Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Magda25 napisał(a):
ale duże też bede chwytać za obrożę.

Ja tak zrobiłam i cudza sucz usiłowała mnie ugryźć. Pan nie reagował jak skakała po moim psie (jest młoda, chce się bawić). Po tym, jak usiłowała mnie chapnąć zastosował metody Ceasara Millana czyli suką o glebę, więc przestałam się dziwić, że chciała mnie dziabnąć.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

filodendron napisał(a):
Ja tak zrobiłam i cudza sucz usiłowała mnie ugryźć. Pan nie reagował jak skakała po moim psie (jest młoda, chce się bawić). Po tym, jak usiłowała mnie chapnąć zastosował metody Ceasara Millana czyli suką o glebę, więc przestałam się dziwić, że chciała mnie dziabnąć.

Eh i jak tu sobie radzić z takimi opornymi na wiedzę właścicielami ?

Posted

filodendron napisał(a):
Ja tak zrobiłam i cudza sucz usiłowała mnie ugryźć. Pan nie reagował jak skakała po moim psie (jest młoda, chce się bawić). Po tym, jak usiłowała mnie chapnąć zastosował metody Ceasara Millana czyli suką o glebę, więc przestałam się dziwić, że chciała mnie dziabnąć.

No cóż ta osoba nie wie że na początku programu Cesara Millana u dołu jest wyświetlane ostrzeżenie o niepokazanie zastosowanych technik ;/
ahh ludzie -.-

Posted

CarolineS napisał(a):
Niedoświadczona osoba stosująca metody Cesara? Przecie z tego wyjdzie agresja!

Tak. I Bóg jedyny wie, ile takich nieszczęść pan Millan będzie mógł sobie przypisać przez to, że medialnie trzaska kasę (program tv, książka, gra komputerowa :crazyeye:). Idzie nowe. Tak jak mieliśmy pełne spacerniaki kolczatek stosowanych czy trzeba czy nie trzeba, tak teraz będziemy mieć rzuty psami o glebę.

Posted

Mi dziś ręce opadły. Mam koło domu nieduży ogrodzony ogródek, więc nie raz nie dwa, wychodzę na dwór i puszczam w nim psy, żeby sobie pobiegały pogrzały się w słoneczku :). Dziś zrobiłam tak samo, i zamykając bramkę zaczełam pomagać mamie czyścić samochód. Słyszę jak ktoś gada mi za plecami, a moje suki ujadają jak głupie. Odwracam się, przy bramce stoi sąsiad, z bloku dalej, ze swoim młodym wyżłem i co najlepsze, próbuje majstrować przy wejściu. Pytam, czego tu szuka a on mi na to:
- Bo one się tak ładnie bawią! Mój Dolar też chętnie z nimi poszaleje. - spojrzałam na Dolara i zobaczyłam kordonik zębów na wierzchu i zjerzony grzbiet. Moje suki gardła zdzierają, bo go nie lubią, a facet ostro pach psa na mój teren. Szlag mnie trafił, niedokońca grzecznie wyraziłam się na temat tego pożałowania godnego pomysłu i kazałam mu spie**alać. Ludzie zwariowali :/ Facet na siłe chce psa uszczęsliwić, a pies niezsocjalizowany, na każdego czworonoga reaguje agresją : Ale Dolarek musi się nauczyć bawić z innymi psami!
uhhhh -.-

Posted

Facet chciał na Twój ogródek wpuścić swojego psa? Nie dość, że szczyt bezczelności i chamstwa, to chyba jeszcze można to zakwalifikować jako karalną próbę wtargnięcia na teren. Poza tym - skrajna nieodpowiedzialność. Ludzie powariowali...

Posted

Dokładnie tak. Chciał bo moje sunie się tak ślicznie razem bawią i jego Dolar na pewno też się bedzie z nimi dobrze bawił. Taaaa, chyba w kto pierwszy odgryzie ucho innemu psu :/. Odechciewa mi się. Mam kilku sąsiadów, którzy są super psiarzami, fajnie się z nimi rozmawia, i psy też pod kontrolą i ładnie się razem bawią, bo od początku były mądrze prowadzone i zapoznawane ze sobą. A przyjedzie jedne z drugim taki, psy dzikusy straszne, na inne z zębami od razu skaczą, ale właściciel na siłe, niech się pobawią! Przecież to są suczki, to jest piesek, będą się bawić! -.-
Porażka... Gops, to nasze miasto to zabite dechami zwyczajnie :/

Posted

Patyś_ napisał(a):

Porażka... Gops, to nasze miasto to zabite dechami zwyczajnie :/

Patyś moja sie w parku wcozraj witala z mlodym wyzlem! moze to ten sam ? ;D
no nie przesadzaj ;p

Posted

Dolar ma prawie dwa lata i przez piewszy rok, był odganiany od każdego psa - bo jeszcze zrobi dolarkowi krzywdę. I teraz psiur się boi wszystkiego na 4 łapach i z zębami leci. No może trochę przesadzam, bo jest pełno fajnych ludzi, ale niektórzy są tacy, że się szuka twardej dechy pod rękom i chce takiemu właścicielowi w łeb sprzedać -.-

