Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

do nie dzisiaj jakiś yorkowaty pies /wygladał jak york, ale miał loczki/ przebiegł przez ulicę, jego opiekun miał w porywach dwanaście lat i nawet nie miał smyczy. Dramat, na pytanie co jeśli jechałby samochód nie powiedział nic:shake:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

A my dziś znowu mielismy spotkanie z sunią ONka/belga. Znajoma twierdzi, że to rodowodowy ONek - mi to w zasadzie wszystko jedno - babka nie panuje nad nią totalnie. :/

Ale i tak większym chamstwem jak zwykle wykazali się ludzie z dziećmi :ekmm:, a nie ludzie z psami. :angryy:

Posted

Niekoniecznie. Faktycznie jak dziś się jej przyjrzałam, to wyglada jak typowy DONek, choć pysk dziwny, ale to może być kwestia tego, że zawsze ujada, warczy i pokazuje zęby. Babka się z nią szarpie, odciąga na bok, coś tam do niej mówi, ale generalnie mam wrażenie, że nie robi nic, żeby suka zaczęła się zachowywać normalnie. Ja się tego psa osobiście boję. Może mnie by nie ugryzła, ale dla Baaja zapewne nie miałaby taryfy ulgowej. Z daleka drze pysk na każdego psa, na niektóre próbuje się rzucać. Okropne.

Posted

moja kumpela spotkała się z nieziemskim chamstwem...

miałyśmy się spotkać u mnie o 14.30 i jak wychodzila z swoim psem na klatce stała inna suczka i nagle zaczęła gryźć jej psa w tyłek , więc gosia wyszla przed psa w jednej ręce go trzymając a ta suka rzuciła się na nią , a właściciele tylko stali i patrzeli

skończyło się tak , ze gosia ma dziury w dwóch palcach , a właściciele mają do zapłacenia mandat w wysokości 5. 000 zł i muszą iśc na badania do weta z psem
jeśli jest zdrowy , to wet go puści , a jak będzie chory np. wścieklizna to do uśpienia odrazu

Posted

psiara1996 napisał(a):
moja kumpela spotkała się z nieziemskim chamstwem...

miałyśmy się spotkać u mnie o 14.30 i jak wychodzila z swoim psem na klatce stała inna suczka i nagle zaczęła gryźć jej psa w tyłek , więc gosia wyszla przed psa w jednej ręce go trzymając a ta suka rzuciła się na nią , a właściciele tylko stali i patrzeli

skończyło się tak , ze gosia ma dziury w dwóch palcach , a właściciele mają do zapłacenia mandat w wysokości 5. 000 zł i muszą iśc na badania do weta z psem
jeśli jest zdrowy , to wet go puści , a jak będzie chory np. wścieklizna to do uśpienia odrazu



dlaczego taki mandat wysoki nigdy niewidzialam zeby ktos dotal wiekszy niz 500zl

Posted

psiara1996 napisał(a):
moja kumpela spotkała się z nieziemskim chamstwem...

miałyśmy się spotkać u mnie o 14.30 i jak wychodzila z swoim psem na klatce stała inna suczka i nagle zaczęła gryźć jej psa w tyłek , więc gosia wyszla przed psa w jednej ręce go trzymając a ta suka rzuciła się na nią , a właściciele tylko stali i patrzeli

skończyło się tak , ze gosia ma dziury w dwóch palcach , a właściciele mają do zapłacenia mandat w wysokości 5. 000 zł i muszą iśc na badania do weta z psem
jeśli jest zdrowy , to wet go puści , a jak będzie chory np. wścieklizna to do uśpienia odrazu


Psiara nie uśpi od razu bo tu jest potrzebne badanie i obserwacja.
W razie podejrzenia - objawy sugerujące wściekliznę dopiero rozważa się eutanazje. Choć słyszałam że nie wolno wetowi takiego psa uśpić - nie wiem jak jest do końca......
Stwierdzić potwierdzić na 100 % wściekliznę można po dwukrotnym badaniu mózgowia psa.......

Posted

taaak na pewno. A koleżanka nie słyszała że nie wkłada się łap między gryzące psy? Lepiej posłużyć się nogą i kopnąć w klatę/łapą w bluzie i podnieść tamtemu psu tylne łapy, ostatecznie całym ciężarem ciała /a ja mam czym:diabloti:/ można wgnieść w glebę.

