Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Rinuś']
teraz jak będzie śnieg to na śniegu będzie ewidentnie widać gdzie piesek siusiał i będą nas ciągać i kazać sprzątac żółty śnieg :evil_lol:


Nie kracz :eviltong:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

A to u mnie jest taka sytuacja. Babka taka ja wiem koło 50 lat ma 2 psy w kategori wagowej 2-5 kg rude, obie suczki i są wygladem identyczne + czasem jamnik. Na samym początku jak miałam Lori to czesto ją spotykałam wieczorem. Pewnego razu ja szłam sobie z suczą na spacer na smyczy, az tu przylatują 2 rude szczurki i zaczynają sie drzec (bez smyczy). A babka do mnie mowi "Weź swojego psa bo moje mogą ugryźć" :crazyeye:. Najpierw nie zajarzyłam co ona do mnie mowi. Przeciez mam swoją suke na smyczy a jej pieski przylatują. Nic nie powiedziałam, ale sytuacja po jakimś czasie sie powtórzyła. Mowie więc do babki "Dlaczego skoro są agresywne nie chodzą na smyczy?!". Baba nic nie powiedziała tylko szybko sie ulotniła :cool1:.
Mój pies raz juz sie bił z tymi szczurkami bo pomimoiż wazy tylko 10 kg to z 2 atakującymi sarenkami sobie radzi :razz:. Po bitwie pani pozbierała pokonane pieski z chodnika i poszła dalej ;)

Posted

Prezerwatywyprzed blokami to czasem sprawka dzieci - zrzucają je pełne wody jak baloniki:cool3:
Moja sąsiadka próbowała mi psa którego wyprowadzałam (pit) zabić czerstwym chlebkiem - jak gwizdnął cały bochenek obok psa to myślałam że na zawał zejde.
Kiedyś stoje na trawniku, rzucam psu frisbee i nagle prawie na moją głowę zaczynają spadać kości i inne resztki - jakiś pan zwierzęta dokarmiał przez okno:evil_lol:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):

Moja sąsiadka próbowała mi psa którego wyprowadzałam (pit) zabić czerstwym chlebkiem - jak gwizdnął cały bochenek obok psa to myślałam że na zawał zejde.

hahah hahhaha hahha:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
ja zaraz zejde ze smiechu:diabloti:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
hahah hahhaha hahha:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
ja zaraz zejde ze smiechu:diabloti:


Ja się wcale nie śmieję *maskuje śmiech kaszlem* :evil_lol: Co za babsztyl niepełnosprytny.... :shake:

Apropo Frisbee- czy ktoś może mi doradzic jak wybrac sprzęt dla początkującego psa ( półroczny mix gończego polskiego). Sucz uwielbia biegac za wszystkim co się rusza, nie zależnie od wysokości :cool3: i myślę, że frisbee by jej przypadło do gustu.

Posted

Mnie wkurza, to że niektóre osoby sa wredne w stosunku do mojego psa. Nic nie roni jest grzecniusieńki i milutki. Ma dobre serduszko, jedynym problemem jest to że jest Yorkiem. To strasznie niemiłe jak mówią:
- No Yorki to takie głupie, ten Twój pies jest taki głuuuuuupi.
Ja tam zawsze im mówię:
- Wy go nie znacie, a pozatym Yorki nie są głupie.
A potem jak do mnie przychodzą to " O jaki on śliczmy, puci puci"
Mnie to denerwuję, że ludzie, szczególnie Ci niby psiarze (ale czy osobę która ma psa, można od razu nazwać psiarzem?) tak krytykują Yorki.

