Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='GameBoy']


Ala jakim cudem jeszcze zyjesz? ile ma Twoj morderca?:diabloti:

[FONT=Arial]pies 5 skończone ....syn 20 ...i nikt mnie wózkiem nie rozjechał :diabloti::evil_lol:[/FONT]

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]pies 5 skończone ....syn 20 ...i nikt mnie wózkiem nie rozjechał :diabloti::evil_lol:[/FONT]

niemozliwe :crazyeye: konfabulacje :crazyeye:

[quote name='Yorkomanka']suka miała młode pierwszy raz babka sprzedawała pieski po 850 ale to znajoma mojej mamy i sprzedała mi taniej

nie chce mi sie komentowac tych bredni

Posted

Czytam większość wątków, na których swoje mądrości szerzy Balbina i szczerze powiedziawszy już od dłuższego czasu powstrzymuję się, żeby czegoś nie napisać...
To żałosne, a zarazem przykre, że wśród psiarzy są równi i równiejsi...:shake:

Przepisy są dla WSZYSTKICH i mało mnie to interesuje, jakiego psa masz.
Jeśli wprowadzasz go między ludzi, bądź odpowiedzialnym właścicielem.
Albo najzwyczajniej w świecie wyprowadź się na odludzie.
Skąd masz pewność, że trzymając psa w autobusie na kolanach, w chwili Twojej nieuwagi nie dziabnie kogoś siedzącego obok?
Pies to tylko zwierzę i NIGDY nie można mieć 100% pewności co do jego zachowania.


GameBoy napisał(a):


trzeba byc okrutnym i glupim czlowiekiem, zeby, bedac na dogo i poruszajac sie po forum, wspierac pseudo


GameBoy, z całym szacunkiem do Ciebie i Twoich pgolądów, z którymi w większości się zgadzam:oops: - mam kundla w typie rasy, przyprowadzając go do domu, przeglądałam już niektóre wątki na dogo, ale nie wgłębiałam się w akcję R=R. Teraz już wiem, że kolejnym psem będzie futro z rodowodem.
Zmierzając do sedna, mimo tego, co zrobiłam, nie uważam siebie za człowieka okrutnego i głupiego...

Posted

Czekunia napisał(a):


GameBoy, z całym szacunkiem do Ciebie i Twoich pgolądów, z którymi w większości się zgadzam:oops: - mam kundla w typie rasy, przyprowadzając go do domu, przeglądałam już niektóre wątki na dogo, ale nie wgłębiałam się w akcję R=R. Teraz już wiem, że kolejnym psem będzie futro z rodowodem.
Zmierzając do sedna, mimo tego, co zrobiłam, nie uważam siebie za człowieka okrutnego i głupiego...

Nie jestem GB ale odpowiem.
Jak większość ludzi na dogo kupiłaś psa z pseudo, ale zrozumiałaś swój błąd - nie popierasz. ;) Nie możesz więc brać tego do siebie :lol:

Posted

W przedziwny sposób wyewolułowa ta rozmowa - jeszcze trochę i się okaże, że psy z rodowodem mogą być bez, a te w typie wyłącznie w kagańcu. Nie jest też szczególnie konstruktywny argument, że wszystkim po równo - jak duży musi, to mały też, żeby każdy odczuwał współmierny dyskomfort i nikt nie wychylał się przed szereg. No pewnie, że musi - i duży, i mały. Ale z innych powodów - chodzi o bezpieczeństwo - zarówno psa, jak i pasażerów. Jeśli wydarzy się coś, co sprowokuje psa do dziabnięcia, to potem w dziale prawnym będziemy czytać, jak ponieść możliwie małe tego konsekwencje. A po co, skoro można temu zapobiec?

Posted

black spirit napisał(a):
...a może założycie sobie wątek tylko dla siebie pod tytułem rasowy/rodowodowy czy jakoś tam inaczej i tam się w równie "kulturalny" sposób poprzepychacie.... POLECAM!!!


sa inne watki, inne fora...POLECAM!!

Czekunia napisał(a):

GameBoy, z całym szacunkiem do Ciebie i Twoich pgolądów, z którymi w większości się zgadzam:oops: - mam kundla w typie rasy, przyprowadzając go do domu, przeglądałam już niektóre wątki na dogo, ale nie wgłębiałam się w akcję R=R. Teraz już wiem, że kolejnym psem będzie futro z rodowodem.
Zmierzając do sedna, mimo tego, co zrobiłam, nie uważam siebie za człowieka okrutnego i głupiego...


