Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No w sumie racja. Jakoś pewne różnice wśród populacji ludzkiej trzeba zaznaczać.;)
Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam i nie zepsułam Ci humoru.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

coś ty ja mam już od rana zepsuty ;)
U mnie w mieście gościu poprzedniego lata był tak "uprzejmy" że puścił swojego pieska (w typie mastifa neapolitańskiego) agresorek biegał sobie aż ugryzł bogu winnego goldena... poszliśmy do weta, dostał maść na ranę (niewielką) i nic się nie działo. Nie wiem czy agresorek dalej sobie swobodnie zasuwa... Rzadko tam chodze.

Posted

wczoraj byłam z suczą pofrizbować, puszczam ją ze smyczy i rzucam jej dysk. Za nami stał facet z jakimś małym (zaniedbanym i brzydkim) kundelkiem, puścił go bez smyczy i pies od razu pobiegł do nas. Carmen z zębami, bo wiadomo, trzeba bronić zabaweczki, a ja się kulturalnie pytam faceta czy może zabrać psa, a ten mi na to, że on też chce się pobawić. Powiedziałam mu, zeby w takim razie wziął tego psa i się z nim pobawił, bo ja wyszłam ze swoim psem i nie muszę wyprowadzać przy okazji połowy psów z osiedla.
Facet z wielkim fochem zabrał pieska a następnie zaczął mnie przekonywać, zebym dała mu poczęstować mojego psa Chappi :angryy: Natręt. Najlepsze jest to ze jego pies prawie ZAWSZE biega po całym osiedlu bez smyczy :mad:

Posted

czesto spotykałam sie z takim zachowaniem kiedys pewna babka miała do mnie wonty ze pies z którym byłam na łace sunia w typie owczaka belgijskiego biega baz smyczy ale jest bardzo karna wiec jak ja wołałam to zawsze przychodziła jej jamnik był na smyczy autoatycznej i co chwile zaczepiał moja niunie ta sie w końcu wkurzyła i złapała go zębami za ucho a kobieta w krzyk ze pies zabójca znajomi psiarze którzy to widzieli spokojne kobiecie wytłumaczyli ze jest nie zbyt miłym gościem na łace i od tamtej pory bardziej pilnowała psa

Posted

canis 16-na miejscu tej kobiety wezwałabym straż miejską i obciążyła ciebie kosztami leczenia pogryzionego psa. Twoja "niunia" nie jest zbyt posłuszna skoro gryzie inne psy:angryy:

Posted

canis_16 napisał(a):
czesto spotykałam sie z takim zachowaniem kiedys pewna babka miała do mnie wonty ze pies z którym byłam na łace sunia w typie owczaka belgijskiego biega baz smyczy ale jest bardzo karna wiec jak ja wołałam to zawsze przychodziła jej jamnik był na smyczy autoatycznej i co chwile zaczepiał moja niunie ta sie w końcu wkurzyła i złapała go zębami za ucho a kobieta w krzyk ze pies zabójca znajomi psiarze którzy to widzieli spokojne kobiecie wytłumaczyli ze jest nie zbyt miłym gościem na łace i od tamtej pory bardziej pilnowała psa


:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Posted

A ja nie, jak sie za przeproszeniem jamnik nie umie odpier..... to sama bym go ugryzła :diabloti:

Dziś mi pierwszy raz puściły nerwy..... Ja rozumie, ze nie każdy chce kastrować swoje psy i mu nie przeszkadza, ze jego pies chodzi angrzany 24/d... ale niech mu sam ulży :angryy: Już mam dośc dużych, łagodnych samców obskakujących moje suki... ale jestem przecież nawiedzona :lol:

Posted

Nie jestem zwolenniczką pozwalania psu na to, by dawał nauczkę innemu psu za pomocą zębów, ale z drugiej strony niektórzy przeginają, uważają, że jak ich pies jest na smyczy automatycznej, to w ramach długości tejże smyczy może robić, co mu się żywnie podoba. To naprawdę może być irytujące. Bo niektórzy smycz automatyczną traktują jak zwolnienie z myślenia, przewidywania i kultury względem innych posiadaczy psów.