Posted

^ też tego nie rozumiem. Wokół niektórych ras wytworzyły się schematy, które inni ludzie powtarzają. I tak - york jest głupi, bullowate to mordercy, jamnik wredny, doberman szalony itp. Ludzi się nie zmieni, natomiast jak napisałaś dziwi mnie podejście innych "miłośników" psów, którzy krytykują daną rasę. Można się z tym spotkać bardzo często też na dogo niestety :p

Posted

Ba, ja bym sobie yorka nie kupiła, bo podobają mi się inne psy. Do samej rasy czy psów nic nie mam, ale niestety wielu właścicieli (właścicielek) yorków prezentuje poglądy czy zachowania, których nie mogę zaakceptować. Właściwie dotyczy to większości maleńkich włochatych ras, ale przy yorkach jakoś najczęściej to się zdarza.

Posted

No niby tak... Tak wogulę to to zależy nie od rasy, ale w szczególności o psa. Rozumiem, że każdy woli inną rasę. Ja tam jestem tolerancyjna do wszystkich. Rotki- moja ciocia ma takiego Rotka, co jest taki słodziusieńki i kochany. Co do Pudli, proszę bardzo najmądzejsze psy, a koleżanka mojej mamy miała psa co zjadł plastikową miskę. Tak, więc taki pogląd i klasyfikowanie czy fajny czy głupi po rasach jest beznadziejny i niepotrzebny. To zależy OD PSA! A np. Kundelki, przecież one rasy nie mają. A też często ludzie mają do nich respekt, że niby one to są takie bee. Ja tam uważam, że Kundelki są piękne i słodkie. Więc powtarzam się znów "PSA OCENIA SIĘ NIE PO RASIE A PO JEGO ZACHOWANIU", może ten post...coś tam zrozumieją i zaczną inaczej psy oceniać. Koniec:D

Posted

Mnie wkurzają wszystkie małe psy bo drą tego ryja jakby ich zarzynali :crazyeye:
Brutus jak widzi małego psa to nie podchodzi nawet bo boi się ,że mu bębenki w uszach pękną :evil_lol:

Posted

Ja też bym sobie yorka nie kupiła, tak samo jak owczarka i labradora, ale to nie o to chodzi kto by sobie co kupił, tylko zdania typu:

Mnie wkurzają wszystkie małe psy bo drą tego ryja jakby ich zarzynali :crazyeye:


Wszystkie małe psy drą ryja? No zobacz, a moje tego nie robią (i nie "ich" tylko "je" jak już) dziwne jakieś, nie?... Równie dobrze mogę napisać, "a mnie wkurzają wszystkie labradory bo nie słuchają swoich właścicieli, podbiegają do moich psów i muszę je odganiać" - co nie jest prawdą, bo chociaż większość labków tak robi, to nie wszystkie i nic do psów tej rasy nie mam.

Posted

ale tu chyba nie powinno chodzic o rase nie rase wielkosc tylko o to ze wiekszoisc ludzi posiadajace male psiaki ma w nosie to co one robią - taka jest prawda.

mierzyć jenda miarka wszystkich nie mozna.

Posted

[quote name='Amber']Ja też bym sobie yorka nie kupiła, tak samo jak owczarka i labradora, ale to nie o to chodzi kto by sobie co kupił, tylko zdania typu:



Wszystkie małe psy drą ryja? No zobacz, a moje tego nie robią (i nie "ich" tylko "je" jak już) dziwne jakieś, nie?... Równie dobrze mogę napisać, "a mnie wkurzają wszystkie labradory bo nie słuchają swoich właścicieli, podbiegają do moich psów i muszę je odganiać" - co nie jest prawdą, bo chociaż większość labków tak robi, to nie wszystkie i nic do psów tej rasy nie mam.
jak dobrze przeczytałas co to napisałam to byś zobaczyła,że napisałam również ,że znam osobiście kilka małych psów które nie szczekają jakby JE zarzynali...
mój Labrador mnie słucha,ale jest na tyle towarzyskim psem że podbiega żeby sie przywitać..jeśli pies nie jest przyjaźnie nastawiony to Brutus odchodzi...natomiast najlepsi są właściciele którzy od razu biorą swoje psa na ręce...logiczne że gdyby wiedziała,że mój pies coś zrobi to bym mu nie pozwoliła podbiegać do innych psów..a branie psa na ręce jeszcze bardziej motywuje dużego psa do sprawdzenia co tam jest...