Posted

Ja sobie dzisiaj wracałam do domciu osiedlem i widzę na placu zabaw 4 letnią dziewczynkę z "joleckiem". Rozglądałam się za rodzicami, bo pies na placu? Ale no cóż na samym palcu i w pobliżu były tylko 3 na oko 4-5 letnie dziewczynki które świetnie się bawiły podawaniem jolecka i zjeżdżaniem go ze zjeżdżalni (?!). Podeszłam i powiedziałam grzecznie dzieciom, że pieskowi się to chyba nie podoba i że piesek nie powinien być na placu, lepiej z nim iść na łąkę. Dziewczynka spojrzała się na mnie jakby mnie zjeść chcicała, bo jak śmiałam znieważyć jej pomysł zabawy, zrobiła co w stylu pokazania języka (takie trochę niezidentyfikowane). Zwątpiłam. Nie mam żalu do tych dzieci, ale gdzie do chol*ry jasnej są rodzice?! Pies to nie zabawka!

Posted

Kurde jak bym takie dzieciaki dopadła to bym urządziła taką jazde ich rodzicom że by nie wiedzieli którędy do domu wracać!! Na ogół jestem spokojna ale jak się zwierzowi krzywda dzieje to mi puszczają nerwy!!


A pro po chamstwa jak wracałyśmy ostatnio ze znajomą ze spaceru to z krzaków wypruł na nas jakiś walnięty spaniel i do gardła Galusiowi ( kundelek znajomej). Galanty przeważnie spokojny no ale jak mu się ktoś do gardzieli dobiera i mu suczkę podrywa! Psy zaczęły się kotłować, Tośka w szoku, ja w szoku, a po właścicielu ani śladu! W końcu jakaś baba wyłania się zza bloku ale nic, stoi i się gapi! Mnie już nerwy puściły więc na cały głos dre się żeby stwora zabrała, a ona nic! Na szczęście spaniel wystraszył się mojego darcia papy i zwiał. Niestety dzięki niemu Galanty rzuca się teraz na wszystkie napotkane samce.

Ludzka głupota niema granic :/

Posted

Patyś_ napisał(a):
Dokładnie tak. Chciał bo moje sunie się tak ślicznie razem bawią i jego Dolar na pewno też się bedzie z nimi dobrze bawił. Taaaa, chyba w kto pierwszy odgryzie ucho innemu psu :/. Odechciewa mi się. Mam kilku sąsiadów, którzy są super psiarzami, fajnie się z nimi rozmawia, i psy też pod kontrolą i ładnie się razem bawią, bo od początku były mądrze prowadzone i zapoznawane ze sobą. A przyjedzie jedne z drugim taki, psy dzikusy straszne, na inne z zębami od razu skaczą, ale właściciel na siłe, niech się pobawią! Przecież to są suczki, to jest piesek, będą się bawić! -.-
Porażka... Gops, to nasze miasto to zabite dechami zwyczajnie :/

Ciekawe czy by chciałŁ Dolara na siłe zaprzyjaznic gdyby za ogrodzeniem był np. kaukaz. I ciekawe kogo by obwiniał, gdyby mu sie udało otworzyc wasza brame zanim zauwazysz i by wasze psy sie pogryzły. I jakim prawem otwiera cudza brame i skad wie ze twoje psy nie uciekna?
A co do dziewczynek z yorkiem to gdyby york miał dosyc tych dziwnych zabaw i by mała ugryzł to by nie dziewczynka była winna zdaniem rodziców. A czy taka mała dziewczynka potrafi sama osiagnac zeby york nie podbiegał do innych psów? Gdyby tak podbiegł do jakiegos duzego agresywnego psa to by rodzice tej małej obwiniali włäsciciela duzego psa nawet jesli jego pies byłby na smyczy.

Posted

Bogarka napisał(a):
Ciekawe czy by chciałŁ Dolara na siłe zaprzyjaznic gdyby za ogrodzeniem był np. kaukaz

Ależ skąd. Chęć do zaprzyjaźniania idzie w parze z rozsądną (częściowo podświadomą) oceną możliwości swojego psa w ewentualnym starciu.
Mam na osiedlu dwie takie panie z labami, laby wiecznie bez smyczy i wiecznie napastują mojego (ups - znaczy się - zaprzyjaźniają się). Idę sobie pewnego razu i spotykam oba laby z paniami. A panie na mój widok biorą psy na smycz. Myślę sobie - ludzie, CUD się stał! Odwracam się do tyłu i co widzę? Ze 20 metrów za mną idzie gość z amstafem :D Czyli na widok asta smycze się w cudowny sposób odnajdują, a na widok mojego pimpka to już nie :roll:

