Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Rinuś']ale jesteś miła :evil_lol::evil_lol:

a swoją drogą ...to ludzie nie odróżniają psich siuśków od ludzkich?
zapach wystarczy :diabloti:

niewiem moze nie wachali :diabloti:

nie ciesze sie ale wole jak jej niema :cool3:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Mnie też swego czasu sąsiadka oskarżyła, że mój pies sika na schody. Stwierdziłam, że owszem, może i on, razem z psem sąsiadów siedzieli na klatce, pili wina, palili fajki no i w międzyczasie chodzili pół piętra niżej się wysikać, bo do trawnika daleko.

Posted

AnkaZ napisał(a):
Mnie też swego czasu sąsiadka oskarżyła, że mój pies sika na schody. Stwierdziłam, że owszem, może i on, razem z psem sąsiadów siedzieli na klatce, pili wina, palili fajki no i w międzyczasie chodzili pół piętra niżej się wysikać, bo do trawnika daleko.

BRAWO :multi: :multi: :multi: takie odpowiedzi są najlepsze :loveu: :loveu:

Posted

[quote name='AnkaZ']Mnie też swego czasu sąsiadka oskarżyła, że mój pies sika na schody. Stwierdziłam, że owszem, może i on, razem z psem sąsiadów siedzieli na klatce, pili wina, palili fajki no i w międzyczasie chodzili pół piętra niżej się wysikać, bo do trawnika daleko.
Jesteś Boska :loveu:

Posted

Nosz chyba mnie zaraz coś weźmie :angryy: Właśnie odwiedziła mnie SM i zwrócili mi uwagę o... czesanie psa na skwerze przed domem oraz o załatwianie się tam :angryy: że niby koopy robi MÓJ pies tam :angryy: :mad: i sierść jego lata po całej ulicy :angryy:

Oczywiście TYLKO mój pies tam jest czesany... :angryy: Wyjaśniłam jak wygląda moje czesanie psa na skwerze (grzebień + reklamówka na sierść i wsio potem do kosza na śmieci) I to MÓJ pies tam się załatwia :angryy: ta zwłaszcza że ona tam koopkę robiła ostatnio nie pamiętam kiedy :roll: Pewnie moja kochana sąsiadka zgłosiła bo ostatnio coś się czepiała o czesanie psa ...

Poza tym: moi jedni sąsiedzi też mają huska i to oni skubią go że pióra latają i oni wyprowadzają TYLKO na skwer...

Panów z SM zaprosiłam na rozmowę i poznanie mojego strasznego psa :diabloti:
i wyjaśniłam im sytuację... Na szczęście byli to ludzie z tych normalnych z mojego zadupia i nie przejeli się zbytnio biadoleniem starej plotkary (sąsiadki).

Posted

Okamia napisał(a):
Nosz chyba mnie zaraz coś weźmie :angryy: Właśnie odwiedziła mnie SM i zwrócili mi uwagę o... czesanie psa na skwerze przed domem oraz o załatwianie się tam :angryy: że niby koopy robi MÓJ pies tam :angryy: :mad: i sierść jego lata po całej ulicy :angryy:

Oczywiście TYLKO mój pies tam jest czesany... :angryy: Wyjaśniłam jak wygląda moje czesanie psa na skwerze (grzebień + reklamówka na sierść i wsio potem do kosza na śmieci) I to MÓJ pies tam się załatwia :angryy: ta zwłaszcza że ona tam koopkę robiła ostatnio nie pamiętam kiedy :roll: Pewnie moja kochana sąsiadka zgłosiła bo ostatnio coś się czepiała o czesanie psa ...

Poza tym: moi jedni sąsiedzi też mają huska i to oni skubią go że pióra latają i oni wyprowadzają TYLKO na skwer...

Panów z SM zaprosiłam na rozmowę i poznanie mojego strasznego psa :diabloti:
i wyjaśniłam im sytuację... Na szczęście byli to ludzie z tych normalnych z mojego zadupia i nie przejeli się zbytnio biadoleniem starej plotkary (sąsiadki).

