Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='aniaijaga']Do Gops
[quote

chodzi o to ze ja sie nie balam ze ta suka cos zrobi mojej , tylko balam sie ze wkoncu moja suka mi sie wyrwie i z goldena zostana klaczki
takie goldeny to moja ma na obiad :evil_lol:
nie no zartuje, ale szkoda by bylo goldena jakby nied aj boze nie zdazyla zlapac psa
kurcze, to ty odważna jesteś, że wiedząc, że twój pies może zmasakrować innego psa i zostawić po nim tylko kłaczki puszczasz go luzem. Ja bym sie na to nie odwazyło i chwala mi za to.
ja też nie puszczam Franka bo wiem,że może ugryźć...Gops-skoro Twoja suczka gryzie to dlaczego ją puszczasz?

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

GameBoy napisał(a):

po powrocie do domu zadzwonilam na straz miejska z pytaniem, co mam robic w takiej sytuacji... straznik powiedzial, ze mi wspolczuje

To teraz pytanie, czy może lepiej psa spotkać z nogą jak biegnie, uchodząc za totalnego wariata, ale bez odbicia na psychice psa, a tym samym uniknąć linczu na psie...?
Przynajmniej będą omijać szerokim łukiem, bo "wariatka", a nie wrzeszczeć z daleka, że "pies morderca" :roll:

Posted

GameBoy napisał(a):
po dzisiejszym spacerze opadlo mi wszystko, rzesy mi sie po ziemi ciagna :shake:

bylam z Mumina na polu, wracamy juz powoli, pies luzem, pilka w gebie
widze, ze z naprzeciwka idzie baba z dzieckiem plus czarna, jak sie pozniej okazalo labka, zatrzymalam sie i suka tez, zanim zdazylam ja zawolac baba krzyczy do suki swojej "biegnij do pieska biegnij!" :roll:
Mumina caly spiety stoi, labka wbiega w nia z calym impetem az pilke puscila i ta wpadla do rowu... suka moja cala zjezona warczy, labka nie zrazona nawraca i dostaje strzala w udo od Muminy - szczypnela ja tylko, tamta zapiszczala, uciekla
Mumin wszedl do rowu po pilke i przyszedl do mnie, usiadl.

co bylo dalej nawet pisac mi sie nie chce, baba histeryczka, zaczela na mnie wrzeszczec, ze mam jej natychmiast pokazac ksiazeczke szczepien / ale isc ze mna do domu nie chciala/, darla sie ze mam agresywnego psa morderce, ze takiego psa sie w domu trzyma i ze ja zstrzeli (sic!)

probowalam jej tlumaczyc, ze nie moj pies zaczal, ze sama do jej labki nie poszla, ze gdyby byla agresywna naprawde to noge by jej wyrwala a nie skubala - nic - beton
na moj tekst, ze moj pies nie lubi jak inne psy do niej podchodza, baba krzyczac nadal mowi do mnie "to ja do niej podejde niech mi tylko cos zrobi" i pcha mi sie w psa, Muma wstala patrzy na mnie, cofelam sie z nia i poszlam do domu, baba nadal pyszczyla

najlepsze bylo to, ze jak wrzeszczala Mumin stal obok mnie - juz na smyczy - z pilka w gebie a jej suka siedziala obok :roll: wystarczylo, ze zeszla suce z grzbietu i Mumiska sie uspokoila

ja poszlam do domu a baba weszla wrzeszczac na pole i opowiadajac jaka to ona poszkodowana:roll:

po powrocie do domu zadzwonilam na straz miejska z pytaniem, co mam robic w takiej sytuacji... straznik powiedzial, ze mi wspolczuje


Strasznie Wam wspólczuje..Jedyne co mozna w takiej sytuacji zrobic to odwrócić sie i odejśc.. :(

