Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewelina22 napisał(a):
A ja dzis mowie do kobiety: czy moze pani zapiac psa na smycz? i slysze sakramentalne: ona nic nie zrobi... Wiec mowie, ze moja chora i zarazi pani pieska. Szybko zapiela i uciekla:)


ooo to jest genialna odzywka :D chyba zastosuje kolejnym razem, gdy jakiś pies "nic mojemu nie zrobi" a do właściciela nie dociera że ja też bym chciała spokojnie przejść, a jak taki pies co nic nie zrobi lata wokół mojego to nie mogę, bo mój mnie ciągnie do wszystkich bo z każdym zawsze i wszędzie by chciał się bawić.. eh.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ewelina, miałaś szczęście, że pani tak zareagowała. :roll:
Moja mama wychodząc z naszą staruszką bokserką, która była już
słabiutka i chora, na takie info, żeby zabrała psa, nasłuchała się
inwektyw, po co wychodzi z takim chorym psem, który może zarazić
inne psy! :angryy:

A ja chciałam napisać o 2 pieskach zagryziakach, które za każdym razem startują do moich psów idących na smyczach i ujadają im przed samym nosem!
Za każdym razem mam ochotę spuścić chociaż jednego ze smyczy,
żeby zrobił porządek, ale powstrzymuję się, bo to nie wina psów,
tylko kretynów właścicieli, których wcale nie widać, tylko z daleka
słychać gwizdanie.
I co zrobić w takim przypadku??? :mad:

Posted

mysle ze jakbyś zawołała ze masz słaba smyczi zaraz Twoje mogą sie urwać to pewnie by zadziałalo albo zawołaj ze właśnie dzwonić na sM bo Twoje psy sa atakowane.......
Moze warto sie kiedys wybrac z jeszcze jedna osobą , ktora podeszłaby spokojnie i powiedziala by psy były pozapinane , bo skonczy sie tą zgłoszeniem a jak nie wierza to w tym momecie dzwonisz na SM a zawsze mozna wysledzic gdzie mieszkają .
Najpierw prośbą , jak to nie działa to na SM bez zadnych niepotrzebnych sprzeczek.

ja tam mowie ze jesli moj pies bedzie chocby skalecznie, widzimy sie w sadzie i pan/pani nie wyplaci sie za jego "uszkodzenie" - u mnie skutkuje .

Posted

Nie psi przypadek co prawda, ale...
...jak byście zareagowali na osobę, która by was zwymyślała za to, że nie chcecie wydłubać z torby ciężko przerażonego kota (po wyjściu z lecznicy) tylko po to, żeby sobie mogła zobaczyć, bo ona takie futrzaki lubi? :angryy:

A "on(a) się tylko pobawi" albo "ale tu suczka jest" słyszę na co drugim spacerze wręcz, i też nikt nie wierzy, że mój jest aspołeczny niestety i na 90% w końcu zaatakuje :shake: Względnie odpowiedź "ja przecież widzę, że to RASA PUCHATA A NIE OBRONNA" na prośbę, żeby się z rękami psu do pyska nie pchać :shake:

Posted

1. Że jak chce macać to niech sobie kupi pluszowego, mój kot nie musi chcieć. Lub ja sobie nie życzę dotykania i niech spada na drzewo bo to MÓJ kot.
2.Uprzedziłaś, masz psa na smyczy to oni będą mieli problem bo Ty zrobiłaś wszystko żeby do ragedi nie doszło.
3. Tak samo z pchaniem łap - nie życze sobie i tyle, nawet nie musisz się tłumaczyć. A jeśli uprzedzisz że może dziabnąć a mimo to pchają łapy to pretensje mogą mieć do siebie.