Sąsiadka pewnie była z siebie dumna:evil_lol:
A Twój straszny pies ich nie zjadł?:cool3:

Posted

Talia napisał(a):
Sąsiadka pewnie była z siebie dumna:evil_lol:
A Twój straszny pies ich nie zjadł?:cool3:

Kelly warczała na nich bo mundurowych nie lubi (policja, listonosz:evil_lol:) :cool3:
I poprosiłam by może poszli dać naganę tym co trzeba :roll: ale się nasłuchali ode mnie wywodu ;) ]

Sąsiadka pewnie tak... To jest typ który wszystkiego zazdrości... A ploty na temat mojej famili wymyśla niestworzone :evil_lol: Pewnie ich nasłała po tym jak jej powiedziałam swoje :razz:

Posted

Okamia napisał(a):
Sąsiadka pewnie tak... To jest typ który wszystkiego zazdrości... A ploty na temat mojej famili wymyśla niestworzone :evil_lol: Pewnie ich nasłała po tym jak jej powiedziałam swoje :razz:

To tam prawdziwa wojna:lol:

Posted

Okamia napisał(a):
Szkoda gadać :lol: Sąsiad debil , sąsiadka tyż :roll:

Jednym słowem- czujesz się jak jedyna myśląca istota na osiedlu:cool3:?

Posted

AngelsDream napisał(a):
Właśnie - tu żaden smyczy nie miał. Anie te małe, ani te całkiem duże [dużo powyżej kolan]. Dla mnie bezpieczne wyprowadzanie grupy psów kończy się na 4, gdy przynajmniej 2 są na smyczach lub linkach, lub wszystkie są bezwzględnie odwoływalne. Tu 4 były przed panią, 4 za nią... I 2 inne biegały na boki, ale nie jestem pewna, czy były z całym tym stadem. Normalne to na pewno nie było i gdyby choć jeden z tych psów podszedł dzwoniłabym na policję, bo taka sfora w ataku, to już nie są żarty, a psy wyglądały na takie, które same sobie radzą i człowiek im niepotrzebny... Dziwne to było, aż mi nawet przyszło do głowy, że są bezdomne, a ona szła między nimi przez przypadek, ale jeden z psów miał długą sierść i była zadbana...


wiesz moze to byla suka cieczka i amantow

Posted

Moja wycieczka do sklepu z psem.... Idę w jedną stronę, pies zatrzymuje się przy krzaczku, zza rogu słyszę "Maaaaaaks ss...sss...ssstój...." Patrzę za siebie, a tam wypada wściekła karykatura bulla ("uroda" przerażająca...) w szelkach i tak "na oko" 3-3,5 metrowej smyczy, a na jej końcu.. dziadek :p Nero zabulgotał, dziadek przytrzymał się drzewa, komenda "idziemy", tamten gotował się nadal.
Wracam ze sklepu i co widzę? Dziadka ze świnką :p
Dziadek ma chyba taktykę owijania się wokół drzew, bo wypruł do najbliższego i zaczął się okręcać, żeby Maksia wyhamować. Maksio niestety wcześniej szarpnął i dziadek podjechał z nim prawie pod mojego psa. Na szczęście po drodze był dosyć spory krzak, na którym wyhamował.

Posted

AnkaZ napisał(a):
Mnie też swego czasu sąsiadka oskarżyła, że mój pies sika na schody.


Kiedys zaszła do mnie znajoma, zeby z psami isc. Otworzyłam drzwi, maluch wyskoczył, zeby sie przywitać wiec szybko nalozylam buty, wzielam smycz i chcialam na klatce zapiąć psa, ten ucieszony usiadł na wycieraczce u sąsiada i zaczął machać ogonem tak, ze zaczął pukać do sąsiada:evil_lol: :razz: . Sasiad odtworzył drzwi i powiedział, ze myslał, ze ktoś puka i do mnie, zeby tylko psu na wycieraczke nie pozwalać sie załatwiać to ja mu odparłam, ze jeszcze moj pies mysli samobojczych nie ma :diabloti:



Okamia napisał(a):
Nosz chyba mnie zaraz coś weźmie :angryy: Właśnie odwiedziła mnie SM i zwrócili mi uwagę o... czesanie psa na skwerze przed domem oraz o załatwianie się tam :angryy: że niby koopy robi MÓJ pies tam :angryy: :mad: i sierść jego lata po całej ulicy :angryy:


Co do siersci, to strasznie mnie denerwują i obrzydzają kłaki walające się po trawniku :roll:
Trza było powiedzieć im, że jesli chcą udowodnić, że to siersc i kupole Twojego psa to niech zrobia testy DNA i je porównają :diabloti:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
jeżeli to było na mokotowie to chyba znam dziadka - nosi takie fajne rękawiczki do łokci a tą smycz ma owiniętą w pasie brr

Widzę, że takich dziadków jest więcej ;) Bo ten "mój" jest na Pradze :) Typowy przykład psa dla dzieci, dzieciom się nie spodobał jak ze szczeniaka amstaffa wyrosło.. "coś" i oddali dziadkom.

