadki, że nie da się tego określić u jednego osobnika? :D

Posted

Biedne te rasy.... Wiekszosc pogryzien jest przez psy w typie... A media nie napisza jaka jest roznica pomiedzy psem za 300pln w typie a rasowym tylko robia nagonke na rase.....

Ostatnio w pociagu kobitka tak kolo 50 lat chciala do mnie zagaic rozmowe zdaniem "moja suczka zagryzla by Twojego psa"...... Jechala z mezem i dziecmi i na codziennie popijajaca % nie wygladala....

Posted

A ostatnio była głośna afera, bo był jakiś mieszaniec pitbula z labradorem chyba, i władze państwa kazały go uśpić, bo on wygląda jak amstaff. Pies był najlepszym przyjacielem niepełnosprawnego dziecka, i cholernie łagodny- zbierali głosy pod petycją, nawet Victoria Stiwell się podpisała, pamiętacie może?

Posted

Ostatnio na spacerze z Nerem mijało nas jakieś małżeństwo z czarnym onkiem na smyczy i psy zatrzymały się i zaczęły się wąchać. Wtedy typiara zaczęła wychwalać swojego psa, że jest to wybitny owczarek staroniemiecki z najlepszej czarnowłosej linii, szkolony co roku na szkoleniu K9 i psów policyjnych i że wystarczy że szurnie ustami i mój pies już by leżał na ziemi poharatany :diabloti: Uśmiechnęłam się pod nosem i pytam która to ta hodowla tych staroniemieckich, gdzie? Babka zaczęła się motać i wjechała na temat że to wybitna royal hodowla, nie to co to pseudo z którego najprawdopodobniej mam swojego dona.. Sytuacja zaczęła się robić coraz bardziej zabawna aż wkońcu zauważyłam że ich wybitny obronno-policyjny owczarek zabojca leży na plecach z podwiniętymi łapami a nad nim stoi Nero z ogonem uniesionym dumnie jak chorągiew i nie spuszcza go z oka nie pozwalając mu sie ruszyć. Kobita złapała tylko ciężkiego buraka, zacmokała na psa, który za nic nie chciał wstać w efekcie czego przeciągnęła go za obrożę pół metra po ziemi i podniosła ręką. Aż jej mąż się z tego wszystkiego zaczął śmiać :eviltong: Powiedziałam tylko żeby uważała żeby ją to psisko po drodze nie zagryzło i poszłam dalej :evil_lol:
Zastanawiam się tylko skąd ona faktycznie tego psa wytrzasnęła :roll:

Posted

Najwięcej pogryzień jest przez owczarki, psy rodzinne - labradory i inne kundelki. Ale o tym się nie mówi, bo większą uwagę przyciągnię rotek, pitek, a nie najlepszy przyjaciel człowieka - owczarek niemiecki.

Posted

o ONkach też się mówi. tylko tak jak pod amstaffy podciągane są wszystkie mniej lub bardziej wyglądające na bullowate psy tak pod ONki podciągane są wszystkie duże, czaro podpalane burki ze stojącymi uszami. i mając ONka już nie raz słyszałam historie, gdzie taki podwórkowy ONek z bazaru pogryzł dziecko/właściciela/wujka/ciotkę/sąsiadkę/kogokolwiek kogo znał, więc są to bestie i jestem nienormalna, ze takiego psa prowadzam między ludzi.

Posted

Jak już mówimy o liście ras agresywnych/niebezpiecznych, to naprawdę mnie intryguje, czemu nie ma na niej właśnie ONka, skoro w Polsce od lat ma on niechlubne pierwsze miejsce jeśli chodzi o ilość pogryzień. Astów jest w tej chwili chyba równie wiele co ONków, jak nie więcej, a nie są chyba nawet w pierwszej trójce.

Pierwszy link z googli po wpisaniu "statystyki pogryzień polska":
http://wiki.fakt.pl/Pogryzienia-przez-psy-w-polsce-statystyki,1.html
Mrowie artykułów o pogryzieniach przez duże wiejskie mieszańce i ONki; TTB pojawiają się z tego co zauważyłam chyba tylko w 3, w tym jeden artykuł dotyczy pogryzienia przy rozdzielaniu walczących ze sobą zwierzaków.

Czasem mam wrażenie, że ta polska lista powstała z takim zamysłem, żeby urzędnicy mieli jak najmniej zawracania głowy... Wsadzono na nią rasy totalnie w Polsce nieznane, albo których w wersji z papierami jest w Polsce bardzo mało (pit, kaukaz, rott - bo po modzie wcale nie ma ich wcale wiele). Gdyby wrzucili tam ONki i psy w ich typie, mieliby pełne ręce roboty... :roll:

Posted

Moje zawsze chodziły na smyczy.Kaganiec tylko w miejsach o dużym natężeniu ruchu,przy ogromnej ilości dzieci,ludzi i zwierząt (ostatnio Rynek w Krakowie).To nie tylko komfort dla mnie,ale i dla ludzi,którzy bądź co bądź boją się określonych psów bardziej aniżeli innych.

Dziś natomiast bardzo podirytował mnie spuszczony luzem golden,który był totalnie nieposłuszny.
Generalnie z właścicielką się lekko pokłóciłyśmy,a golden trochę" porysowany".
Trudno. Mam dość brania odpowiedzialności za wszystkie psy tego świata i dbania o bezpieczeństwo psów,które mają własnych,nieodpowiedzialnych właścicieli.Pies nie odbiegł na zawołanie to mój go kontrolnie postraszył.Moze to ich nauczy.

Posted

[quote name='Martens']Jak już mówimy o liście ras agresywnych/niebezpiecznych, to naprawdę mnie intryguje, czemu nie ma na niej właśnie ONka, skoro w Polsce od lat ma on niechlubne pierwsze miejsce jeśli chodzi o ilość pogryzień. Astów jest w tej chwili chyba równie wiele co ONków, jak nie więcej, a nie są chyba nawet w pierwszej trójce.

Pierwszy link z googli po wpisaniu "statystyki pogryzień polska":
http://wiki.fakt.pl/Pogryzienia-przez-psy-w-polsce-statystyki,1.html
Mrowie artykułów o pogryzieniach przez duże wiejskie mieszańce i ONki; TTB pojawiają się z tego co zauważyłam chyba tylko w 3, w tym jeden artykuł dotyczy pogryzienia przy rozdzielaniu walczących ze sobą zwierzaków.

Czasem mam wrażenie, że ta polska lista powstała z takim zamysłem, żeby urzędnicy mieli jak najmniej zawracania głowy... Wsadzono na nią rasy totalnie w Polsce nieznane, albo których w wersji z papierami jest w Polsce bardzo mało (pit, kaukaz, rott - bo po modzie wcale nie ma ich wcale wiele). Gdyby wrzucili tam ONki i psy w ich typie, mieliby pełne ręce roboty... :roll:

Mnie wydaje się, że ON po prostu nie ma 'tej mordy' tak znienawidzonej w Polsce i też o to tu chodzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...