Posted

To znaczy, że jeśli jestem z psem na łące a pies jest np. na długiej linie i jakaś "niunia" biegająca luzem ugryzie go bo ją zdenerwował np. szczekaniem to mam uważać że jest to normalne?:crazyeye:
Smycz automatyczna w mieście rozumiem, że może komuś przeszkadzać ale na łące???Bez przesady....

Posted

Żyjemy w społeczeństwie które często kupuje psa bo: taka jest moda!

na moim osiedlu kilka lat temu był ogromny wysyp pit bulli,dosłownie każdy wyrostek w dresach musiał mieć co najmniej 1 a bywało ze i mieli po 2 i 3 dzisiaj tych psów w ogóle nie widać ,czemu? moda przeminęła! a nawet jak widać ze 2 czy 3 to zawsze to babcia albo mama z psem na smyczy bo synek już pieskiem się znudzil,albo na nowego golfa odklada ;/
i tego wlasnie nienawidze w ludziach! w tych prawdziwych pseudo hodowcach,poprawnych wlascicielach swoich ukochanych zabawek!

z yorkami tez tak jest,i tymi małymi torebkowymi psinami,dziewczynki dzisiaj chca pieska a mamusia wolalaby malego wiec york najlepszy,a jak sie okazuje ze piesek dorasta to dziecko przestaje chciec sie nim zajmowac a rodzice rzadko maja czas ;/

nie wiem jak wy ale po psie mozna poznac wlasciciela! czesto sie to sprawdza ;/

Posted

badmasi napisał(a):
To znaczy, że jeśli jestem z psem na łące a pies jest np. na długiej linie i jakaś "niunia" biegająca luzem ugryzie go bo ją zdenerwował np. szczekaniem to mam uważać że jest to normalne?:crazyeye:
Smycz automatyczna w mieście rozumiem, że może komuś przeszkadzać ale na łące???Bez przesady....

Nie o to mi chodziło.
Co innego, gdy ktoś sobie spaceruje ze swoim psem na automacie albo lince nie wadząc nikomu i nagle do jego psa podbiega psiak bez smyczy i go atakuje, a co innego jak ktoś, mimo przestrzeni, pozwala swojemu psu zaczepiać cudzego psa, bo uważa, że to fajna zabawa dla obu psów, bagatelizuje być może w tym momencie sygnały od tamtego psa, że mu się to nie podoba, a potem lament, że cudzy pies w końcu się zirytował i wyskoczył z zębami.
Nie widzisz różnicy? Bo ja dostrzegam ogromną.

Posted

Saite napisał(a):
Nie o to mi chodziło.
Co innego, gdy ktoś sobie spaceruje ze swoim psem na automacie albo lince nie wadząc nikomu i nagle do jego psa podbiega psiak bez smyczy i go atakuje, a co innego jak ktoś, mimo przestrzeni, pozwala swojemu psu zaczepiać cudzego psa, bo uważa, że to fajna zabawa dla obu psów, bagatelizuje być może w tym momencie sygnały od tamtego psa, że mu się to nie podoba, a potem lament, że cudzy pies w końcu się zirytował i wyskoczył z zębami.
Nie widzisz różnicy? Bo ja dostrzegam ogromną.


"Być może"- to jest stwiedzenie dobrze podsumowujące twoją wypowiedź

Posted

Szłam do samochodu, przybiegł oczywiście luzem jakiś brzydki kundel i wali kupę pod czyimiś oknami, wypsnęło mi się: tak, najlepiej komuś srać pod blokiem! :angryy: Patrzę, idzie właścicielka, starsza kobieta, ale nic nie powiedziała na mój komentarz, dopiero jak wsiadłam do samochodu usłyszałam ironiczne: "A co, pod swoim ma robić?" i gdyby nie to, że się spieszyłam to bym sobie z nią porozmawiała, bo jak dla mnie to może nawet jej na wycieraczkę robić ale sranie psem komuś pod oknami to szczyt chamstwa :shake:

Posted

Tak jak moja ciocia opowiadała, że pod jej blokiem załatwiał się pies na smyczy (!). Chciała zwrócić uwagę właścicielowi, zatrzymała się, a właściciel:
-patrzy pani czy pies równo sra? Niech się pani tak nie gapi, bo ma zatwardzenie!
A ciocia:
-nie patrzę, czy pan to posprząta.
Facet tylko na nią popatrzył i poszedł. :shake: Ale ponoć po jakimś czasie złapała go straż miejska i musiał zapłacić.

