Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

idę sobie kiedyś z Figą a przede mną szedł facet z psem bez smyczy, pies podbiegł do nas żeby się przywitać, Figa zaczęła odstawiać baranka tj. podskakiwać i wyrywać się, skróciłam jej smycz i mówię do niej grożącym głosem "głupolu", facet się obejrzał, spojrzał na mnie dziwnie z zabrał psa, chyba mmyślał,że to do niego było :evil_lol:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ja czekałam na windę na parterze, weszła sąsiadka, nie odpowiedziała na dzień dobry i komentarz "w przestrzeń" ja nie będę z psem jechać windą" na co ja również w przestrzeń "ja po schodach nie pójdę" sąsiadka szybciutko potuptała na górę, ale chyba się obraziła bo nawet na mnie nie patrzy :cool3:
Inny sąsiad jak mój pies rozedrze pysk (terrorystka mała) rzuca się na ziemię i ją głaszcze, a jak przestaje to jazgot:evil_lol:
Moja cierpliwość topnieje szybciutko - ten potwór wył jakieś 4 godziny:angryy:

Posted

Ja czekałam na windę na parterze, weszła sąsiadka, nie odpowiedziała na dzień dobry i komentarz "w przestrzeń" ja nie będę z psem jechać windą" na co ja również w przestrzeń "ja po schodach nie pójdę" sąsiadka szybciutko potuptała na górę, ale chyba się obraziła bo nawet na mnie nie patrzy :cool3:

Sąsiad, który ze mną i z Aresem windą nie jeździ też mi dzień dobry nie mówi. Przedwczoraj jak wchodził do klatki, a ja Resiaka wycierałam to nawet słowem się nie odezwał i nie spojrzał w naszym kierunku (mimo że prawie po nas musiał przejść :evil_lol:). To jest pełna kultura ;). Ale nie chciałam być chamska i nie pchałam się z nim do windy (zbyt dobry nastrój miałam, żeby miał mi go jakiś burak popsuć swoimi tekstami :cool3:).

Posted

Ja widziałam się dzisiaj z kolega, który się psów boi ( mówił, że kilka razy go pogryzły jak był mały) i jak byliśmy nad Wisłą to akurat przewalało się pełno psów :lol: Jego mina gdy podszedł do nas dog niemiecki - bezcenna :lol: Ja starałam się zachować powagę, tłumacząc mu, że jak pies jest duży to nie znaczy, że agresywny. Dowiedziałam się, też że jak pies szczeka to jest groźny :lol: Praca nad psem to pikuś w porównaniu z pracą nad facetem :cool3:

Posted

o tak zawsze bije ogromne brawa rodzicom którzy straszą swoje dzieci psami ... tym samym sami swojemu potomkowi wbijają fobie do głowy ....

Ja kilka razy słyszałam jak mama czy tatuś swojemu dziecku , grożąc palcem i wskazując na mojego psa , mówili , bądź grzeczny/a bo piesek cię ugryzie ... na to ja zawsze z uśmiechem na ustach do dziecka , nie boj się jak mamusia/tatuś będą następnym razem cię straszyć to razem powiemy pieskowi by rodzica ugryzł .... mina dzieciaka cudownie wesoła - rodzica bezcenna :diabloti:

Posted

Najgorsze jest to, ze jak rodzic widzi astka albo dobka to rzuca takie teksty, nieważne czy pies łagodny czy nie.
Natomiast jak widzi takiego milutkiego westucha to oczywiście "leć syneczku sie z pieskiem przywitaj" :shake: a moj pies do obcych dzieci lecących z łapkami podchodzi sceptycznie :angryy: Jakby podeszło, kulturalnie podrapalo pod brodą i nie piszczało to byłaby wielka radość ale zwykle dzieci zachowują sie zgoła inaczej - podburzane przez mamusie i tatusiów...

