Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas to jest tak. Jedni się zachwycają.inni obrażają,uciekają na drugą stronę ulicy,albo po wyminięciu mnie obracają się jeszcze przez 15 min czy aby na pewno mój pies odchodzi,czy nie przegryza latarni albo nie zjada napotkanych dzieci.Generalnie,jestem spokojna- ignoruję,pies jest ZAWSZE na smyczy (puszczam tylko na łąkach),nie pozwalam mu zaczepiać ludzi bo wiem,że nie każdy sobie życzy. Jeśli widzę,że ktoś się przygląda,podejmuje rozmowę to wtedy zawsze zachęcam do głaskania-dzięki temu wiele osób przekonałam do psa.
wiedziałam na co sie decyduje,rasa interesuje sie nie od dziś...ale chamstwo nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.
Zdarza się mnóstwo przemiłych sytuacji,zaskakujących pozytywnie ludzi (czasami starsi ludzie bądź dzieci zaczepiające Obamę do głaskania są rozczulające).Zdarzają się też takie,w których mam ochotę się odwrócić i na komentarz"jaka swinia"i powiedziec,że przyganiał kocioł garnkowi.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Lapeno']Mnie denerwują ludzie komentujący urodę mojego psa głośno."Brzydal","Paskuda" "Okropny""Jak można mieć takiego w domu". Nie wiem kto dał im prawo wiecznego obrażania nas na spacerach.[/QUOTE]

[quote name='Lapeno']Jedni się zachwycają.inni obrażają,uciekają na drugą stronę ulicy,albo po wyminięciu mnie obracają się jeszcze przez 15 min czy aby na pewno mój pies odchodzi,czy nie przegryza latarni albo nie zjada napotkanych dzieci.[/QUOTE]
Ja miałam przez wiele miesięcy białego bullteriera Gizma i było dokładnie tak samo. "O boże jaki okropny", "świnia!!!", "ale ma ryj" było na porządku dziennym. Ale wg mnie on był jednocześnie okropny i na swój sposób przeuroczy :loveu: a świnię trochę przypominał - zresztą świnię też miałam i uważam, że to bardzo fajne i inteligentne stworzenie - więc za bardzo się nie przejmowałam, bo zwykle ludzie wykrzykiwali to ze zdumieniem. No chyba, że ktoś był wyjątkowo hamski, to ja też się nie pieściłam.

Zdarzały się niemiłe sytuacje, np. czekałam z Gizmem pod sklepem, a jakiś facet zaczął wrzeszczeć - dosłownie wrzeszczeć - że TO powinno być w kagańcu, bo TO jest na pierwszym miejscu "listy morderców" i on zaraz zadzwoni po policję i policja TO zastrzeli, bo on się czuje zagrożony. Dla równowagi zaczepiła nas kiedyś starsza pani i bardzo się zachwycała, jaki ten piesek uroczy, z daleka myślała, że to owieczka :evil_lol:

Takie są uroki posiadania bulla. Kiedyś na pewno znów będę mieć bullteriera. Koniecznie białego z łatą na oku.

Posted

Ja też ostatnio słucham jakiego to psa morderce i brzydala mam w domu... Fakt brzydka to ona była jak przyjechała do mnie jako kościotrup. Teraz wygląda tak:

Do tego ma złamany ogonek (pamiątka poprzednieo życia)

I teraz nasze przygody:
Nasze kochane babcie z kundelkami niezasmyczowanymi wyrzucają nas z parku... Bo jak taki morderca może przebywać w parku. Zwłaszcza że woli Kelly, piłeczki, patyczki, smaczki i mnie od ich piesków na które stanie, spojrzy i gdy pańcia powie że nie wolno zwróci swą uwagę z całą miłością na nią :loveu: Taki to psi morderca :D Najlepsze że młoda ma ok 6 miesięcy i jest raczej wielkości staffika niż asta xD A ich pieseczki kundelki i inne małe wypierdki bawią w zaszczekiwanie bulla i jest fajnie:roll:

Chociaż mamy też miłe spotkania :) Np z panem od beagla który fakt że nic nie umie psiora nauczyć pozwolił się szczylom przywitać.

