agbar Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='mala_czarna']No to teraz tak ze szczerym dogomaniackim sercem powiedz. Wierzysz w to, że ktokolwiek ją z tego autobusu wyprosi??:evil_lol: Gdybym ja jechala tym autobusem to tak:diabloti:. Mam psa ale nie ufam obcym psom,przepisy sa dla wszystkich. Koniec i kropka. [quote name='Alicja'][FONT=Arial]pies 5 skończone ....syn 20 ...i nikt mnie wózkiem nie rozjechał :diabloti::evil_lol:[/FONT] Ja cie rozjade...poczekaj jeszcze troche:diabloti: [quote name='mala_czarna']Czy moderator mógłby usunąć wątki o kundelkach, rasowcach i innych psach w typie? To jest temat o chamstwie psiarzy!! Dokladnie to jest temat o chamstwie psiarzy...wszystkich psiarzy,nie INNYCH psiarzy,rowniez psiarzy udzielajacych sie na dogomanii...Calkiem sporo tu tego chamstwa,nie zauwazylas??? Quote
aniaijaga Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Wiesz, nie wiem nawet czy tym ludziom tak naprawdę zależy na mianie '' hodowli''. Znam dziewczynę, która ma husky (nie zaczynajmy tematu ze to nie rasowy) i postanowila pokryć swoją sukę. I powiem szczerze- wiem, że ona swojego psa bardzo kocha, ale po prostu jak jest możliwość i chce zarobić(i przepraszam, ale nie wierze w to, że '' zawodowi'' hodowcy nie robią tego przede wszstkim dla kasy, A wiadomo, że jak się rozmawia z takim osobnikiem to oczywiście dbalość o idealny wzorzec rasy na 1 miejscu i oni w asadzie mogliby robić to charytatywnie). I nie wrzucalabym wszystkich do tego samego worka, że kazdy który rozmnaża swojego psa bez rodowodu jest złyyyy i trzeba go wieszać na szubienicy. Quote
mala_czarna Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 agbar napisał(a):Gdybym ja jechala tym autobusem to tak:diabloti:. Mam psa ale nie ufam obcym psom,przepisy sa dla wszystkich. Koniec i kropka. A ja nie. Małe jazgoty mi jakoś nie przeszkadzają i nie boję się ich. Wracając do chamstwa psiarzy, szczególnie w środkach komunikacji miejskiej. Często zdarza mi się zaobserwować, jak w przepełnionym autobusie stoją ze swoimi pociechami na rękach starsi ludzie, i nikt, pomimo tego, że miejsca często zajęte są przez młodzież nie chce im ustąpić. W sumie to tylko raz jeden zwróciłam uwagę jakiejś młodej dziewczynie, ale jak mi się epitetami oberwało po łbie to odechciało mi się dalszej ingerencji :shake: Quote
tonacja Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Niektórzy wydaje mi się mają tutaj kompleks wielkości i myślą, że są lepsi od innych. Proponowałabym, żebyście byli wobec siebie bardziej uprzejmi. Każdy ma swoje racje, ale żeby się obrzucać mięchem? Dajcie spokój :shake: Quote
***kas Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 naprawdę jestem ciekawa, który hodowca, z prawdziwego zdarzenia zarabia na psach. Tyle razy już było wyliczane ile ponoszą kosztów, że nie chce mi się tego przepisywać. :shake: I takie własnie szczeniaczki raz w życiu suki, takie krycie z miłości, potem gnije w schronie. Bo z iloma właścicielami będzie mieć stały kontakt? Z iloma wnukami po swojej suce będzie miec kontakt? Ska pewnośc, że tego "haskiego", jak zacznie niszczyc i sprawiac problemy nie poślą pod iglę lub do schronu? PRAWDZIWY hodowca ma pewność co się dzieje z jego psami, i "wnukami", gdzie trafiają, i jak im się wiedzie. Prawdziwy hodowca nie robi tego dla kasy, tylko jest pasjonatem, ma na celu udoskonalenie rasy, często szuka repa latami i często za granicą. (a jak wiemy za darmo nikt swojego championa nie uzyczy, o kosztach dojazdu itp nie mówię) Ech, walka z wiatrakami. Co do generalizowania, nie popieram, ale suma summarum lepiej dla psów, generalizować, że każda pseudo jest złą, nawet ta z miłości, niż doszukiwać się perełek wśród psów płodzonych po stodołach i piwnicach. Ponadto, większość ras obowiązują badania, część testy, część próby polowe, bez których hodowlanki się nie osiągnie. A To wszystko wymaga nie tyle kosztów, co czasu, wiedzy doświadczenia i umiejętności. Czy Twoja koleżanka przebadała swoją sukę i repa pod kątem dysplazji? Jakoś powątpiewam. Quote
Balbina. Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 ale prawdziwi hodowcy też w większości nie badają psów pod kątem wad genetycznych:razz:i powiedz mi co jest takiego złego w tym,że kupiłam psa od pani która bardzo kochała sukę i rozmnożyła ją aby inni też mogli cieszyć się taką przyjemnością posiadania pieska po zdrowej suczce:cool1:i co złego jest w tym,że ja kupiłam takiego psiaka i dalej go rozmnażać nie będę ? Quote
Martens Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='aniaijaga']Wiesz, nie wiem nawet czy tym ludziom tak naprawdę zależy na mianie '' hodowli''. Znam dziewczynę, która ma husky (nie zaczynajmy tematu ze to nie rasowy) i postanowila pokryć swoją sukę. I powiem szczerze- wiem, że ona swojego psa bardzo kocha, ale po prostu jak jest możliwość i chce zarobić(i przepraszam, ale nie wierze w to, że '' zawodowi'' hodowcy nie robią tego przede wszstkim dla kasy, A wiadomo, że jak się rozmawia z takim osobnikiem to oczywiście dbalość o idealny wzorzec rasy na 1 miejscu i oni w asadzie mogliby robić to charytatywnie). I nie wrzucalabym wszystkich do tego samego worka, że kazdy który rozmnaża swojego psa bez rodowodu jest złyyyy i trzeba go wieszać na szubienicy. No tak, lepiej pogłaskać po główce... :roll: Widziałaś ile jest husky w schroniskach? Ile szuka domu na stronach adopcyjnych, jakie są problemy ze znalezieniem domu psom tej rasy? Ciekawe, że większość bez rodowodu... Przybywa ich oddawanych i wyrzucanych w tempie kwadratowym, a odpowiedzialny chętny to rzadkość. Mało ich jeszcze? Jak się chce zarobić, to cóż, zabrzmi brutalnie, ale DO ROBOTY, a nie na psiej krzywdzie sobie kasę tłuc :diabloti: Btw jeśli Twoja koleżanka chce zarobić sprzedając szczeniaki husky po powiedzmy 400-600 zł (tyle kosztuje szczeniak na allegro, bez rodowodu), to... prędzej straci niż zarobi, chyba że mocno obetnie fundusze na odchów szczeniąt i opiekę weterynaryjną, a wiadomo z czym to się wiąże... O usuwaniu szkód po odchowaniu miotu nie wspomnę. Btw ilu poznałaś prawdziwych, dobrych hodowców, z iloma rozmawiałaś? Na jakiej podstawie twierdzisz, że większość robi to dla kasy? Bo tak Ci się wydaje? :roll: Quote
paulina2904 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Diora napisał(a): Jeżeli nie przyczyniasz się do pseudo, to dlaczego tak zacięcie bronisz?? Coś tu jest nie tak :cool3: A może miałaś kiedyś takiego psa? Ja odpowiem na to pytanie ,bo widzę że nie ma na nie odpowiedzi:cool1: Ja miałam dalmata z pseudo kupionego za 250zł 13 lat temu:oops: wiem wiem ,że to hipokryzja z mojej strony wypowiadac się o lansowaniu się yorkiem przez balbinkę ,ale wtedy to cięzko było znaleźc dalmata i rodzice go kupili daleko daleko od naszego miasta kiedy miałam 4 lata?:oops: Ale teraz nie zamierzam z tego powodu kupowac psa z hodowli ,bo wolę adoptowac jakiegoś biedaka i przyczynic się do tego ,że zmienię świat dla tego psa:loveu: już nigdy więcej pseudo! Trzeba z tym walczyc i koniec!:mad: Quote
tonacja Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 To zależy... są hodowcy "z powołania" którzy kochają swoje psy i ich dobro jest najważniejsze. A są sknery które liczą tylko na zyski. Mojego poprzedniego psa kupiliśmy z rodowodem... to było 10 lat temu i daliśmy za niego bodaj 700zł. A teraz ceny rodowodowcó (i to nie po jakiś rewelacyjnych rodzicach) sięgają takich sum, że głowa boli. Quote
