asiunia Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Balbina12 napisał(a):zależy czy ten york był na smyczy bo z twojego postu ciężko się domyśleć:cool1: Ja mam psa ale jakbym miała suczkę to raczej byłby to mój problem,że ma cieczkę i trzeba jej pilnować.Byłam na wakacjach i często widywałam panią z suczką która miała cieczkę...Jak tylko widziała psa od razu suczka na ręce:razz: Widziałam jeszcze cocer spanielkę też miała cieczkę ale biegała luzem...ludzie czasem nie myślą... ps.Wiesz każdy wychowuje swojego psa jak chce,czasem mu to nie wychodzi...ale to nie twoja sprawa :p To co mają robić właściciele suczek? na 3 tyg zamknąć sucz w domu bo ma cieczke?Taki sam "mójproblem"że mam sucz z cieczką jak "Twój"że masz niekastrowanego psa:shake: Quote
moniczkaa86 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 [quote name='gops']ja mam sasiadow ktorzy maja yorka suczke moja sucz ma 16 kg tamta na oko z 1,5kg , a bawia sie swietnie moja suka czesto agresywna do innych suk , nie lubi za bardzo mniejszych od siebie psow , a jednak sasiedzi bardzo fajni , odrazu zaproponowali spacer jak tylko miala wszytkie szczepienia zabawa ta polega na tym ze moja suka sie kladzie, a tamta po niej skacze i ja gryzie (ma 6 miesiecy dopiero i mysle ze moja nawet nie czuje tego skakania, pewnie dla niej to masaz) :evil_lol: moja tylko czasem odepchnie ja lapa przy tej zabawie obydwie sa szczesliwe , zadnej nie dzieje sie krzywda chociaz roznica wzrostu i wagi jest naprawde duza jak sie na to patrzy a napsialam to dlatego , ze wiekszasc ludzi majacy yorki ucieka przed nami , albo zabiera psa na rece, york zazwyczaj sie na tych rekach rzuca zero socjalizacji i ze strony wlascicieli yorkow najczesciej spotykam sie z chamstwem , a ja jestem szczesliwa ze moja sucz ma taka kolezanke ;) Moja bawi się z pitbullem, którego dobrze zna, bo dzielą razem ogródek. Ale większości obcych psów się boi. Nic na to nie poradzę, na siłę przecież nie będę ich 'zapoznawać'. W parku potrafi bawić się z innymi... małymi, średnimi, dużymi... Ale to od niej zależy czy ma ochotę na zapoznanie czy nie. Quote
karola&gacek Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 [quote name='Jan Rodez']Odkąd mam sukę wielkosci labciucha, to nie ja pilnuję psów wkoło. co prawda ci, którzy znaja moją sukę, wiedzą, że jej poziom agresji de facto wynosi zero ;), ale nie ma problemów z właścicielami "nieprzyznajacymi sie" do swoich psów. Kiedy zauważamy siebie- obydwoej czujnie sie zachowujemy i kiedy trzeba, zapinamy pociechy na smycze. W naszym kraju zauważyłam zasadę, ze ma bac sie ten, kto ma mniejszego psa. Niestety sporo braków w kulturze, "wyłazi" praktycznie w każdej sytuacji- od zachowania, o których piszemy- po np. sprzątanie po psach (np. po małych psach kup sie nie sprząta, bo wieksze kupy leżą niesprzątnięte :) ) A żebyś się nie zdziwiła :evil_lol: Nigdy nie spotkałam psa który by się strasznie rzucał na Gacka (on jest ze względu na wielkość i charakter bardzo uległy) tylko pare razy ONki na niego kłapneły zębami. Ogólnie chciałabym żeby Mały przynajmniej powąchał większego psa więc nie łapie go na ręce od razu jak zobacze psa wielkości laba, ONa, dobka, boksera. Ale... to właśnie właściciele ONów, labkow, dobków, bokserów łapią swoje psy za obroże i nie pozwalają nawet podejść do Gaca (a widze że taki np. bokser ma dobre zamiary) :lol: Fakt, faktem że taki bokser może niechący w zabawie coś mu zrobić (ale spotkałam właścicieli malamutów których psy bawią się świetnie właśnie z takim "ratlerkiem" więc to zależy od psa...) no ale przecież podczas wąchania się nie zrobi mu krzywdy. Troche tego nie rozumiem (nie zdziwiłby mnie jeden taki "przypadek", ale 90% jest dziwne) Quote
