Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

GameBoy napisał(a):
ona sie poprostu boi, czytanie niewiele da jak sie ma psa problomowego
powiem szczerze, ze pierwszy raz slysze zeby szkoleniowiec mowil, ze nie ma czasu czy szkolenie nie ma sensu, Elblag nie jest malym miastem, jednego szkoleniowca tam macie?
ja na Twoim miejscu poszlabym z nia na szkolenie dla jej wlasnego bezpieczenstwa, tym bardziej, ze czytalam gdzies jak pisalas, ze ona ciagnie jak parowoz wiec z chodzeniem na smyczy tez sa problemy


ale tak mi szkoleniowiec powiedzial , u nas w miescie z tego co sie orientuje to nie ma zadnego szkoleniowca
dojezdzaja dwa razy do roku na jesien i wiosne na szkolenia do nas
bede za kazdym razem jak bedzie u nas szkolenie pytala czy da rade sie ze mna spotkac , bo pieniadze nie sa tu przeszkoda tylko brak kogos kto mi pomoze
z ciagnieciem poradzilam sobie sama, po kolejnej zerwanej smyczy kupilam dlawik i bardzo szybko pojela ze nie da rady ciagnac , teraz tylko ciagnie jak sa "akcje" lub kot ;)
i zawsze mi ludzie powtarzaja ze 16kg pies to maly pies i sie dziwia ze ciezko go utrzymac, nie rozumieja ze taki pies tez moze miec sile nawet tak duza jak pies jeszcze raz wiekszy , zalezy od danego psa, a jak im daje moja suke zeby potrzymali jak sie rzuca to nie moga wyjsc ze zdziwienia :lol:
suka chodzi w kagancu prawie ciagle na spacerach na wszelki wypadek

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Sorata napisał(a):
do mojego psa na smyczy podbiegł dzisiaj bokser i poprostu zaatakowal :angryy:
mój się oczywiscie bronil...ale co mam robić w takiej sytuacji? :roll:


niestety w takiej sytuacji nic sie nie da zrobic:shake: chyba tylko sie modlic zeby nic sie psu nie stalo i Tobie, ja mialam kilka takich sytuacji i zastanawialam sie czy puscic suke, czy sie z nia szapac, tyle, ze obawiam sie zawsze, ze ona zagryzie atakujacego psa :cool1:

Posted

Sorata napisał(a):
do mojego psa na smyczy podbiegł dzisiaj bokser i poprostu zaatakowal :angryy:
mój się oczywiscie bronil...ale co mam robić w takiej sytuacji? :roll:

gops, a dlaczego z nią się nie da ćwiczyć na szkoleniu grupowym?

co do mojej suki to dlatego ze bedzie atakowac inne psy , nie poradzi sobie w takiej grupie

co do waszego zdarzenia,niestety tak sie zdarza , ale psa bym nigdy nie puscila zeby sie gryzly ;)

Posted

moj pies nie potrafil pracowac w grupie psow, tylko ze on nie chcial atakowac a pobiec się z nimi bawić :roll: Po kilku miesiącach pracy potrafi się skupić na jedzeniu.
Na początku co chwila się wyrywał, szarpał, ale ćwiczyliśmy i zrobił olbrzymie postępy, chociaz nadal jest nienormalnym dzieckiem :roll: , ale skupić się potrafi. Więc myślę, że by się z Twoją też udało (za parę miesięcy byłaby fajnie skupiona :eviltong:)

No puścić go nie chciałam... próbowałam odciągnąć mojego psa i na szczęście ta bójka nie trwała długo....chciałam iśc coś właścicielce boksera powiedzieć :angryy:, ale nie chciałam kolejnej walki...