Posted

filodendron napisał(a):
Ależ skąd. Chęć do zaprzyjaźniania idzie w parze z rozsądną (częściowo podświadomą) oceną możliwości swojego psa w ewentualnym starciu.
Mam na osiedlu dwie takie panie z labami, laby wiecznie bez smyczy i wiecznie napastują mojego (ups - znaczy się - zaprzyjaźniają się). Idę sobie pewnego razu i spotykam oba laby z paniami. A panie na mój widok biorą psy na smycz. Myślę sobie - ludzie, CUD się stał! Odwracam się do tyłu i co widzę? Ze 20 metrów za mną idzie gość z amstafem :D Czyli na widok asta smycze się w cudowny sposób odnajdują, a na widok mojego pimpka to już nie :roll:


No niestety. Ja już się pogodziłam z tym, że beztroskie podbieganie skończy się dopiero za parę lat, jak sobie sprawię czarnego smoka, bo to przecież psy-mordercy ;)

Posted

No niestety. Ja już się pogodziłam z tym, że beztroskie podbieganie skończy się dopiero za parę lat, jak sobie sprawię czarnego smoka, bo to przecież psy-mordercy


:evil_lol: i dlatego od nas na szczęście większość trzyma się na dystans, lub wręcz panicznie ucieka jak najdalej :evil_lol: Wyjątkiem są Ci, którzy znają mojego korkiszona od małego, lub nieliczni odważni. Ogólnie nie narzekam.

Okoliczną plagą są jednak ludzie wyprowadzający swoje skowyry bez smyczy i obroży. Żeby nie było zbyt różowo - owe pieseczki (nie zawsze małych gabarytów) uwielbiają podbiegać, obszczekiwać i zaczepiać. Ja za to uwielbiam obserwować jak taka przerażona pańcia pokonuje dystans kilkudziesięciu metrów, by ocalić swojego pupila przed moją krwiożerczą bestią, histerycznie nawołując "deeejziii, deeejziii, wraaaacaj". Przykładowa dejzi oczywiście ma Pańcię w głębokim poważaniu, a na kolejnym spacerze historia się powtarza. Ludzie bywają niereformowalni.

Posted

corrida napisał(a):
Ludzie bywają niereformowalni.


No niestety, chociaż jest nadzieja! Pan od labradora, na którego nawrzeszczałam (w odpowiedzi na "on nic nie zrobi") jak nas zobaczył to się oddalił szybkim krokiem... Pewnie już poszła plota na osiedlu, że jestem wariatką, która wrzeszczy na inne psy, zwłaszcza laby, heh ;)

Posted

No to racja, że wszystko zalezy od psa po drugiej stronie smyczy :DJak na złośc kilka dni wcześniej, kolega ze swoim ASTem Diorem chciał zaprzyjaźnić się z Dolarem ;) Akurat, gdy Dolar jazgotał na psa za płotem.
- Może z moim pieskiem się pobawi?
- Pan żartuje! Pan zabierze tego tego... MORDERCE!:crazyeye:
Uśmiałam się do łez... Ale te moje sukowce to niby nie takie małe. Jedna pokroju wyżła i waży prawie 30 kg... Nie takie małe a jednak...

Posted

To chyba bardziej głupota, ale w sumie... Idę z samym Baajem, pies grzeczny, smycz luźno, wesoło człapiemy do domu, mimo tego, że się na nas rzucił bajgelek, ale Baaj wysiedział komendę, a suka na smyczy, więc się sama skarciła, dusząc. Chodnikiem skośnym idą panie z dziewczynką bodajże i yorkiem z taką śmieszną, małą flexi. York wyrwał do przodu z jazgotem, nie wiem na co, może na Baaja? Osobie, która go trzymała ten mały uchwyt wypadł z ręki, walnął o chodnik i uciszył psa. Baaj nawet uchem nie zastrzygł, bo takie rzeczy go nie interesują. Za to, jeśli pies wpadnie na pomysł molestowania Celara [częsty niestety], to Baajowe nie jest już takie olewcze i kilka psów wraz z właścicielami dostało zawału, chociaż Baaj NIE JEST psem agresywnym do psów. Jednak mentalność jest taka, że z Celarem pies może zrobić, co chce, ale to wilczaste bydlę to pewnie zabije samym spojrzeniem i nagle właściciel zaczyna myśleć.

Posted

tak was czytam i chyba rzeczywiście zapoznam Dina z Lennym i będę ich razem wyprowadzać - Dino chodzi na luźnej smyczy, więc kłopotu z utrzymaniem dwóch psów nie powinna mieć.

Co do zjeżdżalni.. Dosia - york kuzynki sama wdrapuje się na dziecięce zjeżdżalnie żeby sobie pojechać z kimś - ładuje się dzieciakom na kolana, na samym dole robi susa coby jej nikt nie przygniótł i leci dalej na górę ;) A Dino jak był mały uwielbiał sanki, pakował się mojemu bratu na kolana i ciągnełam obu :P co pies to zabawa ;)

Posted

Co innego jak pies sam chce
CarolineS nie napiała czy sie temu yorkowi od dziewczynek podobało zjezdzanie i jesli dobrze zrozumiałam one nie zjezdzały z nim na kolanach tylko go puszczały samego na tej zjezdzalni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...