gops Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 straszne... niewiem komu bardziej wspolczuc czy psu czy tym ludzia ze sa tacy glupi :shake: Quote
Onomato-Peja Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 no wiesz tego to ja też nie pochwalam a miałam podobną sytuacje ale to facet zostawił psa samopas a widział że sie do mojego czepia ale mój go zostawił (bo był mniejszy od mojego) ale jakby tak nie było to jego piesek mógłby bardzo poważnie ucierpieć Quote
darunia-puma Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 ja cały czas mam wątpliwosci co do gazu (ale juz kupiłam) boje sie że albo psikne i poleci na moje psy i zrobie im krzywde albo psikniety pies wcale sie nie wystraszy tylko zareaguje jeszcze barzdiej agresywnie Quote
eria Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 ja noszę gaz w kieszeni zawsze.nigdy nic nie wiadomo:roll: Quote
Martens Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 [quote name='an1a']psiara1996 ja swojego wzięłam jak miałam 14 lat, ale mój pies nie służył jako straszak na kolegów, nie kazałam mu nikogo atakować, a dużo dzieciaków tak robi.. uważają to za dobrą zabawę. A tamto dziecko chodzi do zerówki. 6 lat to nie jest wiek, kiedy dziecku można powierzyć jakiegokolwiek psa. A co dopiero silnego samca boksera. A gaz noszę w kieszeni non stop. Quote
darunia-puma Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 no ja sie ostatnio z gazem nie rozstaje ale tak jak pisalam mam watpliwosci czy bardziej nie zaszkodzi a nie pomoze Quote
Onomato-Peja Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 darunia-puma napisał(a):no ja sie ostatnio z gazem nie rozstaje ale tak jak pisalam mam watpliwosci czy bardziej nie zaszkodzi a nie pomoze A ten gaz to psu nie zrobi krzywdy jak mu w oczy wleci???:roll: Quote
Martens Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Na ogół kończy się kilkoma godzinami pieczenia śluzówek i łzawienia oczu. Na pewno są przypadki, że wychodzą powikłania. Ale wolę, żeby obcy pies miał podrażnione oczy niż mój wyrwany kawał mięsa i uraz do końca życia. Quote
darunia-puma Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Martens napisał(a):Na ogół kończy się kilkoma godzinami pieczenia śluzówek i łzawienia oczu. Na pewno są przypadki, że wychodzą powikłania. Ale wolę, żeby obcy pies miał podrażnione oczy niż mój wyrwany kawał mięsa i uraz do końca życia. ja sie właśnie boje ze przy okazji mogą ucierpieć moje psiurki:shake: Quote
Onomato-Peja Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 a tak w ogóle to gdzie można taki spray kupić , bo ja nigdzie (w żadnym zoologicznym) znaleść nie mogłam!!! Quote
WŁADCZYNI Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 allegro lub sklep z militariami/rzeczami do obrony Quote
Martens Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 darunia-puma napisał(a):ja sie właśnie boje ze przy okazji mogą ucierpieć moje psiurki:shake: Dlatego nie pryskałabym już tym w trakcie jatki, tylko np. gdyby pędził na nas rozjuszpny pies - wtedy wzięła bym suńkę za siebie, i jazda gazem na agresora... Ja kupiłam w sklepie ze sprzętem AGD, RTV i instrumentami muzycznymi. Z tym że np. kabury do broni też tam są. Quote
zaba14 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Martens napisał(a):Dlatego nie pryskałabym już tym w trakcie jatki, tylko np. gdyby pędził na nas rozjuszpny pies - wtedy wzięła bym suńkę za siebie, i jazda gazem na agresora... Ja kupiłam w sklepie ze sprzętem AGD, RTV i instrumentami muzycznymi. Z tym że np. kabury do broni też tam są. Po ostatnim pogryzieniu mojego psa, pryskałabym obcego psiaka nawet w trakcie jatki, wole aby i mojego oczy poszczypaly nizeli znow tygodniami do weta jezdzic.... :roll: tracic kase i nerwy..... Quote
