asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='motyleqq']w parku też zasady obowiązują wszystkich. Twój kolega akurat mniej boi się psów w parku, ale z pewnością jest całe mnóstwo osób, które i w przestrzeni otwartej panikują na widok psa, zwłaszcza biegnącego luzem. czy ich strach jest mniej ważny? może wobec tego w ogóle nie powinniśmy spuszczać swoich psów? miałam raz sytuację, że moje psy się bawiły nad rzeką, a robią to dość ostro i dla osoby nie znającej się na psach może być to straszne, i pewien pan bał się wyjść ze swojej działki. zabrałam psy, ale może w takim razie w ogóle nie powinnam tam chodzić? nie stwarzam problemów w komunikacji. moja suka prawie natychmiast idzie w kimę w pociągu, w autobusach miejskich po prostu sobie siedzi/leży. nie sprawia mi problemu założenie kagańca i robię to, gdy ktoś sobie zażyczy. jeśli ludziom bojącym się psów brakuje języka w gębie i wolą w ciszy się bać, to przykro mi, na to już nic nie poradzę. Owszem poradzisz, zakładając suce kaganiec nieproszona ;) A co do reszty, nie wiem jak to możliwe, ale moje psy w mieście były na smyczach, w parkach tez były na smyczach. Luzem biegały po nieużytkach, na które schodzili się wszyscy psiarze, albo poza miastem, gdzie opcja spotkania człowieka była znikoma. I no cóż, owszem przepisy są po to by się do nich stosować, jeżeli ktoś ma z tym problem, no to już ja na to nic nie poradzę. Może jakiś ruch anarchistyczny, czy cuś :evil_lol: Quote
motyleqq Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='Beatrx']piszesz, że długotrwała mechaniczna metoda stosowana na Twoim psie spowodowałaby ogryzienie głowy osobie metodę tą stosującą, a sama długotrwale kolce stosujesz. nie mówię tu o tym, że twój pies chodzi non stop na kolcach na napiętej smyczy tylko o tym, że ciągle te kolce ma i ciągle tych korekt wymaga, więc coś tu jest nie halo. ja bym pracę z nim zaczęła od zapewnienia mu ruchu i zajęcia odpowiedniego dla jego rasy i temperamentu, bo bez zaspokojenia podstawowych psich potrzeb nie pójdzie się do przodu w pracy. i ja suk seterów w domu nie trzymam, mam za to pełnojajecznego ONka, który też jest psem dominującym i dzięki pracy z nim mogę bez kolców i kagańca łazić z nim w tłumie ludzi i wiem, ze nikomu krzywdy nie zrobi. wiem, że zaraz padnie argument, ze pies psu nierówny i na pewno mój ONek ma charakter zbliżony do suki gordona, ale prawda jest taka, że co z nim przeszłam to moje i z pewnością wylądowałby w końcu na kolcach i musiałby non stop chodzić w kagańcu, gdybym się nim porządnie nie zajęła i przede wszystkim nie zapewniła porządnego zajęcia.[/QUOTE] zaraz się dowiesz, że ONek to nie dobek i że Twój pies pewnie nie jest tak reaktywny i nerwowy :evil_lol: kiedy ja miałam nasilenie się problemów Etny, dziwne wyskoki których nie rozumiałam, to po jakimś czasie dotarło do mnie, że zbiegło się to z okresem, gdy miałam dla niej mniej czasu, wychodziła tylko do parku na aportowanie i małą rundkę, więc po prostu była pełna życiowej frustracji ;) Quote
asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']Owszem poradzisz, zakładając suce kaganiec nieproszona ;) A co do reszty, nie wiem jak to możliwe, ale moje psy w mieście były na smyczach, w parkach tez były na smyczach. Luzem biegały po nieużytkach, na które schodzili się wszyscy psiarze, albo poza miastem, gdzie opcja spotkania człowieka była znikoma. I no cóż, owszem przepisy są po to by się do nich stosować, jeżeli ktoś ma z tym problem, no to już ja na to nic nie poradzę. Może jakiś ruch anarchistyczny, czy cuś :evil_lol:[/QUOTE] edit [quote name='badmasi']Ja nie jestem hipokrytką i otwarcie mówię - nie przestrzegam niektórych przepisów, nie stosuję się do zsad, które obowiązują wszystkich. Nie do końca rozumiem Twoje stanowisko. Dopuszczasz bieganie psa luzem w parku choć to zakazane a nalegasz aby wszyscy kagańcowali swoje psy w komunikacji miejskiej. Żeby innych pouczać to samemu trzeba być wzorem.[/QUOTE] w zasadzie masz odpowiedz u góry. Moje psy jak mieszkaliśmy w mieście nie biegały luzem po parkach, były zawsze na smyczach/linkach. Luzem biegały tylko w miejscach, które takiego zakazu nie posiadały. A od kilku lat zyjemy sobie szczesliwie na wsi i nie mamy takich problemów. Także owszem w tej kwesti jestem idealna ;) Napisałam, że mi nie przeszkadzają biegajace psy w parku. A nie, że moje biegają :cool3: Quote
Beatrx Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 gdybym ja chciała puszczać mojego psa luzem zgodnie z przepisami to na każdy spacer musiałabym wyjeżdżać ze swojej gminy:cool3: Quote
motyleqq Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']Owszem poradzisz, zakładając suce kaganiec nieproszona ;) A co do reszty, nie wiem jak to możliwe, ale moje psy w mieście były na smyczach, w parkach tez były na smyczach. Luzem biegały po nieużytkach, na które schodzili się wszyscy psiarze, albo poza miastem, gdzie opcja spotkania człowieka była znikoma. I no cóż, owszem przepisy są po to by się do nich stosować, jeżeli ktoś ma z tym problem, no to już ja na to nic nie poradzę. Może jakiś ruch anarchistyczny, czy cuś :evil_lol:[/QUOTE] nie, bo nie widzę takiej potrzeby. Etna jest skrajnie uległym psem wobec ludzi i po prostu wiem, że nikogo nie ugryzie. tak tak, inni tego nie wiedzą. od tego mają języki w gębach. zawsze mam przy sobie kaganiec jak gdzieś jadę. no cóż, w moim aktualnym miejscu zamieszkania nigdzie nie można puścić psa :) nie że można, jak nie ma ludzi. nie można wcale, pies zawsze i wszędzie ma być na smyczy. w Warszawie można spuścić psa tam, gdzie nie ma ludzi. w moim pierwszym miejscu zamieszkania prawie wcale nie używaliśmy smyczy, bo osiedle było oddalone od ulic. po przeprowadzce się to zmieniło, bo blok był w bardziej ruchliwym miejscu, ale za to 2min od klatki w jedną stronę był las miejski, a w drugą park. i było dla mnie wygodne i logiczne iść tam z psem np na poranne bieganie luzem. w weekend może można sobie pozwolić na wyjazd poza Warszawę, ale w tygodniu, jak się pracuje, jest to dosyć skomplikowane ;) Quote
asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='Beatrx']gdybym ja chciała puszczać mojego psa luzem zgodnie z przepisami to na każdy spacer musiałabym wyjeżdżać ze swojej gminy:cool3:[/QUOTE] No cóz, to juz insza inszośc, trzeba zyc tak, żeby nie włazić z buciorami komuś w zycie, ale tez tak zeby się nie dac zwariować. Natomiast brak kagańca w mpk to dla mnie chamstwo w czystej postaci. Nie rozumiem i nie bede rozumiec co komu szkodzi ten kaganiec na tą chwilę podrózy. Gdzie tu problem? :crazyeye: Quote
badmasi Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia'] Napisałam, że mi nie przeszkadzają biegajace psy w parku. A nie, że moje biegają :cool3:[/QUOTE] Ale dopuszczasz taką możliwość a możliwości nie posiadania kagańca w autobusie już nie. Brak tu logiki. To, że spotkam Twojego znajomego w tramwaju jest znikoma. Można by się tu pokusić o rachunek prawdopodobieństwa... Quote
