Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

filodendron napisał(a):
Znasz tą babę choć z widzenia? Trzeba zrobić zdjęcie krwiakowi, pójść do lekarza - niech opisze obrażenia i grzywna dla kobity!
Jessssu :shake:


nie znam , ja nie chodze czesto do parkow bo wlasnie sie boje, moja suka sama oaza spokojnosci nie jest ale do nikogo nie podbiega
chodzimy na pola tylko gdzie wszystkich znamy ;/
pierwszy raz widzialam tego psa i wlascielke
moze wiesz czym lagodzic siniaki u psa? ma takie wypluklosci w miejscach uderzenia

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Na krwiaki chyba najlepsza jest arnika. Są jakieś nalewki do okładów i jest też lek homeopatyczny z arniki, który przyspiesza wchłanianie krwiaków (taki dla ludzi), ale szczegółów nie znam - trzeba popytać w aptece (ale dziś niedziela :()
Strasznie mi przykro, biedna suńka...

Posted

Ja też rzadko chodzę do parku z powodu że się boję że znowu będzie że moja suka zagryzie psa bo ją wnerwi :angryy:
Najczęściej to ja chodzę na łąkę ... tam chociaż tylko ja i moja suka Nika jesteśmy.Może się swobodnie wyszaleć a ja nie muszę się martwić że jakiś pies przyjdzie .
Tylko muszę uważać by nie dostał się jakiś kleszcz .. bo ja raczej mojej psinie nie daję nic żeby zapobiec .

Jak przeczytałam o tym wecie i o parku to we mnie się aż gotowało :angryy: .. ahh niektórzy ludzie.

Posted

filodendron napisał(a):
Na krwiaki chyba najlepsza jest arnika. Są jakieś nalewki do okładów i jest też lek homeopatyczny z arniki, który przyspiesza wchłanianie krwiaków (taki dla ludzi), ale szczegółów nie znam - trzeba popytać w aptece (ale dziś niedziela :()
Strasznie mi przykro, biedna suńka...

ja sie chyba jeszcze przejade do weta ;/ sprawdzimy czy napewno nic nie jest jej tam w srodku , moze on cos ma na siniaki
dzieki za odpowiedz

no biedna..;/ ale najgorsze jest to ze w tym parku jest tablica informacyjna i jak byk pisze "psy musza byc w kagancu lub na smyczy " i jednka oni spelnili warunki ;/ nie wiem czy sm by cos tu zdzialalo

Posted

Ja mniej się boję parku a bardziej mojego osiedla. Zazwyczaj te parkowe psiaki znam z widzenia i są pozbawione agresji. Bardziej się martwię, że moja collie, która się nie bawi z psami wkurzy się na jakiegoś namolniaka. Psy na osielu niestety zachowują się bardzo terytorialnie.
Ja na krwiaki stosuję altacet, także w żelu ale nie wiem czy można nim smarować psa. Zwykły, chłodny okład też pomoże.
Biedny psiak, ja po każdym akcie poturbowania mojej suki czuję się strasznie-jest mi przykro, czuję złość i niestety wiem, że w niej też coś się nieuchronnie zmienia.
Drugi mój pies jest całkiem niewrażliwy na przykre incydenty, ma to pod ogonem. Dzisiaj miałam głupią historię. Jak wracałam z Pól to moja szelti była tak zmęczona, że się wlokła za mną na całej długości smyczy. Przechodziła obok mnie para, jak facet mijał mojego psa to go kopnął w pysk. Było to dziwne, głupie, niewytłumaczalne....Mała nawet nie jęknęła tylko się oblizała i poszła dalej. Jej psyche jest nie do zdarcia. Collie po takim incydencie zamieniłaby się w mordercę ludzi.

Posted

gops napisał(a):


no biedna..;/ ale najgorsze jest to ze w tym parku jest tablica informacyjna i jak byk pisze "psy musza byc w kagancu lub na smyczy " i jednka oni spelnili warunki ;/ nie wiem czy sm by cos tu zdzialalo


No tak, ale czy nie ma czegoś takiego, że agresywne psy muszą być i w kagańcu i na smyczy? Toż to przecież skrajny debilizm za przeproszeniem, silne bydle może kagańcem pogruchotać kości człowiekowi, nie mówiąc już o mniejszym psie czy dziecku. Musisz sprawdzić jak u Was prawo reguluje tą kwestie i następnym razem dzwonić śmiało na SM. Ręce opadają na taką ludzką bezmyślność. Później nie ma się co dziwić, że o rasie krążą takie, a nie inne opinie.

