IvyKat Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Też mnie zawsze wkurzało, gdy ktoś zupełnie obcy pytał o cenę moich psów. Zawsze coś tam kręciłam, a to że nie pamiętam, a to że nie wiem bo prezent... A trzeba było po prostu złapać takiego delikwenta za klapę marynarki (albo żakietu, jeśli to kobitka) i z zachwytem zapytać: "Ile to kosztowało?" Jeśli odruchowo odpowie, to dalej: zegarek, torebka, buty. Może dotrze. (Teraz nie mam takiego problemu, ewidentny kundelek na smyczy :megagrin: ). Quote
KapustaPusta Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Ja nie jestem taka delikatna. Temat pieniędzy nie jest dla mnie tabu. Mówię ile zapłaciłam ludziom, którzy faktycznie są zainteresowani rasą. Ludziom którzy szukają sensacji w postaci "o jaki drogi pies" mówię że kosztował 50 tysięcy. Więcej nie podchodzą:) Łapią od razu jakie mam intencje:) Quote
Mylukier Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Może popadłam w paranoje, ale nie mówię tylko dla tego bo... boje się ze mi ukradną :look3: Quote
IvyKat Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Może popadłam w paranoje, ale nie mówię tylko dla tego bo... boje się ze mi ukradną :look3: I słusznie, lepiej nie kusić złego. Nawet jeśli bezpośredni rozmówca nie ma niecnych zamiarów, to informacja idzie w świat: "pacz pani, ten pies Kowalskiej spod siódemki to aż pińć tysięcy kosztował". Nigdy nie wiadomo, do kogo taka wiadomość w końcu dotrze i jak ją wykorzysta. Lepiej mieć paranoję, niż później płakać za psem. Quote
Radskorpion Posted December 5, 2014 Posted December 5, 2014 Też tak myślę :) w ogóle nie warto za wiele o sobie ujawniać przypadkowym osobom, bo nie wiadomo, do czego im ta wiedza i do czego ją wykorzystają :D tu mamy świetny przykład- taka informacja może przyciągnąć złodzieja... albo zawiść sąsiadek, lub też nowy materiał dla nich do plot. Quote
czarnykapturek Posted December 5, 2014 Posted December 5, 2014 Ja zawsze mowie prawde o "cenie" moich psow:Marta 50 euro, Sara 19 euraczy :D Jak ludzie robia oczy, opowiadam o adopcjach, i nie musze nic sciemniac. "To TAKIE psy mozna znalezc w adopcji?" no, nie tylko TAKIE, ale praktycznie WSZYSTKIE Quote
spike1975 Posted December 13, 2014 Posted December 13, 2014 co mi szkodzi. właśnie. co te ludzie teraz takie przewrażliwione, matko boska. Quote
Radskorpion Posted December 13, 2014 Posted December 13, 2014 Nie widzę nic złego w pytaniu o cenę, jak rozmawiam z hodowcą to jest to jedno z pierwszych pytań, w końcu mogę mu i sobie zaoszczędzić czasu, kiedy np. mogę mieć psa za 3 tysiące, a hodowca chce 6 tysięcy. Też tak myślę :) Jeśli chodzi o hodowle, to też bym wolała wiedzieć, na czym stoję także cenowo... Ale wiem, że hodowcy ponoć często reagują wręcz alergicznie na pytania o cenę psiaka na początku, być może myślą, że taki człowiek jest skupiony głównie na kasie, a nie na dobrostanie zwierzęcia itd. Moim zdaniem to myślenie hodowców jest absurdalne, bo gdyby komuś zależało na oszczędzaniu, to w ogóle nie kupowałby psa, albo wziął od jakiegoś pseuducha, u którego ceny są zawsze bardziej konkurencyjne (a "uświadomiony" psiarz- choćby ze schroniska czy z fundacji...) jeśli pytam o cenę psa, to nie znaczy, że jestem skupiona wyłącznie na tym, by jak najtaniej kupić psiaka, ani że nie będzie mnie stać na przyszłe wydatki z nim związane, lecz jest to po prostu jeden z wielu czynników, który biorę pod uwagę. Takie podejście niektórych hodowców, jakby kupujący popełniał niemal jakieś świętokradztwo śmiejąc wspomnieć o kwestiach finansowych to jakieś przewrażliwienie i wyolbrzymianie sprawy.... Quote
KapustaPusta Posted December 13, 2014 Posted December 13, 2014 No właśnie. Tym bardziej że to takie tabu że ja nie wiedziałam czy cena będzie koło 1000 zł czy 6000 zł. A nie oszukujmy się, trzeba te pieniądze mieć i jakoś w budżecie odznaczyć. Ja pytałam o cenę zakładając, że nie ma dla mnie jakiś granic. Ale mimo to, chciałabym wiedzieć o jakich kwotach ogólnie rozmawiamy. Taki hodowca od razu zakłada, że chcemy tanio itd a nie bierze pod uwagę że wcale tak nie jest tylko chcemy wiedzieć ile przygotować:) Quote