Posted

[video=youtube;fWh8KpLV-2M]http://www.youtube.com/watch?v=fWh8KpLV-2M&playnext_from=TL&videos=BxfmmQZMJao[/video][video=youtube;S4RqB-HjkdI]http://www.youtube.com/watch?v=S4RqB-HjkdI&playnext_from=TL&videos=-uBTC24wuc4[/video][video=youtube;UcU1OsDMWBQ]http://www.youtube.com/watch?v=UcU1OsDMWBQ&playnext_from=TL&videos=8IfXByBz9ng[/video]Ja akurat mam psy nad którymi każdy sie zachwyca,ale bardzo mi sie podobaja psiaki wszelkiem masy,rasy i gatunku,moim zdaniem nie ma brzydkich psów,są tylko niedowidzący ludzie:)A co do bullowatych ,to mam tu parę filmików z "morderczymi bestiami" Aco do chamstwa innych w stosunku do moich psów,to sie jeszcze nie spotkałam,ale na pewno bym zareagowała.

Posted

Według mnie jest spora ilość ludzi ,którzy z powodu swojej ignorancji czy też głupoty podchodzą do takich ''zjawisk'' jak np. pies na wózku czy też Amstaffa w pobliżu dzieci z wydumanym przez media bądź samych siebie stereotypem. Ale to sie nigdy nie zmieni ,więc trzeba na to przymknąć oko bo to jest ''walka z wiatrakami''

Posted

Dzisiaj dla odmiany miałam miłe spotkanie z panem, który na widok mojego psa powiedział "staruszek, prawda?" Ja na to, że nie, tylko niewidomy i chory, a on "jak to dobrze, że ma kogoś kto się nim tak opiekuje". Takich ludzi nieczęsto się spotyka...

Posted

A propos chamstwa.. Miałam parę dni temu pewien problem.. otóż, bardzo lubię z psiakiem chodzić na plac wzdłuż którego płynie długa, wąska rzeczka. Mniej więcej w okresie wiosennym jest tam peeełno kaczek. :razz: Z reguły nie pozwalam Rocky'emu ich ścigać, ale instynkt łowiecki dawał mu się we znaki. Ale to nie była pogoń, czy coś.. po prostu ją jakby postraszył i dał sobie spokój. Nagle, dosłownie piorunem wyskakuje stara baba i zaczyna na mnie nieźle bluzgać :crazyeye:, cytuję:"Co ty robisz ty bezwstydna dzi*ko! Jak ty śmiesz temu kundlowi na to pozwalać? Pokaż się tu jeszcze raz a ci kur*a zęby powybijam! Żebyś ty zdechła krowo!"(pani może miała około 65-70 lat). Ona tam dokarmia te kaczki jakimiś 'pomyjami' przez co całe osiedle nie dość, że zabryzgane tym czymś, to jeszcze .. ofajdane przez kaczki.. :diabloti: w sumie zastanawiałam się, czy mówić o tym rodzicom, czy nie, ale jednak się zwierzyłam, bo jednak wstydu mi narobiła przed ludźmi "zwracając mi uwagę" i do tego jeszcze te obelgi. Kilka dni później tato poszedł z psem w to samo miejsce i się grzecznie spytał, czy przypadkiem pani nie zwracała uwagi nastolatce z psem, ona, że `niee no skądże. ja zawsze do wszystkich miła jestem.`.. przepraszam bardzo, a czy ją ktoś pytał, czy mile się zwracała do mnie czy obrzuciła obelgami? tato spytał tylko czy zwracała uwagę.. :shake: Jakieś dwa tygodnie po tej sytuacji znów ją tam spotkałam. Patrzała się na mnie spode łba tak długo, aż zeszłam z 'jej i jej ukochanych kaczek terytorium' ;/

Posted

Brak słów skoro osoby które notabene powinny dawać przykład młodszym sieją zgorszenie swoim chamskim i prostackim zachowaniem.. I ta kobieta nie zdobyła sie nawet na odwagę i nie przyznała sie do bluzgania na cb? Szkoda mi takich ludzi...