Posted

zerduszko napisał(a):
Przepraszam, ze tak wycinam ;)

:evil_lol: myślałam, że to czym innym się robi :eviltong:


Niektórzy srają i sobą i psem, jak widać :eviltong: Ja wiem, wiem, przecież pies musi się załatwić, ale co to za problem sprzątnąć od razu i po kłopocie? Tutaj, gdzie obecnie przebywam jest mnóstwo śmietników, więc koronny argument niesprzątaczy upada na pysk :>

Posted

Smycze automatyczne to zmora. Nawet na łączkach. Często mam takie sytuacje: mój pies biega na lince za piłką, idzie babka z prawie-jak-jorkiem na automacie. Jej pies szczeka na mojego, oczywiście całe 5m wyciągnięte, smycz kończy się zwykle tak z 3-4 m przed moim psem. Kobieta idzie dalej, uśmiecha się do swojego agresorka, który coraz bardziej się nakręca. No bo na smyczy przecież jest. Co z tego, że denerwuje mojego psa, rozprasza go? A jakby moja na tego joreczka kłapnęła zębami (na co rzecz jasna nie pozwalam) to by halo było takie, że mój agresywny...:shake: Dlatego automaty okej, ale nawet na takich smyczach psy nie powinny zaczepiać innych :roll: Już nie komentuję flexi na chodnikach, kiedy mały piesek rzuca się na wszystko i nie sposób jest przejść obok...:shake: (Szczytem był york który jak zaczął szczekać na owczarka mojej koleżanki to wyszedł na środek ulicy i wrzeszczał, a jego właściciel stał na chodniku i patrzył w drugą stronę :diabloti:)

Ja dzisiaj standardowa sytuacja - stoję z Frotkiem i rozmawiam z kolegą. Nagle wychodzi koleś z małym psem bez smyczy. Pies człapie w moją stronę, pewnie żeby sprawdzić czy mój pies to nie suka przypadkiem. Frotek burczy. Pies człapie dalej. Frotek szczeka i usiłuje skakać, przytrzymuję go, każę siadać. Pokazuję na psa koledze i mówię zła: "No, patrz!". W tym momencie koleś, już oddalony o swojego psa o kilkanaście metrów, odwraca się i wrzeszczy "O co ci chodzi dziecko! Trzymasz psa to se go trzymaj!". Odwrzeszczałam mu "W tym problem, że to pan nie trzyma swojego psa!". Na nieszczęście kolesia jego piesek zaczął robić kupę komuś centralnie pod oknem - więc krzyczę "I pies sra tutaj! Niech pan to zbierze!". Pana jakby wywiało, normalnie taką prędkość rozwinął, że hej :diabloti: Zniknął za rogiem i zostawił biednego załatwiającego się psa samego...:roll: Zresztą z panem zatargi mam od zawsze, raz jego pies trafił prosto pod pysk mojego, bądź co bądź, agresora - podszedł powąchać Chibi, ignorując, że zaraz obok niej stoi Frotek...:roll:

A na kupy widziałam dzisiaj fajny pomysł na jednym osiedlu domków - na każdej bramie wywieszona tabliczka z napisem "Sprzątaj po psie! Tu są torebki i rękawiczki:" i powieszone worki i rękawice. To raczej inicjatywa samych mieszkańców - nie wierzę, że coś dała, ale przynajmniej ludzie nie mogą się migać argumentami "Ale nie mam w co zebrać, nie ma gdzie wyrzucać" itd ;)

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Smycze automatyczne to zmora. Nawet na łączkach. Często mam takie sytuacje: mój pies biega na lince za piłką, idzie babka z prawie-jak-jorkiem na automacie. Jej pies szczeka na mojego, oczywiście całe 5m wyciągnięte, smycz kończy się zwykle tak z 3-4 m przed moim psem. Kobieta idzie dalej, uśmiecha się do swojego agresorka, który coraz bardziej się nakręca. No bo na smyczy przecież jest. Co z tego, że denerwuje mojego psa, rozprasza go? A jakby moja na tego joreczka kłapnęła zębami (na co rzecz jasna nie pozwalam) to by halo było takie, że mój agresywny...:shake: Dlatego automaty okej, ale nawet na takich smyczach psy nie powinny zaczepiać innych :roll: Już nie komentuję flexi na chodnikach, kiedy mały piesek rzuca się na wszystko i nie sposób jest przejść obok...:shake: (Szczytem był york który jak zaczął szczekać na owczarka mojej koleżanki to wyszedł na środek ulicy i wrzeszczał, a jego właściciel stał na chodniku i patrzył w drugą stronę :diabloti:)

