Chefrenek Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Kiłi napisał(a):Ale czemu psu przecież to nie psa wina. Natura. Temu, że to pies chce pogryźć a nie człowiek (choć jest winny takiego zachowania). Quote
madziasto4 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Kiłi napisał(a):Ale czemu psu przecież to nie psa wina. Natura. A według Ciebie mam stać spokojnie i czekać, aż agresor pogryzie mi psa? A w najgorszym wypadku zabije jednym kłapnięciem? Quote
Kiłi Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 madziasto4 napisał(a):A według Ciebie mam stać spokojnie i czekać, aż agresor pogryzie mi psa? A w najgorszym wypadku zabije jednym kłapnięciem? Nie, ale nie lubie jak się pisze, że się kupi gaz na psa. Denerwuje mnie to... tak jak kiedyś ktoś pisał, że z nożem łazi... bo psy w okolicy agresywne... Quote
madziasto4 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Kiłi napisał(a):Nie, ale nie lubie jak się pisze, że się kupi gaz na psa. Denerwuje mnie to... tak jak kiedyś ktoś pisał, że z nożem łazi... bo psy w okolicy agresywne... Po pierwsze- z tego co wiem, to gaz pieprzowy nie powoduje żadnych trwałych uszkodzeń lub powikłań u zwierząt i ludzi. Po drugie- zaproponuj skuteczny środek obrony, który jest według Ciebie odpowiedni- jestem otwarta na propozycje. Jeśli chodzi o wspomniane przez Ciebie noszenie noży- również uważam, że jest to nienormalne i nigdy bym nie wystartowała do żywej istoty z nożem. Ja chcę psu tymczasowo uniemożliwić atak, a nie pozbawić agresora życia- a to jest różnica. Quote
Greven Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Jeżeli coś zagraża moim psom, nie zawaham się użyć siły. Ich dobro jest nadrzędne. Quote
AjriszZona Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 nie wiem czy tak jest naprawdę, ale słyszałam, że uzycie gazu przeciw psu jest karane, jeżeli nie udowodni się realnego zagrożenia (czyli, że pies już gryzie?:/ a jeśli jest metr od ciebie i biegnie z widocznym zamiarem ataku to mogą ci powiedzieć, że przecież mógł jeszzce skręcić...:/ ), a poza tym podobno tego rodzaju gazy nie są skuteczne w przypadku niektórych psów ras tzw agresywnych (nie wiem co miał na myśli człowiek, który to pisał, czy chodzi o odpowiednie wyszkolenie, czy niektóre psy po prostu są bardziej odporne) Quote
Chefrenek Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 tina_p napisał(a):nie wiem czy tak jest naprawdę, ale słyszałam, że uzycie gazu przeciw psu jest karane, jeżeli nie udowodni się realnego zagrożenia (czyli, że pies już gryzie?:/ a jeśli jest metr od ciebie i biegnie z widocznym zamiarem ataku to mogą ci powiedzieć, że przecież mógł jeszzce skręcić...:/ ), a poza tym podobno tego rodzaju gazy nie są skuteczne w przypadku niektórych psów ras tzw agresywnych (nie wiem co miał na myśli człowiek, który to pisał, czy chodzi o odpowiednie wyszkolenie, czy niektóre psy po prostu są bardziej odporne) Ja słyszałam, że już samo posiadanie takiego gazu jest nielegalne. Jednak czego się nie robi dla ukochanego psa.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A teraz historia z innej beczki. Na moje osiedle przychodzi pies (podejrzewam że z jakiejś budy). Biedak jest wygłodzony i szuka jedzenia pod oknami. Gdy go widzę, wynoszę karmę albo gotowane, którego nie chce mój pies (po co ma się marnować). Gdy ludzie widzą, że daję jakiemuś bezpańskiemu psu jedzenie robią wielkie oczy:crazyeye::crazyeye::crazyeye:, głupio się uśmiechają a nawet komentują. Np. po co karmić jakiegoś kundla.:angryy::angryy::angryy::angryy: Szok. Aż strach pomyśleć ile prymitywu jest w naszym kochanym kraju.:angryy::angryy::angryy: Quote