Posted

[quote name='Rinuś']...logiczne że gdyby wiedziała,że mój pies coś zrobi to bym mu nie pozwoliła podbiegać do innych psów..

Niestety, jak wynika z całego tego wątku, to wcale nie jest takie logiczne. Nie brakuje przecież psów, które biegają luzem, a bywają agresywne. Jeżeli ktoś nie zna Ciebie i Twojego psa, to skąd może wiedzieć, jak się zachowa? Może ktoś ma agresywnego psa i boi się, że może sprowokować Twojego? Albo może takiego, który boi się dużych psów. Jeżeli ktoś bierze psa na ręce, to znaczy, że nie życzy sobie kontaktu z Twoim psem i nie powinnaś pozwalać, żeby Twój pies do niego podchodził.

Posted

[quote name='Rinuś']jak dobrze przeczytałas co to napisałam to byś zobaczyła,że napisałam również ,że znam osobiście kilka małych psów które nie szczekają jakby JE zarzynali...
mój Labrador mnie słucha,ale jest na tyle towarzyskim psem że podbiega żeby sie przywitać..jeśli pies nie jest przyjaźnie nastawiony to Brutus odchodzi...natomiast najlepsi są właściciele którzy od razu biorą swoje psa na ręce...logiczne że gdyby wiedziała,że mój pies coś zrobi to bym mu nie pozwoliła podbiegać do innych psów..a branie psa na ręce jeszcze bardziej motywuje dużego psa do sprawdzenia co tam jest...

Rinus...swietnie ze jestes pewna ze Twoj pies nic nie zrobi....ale jesli to jemu kiedy podbiegnie do innego psa cos sie stanie....???

Posted

[quote name='IkaP']Niestety, jak wynika z całego tego wątku, to wcale nie jest takie logiczne. Nie brakuje przecież psów, które biegają luzem, a bywają agresywne. Jeżeli ktoś nie zna Ciebie i Twojego psa, to skąd może wiedzieć, jak się zachowa? Może ktoś ma agresywnego psa i boi się, że może sprowokować Twojego? Albo może takiego, który boi się dużych psów. Jeżeli ktoś bierze psa na ręce, to znaczy, że nie życzy sobie kontaktu z Twoim psem i nie powinnaś pozwalać, żeby Twój pies do niego podchodził.
no ok..dobra.mam dużego psa i nie potrafię się postawić w sytuacji osoby,która ma małego psa...akurat ja jestem pewna co do mojego psa,ale rozumiem,że ludzie którzy mnie nie znają niekoniecznie chcą aby nasze psy się powąchały....tylko,że skoro ja z daleka się wydzieram,że mój pies nic nie zrobi,a babsztyl swoje to już trochę przesada...
[quote name='agbar']Rinus...swietnie ze jestes pewna ze Twoj pies nic nie zrobi....ale jesli to jemu kiedy podbiegnie do innego psa cos sie stanie....???
jeśli ten pies ,który by Brutusa zaatakował będzie na smyczy to Brutus automatycznie się wycofuje...po prostu odbiega...

Guest Mrzewinska
Posted

Wszystkie problemy pomiędzy wlascicielami psów zaczynaja sie od tego, ze ktos przekonany o przyjacielskich zamiarach wlasnego psa pozwala na podbieganie do innych - zanim druga strona wyrazi na to zgode. I zaden pies nie ma prawa sprawdzac, co tez ktos inny trzyma na rekach.

