Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saite napisał(a):
No cóż, a ja twierdzę, że niektórzy nie mają po prostu poczucia, że coś jest niekulturalne, czy zwyczajnie chamskie i dlatego pewnych zachowań, reakcji nie dostrzegają u innych, bądź odbierają je jako poprawne i nie odbiegające od normy. Zapewne ma to ścisły związek z ich świadomością oraz własnym sposobem reagowania.Ale dzięki temu żyje im się na pewno łatwiej i postrzegają świat jako lepszy. Jednak im ktoś ma większe wymagania względem siebie w danym aspekcie, tym więcej sytuacji i zachowań niewłaściwych dostrzega w otoczeniu i innych ludziach.


Myślę, że świadomość tego, co jest kulturalne, a co nie zmniejsza ryzyko wchodzenia w interakcje, powodujące przypływ frustracji;)

Natomiast te interakcje, do których jesteśmy zmuszeni przez drugą stronę: 3 małe burki biegające luzem i wpadające pod koła naszemu psu...Cóż, irytujące i też zdarzyło się, że nie mój pies, którym się opiekuję wyłamał w takiej sytuacji hasło ;) Ale 1. takich sytuacji jest naprawdę niewiele 2. pies bardzo dobrze opanowany przez właściciela nie wyłamie, więcej ćwiczeń przy rozproszeniach kontrolowanych 3. trzeba mieć problemy ze sobą, aby frustracje z w/w powodu wylewać na forum...

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Gdy tak spłycimy zagadnienie, to istotnie problemu nie ma.;)

I naprawdę miło, że u niektórych problemy kończą się na podbiegających "małych burkach", to budujące.
Co jednak nie daje im prawa, by kwitować szeroką rzeszę bardzo różnych osób z odmiennymi doświadczeniami i zwierzętami stwierdzeniem, że muszą mieć one problemy ze sobą, by wylewać frustracje na forum.
Pojęcie frustracja nie jest tu zresztą najtrafniejszym określeniem. Użyte zostało chyba jako kolokwializm.

Dzielenie się nieprzyjemnymi (choć jak pokazuje wątek niekiedy także mile zaskakującymi) sytuacjami i emocjami, jakie wywołały, jest akurat naturalną i pożądaną reakcją. A forum to miejsce, gdzie można dzięki innym zrozumieć co zrobiło się w danej sytuacji dobrze, co źle, a także co można zrobić na przyszłość, jak pewnym sytuacjom zaradzić. I oto właśnie chodzi.

Posted

maszenka napisał(a):
3. trzeba mieć problemy ze sobą, aby frustracje z w/w powodu wylewać na forum...
A jak np. matce/kolezance/znajomemu mowisz o nieprzyjemnym zdarzeniu, to tez masz problemy ze soba?
To tlamszenie takich rzeczy jest nienormalne. Wygadanie sie i 'oczyszczenie atmosfery' jest calkiem naturalne i pomaga pozniej z dystansem podejsc do sprawy - co nie zmienia faktu, ze niektore tu pojawiajace sie wpisy sa przesadzone ;)

Edit: pisalismy chyba jednoczesnie, Saite :evil_lol:

Posted

[quote name='Saite']Gdy tak spłycimy zagadnienie, to istotnie problemu nie ma.;)

Wiesz, nie mnóżmy bytów ponad potrzebę.


Pojęcie frustracja nie jest tu zresztą najtrafniejszym określeniem. Użyte zostało chyba jako kolokwializm.


Moim zdaniem jest jak najbardziej trafne. Aczkolwiek chętnie użyłabym kilku kolokwializmów, żeby "pomiędzy" stało się bardziej wyraźne.

Dzielenie się nieprzyjemnymi (choć jak pokazuje wątek niekiedy także mile zaskakującymi) sytuacjami i emocjami, jakie wywołały, jest akurat naturalną i pożądaną reakcją. A forum to miejsce, gdzie można dzięki innym zrozumieć co zrobiło się w danej sytuacji dobrze, co źle, a także co można zrobić na przyszłość, jak pewnym sytuacjom zaradzić. I oto właśnie chodzi.


