moon_light Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Visenna napisał(a):Słucham?:lol: Na wsi pies ma masę do szczekania, o niebo więcej niz w miescie! A zwłaszcza w nocy, kiedy przed nosem paraduje mu cała zwierzyna leśna, począwszy od zdziczałych kotów, poprzez kuny, łasice i jenoty,a na lisach, dzikach i sarnachboźdzców koncząc :) W dzień też - na wsi przy ogródkach np przewija sie mniej ludzi niż w ciagu dnia, więc nic dziwnego ze kazda osoba która się pojawia w pobliżu, jest dla psa intruzem do obszczekania, czy tez samochod, rower itp I znów masz rację. Ale skoro to rozumiesz, dlaczego nadal uparcie twierdzisz ze nie znosisz psa? Powinnas go polubić przez samo współczucie dla niego, ze ma tak niemądrą właścicielkę :lol: Na wsi nie ma takiego zagęszczenia ludzi. No i tez wieś wsi nie równa. Zycie jest spokojniejsze. Jak wyjezdzam z psem na wies do rodziny, to czesto na spacerze nie spotykam nikogo. A tutaj, nie ma spaceru zeby nie minac miliona ludzi, psow ,aut. NIE ZNOSZE zachowania tego psa. Jego zachowanie nie pozwala mi na odczucie jakiejkolwiek sympatii do tego zwierzaka. Nie przemoge sie , i nie zmienie zdania. Dopoki pies bedzie ujadał, ja nie bede go lubiła. Lubic moge wychowane psy. Quote
Vectra Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 U mnie na wsi jest tysiące psów , owszem szczekają ,ale jak potrzeba ..... w nocy od czasu do czasu też coś poszczeka ..... ale od czego są nowoczesne okna ;) Tyle że tu każdy pies ma kawałek własnego podwórka , własny teren nie musi dzielić się z tysiącami psów :cool3: :cool3: W ogóle nie wiem jak można pozwolić by pies darł się na wszytsko i non stop , zwłaszcza w mieście gdzie obowiązują surowsze "przepisy" chociażby cisza nocna ... Moon , zgłoś tą kobiete do SM , że jej pies zakłóca spokój .. na to jest paragraf ;) Quote
moon_light Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Vectra napisał(a): Moon , zgłoś tą kobiete do SM , że jej pies zakłóca spokój .. na to jest paragraf ;) Żebyś wiedziała, ze zgłoszę :). Sadze ze i jej sąsiedzi chetnie sie przyłączą. Quote
Vectra Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 moon_light napisał(a):Żebyś wiedziała, ze zgłoszę :). Sadze ze i jej sąsiedzi chetnie sie przyłączą. tylko nie zgłaszaj telefonicznie , bo mogą , że tak to delikanie nazwę olać . napisz oficjalne pismo i zaznacz , że życzysz sobie odpowiedzi na nie jak została ta sprawa załatwiona ... rada z autopsji .. .. :lol: Quote
moon_light Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Vectra napisał(a):tylko nie zgłaszaj telefonicznie , bo mogą , że tak to delikanie nazwę olać . napisz oficjalne pismo i zaznacz , że życzysz sobie odpowiedzi na nie jak została ta sprawa załatwiona ... rada z autopsji .. .. :lol: Zobacze co zrobi kobieta nastepnym razem, jezeli dalej bedzie swietą krową, nie odpuszcze. Quote
anea Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 [quote name='akodinka']anea nie chodziło mi tam o Ciebie :p tylko o to, co tutaj od dawna mowimy, czesto male psy biegaja i rzucaja sie innych a pozniej, ze to niby nasze psy sa agresywne bo przez takie pimpki ktore je draznia, a co do Ciebie, to gdyby jakis pies szedł w kierunku mojego i bylby w poblizu wlasciciel, to bym sie spytala, czy moze zabrac psa bo moj bedzie sie rzucał itp. Apbt_sól a probowalas zadzwonic do na SM? moze oni by cos pomogli? a apropo artykulow w internecie, widzieliscie