Posted

Vectra napisał(a):
Ja kilka razy słyszałam jak mama czy tatuś swojemu dziecku , grożąc palcem i wskazując na mojego psa , mówili , bądź grzeczny/a bo piesek cię ugryzie ... na to ja zawsze z uśmiechem na ustach do dziecka , nie boj się jak mamusia/tatuś będą następnym razem cię straszyć to razem powiemy pieskowi by rodzica ugryzł .... mina dzieciaka cudownie wesoła - rodzica bezcenna :diabloti:

Bezcenne to Ty masz pomysły 8)

Mnie też bardziej przerażają rodzice "nie bój sie pieska". Wtedy ja się zaczynam bać.
Dlatego wolałabym mieć asta :] Przynajmniej nikt by mi łap do psa bez pytania nie wyciągał ;)

Posted

Vectra UWIELBIAM CIĘ!!:evil_lol:
A psów zazdroszczę takich bo uwielbiam morderców.
Ja się dzisiaj rozpłynełam zaczepiła mnie jakaś starsza pani i powiedziała że mam strasznie fajnego, mądrego psa, że ona patrzy jak się z nią bawię i jest zachwycona i że sprzątam po psie i to takie wspaniałe:loveu: Strasznie mi się miło zrobiło.

Drażni mnie i straszenie psami i podejście "idź pogłaszcz, piesek pewnie lubi", myk taki że mój pies nie lubi:diabloti:

Posted

WŁADCZYNI bo pewnie ta pani znała się na psach to powiedziała prawdę ;)
szczerze mówiac, to nie wiem gdzie Wy chodzicie, ze spotykacie tyle uwag na temat psa, ja czasem slysze tylko "psiuniek!" nic wiecej zadnej próby nawiązania dialogu czy coś :eviltong: ale może to ja tak strasznie wyglądam :p
albo jak był mały to czasem ktos zagadywał o niego
ale muszę chyba się nastawić i na złe komentarze, bo bede z nim teraz czesciej w miasto wychodzic, a tam wiadomo, wiele ludzi i taboretów na których trzeba się przygotowac i uzbroić w jakieś teksty, którymi będzie można im dogryść by się od psa odczepili :evil_lol:

Posted

ale mnie debil z bokserem wnerwił :angryy::angryy::angryy: brak słów, tak mnie ten ****** ****** tak bym mu ****** temu ****** jedenemu *****
nie potrafie inaczej :placz:
patrze idzie z naprzeciwka facet z bokserem nasze psy sie nie nawidzą, ja zeszłam na bok, na parking, wlazlam na trawnik, zeby nie szczekały, przejscie szerokie na moze ponad 50m, a ten debil widzi, ze juz w moim psie sie gotuje, zreszta u niego wcale nie lepiej i lezie w nasza strone, a raczej jego kundel go ciagnie w nasza strone, ulica od ogrodzenia do ogrodzenia szetroka a ten lezie 2 metry od nas :angryy:,
psy zaczely szczekac, a ten sie gapi jak debil, jak juz sie minelismy, to spuscil swego kundla, na dodatek ten pies sie go wogole nie slucha, a co by bylo, gdyby zachciał się cofnąć 15 metrów? az boje sie myslec :angryy:
ja z nimi nie wytrzymam :placz::placz::placz:niedlugo chyba wpadne w jakas chorobe psychiczna czy z mostu skocze :placz::placz::placz:

Posted

akodinka napisał(a):
jak juz sie minelismy, to spuscil swego kundla, na dodatek ten pies sie go wogole nie slucha, a co by bylo, gdyby zachciał się cofnąć 15 metrów? az boje sie myslec :angryy:


Po prostu niektórzy nie mają wyobraźni... Jednak nie można się nimi aż tak bardzo przejmować, bo wtedy można naprawdę doznać załamania nerwowego :shake:

Posted

Kasia & Nemo napisał(a):
Po prostu niektórzy nie mają wyobraźni... Jednak nie można się nimi aż tak bardzo przejmować, bo wtedy można naprawdę doznać załamania nerwowego :shake:


niby wiem, ale nie potrafie inaczej :placz:
tak naprawde, to po kazdym takim szczekaniu mojego psa mam taka niechęć i nienawiść do wszystkiego i wszystkich ze szok,
wiem, ze nigdy nie dojdzie do tego i zawsze moj pies bedzie sie rzucal to naprawde takie przygnebiajace :placz: ja tak dluzej nie moge!