Z takich uroczych rzeczy - idę wzdłuż bloku, suka na smyczy, widzę panią_od_tofiego /pies który się nie słucha, a pani wyprowadza na spacery psa luzem i smycz w ręku/ więc przywołałam sukę, kazałam jej iśc przy nodze i zaczynam się rozglądać w poszukiwaniu tego "uroczego" pieseczka, ale jego nie ma zwolniłam sukę ona sobie tupta, a nagle tofik nadbiega z przeciwnej strony niż jego pani i mając ją głęboko pod ogonem mknie do swojej klatki:angryy: Dziwie się właścicielką które wiedząc że nad psem nie panują dalej puszczają go luzem "żeby nie dręczyć psa smyczą".
Ewentualnie pani właścicielka "sznaucerki" - która atakuje wszystko, z moją suką na czele a ta kobieta również nie używa smyczy, często jej nawet nie ma a na mnie piłuje twarz że mój pies warknął - jak to jej atakował:angryy:

Posted

o kurde to przeciez przechodzi ludzkie pojecie, ja swojemu pozwalam sie bawic z psami ale pod warunkiem,ze wiem,ze tamten pies i jego wlascicel tez nie maja nic przeciwko ,bo jak maja to nie ma sprawy i pies idzie dalej, chociaz zawsze uwazam,ze nie ma potrzeby zeby sie psy bawily :D a co do takich glupich wlascicieli to niestey jest ich wiecej a jak pies cos zrobi to,pies zly a nie wlasciciel.

Posted

Ja mieszkam na wsi ale nie myśllcie że ja znęcam się nad moim psami czy coś tam.
Mieszkają w budzie ale bawie sie z nimi szkole je chodze na spacery i wogóle.
Jak jestem na spacerze to te wszystkie starsze baki mówią:(podaje najczęszcze komentarze)
-ten kundel nie ma kagańca (a mam pieska który waży 8 kg)
-do budy przywiązać tego kundla
-jaki ten pies jest niewychowany( a moja sunia idzie równo na smyczy)
Te wszystkie komentarze doprowadzają mnie poprostu do furii!!!!!!!!!!!!!

Posted

Zuzanno a pomyślałaś ,że te starsze panie MUSZĄ kogoś obmawiać?:diabloti::cool3:
Dzięki Twojemu pieskowi ich złośliwość nie spada na Ciebie:lol: A mogłabyś wtedy usłyszeć:np. wstydu nie ma w takiej spódnicy chodzi ( a Ty masz spodnie akurat), jak się toto umalowało fuj ( a Ty zaróżowiłaś się od wiatru), albo wagaruje ( a Ty idziesz na 3 lekcję) itd...nie jestem złośliwą staruszką więc na tym poprzestanę. Podziękuj ładnie swojemu pieskowi obronnemu:evil_lol::loveu:

Posted

BeataSabra napisał(a):


Ja mam być uprzejma ??
Jakiś pies ma atakować mojego psa a ja mam miło poprosić o zabranie ??
Wszystko mi jedno czy jest to 2 kg pimpek czy 30 kg.
Wszystko mi jedno dlatego bo mojej Sabrze długo się rany goją paprają się więc bez znaczenia jest czy ją miniaturka chapnie czy duży pies.........



Dlatego trzeba zostać metalem i nosić grube i ciężkie glany...one nie służą do chodzenia jak to się ludziom wydaje. Osobiście swoją psice mam od tygodnia i nie miałem jeszcze okazji bronić jej przed psem (chociaż dzisiaj jednemu dzieciakowi mordę obiłem...zaczął ją wołać "velvet" i uciekać...a ona za nim, nie dość, że musiałem biegać za gnojkiem to do tego sobie ją wołał jakby jego była...po dogonieniu jej z kolegą poprosiłem go aby ją potrzymał a ja porozmawiałem z dzieciakiem, a że dzieciak był pyskaty to dostał kilka razy po twarzy...poleciała mu krew z nosa i pobiegł z płaczem do domu) Jak się napałęta jakiś piesek, czy to z właścicielem czy bez i będzie się rzucał do mojej Figi no to niestety trzeba ich jakoś będzie rozdzielić. A odgryzienia sobie ręki ryzykować nie mam zamiaru.

Polecam taką metodę również innym dogomaniakom, gaz pieprzowy jest o tyle do czterech liter, że jeśli psy się właśnie gryzą to i na swojego psikniesz. Nigdy nie wiadomo czy zacznie działać na chwilę czy też stanie się coś poważniejszego.

Posted

Mój ojciec ostatnio kupił gaz, który jest specjalnie dla psów, odstrasza , ale nie zrobi żadnej krzywdy. Na szczęście nie miałam okazji jeszcze korzystać.