np. ten? sama nie wiem jak sie do niego odnieść, szczególnie do tej drugiej części "Co zrobić jeśli ty lub twoje zwierze zostanie zaatakowane przez włóczące sie psy. " http://psy24.pl/art.php?art=500 ale naprodukowaliscie dzis :) zanim przeczytam to tylko odpowiem: Ciesze sie ze to nie bylo do mnie, mialam taka nadzieje ale wolalam sie upewnic :lol: bo ja ostanio mam straszn ewyrzuty sumienia ze nie tak wychowuja swoje psy :-( Staje na glowie zeby bylo ok ale nie wychodzi (ale to temat na inna dyskusje) A teraz czytam co tam sie dalej dzieje :cool3: Quote
Bzikowa Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Dobrze, ale czy pies tej kobiety szczeka też w domu i robi to 24h na dobe ? Czy w ogole robi to po ciszy nocnej? Bo wg mnie nic nie mogą jej zrobić jesli robi to tylko na spacerach i tylko jak widzi innego psa. Czy wg Was jesli moj pies drze sie nakrecony na zabawkę i nie ma wtedy szans zeby go uciszyc to też podpadam pod paragraf? :roll: Bo moj pies przez pol godziny będzie szczekał i to na dodatek nie jakoś blisko bloków? Bo wg mnie bardziej spokój zakłocają dzieci, ktore zwlaszcza jak jest cieplo - wiosna i latem , dra sie do nie wiadomo jakich godzin. W ogóle to łatwo powiedzieć , ze wkurza kogoś szczekanie jak sie ma z natury zrównoważonego psa :p Quote
moon_light Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Bzikowa napisał(a):Dobrze, ale czy pies tej kobiety szczeka też w domu i robi to 24h na dobe ? Czy w ogole robi to po ciszy nocnej? Bo wg mnie nic nie mogą jej zrobić jesli robi to tylko na spacerach i tylko jak widzi innego psa. Czy wg Was jesli moj pies drze sie nakrecony na zabawkę i nie ma wtedy szans zeby go uciszyc to też podpadam pod paragraf? :roll: Bo moj pies przez pol godziny będzie szczekał i to na dodatek nie jakoś blisko bloków? Bo wg mnie bardziej spokój zakłocają dzieci, ktore zwlaszcza jak jest cieplo - wiosna i latem , dra sie do nie wiadomo jakich godzin. W ogóle to łatwo powiedzieć , ze wkurza kogoś szczekanie jak sie ma z natury zrównoważonego psa :p Mogę powiedzieć że szczeka na mnie, i się go boje. A skoro jest agresywny to powinien nosic kaganiec. Wcale nie łatwo powiedziec. Ja mam dwa psy,jeden z natury furiat, drugi nieco bardziej opanowany, ale wciąż młody i krnąbrny. Furiata opanowałam. Stłumiłam w nim to rzucanie sie na psy, nauczylam chodzic przy nodze. Teraz spaceruje bez smyczy, zatrzymuje sie przed jezdnią, totalnie ignoruje inne psy. Jak sie chce to sie da. Moze nie w takim stopniu jak moj Cezar, ale w takim zeby pies nie byl uciazliwy dla otoczenia. A ta kobieta ma wszystko w doopie. :shake: Quote
Vectra Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Bzikowa napisał(a):Dobrze, ale czy pies tej kobiety szczeka też w domu i robi to 24h na dobe ? Czy w ogole robi to po ciszy nocnej? Bo wg mnie nic nie mogą jej zrobić jesli robi to tylko na spacerach i tylko jak widzi innego psa. Czy wg Was jesli moj pies drze sie nakrecony na zabawkę i nie ma wtedy szans zeby go uciszyc to też podpadam pod paragraf? :roll: Bo moj pies przez pol godziny będzie szczekał i to na dodatek nie jakoś blisko bloków? Bo wg mnie bardziej spokój zakłocają dzieci, ktore zwlaszcza jak jest cieplo - wiosna i latem , dra sie do nie wiadomo jakich godzin. W ogóle to łatwo powiedzieć , ze wkurza kogoś szczekanie jak sie ma z natury zrównoważonego psa :p No niestety muszę Cię zmartwić , jeśli trafisz na kogoś komu będzie