Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzisiaj mnie jedna baba wkurzyła:angryy::angryy::angryy:Ide sobie z Frankiem na spacerek NA SMYCZY.A po parczku spaceruje pani z 30 kilogramowym kundlem,bez smyczy:angryy:Piesk oczywiście lata gdzie chce,za kamyczkiem,za piłeczką:angryy:Mało tego-baba wyczesuje go na zadbanej,jeszcze nie uzdobionej psimi upominkami trawce...co robi z kłakami-zwija w kłęb i sru na trawe:angryy::angryy::angryy:A to co działo się na polu tez w parku przechodziło ludzkie pojęcie:angryy:po trawce latał sobie śliczny amstaffik:angryy:z facetem w bluzie(około 18 lat):angryy:i takie mogą latać po ośiedlu , tak?Ludzka bez myślność nie zna granic...:diabloti:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Balbina12 napisał(a):
dzisiaj mnie jedna baba wkurzyła:angryy::angryy::angryy:Ide sobie z Frankiem na spacerek NA SMYCZY.A po parczku spaceruje pani z 30 kilogramowym kundlem,bez smyczy:angryy:Piesk oczywiście lata gdzie chce,za kamyczkiem,za piłeczką:angryy:Mało tego-baba wyczesuje go na zadbanej,jeszcze nie uzdobionej psimi upominkami trawce...co robi z kłakami-zwija w kłęb i sru na trawe:angryy::angryy::angryy:A to co działo się na polu tez w parku przechodziło ludzkie pojęcie:angryy:po trawce latał sobie śliczny amstaffik:angryy:z facetem w bluzie(około 18 lat):angryy:i takie mogą latać po ośiedlu , tak?Ludzka bez myślność nie zna granic...:diabloti:


Ja oprócz tego wyrzucania kłaków na trawę nie widzę w tym nic złego jeśli żaden z psów nie podleciał do Ciebie. Popadasz w jakąś manie czy paranoje?:roll:
O ile rozumiem żaden z nich nic Ci nie zrobił ...

Posted

Nad tym właśnie boleję. Wiele psich schiz to wyłącznie wina zachowań właścicieli. Branie na ręce, podjudzanie, niespójne komendy. Mam psa ze schroniska. Na pierwszym dużym spacerze doskoczył do niego ogromny pies w typie charta afgańskiego. Pani zabrała psa dopiero, gdy dowiedziała się, że Celar jeszcze poprzedniego dnia był w schronisku. Celar rzucał się na psy. Z czasem przestał, ale za to ciągnął do nich, żeby się przywitać. Nie chciałam go za to karcić, ale też nie zignorowałam tego zachowania. Najpierw nauczyłam go, żeby się nie rzucał. Teraz pracujemy nad ładnym mijaniem. I pewnie całe życie pracować będziemy. To właśnie taki typ panikarza odrobinę. Ostatnio, gdy byliśmy na spacerze na Baaja rzuciło się coś w typie onka - zasmyczowane i zakagańcowane, ale jednak się rzuciło. Baaj się odsunął, Celar przypadł do ziemi i celował w pachwiny. Gwarantuję, że wiele osób zdziwiłoby się efektem jego działań, gdybym nad nie panowała i nie był na smyczy. Wiele osób na moim miejscu byłoby dumnych, ja się zmartwiłam. Uważam agresję (każdą) za powód do wstydu i wzmożonej pracy z psem.

Ubolewam, że wiele skrajnych rozmiarowo psów sprawia problemy wychowawcze. Jedne dlatego, że są małe i się je ignoruje, a drugie dlatego, że są za duże... Smycz, kaganiec - super. Lepiej, że są, niż gdyby miałoby ich nie być, ale to nie zastąpi jeszcze pracy z psem. Tak sądzę. I to samo dotyczy małych psów. Wiele osób z naszego osiedla uważa, że skoro my posiadamy dużego psa, to cała odpowiedzialność za wszelkie sytuacje spada na nas. Tym sposobem jedna pani sromotnie się oszukała, kiedy jej starsza suka wpierw oszczekiwała Baaja, a potem zwyczajnie zaczęła się rzucać z zębami, choć młody do suki CS-ował i starał się z nią zaprzyjaźnić. Suka rzuca się dotąd, ale ostatno spotykam ją na smyczy i podejrzewam, że wyskoczyła z zębami nie tam, gdzie trzeba... bo jest coraz gorsza. A może zwyczajnie to wiek. Nie wiem.