Posted

corrida napisał(a):
No tak, ale czy nie ma czegoś takiego, że agresywne psy muszą być i w kagańcu i na smyczy? Toż to przecież skrajny debilizm za przeproszeniem, silne bydle może kagańcem pogruchotać kości człowiekowi, nie mówiąc już o mniejszym psie czy dziecku. Musisz sprawdzić jak u Was prawo reguluje tą kwestie i następnym razem dzwonić śmiało na SM. Ręce opadają na taką ludzką bezmyślność. Później nie ma się co dziwić, że o rasie krążą takie, a nie inne opinie.


Sądzie, że po mordce agresji nie stwierdzisz - tylko psy zakwalifikowane na listę ras agresywnych muszą być w kagańcu i na smyczy.

Posted

gops napisał(a):
no biedna..;/ ale najgorsze jest to ze w tym parku jest tablica informacyjna i jak byk pisze "psy musza byc w kagancu lub na smyczy " i jednka oni spelnili warunki ;/ nie wiem czy sm by cos tu zdzialalo

Jeśli Ty masz obrażenia (krwiak), to zawsze jest możliwość interwencji (z psami różnie bywa, niestety). To jest uszczerbek na zdrowiu oraz złamanie przepisów - grzywna na bank niezależnie od tego, czy pies był w kagańcu czy nie. Właściciel psa ma obowiązek zachować zwykłe lub nakazane środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, a środki te są zależne nie tylko od przepisów ale także od skali niebezpieczeństwa. Jeśli dochodzi do obrażeń ciała, to oczywistym jest, że te środki nie zostały zachowane. I przepisy parkowe nie mają tu nic do rzeczy - tak na przyszłość.
Póki co, trzymam kciuki za suńkę. Gdyby - odpukać w niemalowane - u weta okazało się, że jest coś poważniejszego, wewnętrznego - bierzcie na wszystko papiery. Na wszelki wypadek. A sprawę na policję i tak warto by zgłosić.

Posted

badmasi napisał(a):
Dzisiaj miałam głupią historię. Jak wracałam z Pól to moja szelti była tak zmęczona, że się wlokła za mną na całej długości smyczy. Przechodziła obok mnie para, jak facet mijał mojego psa to go kopnął w pysk. Było to dziwne, głupie, niewytłumaczalne....Mała nawet nie jęknęła tylko się oblizała i poszła dalej.

Ten facet chyba nie jest do końca normalny...:angryy::-(

Posted

no tylko,że zwykle pieski bez socjalizacji bywają agresywne , a wspominając tutaj na temat socjalizacji miałam na myśli to,aby nie izolować psa od innych ,a nie jak palnął ktoś wyżej ,przytocze : puszczacz psa do wszystkiego co się rusza czyt. nie mieć nad nim kontroli. Ale ok, powiedzmy,że o zgode warto zapytać.

Posted

gops strasznie mi żal twojej suni, mam nadzieje że nic poważniejszego jej się nie stało. Ja uważam że jeśli pies jest bardzo agresywny, a w dodatku niewychowany to powinien być i w kagańcu, i na smyczy. Niestety ludzie nie myślą. Tak jak mój sąsiad, który ma bardzo agresywnego DONa i prowadza (jedzie za nim) tylko na smyczy. Dzięki temu inteligentowi moja suczka (york, jakieś 4 kg) raz została przez niego pogryziona, a raz na jej oczach zeżarł by jej kolegę i teraz Tośka rzuca się na wszystkie owczarki bo myśli że to Axel. Nie znoszę tego gościa, skopał mojej suczy psychikę!!

Posted

ladySwallow napisał(a):
Sądzie, że po mordce agresji nie stwierdzisz - tylko psy zakwalifikowane na listę ras agresywnych muszą być w kagańcu i na smyczy.



Ehh, niech żyje lista ras agresywnych. Po mordce niby nie poznam agresora, no chyba że na pierwszy plan tej mordki wysuwają się wyszczerzone kły celujące w mojego psa.

Fun napisał(a):

no tylko,że zwykle pieski bez socjalizacji bywają agresywne , a wspominając tutaj na temat socjalizacji miałam na myśli to,aby nie izolować psa od innych ,a nie jak palnął ktoś wyżej ,przytocze : puszczacz psa do wszystkiego co się rusza czyt. nie mieć nad nim kontroli. Ale ok, powiedzmy,że o zgode warto zapytać.
Nie tylko warto, ale wręcz trzeba. Taka swobodna 'socjalizacja' z przypadkowym psem może mieć fatalny wpływ na zdrowie naszego pupila - fizyczne i psychiczne.