przeszkadzać szczekanie Twojego psa to oni będą reagować .. kogoś kto ma małe dziecko , pracuje czy co kolwiek robi innego guzik będzie interesować , że Twój pies nakręca się na zabawke .. ma nie zakłócać spokoju , a natarczywe szczekanie jest uciążliwe prawda ? ale mówie , komuś musi się nie spodobać ... i nie myśl , że ja mam słodkie psy :evil_lol: bo mój staffik ujada w domu nieustannie i wciąż , ale może ujadać , bo ja nie mieszkam w bloku , nikomu więc nie przeszkadza , bo oprócz mnie nikt tego nie słyszy - brak sąsiadów za ścianą ;) mój dobek potrafi szczekać na podwórku na coś czego nie ma :cool3: i też nikomu to nie przeszkadza .. ale mnie wkurza i mu na to nie pozwalam .. jest taka zasada - nie czyń komuś tego co tobie nie miłe Ja nie pozwalam swoim psom mord wydzierać o byle co , bo mnie to drażni ... i dziwie się osobą które na to pozwalają i do tego tłumaczą , że mój pies się nakręcił .. to bardzo źle że się tak nakręca , trzeba go odkręcić wymyślając takie zajęcia by się nie wydzierał ... W niektórych krajach takie ujadanie jest surowo karane , grozi odebraniem psa lub eksmisja. A wydzierające się dzieci , cóż tu rola rodziców by nauczyć pociechę szacunku do otoczenia , skoro rodzice nie potrafią się dzieckiem zając , od czego jest SM :diabloti: 986 to mój ulubiony numer telefonu był :evil_lol: Quote
Apbt_sól Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Nie zadzwonilam na Sm - gdyz pierwszym telefonem jaki bym wykonala byloby pogotowie... mialam straszne bole w klatce piersiowej , mroczki , trudnosci z oddychaniem i dreszcze , balam sie ze to zawal czy coś - nigdy cos takiego mi sie zdarzlo. Bylam u owej pani -oblukalam ze pies szczepiony - i czekam bo za spodnie sobie zazyczylam ktore rozdarl mi jej pies. Tym razem jej "podarowalam" tylko dlatego ze to chyba jej pierwszy raz... i niech sie cieszy ze to bylam ja , bo gdyby trafila na kogos innego pusilby by sweego psa i tyle. Tak tu ludzie sprawy zalatwiaja. Jednak zastrzeglam jej iż gdy , zobacze ją z psem luzem choćby 200m dalej to dzwonie na SM i tyle . I jak tu psa normalnie wychować gdy w okolo ludzie powaleni , a czlowiek tak sie starał tak zabiegal by te TTB byly w miare "nor,malne" ...a tu prosze kilka takich akcji i ... ech... Quote
zerduszko Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Vectra napisał(a):W niektórych krajach takie ujadanie jest surowo karane , grozi odebraniem psa lub eksmisja. W przypadku tej pani, to pewnie dopiero taka kara by coś dała. Mi się ta paranoja z zakłócaniem spokoju w stanach b. nie podoba. Moi sąsiedzi głośno uprawiają sex i to w czasie ciszy nocnej, to też powinnam ze skargą na nich zadzwonić?? ;) Poważnie, to się zastanawiam nad jednym tel. Suka wyje i szczeka o różnych godzinach dnia i nocy. Nie tyle mi to przeszkadza, co mi jej szkoda, bo oni ją na godziny na balkonie zamykają :angryy: Tylko my SM nie mamy, to nei wiem do kogo zadzwonić ;) Quote