Naprawdę ciężko jest psu odgryść rękę/nogę to nie tak szybko, koleżanka zdążyła by się obronić.

Jak dla mnie bez sensem jest taki mandat. Bo nie uczy, powinni dostac przymusowe szkolenie do zdania pt.

Posted

*Monia* napisał(a):
Moja Hexiasta też się kładła kiedyś za każdym razem jak psa widziała i albo starałam się odwrócić jej uwagę albo poprostu czekałam aż pies sobie przejdzie lub też się powąchają (w zależności od nastawienia właściciela i psa).

Ale po co wtracac sie w pokojowe relacje psow? Kladzenie sie na widok innego psa to nic innego jak sygnal uspakajajacy-piesmowi ze ma pokojowe zamiary i nie chce konfrontacji... :shake:

Moja Kesi ma juz 2 lata, a robi tak caly czas.. Ja nie widze w tym nic zlego-po prostu cierpliwie czekam az pies przejdzie

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Chicken nie zawsze to CS moja suka też się kładzie ale często jest to tylko dogodna pozycja do ataku.

No to w przypadku mojego psa jest to zawsze CS, chyba ze sie z jakims psem bawi... Wtedy zaczyna sie skradanie i rzeczywiscie kladzenie zeby potem "zaatakowac" :evil_lol:

Guest Rennatta
Posted

Fauka napisał(a):
Ja właśnie wróciłam ze spaceru, jestem wkurzona, mało powiedziane.
Idę z moim psem i idzie dziewczyna z wielkim, puchatym bialym (byl bialy, teraz czarno-szarym) psem. Dziewczyna krótko go złapała i szła dalej odemnie i mojego psa, szla z jakąś jeszcze dziewczyną. Mój pies zaczął na niego szczekać, nie warczal, nie szarpał się na smyszy, po prostu szedł przy nodze i szczekal. Dziewczyna która szla z tą która prowadziła psa nagle do mnie mówi "usisz tego psa" to ja się zapytałam czy mam go zakneblować bo uważam że szczekanie na inne psy przez psa ktory nie był oduczany tego jest jaknajnormalniejszą reakcją (nie szczeka na wszystkie, są tlyko 2 psy w okolicy ktorych wybitnie nie lubi). Ona na to że MÓJ PIES JEST JAKIŚ NIENORMALNY więc ja na to ze chyba ona jest nienormalna, na szczęście już nie odpowiedziała bo zrobiłabym jej chyba tam krzywdę. Szkoda że zapomnialam dodać że ich psiurek należy do 3 psow których Ajs nienawidzi, do reszty jest albo przyjazny albo ignoruje. Zdenerowałam się bo żadna tleniona blondi w różowym i po 2 godzinnej wizycie w solarce nie będzie oceniała mojego psa. Pozatym ich pies byl ogromny a nie mial kagańca a w Łodzi z tego co wiem psy powyżej 20kg muszą nosić kaganiec.


Rozumiem Twoje zdenerwowanie,ale co ma do tego wygląd tej osoby?
Gdyby była nietlenioną szatynką w szarym to mogłaby Ci zwrócić uwagę? :crazyeye:

Posted

ale jestem wściekła :angryy::angryy: wracamy ze spaceru, a z sąsiedniej klatki wybiegają dwa małe wściekłe szczury i atakują mi psy !!! Jeden złapał Kreona za tylną nogę, Kreon się wku****wił :angryy:, drugi rzucił się na Foxi:shake::angryy: trzeciego miała panienka na smyczy:angryy:ona sobie szła dalej,podczas gdy jej psy atakowały moje!! jej chłopak odczepił tego jednego szczura od nogi Kreona, drugi odczepił się sam:angryy: powiedziałam im że albo smycz albo kaganiec,bo jak raz jeszcze się to powtórzy (a pierwszy raz to nie było) to dzwonię od razu na straż miejską :angryy: ona se ma jednego psa na smyczy,a dwa agresory luzem i nawet im smyczy nie nosi :angryy: następnym razem nie odpuszczę!! jesuuuu alem wściekła!!
To działo się tak szybko że nawet zapomniałam ze mam gaz w kieszeni:roll:

Posted

Najlepiej nie reagować, to ich jeszcze bardziej wkurza hahaha :lol:
Jeśli się da oczywiście, bo jeśli sytuacja wygląda tak jak opisujesz, to reagować trzeba. Niektórzy ludzie są okropni.