paulina2904 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Balbina12 napisał(a):ale prawdziwi hodowcy też w większości nie badają psów pod kątem wad genetycznych:razz:i powiedz mi co jest takiego złego w tym,że kupiłam psa od pani która bardzo kochała sukę i rozmnożyła ją aby inni też mogli cieszyć się taką przyjemnością posiadania pieska po zdrowej suczce:cool1:i co złego jest w tym,że ja kupiłam takiego psiaka i dalej go rozmnażać nie będę ? Ja mam wyrzuty sumienia ,że Pongo był z domowej pseudo:oops: Fakt cieszę się ,że towarzyszył mi przez całe dzieciństwo i bardzo rozpaczałam kiedy to ja zdecydowałam go uśpic ,ale fakt faktem nigdy nie wezmę psa z pseudo i hodowli. Balbinka nie łudź się ,że ta kobieta rozmnożyła suczkę tylko dlatego ,że chciała nieśc radośc z posiadania kundelka ,przepraszam jorka:roll: Quote
agbar Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 mala_czarna napisał(a):A ja nie. Małe jazgoty mi jakoś nie przeszkadzają i nie boję się ich. Wracając do chamstwa psiarzy, szczególnie w środkach komunikacji miejskiej. Często zdarza mi się zaobserwować, jak w przepełnionym autobusie stoją ze swoimi pociechami na rękach starsi ludzie, i nikt, pomimo tego, że miejsca często zajęte są przez młodzież nie chce im ustąpić. W sumie to tylko raz jeden zwróciłam uwagę jakiejś młodej dziewczynie, ale jak mi się epitetami oberwało po łbie to odechciało mi się dalszej ingerencji :shake: A ja widzisz sie boje malych jazgotow i takich ludzi bojacych sie psow obojetnie czy malych czy duzych jest calkiem sporo. Znam takich,ktorzy na widok szczeniaczka wpadali w histerie...Ich prawo,ja histeryzuje na widok pajaka.Ale wlasnie dlatego nikogo nie mozna zmuszac do kontaktu z najmniejszym czy najwiekszym ''nie zabezpieczonym''psem. Przepisy komunikacji miejskiej,PKS czy PKP jasno okreslaja zasady podrozowania z psem i nalezy sie ich trzymac. Ja mieszkam w kraju w ktorym nie musze miec psa na smyczy czy w kagancu,ale jadac do Polski stosuje sie do przepisow obowiazujacych tam gdzie bede. Korona mi z glowy nie spada...Psu tez sie krzywda nie dzieje.Dlaczego wiec wlasciciele malych psow szukaja wymowek by swojemu psu nie zalozyc kaganca,czy nie uzyc kontenerka czy czegokolwiek?Ja moglabym sie tlumaczyc ze moj pies jest nietutejszy i nie znam przepisow,ale jako w miare odpowiedzialny wlasciciel psa zanim gdziekolwiek sie rusze to interesuje sie tym jak wygladaja psie przepisy. Quote
Saite Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='Balbina12']ale prawdziwi hodowcy też w większości nie badają psów pod kątem wad genetycznych:razz:i powiedz mi co jest takiego złego w tym,że kupiłam psa od pani która bardzo kochała sukę i rozmnożyła ją aby inni też mogli cieszyć się taką przyjemnością posiadania pieska po zdrowej suczce:cool1:i co złego jest w tym,że ja kupiłam takiego psiaka i dalej go rozmnażać nie będę ? Problem w tym balbina, że takich "pań", o jakich piszesz jest o wiele więcej niż chętnych na ich pieski wyprodukowane z miłości do bliźnich, by i oni mogli się za jedyne kilka stówek cieszyć taką "przyjemnością" i nieważne, że najczęściej cieszą się przez czas krótki, o wiele krótszy aniżeli żywot psa. I nie wiem orędowniczko produkowanych pokątnie zwierząt,skąd możesz wiedzieć cokolwiek o tym, ilu hodowców przeprowadza badania pod kątem wad genetycznych. Takie zagadnienia na pewno nie leżą w kręgu zainteresowań osoby reprezentującej poglądy, jakie rozsiewasz to tu, to tam. Quote