Vectra Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 zerduszko napisał(a):W przypadku tej pani, to pewnie dopiero taka kara by coś dała. Mi się ta paranoja z zakłócaniem spokoju w stanach b. nie podoba. Moi sąsiedzi głośno uprawiają sex i to w czasie ciszy nocnej, to też powinnam ze skargą na nich zadzwonić?? ;) Poważnie, to się zastanawiam nad jednym tel. Suka wyje i szczeka o różnych godzinach dnia i nocy. Nie tyle mi to przeszkadza, co mi jej szkoda, bo oni ją na godziny na balkonie zamykają :angryy: Tylko my SM nie mamy, to nei wiem do kogo zadzwonić ;) Ja też nie mam SM :cool3: ale policje masz prawda ? nie dzwoni tylko piszesz skarge i nie dajesz byle krawężnikowi tylko adresujesz "do komendanta" kochane moje , niedawno pojechałam do SM aby załatwić sprawę i przy okazji wypytywałam o kilka rzeczy dot psów , głownie o to co robić i do kogo się udać jak SM nie ma mocy na jakimś terenie .. i miły pan , strasznie był miły :) i miał dość sporą wiedze . wyjaśnił mi że jeśli nie ma SM która jest jak "nos do oddychania" :evil_lol: to trzeba albo do gminy pisać albo szybciej zgłosić na najbliższy komisariat - pismo , oficjalne , można zastrzec że nasze dane mają być poufne z dopiskiem do komendanta i muszą zareagować !!!! Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='akodinka']pfffff.... post wnoszący bardzo dużo do dyskusji :p [quote name='akodinka'] no widzisz, a moze inni ludzie nie maja serca, zeby bic zwierze, kiedy robi cos dla niego normalnego, a co do dzieciakow, to wcale nie jestem za bezstresowym wychowaniem, ale dzieciak to inna historia taa gdyby ten pies zaczął gryźć Moon po nogach to też nie można by było skarcic psa np klapsem w tyłek albo w pysk? przecież gryzienie to też jest coś normalnego dla psa :evil_lol: więc nie można go za to karcić :evil_lol: a według mnie dziecko i pies to to samo...jak nie pokażesz co jest dobre a co złe,co należy robić a czego nie to i dziecko i pies będą tak samo głupi :shake: Quote
zaba14 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Ja widze ze bulwersuja sie ludzie ktorzy maja psy ktore ujadaja ;) ale trzeba spojzec prawdzie w oczy takie szczekanie w BLOKOWISKACH przeszkadza innym ludziom, nawet psiarza ;) Ja nie mam nic przeciwko jak pies biega za pilka i szczeka, jesli jest to poludne a nie wczesnie rano, jesli mamy ochote pobawic sie z psem o godzinie 7 to idzmy jak najdalej od blokow, niektorzy wracaja z nocek... Jednak pozwolenie psu na szczekanie na balkonie bo ktos akurat przeszedł obok, jest nienormalne, bo w blokowiskach cały czas ktos chodzi ja sie nie zdziwie jak ktos takiego psa w koncu otruje.. acz kolwiek nikomu tego nie zycze, ale mieszkajac w takich miejscach TRZEBA się dostosować! Za sciana mieszka moja kolezanka ktora ma suke ktora szczeka nie dosc ze piskliwie to jak sie nakreci to szczeka z 20 minut :angryy: i jest to wkurzajace, zdarzylo sie ze szczekala tak i w nocy! :angryy: nie wiem czy ktos chce sie obudzic o 3 nad ranem bo pies szczeka.. :angryy: jednak takie szczekanie nie przeszkadza tylko w nocy, w dzien rowniec, ilez mozna drzec morde? :roll: ok, ktos dzwoni i pies szczeka, ale niech sie zamknie po 2 minutach a nie po 20 :angryy: pies ew. ma sygnalizować że ktoś przyszedł, a nie ujadac przez kilkanaście minut, po co to? ma to jakis sens? fakt ciezko tego psa oduczyc, moj tez ma rozne zagrania ktore czasem sa bardzo denerwujace, czasem jak ktos przyjdzie w ogole nie zaszczeka a jak ktos mu sie nie spodoba to i ugryzc moze... Quote
