Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
pieczenie i łzawienie oczu, podrażnienie sluzówki nosa.

a co z tym duszeniem ? pies nie będzie się dusić potraktowany gazem pieprzowym ?

Guest aneta_w
Posted

Zaszkodzić to jakoś specjalnie nie zaszkodzi, ale napewno odstraszy.

Posted

[quote name='aneta_w']Zaszkodzić to jakoś specjalnie nie zaszkodzi, ale napewno odstraszy.


hmm a jak sie zdąży że pies będzie wyjątkowo odporny na takie coś, albo jak spudłuję to będzie nie za ciekawie :shake:

Posted

gops2000 napisał(a):
moj sasiad ma astke i jak ma cieczke to wychodzi z pistoletem na kulki i kijem...:diabloti:


Dopiero sobie uświadomiłam jaki sajgon mają "miastowi" właściciele suczek podczas cieczki... :-o Dobrze, że mieszkamy na wsi :cool3:

Posted

ursa81 napisał(a):
Dopiero sobie uświadomiłam jaki sajgon mają "miastowi" właściciele suczek podczas cieczki... :-o Dobrze, że mieszkamy na wsi :cool3:


Ja w najbardziej gorącym okresie też wychodziłam z kijem i... kamieniami w kieszeni. Te ostatnie w sumie tylko na postrach, ale bardzo skuteczne.

Posted

moon_light napisał(a):
po gazie pieprzowym są duszności...wiem, bo sama kiedyś przypadkowo wciągnełam...


Kiedyś znajomy rozpylił minimalną ilość w mieszkaniu i trzeba było się ewakuować bo oczy pieką, gardło drapie i jakby puchnie i nie można oddychać! Nie wyobrażam sobie jak to jest dostać tym w twarz lub sztachnąć się tym :-o

Posted

Sądząc po wrażliwości węchu pies będzie miał jeszcze gorzej. U znajomej w akademiku jakiś mądrala postanowił przetestować gaz w pokoju i efekt był taki, że nikt nie mógł tam wejść do następnego dnia :p

Posted

Nie używajcie gazu pieprzowego na psa, który tylko do was podchodzi- nawet jeśli szczeka i chce ugryść. Ten gaz najlepiej stosować na psa w szale. Na burka, który warczy i sadzi się do nogi lepszy jest kopniak.
Piszę o tym, bo efekt takiego gazu moze być przykry dla Was samych (pies nie zareaguje zamknieciem powiek i odskokiem, tylko podobnie jak człowiek moze zacząć się dusić i trzeba bedzie mu pomóc, ale o tym jak niestety producenci nie piszą - podobnie jak o tym, ze taki gaz u chorego na astmę może wywołać poważny atak)...
I ja i mój tŻ mamy taki gaz- ale raczej na drechów niż psy- jak go kupowałam, zapytałam ekspedientkę o co chodzi, przecież to gaz na psy a ona mi na to: "przecież niektórzy ludzie to gorzej jak psy"

Posted

No ja na pewno nie użyłabym gazu wobec psa, który tylko szczeka czy podchodzi. Co innego pies atakujący na poważnie, który jest na tyle duży, że może mojemu wyrządzić poważną krzywdę.

Posted

mój znajomy kiedyś rozpylił ten gaz żeby zobaczyć jak dział, ja zaczęłam kichać, a jak podziałało na psa mojego psa to nie wiem, bo nie zauważyłam żadnej reakcji, ale być może to była za mała dawka
a wracając do chamstwa, to czy zwracacie uwagę "psiarzy" , którzy w chamski sposób traktują swoje własne psy? dziś rano widziałam dwie podobne scenki, idzie pańcia ze sznaucerem miniaturką na smyczy, biedak nie mógł się na chwilę zatrzymać, ani nic obwąchać, bo zaraz był podciągany i fruwał na smyczy, aż żal było patrzeć, drugi przypadek jeszcze gorszy, szczeniak berneńczyka ok 4 m-ce też na smyczy i o zgrozo..... w kagańcu nylonowym!!! Piesek zaczął oglądać się za Figą, ociągał się, przystawał, panna tylko go ciągnęła, szarpała i wrzeszczała "nie wolno!!", biedak parę razy o mało fikołka wywinął, zastanawiam się dlaczego ci ludzie tak bardzo nie lubią swoich psów, bo musieli wstać wcześniej? kulturalny człowiek powinien mieć szacunek zarówno dla ludzi jak i zwierząt
ciekawi mnie, zwracacie uwagę takim osobom? ja mam spóźniony refleks, ale następnym razem chyba im zwrócę uwagę, że tak nie można, najwyżej stwierdzą, że jakś nawiedzona jestem