motyleqq Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']No cóz, to juz insza inszośc, trzeba zyc tak, żeby nie włazić z buciorami komuś w zycie, ale tez tak zeby się nie dac zwariować. Natomiast brak kagańca w mpk to dla mnie chamstwo w czystej postaci. Nie rozumiem i nie bede rozumiec co komu szkodzi ten kaganiec na tą chwilę podrózy. Gdzie tu problem? :crazyeye:[/QUOTE] a kto mówi, że to jest jakiś problem? to brak potrzeby, a nie problem. za to jak ktoś ma problem z tym, że pies nie ma kagańca na mordzie, to mój brak potrzeby zanika i kaganiec zakładam. i wszyscy są zadowoleni ps: kiedyś zakładałam kaganiec, żeby nikt nie wyciągał do Etny łap, ale nie podziałało :placz: to jest dopiero problem... :evil_lol: Quote
Beatrx Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']No cóz, to juz insza inszośc, trzeba zyc tak, żeby nie włazić z buciorami komuś w zycie, ale tez tak zeby się nie dac zwariować. Natomiast brak kagańca w mpk to dla mnie chamstwo w czystej postaci. Nie rozumiem i nie bede rozumiec co komu szkodzi ten kaganiec na tą chwilę podrózy. Gdzie tu problem? :crazyeye:[/QUOTE] dla mnie nie ma problemu, bo jak już się nam zdarza jechać komunikacją publiczną to namordnik psu zakładam. ale często widzę ludzi podróżujących z psami bez kagańca i wtedy też dla mnie problemu nie ma, tak samo jak nie widzę problemu w tym, żeby pies w tłumie ludzi chodził bez kagańca czy biegał luzem nawet po osiedlowych uliczkach, jeśli nikomu nie przeszkadza. Quote
asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='badmasi']Ale dopuszczasz taką możliwość a możliwości nie posiadania kagańca w autobusie już nie. Brak tu logiki. To, że spotkam Twojego znajomego w tramwaju jest znikoma. Można by się tu pokusić o rachunek prawdopodobieństwa...[/QUOTE] JA dopuszczam taka możliwość, bo to akurat mi nie przeszkadza. Taka wybiórczość, mam chyba do niej prawo jeszcze? Czy już nie? ;) Takich ludzi jak moj znajomy jest dość sporo, mozna sobie pogrzebac w necie, uświadomionych/lubiących psy jednak jest dużo mniej. Szczególnie, że rzadko kiedy ten pies faktycznie jest ogarnięty. Ja tu nie kwestionuje wychowania czy predyspozycji psów do biegania luzem/bez kaganca. Tylko ni cholery nie umiem pojac co za problem ten kaganiec psu nałozyć. Upierać się, że nie bo nie? Korona z głowy spadnie? Natomiast kwestia spaceru i wybiegania, to już ciut insza sprawa. Możliwość swobodnego wybiegania jest psu niezbędna do normalnego zycia. I to jestem w stanie zrozumieć i wybaczyć. Chociaz sama wyznawałam trochę inne zasady. Natomiast kaganiec na pysku, w busie, nie powoduje trwałej traumy, ani choroby, ani tez tego psa w zaden sposób nie boli, wiec dlaczego nie można go nałożyć na ten psi pysk? :roll: Quote
motyleqq Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 Kasia, jeszcze raz, jak masz problem z doczytaniem: to żaden problem i jak najbardziej można założyć, gdy zachodzi taka potrzeba. Quote
asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='motyleqq']Kasia, jeszcze raz, jak masz problem z doczytaniem: to żaden problem i jak najbardziej można założyć, gdy zachodzi taka potrzeba.[/QUOTE] No i taka potrzeba zachodzi kiedy wchodzisz do busa/tramwaju/pksu/pociagu, a nie kiedy ktoś Cię o to poprosi ;) Quote