Posted

gops napisał(a):
co do mojej suki to dlatego ze bedzie atakowac inne psy , nie poradzi sobie w takiej grupie

co do waszego zdarzenia,niestety tak sie zdarza , ale psa bym nigdy nie puscila zeby sie gryzly ;)


gops to juz jest problem szkoleniowca, zawsze mozna najpierw wziac kilka lekcji indywidualnie a pozniej pojsc do grupy

Posted

[quote name='GameBoy']gops to juz jest problem szkoleniowca, zawsze mozna najpierw wziac kilka lekcji indywidualnie a pozniej pojsc do grupy

dzieki za rady
jeszcze teraz na jesien odezwe sie znowu do szkoleniowca
w najgorszym wypadku znajde szkolenie w trojmiescie

a to dowod ze moj pies jest agresywny :lol: moj agresor po lewej z najlepsza kumpela labem

Posted

gops moja suka tez ma kolezanki i kolegow ;) malo bo malo ale ma
nie pisze Ci tego po to by prawic kazania, sama mam ten problem, walcze z agresja u swojej suki
jestesmy po 7 lekcjach indywidualnych i w koncu moja suka chodzi przy nodze, nie rzuca sie jak dzikus a ja wracam ze spacerow zadowolona a nie spocona :oops::evil_lol:

Posted

[quote name='gops']i zawsze mi ludzie powtarzaja ze 16kg pies to maly pies i sie dziwia ze ciezko go utrzymac, nie rozumieja ze taki pies tez moze miec sile nawet tak duza jak pies jeszcze raz wiekszy , zalezy od danego psa, a jak im daje moja suke zeby potrzymali jak sie rzuca to nie moga wyjsc ze zdziwienia :lol:
/quote]
U mnie też się dziwią, że czasem na prawdę trudno utrzymać psa, który tyle waży moja jest o 4 kg cięższa od twojej i jak mnie kiedyś pociągnęła bo jakiś facet stał przy płocie mojego bloku i coś tam darł się na mnie i wymachiwał rękoma we wszystkie strony (nie wiem o co mu chodziło bo Nuka nawet uwagi na niego nie zwróciła, ale kiedy zaczął się na mnie drzeć i właśnie machać tymi rękoma [pijany był] to Nuka myślała, że musi mnie bronić i na faceta ruszyła z głośnym szczekaniem i głębokim warczeniem, Nuka nie pozwała komu kolwiek podnieść na mnie ręki bo czuje się za mnie odpowiedzialna i jeśli widzi zagrożenie to próbuje mnie bronić z czego jestem bardzo dumna, że Nuśka by mnie w jakiejś sytuacji broniła :loveu:) to normalnie w tempie ekspresowym znalazłam się na końcu 20-to metrowego trawnika :lol:
Nuka może ogromna nie jest, ale siłe i mięśnie to ona ma (kiedyś mi coś z barkiem zrobiła:eviltong:)


A ostatnio jak wyszłam z Nuka na siusiu to za płotem szedł sobie jakiś facet z takim koszykiem wiklinowym i w środku miał kota i tak machał tym koszykiem i Nuka szczeknęła dwa razy, uspokoiłam ją odrazu, a facet do mnie z mordą 'no puszczaj ją, puszczaj!! no dalej!!' :angryy:
ja się na niego gapie jak na ostatniego debila, gały wywaliłam i się odzywam 'ale o co panu chodzi, jak pan chce to ją puszcze i taki finał będzie' :diabloti:
zanim zdąrzyłam sięgnąć obroży Nuki faceta już nie było (oczywiście nie odpieła bym jej tylko bym udawała, że odpinam, ale na faceta lewy tekst podziałał) :diabloti:

Posted

GameBoy napisał(a):
gops moja suka tez ma kolezanki i kolegow ;) malo bo malo ale ma
nie pisze Ci tego po to by prawic kazania, sama mam ten problem, walcze z agresja u swojej suki
jestesmy po 7 lekcjach indywidualnych i w koncu moja suka chodzi przy nodze, nie rzuca sie jak dzikus a ja wracam ze spacerow zadowolona a nie spocona :oops::evil_lol:


ja wiem ;)
ja sobie zdaje sprawe z naszego problemu
i nie raz mam pourywane rece przez tego mojego glupka, mialam pzrez 12 lat pudla i nie bylam przyzwyczajona do ciagneicia :lol:
az nagle przyszlo takie cos i sie zaczelo ..przynajmniej mi sie nie nudzi :lol:
o indywidualne lekcje sie postaram , napewno

