BeataSabra Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Erica napisał(a):Oj mogłam, mogłam :evil_lol: Zbyt mnie zatkało - dawno już nie słyszałm jednego zdania złożonego, tak naszpikowanego błędami merytorycznymi :shake: Trochę mnie zdziwiło, że baba z psem nie potrafi rozróżnic sikającej suki od 'kupkającego' psa :roll: Chociaż może ja się po prostu nie znam, bo rasowe to robią inaczej :roll: Ja miałam kiedyś taką sytuację. Sabra sikała na trawniku i z gębą wyskoczył facet żebym posprzątała po niej....... Ja na to przepraszam nie posprzątam bo nie wzięłam gąbki:evil_lol::evil_lol:. Faceta zagięło i już słowa nie powiedział......... Quote
Erica Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [quote name='BeataSabra']Ja miałam kiedyś taką sytuację. Sabra sikała na trawniku i z gębą wyskoczył facet żebym posprzątała po niej....... Ja na to przepraszam nie posprzątam bo nie wzięłam gąbki:evil_lol::evil_lol:. Faceta zagięło i już słowa nie powiedział......... LOL! Dobre, muszę zapamiętac, to wykorzystam przy następnej takiej sytuacji :evil_lol: Rinuś - ja odporna jestem :cool1: Nie wystarczy byc głupim,żeby ode mnie wiązankę dostac. Quote
Martens Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Mrzewinska napisał(a):Hrabianka z dziada pradziada na ogol miewa maniery z dziada pradziada. Rozstawiac ludzi na ulicy moze hrabianka z awansu. Zofia Co racja, to racja :evil_lol: Erica napisał(a):Oj mogłam, mogłam :evil_lol: Zbyt mnie zatkało - dawno już nie słyszałm jednego zdania złożonego, tak naszpikowanego błędami merytorycznymi :shake: Fakt, w takich sytuacjach ludzka bezczelność/złośliwość/głupota często nas zatyka :lol: Trzeba tu na wątku stworzyć listę kulturalnych acz zjadliwych odpowiedzi na różne okazje ;) Quote
Erica Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 O tak! "Sciąga z kultury - teraz z opracowaniami" :diabloti: Świetny pomysł. Ja nawet mogę zaczac Przykładowa sytuacja ( niestety z życia wzięta): Park, ciepłe słoneczne popołudnie, pani z psem bawią się w aportowanie (tylko prosze mnie nie pytac, kto te aporty wykonywał :lol:) Dziewczątko ok 5letnie" biegnie w stronę szczeniaka z okrzykiem "Pieśiek! Pieśiek!" 'Pieśiek:' z wrażenia upuszcza piłeczkę z pyska. Dziecię: podbiega i BAAM, udarza pieska po pyszczku teczką tekturową, trzymaną w łapie. Ludź 'Pieśka': :crazyeye: 'Pieśiek': postanawia wziąc sprawę w swoje łapy i powarkując dla większego efektu pokazuje dziecięciu ząbki ( zachowując jednak bezpieczny dystans od małego potwora uzbrojonego w teczkę z Arielką) Szanowna Mamusia Potworka: " OOOOH, Agreeeeesywny piesssss, on próbował moje dziecko ugryźc!! Takie agresywne bestie to się w kagańcu i na smyczy trzyma!!" Ja ( korzystając z tego, że mi mowę wróciło): "Takie agresywne dzieci też. Tylko niech Pani o kolczatce nie zapomina, coby się dziecię za bardzo nie ciągnęło na flexi" Dla ścisłości dodam, że 'agresywna bestia' miala wtedy 4 miesiące i mniej więcej tyle zębów :razz: Quote
Goldek Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Wow, Erica, masz dużo przyładów. Myślę że wystarczająco duiżo na książkę. A jak jeszcze inni się dołączą, to może nam wyjdzie naprawdę ciekawy poradnik ze świetnymi ciętymi odzywkami:evil_lol: Tylko żeby zbuntowane babcie nie zaczęły tworzyć swojego!;) Quote
Rinuś Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 haha o maj gad :evil_lol::evil_lol::evil_lol: przesadziłaś :scared: Quote