Posted

Ewa&Duffel napisał(a):
Ale suczka gops reaguje na przywołanie, wiec nie rozumiem, w czym problem :roll: gops jak widzi psa to ja woła i tyle, to nie jest jej wina, ze inne psy do niej podbiegają :roll:


zapewniam Cie, po mojej dzisiejszej przygodzie, ze to bedzie jej wina jakby nie daj Boze cos sie stalo :roll:

an1a napisał(a):
To teraz pytanie, czy może lepiej psa spotkać z nogą jak biegnie, uchodząc za totalnego wariata, ale bez odbicia na psychice psa, a tym samym uniknąć linczu na psie...?
Przynajmniej będą omijać szerokim łukiem, bo "wariatka", a nie wrzeszczeć z daleka, że "pies morderca" :roll:


z czyja noga ciotka? czegos tu nie rozumiem :oops:

nateenanu napisał(a):
Strasznie Wam wspólczuje..Jedyne co mozna w takiej sytuacji zrobic to odwrócić sie i odejśc.. :(


ja rozumiem zdenerwowanie tej babki, wiadomo, ze nie jest fajnie, jak nasz pies cierpi, niezaleznie od powodu, ale moglaby sie zdobyc na odrobine refleksji nad swoim zachowaniem tez... niestety to wszystko stalo sie tak szybko, ze totalnie nie bylo czasu na moja rekacje typu zlapanie psa chocby za obroze :shake:

chyba jej bieznie kupie :roll: niech w domu biega :cool1:

wkurza mnie na maksa to, ze ktos swoja glupota naraza mojego psa na nieprzyjemnosci i dyskomfort

najlepsze z tego wszystkiego bylo to, ze ta suka miala kolce na szyi :cool1:

Posted

GameBoy napisał(a):
najlepsze z tego wszystkiego bylo to, ze ta suka miala kolce na szyi :cool1:

A co w tym najlepszego??

Mój ukochany goldenek (na 20 spotkań z tym psem, spotkałam 2 razy właściciela) tez nosi koraliki :eviltong:

Posted

zerduszko napisał(a):
A co w tym najlepszego??

Mój ukochany goldenek (na 20 spotkań z tym psem, spotkałam 2 razy właściciela) tez nosi koraliki :eviltong:


ironia, sarkazm - tlumaczyc dalej?

Posted

[quote name='aniaijaga']Do Gops
[quote


kurcze, to ty odważna jesteś, że wiedząc, że twój pies może zmasakrować innego psa i zostawić po nim tylko kłaczki puszczasz go luzem. Ja bym sie na to nie odwazyło i chwala mi za to.
puszczam ja luzem z daleko od psow , ludzi
nie pcham sie na sciezki gdzie jest pelno psow
moja suka jest odwolywalna , i reaguje na kazde zawolanie a nie na co dziesiate jak wiekszasc psow w parku
[quote name='Balbina12']
ja też nie puszczam Franka bo wiem,że może ugryźć...Gops-skoro Twoja suczka gryzie to dlaczego ją puszczasz?
bosze
a mialas keidys nie wybieganego psa w domu ?
bo ja mialam i juz nie chce miec
gdzies ten pies musi biegac , a ja nie widze przeciwskazac czemu nie w parku skoro sie mnie slucha
[quote name='Ewa&Duffel']Ale suczka gops reaguje na przywołanie, wiec nie rozumiem, w czym problem :roll: gops jak widzi psa to ja woła i tyle, to nie jest jej wina, ze inne psy do niej podbiegają :roll:
no wlasnie ;)


GB wspolczuje , takie akcje sa najgorsze , i jeszcze wychodzi ze to Twoj pies jest winein :roll:

Posted

GameBoy napisał(a):

ja rozumiem zdenerwowanie tej babki.