Odległość 3-4 m to dla ciebie mało? Może inne psy potrzebują 10m aby przejść obok twojego nie rozpraszając go? W takim razie dużo pracy jeszcze przed tobą.

Posted

Jakby tak się te flexi konczyly 3 - 4 m przed suką, to ja bym do koscioła poszła. U nas na ogół 10 cm... tego tu już w ogóle nie rozumiem... i nagle stop - oczywiście wiadomo co robią wówczas oba psy, jak jeden z nich nagle zawisa.
Pomijajac odl. co to za głupia moda, zeby łazić z rozjazgotanym pieseczkiem wokół psa bawiacego sie lub ćwiczacego z właścicielem :shake:

Posted

badmasi napisał(a):
Odległość 3-4 m to dla ciebie mało? Może inne psy potrzebują 10m aby przejść obok twojego nie rozpraszając go? W takim razie dużo pracy jeszcze przed tobą.


Pewnie, że dużo pracy. Nie zmienia to faktu, że pies drący się na mojego te kilka metrów dalej nie jest przyjemny - ja moim nie pozwalam się drzeć na psy nawet z promienia kilkunastu metrów. Tak trudno zrozumieć, że nad swoim psem, nawet na smyczy, powinno się mieć kontrolę i nie uprzykrzać innym życia?

PS. Nie wiem skąd wzięłaś te 10 m? Przejść to mogłyby i dwa metry od suki, jak aportuje to nie zwraca uwagi an takowe. Ale niestety sucz reaguje na psa drącego się i krztuszącego się na flexi z odległości tych kilku metrów. Taka małpa źle wychowana, że nie lubi jak coś się na nią drze.

Posted

badmasi napisał(a):
To znaczy, że jeśli jestem z psem na łące a pies jest np. na długiej linie i jakaś "niunia" biegająca luzem ugryzie go bo ją zdenerwował np. szczekaniem to mam uważać że jest to normalne?:crazyeye:
Smycz automatyczna w mieście rozumiem, że może komuś przeszkadzać ale na łące???Bez przesady....

sunia była prawie cały czas koło mnie a ten jamnik co chwila podlatywał do nas i skakał na mojego psa ona najpierw próbowala zignorowac go ale był bardzo namolny zwróciłam uwage jego właścicielce że jej pies sie nam naprzykrza a ona ze mam swojego wziąśc na smycz i odejść jak mi sie cos nie podoba ja na to ze tego nie zrobie i niech poprostu pilnuje psa bo mój się grzecznie bawi ze znajonym bokserkiem tez nie jestem za tym zeby psy sie gryzły ale szczerze mówią nie byłam zła na psa że tak zaragowała sama na jej miejscu bym się wkurzyła z tymi kosztami leczenia to pewnie żadnych nie było bo ona go tylko lekko złapała i troche powarczała a pozatym uwazam że jak ktos jest na łące to powinien pilnować swojego psa ja nigdy nie spuszczam jej z oka a jesli nie lubi sie zjakimś psem który tez jest na łące to pilnuje jej jeszcze bardziej tylko ze ona na ogół nie zaczepia wiecej niz raz jakiegos psa jesli nie wykazał zainteresowania zabawą

Posted

canis_16, błagam, używaj znaków interpunkcyjnych ;)

NatiiMar - no najczęściej trzeba odejść.. Ja zwykle jak tylko widzę te osoby co nie pilnują psów, czy to będących luzem, czy na flexi, to po prostu idę z takiego terenu. Co czasem oznacza brak "luźnej" zabawy dla moich suk... Ale wolę nie ryzykować. Już i tak mają dość skrzywioną psychę przez wiecznie atakujące psy zza płotu/podbiegacze z okolic i tym podobne ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...