a_niusia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']No i taka potrzeba zachodzi kiedy wchodzisz do busa/tramwaju/pksu/pociagu, a nie kiedy ktoś Cię o to poprosi ;)[/QUOTE] jak dla mnie wcale nie. Quote
asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='a_niusia']jak dla mnie wcale nie.[/QUOTE] Ciebie zadne normy nie dotyczą więc nic dziwnego ;) Quote
Kosmaty Gałganek Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']Ale czym innym są psy w parku, a czym innym w komunikacji miejskiej. Psa w parku można ominac, zmienić trasę, obejść lukiem.[/QUOTE] Dokładnie i nie rozumiem jak można nie widzieć róznicy. [quote name='a_niusia'] jak ktos ma irracjonalne leki, to sa od tego specjalisci.[/QUOTE] Tak jak są przepisy dotyczące przewozu psów. Poza tym gratuluję podejścia, sąsiedzi muszą cię kochać. [quote name='motyleqq']... pewien pan bał się wyjść ze swojej działki. zabrałam psy, ale może w takim razie w ogóle nie powinnam tam chodzić? [/QUOTE] Nie, wystarczyło odwołać psa i zapiąć. Co innego biegający pies na otwartej przestrzeni, a co innego stłoczony w tramwaju. Dlaczego mam stać obok obcego psa bez kagańca i wierzyć na słowo, że w razie szarpnięcia, gwałtownego zahamowania nie przestraszy się i mnie nie ugryzie? Dlaczego mam się w ogóle zastanawiać nad tym skoro płacę za bilet i mam prawo jechać w spokoju i chociaż minimalnym komforcie psychicznym. I dlaczego jestem zmuszona wchodzić w jakieś dyskusję z właścicielem psa i prosić o założenie kagańca, bo szanowny pan właściciel jest niewychowanym i egoistycznym bucem, widzącym tylko koniuszek własnego nosa? Sama miałam super łagodną sukę i jakoś nie dostała traumy jak miała zakładany kaganiec w takich sytuacjach. Widać Wasze psy są słabe psychicznie skoro boicie się tych kagańców jak diabeł święconej wody :cool3: Quote
a_niusia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']Ciebie zadne normy nie dotyczą więc nic dziwnego ;)[/QUOTE] powiem tak: mam 3 psy-duze i czarne w miescie, a mimo to lubia nas sasiedzi, nikt mi nie robi problemow, bo jestem kulturalnym psiarzem, a moje psy sa dobrymi obywatelami. wiec...chyba jednak przestrzegam wszystkich koniecznych norm. w mpk tez nigdy w zyciu nie mialam problemow. zadnych. zatem...uspokoj sie:)) bo to sie robi zalosne. Quote
Kosmaty Gałganek Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='motyleqq']Kasia, jeszcze raz, jak masz problem z doczytaniem: to żaden problem i jak najbardziej można założyć, gdy zachodzi taka potrzeba.[/QUOTE] Tym bardziej nie rozumiem podejścia Quote
badmasi Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='asiak_kasia']JA dopuszczam taka możliwość, bo to akurat mi nie przeszkadza. Taka wybiórczość, mam chyba do niej prawo jeszcze? Czy już nie? ;) Takich ludzi jak moj znajomy jest dość sporo, mozna sobie pogrzebac w necie, uświadomionych/lubiących psy jednak jest dużo mniej. Szczególnie, że rzadko kiedy ten pies faktycznie jest ogarnięty. Ja tu nie kwestionuje wychowania czy predyspozycji psów do biegania luzem/bez kaganca. Tylko ni cholery nie umiem pojac co za problem ten kaganiec psu nałozyć. Upierać się, że nie bo nie? Korona z głowy spadnie? Oczywiście, że masz. To się nazywa hipokryzja :) Dziwne, że ja nie spotykam takich ludzi. Nie mogę też odpowiadac za wszystkie nieogarnięte psy biegające luzem. Ja nie nakładam kagańca szetlandowi bo nie widzę takiej potrzeby, już to wcześniej wyjaśniłam i "korona" nie ma z tym nic wspólnego. Quote
