Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moj pies nie atakoje innych psow..to moj kot w lato sobie wyskakuje i atakuje pieski ktor zdobedą sie na odwage wejsc i zrobic kupke (albo probowac robi-oczywiscie nikt nie sprzata). kotek leci ze woim kocim rykiem i nie ma psiaka bo psiak przestaraszony wraca do pana!!! HAHAHA i kto jest mocnieszy!!?? kotek xD

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

dariog napisał(a):
IMO pani niestety miała rację - rottweiler jest uznany jako rasa niebezpieczna i nie każdy jest taki spokojny

Hej!

Pod warunkiem ze owy rottek mial papiery w innym przypadku byl tylko duzym czarnym psem w typie...

Posted

wiesz, czy ma papiery czy nie to juz nie ma znaczenia, na szczescie poszli po rozum do glowy i teraz jeżeli uznaja także psy bez papierów za niebezpieczne np. po rodowodowych rodzicach, bo te (wraz z ich właścicielami) stanowią największe niebezpieczeństwo.

Posted

dariog napisał(a):
wiesz, czy ma papiery czy nie to juz nie ma znaczenia, na szczescie poszli po rozum do glowy i teraz jeżeli uznaja także psy bez papierów za niebezpieczne np. po rodowodowych rodzicach, bo te (wraz z ich właścicielami) stanowią największe niebezpieczeństwo.


Troszkę nierozumie Twojego postu, czy w prawie zmieniło się to iz pies podobny do danej rasy jest np. amstaff, rottek są uznane za psy niebezpieczne? No i jak niby się dowiedziec czy dany pies jest po rodowodowych rodzicach? Tego sie człowiek nie dowie, po to pies ma rodowod aby wiedziec ze jest rottweilerem a nie kundlem.
Ostatnio wkurzyła mnie babka ktora weszła do autobusu z labradorem stwierdzajac ze to LABRADOR więc on nie musi nosic kaganca, naturalnie została z autobusu unieta wraz z psem, grozac ze powiadomi policje :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

dariog napisał(a):
wiesz, czy ma papiery czy nie to juz nie ma znaczenia, na szczescie poszli po rozum do glowy i teraz jeżeli uznaja także psy bez papierów za niebezpieczne np. po rodowodowych rodzicach, bo te (wraz z ich właścicielami) stanowią największe niebezpieczeństwo.

Hej!

Nie ma zadnych zmian w ustawie o rasach agresywnych,miała byc nowelizacja ustawy w ktorej oprocz psów rasowych(tj.rodowodowych)miały byc także psy w typei(czyli popularne "rasowe" bez rodowodu)oraz mieszance słynnej 11. Prezydent zawetowal i nowa ustawa nie przeszla,a szkoda bo od lat nie pamietam przypadku kiedy to rasowy(czyli rodowodowy)rottweiler byl sprawca jakiegos pogryzienia...

Posted

Jeżeli chodzi o pogryzienia to nie ma zanaczenia jaka to rasa.Zdażały sie pogryzienia przez kundelki i rasowe i to tylko i wylacznie zalezy od właściciela.
"Właściciel" kupuje sobie rottka do obrony podworka.Wsadza go do kojca 2x2 albo wiaze na 1 metrowym lancuchu i jedyny jego kontakt ze zwierzeciem polega na daniu mu od czasu do czasu jesc.I dziwic sie ze pies pogryzie wlasciela...