Bzikowa Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Vectra napisał(a):No niestety muszę Cię zmartwić , jeśli trafisz na kogoś komu będzie przeszkadzać szczekanie Twojego psa to oni będą reagować .. kogoś kto ma małe dziecko , pracuje czy co kolwiek robi innego guzik będzie interesować , że Twój pies nakręca się na zabawke .. ma nie zakłócać spokoju , a natarczywe szczekanie jest uciążliwe prawda ? ale mówie , komuś musi się nie spodobać ... Nie robię tego non-stop i to w dość duzej odleglosci od bloków. Może sobie mieć ktoś małe dziecko albo pracować ale czy ja mam w takim razie wydawać psu komendy szeptem i nie pozwalać się bawić!? W normalnych godzinach, nie w godzinach nocnych oczywiście! Bo w domu nie szczeka. To jest jakaś paranoja, to jest miasto i akurat szczekanie psa przez kilkanascie minut i to w odstępach czasowych nie jest jakimś duzym hałasem w porównaniu do ruchu ulicznego/robót drogowych/kłótni ulicznych/DZIECI drących japy/dresów drących sie i zbijających butelki. ;) Aha i chciałam rozwiać wątpliwości Żaby - mój pies nie jest szczekliwy. W mieszkaniu nie szczeka prawie wcale, jak zostaje sam to jest cicho. Na spacerach tez, poza tymi 2-3 psami, ktorych unikam bo moj pies ma do nich awersje. I ja się tu nie bulwersuje. To jest dyskusja, nie wiem dlaczego jak tylko wywiąze sie na dogo jakaś ciekawa dyskusja (gdzie są rózne zdania..) to od razu jest, ze to "kłotnie" i wszyscy się 'bulwersują' :p A co do tego, ze to male psy najczesciej hałasują - no coż, tak juz jest, ze male pieski sa zwykle bardziej szczekliwe i mniej zrównoważone :) Więc siłą rzeczy mowimy o malych. Co do kobiety z westem - ja bym najpierw pogadała z nią na spokojnie, zapytała w ogóle PO CO zdziera nerwy i Tobie, i psom (swojemu i Twojemu). Jak nie wyjdzie, to może grzywna zadziała... Ale generalnie się zgadzam z tym, że pies nie ma prawa szczekać-zakłócać spokoju w godzinach nocnych i wczesno-porannych. Dlatego jak idę z nim rano to bez zabawek/piłek i albo po prostu chodzimy albo pracujemy na żarcie. Albo daleko odchodzimy. Jak idę psa wybiegać i porzucać aportek to robię to w godzinach takich, ze nikt nie ma prawa mi zarzucic, ze moj pies robi cos niezgodnego z prawem ;) Quote
Visenna Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Ja widze ze bulwersuja sie ludzie ktorzy maja psy ktore ujadaja Moj nie ujada...tylko na spacerze nocnym mu sie zdaza, ale wtedy szczeka ewidentnie ze strachu i w sumie teraz uznałam że to dobrze że szczeka - jest zimno, często jestem opatulona w kaptur i nic nie widzę, a tak przynajmniej wiem że ktos za mna idzie bo pies alarmuje. Zresztą radzimy sobie z tym szczekaniem już całkiem niezle. I nadal nie rozumiem jak mozna mieć pretensje o cokolwiek do zwierzęcia. Ono nie wie ze robi źle. Ja nie mam pretensji nawet do tego kundla, który rzucił sie na mnie jak miałam 13 lat i tylko przechodziłam obok niego i jego pana z moim tatą. A on skoczył ujadając - dobrze że go właściciel zdążył przytrzymać i skonczyło się tylko blizną na łydce po pazurach. Ale widać cos psa do tego skłonilo, a raczej cos skłoniło jego wlasciciela by nie uczyć psa że taka obrona jego pana jest niedozwolona. Ale zeby nie znosic tego psa? Za co? Pies w swoim mniemaniu chciał dobrze - zaatakowal bo uznał widać, ze w czyms mu zagrazam. Idiota człowiek, który mu na to pozwolil! I dobrze że trafiło na mnie i mojego tatę, bo kto inny pewnie doprowadzilby do uspienia tego psa ..bez wdawania sie w szczegoły, dlaczego pies zaatakowal. Ja uspilabym go tylko w jednym przypadku - gdyby atak wynikal z choroby, np psychicznej psa. Bo tu juz sie nie da nic zrobic. Quote
