Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Powiem wam coś , ot taki głupi przykład jak odzwyczajać innych od uciążliwego zachowania.
Jak mieszkałam w bloku jeszcze z rodzicami , miałam tam naście lat .. pode mną mieszkało pewne dziewcze które w pewnym momencie pokochało słuchanie muzyki , nie było nic w tym złego gdyby nie puszczała charczącego czegoś na cały regulator do tego przy otwartych oknach .. na nic się zdały prośby sąsiadów .. szału można było dostać , bo od rana do nocy (jedynie jak była w szkole i rodzice w domu był spokój)

więc moja zemsta była słodka :evilbat: i skuteczna

tak się złożyło że miałam w domu bardzo dobre kolumny 200wat każda , sprzęt też dobry - tata meloman ;) wytargałam kolumny do mojego pokoju , zdjęłam dywan , położyłam kolumny głośnikami do podłogi nakryłam dywanem , kołdrami , poduszkami , uprzedziłam sąsiadkę z góry że może być głośno i na cały regulator puściłam najgorszy gatunek muzyki za jaki uważało to dziewcze (the cure) bass na maxa , głośność na maxa .. u mnie wszystko drżało przez chwil kilka .....


uwierzcie nigdy więcej nie słuchała już muzyki w sposób uciążliwy dla innych ... bo oczywiście nikt nie chciał jej zabronić słuchania muzyki , miała do tego prawo , tylko tak miała regulować głośność by inni mogli słyszeć swoje myśli ...


jak widać każdego da się zreformować i pokazać w czym problem , bo ona na początku nie widziała nic złego w tym że słucha charkotu na cały regulator ..

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Vectra, zapytaj się mojego psa dlaczego nakręca się na rzucanie zabawek i piłek :p I nie, nie da się oduczyć go tego totalnego nakręcenia kiedy jesteśmy na łące (w innych warunkach nie szczeka a nawet jak mu sie zdarzy to da sie uciszyć komendą), ale nikomu to nie przeszkadza więc dałam spokój.
To jest dla mnie normalne, ze pies nakręca się kiedy jest radosny i chce się bawić. I wtedy hałasuje.

Rinuś, my też na tą łąkę mamy 5 minut drogi, moze trochę wiecej i tam własnie chodzimy. Czepiają sie mnie bardzo rzadko ludzie ktorzy tamtędy przechodzą i są to tylko osoby starsze , ktore z mieszkań nie mają szans usłyszeć szczekania mojego psa a czepiają sie bo.. nie wiem czemu w zasadzie. Nigdy się nie dowiedziałam ;) Ale zdarza się to wybitnie rzadko.

Zerduszko... jak kto skonczył w schronisku? Ten znajomy po prostu nie zdązył w tydzień go nauczyć i mu wywalili psa? :crazyeye: Ostro.

Posted

Bzikowa napisał(a):
I nie, nie da się oduczyć go tego totalnego nakręcenia kiedy jesteśmy na łące (w innych warunkach nie szczeka a nawet jak mu sie zdarzy to da sie uciszyć komendą), ale nikomu to nie przeszkadza więc dałam spokój.
To jest dla mnie normalne, ze pies nakręca się kiedy jest radosny i chce się bawić. I wtedy hałasuje.

ja nie mowie, ze psa da sie oduczyc wogole szczekania...mnie chodzi o uciazliwe szczekanie w miejscu i sytuacjach gdzie to komus moze przeszkadzac (wychodzi na spacer i od progu szczeka, przejscie przez cala klatke -szczekanie, spacer-szczekanie, powrot po klatce - szczekanie)
a jak ktos wychodzi o 6 rano z psem na spacer i pod oknami ludzi rzuca psu aport wiedzac ze ten sie na to nakreca i bedzie szczekal z radosci caly czas...to jest brak wyobrazni i tyle...

Posted

Bzikowa , czytaj uważnie co pisze .. na łące niech sobie szczeka ...
swoją drogą to ja bym zwariowała gdyby mój pies się tak wydzierał , podziwiam Cię za cierpliwość .