marmara_19 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 AAA ku...a!! wylecial na ans bernardyn ze smycz ai lancuchem.. nigdy go nie widizalam przy tej "firmie", Cek zalagodzil sytuacje, nie bronilam wlasnego psa a pozwolilam mu sie bronic jednoczesnie wydzierajac jape na tego psa zbey spierd...l i na Cek ze ma byc spokoj, a pozniej zeby usiadl.. na SM nie zadzwonilam bo balam sie, ze sie akcja rozwinie.. odeszlam.. jak wracalam peiske przywiazany.. hmm drzwi mieli otwarte i byli jakies 7 m od nas i nie slsyzeli jak sie dre "spokoj" itp?;/ dziiwne.. pies na niezbyt dobrej uwiezi przywizany do drzewa przy wejsciu miedzy furtka otwarta a drzwiami do firmy.. wiec nie mialam nawe jak tam wejsc zbey im nagadac bo Cek nie mialam jak zostawic a 2cm od tego psa nie chcialam przechodzic.. juz na dzielnicy spotkalam SM jak szli.. to pierwsze ich pytanie po moim "przepraszam" to "on gryzie"-do glaskania chcieli sie pchac;/ bosshe, powiedzialam im co ejst, ze peis wylecial skad jest, ze ludzie boja sie chodzic bo chodza tam dorosli i dzieci z psami i tez starsze osoby z dziecmi na spacer! powiedzieli, ze to zglosza.. a ja zaluje,ze odrazu nie zadzwonilam... jak pies byl luzem.. ale byla obawa, ze ktos z dziekciem pojdzie czy ktos inny z psem.. i sie zacznie.. darunia-puma - i widzisz?moj agresor lekowy bez mojej paniki i zaslaniania go sam sytuacje zlagodzil, jakbym zaczela panikowac, krzyczec, ze strachu a nie drac sie wsciekle ,ze ma byc spokoj, czy szarpac sie z psami to doslzoby to katastrofy malej.. Quote
akodirka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 niestety... tak czasem bywa :/ kiedys(kilka lat temu) gdy nie mialam jeszcze psa w takiej firmie gdzie pilnuja posesji 3 rotwailery brama byla otwarta do polowy... akurat tamtedy przechodzilam, bo to jest kilkanascie metrow od blokow, cale szczescie, ze zaden pies nie wylecial do ludzi... powiedzialam o tym rodzicom, a oni zadzwonili do SM, po jakims czasie, gdy znow tamtedy przejezdzalismy samochodem, widzialam samochod SM pod bramą, po tym, jak do tąd nidgy wiecej nie widzialam otwartej bramy ze spuszczonymi psami, ale zawsze od kilku lat gdy tamtedy przechodze to pierwsze co - patrzę, czy brama zamknięta, az starch pomyslec co by bylo, gdyby ktos z psem szedl... ale mam nadzieję, że ta sytuacja sięjuż nigdy więcej nie powtorzy Quote
marmara_19 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 oni maja tam ONke w kojcu i kzoe, ktora lazi po ulicy.... atego benka pierszy arz widzialam.. i zerwal sie ze smycza.. zobaczymy co jutro bedzie... Quote
Onomato-Peja Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Ja dziś usłyszałam że TAKI pies to musi być w kagańcu ( a jak ma sie niby bronić???) http://img169.imageshack.us/my.php?image=obraz006xq7.jpg http://img261.imageshack.us/my.php?image=obraz002gi2.jpg JAK TAKI PIES MA NOSIć KAGANIEC TO CIEKAWE CO POWINIEN NOSIć TAKI PROSIAK (A JEST GROźNIEJSZY OD PSA) http://img339.imageshack.us/my.php?image=obraz014rv9.jpg Quote
darunia-puma Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 dokładnie ja o moich sethie też słyszałam że powinien nosić kaganiec ale nie robię tego tylko dlatego bo się o niego boję że może nas zaatakowac inny pies i on nie bedzie mógł się obronić i zginie... Quote
gops Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 mam podobny problem moj pies powinien nosic kaganiec ale jak sobie pomysle ze jakis podbiegnie i zacznie go gryzc...to wole zeby mogl sie bronic ;) ale czasami trzeba zalozyc kaganiec :roll: Quote
amstaffmania Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 ja tez nie jestem zwolennikiem kagańca, z bardzo prostej przyczyny. kiedy jest lato, pies ziaje, zeby ochlodzic organizm. zakuty w kaganiec, nie moze w zaden sposob uchronic sie przed upalem. a co do podejscia innych do pow, to nawet pisac sie nie chce. jestem wlascicielka dwoch amstaffow. kochane, przyjazne itd. zawsze na spacerze na smyczy. na jednym z takich spacerow, dwie babcie oddalone od nas o ladnych pare metrow krzycza w moja strone: ja mozna takie bydlo na smyczach prowadzac? no i ciagle ktos sie o cos przyczepi. kazdy wie najlepiej, ze ten pies to urodzony morderca. kiedys sasiadka, kiedy wysiadalam z windy mowi do drugiej sasiadki: ten pies odgryzl mojej kolezance palec. i miala na mysli konkretnie mojego psa. skad ludzom biora sie takie pomysly w glowach? no a najlepsze sa oczywiscie pancie z ratlerkami albo yorkami puszczonymi wolno podbiegajacymi do dwoch amstaffow ktore ci juz rece ze stawow wyrywaja. a pani z krzykem: prosze zabrac te psy! Quote
