Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale głupota ,ja to mam jakieś szczęście do psów z czarnym podniebieniem:cool3:mój śp.Parys miał całe czarne podniebienie a to była taka przytulanka,teraz mam Enza też na czarne a większego pieszczocha chyba nie można znaleść a czytając ten wątek z ciekawości zajrzałam Barbi do pyszczka jak wiecie niedawno ją adoptowałam i co też całe czarne a agresji w nich tyle że szok.Całymi dniami by się do nas przymilały ,bawią się z dziećmi i innymi pieskami i zero agresji,no Enzo czasem wykazuje szczególną agresję jak zobaczy gdzieś pająka bo próbuje łapą go trafić ale ten zaraz ucieka.:razz:No ale to już chyba można podciągnąć pod agresję bo innej nie przejawiają:lol:Ale ludzie są tylko ludźmi i głupoty z nich się nie wyplewi.Dużo bym mogła na ten temat napisać.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='puchu']I kto tu się chamstwem wykaże?


To nie było by chamstwo tylko nauczka dla tej osoby że nie zaczepia się ludzi na ulicy !!!!!!!!
Mnie kiedyś koleś zaczepił bo prowadziłam psa na smyczy ale bez kagańca , po pierwsze jest w przepisach podane że pies powinien być zaopatrzony w smycz lub kaganiec , a po drugie nie jest dość dobrze sprecyzowany gdyś zdanie "powinien być zaopatrzony" niektórzy odbierają dosłownie i wieszają psu kaganiec na obroży , no a po trzecie i najważniejsze to z takimi tekstami zaczepiają nas przewżnie ludzie którzy lubią sobie pogadać i wykazać się swoimi mądrościami które zazwyczaj są beznadziejne ....

Posted

[quote name='asia77']Nie wiem czy to takie dobre ale raczej obcym nie pozwalam na głaskanie mojej psicy.Znajomi,dzieci i owszem jak chcą to mogą ale ktoś na ulicy nie no chyba że jakoś specjalnie do gustu przypadnie mnie i Amber.A co oszołomów-nie tak dawno mój mało lubiany sąsiad podczas psiego ziewnięcia zauważył że Amber ma czarne całe podniebienie więc stwierdził że lepiej żebym wogóle nie ściągała jej kagańca bo taki pies jest strasznie agresywny pozagryza nas wszystkich w domu i na dodatek jeszcze pół wioski-to dopiero oszołom!!![/QUOTE]

moja tez ma czarne podniebienie ale wiadomo - rasa mordercow :evil_lol:

Posted

[quote name='paulina2904']Kurcze to mam problem po takim newsie ,bo Bingas ma podniebienie różowe w czarne plamki:diabloti: Czyli ,że co jest pół na pół?!!!:crazyeye:[/QUOTE]

on to chyba caly jest pol na pol :loveu: na zewnatrz tez:evil_lol:
moa dziasla ma w ciapy ale podniebienie ciemne :evil_lol:

Posted

[quote name='zerduszko']Nauczka też może być chamska. Ale co kto lubi.[/QUOTE]

Może i chamska ale zero reakcji powoduję że tacy ludzie rozpędzają się i czasami dochodzi że wyzywają Cię od najgorszych za nic , a na to sobie nie pozwolę , poza tym mogą kiedyś trafić na takiego psa który nie lubi kiedy jego właściciela zaczepiają obce osoby i wtedy może być mało ciekawie ale oczywiście winę poniesie właściciel "agresywnego " psa a nie człowiek który owego człowieka zaczepi i sprowokuję psa do takiej a nie innej reakcji :p

Posted

[quote name='paulina2904']Ojojoj to skoro cały jest pół na pół to oznacza ,że jest skrytobójcą i nigdy nie wiadomo kiedy mnie zabije i połowę mojego osiedla:diabloti:[/QUOTE]

nie znacie dnia ani godziny :evil_lol:

Posted

Po tych niesamowicie strasznych wiadomościach dotyczących ''agresji czarnopodniebieniowej i łaciatopodniebieniowej'' muszę zaostrzyc srodki bezpieczeństwa i Bingas będzie spał w dwóch kagańcach (bo nigdy nie wiadomo) i spętam mu jeszcze łapy linką holowniczą ,żeby mnie nie zadrapał lub zadusił:diabloti: na śmierc:nerwy: Boshe jaka ja byłam głupia biorąc tego psa mogłam posłuchac ludzi którzy najlepiej znają się na psach (czli tych którzy nigdy ich nie mieli:eviltong:) dzisaj nie zasnę ,bo będę nasłuchiwac czy czasem pies nie czycha na moje mięso:diabloti:

Posted

[quote name='dOgLoV']Może i chamska ale zero reakcji powoduję że tacy ludzie rozpędzają się i czasami dochodzi że wyzywają Cię od najgorszych za nic , a na to sobie nie pozwolę , poza tym mogą kiedyś trafić na takiego psa który nie lubi kiedy jego właściciela zaczepiają obce osoby i wtedy może być mało ciekawie ale oczywiście winę poniesie właściciel "agresywnego " psa a nie człowiek który owego człowieka zaczepi i sprowokuję psa do takiej a nie innej reakcji :p [/QUOTE]I słusznie karę poniesie. A jak ktoś podejdzie do właściciela takiego psa i zapyta o godzinę to pies będzie wiedział, że takiego kogoś atakować nie wolno bo tylko o godzinę pyta? Czy pytanie o godzinę też jest chamstwem? Opiekowałam się agresywnym ONem i wiem jak jego właścicielka bała się na spacerach żeby nikt nie zapytał jej o coś, bo to prowokowało jego atak. Przy mnie tylko raz wyskoczył do faceta, ale w porę go ustawiłam i nic się nie stało.
Co do wyzywania za nic - po co się przejmować wariatami? Wdając się z takimi w pyskówkę dajesz im satysfakcję :p.

Posted

Sytacja sprzed 5-ciu minut...Wyszlam z mala szczeniucha i Bandyta na spacer (szczeniucha szuka domku, zaopiekowalam sie nia, bo ktos ja porzucil, czasowo jest u mnie, moze ktos sie skusi???:D) Bandzior na smyczy, szczeniucha luzem... Wracamy juz do klatki, a moj "zyczliwy" sasiad komentuje nasza trojke slowami: "O masz, kolejny bydlak urosnie!!! Niech Pani sobie jeszcze schronisko zalozy" Nie odpowiedzialam nic, dodam, ze Pan ma sam dwa psy (wprawdzie takie kurdupelki, ale ma!), a szczeniucha, ktora jest u mnie siega moze do kostki, i nie bedzie wcale zadnym "bydlakiem", zreszta moj Bandzior tez nie jest... Ech...

Posted

[quote name='*Monia*']I słusznie karę poniesie. A jak ktoś podejdzie do właściciela takiego psa i zapyta o godzinę to pies będzie wiedział, że takiego kogoś atakować nie wolno bo tylko o godzinę pyta? Czy pytanie o godzinę też jest chamstwem? Opiekowałam się agresywnym ONem i wiem jak jego właścicielka bała się na spacerach żeby nikt nie zapytał jej o coś, bo to prowokowało jego atak. Przy mnie tylko raz wyskoczył do faceta, ale w porę go ustawiłam i nic się nie stało.
Co do wyzywania za nic - po co się przejmować wariatami? Wdając się z takimi w pyskówkę dajesz im satysfakcję :p.[/QUOTE]


No z tym zegarkiem to fakt ale ja tylko podałam przykład, bo mnie np denerwują takie babcie co się czepiają , już ominę te które się czepiają o kaganiec bo tu rozumiem ( Neron zazwyczaj ma na pysku kaganiec ale jak się spieszę to czasem mu nie założę bo tak na siku z nim idę ) ale chamstwo kolesia który ma do mnie pretensje że idę z psem po trawniku koło bloku a sam idzie ze swoim obok mnie to już przerasta moją wytrzymałość , i jak tu zachować spokój i być miłym :angryy:

Posted

[quote name='dOgLoV']Może i chamska ale zero reakcji powoduję że tacy ludzie rozpędzają się i czasami dochodzi że wyzywają Cię od najgorszych za nic , a na to sobie nie pozwolę , poza tym mogą kiedyś trafić na takiego psa który nie lubi kiedy jego właściciela zaczepiają obce osoby i wtedy może być mało ciekawie ale oczywiście winę poniesie właściciel "agresywnego " psa a nie człowiek który owego człowieka zaczepi i sprowokuję psa do takiej a nie innej reakcji :p[/QUOTE]
Reagować można w całkiem kulturalny sposób. Twoja sprawa jaki poziom reprezentujesz. Niedługo na psa nie będzie można spojrzeć, o zwróceniu uwagi nie wspominając, bo się jest chamem i należy się leczyć w psychiatryku :roll:
Jak ktoś ma agresywnego psa, to powinien go pilnować. Nie cała reszta schodzić mu z drogi. Moja suka nie kocha dzieci, dziś wychodzimy z klatki idzie przed nami dziewczyna z 4-5 lat i nagle się odwraca i wraca. Suka się "ucieszyła", gdyby ona na dziecko warknęła, które by się wystraszyło, spadło ze schodów, to chyba bym sobie łapy poucinała. Kij kogo obchodzi, że mojemu psu nie halo?

Posted

[quote name='zerduszko']Reagować można w całkiem kulturalny sposób. Twoja sprawa jaki poziom reprezentujesz. Niedługo na psa nie będzie można spojrzeć, o zwróceniu uwagi nie wspominając, bo się jest chamem i należy się leczyć w psychiatryku :roll:
Jak ktoś ma agresywnego psa, to powinien go pilnować. Nie cała reszta schodzić mu z drogi. Moja suka nie kocha dzieci, dziś wychodzimy z klatki idzie przed nami dziewczyna z 4-5 lat i nagle się odwraca i wraca. Suka się "ucieszyła", gdyby ona na dziecko warknęła, które by się wystraszyło, spadło ze schodów, to chyba bym sobie łapy poucinała. Kij kogo obchodzi, że mojemu psu nie halo?[/QUOTE]


Nie , to nie tak , ja nie wyskakuje od razu z "gębą" ja jestem bardzo spokojną osobą i bardzo trudno jest mnie wytrącić z równowagi , ale jak osoba zaczyna się na mnie wydzierać wręcz krzyczeć tylko dlatego że mam dużego psa ( który wcale nie atakuję ludzi ) no to wybaczcie ale nie należę do osób które się opluję a one stwierdzą że deszcz pada ....