Podpinam się pod post powyżej - oprócz wywalonej na trawę sierści nie widzę powodu do oburzania.

Posted

Balbina12 napisał(a):
A to co działo się na polu tez w parku przechodziło ludzkie pojęcie:angryy:po trawce latał sobie śliczny amstaffik:angryy:z facetem w bluzie(około 18 lat):angryy:i takie mogą latać po ośiedlu , tak?Ludzka bez myślność nie zna granic...:diabloti:


Amstaff?? Na trawce??!! I pan w bluzie?? Straszne! :eek::eek::eek:
No potworne... Podszedł do Was ten pies w ogóle? Spojrzał? :roll:

Posted

Ja często chodzę w dresie na spacer i do tego kaptur na głowę zakładam, bo mam ucho chore. Tylko asta mi brak :roll:. Ale 2 psy mam bez smyczy na trawce kawałek od ścieżki i nie łapię za każdym razem jak psa na horyzoncie widzę.

Mi się dzisiaj grubaśna goldenka wcinała w zabawę z psami, a pani czytała sobie w tym czasie gazetę stojąc kilkanaście metrów dalej :cool1:. Ale nie ma tego złego... bo suczka mi zajęła trochę szczeniaka zabawą (mała zapomniała, że może szukać świństw w krzakach ;)) i do tego z Hexą mogłam poćwiczyć ignorowanie podbiegaczy :razz:.

Posted

Ja używam kaptura od bluzy, żeby mi włosy nie przeszkadzały. Mam wilczaka ze złym wzrokiem, czy to już powód do banicji? Strasznie irytujące są te stereotypy. U nas na osiedlu większość młodych osób pilnuje psów. Za to starsze osoby wiodą prym w darciu się na pół osiedla i puszczaniu swoich psów luzem.

Posted

generalnie każdy pies i jego właściciel powinien przejść szkolenie!moja chodziła do psiego przedszkola, później trafiłyśmy na wyższy poziom...nie każdego na to stać ale wydano tyle publikacji za grosze, że jak się chce to wszystko można z tym psem przepracować....tylko tak niewielu osobom się chce. Sama widziałam yorki i chihuauhałeczki na takich szkoleniach....i nikogo nie przerażały stada labków które jak taran czołgowały wszystko na drodze...psiaki nauczyły się psich zachowań i właśnie te maluch okazywały się najkarniejsze...i nikt ich w przerwach nie trzymał na rączkach ani na smyczkach...jasne ,że kontrola była ale bez paniki. nie darły japy nie panikowały nie gryzły....miło było

Posted

a ja problem widzę.Bo według was male psy bez smyczy chodzić nie mogą,natomiast duże i owszem?Nie popadam w paranoje tylko wkurza mnie fakt , że ja prowadzam 3 kilo na smyczy,sprzątam kupy a obok idzie amstaffik bez smyczki,srający gdzie popadnie.no rewelacja!:diabloti:

Posted

Balbino a kto tu napisał , że małe na smyczy a duże nie?dlaczego przejmujesz się innymi? czy w życiu nie chodzi o to żeby żyć w zgodzi z samym sobą?bez przegięć oczywiście?nie wiem dalczego pokutuje przekonanie ,że yorki nie mogą biegać luzem? i co ciekawe to ich właściciele tak twierdzą...spuść psa tam gdzie będzie bezpieczny a na inne psy nie oglądaj się bo po co?pilnuj coby nic złego się nie stało i już.

Posted

Widzę, że Balbinka znowu się uaktywniła?:p
Dzisiaj na spacerze nas również dopadło yokowe towazystwo. Sztuk 5 - wszystkie było wyaźnie słychać..widać mniej. Miałam psa na smyczy.Mój nie lubi małych psów, o czym ja - świadomy właściciel wiem. Skóciłam jeszcze bardziej smycz. Próbuję przejść omijając kobitę, a podczas tego manewru słyszę: "Gdzie pani się się pcha z tym bandytą*. Nie widzi Pani, że moje psy próbują się wy****ć?"

*BANDYTA - basset hound

Uważam, że nie powinno się faworyzować małych psów, tylko dlatego, że są małe. Miałam jamniczkę. Wiem, jakie potafią być zażarte. Natomiast wydaje mi się, że każdy właściciel - małego i dużego powinien niejako myśleć za psa i dmuchać na zimne w sytuacjach tudnych.
Aczkolwiek..nie popadajjmy w paranoję..Nie każdy pies to skryty zabójca.

Posted

AngelsDream napisał(a):
Ja uważam, że każdy posłuszny pies ma prawo chodzić bez smyczy i już.