Posted

[quote name='paulina2904']Brak słów skoro osoby które notabene powinny dawać przykład młodszym sieją zgorszenie swoim chamskim i prostackim zachowaniem.. I ta kobieta nie zdobyła sie nawet na odwagę i nie przyznała sie do bluzgania na cb? Szkoda mi takich ludzi...[/QUOTE]

Oczywiście, że się nie przyznała. :roll:

Odwagę to miała, żeby mnie zbluzgać, ale żeby się przyznać.. :shake:

Posted

heh rozumiem ;p Ja juz sporo miałam słownych potyczek ,ale nigdy nie zniżałam się do tego samego poziomu co osoba atakująca mnie. Lepiej jest pokazać klasę i kulturę niż zachowywać się jak niewychowany burak ;)

Posted

[quote name='paulina2904']heh rozumiem ;p Ja juz sporo miałam słownych potyczek ,ale nigdy nie zniżałam się do tego samego poziomu co osoba atakująca mnie. Lepiej jest pokazać klasę i kulturę niż zachowywać się jak niewychowany burak ;)[/QUOTE]

Właśnie. Nie byłam pewna, czy się odezwać, czy nie, ale już wolałam być cicho i starać się tego nie słuchać.

Posted

Cóż, ja ostatnio musiałam g*wno ruszyć. Tatuś gada przez komórkę i gapi się w niebo. Obok dziecko dręczy psa za płotem. Skacze, denerwuje go, wali ręką w siatkę. Idę w ich stronę, zdenerwowana już przyspieszam kroku i myślę, że może zaraz da sobie spokój. Ale nie, cudowne różowe dziecko ruszyło po badyla i postanowiło podręczyć psa bardziej... Nie wytrzymałam, podchodzę, przerywam kolesiowi rozmowę i mówię, że dzieciaka ma zabrać, bo psa dręczy.
Nie powtórzę, czego się od niego dowiedziałam, bo to nie ma sensu. Odnosiło się to do mojego wieku (cóż, że mam 20 lat, a traktował mnie jak 14latkę), stanu psychicznego (choć raczej nie jestem zgryźliwą frustratką ani pseudointelektualistką) i tego, że nie zbieram kup (oczywiście zbieram), a po pokazaniu woreczka, że psy nie mają kagańca i mu dziecko zagryzą (cóż, że na smyczy, a dziecko je interesuje tak jak leżący na drodze kamień) i on dzwoni na policję (a na stwierdzenie, żeby dzwonił, sobie poczekam - szybko się zmył). Pan oczywiście mnie rozumie, dbam o zwierzątka, on też jest wrażliwy na krzywdę zwierzątek i dzieci, ale jego dziecko w życiu by czegoś takiego nie zrobiło, czepiam się, ten pies zawsze szczeka itd. Powstrzymałam się od powiedzenia, że ja przestanę być wrażliwa na krzywdę jego różowego dziecka, jeśli nie przestanie znęcać się nad psem :cool1:
W każdym razie najchętniej uniknęłabym w ogóle rozmowy z takim człowiekiem. Jeśli ktoś wychodzi na "spacer" z dzieckiem, przy czym rozmawia przez komórkę, a dziecko robi co chce, sam sobie wystawia świadectwo. Ale nie miałam wyboru - potem byłoby, że pies pogryzł dziecko. Cóż, że dziecko samo wsadzało do niego palce. Wiadomo, dzieciak to tylko dzieciak, ma różne pomysły, ale w tym faceta głowa, żeby go pilnować :shake:

Posted

Dzieci... temat rzeka.