ja pisalam wielekrotnie, pies bez rodowodu nie jest gorszy ( co to w ogole za okreslenie) jako dziecko tez mialam psa w typie i myslalam, ze jest rasowy, czlowiek sie uczy cale zycie

w Balbinie i jej podobnym razi mnie propagowanie pseudo - to stad biora sie "slowne ataki" w postaci nazywania jej psa kundlem
bo ludzie, ktorzy maja mieszance nie maja z tym slowem problemu, nie jest dla nich pjoratywne ale jak ktos sobie sprawi kundla za iles tam zlotych dla lansu to dostaje apopleksji

Onomato-Peja napisał(a):
Nie jestem GB ale odpowiem.
Jak większość ludzi na dogo kupiłaś psa z pseudo, ale zrozumiałaś swój błąd - nie popierasz. ;) Nie możesz więc brać tego do siebie :lol:


mam adwokata!! :multi::loveu:

a tak na powaznie, to juz mi rece opadaja, nie mam sily tlumaczyc coniektorym pewnych oczywistych oczywistosci :evil_lol:

Posted

filodendron napisał(a):
W przedziwny sposób wyewolułowa ta rozmowa - jeszcze trochę i się okaże, że psy z rodowodem mogą być bez, a te w typie wyłącznie w kagańcu. Nie jest też szczególnie konstruktywny argument, że wszystkim po równo - jak duży musi, to mały też, żeby każdy odczuwał współmierny dyskomfort i nikt nie wychylał się przed szereg. No pewnie, że musi - i duży, i mały. Ale z innych powodów - chodzi o bezpieczeństwo - zarówno psa, jak i pasażerów. Jeśli wydarzy się coś, co sprowokuje psa do dziabnięcia, to potem w dziale prawnym będziemy czytać, jak ponieść możliwie małe tego konsekwencje. A po co, skoro można temu zapobiec?



AMEN:roll:

GameBoy, zrozumiałam:evil_lol:

I w pełni Cię popieram.

Pozdrawiam.

Posted

wiem że są inne wątki i inne Fora, serdecznie dziękuję za "wygonkę", nie mam nic do Ciebie, absolutnie, ale piszecie nie na temat i niepotrzebnie wdajecie się w "bicie piany" po co? Tlko i wyłącznie o to mi chodziło GB, z całym i wielkim szacunkiem dla Twojej Osoby.

Posted

black spirit napisał(a):
wiem że są inne wątki i inne Fora, serdecznie dziękuję za "wygonkę", nie mam nic do Ciebie, absolutnie, ale piszecie nie na temat i niepotrzebnie wdajecie się w "bicie piany" po co? Tlko i wyłącznie o to mi chodziło GB, z całym i wielkim szacunkiem dla Twojej Osoby.


Black ja Cie nie wyganiam nigdzie, nie mam prawa i nie mam zamiaru

moze masz racje, trzeba odpuscic, na beton w glowie coniektorych nic nie pomoze ;)

milego wieczoru zycze wszystkim

Posted

Ileż można mówić, tłumaczyć ludziom i co? I nic!
Takie pojedyncze tłumaczenia nie mają sensu, jeśli już trzeba by zorganizować jakąś większą akcję, może to by poskutkowało.
Ja też mam psa w typie, ale wiąże się to z tym, że świadomość ludzi jest bardzo mała. Nie wiedziałam czym się różni hodowla od pseudohodowli i dlatego zdecydowąłam się na psiaka bez rodowodu. Samo forum nie wystarczy, bo dużo ludzi nie zagląda na fora przed kupnem psa. Ta kwestia jest bardzo trudna do rozwiązania, bo w dalszym ciągu świadomość zwykłych ludzi (nie psiarzy) jest praktycznie zerowa a pdeudohodowców jest coraz więcej...

Posted

:mdleje:
natrzaskane prawie 1000postów, a wiedza na poziomie przeciętnego wyprowadzacza psa.:shake:


a później ludzie wydają swoje pieniądze, poświęcają swój czas, zdrowie, nerwy, żeby ofiary pseudo ratować...przykre jest to, że zamiast tą energię, która Balbinka wkłada w robienie ze swojego kundelka(ślicznego bo ślicznego, ale nadal:diabloti:), nie poświęci na pomoc w ratowaniu jemu podobnych, albo może na początek, zdobycie odrobiny wiedzy.

Posted

***kas napisał(a):
:mdleje:
nie poświęci na pomoc w ratowaniu jemu podobnych, albo może na początek, zdobycie odrobiny wiedzy.


Czy robiłas jakieś personalne wycieczki i jesteś pewna, że nie ratuje psów? Czy trzeba o tym trąbić na forum? Trzeba szukać poklasku? Byc może Balbina nie pomaga jako wolontariusz, ale w zupełnie inny sposób? Są bazarki, zbiórki na schroniska i szereg innych form pomocy. Proponowałabym jednak pozostać w temacie reagowania na chamstwo psiarzy, a nie bezpardonowego czepiania się użytkowników, bo to się niesmaczne zaczyna robić.