Posted

corrida napisał(a):
Ehh, niech żyje lista ras agresywnych. Po mordce niby nie poznam agresora, no chyba że na pierwszy plan tej mordki wysuwają się wyszczerzone kły celujące w mojego psa.


Ja jestem absolutną przeciwniczką tej listy, szczerze mówiąc, ale co zrobić - stworzyli to przestrzegać trzeba. Chodziło mi tylko o to, ze trudno jest stwierdzić jednoznacznie przy pierwszym spotkaniu z psem, czy jest agresywny - także noszenie kagańca przez psy agresywne tak naprawdę nie istniałoby, bo już teraz kto wie, że pies powinien mieć kaganiec, ten mu go zakłada, a kto nie zakłada, ten i nie założy przy zapisie, ze psy agresywne muszą - po prostu stwierdzi, że jego agresywny nie jest.

Posted

Ta lista wg. mnie jest bzdurą. Owszem pewne rasy mają skłonności przy braku odpowiedniego wychowania do popadania w agresję, ale właśnie wszystko jest kwestią wychowania i odpowiedniego właściciela mającego pojęcie o danej rasie, a nie szpanera w dresie.
No cóż chcąc nie chcąc nie wyeliminujemy nieodpowiedzialnych właścicieli, możemy jedynie narzekać bądź uświadamiać ludzi ze swojego osiedla.

Posted

gops napisał(a):
nie znam , ja nie chodze czesto do parkow bo wlasnie sie boje, moja suka sama oaza spokojnosci nie jest ale do nikogo nie podbiega
chodzimy na pola tylko gdzie wszystkich znamy ;/
pierwszy raz widzialam tego psa i wlascielke
moze wiesz czym lagodzic siniaki u psa? ma takie wypluklosci w miejscach uderzenia

Kup w aptece Heparin (jest w korzystnej cenie) albo inny żel z heparyną i smaruj i swoje i psie obrzęki oraz krwiaki.

Posted

Saite napisał(a):
Kup w aptece Heparin (jest w korzystnej cenie) albo inny żel z heparyną i smaruj i swoje i psie obrzęki oraz krwiaki.

zaraz jade do weta ,czekam tylko na transport
dzieki za odpowiedzi! napewno pezydadza sie an przyszlosc

dla mnie lista ras agresywnych jest rowniez bzdura , jest to poprostu niesprawiedliwe

Posted

Fun napisał(a):
no tylko,że zwykle pieski bez socjalizacji bywają agresywne , a wspominając tutaj na temat socjalizacji miałam na myśli to,aby nie izolować psa od innych ,a nie jak palnął ktoś wyżej ,przytocze : puszczacz psa do wszystkiego co się rusza czyt. nie mieć nad nim kontroli. Ale ok, powiedzmy,że o zgode warto zapytać.

Socjalizacja powinna przebiegać z "głową" a nie na Huraa! Moja suka jest lękowa i lepiej znam swojego psa niż przechodzień z wesołym pieseczkiem. Wiem też z jakimi psami moja suka powinna sie kontaktować a z jakimi nie, to chyba logicznie prawda ? Poza tym, co to za socjalizacja z przypadkowo napotkanymi psami ? Skąd wiesz jak taki obcy pies zareaguje? czy nie spuści łomotu Twojemu psu i sama zaczniesz mieć problemy z psią agresją ? Jak myślisz skąd biorą sie agresywne czy lękowe psy ? Dlaczego pies Gops ma problemy z agresją, no chyba nie dlatego, że spotkania z psami obywały sie w kulturalny i kontrolowany sposób.
To magiczne słowo socjalizacja dobija mnie soczyście. Nie raz słyszałam to, kiedy prosiłam o zabranie psa, który zachowywał sie po chamsku w stosunku do mojej suki. Zgadzam sie socjalizować, ale dlaczego akurat z tym szczekliwym, nachalnym podbiegaczem ? Nie można najpierw zapytać czy życzę sobie kontaktu z takim psem ? Nie, bo po co, bo to wolny kraj i każdemu wolno wszystko i wszędzie.