marmara_19 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 amstaffmania napisał(a):ja tez nie jestem zwolennikiem kagańca, z bardzo prostej przyczyny. kiedy jest lato, pies ziaje, zeby ochlodzic organizm. zakuty w kaganiec, nie moze w zaden sposob uchronic sie przed upalem. alez moze, po to sa odpowiednie kagance! Quote
eria Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 [quote name='amstaffmania']ja tez nie jestem zwolennikiem kagańca, z bardzo prostej przyczyny. kiedy jest lato, pies ziaje, zeby ochlodzic organizm. zakuty w kaganiec, nie moze w zaden sposob uchronic sie przed upalem. są kagańce w których może !!! otworzyć pysk na całą szerokość ! zajrzyj do wątku o kagańcach m.in. fizjologicznych Quote
WŁADCZYNI Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 wrr następnemu psu który do mnie podbiegnie przegryzę tętnicę:angryy: czekam sobie na koleżankę- sucz na smyczy, widać bo szeroka i czerwona a ja stoję wświetle latarni. Lab z jakimś inym psem się gwałcą nawzajem. Jedne luzem. Oczywiście podbiega, oczywiście nie odwoływalny, właściciel stoi jak paraol zamiast zareagowąc, w końcu pies odpuszcza sobie moją sukę na rękach i idzie gwałcić kolegę, właściciele zachwyceni że pieski się bawią:angryy: Wrr czy naprawdę Polska to musi być kraj zacofanychh chamów którzy nie potrafią po psie sprzątnąc,ani go odwołać?! Ja się nie dziwę niepsiarzom że mają dosyć zapsionych:angryy: M się już nawet nie chce zwracać uwagi pacanom od puszczonych luzem nieodwoływalnych burków.:mad: Quote
dunia77 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Nie tylko Polska :shake: I wiecie co? Najbardziej mnie dziwi to, że wśród labków i goldenów wokół mnie to muszę dłuuuugo szukać, żeby znaleźć jako tako wychowanego. Dziwne to, bo to psy, które z reguły szybko się uczą i lubią współpracować :roll: Moja teoria jest taka, że ich właściciele sądzą, że taki wesoły i przyjacielski piesek nie potrzebuje szkolenia... a efekt jest taki, że za KAŻDYM razem w psim parku wskakuje na mnie albo mojego męża ubłocony i rozbawiony labek :shake: a właściciel tylko krzyczy z daleka: niech się pani nie boi, on się tylko chce bawić :angryy: A Spykuś panikuje na widok labków od czasu, kiedy jeden na nim usiadł :shake: co właściciela oczywiście ogromnie rozbawiło, bo "on się tylko chce bawić" :angryy: Quote
Apbt_sól Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 amstaffmania napisał(a):ja tez nie jestem zwolennikiem kagańca, z bardzo prostej przyczyny. kiedy jest lato, pies ziaje, zeby ochlodzic organizm. zakuty w kaganiec, nie moze w zaden sposob uchronic sie przed upalem. a co do podejscia innych do pow, to nawet pisac sie nie chce. jestem wlascicielka dwoch amstaffow. kochane, przyjazne itd. zawsze na spacerze na smyczy. na jednym z takich spacerow, dwie babcie oddalone od nas o ladnych pare metrow krzycza w moja strone: ja mozna takie bydlo na smyczach prowadzac? no i ciagle ktos sie o cos przyczepi. kazdy wie najlepiej, ze ten pies to urodzony morderca. kiedys sasiadka, kiedy wysiadalam z windy mowi do drugiej sasiadki: ten pies odgryzl mojej kolezance palec. i miala na mysli konkretnie mojego psa. skad ludzom biora sie takie pomysly w glowach? no a najlepsze sa oczywiscie pancie z ratlerkami albo yorkami puszczonymi wolno podbiegajacymi do dwoch amstaffow ktore ci juz rece ze stawow wyrywaja. a pani z krzykem: prosze zabrac te psy! dziwie sie ze jeszcze nie zaczełas owleać tego typu rzeczy , zwolennikaczka - jak zwolenniczką ale kaganiec dla mnie rzecz obowiazkowa jak smycz , sa kagance w pełni spełniajace Tweje kryteria . powiem ci tak : Ty wiesz ale inni nie wiedza - nie masz prawa narazać ich na sters , co boli załozenie kagańca? - piesek nie lubi? - wole zalozyć niż wysuchiwać , rozne sie sytuacje zdarzaja , jak dzibnie - nie dziabnie - kaganiec? Mam juz w nosie opinie , teksty , moje psy sa zabiezpieczone i niech sie dzieje co chce- ja nie ma sobie nic do zarzucenia do zadbalam o bezpieczniestwo. Czasem lepiej sie ukorzyc niz pozniej w brode pluć - wlascielka 3 TTB. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.