Otóż to :D Mi naprawdę wisi, czy ktoś się bawi bez smyczy z yorkiem, czy amstaffem, dopóki ten pies mnie/mojego psa nie napastuje.

A spotykam teraz na spacerach sporo przedstawicieli obu ras. O dziwo, puszczone luzem amstaffy zainteresowane są albo trawą, albo zabawą z właścicielem, za to spuszczone luzem yorczki właściwie nieodmiennie z dzikim szałem szarżują na mniejszą lub większą odległość do mojego psa, drąc się przy tym przeraźliwie.
Idąc za myśleniem Balbiny powinnam krzyczeć, żeby na całym bożym świecie nikt nie puszczał yorka ze smyczy, albo w ogóle nie życzyć sobie ich obecności na osiedlu :cool3: Ja przynajmniej mam ku temu jakieś realne powody, a nie wytwory wyobraźni w stylu "o, tam jest amstaff, zaraz przyjdzie i zje mi pieska"!

Posted

Balbina12 napisał(a):
a ja problem widzę.Bo według was male psy bez smyczy chodzić nie mogą,natomiast duże i owszem?Nie popadam w paranoje tylko wkurza mnie fakt , że ja prowadzam 3 kilo na smyczy,sprzątam kupy a obok idzie amstaffik bez smyczki,srający gdzie popadnie.no rewelacja!:diabloti:


jezeli pies nie leci z odległosci drugiego konca parku do mnie i moich sucz drac jape to moze być nawet wielkim molosem lub innym bykiem bez smyczy jeżeli jest skupiony na sobie/zajęty przez właściciela :p i naprawde nie interesuje mnie czy to jojczek, chiuaua czy dog :roll: byle by nie zwracał uwagi na mnie i sucze ...

Posted

roots23 napisał(a):
bo balbina to chyba jakas odpicowana panienka z tipsami drąca się w niebogłosy uwaga idzie mój w tym przypadku jorczek nie yorczek!


I po co ta zbędna ironia? Wygląd zewnętrzny oceniasz po tym co ktoś pisze na forum? Ja Balbiny nie bronię, ale rozumiem to, że boi się astów. Tym bardziej, że ma psa, który wielkością do brytanów raczej nie należy. I możecie sobie tłumaczyć w nieskończoność, że ktoś potrafi przywołać psa, że pies reaguje na komendy, a ja na jej miejscu też nie puściłabym luzem yorka, jesli w pobliżu spacerowałby sobie bez smyczy jakiś pies o 40 razy cięższy od jej psa.

Posted

mala_czarna napisał(a):
I po co ta zbędna ironia? Wygląd zewnętrzny oceniasz po tym co ktoś pisze na forum? Ja Balbiny nie bronię, ale rozumiem to, że boi się astów. Tym bardziej, że ma psa, który wielkością do brytanów raczej nie należy. I możecie sobie tłumaczyć w nieskończoność, że ktoś potrafi przywołać psa, że pies reaguje na komendy, a ja na jej miejscu też nie puściłabym luzem yorka, jesli w pobliżu spacerowałby sobie bez smyczy jakiś pies o 40 razy cięższy od jej psa.

Bać owszem,można się.Ale Balbina lekko przegina:diabloti:w swoich opiniach na temat dużych psów,zwłaszcza bullowatych.Jej wypowiedzi są rodem z ,,Faktu,,I na każdym wątku pisze to samo ,,moje małe biedactwo a tam biegało taaakie bydlę bez smyczy,,więc nie dziw się,że niektórzy forumowicze mają po dziurki w nosie tych samych tekstów:diabloti:

Posted

mala_czarna napisał(a):
ja na jej miejscu też nie puściłabym luzem yorka, jesli w pobliżu spacerowałby sobie bez smyczy jakiś pies o 40 razy cięższy od jej psa.


A ja przykładowo nie puszczam swojego dużego psa tam, gdzie akurat biegają małe nieznajome psiaki. Więc to chyba nie jest kwestia strachu, tylko kultury.

Jak widzę, że ktoś gdzieś spuścił psa, bawi się z nim czy pracuje, to nie pcham się tam koniecznie puszczać swojego, czy jest większy czy mniejszy.