Jak widać w dyskusji, pomiędzy dwiema właścicielkami psów: wilczaka i collie - niekoniecznie. Chcę też zauważyć, że dlatego tu trafiłam, żeby pewne rzeczy zrozumieć jako aspirujący psiarz...

Pozdrawiam z rzeczywistości spłyconej ;) Czymkolwiek by ona nie była.

[quote name='shin']A jak np. matce/kolezance/znajomemu mowisz o nieprzyjemnym zdarzeniu, to tez masz problemy ze soba?
To tlamszenie takich rzeczy jest nienormalne. Wygadanie sie i 'oczyszczenie atmosfery' jest calkiem naturalne i pomaga pozniej z dystansem podejsc do sprawy - co nie zmienia faktu, ze niektore tu pojawiajace sie wpisy sa przesadzone ;)

Edit: pisalismy chyba jednoczesnie, Saite :evil_lol:

Nie zgadzam się. Relacja relacji nierówna. Nacechowanie emocjonalne licznych postów tutaj mnie trochę przeraża - zwłaszcza, że są to emocje bardzo negatywne. Ja idę na spacer z psem odprężyć się i dobrze bawić ;) Nie w głowie mi rozpatrywać i rozpamiętywać każde zderzenie z kimś innym, które potoczyło się nie tak, jakbym sobie tego życzyła.

Posted

Odkąd mam sukę wielkosci labciucha, to nie ja pilnuję psów wkoło. co prawda ci, którzy znaja moją sukę, wiedzą, że jej poziom agresji de facto wynosi zero ;), ale nie ma problemów z właścicielami "nieprzyznajacymi sie" do swoich psów. Kiedy zauważamy siebie- obydwoej czujnie sie zachowujemy i kiedy trzeba, zapinamy pociechy na smycze.

W naszym kraju zauważyłam zasadę, ze ma bac sie ten, kto ma mniejszego psa.
Niestety sporo braków w kulturze, "wyłazi" praktycznie w każdej sytuacji- od zachowania, o których piszemy- po np. sprzątanie po psach (np. po małych psach kup sie nie sprząta, bo wieksze kupy leżą niesprzątnięte :) )

Posted

Ja sprzątam po mikro psie kupy chociaż obok leży 3Xwiększa.:diabloti: Jak wcześniej napisałam ludzie wiedzą gdzie mogą sobie pozwolić-panią z yorkiem to krytykować i owszem ale już faceta(18-20 lat)z amstafem to nikt nie widzi ja pies się załatwia a właściciel podziwia przyrodę:siara:To mnie denerwuje ale nie będę się tak samo zachowywać:razz: Co do spuszczania psów ze smyczy...Ja mojego Franka już nie spuszczam od kiedy mi uciekł i prawie wleciał na ruchliwą ulicę:-( Denerwują mnie ludzie spuszczający duże psy jak i te małe agresywne. Miasto nie nie jest terenem do spuszczania psów!A tłumaczenia , że mój pies nie jest agresywny nie jest dla mnie żadnym wytłumaczeniem.:razz:Ostatnio słyszałam,że na policję podano starszą panią której 2 malusie pieski chodzą bez smyczy:shake: Ale już wielkich psów łażących ciągle luzem to nikt nie zgłosi...Poprostu ludzie wiedzą,że starsza pani nic im nie zrobi a młodzież z amstafami to i owszem:shake:

Posted

Duży pies nie musi = agresywny. Jednak może mniejszego poturbować niechcący, to prawda. Dlatego wg niech sobie ludzie psy spuszczają ale: a) nie w mieście b) jak pies słucha poleceń. Ja mojego boksera spuszczałam na lince, a jak wiedziałam że na pewno nikt nie będzie przechodził to linkę puszczałam i spokój, jakby coś można nadepnąć. Następny mój psiak będzie buldożkiem i nie wiem jak to będzie, bo chodząc z Vectorem bałam się strasznie tych psiurów co wszędzie luzem łażą :shake: A trochę się takich zdarza, przeważnie dla bezpieczeństwa omijałam takich szerokim łukiem i przechodziłam przez drogę na torowisko...