Zerduszko , nie porównuj rozszczekanego psa do dziecka , bo akurat psa jest trochę łatwiej uciszyć niż dzieciaka chociażby z kolką ... a jeśli mowa o starszych dzieciach które bawią się zbyt głośno to wystarczy zwrócić uwagę rodzicom , że blok to nie cyrk.

Posted

Bzikowa napisał(a):
Zerduszko... jak kto skonczył w schronisku? Ten znajomy po prostu nie zdązył w tydzień go nauczyć i mu wywalili psa? :crazyeye: Ostro.

Tak. On pracował cały tydzień, po 10 - 11 h go w domu nie było. Także uczył go 1 weekend z miernym efektem. Moim zdaniem, to było niemożliwe.

Posted

zerduszko napisał(a):
Tak. On pracował cały tydzień, po 10 - 11 h go w domu nie było. Także uczył go 1 weekend z miernym efektem. Moim zdaniem, to było niemożliwe.

szkoleniowiec,zeby robic to porzadnie a nie laicko... wizyta w spoldzielni, zeby wydluzyc sobie czas nauki...i jak tu ktos wspomnial wszystkiego mozna oduczyc...

Posted

Ależ ja się zgadzam! Nie rzucam psu wczesnie rano ani późno wieczorem bo przecież nie jestem totalną egoistka. Ale jak chodze z nim na łąkę, gdzie nikomu to nie przeszkadza to czemu miałabym go oduczać (zwłaszcza, ze to niewykonalne) darcia sie?
W innych sytuacjach zachowuje spokoj i nie hałasuje.
Mam wrażenie, ze akurat co do tej sprawy wszystkie sie zgadzamy...

Bez przesady, nie jest tak źle z jego szczekiem, Vectra.
On ma dość niski ton, jakby był jazgotliwy to rzeczywiscie bym nie wytrzymała. Ale to jest tak ze wydrze sie przed rzutem i po rzucie kilka razy, to wszystko.
Ja podziwiam za rozprawienie się z fanką muzyki :D

Zerduszko, zgadzam się, ze nie miał szans.. I chyba nie mógł wziąć sobie urlopu specjalnie zeby nauczyć psa się cicho zachowywać, jeśli nie był wczesniej na to przygotowany..
Ludzie sa okrutni :/

Posted

Vectra napisał(a):
Zerduszko , nie porównuj rozszczekanego psa do dziecka , bo akurat psa jest trochę łatwiej uciszyć niż dzieciaka chociażby z kolką ...

Zgoda, ale przeszkadza mi to o wiele bardziej niż szczekanie psa. Ale godzę się an to, wprowadzając się do bloku musiałam się z tym liczyć, no i wiem, że dzieciak urośnie i będzie spokój - o ile ma normalnych rodziców ;) To samo z psem, jak ma rozumnych właścicieli, to go oduczą do minimum.

Ja miałam taką sąsiadkę, mieli 3, później 2 spaniele, one wyły strasznie, jeszcze na balkonie. Pewnego razy brało mi cierpliwości i wyszłam na balkon i je uciszam, a tu słyszę, że je pani woła :crazyeye: No ja byłam w szoku, myślałam, że jej w domu nie ma, jak ona to wytrzymywała?? Potem sie okazało, że kobieta leczy sie psychicznie.....

Posted

DuDziaczek napisał(a):
Vectra :cool3: widze ze z Ciebie od malej :eviltong: byla taka msciwa babka :pissed:

Rodzice mnie tak wychowali by być ekologicznym człowiekiem .. nadmiar decybeli jest szkodliwy :cool3: :cool3: :diabloti:

Nic na to nie poradzę , że lubię ciszę i spokój ... i dlatego mieszkam na wsi :evil_lol:
z dala od ludzi bym mogła odpocząć od nawracania ich na dobrą drogę :evil_lol:
Bo to było poniekąd męczące dla mnie tłumaczenie każdemu z osobna ,że nie życzę sobie ,aby jego pies dar ryja o 5 rano na klatce kiedy ja i inni lokatorzy śpią , nie życzę sobie by czyjś pies podbiegał do mojego psa kiedy ten idzie na smyczy , by się rzucał na mojego psa .. oj dużo by pisać ...
o nawet takiego sąsiada nauczyłam otwierać i zamykać bezszelestnie drzwi , bo miał beznadziejny nawyk trzaskania drzwiami ... mieszkał drzwi obok - starszy gość ,a jednak się nauczył.
Mój dozorca też się potrafił oduczyć podsłuchiwania pod moimi drzwiami .. w prosty sposób , mój dobek nigdy nie szczeka jak ktoś stał na klatce , pod drzwiami tylko niuchał i raz po prostu otworzyłam z impetem drzwi i dozorca wpadł do mojego mieszkania ..


Ja się wcale nie dziwie że teraz ludzie są nerwowi i poirytowani non stop .. no ,ale jak nie być jak się mieszka w małpim gaju ? gdzie nikt nikogo nie szanuje .. robi na co ma ochote i nie zwraca uwagi na innych , ciągły hałas , szczeki , płacz , walenie drzwiami ....

wiecie jaki ja jestem teraz spokojny , wyluzowany i non stop uśmiechnięty ludź i jak trudno mnie wyprowadzić z równowagi :cool3:
wszystkim tego życzę i idę do pracy teraz ;)

Posted

nooo Vectra wiem o czym piszesz...ja sie przeprowadzilam z miasta na wies, cisza tu i spokoj...poza tymi psami!!...moj pies jest jedyny na calej wsi, ktory nie biega jak idiota wzdluz plotu, ktory nie szczeka na przechodzacych droga ludzi, na przefruwajacy papierek...patrzy na te szczekajace wiejskie psy i nie wie o co im chodzi...a najbardziej sie wku..jak one sie wzajemnie nakrecaja...jeden zacznie to inne szcezkaja mimo, ze nie wiedza na co tamten szczeka!
ale trudno sie im dziwic, jak te psy calymi dniami siedza w kojcu lub na lancuchu...co maja robic?

Posted

Niki-lidka napisał(a):
nie rozumiem...to jak dlugo on tak wyl ze oni sie zebrali, zrobili zebranie i dali mu tydzien?

Nie mam pojęcia, ale w pierwszy dzień jak został sam, to już policja u niego była. A skarg było kilka, a nie od jednej osoby.
Do tej wspólnoty należy tylko 1 4 klatkowy i 4 piętrowy blok, więc nie tak trudno było im zorganizować zebranie. Przeszli sie po mieszkaniach, kazdy podpisał i koniec rozmowy.

Posted

Ja z miłą chęcią wyprowadziłabym się gdzieś dalej gdzie jest cisza spokój i mozna psa spuscic bez obaw ze mi go ktoś zje albo będą podłazić ciągle obce psy a właściciel zadowolony z tekstem "tylko chce sie przywitać" :angryy:

Ale mam przynajmniej to szczęście, ze w moim bloku jest 6 mieszkań z czego tylko ja i panstwo z naprzeciwka mamy psy :lol:
Więc jakoś specjalnie nie zetknęłam się z problemem hałasujących psów.

Posted

zerduszko napisał(a):
Nie mam pojęcia, ale w pierwszy dzień jak został sam, to już policja u niego była. A skarg było kilka, a nie od jednej osoby.
Do tej wspólnoty należy tylko 1 4 klatkowy i 4 piętrowy blok, więc nie tak trudno było im zorganizować zebranie. Przeszli sie po mieszkaniach, kazdy podpisał i koniec rozmowy.

no to w takim razie ten pierwszy dzien jak zostal sam to nie moglo byc pierwsze ujadanie i wycie tego psa...inna sprawa, ze skoro ludzie naleza do takiej dziwnej wspolnoty, w ktorej jest jakies takie postanowienie ze jak pies zakloca spokoj to wystarczy pare podpisow i pies ma od razu wypad...to nalezaloby wczesniej zadbac o to zeby nauczyc go np. zostawania cichego w domu...