Posted

frruzia napisał(a):
mój znajomy kiedyś rozpylił ten gaz żeby zobaczyć jak dział, ja zaczęłam kichać, a jak podziałało na psa mojego psa to nie wiem, bo nie zauważyłam żadnej reakcji, ale być może to była za mała dawka
a wracając do chamstwa, to czy zwracacie uwagę "psiarzy" , którzy w chamski sposób traktują swoje własne psy? dziś rano widziałam dwie podobne scenki, idzie pańcia ze sznaucerem miniaturką na smyczy, biedak nie mógł się na chwilę zatrzymać, ani nic obwąchać, bo zaraz był podciągany i fruwał na smyczy, aż żal było patrzeć, drugi przypadek jeszcze gorszy, szczeniak berneńczyka ok 4 m-ce też na smyczy i o zgrozo..... w kagańcu nylonowym!!! Piesek zaczął oglądać się za Figą, ociągał się, przystawał, panna tylko go ciągnęła, szarpała i wrzeszczała "nie wolno!!", biedak parę razy o mało fikołka wywinął, zastanawiam się dlaczego ci ludzie tak bardzo nie lubią swoich psów, bo musieli wstać wcześniej? kulturalny człowiek powinien mieć szacunek zarówno dla ludzi jak i zwierząt
ciekawi mnie, zwracacie uwagę takim osobom? ja mam spóźniony refleks, ale następnym razem chyba im zwrócę uwagę, że tak nie można, najwyżej stwierdzą, że jakś nawiedzona jestem


u mnie jeszcze gorzej jakaś facetka z kilkumiesięcznym szczeniakiem collie jak pies odejdzie na chwile od nogi (chodźby żeby coś obwąchać albo sie załatwić ) to dostaje smyczą :angryy:(automatyczną) po głowie!!!
chciałam już podejść i jej nagadać ale jej piesek bał sie mojego olbrzymka i niechciałam żeby znów dostał po głowie ,,bo odszedł 2 centymetry od nogi'':angryy::angryy::angryy:

Posted

nie musisz podchodzic mozesz sie drzec na caly glos zeby wszyscy slyszeli czasem tak jest lepiej... ja tak sie darlam na babe ktora przywiazala labka i byl tam duuuzo ponad godzine :evil_lol:

Posted

frruzia napisał(a):
mój znajomy kiedyś rozpylił ten gaz żeby zobaczyć jak dział, ja zaczęłam kichać, a jak podziałało na psa mojego psa to nie wiem, bo nie zauważyłam żadnej reakcji, ale być może to była za mała dawka
a wracając do chamstwa, to czy zwracacie uwagę "psiarzy" , którzy w chamski sposób traktują swoje własne psy? dziś rano widziałam dwie podobne scenki, idzie pańcia ze sznaucerem miniaturką na smyczy, biedak nie mógł się na chwilę zatrzymać, ani nic obwąchać, bo zaraz był podciągany i fruwał na smyczy, aż żal było patrzeć, drugi przypadek jeszcze gorszy, szczeniak berneńczyka ok 4 m-ce też na smyczy i o zgrozo..... w kagańcu nylonowym!!! Piesek zaczął oglądać się za Figą, ociągał się, przystawał, panna tylko go ciągnęła, szarpała i wrzeszczała "nie wolno!!", biedak parę razy o mało fikołka wywinął, zastanawiam się dlaczego ci ludzie tak bardzo nie lubią swoich psów, bo musieli wstać wcześniej? kulturalny człowiek powinien mieć szacunek zarówno dla ludzi jak i zwierząt
ciekawi mnie, zwracacie uwagę takim osobom? ja mam spóźniony refleks, ale następnym razem chyba im zwrócę uwagę, że tak nie można, najwyżej stwierdzą, że jakś nawiedzona jestem

Ja kiedyś wracając ze szkoły widziałam w autobusie pana, który zmuszał psa do tego, żeby zwierzak siedział przy jego nogach. Nie byłoby w tym nic dziwnego ani złego (bo nie każdemu musi odpowiadać towarzystwo psa w autobusie), gdyby nie to, że facet szarpał smycz i wyzywał swojego psa k*rw....:shake:

Posted

Szczerze mówiąc jest mi obojętne czy psu atakującemu coś się stanie i bardzo żałuję że gazu jeszcze nie mam. Dziś tak dla odmiany wyskoczył do nas z zębami collak bez smyczy, nie zdążyłam sucza podnieś więc zasłoniłam ją sobą i skopałam agresora a jego właścicielka stała i się patrzyła ze smyczą w ręku:angryy: Nie wiem co wyprowadza smycz na spacer jak i tak jej nie używa. Collak dostał ze trzy kopy i odbiegł a kobieta dalej stała i się patrzyła. Nadaram się na nią i do niej i sobie poszłam ale i tak wiem że to nic nie zmieni bo beton nie człowiek. :angryy:

Posted

dobrze zrobilas ;) u mnie tez od tyg chodza 3 bezpanskie psy chodza cala grupa nie sa agresywne ale podchodza a moje psy ich nie lubia...:diabloti: a gaz powinien dojsc jutro :roll:

Posted

słuchajcie to co powiecie o mojej shilli zanim ją wziełam do siebie była bita,kopana,przypalana papierosami,uderzona w głowę młotkiem za to że nie chce(czytaj nie może się zmieścić)za rogówką w kuchni jak była libacja u jej właścicieli ja pracowałam wtedy w osiedlowym sklepiku i dowiedziałam sie o tym od sąsiadów więc jak Ewka (była właścicielka shilli)przyszła po kolejną nalewkę nieomieszkałam przy wszystkich w sklepie powiedzieć kim dla mnie jest i nie przebierałam w słowach wulgarnych
kolejna sytuacja z shillą i synem tej panienki : shilla przed sklepem była przez niego podnoszona za obroże do góry tak że się zaczęła dusić i jak ja wypadłam wtedy ze sklepu złapałam gówniarza w nerwach za gardło i też podniosłam tak że majtał nogami a shilla schowała się za mnie
tego było już za dużo i ją od nich zabrałam
a inaczej jak k....,sz....ta itd na nią nie mówili koszmar on by ją wtedy udusił na tej obroży

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...