Posted

gops napisał(a):
ja wiem ;)
ja sobie zdaje sprawe z naszego problemu
i nie raz mam pourywane rece przez tego mojego glupka, mialam pzrez 12 lat pudla i nie bylam przyzwyczajona do ciagneicia :lol:
az nagle przyszlo takie cos i sie zaczelo ..przynajmniej mi sie nie nudzi :lol:
o indywidualne lekcje sie postaram , napewno


moj pies wazy ekhm 45 kilo i ma jakies 65 cm w klebie - jak rusza do przodu to trzeba nogi w kolanach uginac zeby go utrzymac, cale szczescie teraz juz wiem co i jak nalezy robic
jeszcze zeby tylko ludzie pilnowali swoich psow - byloby idealnie :evil_lol:

Posted

GameBoy napisał(a):
moj pies wazy ekhm 45 kilo i ma jakies 65 cm w klebie - jak rusza do przodu to trzeba nogi w kolanach uginac zeby go utrzymac, cale szczescie teraz juz wiem co i jak nalezy robic
jeszcze zeby tylko ludzie pilnowali swoich psow - byloby idealnie :evil_lol:

:loveu:
kocham takie pieski ,zeby tylko nie byly takei silne

moja ma 47cm w klebie , i tez mam problemy z utrzymaniem nie raz wiec Ci sie nie dziwie :lol: i wspolczuje :evil_lol:
a porzadna obroza i dobrze dopasowana to podstawa , ja juz nie wierze prawie zadnym psim rzecza
a moja sucz sie kiedys wycfanila i chcac zjesc kota najpierw probowala zerwac obroze a jak sie kapnela ze nie da rady (miala rogza , nie zawodnego jak narazie) to zaczela sie cofac i wyszla z obrozy , poczym pognala za kotem :mad:

wogole swietne imie dalas psu :lol:

Posted

Bajaga napisał(a):
pytanie....czy tu mogę zapytać o problem psa wypuszczanego bez nadzoru na osiedle?nie mojego oczywiście...


jeżeli to nagminne i wiesz gdzie mieszkaja jego wlasciciele zadzwon na SM - u nas podzialalo :cool3:

Posted

to chyba zapytam jednak bo to pilne...dwa domy dalej mieszka suka cocker spanielka , trzy miesiące młodsza od mojej chyba- ma około 7-8 miesięcy. Typowa dla rasy zupełnie...codziennie wypuszczana jest bez nadzoru na osiedlowe uliczki...wielokrotnie widziałam jak siedzi na środku ulicy albo miota się między zaparkowanymi autami...grozi to wiadomo czym...albo ona zginie albo ktoś spowoduje szkody starając się sukę wyminąć...trzy razy sprawa była zgłaszana do straży miejskiej przez innych psiarzy zaniepokojonych sytuacja...nic oczywiście...mała szkodliwość publiczna. powinnam coś z tym zrobić - rozmowa z właścicielką nic nie dała- podobno jej 4 letni syn wypuszcza psa dla zabawy!!! nie wiem jak mieszkając w 2 pokojowym mieszkaniu można przeoczyć fakt otwieranych drzwi...dzieciak musi jeszcze zejść piętro niżej aby otworzyć drzwi od klatki schodowej?????????- jak dla mnie to kłamała!!! no ale może powinnam zgłosić to do straży dla zwierząt ( jest taka u nas!)? bo policja spowoduje , że psiak trafi do schronu...pies oczywiście absolutnie nieposłuszny ucieka przed właścicielami...hmmm..jak sądzicie?

Posted

A może niech ktoś złapie psiaka i "przechowa" 2-3 dni? I "znajdzie" właścicieli i zacznie przebąkiwać o rekompensacie za znalezienie psiaka? :p
Jeśli choć trochę zależy im na psie, to może raz - zlękną się że pies zniknął, dwa - uświadomią sobie jak łatwo ktoś może tego psa po prostu ukraść?

