hexyhexy Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Balbina12 napisał(a):tak jak napisała mała czarna-sprawa z yorkiem to zwyczajna złośliwość kierowcy.Ja czasami jadę z Frankiem na kolanach , na smyczy i zawsze siadam na końcu autobusu więc nie wiem komu ja przeszkadzam?poza tym to komunikacja miejska i ja też muszę znosić smród roznoszący się po całym autobusie bo jakiś dziadek przez tydzień się nie mył i co mogę zrobić?nic!bo to komunikacja ogólnie dostępna i każdy ma prawo sobie wsiąść jak zakupi ten bilet za 2.20;)nie chodzi mi o to aby faworyzować malutkie psiaczki ale czasem ludzie poprostu szukają dziury w całym i czepiaja się pani która weszła do autobusu z yorkiem :roll: Czepiają się tego że york nie miał np. kagańca. Quote
***kas Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 To jak ja wezmę mojego rotka na kolanka to też mogę nie zakładać mu kagańca :razz: ? (a jak się uprę to dam rade:cool3:) no w końcu mam go na kolankach? nie? :diabloti: Quote
filodendron Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Mnie się zdarzyło dwa czy trzy razy jechać z psem na kolanach i bez kagańca, ale uważam, że to nie jest w porządku - jednak ten namordnik każdy powinien mieć obowiązkowo. Czasem jest tłok i ktoś może psu niechcący nadepnąć na łapę, czasem przy gwałtownym zakręcie ktoś się przechyli nad siedzenie, oprze, zahaczy, szarpnie - i pies może dziabnąć. Nie mówiąc o jakiejś stłuczce lub poważniejszym wypadku - zszokowany pies może nie pozwolić sobie pomóc. Quote
aniaijaga Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 ja również uważam, że każdy nawet najmniejszy pimpek musi mieć kaganiec na mordzie w czasie jazdy. Nieraz widzialam wlascicieli, którzy właśnie mieli małe pieski na kolanach i bez kagańców - nigdy obok nich nie czułam się w 100% komfortowo. Quote
GameBoy Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 mala_czarna napisał(a):Eee, jak dla mnie to małpia złośliwość kierowcy :shake: Skoro miała go na rękach to kaganiec niepotrzebny. Ja często moją sznupkę woziłam bez kagańca, i tylko raz jeden kierowca zwrócił mi uwagę. Raz jeden i ostatni. Gdyby moja sunia była zdrowa to ok, ale po każdej chemii wracała tak zmarnowana i chorutka, że nigdy w życiu nie założyłabym jej kagańca, narażając ją na dodatkowy stres. jak nie chcesz narazac psa na stres to nie jezdzij komunikacja miejska - odpadnie steres zwiazny z kagancem. ja z Mumina nie moge wejsc do autobusu bez kaganca - dla niej to tez jest stres i niewygoda. w czym Twoj pies jest lepszy od mojego? Balbina12 napisał(a):tak jak napisała mała czarna-sprawa z yorkiem to zwyczajna złośliwość kierowcy.Ja czasami jadę z Frankiem na kolanach , na smyczy i zawsze siadam na końcu autobusu więc nie wiem komu ja przeszkadzam?poza tym to komunikacja miejska i ja też muszę znosić smród roznoszący się po całym autobusie bo jakiś dziadek przez tydzień się nie mył i co mogę zrobić?nic!bo to komunikacja ogólnie dostępna i każdy ma prawo sobie wsiąść jak zakupi ten bilet za 2.20;)nie chodzi mi o to aby faworyzować malutkie psiaczki ale czasem ludzie poprostu szukają dziury w całym i czepiaja się pani która weszła do autobusu z yorkiem :roll: mnie bys przeszkadzala, albo wszystkim psom nakladamy kagance albo zadnym, ja mumiske tez moge wziac na kolana :cool1: i to nie chodzi o Twoje odczucia i Twoje 2,20 ale w autobusie sa tez inni ludzie plus niezabezpieczony pies stwarza wiele dodatkowych zagrozen - np stoisz, trzymasz go na rekach, kierowca gwaltownie hamuje - polecisz na swojego psa, a jak ktos go nadepnie, uderzy, zahaczy? jak kogos ugryzie? filodendron napisał(a):Mnie się zdarzyło dwa czy trzy razy jechać z psem na kolanach i bez kagańca, ale uważam, że to nie jest w porządku - jednak ten namordnik każdy powinien mieć obowiązkowo. Czasem jest tłok i ktoś może psu niechcący nadepnąć na łapę, czasem przy gwałtownym zakręcie ktoś się przechyli nad siedzenie, oprze, zahaczy, szarpnie - i pies może dziabnąć. Nie mówiąc o jakiejś stłuczce lub poważniejszym wypadku - zszokowany pies może nie pozwolić sobie pomóc. otoz to, wlasnie o to mi chodzilo :cool1: wlasnie dlatego moj pies nosi tez kaganiec w miejsca publiczne :cool1: Quote
