Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Władczyni-moja córka nie taka już mała, powoli wkracza w stuknięty wiek nastoletni, zaanektowała już część moich punkowych koszulek i bransoletek z ćwiekami, może dzięki temu ja zacznę chodzić w garsonkach. a podniesienie tej piłki też mi się nie podobało. miałyśmy na ten temat długą rozmowę. ale może to jest efekt wychowywania się z psami bez agresywnych inklinacji.teraz wie że nie każdy pies przynosi aport w dobrych zamiarach a tak jak napisała zerduszko może chodzić o chęć wywołania zadymy. no a pies zdecydowanie tę piłkę przyniósł. pod domem mam onka, który robi ten sam manewr, tylko do psów. wystarczy że jakiś pies choć się spojrzy się na jego piłkę to ma przechlapane...
a jeśli widzę że dzieciak podbiega, zazwyczaj są to maluchy to muszę zdążyć z kagańcem, nie mam wyjścia, nie każde dziecko grzecznie się pyta czy może pogłaskać psa, a mój pies wzbudza niestety dużo pozytywnych skojarzeń-patrz "Lessi wróć". psa do kontaktów nie zmuszam czasami jestem postawiona pod murem.
a jak się ma dziecko non stop a nie "pod opieką" to zdarza się bardzo dużo rzeczy....nie sposób uchronić przed wszystkim, siniaki, skaleczenia, bójki w szkole to niestety codzienność
co do tej kiełbasy to fakt, mój pies to wielbiciel kiełbasy i może kiedyś dojdziemy do tego że ją zaaportuje, daję sobie na to 10 lat, raz prawie nam się udało, ja rzuciłam piłkę a w zamian pies przybiegł z okazałym pętkiem znalezionym na trawniku. nie zakumał, że należy oddać, cieszył się że wogóle przyniósł no i jedno kłapnięcie wystarczyło a pęto zniknęło w otchłani paszczy.a posłuszny jest tak jak na razie średnio-pracujemy nad tym. ale ręcze że jeślibyś chciała wziąć jego piłkę, frisbee czy cokolwiek innego twoja ręka pozostałaby na swoim miejscu.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

ojć nie wiem czemu ale byłam pewna że Twoja córka jest dużo, dużo młodsza:oops: Spodziewałam się malucha, a nie nastolatki.

Olej garsonki, są niewygodne i niepraktyczne zwłaszcza na spacery z psem;)

ale to Twój pies, Ty decydujesz kto może go głaskać nie wiem czemu pozwalasz się pod tym murem stawiać jeżeli Ci to nie odpowiada? Chyba że odpowiada?

Posted

Władczyni- nie odpowiada mi ale staram się nad sobą panować. jak puszczą mi nerwy to wstyd się przyznać ale jestem dosyć agresywna i mam niewyparzony język. potem często żałuję swoich wyskoków.przez lata, na studiach trenowałam sztuki walki i to pozwalało mi spuszczać parę. teraz, po kontuzji kolana niestety moje ulubione sporty odpadają. nawet biegać mi nie wolno. nie chcę się wkurzać bo wtedy wióry lecą. więc sobie powtarzam jak mantrę-tylko spokojnie, jesteś grzeczna i opanowana....ten spokój pomaga także psu. zauważyłam że suka działa jak barometr, reaguje na każde moje spięcie.

Posted

więc sobie powtarzam jak mantrę-tylko spokojnie, jesteś grzeczna i opanowana....

muszę chyba wypróbować, zanim wylecę z uczelni za niewyparzony język :evil_lol:

pracę nad sobą podziwiam.

Posted

A ja uwazam, ze wprawdzie dziewcze pilki podniesc nie powinno, to PRZEDE WSZYSTKIM rottek nie powinien do niej podbiec (skoro rzucil pilke wrecz pod nogi, to znaczy ze musial do niej podbiec, psy z raczej nie rzucaja pilkami na zbyt duze odleglosci). Warczenia nie ma co komentowac.

Posted

Odchodząc trochę od tematu....
Nerowi poszła kolczatka.. Przywalił w drzewo z całej siły (podejrzewam, że to był zamach na niego :evil_lol:). Kolczatka poszła.
Zaczęłam szukać nowej i jestem załamana :roll:
Poszłam do zoologicznego ze szczeniakiem, pytam o kolce na dużego psa.
Pani chwilę poszukała i dawaaaj na małą zakłada piękną kolczatkę :evil_lol:
To było 2 załamanie tego dnia - nawet na szczeniaka mi kolce dobiorą...
Wcześniej byłam w innym - facet wyciąga "wytrzymałą" czyli ok 2kg kolczatkę ze ściętymi kolcami.... To było 1...
A reszta weekendu - byłam w 3 Kakadu. Wszędzie kolce ścięte, ciężkie to to... :roll: Wcale się nie dziwię, że ludzie źle kojarzą kolczatki.. Jak 3/4 psów chodzi w takich, jakie są dostępne. Nawet dla ratlerka można kolczatkę dostać...
Pani w jednym zoologu szczerze przyznała, że jestem pierwszą osobą, która szuka konkretnej kolczatki, reszta bierze jak leci :roll:

Posted

Urywając dyskusję o katowaniu swojego psa - tak jest mu potrzebna, jestem zUa i się nie nawrócę :evil_lol: Jeszcze w mojej zUości podtrzymuje mnie szkoleniowiec ;)

Posted

Cimi napisał(a):
A w ipo-sklepie patrzyłaś :cool3:. Tam są porządne :).

Patrzyłam, ale tam koszt to ponad 70zł, a chciałam Trixie gdzieś kupić, parę lat temu kupiłam w małym zoologu i myślałam, że teraz problemu nie będzie.
Jednak jest.
A zanim zamówię i przyślą mój pies zupełnej korby dostanie, jadę jutro na Niekłańską.
Tylko przeraziła mnie dostępność kolczatek, którymi jakbym się postarała (albo i nie) można psa pokaleczyć...

Posted

ja wczoraj będąc w arkadii zobaczyłam jakąś babkę z czterema szczeniakami na klanach... podeszłam, pogłaskałam... raz, drugi, babka: niech pani nie głaszcze bo to je stresuje! tak, pomyślałam, a to że je do centrum handlowego zabierasz nie jest stresujące :cool1: zostawiłam, pytam ile one mają: 2 miesiące... a może pani któregoś chce? mogę sprzedać. -Nie dziękuję, mam już psa... A co to te brązowe i białe w łatki(dwa były grzywacze bez sierści, przypuszczałam że te drugie to z sierścią)? to są chihuahua. Też mogę sprzedać. pytam: są rasowe? patrzy ma mnie z wyrzutem... oczywiście że są :cool1: mówię, że śliczny jest ten biały grzywek. Ona: ja pani sprzedam! -nie, dziękuję... i poszłam... no kuźwa co za odpowiedzialność sprzedawać psa w centrum handlowym... ludziom napotkanym przypadkiem... w głowie mi się to nie mieści :angryy:

Posted

an1a
Kolczatki HS sa super! nie kalecza, latwo wpina i wypina sie oczka, a IPO-sklep, jesli do nich zagadasz, ma reakcje natychmiastowa, jelsi towar maja na stanie (a kolczatki raczej maja ;) ). Ostatnim razem jednego dnia rano zrobilam zamowienie, nastepnego dnia czekala na mnie przesylka :multi: Wiec mysle, ze jesli teraz wyslesz zamowienie, to we wtorek bedziesz mogla sie znecac nad pieseckiem ;)

PS. nie wiem jak duzy jest Twoj pies, ale zmierz mu obwod. Jesli kolczatka bedzie za duza, mozesz zagadac z nimi, zeby odkupili od ciebie nadmiar ogniw. Zawsze pare groszy w kieszeni.

marmara_19
Piekne zalozenia, niestety czasami jedynie kolczatka gwarantuje bezpieczne wyjscie na spacer. Wazne, zeby nie konczyc edukacji psa na zalozeniu kolczatki.

Posted

saJo napisał(a):
an1a
Wiec mysle, ze jesli teraz wyslesz zamowienie, to we wtorek bedziesz mogla sie znecac nad pieseckiem ;)

Już nie mogę się doczekać :loveu: Będzie jęczał i jęczał... i jęczał... :evil_lol::evil_lol:
saJo napisał(a):

PS. nie wiem jak duzy jest Twoj pies, ale zmierz mu obwod. Jesli kolczatka bedzie za duza, mozesz zagadac z nimi, zeby odkupili od ciebie nadmiar ogniw. Zawsze pare groszy w kieszeni.

Pod samymi uszami ma 47cm. Odpadają jakieś 2 ogniwa, w Trixie odpięłam chyba 3.
saJo napisał(a):

marmara_19
Piekne zalozenia, niestety czasami jedynie kolczatka gwarantuje bezpieczne wyjscie na spacer. Wazne, zeby nie konczyc edukacji psa na zalozeniu kolczatki.

Amen... mój pies jest czasem (a nawet coraz częściej) mniej zeschizowany niż większość spotykanych psów.

