Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem jak ta sytuacja się zaczęła, ale ja mając ttb nie lubię podbiegaczy. Często muszę prosić beztroskich właścicieli innych psów żeby łaskawie znaleźli smycz, bo ich "łagodny" kudłacz sadzi się do mojego. Na stwierdzenie, że on nic nie zrobi, mam odpowiedź, że mój może. Też łapie za kark i trzyma, patrzy na mnie i czeka na "puść". Niestety przez jego dobre wychowanie ja miałam szytą rękę, a rudy był pogryziony.
Teraz już nie będę mu przeszkadzać jak będzie na smyczy. Może inni się czegoś nauczą.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Jak ogladam taki filmik to coraz bardziej upewniam się w pogladzie że każdy pies ras wybranych (wszelkie TTB, bullowate czy jak je tam nazywacie), oraz każdy pies przypominający choć z wyglądu wyżej wymienione powinny być natychmiast po pokazaniu się gdziekolwiek w miejscu publicznym, po jakimkolwiek zgłoszeniu przez sąsiadów - po prostu zabijany. No sorry! Mój pies tez aniołem nie jest ale nigdy przenigdy krzywda sie temu drugiemu żadna nie stała. I powiem jedno - nie ma absolutnie znaczenia kto zaczął, jak się zaczęło i kto psa wypuścił, czy niedopilnował. Właśnie ze względu na pewne określone własciwości i cechy niektórych ras psów zawsze kończy się tak samo.
Ja się dziwię właścicielowi zaatakowanego psa że nic nie zrobił...majac taki drąg pod reką zabiłby to białe gie w ciągu paru minut rozklepujac go jak kotlet schabowy na asfalcie...
gaz na spacerze to za mało - pałka teleskopowa lub od razu tasak pod ręka - to dopiero jest jakieś zabezpieczenie.

Posted

[quote name='isabelle301']Jak ogladam taki filmik to coraz bardziej upewniam się w pogladzie że każdy pies ras wybranych (wszelkie TTB, bullowate czy jak je tam nazywacie), oraz każdy pies przypominający choć z wyglądu wyżej wymienione powinny być natychmiast po pokazaniu się gdziekolwiek w miejscu publicznym, po jakimkolwiek zgłoszeniu przez sąsiadów - po prostu zabijany. No sorry! Mój pies tez aniołem nie jest ale nigdy przenigdy krzywda sie temu drugiemu żadna nie stała. I powiem jedno - nie ma absolutnie znaczenia kto zaczął, jak się zaczęło i kto psa wypuścił, czy niedopilnował. Właśnie ze względu na pewne określone własciwości i cechy niektórych ras psów zawsze kończy się tak samo.
Ja się dziwię właścicielowi zaatakowanego psa że nic nie zrobił...majac taki drąg pod reką zabiłby to białe gie w ciągu paru minut rozklepujac go jak kotlet schabowy na asfalcie...
gaz na spacerze to za mało - pałka teleskopowa lub od razu tasak pod ręka - to dopiero jest jakieś zabezpieczenie.[/QUOTE]

:crazyeye: proponuję pozabijać wszystkie psy, bo mój słodki labradorek parę psów w życiu pogryzł tak, że farba poszła i gdyby nie to, że daję radę w rozdzielaniu walczących psów to skończyłoby się to gorzej. W związku z tym ja się pytam, czy labradory też należy usypiać? :razz:
Mnie kiedyś upierdzielił joreczek, w kostkę ale krew się polała, czy powinnam sprzedać mu takiego kopa by wbił się w pierwszy lepszy murek i już nigdy nikomu nie zagrażał? :lol:

Posted

Haha DA z filmu nie jest TTB tylko molosem. Radzę się dokształcić, a później wypowiadać swoje (nomen omen bzdurne) poglądy.

Mój pies tez został zaatakowany przez asta, jednak to nie jest wina psów, że mają durnych właścicieli. Kaganiec jest doskonałym rozwiązaniem takich problemów. Eksterminacja...? Już byli tacy co lubili to wyjście :diabloti:

Posted

Nie rozumiem czemu ta właścicielka ciągneła psa, przez to ten pewnie jeszcze bardziej zaciskał ucisk... No ale adrenalina robi swoje.
Kiedyś na wybieg (ogrodzony kawałek trawnika z drzewem i ławką, czasem robimy sobie tam odpoczynek w drodze do miasta, gdy nie ma psów) została ciągnięta na oko 13letnia dziewczynka przez labradora. No więc zaczęłam zwijać manatki i krzyknęłam do niej, że ma nie wchodzić, my już wychodzimy. Otwieram furtkę, ruda za mną szła, a bydle pociągneło, smycz dziewczynce uciekła i się pastwił nad Lisą (jamniczka). Ona na plecach, ten nad nią, a dziewcze stoi zmurowane. Drę się do niej, że ma odciągnąć psa, a ta nic :angryy: No nie powiem, adrenalina mi podskoczyła poza normy chyba. Chciałam sama odciągnąć psa, ale tłuste to takie i kolczatka, to nie było jak chwycić i dostał z piąstki w łeb. Ogłupiło go to na tyle, że ruda zdążyła odbiec za furtkę. Dziewczyna dostała taką wiązankę, że myślałam, że się tam rozpłacze zaraz. Później spotkaliśmy ją jeszcze na mieście z tym psem i zaczął ciągnąć w naszą stronę to szybko się zmyłam. Ludzka nieodpowiedzialność nie zna granic... :roll:

Posted

[quote name='isabelle301']Jak ogladam taki filmik to coraz bardziej upewniam się w pogladzie że każdy pies ras wybranych (wszelkie TTB, bullowate czy jak je tam nazywacie), oraz każdy pies przypominający choć z wyglądu wyżej wymienione powinny być natychmiast po pokazaniu się gdziekolwiek w miejscu publicznym, po jakimkolwiek zgłoszeniu przez sąsiadów - po prostu zabijany. No sorry! Mój pies tez aniołem nie jest ale nigdy przenigdy krzywda sie temu drugiemu żadna nie stała. I powiem jedno - nie ma absolutnie znaczenia kto zaczął, jak się zaczęło i kto psa wypuścił, czy niedopilnował. Właśnie ze względu na pewne określone własciwości i cechy niektórych ras psów zawsze kończy się tak samo.
Ja się dziwię właścicielowi zaatakowanego psa że nic nie zrobił...majac taki drąg pod reką zabiłby to białe gie w ciągu paru minut rozklepujac go jak kotlet schabowy na asfalcie...
gaz na spacerze to za mało - pałka teleskopowa lub od razu tasak pod ręka - to dopiero jest jakieś zabezpieczenie.[/QUOTE]

:mdleje:

z choinki się urwałas kobieto?
Nas sukcesywnie w Poznaniu atakował golden, akita, owczarek, czyli co? Usypiamy wszystko, bo KAŻDY pies może się tak zachować, nawet jeżeli przez naście lat był grzecznym misiem :diabloti:

Posted

Mój dorastający ttb ostatnio zaczął pokazywać różki na większe samce typu malamut, onek więc jako porządna dogomaniaczka wzięłam problem za rogi i szybciutko się go próbujemy pozbyć .
Na przedwczorajszym późnym spacerze po parku koło 23 mijaliśmy właśnie malamuta na smyczy z właścicielem k.40stki jak mój wypruł(na smyczy) na malamuta złapałam go za szeleczki odwróciłam w swoją strone i powiedziałam patrząc prosto w jego piękne oczka co myślę o takim zachowaniu .(jak ktoś zna ttb wie że wszystko robią całym sobą i karcenie bez odwracania psa do siebie można sobie w .. wsadzić)
Właściciel malamuta się tym bardzo przejął i powiedział " to tylko pies niech się rzuca" cóż .
A potem przez takich ludzi jak ten Pan mamy rzucające się psy bo "to tylko pies" i opinie o ttb że trzeba wszystkie pozabijać .
A mój pies po 10min przy mijaniu owczarka przemyślał sytuacje i tylko warknął .
Nie jest taki głupiutki na jakiego wygląda.

Posted

[quote name='asiak_kasia']:mdleje:

z choinki się urwałas kobieto?
Nas sukcesywnie w Poznaniu atakował golden, akita, owczarek, czyli co? Usypiamy wszystko, bo KAŻDY pies może się tak zachować, nawet jeżeli przez naście lat był grzecznym misiem :diabloti:[/QUOTE]
To chyba ty się z choinki urwałaś...widziałas goldena w takiej akcji? Widziałas laba w takiej akcji? A może ONa widziałaś w takiej akcji? Ile widziałas w takiej akcji psów nie nalezących to biało przezroczystych świniowatych (te beżowe tez zaliczam do biało przezroczysto świniowatych paskud) - takich których za chińskiego pana nie można było oderwać od ofiary bez paralizatora, noża w żebra albo łomu w mordzie?
Ile sie pytam???
Odnośnie jorecka który uchapał w nogę? Tak - nalezało go odkopać w kosmos...bo niestety byc może to byłaby jedyna metoda na to aby następną uchapana noga nie była noga małego dziecka