Posted

Chryste, od wczoraj wieczorem -naście stron! :crazyeye:

[quote name='Diora']Dziecko... moRZE jest głębokie i szerokie. MOŻE pisze się przez "Ż". Pies w typie yorkshire terriera! = kundel. Cokolwiek napiszesz i tak tego nie zmienisz :razz:
I do wszystkich osób piszących w podobnym stylu...

Nie przesadzacie trochę...? :roll:
W tej chwili to akurat Ty piszesz bzdury i sprawiasz wrażenie, że zależy Ci tylko na tym, żeby zgnoić drugą stronę w dyskusji. Według przyjętego nazewnictwa zootechnicznego kundlem jest pies, którego przodkowie są nieznani, nie przypomina żadnej rasy. Mieszańcem jest krzyżówka dwóch ras lub psa rasowego z kundlem. Pies rododowody = rasowy. Pies po rodzicach rasowych=rodowodowych, ale bez rodowodu = pies w typie danej rasy, nie rasowy.

Określenie "kundel" niestety ma w Polsce taki a nie inny wydźwięk, i nie dziwcie się, że kogoś szlag trafia jak coś takiego piszecie, bo różnicą jest powiedzieć uprzejmie "kundelek", a w ostrej dyskusji" wykrzyczeć komuś, że ma kundla... :roll:

Co do samej Balbiny - nie podoba mi się bardzo jej postawa odnośnie pseudohodowli, a konkretniej popieranie tego procederu i brak zainteresowania tym, do czego prowadzi niepotrzebne rozmnażanie psów - ale guzik mnie obchodzi, czy ktoś mówi o jej psie pies w typie yorka, potocznie york (choć oczywiście nierasowy), czy kundel - ale ludzie, jak chcecie propagować R=R to zachowajcie jakiś poziom (nawet jeśli Balbina jest wkurzająca :evil_lol: ), bo sami wychodzicie na oszołomów i robicie kiepską reklamę całej akcji :cool1:


Co do kagańców, kontenerków i autobusów. No przykro mi, jeżeli york to pies, to powinien w autobusie albo być w kagańcu, albo w kontenerku.
Chyba, że york to jednak nie pies, tylko maskotka na baterie, zabawka, czy świnka morska - tylko nawet jeśli to świnka morska - i tak musi byc w kontenerku :lol: Różne rzeczy sie zdarzają, proponuję właścicielom yorków pomyśleć o bezpieczeństwie psa. W razie wypadku autobusu czy tramwaju, kontenerek może uratować życie - a trzymany na rękach/kolankach york może z dużym prawdopodobieństwem wylecieć przez przednią szybę tudzież ulec innym obrazeniom, których uniknąłby w kontenerku.

Posted

Martens napisał(a):


ludzie, jak chcecie propagować R=R to zachowajcie jakiś poziom (nawet jeśli Balbina jest wkurzająca :evil_lol: ), bo sami wychodzicie na oszołomów i robicie kiepską reklamę całej akcji :cool1:


Krótko, jasno i na temat :multi:

Posted

[quote name='Martens']

Co do kagańców, kontenerków i autobusów. No przykro mi, jeżeli york to pies, to powinien w autobusie albo być w kagańcu, albo w kontenerku.
Chyba, że york to jednak nie pies, tylko maskotka na baterie, zabawka, czy świnka morska - tylko nawet jeśli to świnka morska - i tak musi byc w kontenerku :lol: Różne rzeczy sie zdarzają, proponuję właścicielom yorków pomyśleć o bezpieczeństwie psa. W razie wypadku autobusu czy tramwaju, kontenerek może uratować życie - a trzymany na rękach/kolankach york może z dużym prawdopodobieństwem wylecieć przez przednią szybę tudzież ulec innym obrazeniom, których uniknąłby w kontenerku.


[FONT=Arial]:cool2: i o to chodziło :p[/FONT]

Posted

Diora napisał(a):
A dlaczego nie poszłaś do schroniska tylko zapłaciłaś za kundelka?


Trzeba wziąć pod uwagę, że nie każdy może być właścicielem psa ze schroniska. Te psy są na ogół trudne. Tak cieszą się z odzyskanej wolności, że ciężko je wychować niedoświadczonemu psiarzowi, nawet jeżeli są wzięte od szczeniaka... Znam przypadek ludzi, którzy wzieli około rocznego psiaka ze schronu a ten wygryzł im dziurę w drzwiach i ogólnie pół mieszkania...byli z nim u weterynarzy i na szkoleniu i nic już nie byli w stanie więcej zdziałać...psiak zaczął być agresywny i musieli go oddać :-(

Też mam psa bez rodowodu... dostałam w prezencie. I muszę przyznać, że na początku strasznie wojowałam na dogo, że dlaczego psy bez rodowodu są niby gorsze. Ale teraz też zrozumiałam, że nie należy tego popierać... mimo, że przykładowo mój pies nie jest z wielkiej pseudo-hodowli tylko szczenięciem urodzonym przez świadome podstawienie suki "żeby miała przynajmniej raz ciążę" to racja że nie powinno się nawet tego pochwalać, bo nie wiadomo co będzie dalej...a nuż właściciele sobie pomyślą, że skoro sprzedali szczeniaki to można zrobić mały biznes... A później wystają na targach w zimnie z biednymi, chorowitymi szczeniaczkami...