Posted

Rennatta napisał(a):
Rozumiem Twoje zdenerwowanie,ale co ma do tego wygląd tej osoby?
Gdyby była nietlenioną szatynką w szarym to mogłaby Ci zwrócić uwagę? :crazyeye:


Zgadzam sie. Nie ważne jak ktoś wygląda.
Poza tym, sorry, ale po pierwsze w Łodzi przepisy mówią o tym, że pies musi być na smyczy. W kagańcu psy agresywne lub ras uznawanych za agresywne. Nie wszytskie - przynajmniej tak wyczytałam.
A po drugie, ja bardzo nie lubie jak jakiś pies szczeka na mojego bo Franek zaczyna sie denerwować. Ty jesteś właścicelką i powinnaś za niego odpowiadać - chociaż pzreprosić za zachownie psa. Co z tego, że sie nie rzuca ani nie atakuje? Jeśli stoi obok i szczeka bez powodu to drugiemu właścicielowi psa może to nie odpowiadać - a ocenianie na podstawie tylko wyglądu - hm... sorry. :diabloti:

ale to tylko moje zdanie. ;)

Posted

Ale jaki to jst pies agresywny? Taki który umie innego pogonić? Taki któy już zabił? Każdy pies ma zęby i w końcu będzie się bronił, więc z tej definicji wszystkie powinny być w kagańcach.

Jeżeli mój pies jest prowadzony zgodnie z wymogami miasta np. kaganiec plus smycz, sama smycz to może biegać na rzęsach, ujadać a między szczeknięciami stepować i jeżeli nie robi tego w czasie ciszy nocnej to osoba której to nie odpowiada może mi nagwizdać. :roll:

Posted

chicken napisał(a):
Ale po co wtracac sie w pokojowe relacje psow? Kladzenie sie na widok innego psa to nic innego jak sygnal uspakajajacy-piesmowi ze ma pokojowe zamiary i nie chce konfrontacji...

Ja się nigdy nie wtrącałam w relacje psów, ale na środku ulicy nie będę stać żeby sobie suńka CSy pokazywała :roll:. Ona zawsze była uległa i sobie psy na niej używały :mad:, ale po sterylce jakoś się jej odmieniło (a może dorosła :razz:) i już potrafi się chociaż bronić. Wcześniej większość "super miłych i łagodnych" psów ją gryzło mimo że się płaszczyła przed nimi. Pogryzł ją york ku radości wszystkich naokoło, bo niuńka była przerażona, mimo że 10 razy cięższa od tamtego i jedną łapą by go mogła położyć :roll:.

Ostatnio musiałam uciekać przed psem którego facet zawsze na nasz widok puszcza :angryy:. Suńka po babeszji ze szczękościskami, nie mogła się denerwować a tu pies na nas biegnie :shake:. Musiałam zwiewać w przeciwnym kierunku, mimo że tam było błoto :angryy:, ale na szczęście pies się zajął innym psem i o nas zapomniał. Już parę razy facetowi zwracałam uwagę ale on nie reaguje, bo jego piesek lubi sobie poskakać po mojej suńce bez względu na to czy to ulica czy chodnik :shake:. Chyba mojej cioci suczkę pożyczę do odganiania innych psów, a ona potrafi być niemiła :diabloti:.

Posted

Nie wymyśliłam sobie tej definicji - taka jest wg straży miejskiej. Rozmawiałam z funkcjonariuszem na Pietrynie kiedy zaczepił mnie i psa bo chciał go pogłaskać. Nie ja ustalałam te przepisy przecież. Mój jest zawsze na smyczy i ew. halti- w zależności od sytuacji.

Ja chciałabym zobaczyć te małe "pieseczki" prowadzone na ogól przez starsze panie na smyczach i w kagańcach - bo to one gryzą mojego laba i potrafią strasznie denerwująco szczekać a jak mój chociażby odwarknie pani podnosi raban : "|bo on jest groźny!!! Powinien mieć kaganiec!" albo drugi ulubiony tekst " takiego duże psa to trzyma sie na łańcuchu a nie chodzi z nim po mieście " NO comment.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...