roots23 Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 ***kas napisał(a):To jak ja wezmę mojego rotka na kolanka to też mogę nie zakładać mu kagańca :razz: ? (a jak się uprę to dam rade:cool3:) no w końcu mam go na kolankach? nie? :diabloti: ej dokładnie, moja Dori jest niewiele wyższa, no może trochę tak dwa razy york, nawet nie całkiem. No ale nie ważne, mieliśmy może z tydzien temu taką oto przygodę: stoi sobie parę osób na przystanku, na oko ok 7-10, w tym ja z Dori i jakaś wypicowana paniena z tipsami masakrycznej długości, no to myślę, ciekawą będziemy mieli podróż :) ale nic, paniena wsiada pierwsza z oczywiście joraskiem-nie yorkiem, oczywiście dzień dobry i inne takie tiutiutiu jaki ładny pieseczek, babka przeszła dalej (oczywiście pies nie miał kagańca), wchodzę ja z Dori na rękach, spokojnie siedzi no i pytam "czy można z psem?" na to mi busiarz odpala "gdzie mi tu z tym kundlem zapchlonym!" mi gały wyszły na wierzch, szczena opadła :-o, więc się pytam skąd pan wie, że mój psiak jest zapchlony? i oczywiście czy mogę wsiąsc, a na to mi gościu, że pies nie ma kagańca itp, co prawda nie miał, no ale ja się pytam dlaczego jorasek mógł wejsc a mój "zapchlony kundel" już nie?! bo co?! bo to kundel?! nienawidzę rasizmu!!! oczywiście wysiadłam nie chcąc słuchac dalszych inwektyw tego troglodyty. Od tej pory tą linią już nie jeżdżę, chocbym miała czekac troszkę dłużej na kolejny. Grrrr i jak tu lubic takie joraski i takich ludzi?! PS: w tym miesiącu zamierzam kupic kaganiec :) też uważam, że każdy pies, nawet najmniejszy ma obowiązek nosic kaganiec! Popieram! Quote
hexyhexy Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 GameBoy napisał(a): mnie bys przeszkadzala, albo wszystkim psom nakladamy kagance albo zadnym, ja mumiske tez moge wziac na kolana :cool1: i to nie chodzi o Twoje odczucia i Twoje 2,20 ale w autobusie sa tez inni ludzie plus niezabezpieczony pies stwarza wiele dodatkowych zagrozen - np stoisz, trzymasz go na rekach, kierowca gwaltownie hamuje - polecisz na swojego psa, a jak ktos go nadepnie, uderzy, zahaczy? jak kogos ugryzie? No dokładnie. To że dana rasa czy sam wygląd psa wzbudza większy postrach niż jakiś york ;) to nie znaczy że ma inne prawa. W życiu spotkałam wiele więcej ujadających wkurzająco i zaczepiających mojego psa miniatur niż dużych psów, nawet tych ,,morderczych ras". To jest po prostu nie w porządku. Prawo jest jakie jest- dla każdego! Quote
Darianna Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 York to też pies. Regulamin nie jest sformułowany jako: "psy (oprócz yorków) mają nosić kaganiec w środkach komunikacji publicznej"... York to pies jak każdy... Tylko niektórzy robia z nich zabaweczki... Quote
roots23 Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 [quote name='Darianna']York to też pies. Regulamin nie jest sformułowany jako: "psy (oprócz yorków) mają nosić kaganiec w środkach komunikacji publicznej"... York to pies jak każdy... Tylko niektórzy robia z nich zabaweczki... żebyś wiedziała, ale w moim przypadku to jest komunikacja prywatna, więc ja mogę im co najwyżej pomachac na pożegnanie :( Quote
Balbina. Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 roots23 napisał(a):ej dokładnie, moja Dori jest niewiele wyższa, no może trochę tak dwa razy york, nawet nie całkiem. No ale nie ważne, mieliśmy może z tydzien temu taką oto przygodę: stoi sobie parę osób na przystanku, na oko ok 7-10, w tym ja z Dori i jakaś wypicowana paniena z tipsami masakrycznej długości, no to myślę, ciekawą będziemy mieli podróż :) ale nic, paniena wsiada pierwsza z oczywiście joraskiem-nie yorkiem, oczywiście dzień dobry i inne takie tiutiutiu jaki ładny pieseczek, babka przeszła dalej (oczywiście pies nie miał kagańca), wchodzę ja z Dori na rękach, spokojnie siedzi no i pytam "czy można z psem?" na to mi busiarz odpala "gdzie mi tu