Posted

Współczuje sytuacji z gabinetu :/ ludzie mają poważnie coś z głowami ... a historia z parku wrr... :/ ludzie strasznie psują opinie ras które posiadają.. :/ tu agresywny nadpobudliwy golden po co się z takim pchać do gabinetu jakby na zewnatrz nie było przyjemniej i mniej stresująco nawet dla psa.. a tu amstaff bez kontroli właściciela.. :/

Posted

Siostra idzie z Zu przez łąkę, Zu skacze jak osiołek, bo rano tak ma, nagle spina się, ogon wciska w brzuch i patrzy w jednym kierunku - okazuje się, że szarżuje na nią suka, która w założeniu miała być ONkiem, tylko nie wyszło, z zębami na wierzchu i warkotem. Siostra wzięła Zu pod pachę w ostatniej chwili, Zu oczywiście rozdarła mordę na tę drugą sukę... Właścicielka, zdumiona, patrzy na Zu i pyta: to suczka?! :wallbash: Nie, qrdwa, to borsuk!

Nawiązując do tej sytuacji i do sytuacji gops - wydaje mi się, że ludzie myślą, że pies agresywny to tylko taki, który wyciąga z wózków niemowlęta i je pożera na miejscu, gryzie przechodniów po kostkach i tak dalej... A pies, który rzuca się na inne psy "tak ma" i nie musi być pod specjalnym nadzorem... Aż żałuję, że mnie nie było na spacerze z siostrą, bo bym kobiecie powiedziała co myślę o puszczaniu luzem psa, który poluje na inne... :angryy:

Gops, daj znać jak tam Miśka.

Posted

Miska okey , dzisiaj juz lata jakby nigdy nic ,wet powiedzial ze u psa na siniaki daje sie to samo co u ludzi wiec apteka odwiedzona i jest dobzre, zadnych urazow wewnetrznych nie ma:) mam nadzieje ze nie bd robic akcji "zjesc ttb"

moze ja powiem inaczej
zadko chodze do parkow , jak juz mowilam boje sie i nie chce sama prowokowac mojego psa do niepotrzebnej agresji a jak wiadomo w parku nie raz, nie dwa podlatuja nawet te lagodne pieski sie witac co niekoneicznie lubi moja suka szczegolnie jak sa to wieksze suczki
dlatego tez moja szla w kagancu a bez smyczy tylko tam gdzie na horyzoncie nie bylo zadnych psow, choc mam pewnosc 100% ze moja suka sama nie podleci , ale jak widac inne psy podlatuja wiec nie ryzykuje
oczekuje tego samego od innych ludzi ! nie wyobrazam sobie ze to moja suka podleciala do jakiegos polowe mniejszego psa i zaczela okladac go kagancem ;/ spalila bym sie chyba ze wstydu i pzrepraszala na kolanach , na sczescie moja suka tak nie robi
regulamin parku jest conajmniej dziwny , akurat w przypadku tego amstafa kaganiec nic nie dal , i tak zrobil krzywde innemu psu akurat mojemu ale moglby to byc pzreceiz inny burek/jamnik/york czy rottek ;D
do tego regulaminu stosuje sie moze 2% chodzacych tam ludzi , ja wiem ze musze dla bezpieczenstwa innych , tak szczerze to mojej kolezanki suka rowniez latala bez kaganca ale ona jest lagodna i nie podbiega
mam poprostu nauczke, zeby nie pchac sie w piekna pogode do zapsionego parku

evl ja bym Ci radzila nosic zawsze ze soba jakis kij to odstarsza bardzo zcesto wlascieli i zmusza ich do zapiecia psa;p

Posted

evl napisał(a):
patrzy na Zu i pyta: to suczka?!

Taa, jedno z moich ulubionych pytań. I przykładowy, jakże uniwersalny dialog:
Pies, czy suka? Ona jest agresywna, proszę nie podchodzić. Aha, suczka - a mój to pies, pani się nie boi.

Takim też tekstem sąsiad mojej Mamy skwitował atak swojej goldenki (masakrycznie agresywna do psów) na Tangę, która to goldenka rzuciła się na nas, bo pan furtki nie domknął, ah drobiazg, i majsterkował sobie w garażu. Odgonił swoją sukę, spodziewałam się jakiegoś "przepraszam", a on - mierząc Tangę wzrokiem - "aaa, bo to też suka". Wszystko mi opadło w tym momencie.

Posted

Szkoda, że nie działa na właścicieli prośba "proszę zabrać psa", bo zaraz zaczyna sie dialog " a dlaczego?" , "a to piesek czy suczka" , " a młoda jest" itd.
Odechciało mi się prosić po raz setny pięćdziesiąty tego samego właściciela psa, żeby pupilka zapiął na smycz. Dziś podniosłam buldożka na jego własnych szeleczkach do góry, tak, że girkami machał w powietrzu... słuchajcie setne sekundy i właścicielka była przy mnie i pieska chwytała. Szkoda, że ten sposób nadaje sie tylko do małych piesków, ale duże też bede chwytać za obrożę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...