Posted

[quote name='isabelle301']To chyba ty się z choinki urwałaś...widziałas goldena w takiej akcji? Widziałas laba w takiej akcji? A może ONa widziałaś w takiej akcji? Ile widziałas w takiej akcji psów nie nalezących to biało przezroczystych świniowatych (te beżowe tez zaliczam do biało przezroczysto świniowatych paskud) - takich których za chińskiego pana nie można było oderwać od ofiary bez paralizatora, noża w żebra albo łomu w mordzie?
Ile sie pytam???
Odnośnie jorecka który uchapał w nogę? Tak - nalezało go odkopać w kosmos...bo niestety byc może to byłaby jedyna metoda na to aby następną uchapana noga nie była noga małego dziecka[/QUOTE]


To może właścicieli tępić? Wszak to ich wina :roll:

Posted

Oczywiście ze to wina ludzi ale gdyby nie było na rynku takich bydlat to debile by ich nie mieli i na ulicach byłby spokój. Kto mając nawet super wychowanego TTB z całą odpowiedzialnością, z całą pewnością, ze 100% gwarancja zapewni że jego pieseczek nie dostanie nagle pie...lca i nie złapie sobie w swój ryjek charakterystycznym chwytem psa który spokojnie przechodzi obok? Jest wśród was taki chojrak?
I na zakończenie z mojej strony znam cudna astkę, zero agresji, zero zapedów, ale nawet jej własciciele (ludzie świadomi i wkładający mase roboty w jej wychowanie) nie są w stanie zagwarantować że taki stan będzie trwac po kres jej dni.

Posted

Tym tokiem myślenia trzeba by było wyeliminować jeszcze sporo molosów , dobermany i jeszcze pare innych ras ze skłonnościami do agresji .

Posted

[quote name='isabelle301']To chyba ty się z choinki urwałaś...widziałas goldena w takiej akcji? Widziałas laba w takiej akcji? A może ONa widziałaś w takiej akcji? Ile widziałas w takiej akcji psów nie nalezących to biało przezroczystych świniowatych (te beżowe tez zaliczam do biało przezroczysto świniowatych paskud) - takich których za chińskiego pana nie można było oderwać od ofiary bez paralizatora, noża w żebra albo łomu w mordzie?
Ile sie pytam???
Odnośnie jorecka który uchapał w nogę? Tak - nalezało go odkopać w kosmos...bo niestety byc może to byłaby jedyna metoda na to aby następną uchapana noga nie była noga małego dziecka[/QUOTE]

Jakieś doświadczenie z psami mam, znam ich masę, codziennie poznaję nowe i w mojej karierze psiary w życiu ani mnie, ani mojego psa nie pogryzł żaden TTB, natomiast przeżyłam ataki przeróżnych psów, w tym chyba najwięcej owczarków. Ja chyba kiedyś nagram jak mój lab gryzie, mniejszego psa trzyma w szczękach i szarpie, nie puszcza. Jedynym sposobem by go powstrzymać jest podniesienie go za obrożę i odcięcie dopływu powietrza. Jak się dusi zaczyna puszczać, ale nie, nie uśpię go, jest psem, zdarza się że pogryzie się z innym psem. To zwierzęta w końcu. Grunt to mieć kontrolę i umieć zareagować.

Ale pewnie jesteś z tych, co do gazu wysłałaby "agresywne" psy, czarnych, hindusów, homoseksualistów, biseksualistów i lewaków :lol:

Posted

dziwne że w polsce najwięcej pogryzień zdarza się przez owczarki niemieckie, te tak kochane przez większość Polaków mądre "wilczury" a nie przez psy TTB czy molosy. Tyle że lepiej brzmi jak się napisze na onecie "atak amstaffa" niż "atak owczarka niemieckiego".

różnica między atakiem TTB a owczarka jest taka, że owczarek oskalpuje ci psa, a TTB będzie trzymał


z kolei w Stanach na listach statystycznych dotyczących pogryzień widnieją wysoko (nawet chyba na jednym z pierwszych miejsc) ataki labradorów i goldenów. Niemożliwe co?

