Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Chcialam cos mądrego napisac, ale zabrakło mi słów :D . Emot ikona jest warta wiecej niz 1000 słów:evil_lol:

Vectra napisał(a):
Jak mieszkałam na zapsionej dzielnicy w bloku , to moim marzeniem był tygrys ....
Oczami wyobraźni widziałam , jak poluje na te małe przeklęte , szczelinomierze , które same się proszę ZAGRYŹ MNIE :evilbat: a na deser , właściciele w/w szczelinomierzy ...

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Vectra napisał(a):
Jak mieszkałam na zapsionej dzielnicy w bloku , to moim marzeniem był tygrys ....
Oczami wyobraźni widziałam , jak poluje na te małe przeklęte , szczelinomierze , które same się proszę ZAGRYŹ MNIE :evilbat: a na deser , właściciele w/w szczelinomierzy ...

Pożyteczne marzenie :diabloti:, ale takie rzeczy to chyba tylko w Rosji. Co prawda nie wiem czy tam dozwolone jest polowanie na osiedlu z tygrysem-kanapowcem ;), ale w blokowiskach się takowe futrzaczki zdarzają. No więc marzenie całkiem realne...

Posted

u nas ladna pogoda wiec poszlismy na spacer i wlasnie wrocilismy

wracam wlasnie z polany jak z naprzeciwka widze faceta z psem oczywiscie bez smyczy bez kaganca a rasy doberman (nie lubie ich niewiem czemu)
moj sie troche zdenerwowal jak go zobaczyl i zawarczal wiec zeby tamten przypadkiem nie podbiegl ucieklam na druga strone polany no ale jakze by inaczej ten facet polazl za mna i ten jakze piekny doberman do nas podbiegl i zaczal warczec na mojego :crazyeye:
no moj dluzny nie zostal i drze morde ja go schowalam za siebie a dobek stoi z 7 m przed nami i dalej warczy ..
wolam faceta zeby zabral psa a on do mnie ze jego mlody i che sie bawic :razz:
to sie pytam czemu warczy?
a on ze on tak zaprasza do zabawy ..
mysle sobie o kuzwa trafilam na debila jakiegos...
ale ciagne dalej rozmowe i dalej zeby pan zabral psa bo niemam jak wrocic do domu a niemam zamiaru sobie go tak o poprostu ominac ..
wzial psa za obroze i odciagnal ja przeszlam ale oczywiscie ten bardzo inteligentny pan puscil psa po kilku sekundach a pies spowrotem do nas :roll:
tym razem wzielam mojego na rece bo juz sie rzucal warczal harczal i chcial zagryzc :evil_lol: i balam sie ze tamten wkoncu sie zdecyduje i nas zaatakuje :roll:
facet znowu podszedl znowu wzial psa za obroze ...
pytam sie go czemu psa na smycz nie wezmie bo mial w reku automatyczna a on ze sie boi ze pies zerwie :evil_lol:
ekhm wiec pytam sie to po co pan ja bral...a pan zeby policja sie nie czepiala :evil_lol::evil_lol:

dobra zakonczylam ta bardzo inteligentna rozmowe z panem i poszlam z psem na rekach do domu ;)

Posted

A ja się dzisiaj dowiedziałam, że mam wściekłego psa :diabloti:

Hotelikuje się u mnie roczny maltańczyk, wiadomo małe, białe, z kokardką :cool3: Wszyscy to się tam raczej zachwycają, "jakie śliczne", "titititititi", "o jaka śliczna dziewczynka" itd. ;) Jedna kobieta postanowiła to zachwycanie się skonsumowac i zaczęła psa głaskac, czochrac, coś tam do niego gadac :lol: i nagle pojawił się... PAN ZDZICH. Już od początku mierzył nas swoim bazyliszkowym wzrokiem :cool1: i kiedy koło nas przechodził, nie mógł oczywiście nic nie powiedziec :diabloti: "Pani, Pani zostawi tego psa! Pewnie wściekły, normalny to obcemu do ręki nie idzie! Odejdzie Pani, bo jeszcze pokąsa! Wściekły! Pani...". I tak sobie stoi i nawija :loveu:

Posted

Bakteria napisał(a):
A ja się dzisiaj dowiedziałam, że mam wściekłego psa :diabloti:

Hotelikuje się u mnie roczny maltańczyk, wiadomo małe, białe, z kokardką :cool3: Wszyscy to się tam raczej zachwycają, "jakie śliczne", "titititititi", "o jaka śliczna dziewczynka" itd. ;) Jedna kobieta postanowiła to zachwycanie się skonsumowac i zaczęła psa głaskac, czochrac, coś tam do niego gadac :lol: i nagle pojawił się... PAN ZDZICH. Już od początku mierzył nas swoim bazyliszkowym wzrokiem :cool1: i kiedy koło nas przechodził, nie mógł oczywiście nic nie powiedziec :diabloti: "Pani, Pani zostawi tego psa! Pewnie wściekły, normalny to obcemu do ręki nie idzie! Odejdzie Pani, bo jeszcze pokąsa! Wściekły! Pani...". I tak sobie stoi i nawija :loveu:

a co zrobiła ta pani? Olała czy szybko do szpitala na zastrzyk pojechała?:cool3:

Posted

Pan Zdzichu :klacz: :evilbat:

a co do mieszkania w Rosji , nic z tego ... jak płachta na byka działa na mój słuch ten język ....Pozostał mi uraz z podstawówki :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
Pan Zdzichu :klacz: :evilbat:

a co do mieszkania w Rosji , nic z tego ... jak płachta na byka działa na mój słuch ten język ....Pozostał mi uraz z podstawówki :evil_lol:

Absolutnie nie miałam na myśli mieszkania w Rosji, a jedynie krótką wyprawę na polowanie z "mieszkaniowym", "blokowym" tygrysem w celu sprawdzenia w praktyce jego przydatności w "porządkowaniu" osiedla.;)

Posted

Wiem , wiem :) tylko nawet wyprawa do Rosji , to naj muszę słuch stracic :diabloti:
na mnie te zmiękczenia L działają jak na niektórych jazda widelcem po pustym talerzu :evil_lol:
wszystko zniosę , chiński zniosne - te cink ciank cionk ..... ale ruskiego , nie trawie ..
A znam sporo osób które przemawiają w języku rosyjskim , bo są z tamtych regionów ... i jak do mnie mówią , to mimo że staram się zachowac zimną krew :evilbat: to mam gęsią skórkę i dreszcze :evil_lol: te LLLLLLL :evilbat:

No i Rosjanie mają piękne psy :) ich kynologia jest na bardzo wysokim poziomie , przynajmniej w moim mniemaniu .. dobermany , amstaffy - miód :)

Posted

gops z tym warczeniem to naprawdę to potrafi być zachęta do zabawy... z moją suką trzeba zjeść przysłowiową beczkę soli żeby zrozumieć, że warczy jak chce się bawić i nie warczy jak atakuje [chociaż ostatnio czaaaasami na człowieka to się zdarza]... i do tego większość obcych osób jak widzi w jaki sposób Bi się bawi to myślą, że chce zagryźć biednego uciekającego pieska - szczerzy kły, warczy, łeb nisko, pozorowane ataki itp... ja sama przez prawie 3 miesiące odwoływałam ją w trakcie najlepszej zabawy bo się bałam o cudze psa :D

Posted

Klementyna nie dośc , że warczy , to jeszcze się jeży :diabloti: jak zaprasza psa do zabawy .....

a w sumie , to ostatnio lubię jak ktoś obcy patrzy się jak moje świniaki się bawią ...
to przerażenie w oczach :dibaloti: o matko one się zaraz pozagryzają , o jezu co on/ona jej/jemu robi , zaraz jej/jemu uriwe ucho/ogon/łapę , rozszarpie gardło .... :evil_lol:
i co , że mówię iż one się bawia :diabloti:
-a to pani nie słyszy jak one warczą , nie widzi jak szczerzą kły .... Oooo a tamten cały zjeżony :evilbat: rany julek jak go wlecze po ziemi ....

ostatnio małżeństwo które było w sąsiednim warsztacie , komentowało w taki sposób moje świnki w czasie zabawy .....