Ja mam dobermana i wszyscy sasiedzi lamentuja ze trzymam rottweilera i wszystkich zje.Tylko mój pies nie biega samopas jak ich psy i nikogo nie pogryzl a kundelki sasiadow juz pare razy skubnely jakies babcie.
A poza tym mowie ze ja mu daje jesc i nikogo nie musi zjadac.
I dziwia sie ze moj pies dostaje jesc dwa razy dziennie,że mu gotuje(nie daje fusów z herbaty jak moj sąsiad)

Posted

Elizusiek napisał(a):
Jeżeli chodzi o pogryzienia to nie ma zanaczenia jaka to rasa.Zdażały sie pogryzienia przez kundelki i rasowe i to tylko i wylacznie zalezy od właściciela.
"Właściciel" kupuje sobie rottka do obrony podworka.Wsadza go do kojca 2x2 albo wiaze na 1 metrowym lancuchu i jedyny jego kontakt ze zwierzeciem polega na daniu mu od czasu do czasu jesc.I dziwic sie ze pies pogryzie wlasciela...


Tylko chodzi o to, że nie często ktoś kupuje psa za 1500 zł zeby wsadzic go własniego do takiego kojca... wiec pogryzienia zdarzaja sie najczesciej przez kundelki i psy "rasowe"

Posted

Dark Lord napisał(a):
O matko, fusy z herbaty psu, to już szczyt głupoty i niewiedzy:shake: :mad: :roll: i czym jeszcze tacy ''właściciele'' karmią psy?Aż strach pytać....


Plasterki cytryny,torebki z herbaty i dosłownie resztki.Moi sąsiedzi maja pieska w budzie w ktorej hula wiatr,same deski i na łańcuchu,ta buda jest przy moim płocie więc widze co pies dostaje.Wywalane na ziemie bo po co dawać jakiś pojemnik.Żeby to były resztki z obiadu(zupa pomidorowa z kluskami)to by było dobrze.
W te największe upały pies na szczerym słońcu i bez wody.Jak powiedzialam sąsiadce zeby mu nalała wody to powiedziała że jakoś do tej pory żyje.Ale w końcu mu nalała.

zaba14 napisał(a):
Tylko chodzi o to, że nie często ktoś kupuje psa za 1500 zł zeby wsadzic go własniego do takiego kojca... wiec pogryzienia zdarzaja sie najczesciej przez kundelki i psy "rasowe"

O to mi chodziło,o te "rasowe"kupione na giełdzie samochodowej lub miejskim bazarku za 50 zł.

Guest Mrzewinska
Posted

Elizusiek napisał(a):
.Moi sąsiedzi maja pieska w budzie w ktorej hula wiatr,same deski i na łańcuchu


A miejscowy TOZ nie interweniowalby?

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
A miejscowy TOZ nie interweniowalby?

Zofia


ja mieszkam w małej wsi,dość daleko od większego miasta i jak to na wszystkich wsiach większość ludzi tak trzyma psy.Na którą wieś sie nie pojedzie ludzie maja psy na lancuchach przy budzie.Musieliby wszystkim zabrać psy.Smutne ale ciężko coś z tym zrobić :-(
Ja moge tylko tyle że, jak sąsiad nie widzi to czasami coś podrzuce temu biedakowi przez płot.

Posted

Elizusiek napisał(a):
ja mieszkam w małej wsi,dość daleko od większego miasta i jak to na wszystkich wsiach większość ludzi tak trzyma psy.Na którą wieś sie nie pojedzie ludzie maja psy na lancuchach przy budzie.Musieliby wszystkim zabrać psy.Smutne ale ciężko coś z tym zrobić :-(
Ja moge tylko tyle że, jak sąsiad nie widzi to czasami coś podrzuce temu biedakowi przez płot.


Eee.. to że psy na łańcuchach nie znaczy, że mają schnąć w upały czy nie jeść. Założe sie, że co drugi pies wisi na tym łancuchu (niestety) ale wodę ma i jeść też ma co. Nie generalizujmy.. Ja tez w swojej miejscowosci spotykam psy przy budach, ale 99% z nich miało wodę i miało co jeść. Więc uwazam, ze trzymanie psa na łancuchu przy budzie to jedno, a wylewanie mu jakichs popłuczyn na ziemie to drugie. Bo ludzie nie przestaną trzymać tak psy, ale głodzenie ich czy nie dawanie im w ogole pić to już zakrawa na sadyzm. Ale to tylko moje zdanie... i żeby nie bylo:D nie jestem zwolenniczką trzymania psa na łancuchu;)

Posted

Mhm... los psa na wsi jest faktycznie tragiczny.:placz:
Brak ruchu, niedożywienie , niedopojenie, przegrzenie, wyziębienie, toż to okrucieństwo. Takie zaniedbania są uznawane przez prawo za znęcanie się nad zwierzętami i podlega karze.
Potrzeba jeszcze sporo edukacji by zmienić nastawienie właścicieli do psa wiejskiego.