Posted

Pewnie,że nie musi byc agresywny ale za psa nie możesz ręczyć....Nie wiesz co psu odbije...Ja sama nie jestem pewna jak Franek zareaguje na daną osobę więc raczej glaskać nie pozwalam;)Kiedyś podeszła do mnie starsza pani-nie pytając zaczęła głaskać Franka,pies dzielnie to znosił aż nagle zaczął szczekać.pani oczywiście się przesraszyła:razz:...

Posted

Jasne, pies to w końcu pies i ma tam sobie swoje... instynkty :razz:
Raz jak z Vectem byłam na mieście, moja mama weszła do drogerii a ja zostałam z małym jeszcze wtedy psiakiem na zewnątrz. Trzymałam go krótko na smyczy i między nogami bo był duży ruch. A wtedy podeszła jakaś starsza, pulchniejsza pani nachyla się nad Vectorem i tiutia: co cię tak piesku trzymają, no co? Po czym odeszła tak szybko że ja nawet nie zdążyłam zareagować. A szkoda :diabloti: Może jakby wyszczerzył swoje ząbki albo kłapnął w powietrzu paszczą to by nabrała rozumu :shake:

Posted

[quote name='Akadna']podeszła jakaś starsza, pulchniejsza pani nachyla się nad Vectorem i tiutia: co cię tak piesku trzymają, no co?I co w tym takiego strasznego?

Po czym odeszła tak szybko że ja nawet nie zdążyłam zareagować. A szkoda :diabloti: Może jakby wyszczerzył swoje ząbki albo kłapnął w powietrzu paszczą to by nabrała rozumu :shake:
Nie wiem, moze ja jestem nienormalny, ale mnie cieszy, jak ktos zamiast przechodzic na druga strone ulicy, to sie pozachwyca moim psem, i nie zycze im, zeby moj pies do nich z zebami startowal, zeby 'nabrali rozumu'.

Posted

Ale niektórzy nie chcą by ot tak nachylać się nad psem do odległości 20 cm od jego ślepi. Był mały, to się trochę przestraszył, a przecież nie o to chodzi. Zachwycać się można z trochę większej odległości. A propos zębów, nie o to mi chodziło. Gdyby na prawdę tak zrobił? Jasne, wina pieska a nie pani, co z zaskoczenia nas zaszła...

Posted

Akadna napisał(a):
Ale niektórzy nie chcą by ot tak nachylać się nad psem do odległości 20 cm od jego ślepi.
Tez nie lubie, ale jesli ktos tak zrobi - trudno. Reakcja na cos takiego nie powinny byc jakies agresywne zachowania, i tak mamy zdecydowanie za duzo niewychowanych i niezabezpieczonych burkow.
Moj pies nie lubi glaskania po lbie przez obcych, ale jak ktos juz lapsko wyciagnie, to po prostu pies sie odsuwa, i ja wole wlasnie taka reakcje.

Posted

Akadna napisał(a):
Ale niektórzy nie chcą by ot tak nachylać się nad psem do odległości 20 cm od jego ślepi. Był mały, to się trochę przestraszył, a przecież nie o to chodzi. Zachwycać się można z trochę większej odległości. A propos zębów, nie o to mi chodziło. Gdyby na prawdę tak zrobił? Jasne, wina pieska a nie pani, co z zaskoczenia nas zaszła...

Mój pies nie lubi jak tak się nad nim pochylają i ciumkają-wtedy najczęściej szczeka:razz:

Posted

Nie chodzi o to, jak pies sie zachowa, i czy psu sie to podoba, czy sie mu nie podoba. Uderzylo mnie po prostu podejscie wlascicielki:

Może jakby wyszczerzył swoje ząbki albo kłapnął w powietrzu paszczą to by nabrała rozumu

Z takiego podejscia pozniej moze sie 'wykluc' agresor, a tych i tak za duzo :shake:

Posted

Powiedzcie mi - czy żeby NACISNĄĆ GUZIK w rączce od flexi trzeba mieć jakieś ponadprzeciętne IQ? Wybitnie rozwinięte zwoje mózgowe? Super silne mięśnie dłoni? Stoją sobie dwie baby, jedna na jednym końcu chodnika, druga na drugim i gadają, między nimi słodko hasa - któż taki - no oczywiście jorasek :loveu: Który słodko zacząłby mi ciumkać nogawki, gdybym go nie ominęła w ostatniej chwili, nieomal robiąc z niego placek. Niektórzy czasem mają Bardzo Zły Dzień i lepiej trzymać joraski przy sobie niż wymuszać kontakt na obcych ludziach ze swoim słitaśnym pieseckiem. I - żeby nie było - nie uważam tego za jakieś super hiper mega chamstwo, tylko po prostu lubię jak ktoś czasem używa mózgu :roll: Babka puszcza joraska do każdego żywego stworzenia a potem ryk, że go obcy piesek kilim :-(

Normalnie by mi to nie przeszkadzało, pewnie bym go jeszcze pozaczepiała ale dziś było naprawdę okropnie, poza tym się spieszyłam. BTW, może ktoś zna kogoś kto chce kota miksa rosyjskiego niebieskiego?
:oops:

Posted

[quote name='evl']Powiedzcie mi - czy żeby NACISNĄĆ GUZIK w rączce od flexi trzeba mieć jakieś ponadprzeciętne IQ? Wybitnie rozwinięte zwoje mózgowe? Super silne mięśnie dłoni?Sie wie. Trza miec IQ Einsteina, a miesnie jak Pudzian. Inaczej to se ne da :evil_lol:

Normalnie by mi to nie przeszkadzało, pewnie bym go jeszcze pozaczepiała ale dziś było naprawdę okropnie, poza tym się spieszyłam. BTW, może ktoś zna kogoś kto chce kota miksa rosyjskiego niebieskiego?
:oops:
[SIZE="1"]Zapodaj mi info o nim na PW - nie chce siac optymizmu, ale kto wie, moze akurat. Nie znam sie na kotach, ale matce chyba te wlasnie sie bardzo podobaly.

Posted

[quote name='evl']Powiedzcie mi - czy żeby NACISNĄĆ GUZIK w rączce od flexi trzeba mieć jakieś ponadprzeciętne IQ? Wybitnie rozwinięte zwoje mózgowe? Super silne mięśnie dłoni?Sie wie. Trza miec IQ Einsteina, a miesnie jak Pudzian. Inaczej to se ne da :evil_lol:



BTW, może ktoś zna kogoś kto chce kota miksa rosyjskiego niebieskiego?
:oops:

[SIZE="1"]Zapodaj mi info o nim na PW - nie chce siac optymizmu, ale kto wie, moze akurat. Nie znam sie na kotach, ale matce chyba te wlasnie sie bardzo podobaly.

Posted

Ja jakiś tydzień temu spotkałam się z taką sytuacją . Idę razem z mamą i Luśką na spacer . Obok nas przechodzi dziewczynka około 6 lat z yorkiem . Ten pies się jej w ogóle nie słucha:angryy:ł i ciągną się na smyczy za naszą Luśką ,która miała cieczkę . Ja powiedziałam żeby odciągnęła tego psa , bo moja sunia ma cieczkę . Ona zaczeła wrzeszczeć-Dingo masz tu wrócić , masz tu wrócić zły pies:angryy::mad:,a pies nie miał zamiaru się jej słuchać.Więc moja mama Luśkę na ręce i idziemy .

Posted

zależy czy ten york był na smyczy bo z twojego postu ciężko się domyśleć:cool1: Ja mam psa ale jakbym miała suczkę to raczej byłby to mój problem,że ma cieczkę i trzeba jej pilnować.Byłam na wakacjach i często widywałam panią z suczką która miała cieczkę...Jak tylko widziała psa od razu suczka na ręce:razz: Widziałam jeszcze cocer spanielkę też miała cieczkę ale biegała luzem...ludzie czasem nie myślą...
ps.Wiesz każdy wychowuje swojego psa jak chce,czasem mu to nie wychodzi...ale to nie twoja sprawa :p

Posted

[quote name='shin']Nie chodzi o to, jak pies sie zachowa, i czy psu sie to podoba, czy sie mu nie podoba. Uderzylo mnie po prostu podejscie wlascicielki:
Z takiego podejscia pozniej moze sie 'wykluc' agresor, a tych i tak za duzo :shake:
Shin: wcale nie chciałam, by tak zrobił. :shake: Tylko czasem na niektórych ludzi tłumaczenia nie działają, przestają dopiero jak im się krzywda stanie.