Posted

Niki-lidka napisał(a):
nooo Vectra wiem o czym piszesz...ja sie przeprowadzilam z miasta na wies, cisza tu i spokoj...poza tymi psami!!...moj pies jest jedyny na calej wsi, ktory nie biega jak idiota wzdluz plotu, ktory nie szczeka na przechodzacych droga ludzi, na przefruwajacy papierek...patrzy na te szczekajace wiejskie psy i nie wie o co im chodzi...a najbardziej sie wku..jak one sie wzajemnie nakrecaja...jeden zacznie to inne szcezkaja mimo, ze nie wiedza na co tamten szczeka!
ale trudno sie im dziwic, jak te psy calymi dniami siedza w kojcu lub na lancuchu...co maja robic?

wiesz , u mnie nie ma takiego problemu .... może dlatego że wzdłuż płotów nikt nie łazi .. serio ja mam raj na ziemi , cisza i spokój .. nieraz jakiś ludź przelezie koło mego płotu tam gdzie psy moje siedzą ;) ale zrobiliśmy pełne ogrodzenie by nikt mi paszczy nie wsadzał na podwórko i by psów nie niepokoił , moja azjatka zresztą jest psem który nie szczeka z byle powodu .. jak zaszczeka to faktycznie wiem że coś jest nie tak.A pozostałe psy muszą szanować moją wole i nie szczekać ... na niewidzialne coś :lol:


Bardzo się cieszę , że mimo wszystko doszliśmy tu do porozumienia i się rozumiemy :)

Posted

Niki-lidka napisał(a):
no to w takim razie ten pierwszy dzien jak zostal sam to nie moglo byc pierwsze ujadanie i wycie tego psa...

Czemu tak sadzisz??
Inaczej pies się zachowywał zostawał na 1 h, a inaczej na 10.
Wiadomo, że oni powinni to inaczej rozegrać, ale nie o to mi chodziło. Mieszkańcy tez mogli się wykazać zrozumieniem, tym bardziej, że część z nich ma takie szczekające non stop kajtki.

Posted

zerduszko napisał(a):
Czemu tak sadzisz??
Inaczej pies się zachowywał zostawał na 1 h, a inaczej na 10.
Wiadomo, że oni powinni to inaczej rozegrać, ale nie o to mi chodziło. Mieszkańcy tez mogli się wykazać zrozumieniem, tym bardziej, że część z nich ma takie szczekające non stop kajtki.

on zostawal juz sm i bylo ok?
no to wlasnie...skoro on zostawal juz sam na godzine i bylo ok...skoro czesc z tych ludzi ma szczekajace non stop kajtki...to niby czemu zebrali podpisy na psa, ktoremu pierwszy raz sie zdarzylo wyc?

Posted

Piętro niżej niż ja mieszka pies - ot zwykły kundelek, nie szczeka na spacerach no żyć nie umierać, ale kiedy zostaje sam w domu potrafi wyć przez kilka godzin. Wykazuje się zrozumieniem -ogromny stres dla psa i wogóle i nie robię afery, więc irytuje mnie kiedy ktoś próbuje mi zwrócić uwagę że piętnaście minut (i to nie ciągłego ujadania, tylko kilka-kilkanaście szczeknięć) zabawy przeszkadza. Ewentualnie że 18 to nie jest czas na grę w kosza (nie ma ciszy nocnej? nie ma to niech się odstosunkują). Mi bardziej od wycia psa czy ujadania przeszkadza dziki jazgot dzieci - a już w komunikacji miejskiej to horror nie dość że mamusia przejdzie po mnie wózkiem, wbije mi rączkę od niego w żebro to jeszcze jej urocze pachole będzie się darło następne dwadzieścia minut albo i dłużej - jeżeli wypraszamy ludzi z ujadającymi psami wypraszajmy też matki z takimi potworami. Niestety w bloku mam przedszkole - ale nie rzucam w te małe ufoludki doniczkami, aż tak podła nie jestem, tylko zamykam okno. Jednego nie moge znieść - jak gówniarz przebrzydły specjalnie biegnie na nas i skacze tuż przed pyskiem psa, konczy się to zwróceniem uwagi rodzicom że dziecko można wychować a jak nie to prowadza się je na smyczy:diabloti: zabieranie naszych zabawek przez dzieci też mnie drażni - ma rodziców do zabawy i kolegów to niech spada.