Goldek Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [quote name='Rinuś']haha o maj gad :evil_lol::evil_lol::evil_lol: przesadziłaś :scared: Jesteś tego taka pewna? :cool3::lol::evil_lol: A tak na serio, to to zupełnie możliwe w tym pokręconym świecie... Tylko czy jakikolwiek wydawca się zgodzi? W każdym razie możemy zacząć pisać - założę się że to byłby bestseller!!!!:multi: Quote
Rinuś Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [quote name='Goldek']Jesteś tego taka pewna? :cool3::lol::evil_lol: A tak na serio, to to zupełnie możliwe w tym pokręconym świecie... Tylko czy jakikolwiek wydawca się zgodzi? W każdym razie możemy zacząć pisać - założę się że to byłby bestseller!!!!:multi: Chodziło mi o wypowiedź Ericy :evil_lol: wtryniłaś się ze swoim postem pod jej wypowiedź :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong: ale jeśli chodzi o Twoją wypowiedź to jak będzie dużo takich tekstów to można coś stworzyć z tego :evil_lol: Quote
Erica Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Ee tam, zaraz przasadziłam.. Żadna doniczka nie została narażona na niebezpieczeństwo w trakcie scenki :diabloti: A tak na poważnie- nie ma mowy, żebym bicie mojego psa płazem puściła :mad: Niestety ( a może stety :evil_lol: ) nie mam zbyt często okazji na 'treningi'... szkoda A wiecie co, to jest pomysł. Napisac, wydac a cały zysk przeznaczyc na schroniska :multi: Quote
Goldek Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Erica napisał(a):Ee tam, zaraz przasadziłam.. Żadna doniczka nie została narażona na niebezpieczeństwo w trakcie scenki :diabloti: A tak na poważnie- nie ma mowy, żebym bicie mojego psa płazem puściła :mad: Niestety ( a może stety :evil_lol: ) nie mam zbyt często okazji na 'treningi'... szkoda A wiecie co, to jest pomysł. Napisac, wydac a cały zysk przeznaczyc na schroniska :multi: To zdecydowanie dobry pomysł!!! Quote
WŁADCZYNI Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Ćwicze z suką obieganie przedmiotów w lewą stronę na komende (cib) stoje przy drzewie i "cib " na co jakaś pani z okna "pani to nie kura że cip cip się woła":cool3: Trzymam piłeczkę i piszczę nią, nakręcając psa bardziej i prosząc o wykonanie różnych rzeczy (na środku ogromnego trawnika) na co przycwałowała do mnie staruszka i strzeliła wykład że "psa nie wolno męczyć i proszę jej oddać zabawkę":diabloti: Inna pani rzuciła mi się na psa celem wyrwania jej piłki z pyska :-o Inna sytuacja Su sobie spokojnie się załatwia na trawniczku, ja czekam aż skończy aby sprzątnąć, na co pani wisząc większością ciała za oknem wydziera się że jak to że sra (a ona nie?), że gdzie to tak tutaj" no histeria i mało nie wypadnie, spojrzałam się jak na czuba, sprzątnełam i sobie poszłam, pani się więcej zza firanki nie ujawniła, ale widzę że czujnie obserwuje:evil_lol: Quote
darunia-puma Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 to jest kompletny kretynizm u nas tez tacy ludzie mieszkaja ostatnio moja suńka zrobila siku na trawnik kolo budynków ale zaznaczam nie pod oknami a jakis stetryczaly starzec z okna rzucil w jej strone kartoflem zeby uciekala no debil jakis przeciez jakby on byl na dworze albo gdyby trafil Shille to bym mu łeb przy samej d...urwała i jak on zaczal pape drzec na cala ulice ze chanba ze wstyd ze moj pies i ja to brudasy ludzie ale na szczescie odwinelam sie mu wiazanka:" schowaj sie i zamknij okno bo na malpy poluja"oczywiscie nigdy starszej osobie bym tego nie powiedziala ale dla mnie moje psy to świetosć i mysle ze mnie zrozumiecie Quote