WiedźmOla Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='Ania!']Dokładnie i nie rozumiem jak można nie widzieć róznicy. I dlaczego jestem zmuszona wchodzić w jakieś dyskusję z właścicielem psa i prosić o założenie kagańca, bo szanowny pan właściciel jest niewychowanym i egoistycznym bucem, widzącym tylko koniuszek własnego ego? Sama miałam super łagodną sukę i jakoś nie dostała traumy jak miała zakładany kaganiec w takich sytuacjach. Widać Wasze psy są słabe psychicznie skoro boicie się tych kagańców jak diabeł święconej wody :cool3:[/QUOTE] Popieram w 200% :] Quote
Beatrx Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 a ktoś komuś każe stać koło takiego psa? o ile dobrze pamiętam to chociażby taki tramwaj jest długi i można spokojnie zająć miejsce gdzieś dalej, a nie przy samym psie. a powiedzenie "proszę założyć pieskowi kaganiec, bo się boję" nie jest wchodzeniem w dyskusję, bo o czym tu dyskutować? Quote
motyleqq Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='Ania!']Dokładnie i nie rozumiem jak można nie widzieć róznicy. Tak jak są przepisy dotyczące przewozu psów. Poza tym gratuluję podejścia, sąsiedzi muszą cię kochać. Nie, wystarczyło odwołać psa i zapiąć. Co innego biegający pies na otwartej przestrzeni, a co innego stłoczony w tramwaju. Dlaczego mam stać obok obcego psa bez kagańca i wierzyć na słowo, że w razie szarpnięcia, gwałtownego zahamowania nie przestraszy się i mnie nie ugryzie? Dlaczego mam się w ogóle zastanawiać nad tym skoro płacę za bilet i mam prawo jechać w spokoju i chociaż minimalnym komforcie psychicznym. I dlaczego jestem zmuszona wchodzić w jakieś dyskusję z właścicielem psa i prosić o założenie kagańca, bo szanowny pan właściciel jest niewychowanym i egoistycznym bucem, widzącym tylko koniuszek własnego ego? Sama miałam super łagodną sukę i jakoś nie dostała traumy jak miała zakładany kaganiec w takich sytuacjach. Widać Wasze psy są słabe psychicznie skoro boicie się tych kagańców jak diabeł święconej wody :cool3:[/QUOTE] przepisy mówią także, że nie można spuszczać psów ze smyczy. czemu nie obowiązują? czemu w tramwaju można się bać psa, a w parku nie? czemu mam wierzyć na słowo, że pies do mnie nie podbiegnie w parku i nie ugryzie, skoro moje doświadczenie pokazuje, że jest inaczej? czemu moi znajomi, którzy zostali pogryzieni przez psy i teraz się ich boją, nie doświadczyli tego właśnie w komunikacji? kto i gdzie napisał, że jego pies ma traumę od noszenia kagańca? [quote name='asiak_kasia']No i taka potrzeba zachodzi kiedy wchodzisz do busa/tramwaju/pksu/pociagu, a nie kiedy ktoś Cię o to poprosi ;)[/QUOTE] dla mnie nie zachodzi. co nie znaczy, że jest to dla mnie problem i trauma dla mojego psa. Quote
asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='badmasi']Oczywiście, że masz. To się nazywa hipokryzja :) Dziwne, że ja nie spotykam takich ludzi. Nie mogę też odpowiadac za wszystkie nieogarnięte psy biegające luzem. Ja nie nakładam kagańca szetlandowi bo nie widzę takiej potrzeby, już to wcześniej wyjaśniłam i "korona" nie ma z tym nic wspólnego.