Akadna Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Skąd możesz wiedzieć, że nie zrobi krzywdy? Ja w przypadku mojego boksera nie pozwoliłabym na wąchanie, nie wiem jakby zareagował, bo z natury był bardzo niedelikatny... Wszystkie psy często 'pacał' łapami :evil_lol: A tego jak się psiak zachowa ocenić się nie da. Quote
karola&gacek Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Skąd możesz wiedzieć, że nie zrobi krzywdy? Ja w przypadku mojego boksera nie pozwoliłabym na wąchanie, nie wiem jakby zareagował, bo z natury był bardzo niedelikatny... Wszystkie psy często 'pacał' łapami :evil_lol: Nie sądze że każdy pies jakiego spotkałam nie zrobi krzywdy Gacowi ;) Pacał czyli zachęcał do zabawy? A to raczej następuje (tak z mojego doświadczenia mówie bo też już jeden średni pies pacał Gaca :P I to nastąpiło po tym jak się zapoznali. Jak Zara zobaczyła że Gacka to boli/przeszkadza [jak pacła to uciekał] później już mu tego nie robiła ;) ) po przywitaniu. Nie mówie że Vector w 100% nie zrobił by Gackowi nic złego, ty go znasz lepiej. I nie każde duże psisko jest niedelikatne (zwłaszcza że w Opolu mają bardzo dużo okazji to poznania małego psa- wysyp :razz:) A tego jak się psiak zachowa ocenić się nie da. Ja miałam na myśli to że pies chciał się przywitać (miał pokojowe zamiary), nie pozwoliłabym Małemu podejść do psa który się rzuca, warczy itp. I nie mam do nikogo urazy, tylko to jest... nietypowe :cool3: Quote
Akadna Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Wiesz, wg mnie bardzo często jest tak, że właściciele małych psów drą się 'brać psa!' zanim ten zbliży się na odległość 1m. Takie (może i słuszne, nigdy małego psa nie miałam) przewrażliwienie ;) A ludzie mający duże psy po prostu trzymają je przy sobie. Ale zalezy tez od sytuacji... Najbardziej kulturalnie jest spytać. :) Quote
kendo-lee Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Akadna napisał(a):Wiesz, wg mnie bardzo często jest tak, że właściciele małych psów drą się 'brać psa!' zanim ten zbliży się na odległość 1m. Takie (może i słuszne, nigdy małego psa nie miałam) przewrażliwienie ;) A ludzie mający duże psy po prostu trzymają je przy sobie. Ale zalezy tez od sytuacji... Najbardziej kulturalnie jest spytać. :) Wśród właścicieli małych psów są tacy,którzy biorą psa na ręce i tacy,którzy tego nie robią.Moja Astka bawi się z kilku miesięcznym yorkiem i mieszańcem ratlerka,żadnemu nie robi krzywdy bo potrafi ocenić wielkość kumpla do zabawy.Z dużymi psami bawi się zupełnie inaczej i czasem brutalnie.A co do brania psa na ręce to 2 dni temu dosłownie mnie zamurowało i szkoda że nie miałam aparetu przy sobie bo dosłownie trudno w to uwierzyć.Idziemy do lasu z rodziną,drogą bardzo uczęszczaną do leśniczówki a z naprzeciwka idzie chłopak z dziewczyną i amstaffką na smyczy,za nimi pędzi york a za yorkiem dziadek.York przyjaźnie nastawiony,nie szczeka tylko truchta i macha ogonem jak szalony na co chłopak cap astkę na ręce i tak stoi i czeka aż dziadek złapie yorka.Tak to komicznie wyglądało,że wszyscy zaczęliśmy się śmiać:evil_lol:Teraz mówię do męża jak wychodzi z naszą suką o parku żeby brał ją apa jak będzie pies do niej biegł. Quote
gops Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 kendo-lee napisał(a):Wśród właścicieli małych psów są tacy,którzy biorą psa na ręce i tacy,którzy tego nie robią.Moja Astka bawi się z kilku miesięcznym yorkiem i mieszańcem ratlerka,żadnemu nie robi krzywdy bo potrafi ocenić wielkość kumpla do zabawy.Z dużymi psami bawi się zupełnie inaczej i czasem brutalnie.A co do brania psa na ręce to 2 dni temu dosłownie mnie zamurowało i szkoda że nie miałam aparetu przy sobie bo dosłownie trudno w to uwierzyć.Idziemy do lasu z rodziną,drogą bardzo uczęszczaną do leśniczówki a z naprzeciwka idzie chłopak z dziewczyną i amstaffką na smyczy,za nimi pędzi york a za yorkiem dziadek.York przyjaźnie nastawiony,nie szczeka tylko truchta i macha ogonem jak szalony na co chłopak cap astkę na