Posted

Mieszkam prawie w samiuteńkim centrum ludzi masa, jeszcze mam przedszkole w bloku.
Pani - zwykła starsza pani, nie mająca żadnej wiedzy na temat szkolenia ot tak skomentowała że z psem coś robię, ale ażmi się cieplutko zrobiło:loveu:
No cóż jak ktoś jest klamką to nic nie pomoże, najwyżej mocne buty w razie czego. Albo gaz.
Ja teraz stosuje technikę "no zobacz jaki grzeczny piesek i tu jest grzeczny piesek i titititi" i słodze okrutnie ludzie się patrzą jak na czuba, ale na razie na sukę to działa i patrzy się za mnie (co ja wzmacniam żarciem) i jest lepiej, łatwiej mi ją skupić. Niestety jak na razie musze coś wymyślić na spaniele (a właściwie na ich ułomnych właścicieli...).

Posted

heh, czesto ludzi nie zanajacych sie na psach zadziwia jak psies zrobi jakas komende, wtedy to taki madry i posluszy pies itp. w sumie jak ja nie mialam psa i jak jakis wykonywal komende to tez mi sie wydawal taki madtry itp. :) ale jak mam swojego i on potrafi mase komend i sztuczek to i tak to jest głupek malutki :loveu: czasem gdy idzie po lozku to gdzies potknie sie na koldrze i prawie upadnie, albo zeslizgnie sie z lozka i udaje ze np. chcial specjalie sie polozyc, wtedy to taki chochany głupek :loveu: (wybaczcie)

a wracajac do uzalana sie nad soba, to moge powiedziec, ze przez niego wyryczałam sie wiecej niz w calym moim zyciu z innych powodów...

Posted

we mnie się zagotowało w sobotę. Jako że moja suka pita to wulkan energii musiałam w piątek wieczorem wziąć rower i przejechać się z nią troszkę, żeby nie urządzała sobie razem z kotem wyścigów po mieszkaniu. Tak więc jadę sobie spokojnie przez sąsiednie osiedle i widzę, z naprzeciwka idzie pan z małym pieskiem oczywiście bez smyczy więc chwyciłam moją sukę krótko i zasłoniłam rowerem, pomijam fakt że mój pies nie jest agresywny, ale na wszelki wypadek chwyciłam ją krótko. Myślałam że miły pan widząc mnie chwyci swojego ślicznego pieska, jednak jak się piesek rozpędził prosto pod koła roweru i zęby mojej suki. Na szczęście ja po nim nie przejechałam, a Ghia toleruje takie pieski.
Odpowiedzi na pytanie gdzie pan ma smycz nie dostałam.

W takich sytuacjach odechciewa mi się uprawiania wszelkich sportów z psem.

Posted

Mój pies ma pecha, bo wygląda jak Lassie w minaturce i oczywiście (prawie) wszyscy lecą do niego z łapami i z okrzykiem: "awwww... what a cutie!"
Zaczęłam rozumieć powiedzenie, że uroda to przekleństwo :cool3:

Posted

Oj wiem coś na temat głaskaczy oj wiem jaka to bywa udręka , no teraz mam ten luksus , że omijają mnie ludzie z obrzydzeniem w oczach jak idę z psami :evil_lol: ale przed dobkiem (i resztą) miałam foksa , to było bardzo efektowne w wyglądzie zwierze tyle że delikatnie mówiąc nieobliczalne i nieprzewidywalne :evilbat: nigdy nie ostrzegał przed atakiem , ba potrafił najpierw się miziać i cieszyć do swojej potencjalnej ofiary i szczególnie nienawidził dzieci ... i kilkanaście lat temu , nie było fobii - pies więc dużo ludzi widząc ślicznego białego pieska w łatki , wyczesanego ,ostrzyżonego , do tego on zawsze dumnie szedł ... pchało łapy i niestety bardzo wiele osób zostało pokąsanych , bo nie zawsze zdążyłam zareagować , zdarzało się to jak ktoś niespodziewanie przechodząc go pogłaskał .. Nie wiem co było przyczyną jego zachowania , pewnie też błędy wychowawcze , to był mój własny pierwszy pies , dostałam go jak miałam prawie 8 lat i sama go wychowywałam nawet na PT z nim chodziłam i szkoleniowca też pogryzł .... moich rodziców i siostrę pogryzł , mnie chyba jako jedynej nie drasnął nawet ani nie postraszył ....być może to była też jakaś choroba psychiczna , teraz tak domniemam .... czasem sobie analizuje jego zachowania ... Np potrafił sobie leżeć obok kogoś , ten ktoś nawet nie drgnął ,a on nie z gruszki ni z pietruszki ruszał z zębami .. i nie żartował tylko gryzł do krwi ... na obecną chwile gdyby któryś mój pies w 1% zachował się jak foks bez wahania bym poddała go eutanazji ... no wtedy inaczej myślałam , jakoś sie to inaczej tłumaczyło ... ok 11 lat żyłam z potworem agresorem i nieszczęsnymi głaskaczami ... kaganiec nie pomagał , w skórzanym potrafił ugryźć ,a metalowym zrobić porządną krzywdę ....