BeataSabra Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Chefrenek napisał(a):Ja słyszałam, że już samo posiadanie takiego gazu jest nielegalne. Jednak czego się nie robi dla ukochanego psa.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na gaz pieprzowy nie trzeba mieć pozwolenia. Quote
Gosia>>> Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 BeataSabra napisał(a):Na gaz pieprzowy nie trzeba mieć pozwolenia. Na gaz pieprzowy nie trzeba miec pozwolenia, bo nie jest on klasyfikowany jako broń. Trzeba jednak być osobą pełnoletnią by móc go legalnie używać. Quote
Chefrenek Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Gosia>>>;6934776 napisał(a):Na gaz pieprzowy nie trzeba miec pozwolenia, bo nie jest on klasyfikowany jako broń. Trzeba jednak być osobą pełnoletnią by móc go legalnie używać. No to nie będzie problemu.:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
AjriszZona Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 tylko trudniej udowodnic ze byl powod zeby go uzyc Quote
Kiłi Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 madziasto4 napisał(a): Po drugie- zaproponuj skuteczny środek obrony, który jest według Ciebie odpowiedni- jestem otwarta na propozycje. Kupić dużego psa:eviltong: hyhy żart:evil_lol: No nie wiem, może i masz racje. Nie wiem, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam, że byłyby mi potrzebne aż tak ostateczne środki. Może dlatego tego nie rozumiem i używanie gazu na psy wydaje mi się jakoś takie...;) Quote
leemonca Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 a mnie się czasami wydaje, że te środki o których mówicie bardziej przydałyby się przeciwko niektórym ludziom i posiadaczom psów również, czasami ich agresja bywa niewspółmierna do zachowania naszych pupili Quote
Apbt_sól Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 ja ma codzienie prawie sytuacje gdzie pies leci na mojego , moj łazi na smyczy i w kagańcu- miłoscia do innych psów nie pała :/, gazu nawet nie zdazyłabym uzyc bo Sor jest ciezszy ode mnie o 14 kg i musze go trzymac porzadnie zamiast szukać jakiegos gazu . ja swojego biore na przednie łapy i pieknie z polobrotu przeciwnika chlas , i dre ryja ile wlezie , jesli to nie pomaga rzucam kluczami czy czyms innym w psa. tak by go wystraszyc a pozniej slicznie spierdzielam ;) Quote
BeataSabra Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Kiłi napisał(a):Kupić dużego psa:eviltong: hyhy żart:evil_lol: No nie wiem, może i masz racje. Nie wiem, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam, że byłyby mi potrzebne aż tak ostateczne środki. Może dlatego tego nie rozumiem i używanie gazu na psy wydaje mi się jakoś takie...;) To się ciesz ze nie byłaś. ja byłam i nikomu nie życzę. -użarł mnie pies sąsiadów mam do dzisiaj 3 cm bliznę w dole kolanowym. -owczarek poniemiecki jakiegoś pijaczka skończyło się operacją ręki, gipsem i szczepieniem przeciw wściekliźnie -moja Sabra po spotkaniu z astem była szyta. Jestem bardzo nie miła jak podlatuje do mnie lub do niej jakiś pies bez względu czy jest to labek, goldek, ast czy jamnik. Nie lubię haseł pt.: mój pies nie gryzie, chce się tylko pobawić, chce się przywitać itp. Quote