Idę z sukami, z osiedlowej ulicy weszłam między bloki. Z naprzeciwka leci małe opakowane na różowo, przypuszczam więc że dziewczynka. Koślawo leci, więc ma może ze 2 lata. Za nią mamusia z petem (szokuje mnie, że matki palą na wybiegach dla dzieci, czy nad wózkiem) idzie wolnym krokiem i woła: Kasia... Kasia. KAAAASIA! Po chwili mała jest już niemal na jezdni, którą jeżdżą auta.

Ja mam odruch chwycić dzieciaka, ale w każdej ręce pies, więc potem bym się nasłuchała, że dziecko sobie szło niewinnie, a moje pitbulle się na nie rzuciły. Mała była już na krawężniku, gdy szanowna mamusia podbiegła kilka kroków... i złapała ją za rączkę... i krzycząc "to jest ulica, kazałam ci nie wychodzić!!!" szarpała dziecko i dawała klapsy. Jakim cudem 2-3 letnie dziecko może pojąć taką reprymendę? :roll:

Posted

Wpieniłam się na spacerze niesamowicie :angryy:. Pogoda paskudna - leje, godzina późna, więc wyszłam z psami z nadzieją że żadnemu psu nie będzie chciało się rozglądać za cieczkującą suczką. Już byłam kilkadziesiąt metrów od domu jak zobaczyłam psa pod naszą bramą i właściciela wychodzącego zza zakrętu za nami. No to skróciłam suczydła i zwiałam na drugą stronę ulicy. Niestety pies nas zauważył i zaczął biec w naszą stronę. Krzyknęłam do faceta żeby zabrał psa, Hexę schowałam za słupem przy ogrodzeniu, Shinę przyciągnęłam do siebie i czekałam aż pan zawoła psa (chyba liczyłam na cud że się posłucha :roll:). Jak pies podbiegł to się zaczęła jazda - Shina zaczęła z przerażeniem chować tyłek (cieczka) piszcząc przy tym strasznie i kłapiąc zębami, Hexa mordę zaczęła drzeć ale jakoś udało się ją zamknąć, a pan próbował w tym wszystkim swojego psa złapać. Wylądowałam w błocie po kostki (dosłownie), wróciłam brudna do kolan, psy też uświnione i wściekła jestem straszliwie :angryy:. Przepraszam oczywiście nie usłyszałam, pan tylko mruczał pod nosem "no już, już..." :angryy:. Ja jestem na prawdę spokojna i cierpliwa, ale ta sytuacja wyprowadziła mnie z równowagi, bo taki dobry nastrój miałam, udało mi się jakoś psów i siebie nie ubrudzić a tu taki 'mądry' koleś mnie zmusił do zwiewania po błocie :angryy:. To wszystko widział sąsiad i chyba był w lekkim szoku jak taka mała spokojna dziewczynka potrafi się wnerwić. Do tego wszystko działo się pod oknami tego właśnie sąsiada, po godzinie 23 :roll:. Tego faceta od psa już kilkukrotnie kiedyś prosiłam o zabieranie psa, bo nie życzę sobie witania psów przy ulicy i widać jaki skutek :shake:.

Posted

Ja za to mam pozytywny przykład. Leci wczoraj do nas maleńka,puchata kula białego włosia,podejrzewam ,że shi tzu czy inny taki mały zwierz. Biegnie,pan za nią.I ten maluch oczywiście startuje do mojego psa z zębami :)Pan podbiegł,przechwycił zwierze,przeprosił. Mówię więc,żeby się nie bał o swojego psa,ponieważ mój jest nieszkodliwy zupełnie,na to on odpowiedział z uśmiechem" ale ja się bałem o pani psa,bo mój porąbany" :)Uwielbiam ludzi z dystansem do siebie i poczuciem humoru.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...