Bakura

Czy trochę nie przesadzasz? Nie wiem, czy to serio napisałeś, ale jak można uderzyć obcego dzieciaka :-o ? Ok, denerwujące zachowanie, ale jak napisałeś to był dzieciak, zaczął wołać Twojego pieska, bo mu się spodobał ( napisałeś, że masz ją od tygodnia to wnioskuje, że jest młoda, choć może masz dorosłego psa). Wystarczy wytłumaczyć, że tak się nie robi i sobie tego nie życzysz, a swojego psa w przyszłości nauczyć nie reagowania na wołanie obcych, a nie z agresją na chłopca :roll:

Posted

Sasni napisał(a):
Mój ojciec ostatnio kupił gaz, który jest specjalnie dla psów, odstrasza , ale nie zrobi żadnej krzywdy. Na szczęście nie miałam okazji jeszcze korzystać.

A możesz powiedzieć coś więcej? Firma, gdzie można kupić, na czym dokładnie polega jego działanie, itd., itp.

Posted

ja sie nie dziwie, nie ktore dzieciaki sa tak pyskate, wulgarne i mysla, ze im wszystko mozna, np. czasem idzie jakas babka z dzieciakiem, pytaja sie mnie czy moga poglaskac psa to ja odpowiadam, ze nie, bo moze ugrysc, patrze, a tu dzieciak biegnie w mojego psa strone z radosnym okrzykiem "PIESEK! PIESEK!", moj maluch zacza szczekac, mowie do tej babki, zeby zabrala z tad tego dzieciaka a ona poszla sobie dalej...

a bardziej do tematu, to na dzialkach jest taka stara babka ktora ma agresywnego psa, wie, ze nasze psy sie wrecz nie nawidza, to ona jeszcze specjalnie lezie pod nasza siatke i do nas bezczelnie gada "lepiej uwazajcie na swojego psa, bo z niego strzepy tylko zostaną" i dalej lezie wzdłuż siatki... :/ jak by jej malo miesca bylo, bo dziali sa ogromne a ona specjalnie musi zawsze przejsc kolo naszej i gada w kolko to samo... wredny babsztyl, mysli, ze mieszka tam to ze jej wszystko mozna :angryy:


z innej troche beczki:
jest taki facet ktory ma boksera i myslal, ze jak kupi "rasowego" psa (bez rodowodu) to sam sie wychowa i bedzie madry i ten pies jest agresywny, w ogole nie potrafi chodzic na luznej smyczy i sie nie slucha swojego pana(chociaz ostatnio chyba na jakies szkolenie jezdza, bo sie zrobil posluszniejszy i czesto jezdzi gdzies samochowem) a ten facet puszcza go na dodatek bez smyczy, tzn. smycz jest, tyle ze sie po ziemi ciaga, a facet sie cieszy jakiego to on madrego psa ma, bo przyjdzie jak go zawola (chodz nie zawsze)...

a znow odbiegajac troche od tematu, to niedawno gdy szlam polem i bylo juz calkiem niedaleko ulicy wiec wzielam swego psa na smycz i z na przeciwka szla jakas babka ze sporym psem i juz do mnie z dalek krzyczy, czy ja sie cofne czy ona ma to zrobic, to powiedzialam, ze ja zejde w bok i z psem wskoczylam w krzaczory i poszlam istnym polem dalej ;) ale cale szczescie, ze tak babka jest rozsadna i chciala uniknac bojki psow (bo zapewne jej pies tez nie lubi innych), chodz zadko spotykam takich ludzi... :(

Posted

Sasni napisał(a):
Mój ojciec ostatnio kupił gaz, który jest specjalnie dla psów, odstrasza , ale nie zrobi żadnej krzywdy. Na szczęście nie miałam okazji jeszcze korzystać.