AjriszZona Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 leemonca napisał(a):a mnie się czasami wydaje, że te środki o których mówicie bardziej przydałyby się przeciwko niektórym ludziom i posiadaczom psów również, czasami ich agresja bywa niewspółmierna do zachowania naszych pupili zawsze przy sobie nosze taki gaz przeciwko ludziom, nosilam go rowniez na spacery gdy Irish byla bezbronna kulka i moze powinnam nosic nadal, ale nigdy go na szczescie nie mialam okazji uzyc ostatnio Irish probuje napastowac maly pies biegajacy luzem, gdy znalazla sie wlascicielka z usmiechem powiedziala ze jej pelny energii pimpus - czy jak mu tam - juz jest ojcem tylu dzieci w okolicy powiedziałam jej co mysle o takim podejsciu i skazywaniu na cierpienie tych psow czym sie nie przejela psa puszcza a wlasciciele bronia swych sucz bo jest wyjatkowo natretny, jedna pani pwiedziala mi ze ona go bije smycza automatyczna, ja jej na to ze nie potrafilabym udezyc psa nawet w takim porzypadku, zauwazylam ze pies ow boi sie ruchu udajacego sieganie po kamien wiec do nas juz sie nie zbliza ale potrafi za nami pojsc bardzo daleko pania właścicielke unikamy ale mały rudy zawsze nas wypatrzy Quote
Jess Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 I zazwyczaj to jakieś babcie z malutkimi psami, psy też są często stare jak właściciele :roll: I ich zachowanie również podobne - ujadają. :p Moją suczkę jeden nawet taki psiak chciał dziabnąć, mimo że była na smyczy i nic psu nie robiła, myślałam że miniemy się spokojnie... :roll: Ja już się nie przejmuje tego typu ludźmi, wolę minąć amstafa z młodym facetem niż pimpka z babcią. ps. ja mam oczy szeroko otwarte i omijam jeżeli uważam sytuacje za zagrażającą mojemu psu. Ale co do użycia siły, czyli ratowania psa, ... nie mam nic przeciwko. Quote
Moniskaa Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 kasuję ten post. Moja ortografia :| :[ Quote
BeataSabra Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 To kwalifikuje się pod paragraf. Quote
Moniskaa Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 A tak wogóle to pies zawarczał i nic nie zrobił. Trzymałam go mocno na smyczy i w kagańcu :evil_lol:. Więc nie pod paragraf :lol: Quote
BeataSabra Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 moniska napisał(a):A tak wogóle to pies zawarczał i nic nie zrobił. Trzymałam go mocno na smyczy i w kagańcu :evil_lol:. Więc nie pod paragraf :lol: sam fakt szczucia psem.... I daruj sobie PW. Quote
Moniskaa Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Przepraszam jeżeli Cię uraziłam. Nie bede już na ten temat dyskutować bo widze że to nie ma sensu ;/ Quote
BeataSabra Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 moniska napisał(a):Przepraszam jeżeli Cię uraziłam. Nie bede już na ten temat dyskutować bo widze że to nie ma sensu ;/ Nie uraziłaś mnie. Po prostu trafia mnie jak ktoś się chwali że poszczuł swojego psa na innego psa czy na człowieka... Jest stanowczo za dużo agresywnych psów by jeszcze uczyć psa agresywnych zachowań. Quote
Jess Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 BeataSabra; napisał(a): Nie lubię haseł pt.: mój pies nie gryzie, chce się tylko pobawić, chce się przywitać itp. Większość osób ich używa. No ale jak ktoś boi się wejść z jakimś małym psem to wł. dużego psa powinien powiadomić o tym czy gryzie czy nie jest agresywny. Jak ktoś tego nie robi, to ja pytam. By mieć pewność że mojemu psu nic się niestanie. Co do haseł nie lubię "Czy to suka czy pies, bo nie wiem czy mogę puścić". Oraz ktoś ma sukę to mówi "suka z suką się pogryzie", a jak psa to że "Nic nie zrobi suce, ale psów nie lubi". :roll: Ale najbardziej jak mam suczkę na smyczy i mówię żeby złapał właściciel swojego psa [bo pies jest bez smyczy]. A on że "nie, on nic nie zrobi, nie martw się", a pies napalony stoi. Całe szczęście [dla właścicieli z suczkami] że zazwyczaj te pieski, które są luzem, boją się ruchów typu: udawanie rzutu kamieniem. Psów agresywnych jest o wiele za dużo. Jestem przeciwko uczenia agresji. P o z d r a w i a m/Jess. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.