[/QUOTE] Szkoda, że nie doczytałaś reszty mojej wypowiedzi, trochę rozwinęłam pierwszą myśl. Dlaczego jestem w stanie zaakceptować bieganie luzem w parku, a dlaczego kagańca w mpk nie ;) Nie będę tego powtarzać, bo bez sensu. ;) [quote name='Beatrx']a ktoś komuś każe stać koło takiego psa? o ile dobrze pamiętam to chociażby taki tramwaj jest długi i można spokojnie zająć miejsce gdzieś dalej, a nie przy samym psie. a powiedzenie "proszę założyć pieskowi kaganiec, bo się boję" nie jest wchodzeniem w dyskusję, bo o czym tu dyskutować?[/QUOTE] spoko, tylko ja mam prawo wymagac tego kaganca bez mojego dopominania się i tyle. Tym bardziej, że bardzo często nie ma zbytniej możliwości wybrania miejsca, chociazby ze względu na tłok. [quote name='motyleqq'] kto i gdzie napisał, że jego pies ma traumę od noszenia kagańca? dla mnie nie zachodzi. co nie znaczy, że jest to dla mnie problem i trauma dla mojego psa.[/QUOTE] Aga, nie odwracaj kota ogonem, bo dobrze wiesz o co chodzi, a udajesz nieświadomą, czy koniecznie chcesz być w opozycji, tylko po to, żeby się nie zgodzić? Pies mpk kaganiec musi mieć i tyle. Jeżeli ktoś się z tym tak bardzo mocno kłoci, to najwidoczniej pies musi miec mega problem z tym kagańcem, albo właściciel po prostu ma głeboko w zadzie innych pasażerów. No i ponownie powtórze, nie ma obowiązku jeżdzenia z psem w mpk. Natomiast jest obowiązek przewożenia psa w kagańcu. Wsiadajac do busa zgadasz się na warunki przewozu ustalone przez przewoźnika i Twoje potrzeby bądź ich brak są mocno drugorzędne. Quote
a_niusia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 taaa juz widze jak podbijasz do kogos, kto jedzie z grzecznym pieskiem, ktory siedzi sobie kolo wlasciciela lub lezy pod siedzeniem i nikomu nie przeszkadza i zadasz zalozenia kaganca:))) moje psy wlasnie tak zachowuja sie mpk i dlatego nikt nic do nich nie ma:)) Quote
Kosmaty Gałganek Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='motyleqq']przepisy mówią także, że nie można spuszczać psów ze smyczy. czemu nie obowiązują? czemu w tramwaju można się bać psa, a w parku nie? czemu mam wierzyć na słowo, że pies do mnie nie podbiegnie w parku i nie ugryzie, skoro moje doświadczenie pokazuje, że jest inaczej? czemu moi znajomi, którzy zostali pogryzieni przez psy i teraz się ich boją, nie doświadczyli tego właśnie w komunikacji? Chyba już wcześniej asiak_kasia wyjaśniła dlaczego. kto i gdzie napisał, że jego pies ma traumę od noszenia kagańca? Jakoś się tak samo nasuwa :evil_lol: Beatrxa ktoś komuś każe stać koło takiego psa? o ile dobrze pamiętam to chociażby taki tramwaj jest długi i można spokojnie zająć miejsce gdzieś dalej, No żart chyba. Wszyscy będą schodzić z drogi i ustępować miejsca, bo niektórzy nie potrafią wsadzić psu na mordę kagańca, na 10 minut jazdy. Chcecie super wygody to własne auto, a jak się jeździ z innymi ludźmi to wypadałoby i o nich pomyśleć ;) Może wtedy psiarze będą troszkę lepiej postrzegani. Quote
asiak_kasia Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='Ania!'] No żart chyba. Wszyscy będą schodzić z drogi i ustępować miejsca, bo niektórzy nie potrafią wsadzić psu na mordę kagańca, na 10 minut jazdy. Chcecie super wygody to własne auto, a jak się jeździ z innymi ludźmi to wypadałoby i o nich pomyśleć ;) Może wtedy psiarze będą troszkę lepiej postrzegani. Nie bedą bo w imię "ja nie widzę takiej potrzeby" beda wiecznie jazgoczące joreczki bez smyczy, agresory bez szkolenia, psy bez kaganców, nie sprzątnięte kupy itd itp. Bo w końcu "ja nie widzę takiej potrzeby" a reszta niech się wali na pysk :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.