a takie sceny komentowali







tu widac zjeżoną Klementynę

Posted

Pewnie by tacy przejęci nie byli gdyby to były yorky albo maltańczyki:evil_lol:

Ostatnio Bursztynek bawił się z pitt bullką kolegi a ludzie wzniecali podobne okrzyki jak wyżej napisła Vetra. I jeszcze: Czy ty serca nie masz?! Przecież ta bestia zaraz zje ci tą okruszynę!!! (W tym momencie Bursztyn stanoł na jej klatce piersiowej jak się Sara położyła;)

Posted

szkoda , że Mania spała w domu , dopiero by były wiwaty jak szczeniak , zagryza dorosłego pita :evilbat:

a fakt , gdyby to były lubiane rasy psów , to by było a tititit jak się ślicznie bawią ojojojoj jak roskosznie ahahahaha ohohohohho

już pomijam fakt , że spotkałam się i z pytaniem , to takie psy się bawią ????
raz mnie poniosło i odpowiedziałam nie , nie bawią się , leżą , pachną i zagryzają idiotów :mad:

ehh książkę by napisał o tych mudrościach :evil_lol:

Posted

Moja znajoma tez ma jakies uprzedzenia, zawsze, gdy gadamy o psach puszczonych luzem to ona mowi, ze kiedys tam widziala jakiegos psa z "agresywnych" ras i mowi, ze cos tam, ble, ble, ble a ja jak mowie, ze zalezy od tego, czy pies jest wychowany, czy ma zrownowazona psychike itp. a ona, ze "ale nigdy nie wiadomo, czy nic psu nie odbije/co do łba przyjdzie". Podobnie było, gdy przechodziłysmy obok spuszczonego rotka(widac, ze stary i spokojny) i jego wlascicielka do nas mowi "nie bojcie sie, on nic nie zrobi", za jakis czas, gdy wspomniałysmy o tym to znajoma mowila, ze "taka bestia chodzi luzem i wez sie nie boj, nie wiadomo co do łba mu przyjdzie" :roll::shake: Niby psiara, a takie dziwne uprzedzenia ma... ale tylko do psow uznawanych za agresywne. Bo gdy np. spuszczony ONek idzie to ona mowi "ojejku, piesek" :roll: :diabloti:
I nie moge jej wytlumaczyc, ze pies ktory jest z ras uznawanych za agresywne nie musi byc odrazu krwiozercza bestia...

Posted

Ja największy ubaw mam jak ludzie wymyślają na te wredne mordercze psy, a jednocześnie zachwycają się Birmą... sami ją usprawiedliwiają, jak na nich zębami strzeli czy warknie ["bo ona się wystraszyła, bo ja się za szybko ruszyłam"] i chodzą obok niej jak na paluszkach... ale tego, że ona uwielbia terroryzować ludzi [jak zobaczy, że ktoś się jej boi to już nie popuści... z ucieszoną miną będzie warczeć i zęby szczerzyć] i że wcale NIE JEST łagodna to już nie chcą słuchać... a z ręką na sercu muszę przyznać - jeszcze nigdy na oczy nie widziałam tak startującego do innych TTB jak moja Bi :D

Ps. Żeby nie było na mnie najazdu - od razu dopisuję, Birma to agresywny pudel [wielkości ONa] i nadal oduczam jej agresji... nawet są jakieś sukcesy :)

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Ja nawiększy obaw mam jak ludzie wymyślają na te wredne mordercze psy, a jednocześnie zachwycają się Birmą... sami ją usprawiedliwiają, jak na nich zębami strzeli czy warknie ["bo ona się wystraszyła, bo ja się za szybko ruszyłam"] i chodzą obok niej jak na paluszkach... ale tego, że ona uwielbia terroryzować ludzi [jak zobaczy, że ktoś się jej boi to już nie popuści... z ucieszoną miną będzie warczeć i zęby szczerzyć] i że wcale NIE JEST łagodna to już nie chcą słuchać... a z ręką na sercu muszę przyznać - jeszcze nigdy na oczy nie widziałam tak startującego do innych TTB jak moja Bi :D