Więc czasem się nie dziwie , że moi ex sąsiedzi którzy znali foksika , oniemieli z zachwytu jak zobaczyli że mam dobermana :evil_lol: i potrafili sobie opowiadać w zwiazku z tym ciekawe , wyssane z palca historie ...


WŁADCZYNI , właśnie jak podczytuje o Twojej słodkiej suni , to tak mi się ta moja foksina przypomina trochę .. ale on był gorszy ;) on dokładnie był taki jak opisują media pitbulle , atakował wszystko co się rusza , był bezwzględny .. słowo w słowo to o moim foksiku :evilbat:

I dlatego nikt mi nie powie że 10 kilogramowy pies nie potrafi zrobić krzywdy/zabić :diabloti: i że nad takim pieskiem , wściekłym pieskiem można łatwiej zapanować ..

ale tak na koniec , mimo to że on był wściekła bestia , to nawet w 1 % nie dostałam tyle obelg i innych słodkich słów pod swoim adresem co obrywałam i nieraz obrywam teraz ... tylko teraz obrywam za niewinność , bo moje psy są kulturalne
Być może kilkanaście lat temu ludzie byli inni , chamstwo się nie szerzyło

Posted

Moich psów mimo, że nie gryzą i zawsze chodzą na smyczy, nikt nie chce głaskać. Babcie jak widzą moje suki zabierają dzieciary na drugą stronę chodnika - nie trzeba mieć asta, wystarczą jamniki :evil_lol:

A co to będzie jak będę chodzić z astem i jamnikami? Apokalipsa :lol:

Posted

Vectra moja słodka sunia jak nie sięga żeby złapac za gardło to staje na tylnych łapach i podskakuje ale po za tym jest przecież "uroczym szczeniaczkiem foksteriera". :evilbat:
Akurat w klatce obok mieszka suczka wilczarza - moja suka wyprostowana stanie pod jej łapami, a nienawidzi jej że ooo i nie wiem czemu - wzrostu zazdrości?
Uwielbiam ASTy i TTB wogóle, ale moja mama nie chce drugiego zwierza. A jak się rzucam do miziania (z pytaniem najpierw) to pół ulicy się gapi że świr, a właściciel z reguły milknie na chwile, analizuje i z reguły pyta czy się nie boję :evil_lol:

Posted

Heh idę sobie z Brutusem na spacerek ( to było jakieś 20 min ,Brutus był spuszczony,bo na osiedlu przeważnie chodzi luzem) i widzę z daleka jak idzie kobieta z mężczyzną i mają jamnika na smyczy który już z daleka wieszał się na smyczy jak zobaczył Brutusa.Jak zbliżaliśmy się do siebie to kobieta do mnie powiedziała,że takie duże psy to się trzyma na smyczy i w kagańcu ,zaznacza,że Brutus nie podszedł do tego jamnika na 5 metrów..a ja do niej na to "a czyj pies się wiesza na smyczy i ujada?i czyj pies powinien mieć kaganiec?" :evil_lol: i poszłam :evil_lol:
eehh Ci ludzie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...