Posted

pro po wypowiedzi isabelle301 onki rzadko widziała atakujące lub wcale

otóż niedawno tuptamy sobie w lesie z moim psem wielkosci spaniela, akurat rudy był spuszczony, z za zakretu zobaczyłam jakieś uszy i ogon wiec podeszłam do mojego psa i go złapałam za szelki, zeszłam na bok zeby czyjeś uszy i ogon sobie przeszły, uszy i ogon okazały się duzym Onkiem bez smyczy za to w kagańcu(o tyle dobrze), które podleciało do mojego psa i go chciało go zdominować w sposób drastyczy- czytaj kagańcem waliło go po karku wbijając w ziemie, moje rude jest pierdołą więc nawet nie warczało tylko się wiło, a ja z nim bo jakoś nie wpadłam że moze by puscić w końcu szelki, po chwili podbiegł właściciel (tak tak jakoś dziwnie pies nie reagował na komende) złapał go za sierść i odciągnął po czym stwierdził że jego psu czasami odbija dlatego ma kaganiec
no brak słów po prostu

Posted

[quote name='isabelle301']Jak ogladam taki filmik to coraz bardziej upewniam się w pogladzie że każdy pies ras wybranych (wszelkie TTB, bullowate czy jak je tam nazywacie), oraz każdy pies przypominający choć z wyglądu wyżej wymienione powinny być natychmiast po pokazaniu się gdziekolwiek w miejscu publicznym, po jakimkolwiek zgłoszeniu przez sąsiadów - po prostu zabijany. No sorry! Mój pies tez aniołem nie jest ale nigdy przenigdy krzywda sie temu drugiemu żadna nie stała. I powiem jedno - nie ma absolutnie znaczenia kto zaczął, jak się zaczęło i kto psa wypuścił, czy niedopilnował. Właśnie ze względu na pewne określone własciwości i cechy niektórych ras psów zawsze kończy się tak samo.

Och, oczywiście. Jak idę z psem na smyczy i coś mu wbiega prosto w ryj to czyja wina - większego! :loveu: Żeby to wszystko było takie proste...

Otóż nie, droga isabelle, wina jest zawsze po pierwsze człowieka, a po drugie człowieka, który nie dopilnował własnego kundla. Czy to kaukaz czy york. Z drugiej strony jak ktoś wie, że jego piesek tak fika to powinien sprawę przemyśleć i podjąć odpowiednie środki ostrożności. I tyle.

[quote name='isabelle301']
Ja się dziwię właścicielowi zaatakowanego psa że nic nie zrobił...majac taki drąg pod reką zabiłby to białe gie w ciągu paru minut rozklepujac go jak kotlet schabowy na asfalcie...

Na pewno :diabloti:

[quote name='isabelle301']Oczywiście ze to wina ludzi ale gdyby nie było na rynku takich bydlat to debile by ich nie mieli i na ulicach byłby spokój. Kto mając nawet super wychowanego TTB z całą odpowiedzialnością, z całą pewnością, ze 100% gwarancja zapewni że jego pieseczek nie dostanie nagle pie...lca i nie złapie sobie w swój ryjek charakterystycznym chwytem psa który spokojnie przechodzi obok? Jest wśród was taki chojrak?
I na zakończenie z mojej strony znam cudna astkę, zero agresji, zero zapedów, ale nawet jej własciciele (ludzie świadomi i wkładający mase roboty w jej wychowanie) nie są w stanie zagwarantować że taki stan będzie trwac po kres jej dni.

A moją sukę pogryzł czarny lab. Uśpić w cholerę wszystkie czarne labradory! :cool1:

Posted

To ja się domagam uśpienia wszystkich przebrzydłych bachorów, które podpalają koty i przyczepiają petardy psom do łap! :mad: bo przecież to nie wina rodziców...

Posted

[quote name='isabelle301']Oczywiście ze to wina ludzi ale gdyby nie było na rynku takich bydlat to debile by ich nie mieli i na ulicach byłby spokój. Kto mając nawet super wychowanego TTB z całą odpowiedzialnością, z całą pewnością, ze 100% gwarancja zapewni że jego pieseczek nie dostanie nagle pie...lca i nie złapie sobie w swój ryjek charakterystycznym chwytem psa który spokojnie przechodzi obok? Jest wśród was taki chojrak?
I na zakończenie z mojej strony znam cudna astkę, zero agresji, zero zapedów, ale nawet jej własciciele (ludzie świadomi i wkładający mase roboty w jej wychowanie) nie są w stanie zagwarantować że taki stan będzie trwac po kres jej dni.[/QUOTE]

no zdaje mi się, że tak "potencjalnie" niebezpieczny to może być każdy pies. w końcu to tylko pies. nigdy nie wiadomo, czy nie przyjdzie mu do głowy w danym momencie kogoś dziabnąć. i wbrew pozorom, takie ugryzienie TTB który się zaciśnie i przestanie poruszać, może być mniej niebezpieczne niż psa, który będzie szarpał.