Posted

an1a napisał(a):
Widzę, że takich dziadków jest więcej ;) Bo ten "mój" jest na Pradze :) Typowy przykład psa dla dzieci, dzieciom się nie spodobał jak ze szczeniaka amstaffa wyrosło.. "coś" i oddali dziadkom.



wiesz, ale to coś - też jest do kochania! faktem jest, że zgrozę budzi jak często Świnki są w nie odpowiednich rękach...

a potem na forach takie kwiatki... prawie nagonka (he he)

pozdrawiamy
Swinka i ja

Posted

[quote name='ediiiii']wiesz, ale to coś - też jest do kochania! faktem jest, że zgrozę budzi jak często Świnki są w nie odpowiednich rękach...

a potem na forach takie kwiatki... prawie nagonka (he he)

pozdrawiamy
Swinka i ja
Przykro mi - pudło :diabloti: ja z tych zakochanych w TTB, jedyne co mnie przeraża to ręce w jakie "wpadają" i to co dzieje się z tymi psami. Bo pan z nowofunlandem do mnie też przyjechał na końcu smyczy. Dziadek jednak zaskakuje mnie pomysłowością.
Dzieci chciały mieć amstaffa, rozczarowały się niemiłosiernie.

Pies powinien być przede wszystkim do opanowania!

W pełni się zgadzam. W sumie ja też mogę założyć psu szelki, tylko trzeba jakieś rolki założyć, żeby podeszwy mi nie poszły i "jazda" :)

Posted

U mnie w mieście chyba moda na "groźnie wyglądające psy" przeszła. Jak są to naprawde dobrze ułożone. Sama mam od niedawna kanara (znalazłam błakającego się,miał być tylko na tymczasie ale nikt nie chce 8 letnie psa) i przekonałam się że te psy dobrze ułożone są naprawde fajne. Wstyd się przyznać ale kiedyś jak nie miałam styczności z tymi psiakami wierzyłam mediom:oops::oops:. Ale już jestem nawrócona :p

Posted

Kanarki są booskie:loveu: kocham i wielbię tak jak TTB.
Za to przeprowadziłabym redukcję biszkoptowych potworów i ich durnych właścicieli bo mnoży się to jak zaraza a ani jedno ani drugie nie zachowuje się jakby coś pod kopułką było.

Mnie drażnią pozostałości po psie czy to sierść czy kupa - teren do użytku wspólnego więc należy zostawić go w takim samym stanie lub lepszym niż się zastało:roll:

Posted

Tak potwierdzam kanarki to złoto :0

Wracając do tematu "odpowiedzialnym właścicieli"

Ide z moja suka, ktora ma cieczke (probowalam wychodzic o innych porach niz wiekszosc psow) i kanarem. Leci ratlerek i co hop na noge dozycy i ani śmie się odczepić (dobrze, że kanar zrownowazony i go nie zdjol:diabloti:) wołam właścieciela, wołam, wołam, dre się, dre się i wkońcu wychodzi z domu zdziwiony co ja chce. Ja lekko poniesionym tonem, że ma zdjac swojego psa z mojej suki bo inaczej samiec to zrobi. Facet, że się boi i ja mam to zrobić:crazyeye: na co ja, że zaraz zrobi to straż miejska i za każdym razem będe dzwonić jak zobaczę jego psa puszczonego kiedy oni w domu (zawsze tak robią a co gorsza 5 m od kamienicy jest ulica). Poskutkowało

Posted

Ja kiedyś odczepiałam /z Su na rękach/ cudzego psa od innego na smyczy będącego bo właścicielka bała się podejść kiedy jej niuniuś zaatakował i zrzucił kaganiec wgryzając się w obcego psa a pan zasmyczonego psa sam nie mógł sobie poradzić.

Bo nie leżał na kanapie i nie wyglądał groźnie :diabloti:

aż się boje jak się pojawi więcej russelli - bo takie słodkie i tititi będą ładnie na kanapie wyglądać:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...