Erica Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Niewykluczone, że ja bym mu tego ziemniaka odrzuciła :angryy: Quote
Apbt_sól Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 tez mam taka jedna co mnie goni hehe jak psy siku robią na drzweko nawet kiedys mi krzyż pokazał i powiedziala ze powinnam kleknac i sie pomodlic teraz za to iz me stworzenia zabijaja sikaniem drzewko.... a ja pewnie po cmentarzu chodzi i groby wywracam... odpowiedzialam ze moze za mnie na msze dac... :razz: juz nic nie mowila a ja powiedzialam dowidzenia. Quote
Martens Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Ba, mnie też Pani z sąsiedniego bloku skrzyczała, że sucz sika pod JEJ blokiem. No i ja rzekomo specjalnie przychodzę pod jej blok, żeby pod swoimi oknami nie smrodzić :roll: Dodam, że Baryłka wysikała się tam po raz pierwszy, i to przez przypadek, bo akurat musiałyśmy iść w tamtą stronę - zazwyczaj w ogóle tamtędy nie chodzę, ani z psem, ani bez psa. A pod moim balkonem rosną krzaczki, i mamusie z placu zabaw przez całe lato wysadzają tam swoje dzieci na siusiu i kupkę. Może mamy też powinny dostawać pakiety do sprzątania po dzieciach, takie papierowe torebki i tekturowe łopatki..? Ja nie mogę nawet przejść obok placu zabaw, bo zaraz komentarze, że mój pies sra (a on po prostu idzie..) - a po samym placu zabaw biega samopas kilka psów należących do rodziców niektórych dzieci :p Co do ziemniaka - trzeba było zadzwonić do SM i poskarżyć się, że niezrównoważony staruszek w Ciebie ziemniakami rzuca i mało w głowę nie dostałaś :evil_lol: Wiadomo, może następnym razem wyciągnie wiatrówke? :eviltong: Quote
Erica Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='Martens']Ba, mnie też Pani z sąsiedniego bloku skrzyczała, że sucz sika pod JEJ blokiem. No i ja rzekomo specjalnie przychodzę pod jej blok, żeby pod swoimi oknami nie smrodzić :roll: Dodam, że Baryłka wysikała się tam po raz pierwszy, i to przez przypadek, bo akurat musiałyśmy iść w tamtą stronę - zazwyczaj w ogóle tamtędy nie chodzę, ani z psem, ani bez psa. A pod moim balkonem rosną krzaczki, i mamusie z placu zabaw przez całe lato wysadzają tam swoje dzieci na siusiu i kupkę. Może mamy też powinny dostawać pakiety do sprzątania po dzieciach, takie papierowe torebki i tekturowe łopatki..? Ja nie mogę nawet przejść obok placu zabaw, bo zaraz komentarze, że mój pies sra (a on po prostu idzie..) - a po samym placu zabaw biega samopas kilka psów należących do rodziców niektórych dzieci :p O! To! To! żeby dostać się do parku musimy przejść przez przyparkowy plac zabaw. Jeśli Lara tylko przystanie w alejce piaskownice sobie POWĄCHAĆ to zaraz słyszę, żeby zabierać bo to dla dzieci jest :shake: Ale z kolei jak szanowne mamusie słyszą jak jej mówię " Lara, zostaw. Tu się ludzkie dzieci bawią, to jest FEEE", to zaraz się wszystkie obrażają nie wiadomo na co :roll: Martens- też myślę, że zestawy do sprzątania po dzieciach to wyborny pomysł :evil_lol: Bo niby dlaczego ludzka kupa jest 'bardziej rasowa i może sobie straszyć na trawniku'? Quote