Haha, wczoraj u weta w poczekalni gdy maluch warknął na psy czy babke od nich to ta babka, ze "dobry piesek, tak, ładnie bronisz, grzeczny" :evil_lol:

Posted

a pisałam jak mój pies przenoszony z sali operacyjnej , na pooperacyjną , nieprzytomny ..
a sie jędza jedna wydarła " czemu ten pies nie ma kagańca , zaraz wszystkich pozagryza :diabloti: a to była moja azjatka , która miała chyba z 8 miesięcy ... wyglądała obrzydliwie , bo była po korekcie powiek ;)

ale ja zawsze mówię , fobie się leczy :evilbat:

no i standard , mały jak warczy i się rzuca - odważny
duży ziewnie - agresywny :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
a pisałam jak mój pies przenoszony z sali operacyjnej , na pooperacyjną , nieprzytomny ..
a sie jędza jedna wydarła " czemu ten pies nie ma kagańca , zaraz wszystkich pozagryza :diabloti: a to była moja azjatka , która miała chyba z 8 miesięcy ... wyglądała obrzydliwie , bo była po korekcie powiek ;)

ale ja zawsze mówię , fobie się leczy :evilbat:

no i standard , mały jak warczy i się rzuca - odważny
duży ziewnie - agresywny :evil_lol:


O wypraszam sobie... młoda jest jak najbardziej duża [ok. 60 cm - urosła mi dziewczynka ;)], a wszyscy traktują ją jak jakieś yorka :evil_lol:... no bo w końcu to puchate [jak jej pozwolę :diabloti:] i taaaakie długie rzęsy ma, i taaaakie powłóczyste spojrzenie ma :razz:

Posted

Vectra napisał(a):
a pisałam jak mój pies przenoszony z sali operacyjnej , na pooperacyjną , nieprzytomny ..
a sie jędza jedna wydarła " czemu ten pies nie ma kagańca , zaraz wszystkich pozagryza :diabloti: a to była moja azjatka , która miała chyba z 8 miesięcy ... wyglądała obrzydliwie , bo była po korekcie powiek ;)

ale ja zawsze mówię , fobie się leczy :evilbat:

No tak, wyczuje krew i od razu wszystkich pozagryza ;)

Posted

[quote name='akodirka'](...) "ale nigdy nie wiadomo, czy nic psu nie odbije/co do łba przyjdzie". Podobnie było, gdy przechodziłysmy obok spuszczonego rotka(widac, ze stary i spokojny) i jego wlascicielka do nas mowi "nie bojcie sie, on nic nie zrobi", za jakis czas, gdy wspomniałysmy o tym to znajoma mowila, ze "taka bestia chodzi luzem i wez sie nie boj, nie wiadomo co do łba mu przyjdzie" :roll::shake: Niby psiara, a takie dziwne uprzedzenia ma... ale tylko do psow uznawanych za agresywne. Bo gdy np. spuszczony ONek idzie to ona mowi "ojejku, piesek" :roll: :diabloti:
I nie moge jej wytlumaczyc, ze pies ktory jest z ras uznawanych za agresywne nie musi byc odrazu krwiozercza bestia...

akodirka - ja się zgadzam z opcją 'nie wiadomo co psu do głowy strzeli'! To są tylko psy... człowieka pewnym być nie można, to co tu o psach mówić?

Co do rotka - a skąd Ty wiesz, że spokojny? Bo Ci jego Pańcia powiedziała? Właśnie słysząc takie teksty przygotowuję się na 'starcie'... Dziwnym trafem tak mówią - choć najczęściej krzyczą:angryy: - osoby, które nad psem kontroli nie mają...
Rasa nie ma znaczenia - jak idę z psem na smyczy, to nie chcę słyszeć: 'on nic nie zrobi!', tylko oczekuję przywołania psa!:angryy::mad:

Ja JUŻ chyba psiarą nie jestem... uwielbiam psy - psy wychowane, posłuszne, przyjacielskie - ale pod kontrolą(!) - a takich jak na lekarstwo... więc GENERALNIE psiarą NIE jestem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...