ręce i tak stoi i czeka aż dziadek złapie yorka.Tak to komicznie wyglądało,że wszyscy zaczęliśmy się śmiać:evil_lol:Teraz mówię do męża jak wychodzi z naszą suką o parku żeby brał ją apa jak będzie pies do niej biegł. no ja tez widzialam podobna sytuacje jakis rok temu nad morzem bylam z moim pudelsem i z naprzeciwka szla dziewczyna mixem hasky na oko mial z 30kg a za nami szedl pan z malym peiskiem , szczeniakiem kundelkeim chyba ominal nas ten szczeniak i pedem do tego haszczako podobnego , a pani psa na rece i ucieka w druga strrone :evil_lol: a jeszcz chcialam powiedziec dzisiaj szlam na polane z sucz , moja na smyczy , kaganiec mam w reku z naprzeciwka idzie jamnik z wlascielem bez smyczy ja nic nie robie ide dalej bo moja pierwsza nie powinna zaatakowac a skoro pan nawet psa nie zawolal to myslalam ze nie podejdzie ale jamnik do nas podlecial i z paszcza na moja , ona sie chyba zlekla go bo nie rzucala sie jak zawsze tylko zaczela klapac paszcza przed nim i sie cofala bardziej niz nacierala dziabnela go raz tak mocniej , pan do mnie z "twarza" ze moj pies powinien miec kaganiec i wogole tzreba go uspac :p pan mial kolo 70 lat wiec sie nie klocilam , ale mnie zdenerwowal nie uwazam ze byl chamski tylko ze chyba nie dowidzi i w tym wieku nie powinien chodzic ze swoim jamnikiem bez smyczy an spacery Quote
shin Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 [quote name='gops'] ale jamnik do nas podlecial i z paszcza na moja , ona sie chyba zlekla go bo nie rzucala sie jak zawsze tylko zaczela klapac paszcza przed nim i sie cofala bardziej niz nacierala dziabnela go raz tak mocniej , pan do mnie z "twarza" ze moj pies powinien miec kaganiecRaz mocniej, czyli tylko raz, czy wiecej razy? W kazdym razie, zgadzam sie z tym facetem do tego miejsca - jezeli twoja suka gryzie, to powinna chodzic w kagancu. Btw, pisz troche uwazniej, byki sadzisz. Quote
asiunia Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 [quote name='shin']Raz mocniej, czyli tylko raz, czy wiecej razy? W kazdym razie, zgadzam sie z tym facetem do tego miejsca - jezeli twoja suka gryzie, to powinna chodzic w kagancu. Btw, pisz troche uwazniej, byki sadzisz. Bo? Gdyby jamniol był na smyczy,sucz nie miałaby szansy go dziabnąć.Jak dla mnie reakcja normalna,została zaatakowana wiec się broniła Quote
gops Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 asiunia napisał(a):Bo? Gdyby jamniol był na smyczy,sucz nie miałaby szansy go dziabnąć.Jak dla mnie reakcja normalna,została zaatakowana wiec się broniła dziekuje za zrozumienie ;) wlasnie tez tak uwazam jamnik skoro agresywny powinien byc na smyczy, moja byla wiec to nie jej wina moim zdaniem a ugryzla go raz mocniej, i z dwa razy lekko zlapala Quote
shin Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Moze tylko uscislijmy, bo widze, ze moglo sie wedrzec pewne nieporozumienie - jamnik startujacy z paszcza znaczy, ze zaatakowal [w sensie gryzl], czy obszczekal? Bo to zmienia postac rzeczy;) Quote
asiunia Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 shin napisał(a):Moze tylko uscislijmy, bo widze, ze moglo sie wedrzec pewne nieporozumienie - jamnik startujacy z paszcza znaczy, ze zaatakowal [w sensie gryzl], czy obszczekal? Bo to zmienia postac rzeczy;) Wnioskuje że skoro suka go złapała w paszcze znaczy był przy jej pysku znaczy nie obszczekiwał z bezpiecznej odległości;) Quote
shin Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 asiunia napisał(a):Wnioskuje że skoro suka go złapała w paszcze znaczy był przy jej pysku znaczy nie obszczekiwał z bezpiecznej odległości;) A to tez roznie bywa - tu mam jednego obszczekiwacza 'bezpiecznego', a jednego, ktory... wpycha sie na psa. Normalnie drze jape i coraz blizej podchodzi, a jak drugi sie nie odsunie, to zaczyna na niego napierac :cool1: Quote