mala_czarna Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 agbar napisał(a): Dlaczego wiec wlasciciele malych psow szukaja wymowek by swojemu psu nie zalozyc kaganca,czy nie uzyc kontenerka czy czegokolwiek? Czemu mnie o to pytasz? :evil_lol: Ja swojej 14 kilowej Frotki do kontenerka nie wsadzę, a na wizyty lekarskie, jadąc autobusem, zakładam kaganiec. Quote
Nayantara Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 paulina2904 napisał(a):Ja odpowiem na to pytanie ,bo widzę że nie ma na nie odpowiedzi:cool1: Ja miałam dalmata z pseudo kupionego za 250zł 13 lat temu:oops: wiem wiem ,że to hipokryzja z mojej strony wypowiadac się o lansowaniu się yorkiem przez balbinkę ,ale wtedy to cięzko było znaleźc dalmata i rodzice go kupili daleko daleko od naszego miasta kiedy miałam 4 lata?:oops: Ale teraz nie zamierzam z tego powodu kupowac psa z hodowli ,bo wolę adoptowac jakiegoś biedaka i przyczynic się do tego ,że zmienię świat dla tego psa:loveu: już nigdy więcej pseudo! Trzeba z tym walczyc i koniec!:mad: Twoi rodzice byli neiświadomi do czego przyczyniają się, biorąc psa z pseudo. Ja 3 lata temu, też o tym nie wiedziałam i wzięłam Negrę z pseudo, ale więcej tego błędu nie popełnię. Może tak z innej beczki walnę, ale odnoszę wrażenie, że uważacie, że pies z pseudo musi być obarczony czymś zły, chorobą, wadą genetyczną, i mówicie o psach w typie rasy jako tych złych, i że w ogóle takie psy nie mogą być dobre. Pseudo było, jest i będzie, można z tym walczyć, ale jak dotąd skutki są bardzo małe, bo jak już mówiłam świadomość ludzi jest bardzo mała. Proszę was, jesteście fankami psiaków, więc dlaczego wypowiadacie się o tych psach jakby faktycznie były gorsze i jeżeli nie jest R=R to znaczy że jest chory, albo nie wiadomo co. To nie psy są winne, tylko hodowcy! I nie pomyślcie sobie, że popieram pseudo, bo raz już zrobiłam ten błąd, drugi raz go nie popełnię. Przepraszam, nie chciałam nikogo urazić tą wypowiedzią, ale takie odniosłam wrażenie, a moim zdaniem jeżeli już się ten pis urodził to trzeba mu zapewnić godne warunki (mówię tutaj, nie o kupowaniu, ale o tych psach które nie znalazły domu i zostały wyrzucone) Quote
agbar Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 mala_czarna napisał(a):Czemu mnie o to pytasz? :evil_lol: Ja swojej 14 kilowej Frotki do kontenerka nie wsadzę, a na wizyty lekarskie, jadąc autobusem, zakładam kaganiec. Pytam ogolnie;) Tak,wiesz ..retorycznie:evil_lol: Quote
paulina2904 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Maziak&Negra napisał(a):Twoi rodzice byli neiświadomi do czego przyczyniają się, biorąc psa z pseudo. Ja 3 lata temu, też o tym nie wiedziałam i wzięłam Negrę z pseudo, ale więcej tego błędu nie popełnię. Może tak z innej beczki walnę, ale odnoszę wrażenie, że uważacie, że pies z pseudo musi być obarczony czymś zły, chorobą, wadą genetyczną, i mówicie o psach w typie rasy jako tych złych, i że w ogóle takie psy nie mogą być dobre. Pseudo było, jest i będzie, można z tym walczyć, ale jak dotąd skutki są bardzo małe, bo jak już mówiłam świadomość ludzi jest bardzo mała. Proszę was, jesteście fankami psiaków, więc dlaczego wypowiadacie się o tych psach jakby faktycznie były gorsze i jeżeli nie jest R=R to znaczy że jest chory, albo nie wiadomo co. To nie psy są winne, tylko hodowcy! I nie pomyślcie sobie, że popieram pseudo, bo raz już zrobiłam ten błąd, drugi raz go nie popełnię. Przepraszam, nie chciałam nikogo urazić tą wypowiedzią, ale takie odniosłam wrażenie, a moim zdaniem jeżeli już się ten pis urodził to trzeba mu zapewnić godne warunki (mówię tutaj, nie o kupowaniu, ale o tych psach które nie znalazły domu i zostały