Ja nie rozumiem, bo jeżeli było tak jak piszesz to może mieć pretensje tylko do siebie. W czasach jak mojego małego psa ponosiła fantazja ułańska, to ja za nim latałam i przepraszałam innych właścicieli, ale jakby nie daj Boże coś się wtedy stało to mogłabym mieć pretensje tylko do siebie. Tak samo jak do moich psów coś podleci i od nich oberwie to też się winna nie będe czuć. Co innego jakby dotkliwie pogryzły czy zagryzły wtedy bym się czuła winna, bo to raczej nie jest normalne, ale jak moja suka odgania kłapaniem czy łapaniem podbiegacza to niech się właściciele martwią. Przedwczoraj dziewczynie uciekł pies, Uma go "odgoniła" i co? To właścicielka tamtego psa powinna mnie przepraszać, że mi psa zdenerwowała i tak szczęście miała, że auto żadne nie jechało bo jej pies biegał po ulicy. Także podziwiam za postawe i zachowanie zimnej krwi, bo jakby mi tak baba zaczęła jojczeć to nie wiem...:mad:;)

Posted

GameBoy twój Mumin jest suczką czy pieskiem? :lol: bo czasem piszesz Mumina, a czasem, ze np. stanął i puscił piłkę albo coś w tym stylu i się połapać nie mogę :evil_lol:

Posted

[quote name='Kiłi']Ja nie rozumiem, bo jeżeli było tak jak piszesz to może mieć pretensje tylko do siebie. W czasach jak mojego małego psa ponosiła fantazja ułańska, to ja za nim latałam i przepraszałam innych właścicieli, ale jakby nie daj Boże coś się wtedy stało to mogłabym mieć pretensje tylko do siebie. Tak samo jak do moich psów coś podleci i od nich oberwie to też się winna nie będe czuć. Co innego jakby dotkliwie pogryzły czy zagryzły wtedy bym się czuła winna, bo to raczej nie jest normalne, ale jak moja suka odgania kłapaniem czy łapaniem podbiegacza to niech się właściciele martwią. Przedwczoraj dziewczynie uciekł pies, Uma go "odgoniła" i co? To właścicielka tamtego psa powinna mnie przepraszać, że mi psa zdenerwowała i tak szczęście miała, że auto żadne nie jechało bo jej pies biegał po ulicy. Także podziwiam za postawe i zachowanie zimnej krwi, bo jakby mi tak baba zaczęła jojczeć to nie wiem...:mad:;)

cale szczescie w sytuacjach mega stresowych ja potrafie byc opanowana
rozumiem jej zdenerwowanie w takim sensie, ze nie jest fajnie jak Twoj pies piszczy z jakiegos tam powodu, zreszta wydaje mi sie, ze to byla szczeniorka jeszcze, moze w wieku Mumiski maksymalnie - ona ma 10 mcy

[quote name='vege*']GameBoy twój Mumin jest suczką czy pieskiem? :lol: bo czasem piszesz Mumina, a czasem, ze np. stanął i puscił piłkę albo coś w tym stylu i się połapać nie mogę :evil_lol:

suka! wiem, ze tak robie juz mi w galerii ktos to pisal, poprostu jak uzywam formy Mumin to pisze pozniej z meska koncowka :evil_lol:

ze smoczyca mieszka teraz tymczasowiczka 3,5 m-ca, wazy ok 1,5 kg i moj pies potrafi byc delikatny i sie odnalezc w takiej sytuacji
Apolonia jest u nas m-c, nadal zyje a przyjechala jako 90 dag lysy maluch





Posted

Kiłi napisał(a):
Ja nie rozumiem, bo jeżeli było tak jak piszesz to może mieć pretensje tylko do siebie.

A może babka założyła, że pies jest nieagresywny skoro luzem i bez kagańca??
Oczywiście gębę ma, więc powinna jej używać, ale może pierwszy raz się nacięła?

Posted

To źle założyła :evil_lol: Do mojego Frotka też ktoś popuścił labka ze słowami: "zobacz, piesek, piesek!". Mój był na smyczy i wyraźnie powiedział labkowi, że piesek-piesek chętnie by go zjadł. Na szczęście do konfrontacji nie doszło. Jeżeli pani sama napuściła swojego psa na drugiego, to cóż... Trzeba się liczyć z czymś takim. Szczególnie, że GameBoy pisała, że suka bez żadnej komunikacji wpadła na jej sukę - żaden mój pies nie uznaje wbiegania na niego bez CSów, nie po łuku itd, każdy by odgonił takiego natręta... No i w sumie nic się nie stało, labka "dostała pouczenie", trudno nie powiedzieć, że zasłużone, bo sama się o to "prosiła"...