Bakura

Czy trochę nie przesadzasz? Nie wiem, czy to serio napisałeś, ale jak można uderzyć obcego dzieciaka :-o ? Ok, denerwujące zachowanie, ale jak napisałeś to był dzieciak, zaczął wołać Twojego pieska, bo mu się spodobał ( napisałeś, że masz ją od tygodnia to wnioskuje, że jest młoda, choć może masz dorosłego psa). Wystarczy wytłumaczyć, że tak się nie robi i sobie tego nie życzysz, a swojego psa w przyszłości nauczyć nie reagowania na wołanie obcych, a nie z agresją na chłopca :roll:



Dzieciak miał lat 12 na oko, do tego pyskował i gdy krzyczałem żeby przestał on ją jak na złość wołał dalej, uciekał i się śmiał...Tłumaczyłem mu wszystko, a że nie lubię gdy ktoś do mnie pyskuje (nie żebym był jakimś złośliwym staruchem czy coś...to jest po prostu niegrzeczne) no to trzeba mu to było wytłumaczyć inaczej...nie bierzcie mnie za jakiegoś agresora. :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

@up

Czy rasowy zawsze musi mieć rodowód...no bo zobaczmy tak:

Kiedyś tylko bodajże 4 szczeniaki z miotu dostawały rodowód, pozostałe go nie dostawały chociaż również były po rodowodowych rodzicach...no i dwa psy po rodowodowych rodzicach mogły się zejść, urodzić kolejne...i dalej produkować kolejne chociaż rodowodu nie posiadały, zakładajmy jednak, że żaden kundelek ani inna rasa się nie wkradła do rozrodu. Ha?

Posted

Bakura a nie boisz się, że rodzice tego dzieciaka pozwą Cie do sądu za pobicie? Zresztą zamiast wyskakiwać na niego z pięściami zawsze mogłeś zabrać psa i iść w inne miejsce...

Kiedyś tylko bodajże 4 szczeniaki z miotu dostawały rodowód, pozostałe go nie dostawały chociaż również były po rodowodowych rodzicach...no i dwa psy po rodowodowych rodzicach mogły się zejść, urodzić kolejne...i dalej produkować kolejne chociaż rodowodu nie posiadały, zakładajmy jednak, że żaden kundelek ani inna rasa się nie wkradła do rozrodu. Ha?

To nie temat do dyskusji o rodowodach. Poszukaj tematu rasowy=rodowodowy...

Posted

Ja ostatnio miałam strasznie przykre zdarzenie. I to pod naszym blokiem. Jakich bachor - sory ale tego dzieckiem nie nazwę- szedł do szkoły, był już pod klatką schodową i czekał na swą jak mniemam rodzicielkę. Schował się w pobliskim krzaku i zaczął wołać do mojego psa - świniak, świnia, świńska morda. W ten deseń. Zanim nie zeszła mamusia. Potem prawie aniołek.:angryy:

Szczerze to bym nogi z dupy powyrywała a z buziulki zrobiła istną świńską mordę - żeby wiedział jak to jest. Wiem że mój pies to nie prześliczny labek czy golden który się bachorom podoba ( i dzięki bogu - mam je raczej z głowy ). Ale to mój pies i mi się ma podobać a nie jakiejś hołocie. Starałam się opanować ale na prawdę ledwo ledwo....

Posted

Bandog napisał(a):
Bakura a nie boisz się, że rodzice tego dzieciaka pozwą Cie do sądu za pobicie? Zresztą zamiast wyskakiwać na niego z pięściami zawsze mogłeś zabrać psa i iść w inne miejsce...