wyrzucone) Ja się nie obrażam ,bo mój ''dalmatyńczyk'' był w bardzo dobrej kondycji i przez 13 lat miał tylko jedną operację(wycicnanie cysty z jąder) i raz był na coś chory ,ale kilka tabletek i zdrowy był więc można powiedziec ,że dobrego zdrowia był. A to co się przyczyniło do jego uśpienia to był prawdopodobnie ukryty guz koło rdzenia kręgowego co doprowadzilo do paraliżu tylnych łap:placz: i dzień po tym podjełam decyzję o uśpieniu psa ,bo mama nie była w stanie tego wymówic nawet:-( nie mogłam patrzec jak cierpi:placz::placz: teraz w domu już rodzice wiedzą jakie złe jest kupowanie psa z pseudo ,bo często się o tym mówi i tak dalej ,ale Ponga nie będziemy żałowac ,bo to był wspaniały pies pod każdym względem:placz: A zaburzeń psychicznych też nie miał i nawet nie potrzebne było szkolenie;) i według mnie pies nabywa pewne zaburzenia ze środowiska w którym się otacza-wiem ,że mnie zlinczujecie za te słowa ale nadzisiejszy dzień tak myślę i może ktoś mnie przekona ,że tak nie jest....;) Quote
mala_czarna Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 agbar napisał(a):Pytam ogolnie;) Tak,wiesz ..retorycznie:evil_lol: Szerze mówiąc, jeśli o mnie chodzi to nawet gdyby przepisy mi to umożliwiały to nie jechałabym z nią bez kagańca z jednej prostej przyczyny. Frotka jest u mnie dopiero 2 miesiące, i ja jeszcze do końca nie jestem w stanie przewidzieć każdej jej reakcji na ludzi (a już w szczególności dzieci). Quote
***kas Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='mala_czarna']Szerze mówiąc, jeśli o mnie chodzi to nawet gdyby przepisy mi to umożliwiały to nie jechałabym z nią bez kagańca z jednej prostej przyczyny. Frotka jest u mnie dopiero 2 miesiące, i ja jeszcze do końca nie jestem w stanie przewidzieć każdej jej reakcji na ludzi (a już w szczególności dzieci). No i to się nazywa odpowiedzialność za swoje zwierze. Nigdy też nie będziesz mieć pewności, czy jakiś dziecka nagle nie postanowi zaprzyjaźnić się z Twoim psem, albo czy jakaś starsza osoba nie wpadnie na Ciebie, przy gwałtownym hamowaniu. Dlatego każdego psa obowiązuje kaganiec, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego. A jorcek też może zrobić krzywdę niekoniecznie fizyczną, co np. spowodowac uraz do psów, czy lęki... Quote
Saite Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Maziak jeśli ktoś kocha wszystkie psy, to sprzeciwia się ich produkcji na szeroką skalę, bez kontroli itd. z przypadkowych skojarzeń. Każdy pies zasługuje na opiekę, swój dom "na zawsze" i odpowiedzialnego opiekuna. A produkowanie bez opamiętania, dla zysku psy zbyt często kończą źle i w ogromnym stopniu zasilają schroniska, a potem te fanki niby tylko tych R=R muszą się głowić, jak tu im pomóc. O tym, jak często takie psy psują wizerunek rasy, którą przypominają już nie wspomnę. Co do różnic między psem z pseudo, po bliżej nieokreślonych przodkach i psem z doskonałym pochodzeniem, z przemyślanego doboru, wybacz, ale trudno je stawiać na równi pod względem założeń i wymogów wzorca. Temat oczywiście jest o wiele bardziej złożony, ale mam wrażenie, że jak wielu posiadaczy psów z pseudo, którzy to nie mają ich np. ze schroniska, tylko je kupili, chciałabyś, by taki pies pod względem "rasowości" traktowany był zupełnie na równi z psami z udokumentowanym, dobrym pochodzeniem. A to przesada i błąd w rozumowaniu. Quote