Posted

tonacja napisał(a):
Trzeba wziąć pod uwagę, że nie każdy może być właścicielem psa ze schroniska. Te psy są na ogół trudne. Tak cieszą się z odzyskanej wolności, że ciężko je wychować niedoświadczonemu psiarzowi, nawet jeżeli są wzięte od szczeniaka... Znam przypadek ludzi, którzy wzieli około rocznego psiaka ze schronu a ten wygryzł im dziurę w drzwiach i ogólnie pół mieszkania...byli z nim u weterynarzy i na szkoleniu i nic już nie byli w stanie więcej zdziałać...psiak zaczął być agresywny i musieli go oddać :-(

Też mam psa bez rodowodu... dostałam w prezencie. I muszę przyznać, że na początku strasznie wojowałam na dogo, że dlaczego psy bez rodowodu są niby gorsze. Ale teraz też zrozumiałam, że nie należy tego popierać... mimo, że przykładowo mój pies nie jest z wielkiej pseudo-hodowli tylko szczenięciem urodzonym przez świadome podstawienie suki "żeby miała przynajmniej raz ciążę" to racja że nie powinno się nawet tego pochwalać, bo nie wiadomo co będzie dalej...a nuż właściciele sobie pomyślą, że skoro sprzedali szczeniaki to można zrobić mały biznes... A później wystają na targach w zimnie z biednymi, chorowitymi szczeniaczkami...



Nie tylko psy ze schronu niszczą mieszkania , mój psiak jak był mały wygryzł mi pół ściany w przedpokoju , miałam na niej takie panele ze styropianu no i trzeba było robić remont całego przedpokoju bo nie szło dokupić brakujących zjedzonych paneli :shake: nie mówiąc już o innych rzeczach typu doniczki , dywany , buty , kurtki itd

To że suka musi raz mieć małe to mit i nie rozumiem dlaczego ludzie nie potrafią tego zrozumieć !!!! :shake: no ale fakt faktem lepiej że ten piesek trafił do Ciebie a nie do rzeki albo schroniska :placz:

Posted

tonacja napisał(a):
Trzeba wziąć pod uwagę, że nie każdy może być właścicielem psa ze schroniska. Te psy są na ogół trudne. Tak cieszą się z odzyskanej wolności, że ciężko je wychować niedoświadczonemu psiarzowi, nawet jeżeli są wzięte od szczeniaka... Znam przypadek ludzi, którzy wzieli około rocznego psiaka ze schronu a ten wygryzł im dziurę w drzwiach i ogólnie pół mieszkania...byli z nim u weterynarzy i na szkoleniu i nic już nie byli w stanie więcej zdziałać...psiak zaczął być agresywny i musieli go oddać :-(



Pod uwagę trzeba wziąć, ale to, że nie każdy może być w ogóle właścicielem psa. A nie tylko psa ze schroniska. To,że wydasz 300 czy 500zł na kundelka z pseudohodowli wcale Ci nie zagwarantuje,że ten pies nie będzie miał spaczonej psychiki. A wręcz przeciwnie - osobniki są za blisko siebie krzyżowane i taki skutek jest bardzo prawdopodobny.
Potem takie "rasowce" są dalej rozmnażane przez nieświadomych właścicieli, którzy chcą dopuścić pupilka. W rezultacie po ulicach chodzi masa zmutowanych jorusiów czy labradorków :roll:

A propo niszczenia - decydując się na posiadanie psa, trzeba niestety wziąć pod uwagę późniejszy remont domu... Pies to nie maskotka, która usiądzie grzecznie na posłaniu i będzie cierpliwie czekać na powrót pana.

Posted

mala_czarna napisał(a):
Czy moderator mógłby usunąć wątki o kundelkach, rasowcach i innych psach w typie? To jest temat o chamstwie psiarzy!!


Jaka zbulwersowana :cool3:
Trzymamy się ściśle tematu, ponieważ chamstwem jest rozmnażanie pokrak i zarabianie na naiwniakach, którzy je kupują

Posted

Diora napisał(a):
Jaka zbulwersowana :cool3:
Trzymamy się ściśle tematu, ponieważ chamstwem jest rozmnażanie pokrak


Chciałam skomentować, ale doszłam do wniosku, że nie warto zniżać się do Twojego poziomu. Sayonara.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...