ja się nie dziwię że Bakura tak zareagował.. no może żeby chlasnąć do krwi to za dużo ;) ale nie dziwię się. bachory [bo to nie są dzieci.. ;) ] potrafią byc tak bezczelne tak chamskie że same się o to proszą.
wielokrotnie miałam ochotę strzelić w łeb takiemu gnojkowi, ale jako że jestem tylko słaba delikatna kobietka to nie zrobiłam tego ;)
a oto sytuacje:
przechodzę przez ruchwliwą jezdnię, światło zaraz się skończy i samochody będą ruszać a dwoje dzieciaków przechodzi kilkanaście metrów dalej [idą do parku, ja z parku wychodzę, więc w przeciwne strony idziemy] zaczyna wołać mojego psa po imieniu [jeden dzieciak mieszka w moim bloku więc je zna jakoś]. miał wtedy kilka miesięcy [teraz ma 9 :D], małe to głupie, lata na wszystkie strony i tak dzięki uroczym pacholętom musiałam przeciągać na smyczy swojego psa niczym worek kartofli przez jezdnie. jak tu nie strzelić?
i druga sytuacja, dziwię się sobie, że nie strzeliłam gnoja, ale no wyżej napisałam dlaczego nie.. ;) chodziłam z małym po parku a jakiś dzieciak, lat ok. 10, biegał z patykiem i czymś grzechoczącym głośno. jak znalazł się obok mnie okazało się że mój pies boi się tego grzechotu głośnego, i to okazało się takie zabawne że dzieciak zaczął latać wokół mnie i psa i grzechotać jeszcze głośniej i podskakiwać z tą grzechotką do niego i dodatkowo go straszyć krzykiem. pies oczywiście szalał na boki, nie wiedział czy uciekać czy nie. dzieciak na umiarkowanie uprzejmą prośbę żeby spadał na drzewo - nic. potem podbiegał i przypuszczam że chciał poczęstować mojego psa tym swoim kijem, co wyglądało tak że próbował wepchać mu patyka do paszczy. bezpieczne to nie było bo mógł go dziabnąć w gardło w oko, cokolwiek, i przede wszystkim - jakim prawem.
dzieciak pyskował, że nie odejdzie, bo gdzie ma biegać jak nie tu [park ma więcej niż 5 metrów na 10] i tak sobie latał. szlag mnie trafiał :D i jak tu takiego bachora zdzierżyć?

Posted

@up

Nogę mu trzeba było podłożyć...dlatego ja jestem w założeniu żeby od początku kiedy mam psa nie dawać sobie w kaszę dmuchać, bo potem zacznie się opowiadanie kolegom jaka to łajza z niego i dopiero będą się naprzykrzać.

BTW. Jesteś dorosła\y czy jeszcze niedorosły\a...jeśli dorosły\a to trzeba mu było ładnie wytłumaczyć...jeśli młody to jak wyżej napisałem, but by wszystko wytłumaczył.


Hmmmm...może ja przestanę pisać takie głupie posty, bo mnie za jakiegoś blokersa weźmiecie co? :< I oczywiście tak tak...szkolę mojego psa do walk i bicia innych razem ze mną :) Będziemy napady na zoologiczne robić ^^"

Posted

Z uroczych sytuacji z dziećmi = gówniara jeździła na rowerku wokół mnie dzwoniąc dzwonkiem - jakies 3 miesiące pracy nad nie atakowaniem rowerów poszło na grzybki, mi oczywiście zrobiło się źle i wulgarnie ale w końcu to "tylko" dziecko więc byłam urocza - spacyfikowałam psa (przywarowałam), a dziewczynce powiedziałam co myśle o czymś takim, co myślę o irytowaniu psa i jezdżeniu wokół, zapytałam czy chce stracić noge jak psa puszczę (wiem mało wychowawcze) i czy rodzice nie uczyli jak się zachowywać przy psach, a jeśli nie to ja chętnie z nimi porozmawiam - dziwnym trafem mamusia jakoś nie chciała podejsć tylko zawołała córkę (a mała jeździła na środku parkingu przez który przejeżdżają samochody!) i się zmyły. :diabloti:
Myślę że dzieciak na długo zapamiętał to co powiedziałam bo później widząc mnie prowadziła rowerek jak najdalej.
Albo biegnący dzieciak i skaczący tuż przed moim psem, suka rozdarła ryjek i ja również - że niech się cieszy że ja mam miłego psa /zdązyłam psa położyć/ bo inny odgryzł by mu nogę, że tak nie wolno się zachowywać przy psach etc rodzice zgorszeni patrzyli na całą sytuację i nawet nie miaukneli
Dziewczynka przywleczona na rolkach do mnie i bawiącego się mojego psa a dziadkowie do mnie z pretensjami że nie pomagam dziewczynce psa złapać -"bo ona jest taka mała" - to mogli państwo takiemu małemu dziecku nie dawać takiego dużego niewychowanego psa :evil_lol: przywołałam mojego szczeniaka zapiełam na smycz i oddaliłam się z godnością.
Dzieci są straszne, nie wydaje mi się żebym ja taka była:roll:

Posted

Bakura napisał(a):
@up

Nogę mu trzeba było podłożyć...dlatego ja jestem w założeniu żeby od początku kiedy mam psa nie dawać sobie w kaszę dmuchać, bo potem zacznie się opowiadanie kolegom jaka to łajza z niego i dopiero będą się naprzykrzać.