Posted

Jak pisałam: jak kto lubi. Na oszołomów najbardziej działa jedna metoda: olewka, wówczas dopiero im ciśnienie skacze, jak się ładnie uśmiecha i przytakuje :diabloti: Oni pragną kłótni jak ryba wody :eviltong:

Posted

Myślałam ,ze wyjde z siebie . Spotkałam babke z czymś w typie labka ... Ja o 16.45 szybko z psem na rower ,żeby go wybiegać i powoli ciemno się robi, a tu idzie ona , oczywiście miała problemy za złapaniem swojego psa. Chester już się denerwuje i zaczyna warczeć ,a ona lata w koło nas ,zeby złapać swojego psa :mad::mad: . Oczywiście jak już skończyła to zrobiło się ciemno i niemogłam psu rzucać kamieni , bo nie widział , gdzie lecą . Jeszcze coś mi gadała ,że mam trase zmienić ...

Posted

faktycznie na spacerze mozna sie nadziac na wiele denerwujacych osob chociaz na moim osiedlu bardziej denerwują mnie ludzie którzy nie mają psow bo wtedy staraja sie jak najbardziej przeszkodzic tym z psami. Mój pies ostatnio mial chorą wątrobę bo ludzie rozstawiaja trutki na trawnikach, psy to jedza, a potem chorują:/

Posted

[quote name='Dominika l']faktycznie na spacerze mozna sie nadziac na wiele denerwujacych osob chociaz na moim osiedlu bardziej denerwują mnie ludzie którzy nie mają psow bo wtedy staraja sie jak najbardziej przeszkodzic tym z psami. Mój pies ostatnio mial chorą wątrobę bo ludzie rozstawiaja trutki na trawnikach, psy to jedza, a potem chorują:/[/QUOTE]


Takie metody są rzeczywiście niemiłe ale troszkę ludzi rozumiem , tym sposobem chcą psiarzy zmusić żeby nie wyprowadzali psów pod oknami bo najczęściej po sobie nawet nie sprzątną ( nie wszyscy oczywiście ale większość ) ....

Posted

Tyle, że wybierając takie metody bardzo często zabijają psy... Również miałam sąsiada, który rozrzucał kiełbasę z jakąś trutką, którą zjadały zarówno psy biegające pod oknem jak i bezpańskie koty. Jeden pies nie przeżył, kilka było poważnie chorych, to samo z kotami.

Posted

[quote name='boksereczkaa']Tyle, że wybierając takie metody bardzo często zabijają psy... Również miałam sąsiada, który rozrzucał kiełbasę z jakąś trutką, którą zjadały zarówno psy biegające pod oknem jak i bezpańskie koty. Jeden pies nie przeżył, kilka było poważnie chorych, to samo z kotami.[/QUOTE]


No takie metody to już podlegają karze , u mnie z tego co słyszałam to wyrzucają tylko ( albo i aż )takie po których pies ma problemy żołądkowe ....

Posted

Masz rację podlegają karze, tyle że z reguły bardzo ciężko udowodnić, że to właśnie ta osoba. U mnie niestety nie udało się nikomu udowodnić, że robi to właśnie ten sąsiad, jedyne co mogliśmy robić to ostrzegać siebie wzajemnie, że trzeba bardzo uważać. Może to zabrzmi brutalnie, ale jakiś czas temu sąsiad naszczęście zmarł.

Posted

[quote name='dOgLoV']No takie metody to już podlegają karze , u mnie z tego co słyszałam to wyrzucają tylko ( albo i aż )takie po których pies ma problemy żołądkowe ....[/QUOTE]

Ale czemu karać psy za to, że właściciele nie sprzątają? :roll: Są inne metody - nagrywanie niezbierania na komórkę i zgłaszanie SM, grożenie, ostatecznie są tacy, co polewają psy wodą - ale to też głupota, straszą biedne zwierzę, a powinni polewać właściciela. Ale nie truć psa! Szczególnie, że to, co u większości psów powoduje jedynie problemy żołądkowe, u innych spowoduje poważne problemy zdrowotne, a nawet śmierć - przez np już wcześniej chorą wątrobę.

Poza tym takiego żarcia nie jedzą tylko psy, których właściciele nie sprzątają. Przecież w żarciu nie ma czujnika - pachnieć smakowicie tylko jeśli idzie pies nie-zbieracza! ;) A pies gdzieś się załatwić musi. Jeśli będą trutki na trawnikach, to właściciele na trawniki nie pozwolą wejść... I psy będą się załatwiać na chodnikach. Ot, problem rozwiązany..:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...