Posted

papisia napisał(a):
Eee.. to że psy na łańcuchach nie znaczy, że mają schnąć w upały czy nie jeść. Założe sie, że co drugi pies wisi na tym łancuchu (niestety) ale wodę ma i jeść też ma co. Nie generalizujmy.. Ja tez w swojej miejscowosci spotykam psy przy budach, ale 99% z nich miało wodę i miało co jeść. Więc uwazam, ze trzymanie psa na łancuchu przy budzie to jedno, a wylewanie mu jakichs popłuczyn na ziemie to drugie. Bo ludzie nie przestaną trzymać tak psy, ale głodzenie ich czy nie dawanie im w ogole pić to już zakrawa na sadyzm. Ale to tylko moje zdanie... i żeby nie bylo:D nie jestem zwolenniczką trzymania psa na łancuchu;)


Masz racje,pies na wsi nie zawsze równa sie głód itp.Ale mimo że dostaje jesc,pic jest na lancuchu,przewaznie w budzie tylko spełniającej role zadaszenia i tak nie jest to to co powinno byc.
Ja widze dzieci w wieku 4-5 lat ktore kopia psy,rzucaja w nie kamieniami a te biedne psinki i tak do nich legną...i rodzice mowia że to tylko pies...
ale to chyba cos nie tak z tym dzieckiem skoro bez powodu bije psa.

Posted

Jotbe napisał(a):
Mhm... los psa na wsi jest faktycznie tragiczny.:placz:
Brak ruchu, niedożywienie , niedopojenie, przegrzenie, wyziębienie, toż to okrucieństwo. Takie zaniedbania są uznawane przez prawo za znęcanie się nad zwierzętami i podlega karze.
Potrzeba jeszcze sporo edukacji by zmienić nastawienie właścicieli do psa wiejskiego.


dla takich ludzi to najlepiej by było żeby pies tylko szczekał a nie potrzebował jeść i nie zaśmiecała podwórka własnymi odchodami

Posted

Elizusiek napisał(a):
dla takich ludzi to najlepiej by było żeby pies tylko szczekał a nie potrzebował jeść i nie zaśmiecała podwórka własnymi odchodami

Otóż to...
To niech może zawieszą tabliczkę z napisem ZŁY PIES i puszczają z głośnika nagranie z ostrym szczekaniem.:p
Nie ma psa - nie ma problemu.:evil_lol:

Posted

Jotbe napisał(a):
Otóż to...
To niech może zawieszą tabliczkę z napisem ZŁY PIES i puszczają z głośnika nagranie z ostrym szczekaniem.:p
Nie ma psa - nie ma problemu.:evil_lol:


dokładnie...

Guest Mrzewinska
Posted

I pomyslec, ze sa kraje, w ktorych psa na lancuchu nie zobaczy sie niemal nigdzie (Holandia)!!!!
Jak ktos ma psa, to albo w porzadnym kojcu, albo w domu.

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
I pomyslec, ze sa kraje, w ktorych psa na lancuchu nie zobaczy sie niemal nigdzie (Holandia)!!!!
Jak ktos ma psa, to albo w porzadnym kojcu, albo w domu.