WŁADCZYNI Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 moon_light napisał(a):To zapchaj jej pysk zabawką, niech złapie coś w paszcze i tarmosi, wtedy nie bedzie miała jak szczekać. Tak, nie zawsze da się zapanować. Ale skoro nie mozna(sie nie umie?), to po co trzymać psa takiej rasy w mieście? Taki kaprys? hmm. 1. Z zabawką też mozna szczekać, nawet dużą. 2.Rozumiem że mam uśpić psa, bo szczeka i może komuś przeszkadzać? A może zamieszkać w szałasie, ale za to za miastem? Wyprowadzenie się po za miasto nic nie da- zamiast płotu postawię ekrany dźwiękoszczelne i najlepiej czarne żeby nic nie było widać? Twój kompletny brak zrozumienia dla innych, wyrozumiałości i zwykłego człowieczeństwa powalił mnie na kolana. EDIT Mojego psa NIE DA zapchać się zabawką, nie da się uciszyć kagańcem 9ma tak dobrany żeby mogła ziać), nie da się zająć żarciem (szczeka z nim w pysku nie chce zeby się zadławiła). Nie ujada non stop ale zdarza jej się pyszczyć okrutnie. Jeśli chodzi o dzieci Moon - ja nie uznaje kar cielesnych w wychowaniu nikogo, po to mam mózg żeby go używać prawidłowo. Nie potrzebuje kogoś bić aby z nim rozmawiać, nawet jeśli mamy różne poglądy. Jeżeli nie biję innych ludzi to nie biję również dzieci, ani zwierząt. Choćby z powodu że są słabsze. Mnie nie bito i wydaje mi się że jestem całkiem porządnym człowiekiem.:diabloti: Quote
Guest Mrzewinska Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 A ja proponuje Wszystkim Paniom i Panom uczestniczącym w tej wymianie zdań - ogłoszenie Treuga Dei. Bodaj do Świąt:lol: Zofia Quote
anea Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='WŁADCZYNI']1. Z zabawką też mozna szczekać, nawet dużą. 2.Rozumiem że mam uśpić psa, bo szczeka i może komuś przeszkadzać? A może zamieszkać w szałasie, ale za to za miastem? Wyprowadzenie się po za miasto nic nie da- zamiast płotu postawię ekrany dźwiękoszczelne i najlepiej czarne żeby nic nie było widać? Twój kompletny brak zrozumienia dla innych, wyrozumiałości i zwykłego człowieczeństwa powalił mnie na kolana. WLADCZYNI troche mniej emocji... Sadze ze moon chodzilo o zajecie psa zabawka (moje psy nie potrafia szczekac trzymaja zabawke w pysku) a nie o kneblowanie ich :evil_lol: A co do usypiana psa to nikt ci nie karze, ale jesli twoj pies dziamie non-stop bez powodu (co chyba akurat twojego psa nie dotyczy ...) to muszisz sie liczyc z konsekwenacjami typu: zlos sasiadow, mandaty, niemile rozmowy... kiedys w skrajnych przypadkach ludzie mieli do wyboru uspic lub przeciac stuny (a wlasciwie faldy) glosowe.... Ktos wczesniej pisal ze jak pies chwile poszczeka nakrecajac sie na pilke to nic w porownaniu z dziecmi, menelami, samochodami itp ... Ma racje tylko ze PSIARZA najlatwiej ukarac. Mozecie sie bulwersowac ale za zaklocanie porzadku predzej odpowiedza psiarze niz grupa wyrostkow pijacapiwo przy piaskownicy. Takie sa realia Quote
zaba14 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Bzikowa wiec nie masz problemow z psem, nie pozwalasz mu szczekac rano wiec jest ok, ja juz pisalam jak jest poludnie to niech psy sobie szczekaja przy zabawie, ale nie bez czynnie leza na balkonie i szczekaja z nudow, czasem mozna nawet sie wystraszyc, takie szczekanie nie jest uzasadnione a ten pies o ktorym ja pisze moze lezec na tym balkonie od 7 rano i szczekac :angryy: co jest naprawde wkurzające, człwiek chce sie wyspac a o 7 ma pobudke bo idiota wystawil psa na balkon :angryy: i za co ja mam lubic tego psa i tego człowieka? nie mam powodow.. ;) i nie musze lubic kazdego czworonoga. Visenna usprawiedliwiasz psa, a jesli pies zaatakowałby dziecko bez powodu,maluch poniuslby straszne rany, blizny ktore bedzie mial do konca zycia, tez bys powiedziala ze pies miał powod? Od kiedy to pies jest wazniejszy od człowieka? Nie przesadzajmy, jesli pies jest agresywny to ma byc trzymany w odpowiednich rekach, jesli wlasciciel takiego psa nie umie nad nim zapanowac to nalezy psa uspic i koniec. Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='WŁADCZYNI']1. Z zabawką też mozna szczekać, nawet dużą. 2.Rozumiem że mam uśpić psa, bo szczeka i może komuś przeszkadzać? A może zamieszkać w szałasie, ale za to za miastem? Wyprowadzenie się po za miasto nic nie da- zamiast płotu postawię ekrany dźwiękoszczelne i najlepiej czarne żeby nic nie było widać? Twój kompletny brak zrozumienia dla innych, wyrozumiałości i zwykłego człowieczeństwa powalił mnie na kolana. EDIT Mojego psa NIE DA zapchać się zabawką, nie da się uciszyć kagańcem 9ma tak dobrany żeby mogła ziać), nie da się zająć żarciem (szczeka z nim w pysku nie chce zeby się zadławiła). Nie ujada non stop ale zdarza jej się pyszczyć okrutnie. Jeśli chodzi o dzieci Moon - ja nie uznaje kar cielesnych w wychowaniu nikogo, po to mam mózg żeby go używać prawidłowo. Nie potrzebuje kogoś bić aby z nim rozmawiać, nawet jeśli mamy różne poglądy. Jeżeli nie biję innych ludzi to nie biję również dzieci, ani zwierząt. Choćby z powodu że są słabsze. Mnie nie bito i wydaje mi się że jestem całkiem porządnym człowiekiem.:diabloti: to Ty wykazujesz się brakiem zrozumienia dla ludzi,którzy nie mają najmniejszej ochoty słuchac o 7 rano ujadania psa :angryy: uważasz że Twój pies się wydziera to że wszystkie inne też mogą...uwierz mi że gdybyś kiedyś pod moim blokiem zaczęła się bawić ze swoim szczekaczem o choćby 8 rano to wstałabym i powiedziała co o tym myśle...bo niektórzy pracują na nocne zmiany i jak wracają o 6 do domu to mają zamiar się przespać a nie słuchać niewychowanego psa który drze pysk na wszystko co się dookoła rusza!! i to nie znaczy,że nie kocham spów bo je kocham,ale nie mozna doprowadzić aby mój świat i życie osobiste zdominowały małe szczekacze! Quote
WŁADCZYNI Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Mniej agresji proszę. Miała to być kulturalna dyskusja robi się pyskówka. Jeśli będę się bawić o ósmej rano to generalnie drzyj się ile chcesz - nie ma ciszy nocnej, mogę to robić. NIe robię tego jednak bo wykazuje zrozumienie że inni mogą chcieć spać. Strasznie sfrustrowani jesteście Dogomaniacy - może czas zmienić coś w swoim życiu zamiast przelewać złość na innych i ich psy? Rinuś wskaż mi proszę miejsce gdzie napisałam że mój pies w takich godzinach ujada, bo jakoś nie zauważyłam. Są zachowania których nie umiem wygasić w ludzki sposób, a przemocy stosować nie będę bo nie akceptuję takich metod. "małe szczekacze" - jakiś kompleks? Suka jest cicho w domu jak zostaje, nie drze paszczy w godzinach niedozwolonych (bo wtedy ją uciszam) ale nie będę z psem uprawiać emeryckich spacerków żeby się nie nakręciła bo komuś przeszkadza jej ujadanie w parku czy na trawniku. Fakt moja wolnośc konczy się tam gdzie zaczyna wolność drugiej osoby, ale odrobina zrozumienia jeszcze nikogo nie zabiła i są rzeczy które można a nawet trzeba zrozumieć. A nienawiść do całego świata sugerowałabym leczyć, bo to niezdrowo. Quote