Posted

[quote name='Balbina12']zależy czy ten york był na smyczy bo z twojego postu ciężko się domyśleć:cool1: Ja mam psa ale jakbym miała suczkę to raczej byłby to mój problem,że ma cieczkę i trzeba jej pilnować.Byłam na wakacjach i często widywałam panią z suczką która miała cieczkę...Jak tylko widziała psa od razu suczka na ręce:razz: Widziałam jeszcze cocer spanielkę też miała cieczkę ale biegała luzem...ludzie czasem nie myślą...
ps.Wiesz każdy wychowuje swojego psa jak chce,czasem mu to nie wychodzi...ale to nie twoja sprawa :p
Powiem Ci tak, mojej suczce dopiero co skonczyla sie cieczka, przez cale 19 dni chodzila na smyczy, była pilnowana tak, że bardziej już się nie da. Cieczka mojego psa - mój problem, ale podbiegacze?! To problem innych właścicieli, nieważne czy suczka ma cieczkę czy nie, swojego psa pilnować trzeba i najpierw należy się zapytać czy piesek może podejść do naszego. Bo np. moja waży całe 1,5kg i się boi większości dużych psów, ale tych mniejszych także. To co, za każdym razem mam brać psa na ręce i uciekać bo pan/pani nie raczy zainteresować się swoim czworonogiem?!

Posted

Napisałam wyraźnie zależy czy był na smyczy:pJeśli mój Franek jest na smyczy a twoja ma cieczkę to chyba ty powinnaś się zainteresować a nie ja ciągnąć Franka i krzyczeć na niego:pTeż nie lubię podbiegaczy ale jak tacy się znajdą a nie widzę właściciela to biorę Franka na ręce:p

Posted

Balbina12 napisał(a):
Napisałam wyraźnie zależy czy był na smyczy:pJeśli mój Franek jest na smyczy a twoja ma cieczkę to chyba ty powinnaś się zainteresować a nie ja ciągnąć Franka i krzyczeć na niego:pTeż nie lubię podbiegaczy ale jak tacy się znajdą a nie widzę właściciela to biorę Franka na ręce:p

Wg Ciebie jak powinnam sie zainteresowac? To, że moja sucz jest na smyczy chyba wystarczy? I mam gdzies czy podbiegacz jest na smyczy czy bez. Nie życzę sobie kontaktu bez uprzedniego zapytania.
Nikt Ci nie kaze ciagnac psa i krzyczec na niego, wystarczy nie podchodzic? Proste, prawda? :p

Posted

ja mam sasiadow ktorzy maja yorka suczke
moja sucz ma 16 kg tamta na oko z 1,5kg , a bawia sie swietnie
moja suka czesto agresywna do innych suk , nie lubi za bardzo mniejszych od siebie psow , a jednak
sasiedzi bardzo fajni , odrazu zaproponowali spacer jak tylko miala wszytkie szczepienia
zabawa ta polega na tym ze moja suka sie kladzie, a tamta po niej skacze i ja gryzie (ma 6 miesiecy dopiero i mysle ze moja nawet nie czuje tego skakania, pewnie dla niej to masaz) :evil_lol: moja tylko czasem odepchnie ja lapa
przy tej zabawie obydwie sa szczesliwe , zadnej nie dzieje sie krzywda chociaz roznica wzrostu i wagi jest naprawde duza jak sie na to patrzy

a napsialam to dlatego , ze wiekszasc ludzi majacy yorki ucieka przed nami , albo zabiera psa na rece, york zazwyczaj sie na tych rekach rzuca
zero socjalizacji i ze strony wlascicieli yorkow najczesciej spotykam sie z chamstwem , a ja jestem szczesliwa ze moja sucz ma taka kolezanke ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...