Vectra chyba na bezludnej wyspie mieszkasz:evil_lol: ale nie powiem zazdroszczę.

Posted

[quote name='WŁADCZYNI']Jednego nie moge znieść - jak gówniarz przebrzydły specjalnie biegnie na nas i skacze tuż przed pyskiem psa, konczy się to zwróceniem uwagi rodzicom że dziecko można wychować a jak nie to prowadza się je na smyczy:diabloti: zabieranie naszych zabawek przez dzieci też mnie drażni - ma rodziców do zabawy i kolegów to niech spada.

Vectra chyba na bezludnej wyspie mieszkasz:evil_lol: ale nie powiem zazdroszczę.
no przestań, nie mów tak o dziecku. Przecież nikt go nie wychował, ma prawo do takiego zachowania...
:evil_lol:


I co? Kazdy medal ma dwie strony. :diabloti:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Jednego nie moge znieść - jak gówniarz przebrzydły specjalnie biegnie na nas i skacze tuż przed pyskiem psa, konczy się to zwróceniem uwagi rodzicom że dziecko można wychować a jak nie to prowadza się je na smyczy:diabloti: zabieranie naszych zabawek przez dzieci też mnie drażni - ma rodziców do zabawy i kolegów to niech spada.


moon_light napisał(a):
no przestań, nie mów tak o dziecku. Przecież nikt go nie wychował, ma prawo do takiego zachowania...
:evil_lol:


I co? Kazdy medal ma dwie strony. :diabloti:

wlasnie, ze nie ma prawa do takiego zachowania...i jak sie jakas pani zdecydowala na dziecko to powinna brac za jego zachowanie odpowiedzilanosc!
ja wiem, ze nie powinno sie porownywac dzieci do psow...ale tak naprawde to o to samo chodzi...jak ktos sie decyduje na psa badz dziecko powinien brac odpowiedzilanosc za zachowanie tej istoty, powinnien wkladac mase czasu, poswiecenia, trudu w wychowanie...
i wlasnie, to ze to jest dzicko nie oznacza ze moze robic wszystko bo nim jest i jest nieswiadome tego ze to co robi jest zle...po to sa rodzice, zeby uniemozliwic dziecku (wytlumaczyc, nauczyc, oduczyc) naganne zachowanie...tak samo jak po to sa opiekunowei psow zeby nauczyc, oduczyc,przypilnowac, kontrolowac itp itd
ja nie zycze sobie zeby dzieci podchodzily do mojego psa, bo on nienawidzi dzieci...i jesli mamusia nie potrafi zapanowac nad dzieciaczkie niech ma go na smyczy...a jesli ma to w doopie to niech nie ma pretensji jak cos sie kiedys stanie jej dziecku, skoro go sama nie dopilnowala:diabloti:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
wlasnie, ze nie ma prawa do takiego zachowania...

oczywiscie ze nie ma !!!! To była ironia.
wczesniej strofowano mnie za nazwanie psa "głupim"...wiec odbijam pileczke :)

Posted

moon_light napisał(a):
oczywiscie ze nie ma !!!! To była ironia.
wczesniej strofowano mnie za nazwanie psa "głupim"...wiec odbijam pileczke :)

oo właśnie , to chciałam napisać ... skoro mamy nie nazywać psa idiotą , to konsekwencja wymaga by nie nazywać dzieci , przebrzydłymi gówniarzami ... :evil_lol:

mimo wszystko na fo mamy i dzieci i rodziców i mogą poczuć się urażeni :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...