BTW. Jesteś dorosła\y czy jeszcze niedorosły\a...jeśli dorosły\a to trzeba mu było ładnie wytłumaczyć...jeśli młody to jak wyżej napisałem, but by wszystko wytłumaczył.


Hmmmm...może ja przestanę pisać takie głupie posty, bo mnie za jakiegoś blokersa weźmiecie co? :< I oczywiście tak tak...szkolę mojego psa do walk i bicia innych razem ze mną :) Będziemy napady na zoologiczne robić ^^"


dorosła od paru lat, więc jeszcze nie taki wapniak ;) jakieś mam blokady żeby dzieciaka gruntowniej ochrzanić, w tej mojej sytuacji z bachorem z grzechotką i kijem starałam się być miła uprzejma i takie tam duperele i miło i uprzejmie poinformować dzieciaka żeby mi psa nie straszył i spadał na bambus. efektu oczywiście brak ;) w pyskówki nei ma co się wdawać z tym wiekiem, bo to na nic. a do rękoczynów to ja się nie nadaję :)

a tak w ogóle to wczoraj w parku widziałam kolesia z młodą kluchowatą labradorką, który wrogo się wokoło rozglądał, myślałam że to ty :P ale z sieradza do łodzi za daleko na spacerek :)

efekt takich dzieciątek jest taki, że mój pies nie lubi dzieci w wieku ok. 10 lat:mad: nastoletnia młodzierz i dorośli - ok, sam zaczepia żeby go pomiziać [się rozwodzić nie będę już nad tym :oops:], oraz dzieciaki w wieku poniżej 5 lub 4 lata. jak takie małe idzie i babcia lub matka ZAPYTA czy może to może, z ciekawością się wita, ale bez wylewności. preferuje dorosłych i tak ;)

a i jeszcze mi się przypomniała sytuacja z dzieciakiem. kilka miesięcy temu, psiak miał 4 lub 5 miesięcy. latał chłopiec, jakieś 3 czy 4 lata, nie wiem. i dopadł mojego psa. tatuś oczywiście zbytnio nie zmartwił się tym [nie rozumiem takich rodziców, nie biorą pod uwagę że pies może być zwyczajnie agresywny? nawet łagodny pies różnie reaguje jak go nagle dzieciak dosiądzie :/]. dzieciak zaczął mi łapać psa i go SZCZYPAĆ w boki aż ten pisnął. tatuś się zatroszczył i próbował złapać dzieciaka ale ten miał ubaw i zwiewał. zdążył jeszcze raz dopaść do mnie i szczypnąć mi psa zanim zdołałam psa zasłonić a tatuś dzieciaka złapać. jakby mój pies za to szczypanie UGRYZŁ to ja miałabym problemy a nie tatuś bachora.
kagańce dla dzieci :diabloti:

Posted

Skąd tyle agresji w Was?

Jak tak czytam co niektóre wypowiedzi, to strach mam w oczach żeby w ogóle wyjść z domu ... (mogę narazić się na obelgi, na potraktowanie kopniakiem, smyczą czy co gorsza sprejem pieprzowym mojego psa).
Czasem pies ma ochotę szczekać, zdarzy się, że odbiegnie do innego psa, podejdzie się przywitać itd.. ale, żeby za to potraktować go w ten sposób??

Czy to jest właśnie ta okazywana miłość do psów? Solidarność z innymi psiarzami?

Wychodząc na spacer mam zawsze nadzieje na spotkanie kogoś z psem. Zawsze psy się witają a my rozmawiamy o swoich pociechach, wymieniamy się poglądami, radami na temat wychowania itp. Często później spotykam te same osoby, umawiam się na wspólne spacery.. NIGDY nie spotkałam się z chamstwem.
Ten wątek niby jest o chamstwie innych psiarzy, ja natomiast czytając wypowiedzi mogłabym nadać inny temat tej dyskusji: nasze chamstwo wobec innych!

Przykre jest to jak niektórzy podchodzą do tematu pies. Jako najgorszy wróg - wróg naszego psa!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...