Posted

kendo-lee napisał(a):
Widzę,że Balbina znowu miała dzisiaj wstrząsające przeżycia z astem w roli głównej:diabloti:gdzie nie pójdzie tam czycha amstaff:evil_lol:

Morderca tylko 50 m od niej biegał LUZEM, tylko współczuć dziewczynie :placz::placz: Ja z moja sąsiadką tez do ładu dojść nie umiem, chodzi ze swoim wielkim dobkiem na spacery tak gdzie ja i o tych samych porach. A jak mi zje moje małe pieszczoszki?? :placz:

Posted

zerduszko napisał(a):
Morderca tylko 50 m od niej biegał LUZEM, tylko współczuć dziewczynie :placz::placz: Ja z moja sąsiadką tez do ładu dojść nie umiem, chodzi ze swoim wielkim dobkiem na spacery tak gdzie ja i o tych samych porach. A jak mi zje moje małe pieszczoszki?? :placz:



oj to ja nie wiem co Ty biedaku zrobisz... :( ale wiesz, zapytaj balbinki na pewno Ci doradzi :evil_lol:

Posted

zerduszko napisał(a):
Morderca tylko 50 m od niej biegał LUZEM, tylko współczuć dziewczynie :placz::placz: Ja z moja sąsiadką tez do ładu dojść nie umiem, chodzi ze swoim wielkim dobkiem na spacery tak gdzie ja i o tych samych porach. A jak mi zje moje małe pieszczoszki?? :placz:

Nic się nie martw,przyślę Ci kurierem Kendo i wypuścisz ją w teren.Zrobi czystkę w promieniu 10 km i już będziesz sobie mogła do woli spacerować z maleństwami.Aha,nie dam jej wcześniej nic do żarcia przez tydzień:diabloti:

Posted

A mnie denerwuje kobitka ze starego osiedla obok, która wyprowadza swojego jorka na zadbane trawniki pod oknami mojego bloku. Oczywiście słychać ja z daleka, bo jorczuś ujada non stop bez powodu. Żeby jeszcze w okolicy nie było gdzie psa wyprowadzać to miałabym większe zrozumienie, ale tutaj naprawdę jest gdzie chodzić. Chociażby z drugiej strony drogi parkingowej czy wzdłuż ulicy gdzie też jest łąka i dość szeroka wydeptana ścieżka (ale tam już trzeba przejść 200m i nie ma chodnika:P ) Że o wałach nad rzeką i tamtejszych polach nie wspomnę, ale tam też jest kawał drogi (niecałe 10 minut). Oczywiście pani ta po piesku swoim nie sprząta, chociaż na osiedlu jest kilka pojemników z woreczkami i kubłów. Żeby nie było to moja niechęć jest skierowana do tej pani, a nie do jorka. W końcu to ona powinna go wychować odpowiednio. Swoja droga to ten sam jorek kiedys podleciał pod same pyski moim psom z ujadaniem.

Posted

kendo-lee napisał(a):
Nic się nie martw,przyślę Ci kurierem Kendo i wypuścisz ją w teren.Zrobi czystkę w promieniu 10 km i już będziesz sobie mogła do woli spacerować z maleństwami.Aha,nie dam jej wcześniej nic do żarcia przez tydzień:diabloti:

A z czym ja będę spacerowała, jak ona zrobi czystkę :placz: Ty pałasz nienawiścią do wszystkich maluszków i chcesz mi je podstępem zabić :placz:

Posted

A ja palam nienawiscia do wlascicieli - bezmozgow :angryy:

Ide wczoraj ze swoja suka wieczorem. Oczywiscie, zeby ulatwic ludziom poruszanie sie po okolicy to ani jedna latarnia nie pali sie :mad: Przechodzimy kolo klatki schodowej, w ktorej slysze jakis rumor. Podksoczylam do gory, ale ide dalej. No i z klatki wypada lab, nie musze dodawac, ze smyczy nie ma? No i oczywiscie w pelnym pedzie na mnie i na Fione :angryy::angryy::angryy: Zanim zorientowalam sie, z ktorej strony on jest (mam slaby wzork i zle widze zwlaszcza po ciemku, a jak nie ma latarni to juz w ogole), zanim przyjelam pozycje w miare obronna i zlapalam mocniej smycz Fiony to pies do nas zdazyl dskoczyc. Fiona szarpnela mnie na smyczy, zjezyla sie i juz chciala startowac. Wydalam komende spokoj. Odposcila.

Wlascicielka pieska zareagowala dopiero jak piesek juz do nas prawie dolecial. Mi sie goraco zrobila, az mi sie nogi trzesly. No ale uwage zwracac moglam samej sobie chyba - nie minal 30 sekund a ani psa, ani wlasciciela nie bylo w promieniu wzroku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...