Diora Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='Maziak&Negra'] odnoszę wrażenie, że uważacie, że pies z pseudo musi być obarczony czymś zły, chorobą, wadą genetyczną, i mówicie o psach w typie rasy jako tych złych, i że w ogóle takie psy nie mogą być dobre. Nie musi, ale może. Tak samo jak może, ale nie musi być agresywny pies ze schroniska. Wiadomo, że jeśli ktoś mający psa z pseudo zrozumiał swój błąd, to jesteśmy na dobrej drodze, aby kiedyś w przyszłości kupił psa z prawdziwej hodowli, bądź uratował schroniskowca. Możliwe, że jeżeli będziemy walczyć z pseudo, to za jakiś czas będzie ich coraz mniej. Do niektórych ludzi niestety docierają tylko "ostrzejsze" słowa. Bulwersują się kiedy ich psa "w typie rasy" nazywa się kundelkiem. Do każdego trzeba znaleźć indywidualne podejście, bo ja jestem zdania, że tylko krowa nie zmienia swoich poglądów... Quote
*Monia* Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Długo tu nie zaglądałam, ale miło mi się czytało te kłótnie :evil_lol:. Jedno mnie zastanowiło - mam 3-miesięczną tymczasowiczkę, nie mam dla niej kagańca, a autobusem muszę podróżować :roll:. Cham jestem? To tylko takie luźne spostrzeżenie. Moja Hexa jeździ zawsze w kagańcu (mimo wielu ludzi użalających się nad nią, przepisy to przepisy ;)), ale nie mam kasy na kilka kagańców dla rosnącego szczeniaka, do tego będącego u mnie tymczasowo :roll:. Transportera też nie mam (nawet jeśli to bym nie dała rady się z tym ogarnąć), do tego maleństwo wymiotuje i z reklamówkami bym się nie wyrobiła, a zarzygany szczeniak w transporterze by ładnie nie pachniał (uciążliwe dla współpasażerów by to było). Szczenię zęby ma, ugryźć teoretycznie może i cóż ja biedna zrobić mam? Hexy kaganiec założyć? :evil_lol: Hexolina podczaso podróży PKSem dostawała od kierowcy pozwolenie na bycie bez kagańca (i tak jeździłyśmy z tyłu autobusu), bo przecież taka biedna, grzeczna i smutna :razz:. Ostatnio pijak w autobusie pchał Hexi paluchy do kagańca, mimo moich próśb o nie robienie tego (Hexa się bała go). Na szczęście psisko woli ucieczkę niż obronę i jakoś się udało ochronić ją przed nieładnie pachnącym panem :cool1:. Jeszcze z ciekawych wydarzeń z autobusami - kierowca widząc mnie wbiegającą z dwoma psami do autobusu zamknął drzwi :angryy:. Miał szczęście, że tylko ja zostałam przycięta, bo jak by którąś suńkę przyciął to nie skończyła bym tylko na podziękowaniu za przycięcie, w takich wypadkach za siebie nie ręczę :mad:. Quote
Kiłi Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 aniaijaga napisał(a): I nie wrzucalabym wszystkich do tego samego worka, że kazdy który rozmnaża swojego psa bez rodowodu jest złyyyy i trzeba go wieszać na szubienicy. A ja bym wrzucała! Bo każdy kto rozmnaża psy bezpapierkowe jest złyyyy:diabloti: i kropka. Quote
Alicja Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='agbar']Pytam ogolnie;) Tak,wiesz ..retorycznie:evil_lol: [FONT=Arial] nie używaj trudnych słów .... :diabloti::evil_lol:[/FONT] Quote
mala_czarna Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 *Monia* napisał(a): Transportera też nie mam (nawet jeśli to bym nie dała rady się z tym ogarnąć), do tego maleństwo wymiotuje i z reklamówkami bym się nie wyrobiła, a zarzygany szczeniak w transporterze by ładnie nie pachniał (uciążliwe dla współpasażerów by to było). Szczenię zęby ma, ugryźć teoretycznie może i cóż ja biedna zrobić mam? Hexy kaganiec założyć? :evil_lol: Z niecierpliwością czekam co odpiszą Ci, którzy twierdzą, że wszystkich obowiązują jednakowe przepisy ;) Bo wiesz, może się okazać, że co innego tymczasowicz, a co innego nasz własny pies, będący u nas na stałe. Quote
Darianna Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 ja bym powiedziała, ze co innego szczeniak, co innego dorosły pies. Ale w sumie nie wiem, jak to wygląda wg prawa? Szczeniaki też kagańcujemy czy nie trzeba? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.