gops Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 jamnik 20m od wlasciciela podbiega do mojej suki najpierw szczekajac a potem coraz bliziej i ja kasal i uciekal i znowu to samo az wkoncu go zlapala a ze jest wieksza od jamnika to mogla mu zrobic krzywde, na szczescie nic powaznego mu nie zrobila , tylko go nastraszyla ja bedac z moim psem zarowno tym wiekszym (sucz) jak i mniejszym (pudel pies) na smyczy , wymagam od wlascieli innych psow aby swoje agresywne psy tez mieli na smyczach. moja suka jest agresywna dla niektorych psow , dlatego jest zawsze na smyczy i najczesciej w kagancu i nie zycze sobie zeby jakis kundel , york , pinczer czy tez jamnik mi ja prowokowal ani podbiegal bo to ja musze ja trzymac na smyczy, mnie potem bola rece i moja suka przez takie incydenty jest coraz bardziej agresywna koniec :p Quote
zerduszko Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 asiunia napisał(a):Bo? Gdyby jamniol był na smyczy,sucz nie miałaby szansy go dziabnąć.Jak dla mnie reakcja normalna,została zaatakowana wiec się broniła Moim zdaniem któś kto nie zabezpiecza w odpowiedni sposób swojego psa jest śmieszny wytykając to innym. Quote
asiunia Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 zerduszko napisał(a):Moim zdaniem któś kto nie zabezpiecza w odpowiedni sposób swojego psa jest śmieszny wytykając to innym. Lepiej zabezpieczyć psa mniej odpowiednio niżeli wcale:shake: Quote
Balbina. Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 według mnie psy duże powinny chodzić w kagańcach i na smyczach:pJa wiem,że Franek podbiega do psów i może ugryźć więc mam go na smyczy i tego samego oczekuję od właścicieli innych psów;) Quote
Darianna Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 skoro Franek może ugryźć to kaganiec też masz? skoro oczekujesz, żeby właściciele dużych psów zakładali im kagańce... To że są duże, to nie znaczy, że gryzą... Quote
shin Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 asiunia napisał(a):Lepiej zabezpieczyć psa mniej odpowiednio niżeli wcale:shake: Lepiej ukrasc bulke, niz batona :evil_lol: Balbina12 - czemu duze psy w kagancach? Quote
asiunia Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 shin napisał(a):Lepiej ukrasc bulke, niz batona :evil_lol: Balbina12 - czemu duze psy w kagancach? pewnie...bułką bardziej sie najesz:eviltong: Quote
shin Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 asiunia napisał(a):pewnie...bułką bardziej sie najesz:eviltong:Bo ja wiem... po 8 godzinach na uczelni lepszy pewno baton... a i tak najlepsza kawa + ibuprom :eviltong: Sorka za offa :oops: Quote
***kas Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 [quote name='Balbina12']według mnie psy duże powinny chodzić w kagańcach i na smyczach:pJa wiem,że Franek podbiega do psów i może ugryźć więc mam go na smyczy i tego samego oczekuję od właścicieli innych psów;) a z jakiej niby racji moje psy mają chodzić w kagańcu? Niby dlaczego mam sobie utrudniać pracę na spacerach, komplikować życie poprzez noszenie przez futra kagańców? ach tak, dlatego, że ktoś kupuje jorecka, i nie umie z tego jorecka odpowiednio socjalizować i szkolić. :shake: Moje psy nie gryza innych, nie są agresywne, i oprócz rudzielca (ale tu pracujemy cały czas), olewają całkowicie inne pieseczki. Sam fakt, ze pies jest spory nie jest żadnym wyznacznikiem do tego by pakować mu pysk w kaganiec. Ja ciężko pracowałam na to by moje psy mogły bez kagańca chodzić i tego samego wymagam od innych właścicieli. :diabloti: Quote
zerduszko Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 asiunia napisał(a):Lepiej zabezpieczyć psa mniej odpowiednio niżeli wcale:shake: To prowadzi do wpadek :lol: Quote
asiunia Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 zerduszko napisał(a):To prowadzi do wpadek :lol: wpadek a nie świadomego wyboru;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.