Zofia

Taa a azyle i tak przepelnione...:cool1:
Pelno rasowych - nierodowodowych na sprzedaz....:cool1:

Posted

To niestety prawda. Ale nie ma się co dziwić. Wg spisu ludności z 1938 roku udział w % ogółu ludności Polski społeczności wiejskiej wynosił 70 %, a w 1995 już tylko 38,4. Pokazuje to, że nasze społeczeństwo w zasadniczej części ma pochodzenie plebejskie, i nie zmieni tego migracja ludzi ze wsi do miast. Zamieszaknie w blokach i kupno samochodu nie zmieni z dnia na dzień w ludziach plebejskiego stosunku do zwierząt. Pies ma siedzieć na łańcuchu i pilnować dobytku. W innych przypadkach to darmozjad. A jak będzie głodny to będzie ostry. Jak złapie kurę to dostanie w łeb.


Tu KAŚKA, odrzucona od serca admina. Nie pozwala mi na logowanie.:-(

Posted

bo u nas nadal w większości traktuje sie psa "użytkowo",chodzi mi o to że ma robić za odstraszacz
na wsi o psy sie najmniej dba
na kurach,owcach,świniach,krowach itp.mozna zarobić a na psie nie i jeszcze trzeba dawać jeść...

Posted

Moj piesek zawsze chodzi na smyczy i trzymam zawsze blisko przy nodze bo nigdy nic niewiadomo :evil_lol: wieksza jest troche od owczarka niemieckiego dotego jest czarna -podpalana i wyglada brysiowato groznie oczywiscnie nikomu krzywdy nierobi i nigdy niezrobila ale robi super miny :multi:jak ide z nia do parku gdzie biegaja inne psy to sami ludzie biegaja zeby je zlapac :) jak przechodze obok innych psow to zawsze przyciagam moja sunie do nogi i z daleka slysze okrzyki"czy nie pogryzie":lol:

Posted

asiaaa napisał(a):
Moj piesek zawsze chodzi na smyczy i trzymam zawsze blisko przy nodze bo nigdy nic niewiadomo :evil_lol: wieksza jest troche od owczarka niemieckiego dotego jest czarna -podpalana i wyglada brysiowato groznie oczywiscnie nikomu krzywdy nierobi i nigdy niezrobila ale robi super miny :multi:jak ide z nia do parku gdzie biegaja inne psy to sami ludzie biegaja zeby je zlapac :) jak przechodze obok innych psow to zawsze przyciagam moja sunie do nogi i z daleka slysze okrzyki"czy nie pogryzie":lol:

nie ma sie z czego tak cieszyc

Posted

moja sunia nie przejawia agresji w stosunku do ludzi jak i psow;)
po prostu omija mnie problem napadajacych malych pieskow w parku a niemalo sie nasluchalam jak moja sunia byla szczeniakiem...panie od malych kundelkow wielki alarm wstrzynaly ze 4 miesieczny szczeniak ich pogryzie i wzywaly policje.
poza tym nie moja wina ze ludzie ja tak odbieraja jako grozna....dodam ze sunia wprost uwielbia male psy szczegolnie jamniki i wszelkiego rodzaju pieski.

Posted

Ja uwazam, ze chamstwej jest NIE zlapanie suzego psa, ktory zbliza sie do malego.
Sama mam 6 miesiecznego pieska ponad 20 kg , ktory uwielbia wszystkie male stworzonka. Staram sie w pore reagowac i go zpiac jak widze wlascicieli z malymi psami: wydaje mi sie,ze to normalne, ze sie o nie boja, tym bardziej ze taki duzy szczeniak jest keszcze nieporadny i nie ma wyczucia, moze niechcacy uszkodzic malenstwo.
Poza tym ludzie z malymi piskami moga sie zwyczjanie bac duzych psow.
Ras go nie zlapalam w pore i puscil sie biegiem za yorkiem i jego pania: york byl przeszczesliwy, pani wzniosla alarm na cale osiedle.
Przeprosilam i odtad jeszczer bardziej uwazam.
Moj pies nie ma na czole wypisane, ze jest mily i nieagresywny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...