Juliusz(ka) link nie działa ;)

BTW szukam dla psa DOBREJ kolczatki. Nie takiej, która go kaleczy i waży 2kg, a takie właśnie są powszechnie dostępne :roll:
I teraz wcale się nie dziwię, że ludzie uważają kolce za złoty środek. Założą - wszystkie problemy się kończą... Jak źle wykończone kolce, w dodatku źle założone jeżdżą po szyi.

Posted

Ja uzywałam co jakis czas kolców:diabloti: bo sucza miała okresy zadym gdzie nic ja nie ruszało,ani mięcho,ani zabawka.:mad:
Tera-żeby nie tkwić w tym samym-nosi obroże skórzaną,a uczymy się jakby była 10 tyg szczeniakiem.W domku uczymy sie dostawien do nogi,po kroczku ze smakolem,z kontaktem.Powolutku wychodzimy na ulice.Cwiczymy narazie wieczorami kiedy brak dzieciaków,chmary piesków bez smyczy.

Kiedy sie tu wprowadzalismy nie było z tym problemu.na wczesniejszym podwórku wszystkie psy to znajomki.Tutaj wprowadził sie duzy pies ,więc 3 razy w tyg był w portkach jakis jamnik albo york.I tera jak ona widzi takiego pieska to ja szlag trafia.:diabloti:

nakreciła się bardzo szybko i na stałe:mad:Moja wina,że od poczatku nie zareagowałam,a za nim pomyslałam,że takie beda skutki to już za późno.

Posted

Tinka:) napisał(a):
ja wczoraj będąc w arkadii zobaczyłam jakąś babkę z czterema szczeniakami na klanach... podeszłam, pogłaskałam... raz, drugi, babka: niech pani nie głaszcze bo to je stresuje!

Ja kiedys na wystawie małych zwierzat pogłaskałam małego kotka. Pan, który go trzymał, prosił zebysmy go nie głaskali. Zapytałam sie dlaczego? "Diabli wiedza, , jestes przeziebiona, czy cos, czemu ma byc kotek chory?"

Co to sa kolczatki HS? To co Juliuszka podała w linku?

Posted

Już nie mogę się doczekać Będzie jęczał i jęczał... i jęczał...

yy a myślałam że kolce mają być dla psa, a nie jako e zabawka dla pańci:evil_lol:

mnie załamała kolczatka która mi ledwo na łapkę wchodziła - a mam niecałe 17cm obwodu nadgarstka więc mało (zapinają mi się grzechotki dla niemowląt). :shake:

Dlatego należy najpierw pytać czy można pogłaskać a dopiero później to robić;)

btw a tej pani z centrum handlowego nie można zgłosić że handluje w miejscu nie przeznaczonym do tego?:diabloti:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
yy a myślałam że kolce mają być dla psa, a nie jako e zabawka dla pańci:evil_lol:

Ale ja tak lubię :diabloti: Ja go szarpię, a on wyyyje, wykręca się, to jeszcze raz! Już leży, to jeszcze szarpnę :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

an1a napisał(a):
Wszędzie kolce ścięte, ciężkie to to... :roll: Wcale się nie dziwię, że ludzie źle kojarzą kolczatki..

Wiem ze zadaje duzo głupich pytan ale co to sa kolce sciete? Takie które ie sa ostre na koncu? Czemu to nie jest dobrze i jaka powinna byc dobra kolczatka?

Posted

an1a napisał(a):
Ale ja tak lubię :diabloti: Ja go szarpię, a on wyyyje, wykręca się, to jeszcze raz! Już leży, to jeszcze szarpnę :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


biedny ten Twój TZ:diabloti:

Posted

Bogarka napisał(a):
Wiem ze zadaje duzo głupich pytan ale co to sa kolce sciete? Takie które ie sa ostre na koncu? Czemu to nie jest dobrze i jaka powinna byc dobra kolczatka?

Takie ścięte na "równo", czasem można trafić nawet zaostrzone, albo ludzie sami ostrzą, ale to pominę wymownym milczeniem...
Czy to dobrze? Obetnij sobie "na równo" kawałek metalu, czy przejdź się do zoologa, przejedź po takim kolcu palcem, czy załóż na rękę. Słabo wykończona ma nawet odstający kawałek metalu, który rani skórę.

Nero miał nawet taki kaganiec... firmy Dingo. Metalowy, ale metal zawinięty przy kufie był tak właśnie ścięty, za późno to zauważyłam :roll: Pies miał rany na policzkach po zabawie.

Dobra kolczatka - niemieckiej firmy, wytrzymała (taka która nie zacznie się odkształcać) i koniecznie zaokrąglone kolce... co by ich funkcja skończyła się na uderzeniu, a nie ranieniu.

WŁADCZYNI napisał(a):
biedny ten Twój TZ:diabloti:

On akurat na oe chodzi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...