z tym kundlem zapchlonym!" mi gały wyszły na wierzch, szczena opadła :-o, więc się pytam skąd pan wie, że mój psiak jest zapchlony? i oczywiście czy mogę wsiąsc, a na to mi gościu, że pies nie ma kagańca itp, co prawda nie miał, no ale ja się pytam dlaczego jorasek mógł wejsc a mój "zapchlony kundel" już nie?! bo co?! bo to kundel?! nienawidzę rasizmu!!! oczywiście wysiadłam nie chcąc słuchac dalszych inwektyw tego troglodyty. Od tej pory tą linią już nie jeżdżę, chocbym miała czekac troszkę dłużej na kolejny. Grrrr i jak tu lubic takie joraski i takich ludzi?! PS: w tym miesiącu zamierzam kupic kaganiec :) też uważam, że każdy pies, nawet najmniejszy ma obowiązek nosic kaganiec! Popieram! a co ci pani z yorkiem winna?winny autobusiarz , że tobie kazal wyjść a jej pozwolił zostać:lol:i tu nic nie ma do tego york ani pani od yorka.Co miała wstać i powidzieć-niech pan/pani usiądzie ze swoim pieskiem - ja mogę z moim jorkasem wyjść:diabloti: Quote
Onomato-Peja Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Balbina12 napisał(a):tak jak napisała mała czarna-sprawa z yorkiem to zwyczajna złośliwość kierowcy.Ja czasami jadę z Frankiem na kolanach , na smyczy i zawsze siadam na końcu autobusu więc nie wiem komu ja przeszkadzam?poza tym to komunikacja miejska i ja też muszę znosić smród roznoszący się po całym autobusie bo jakiś dziadek przez tydzień się nie mył i co mogę zrobić?nic!bo to komunikacja ogólnie dostępna i każdy ma prawo sobie wsiąść jak zakupi ten bilet za 2.20;)nie chodzi mi o to aby faworyzować malutkie psiaczki ale czasem ludzie poprostu szukają dziury w całym i czepiaja się pani która weszła do autobusu z yorkiem :roll: Faktycznie czepiają się :shake: Jeszcze nie mam dla Rasty kagańca a jestem ciekawa jak reaguje na autobus, bo zawsze próbuje wejść :cool3: Mam pomysł! Wezmę ją na kolana nikt się nie powinien czepiać, ze ON nie ma kagańca nie ? :evil_lol: Nie zapominaj, ze york to jednak też jest pies i tez ma zęby :roll: EDIT: O! Ktoś mnie uprzedził :P Quote
*kleo* Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 A ja z ciekawości - są w ogóle takie małe kagańce, żeby yorce założyć? Bo ja szczerze mówiąc nigdy nie widziałam żadnego, który ewentualnie mogłabym założyć Gracji (na szczęście nie musimy tłuc się autobusami, ani w ogóle nie potrzebujemy kagańca w życiu codziennym :p). Oczywiście pomijam tu "yorki" przerosty. Albo np. kaganiec dla shi tzu czy pekina? Quote
GameBoy Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 *kleo* napisał(a):A ja z ciekawości - są w ogóle takie małe kagańce, żeby yorce założyć? Bo ja szczerze mówiąc nigdy nie widziałam żadnego, który ewentualnie mogłabym założyć Gracji (na szczęście nie musimy tłuc się autobusami, ani w ogóle nie potrzebujemy kagańca w życiu codziennym :p). Oczywiście pomijam tu "yorki" przerosty. Albo np. kaganiec dla shi tzu czy pekina? takie psy przewozi sie w kontenerku, male kagance sa, moja kumpela ma dla yorka kaganiec do przewozu komunikacja miejska Quote
Onomato-Peja Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 *kleo* napisał(a):A ja z ciekawości - są w ogóle takie małe kagańce, żeby yorce założyć? Bo ja szczerze mówiąc nigdy nie widziałam żadnego, który ewentualnie mogłabym założyć Gracji (na szczęście nie musimy tłuc się autobusami, ani w ogóle nie potrzebujemy kagańca w życiu codziennym :p). Oczywiście pomijam tu "yorki" przerosty. Albo np. kaganiec dla shi tzu czy pekina? Tak, są. Sąsiedzi mieli dla swojej psinki Nuki (*) była wielkości yorka i miała malusi pyszczek ;) Quote
***kas Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 na allegro nawet można kupić na zamówienie ;) Quote
Yorkomanka Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 ja nigdy nie zakładałam mojemu psu kagańca wdo autobusu i nie będę a jeździmy nim często poprostu nie widzę sensu męczenia psiurka nylonową tubą na pysku - bo tylko takie na yorkowy rozmiar widziałam tymbardziej że moje psisko b. często dyszy w autobusie bo mu gorąco a fizjologicznego kagańca dla yorka jeszcze nie widziałam. Wozić go w kontenerku też nie zamierzam bo to dla mnie głupota Quote