Zofia

Posted

[quote name='Rinuś']mój Labrador mnie słucha,ale jest na tyle towarzyskim psem że podbiega żeby sie przywitać..jeśli pies nie jest przyjaźnie nastawiony to Brutus odchodzi...
A pewnego pięknego dnia nie odejdzie tylko zareaguje na atak obroną i będzie jatka. A wtedy właściciel psa, który jest na smyczy i w kagańcu, a do którego podbiegł Twój pies powinien Cię delikatnie mówiąc ochrzanić..

logiczne że gdyby wiedziała,że mój pies coś zrobi to bym mu nie pozwoliła podbiegać do innych psów..
A nie boisz się, że jakiś pies zrobi coś Twojemu??? Ja bym się bała.

Mnie np. wkurzają wszystkie podbiegające do mojego Bazyla (który jest na smyczy i w kagańcu) psy i ich właściciele wołający "ale on jest łagodny" na moje "proszę odwołać psa"...:angryy: Zdarzyło mi się już raz, że taki łagodny jak baranek pies na bulgot wydobywający się z gardła mojego zareagował atakiem.... Na szczęście nic się nie stało, ale mogło.

Posted

w tym watku jak i na innych forach bylo duzo komentarzy typu "wku..ja mnie wlasciciele psow, ktorzy z daleka krzycz,ze ich peisek nic nie zrobi, zeby sie nie bac" ...

to chyba wystarczy.. wiec nie wiem skad to zdziwienie, z ektos sobei ni zyczy kontaktow z Twoim psem jak on sma podbiega!mnie etz takie cos wkur..a i sama pilnuje swoich psow aby nie podhcodzily do innych .. chyba, ze razem z wlascicielem drugiego psa wyrazimy zgode...

Posted

[quote name='maciaszek']
Mnie np. wkurzają wszystkie podbiegające do mojego Bazyla (który jest na smyczy i w kagańcu) psy i ich właściciele wołający "ale on jest łagodny" na moje "proszę odwołać psa"...:angryy: Zdarzyło mi się już raz, że taki łagodny jak baranek pies na bulgot wydobywający się z gardła mojego zareagował atakiem.... Na szczęście nic się nie stało, ale mogło.
Nie no jak ktoś mi mówi,że mam odwołać psa to oczywiście to robię...

Posted

jak dobrze przeczytałas co to napisałam to byś zobaczyła,że napisałam również ,że znam osobiście kilka małych psów które nie szczekają jakby JE zarzynali...


Napisałaś to w tym samym momencie w którym ja pisałam posta, więc odniosłam się tylko do twojej wcześniejszej wypowiedzi.

mój Labrador mnie słucha,ale jest na tyle towarzyskim psem że podbiega żeby sie przywitać..


No to fajniusio, że jest taki przyjacielski, tylko ja mam dwa jamniki na flexi, które nie lubią jak jakiś wielki pies po nich depcze "z radości", a ja nie lubię być oplątywana smyczami. Kazdy pies powinien chodzić na smyczy, a nie podbiegać, bo ja sobie tego zwyczajnie nie życzę, moje psy również.

no ok..dobra.mam dużego psa i nie potrafię się postawić w sytuacji osoby,która ma małego psa...


To bardzo empatyczne, doprawdy - bardzo odpowiedzialna z ciebie osoba.

akurat ja jestem pewna co do mojego psa,ale rozumiem,że ludzie którzy mnie nie znają niekoniecznie chcą aby nasze psy się powąchały....tylko,że skoro ja z daleka się wydzieram,że mój pies nic nie zrobi,a babsztyl swoje to już trochę przesada...


A mnie G obchodzi, że twój "nic nie zrobi". Właśnie, że zrobi, bo moje psy boją się takich wesołych, zwalistych psów, które zazwyczaj chcą się "bawić" i zaczynają skakać po moich... No, ale ty tego nie rozumiesz, bo masz dużego psa, nie małego... Na takich działają tylko kopniaki...

Guest Mrzewinska
Posted

Rinuś, a nie lepiej byloby odwolać - zanim ktos o to prosi?

Przyjac zasade - moj pies nie podbiega do innych?

Zofia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...