Martens Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Erica napisał(a): Martens- też myślę, że zestawy do sprzątania po dzieciach to wyborny pomysł :evil_lol: Bo niby dlaczego ludzka kupa jest 'bardziej rasowa i może sobie straszyć na trawniku'? Należałoby jeszcze dodać, że psy nie wyrzucają gdzie popadnie puszek, butelek, petów, papierków po batonikach i torebek foliowych, które niewątpliwie rozkładają się o wiele dłużej niż kupa :eviltong: Quote
BeataSabra Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Martens napisał(a):Należałoby jeszcze dodać, że psy nie wyrzucają gdzie popadnie puszek, butelek, petów, papierków po batonikach i torebek foliowych, które niewątpliwie rozkładają się o wiele dłużej niż kupa :eviltong: Zużytych prezerwatyw i innych atrakcji w sezonie grillowym:mad::diabloti: Nie rozbijają butelek........... Quote
darunia-puma Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Dokładnie To Jest Kpina Ze Lolitki Tak Sie Dra Jak Pojawiamy Sie Obok Placu Zabaw Z Psem Mnie Ludzie Zaczynaja Omijac Szerokim łukiem Jak Ide Ze Swoimi Bydlakami Ale Komentarze Sa I Ostentacyjne Gesty Z Ich Strony Rowniez A Co Do Ziemniaka To Ze Ja Nie Pomyslalam O Odrzuceniu Mu Tego Ajajaj Ale Mogl Dostac Zawału I Co Wtedy Bylabym Winna Usmierceniu Staruszka Quote
Visenna Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Jeju, musisz pisać każde słowo wielką literą? Strasznie ciężko się to czyta... :/ Quote
Martens Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 BeataSabra napisał(a):Zużytych prezerwatyw i innych atrakcji w sezonie grillowym:mad::diabloti: Ostatnio natknęłam się na zużytą gumke na chodniku pod blokiem. Czyżby ludzie wyrzucali je przez okna? :roll: A jeszcze co do placu zabaw, kiedy Baryłka była mała, jedna z największych osiedlowych miłośniczek psów, pani po 50tce, poradziła mi wysadzać szczeniaka do piaskownicy, to prędzej się załatwi.. Z rady nie skorzystałam. Ale skoro są psiarze, którzy prezentują taki poziom kultury, to trochę się nie dziwię, że ludzie mają uprzedzenia. Ale z drugiej strony dlaczego mam cierpieć za czyjeś chamstwo! :angryy: Quote
moon_light Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Martens napisał(a):Ba, mnie też Pani z sąsiedniego bloku skrzyczała, że sucz sika pod JEJ blokiem. No i ja rzekomo specjalnie przychodzę pod jej blok, żeby pod swoimi oknami nie smrodzić :roll: Dodam, że Baryłka wysikała się tam po raz pierwszy, i to przez przypadek, bo akurat musiałyśmy iść w tamtą stronę - zazwyczaj w ogóle tamtędy nie chodzę, ani z psem, ani bez psa. ahahahahaha chyba mowisz o mojej sąsiadce, a może my mieszkamy gdzie blisko , i to ta sama osoba? Przytoczyłaś dokładnie jej tekst, ktorym mnie raczy za kazdym razem jak przechodze tamtą drogą z psem:lol::lol::lol: Quote
Martens Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Chyba raczej nie, ale przypuszczam, że to ten sam gatunek człowieka - wisząca na oknie prawie-babcia z wiecznie skwaszoną miną ;) Quote
Rinuś Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Ale na szczęście idzie zima więc coraz mniej jest dzieci bawiących się na placach zabaw :evil_lol::multi: teraz jak będzie śnieg to na śniegu będzie ewidentnie widać gdzie piesek siusiał i będą nas ciągać i kazać sprzątac żółty śnieg :evil_lol: Quote
Apbt_sól Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Dla nie idzie straszna pora - nie widac rozbitych butelek... gdzie psy mi sie kalecza , jak nie ma śniegu szklo widać.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.