Posted

Ucinać łapy złodziejom, usypiać morderców, gwałcicielom ucinać..., a małym dzieciom wycinać struny głosowe, bo drą paszcze na podwórku... :diabloti:
Dobre byłyby testy psychologiczne dla osoby, która chce psa "specyficznego charakteru". Tylko już widzę łysego pana drecha (że tak polecę stereotypem), lecącego robić sobie testy, bo chce się pochwalić jakie sobie wielkie i groźne bydle kupił :loveu: No i z drugiej strony, znając nasze realia, testy takie pewnie by były idiotycznie trudne do zdania. Człowiek, który faktycznie nadaje się na właściciela 'groźnego bydlaka' nie wstrzeliłby się w klucz, a jakiś kretyn by się wstrzelił...i co wtedy... Tak źle i tak niedobrze ;)

Posted

To ja się podpisuję pod wycięciem strun głosowych bachorkom!

A i pousypiać wszystkie małe wypierdki i goldeny!

Od urodzenia wychowywałam się z psami i to większych ras... Najdziwniejsze jest to, że dopiero kilka lat temu moja starsza suka została zaatakowana przez goldena. A młodsza (mix ttb) przez dwa wypierdki ... i to one atakowały a mój agresywny pies, którego powinno się uśpić uciekł... a następnie wrócił do mnie przestraszony...
Więc proszę Cię kobieto przestań pisać o czymś o czym nie masz pojęcia... Bo równie dobrze powinni pozabijać wszystkie owczarki czy wilczury w typie i agresywne labradorki i goldenki bo stwarzają większe zagrożenie niż ttb, molosy i rasy o podwyższonej skłonności do agresji razem wzięte. Z tego względu, że są mniej popularne i większość trafia do odpowiedzialnych i inteligentnych ludzi.

I też jestem za jakimiś testami, ale po 1. dopóki psa będzie można sobie kupić gdzie się chce i rejestracja psów w całym kraju nie będzie obowiązkowa możemy zapomnieć o zmniejszeniu bezdomności i ukróceniu pewnych procederów.

Posted

Beatrx napisał(a):
ktoś tu nie widział ataku ONka na serio, skoro uważa, ze taki atak jest lepszy od chwytu TTB:roll:


no własnie mojej koleżanki piesek został zaatakowany przez jakiegoś pseudo ONa :( maluch był praktycznie obdarty ze skóry, stracił uszy, ogon, weterynarz jak go zobaczył to załamał ręce i powiedział że nie ma czego ratować, bo piesek za bardzo będzie się męczył i są małe szanse na uratowanie go... jak się ON dorwał do brzdąca to nie szło go złapać, odskakiwał, doskakiwał, nie pomogło oblanie wodą, rzucanie w niego przedmiotami. Szarpał malucha, podrzucał w powietrze i odskakiwał jak się ktoś na niego zamachnął. Chyba z 5 osób próbowało go odgonić ale pies wpadł w szał.


z kolei moja własna psina została zaatakowana przez TTB. Na szczęście własciciel ogarnięty, pierwsze co to psa poddusił na łańcuszku, nie darł głupio mordy tylko dawał jasne polecenia co ja mam robić i żebym nie panikowała. Rozdzielanie trwało niecałe 2 minuty, a moja suka nie miała prawie żadnego śladu poza zadrapaniami i przeżutym futrem. Ale wrzasku narobiła niezłego, straszne to było.

Posted

Beatrx napisał(a):
ktoś tu nie widział ataku ONka na serio, skoro uważa, ze taki atak jest lepszy od chwytu TTB:roll:


No bo nie wiesz, że TTB ma 2 tony ucisku szczęki :cool3:

Posted

Psa mojej koleżanki zaatakował TTB, ale obeszło się bez większych szkód. Suczka miała jedynie ranę w szyi, która zagoiła się po kilku tygodniach. I wtedy owa koleżanka "pozabijać wszystkie TTB, pozastrzelać". Dla mnie takie myślenie to idiotyzm nic więcej. Zdecydowanie więcej szkód narobi atakujący ONek.
Ps. Idę pozastrzelać sąsiadów - przeszkadzają mi w odpoczynku na ogródku. :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...