Onomato-Peja Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Yorkomanka napisał(a):ja nigdy nie zakładałam mojemu psu kagańca wdo autobusu i nie będę a jeździmy nim często poprostu nie widzę sensu męczenia psiurka nylonową tubą na pysku - bo tylko takie na yorkowy rozmiar widziałam tymbardziej że moje psisko b. często dyszy w autobusie bo mu gorąco a fizjologicznego kagańca dla yorka jeszcze nie widziałam. Wozić go w kontenerku też nie zamierzam bo to dla mnie głupota Mam nadzieję, że ktoś zwróci uwagę bardzo szybko, bo tak być nie może... Dlaczego ja mam męczyć mojego psa kagańcem a ty pozostaniesz bezkarna ? No to może zamiast kupować swojemu jorusiowi kaganiec wyrwij mu zęby ? :roll: Quote
GameBoy Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Yorkomanka napisał(a):ja nigdy nie zakładałam mojemu psu kagańca wdo autobusu i nie będę a jeździmy nim często poprostu nie widzę sensu męczenia psiurka nylonową tubą na pysku - bo tylko takie na yorkowy rozmiar widziałam tymbardziej że moje psisko b. często dyszy w autobusie bo mu gorąco a fizjologicznego kagańca dla yorka jeszcze nie widziałam. Wozić go w kontenerku też nie zamierzam bo to dla mnie głupota obysmy sie nigdy w autobusie nie spotkaly :diabloti: teraz juz wiecie skad w ludziach tyle niecheci do jorasow Quote
GameBoy Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Onomato-Peja napisał(a):Mam nadzieję, że ktoś zwróci uwagę bardzo szybko, bo tak być nie może... Dlaczego ja mam męczyć mojego psa kagańcem a ty pozostaniesz bezkarna ? No to może zamiast kupować swojemu jorusiowi kaganiec wyrwij mu zęby ? :roll: proponuje kupic auto i zrobic prawko ale auto koniecznie z klima - coby kudlaczowi goraco nie bylo pod grzywka :evil_lol: Quote
Yorkomanka Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 sory ale ja nie mam jorusia tylko yorka, prawka nie zrobie bo nie mam kasy pozatym mam 14 lat obysmy sie nigdy w autobusie nie spotkaly :diabloti: teraz juz wiecie skad w ludziach tyle niecheci do jorasow Powiedz mi co morze zrobić pies na rękach mi się wydaje że nic, moje psisko nawet nie wie że morzna użyć ząbków w celu gryzienia obcych ludzi pozatym jest na rękach i co? może mam chodzić na pieszo bo nie założe psu kagańca? ludzie to jest chore wyrwij mu zęby żebyś wiedziała że wyrwe ale mleczne jeśli same mu nie wypadną Quote
filodendron Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Yorkomanka napisał(a):może mam chodzić na pieszo bo nie założe psu kagańca? To jest jakaś myśl :evil_lol: Quote
Darianna Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 zasady obowiązują wszystkie psy. York też pies, chyba że coś się zmieniło i ja o tym nie wiem? Teraz robią za szczury, wiewiórki, króliczki czy jak, że ich te przepisy nie dotyczą? Quote
GameBoy Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Yorkomanka napisał(a):sory ale ja nie mam jorusia tylko yorka, prawka nie zrobie bo nie mam kasy pozatym mam 14 lat Powiedz mi co morze zrobić pies na rękach mi się wydaje że nic, moje psisko nawet nie wie że morzna użyć ząbków w celu gryzienia obcych ludzi pozatym jest na rękach i co? może mam chodzić na pieszo bo nie założe psu kagańca? ludzie to jest chore mozna, moze - z z kropka, niestety nie mam polskich znakow to dlaczego ja mam placic podatki? ja nie chce! to jest chore! Quote
Yorkomanka Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 to dlaczego ja mam placic podatki? ja nie chce! to jest chore! bo podatki musi płacić karzdy :shake: W moim mieście są takie przepisy że mały pies na rękach/kolanach kagańca mieć nie musi więc po jaką cholere miałabym mojemu psu go zakładać? Quote
Balbina. Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 chyba tylko po to aby psa męczyć!nigdy nie założę mojemu psu kagańca a nieraz jest tak,że poprostu trzeba wsiąśc w ten autobus i nie zamierzam na tą chwilę wtykać psu mordy to jakieś tuby!chore... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.