Posted

zerduszko napisał(a):
A może babka założyła, że pies jest nieagresywny skoro luzem i bez kagańca??
Oczywiście gębę ma, więc powinna jej używać, ale może pierwszy raz się nacięła?

Baba ma nie zakładać, tylko gęby użyć. Może ma nauczkę na przyszłość, a może do jej mózgownicy nic nie dotarło. Może by miała większą, jakby jej suka wpadając z impetem uszkodziła tego drugiego psa, albo pogorszyła stan jego zdrowia, bo pies już mógłby być chory i musiałaby bulić za leczenie.

Kobieta nawet nie jest świadoma, że jej suka biegnąca jak czołg jest zagrożeniem dla człowieka.
Mój pies takie kamikaze brał od razu pod siebie i czekałam aż właściciel łaskawie podbiegnie.

Posted

zerduszko napisał(a):
A może babka założyła, że pies jest nieagresywny skoro luzem i bez kagańca??
Oczywiście gębę ma, więc powinna jej używać, ale może pierwszy raz się nacięła?

Zakładać to ona se może kapelusz na głowe;) Pies może być chory, strachliwy, nie musi być akurat agresywny, w takich sytuacjach nie ma zakładania i babki nic nie usprawiedliwia. Zawsze trzeba pytać.

Posted

Ewa&Duffel napisał(a):
dziwne zachowanie jak na goldenkę...


A mnie już takie zachowania w przypadku pseudo labusiów i goldenusiów, często niezsocjalizowanych, tępawych i zupełnie nieodwoływalnych wcale już nie dziwią. Całe szczęście, że moda na labki powoli się kończy...

Posted

evl napisał(a):
A mnie już takie zachowania w przypadku pseudo labusiów i goldenusiów, często niezsocjalizowanych, tępawych i zupełnie nieodwoływalnych wcale już nie dziwią. Całe szczęście, że moda na labki powoli się kończy...

Niby racja...
Koło nas mieszka taki pseudolabrador, jest mniej więcej w wieku Duffla.
Jak mieli po kilka miesięcy to się super bawili.
Fred niestety już od szczeniaka chodził na kolczatce, do tego flexi-moje wyjaśnienia i tłumaczenia nic nie dały.
Do czego zmierzam-otóż Fred dorósł, labradora raczej tylko przypomina-jest o wiele większy i ma za wąski pysk-i rzuca się teraz na inne psy i szczeniaki.
Pańciowie oczywiście zdziwieni, przecież to labrador, miał być taki łagodny...

Posted

Bo niektórzy kupują sobie 'labki' tylko dlatego, że są łagodne i myślą, że są takie nieziemsko mądre, ze szkolenia nie potrzebują, a tu doopa :shake: z psa wyrasta dobre 35kg silnego, czasem trudnego do opanowania psa i ludzie nie potrafią sobie z takim poradzić później :shake: i zadają sobie pytanie czemu on taki głupi jest, dlaczego nie umie tego i tamtego a inny labrador to i tamto to umie :shake: no właśnie dlaczego? :mad: :razz:

Posted

na nastepnego zonka nie musialam dlugo czekac
idziemy dzis z psem na smyczy, ja TZ i treser Mumiski
pies idzie na komendzie rownaj, z naprzeciwka Pani aktorka serialowa idzie z zakupami i swoim psem, mieszancem, prawie wielkosci smoka mojego, tylko duzo drobniejsza ta jej suka
oczywiscie wbiega w Mumine, suka zawisa na dlawiku, Pani aktorka idzie dalej, nawet sie nie oglada bo ktos ja zagaduje

jej suka odchodzi od Mumy i wbiega mi w Polke, mala przerazona az piszczy, Mumin dostaje szalu podwojnie, dopiero wtedy Pani sie odwraca i wola swoja pupilke - bosko :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...