Posted

Wiem ze wyskakuje jak Filip z konopii ale poczułam się wywołana :eviltong:

***kas napisał(a):
Grunwald-Górczyn konkretnie(ale to rodzice), ja natomiast mieszkam 37km od poznania i mam terenów spacerówych od cholery, Okamia może potwierdzić :diabloti:


Potwierdzam :p

Trzeba by sie było wybrać w tamte strony :eviltong:

Posted

GameBoy;13085910]jeżeli to nagminne i wiesz gdzie mieszkaja jego wlasciciele zadzwon na SM - u nas podzialalo

w zasadzie nie martwię się tym , że pies kogoś pogryzie , bo to słodka sunia tylko chciałabym aby ktoś...hmmm no może inaczej martwię sie o psa....i wolałabym aby ktoś fachowo zareagował na problem ..właścicielka jest bliska decyzji oddania psa i widać , że pies bity...

Posted

martens sama wpadłam na podobny pomysł...problem polega na tym , że nikt nie jest w stanie psa złapać...nawet właściciele ganiaja godzinami za suką!!!gdyby to było proste sama bym ją przygarneła już dawno....i poszukała domku nowego po uprzedniej rozmowie z włąścicielką...boję się tylko, że oddadza ją do schronu jak tylko zaczną się problemy z jakąś instytucja

Posted

może ktoś z Wrocławia chciałby przygarnąć sukę w typie cocker spaniela? może po rozmowie z właścicielami mógłby odkupić ją od nich i dać jej właściwą opiekę? to nie jest rasa dla wszystkich , wiem sama mam od lat te psy, ale potrafią być kochane po dobrej tresurze...a suka jest jeszcze młoda....tak byłoby dla niej lepiej...oni kompletnie sobie z nią nie radza i nie lubią jej ..mówili o tym wyraźnie...ja nie mogę jej zabrać bo sama mam psa i kota...i malutkie mieszkanko i dziecko...no i troche brak w tej chwili na to kasy

Posted

GameBoy;13085910]jeżeli to nagminne i wiesz gdzie mieszkaja jego wlasciciele zadzwon na SM - u nas podzialalo

w zasadzie nie martwię się tym , że pies kogoś pogryzie , bo to słodka sunia tylko chciałabym aby ktoś...hmmm no może inaczej martwię sie o psa....i wolałabym aby ktoś fachowo zareagował na problem ..właścicielka jest bliska decyzji oddania psa i widać , że pies bity...

Posted

Dość długo miałam spokój, ale dzisiaj znowu szlag mnie trafił :angryy: Po drodze do pracy zajechałam na chwilę do miasta, Gracja była ze mną. Wracając do samochodu przykucnęła na trawie na siku. Akurat przechodziło stado dziewczynek z podstawówki, i kiedy moja Gracja była akurat w połowie sikania jedna taka urocza dziewczynka w różowej czapeczce doskoczyła do Gracji i zaczęła głaskać, już pomijając, że bez jakiegokolwiek pytania mnie o zgodę :angryy: Może to ja jestem cham i prostak, ale nie wytrzymałam żeby nie powiedzieć "Dziewczyno, zlituj się, czy ciebie ktoś głaszcze jak na kiblu siedzisz?"
I wyjdź człowieku z yorkiem gdzieś, gdzie jest więcej ludzi niż w parku... :shake:

Teraz dopiero zauważyłam, że trochę nie ten temat, sorry :P

Posted

GameBoy napisał(a):
niestety w takiej sytuacji nic sie nie da zrobic:shake: chyba tylko sie modlic zeby nic sie psu nie stalo i Tobie, ja mialam kilka takich sytuacji i zastanawialam sie czy puscic suke, czy sie z nia szapac, tyle, ze obawiam sie zawsze, ze ona zagryzie atakujacego psa :cool1:

Ciotka witaj w świecie, w którym zdecydowana większość psów atakujących Twojego staje się ofiarami :evil_lol:

Posted

Ostatnio szłam z mamą po rynku. Zobaczyłam czarnego pieska:) I zaraz współczucie podiosło mi się do poziomu max. Usłyszałam słowa 3-4latka: "mamo, zobacz! Czy ten piesek gryzie?". Opowiedź matki sprawiła,że miałam ochotę powiedzieć tej pani coś nie miłego. Opowiedziała synkowi bowiem: "Tak synku. Każdy piesek gryzie":mad::angryy::mad::angryy::mad::angryy::mad::angryy::mad::angryy::mad::angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...