Rinuś Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 [quote name='WŁADCZYNI'] Rinuś wskaż mi proszę miejsce gdzie napisałam że mój pies w takich godzinach ujada, bo jakoś nie zauważyłam. Są zachowania których nie umiem wygasić w ludzki sposób, a przemocy stosować nie będę bo nie akceptuję takich metod. "małe szczekacze" - jakiś kompleks? Suka jest cicho w domu jak zostaje, nie drze paszczy w godzinach niedozwolonych (bo wtedy ją uciszam) ale nie będę z psem uprawiać emeryckich spacerków żeby się nie nakręciła bo komuś przeszkadza jej ujadanie w parku czy na trawniku. Fakt moja wolnośc konczy się tam gdzie zaczyna wolność drugiej osoby, ale odrobina zrozumienia jeszcze nikogo nie zabiła i są rzeczy które można a nawet trzeba zrozumieć. A nienawiść do całego świata sugerowałabym leczyć, bo to niezdrowo. Nie napisałam również że Ty tak wychodzisz z psem ale odniosłam się do tego co piszesz...bronisz osób ,które o tej właśnie godzinie wychodzą ze swoim szczekającym psem... jeszcze za życia moich sąsiadów z klatki i ich psa myslałam że dostanę szału...dziadek codziennie o 6 rano szedł ze swoja rozszczekaną Bajką która na klatce się darła na spacerze się darła a on jeszcze na złość stawał nam pod oknami i tak sobie stał a ten pies sie darł i darł :shake: pech że mieszkam na parterze :shake: a kompleksu nie mam ani ja ani Brutus :) cieszę się bardzo że jest duży i że prawie wcale nie szczeka...tylko czasami w nocy 2 razy szczeknie jak ktoś stoi pod oknami... Quote
marmara_19 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 sa tu osoby, ktore po prostu lubia pyszczyc.. ale same nie rozumieja dlaczego innym nie podoba sie fakt , ze lagodny lab sam podhcodiz do inengo psa a ludzie sie dziwia i maja pretensje (Rinus mam na mysli).... calkowicie rozumiem moon, byla opsiana dokladna sytuacja itp wiec nie wiem po co ktos przeszedl na zupelnie inny ba\rdzo ogolny temat.. emocje dziewczyne poniosly, przyznala sie.. i tyle... Quote
Visenna Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Visenna usprawiedliwiasz psa, a jesli pies zaatakowałby dziecko bez powodu,maluch poniuslby straszne rany, blizny ktore bedzie mial do konca zycia, tez bys powiedziala ze pies miał powod? Od kiedy to pies jest wazniejszy od człowieka? pewnie że bym go usprawieliwiała, bo pies nigdy nie atakuje bez powodu! NIGDY! Chyba ze jest chory - i w tym przypadku nalezy go uspić. Są i inne przypadki w których nalezy, np kiedy pies wykazuje wzmozoną agresję nad którą nie ma kontroli - ale w tym wypadku już jest powód - ta argesja wzięła sie albo ze złegotraktowania przez człowieka, albo z celowego doboru hodowlanego w kierunku agresji - również robota człowieka. A pytania od kiedy pies ważniejszy od człowieka są nie na miejsu. Ja zawsze wolałam zwierzęta od ludzi i tak pozostanie, to mój wybór, komu chcę pomagać i kogo usprawiedliwiać. A takie pytania prowadzą w prostej inii do "zbierasz na psa/kota/konia/ swinię? A tyle dzieci głoduje"! Cóż, mój wybór, głodującym dzieciom pomagają inni. Nie chcę tu teraz sugrować ze nie pomagam również ludziom, bo tak nie jest, pomagam (głównie osobom starszym, bezdomnym, i na tyle na ile mogę w danej chwili, czasem to tylko zwykłe 2 złote, czasem posiłek, czasem wysłanie smsa) - ale prawdą jest to, że moim priorytetem pozostaną zwierzęta, bo ludziom zawsze znajdzie się ktoś kto pomoże. Więc tak - pewnie mnie zaraz zlinczują, ale owszem, można mnie podciagnąc w jakiś sposób do tych, dla których pies będzie ważniejszy od człowieka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.