isabelle301 Posted December 13, 2014 Posted December 13, 2014 Hodowca który tak robi jest ... dla mnie od razu do odrzucenia. Dlaczego? Decydujesz się na psa. Szukasz najpierw informacji... na temat rasy. Potem hodowli. Zbierasz opinie... szukasz gdzie będą szczebiaki, po jakich rodzicach, jedziesz na wystawę... trwa to trochę. nkręcasz się na tego psa... to normalne. Hodowcy dobrze o tym wiedzą. Dzwonisz do hodowcy... czekasz na miot. Nie pytasz o cenę bo zaraz wielka obraza. Albo pytasz o zostajesz oskarżony o niecne zamiary. Chore. Hodowcy którzy tak postępują - stosują mały szantaż emocjonalny. Dobrze wiedzą że przygotowując się na psa, wzbudzasz w sobie silne emocje... przeciągają podanie ceny... bo wiedzą że 99% kupców w ostatnim momencie - gdy zobaczą zdjęcia maluchów, gdy jest odbiór tuż tuż, zgodzi się na każdą zaspiewaną cenę, Uczciwy hodowca to taki, który podczas pierwszej rozmowy (jaka by ona nie była) podaje cenę - wszak kupując cokolwiek z własne zarobione pieniądze masz 100% prawo znac cenę. Przeciez wie doskonale jakie krycie, Ryzyko dotyczace wielkości miotu jest jego ryzykiem. I podbijanie ceny bo urodziły się tylko 4 a nie 10 jest wyłacznie jego ryzykiem. Niecierpię gdy podłazi do mnie na ulicy ktoś i wypytuje o cenę psa... nie jest na sprzedaż. Ja nie podchodzę do kierowcy wysiadającego z samochodu i nie pytam ile samochód kosztował . cenę można sobie znaleźć w necie. Po prostu chamstwo. Quote
spike1975 Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 dokładnie tak. to nie jest kwestia hodowców tylko "strategii marketingowej". stosują to wszelkiego rodzaju sprzedawcy. jak się klient na towar dobrze "nakręci" to znacznie łatwiej łyknie wysoką cenę niż ktoś kto najpierw zapyta o cenę. Quote
a_niusia Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 Hodowca który tak robi jest ... dla mnie od razu do odrzucenia. Dlaczego? Decydujesz się na psa. Szukasz najpierw informacji... na temat rasy. Potem hodowli. Zbierasz opinie... szukasz gdzie będą szczebiaki, po jakich rodzicach, jedziesz na wystawę... trwa to trochę. nkręcasz się na tego psa... to normalne. Hodowcy dobrze o tym wiedzą. Dzwonisz do hodowcy... czekasz na miot. Nie pytasz o cenę bo zaraz wielka obraza. Albo pytasz o zostajesz oskarżony o niecne zamiary. Chore. Hodowcy którzy tak postępują - stosują mały szantaż emocjonalny. Dobrze wiedzą że przygotowując się na psa, wzbudzasz w sobie silne emocje... przeciągają podanie ceny... bo wiedzą że 99% kupców w ostatnim momencie - gdy zobaczą zdjęcia maluchów, gdy jest odbiór tuż tuż, zgodzi się na każdą zaspiewaną cenę, Uczciwy hodowca to taki, który podczas pierwszej rozmowy (jaka by ona nie była) podaje cenę - wszak kupując cokolwiek z własne zarobione pieniądze masz 100% prawo znac cenę. Przeciez wie doskonale jakie krycie, Ryzyko dotyczace wielkości miotu jest jego ryzykiem. I podbijanie ceny bo urodziły się tylko 4 a nie 10 jest wyłacznie jego ryzykiem. Niecierpię gdy podłazi do mnie na ulicy ktoś i wypytuje o cenę psa... nie jest na sprzedaż. Ja nie podchodzę do kierowcy wysiadającego z samochodu i nie pytam ile samochód kosztował . cenę można sobie znaleźć w necie. Po prostu chamstwo. uczciwy hodowca powinien podawac cene dopiero, gdy szczenieta sie juz urodzily i wiadomo, jak ktore z nich rokuje. a nie kiedy dopiero co opublikowal zapowiedz miotu na stronier lub tez po pierwszym usg. to jest uczciwosc. Quote
isabelle301 Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 Idąc tym tokiem rozumowania uczciwy hodowca powinien trzymac szczeniaki przynajmniej do wieku 6 mcy bo dopiero w tym wieku mniej więcej wiadomo jak który rokuje (z akcentem na mniej) :-) Rokownia w wieku 4-6 tygodni (niektórzy rokują nawet w przypadku zdjęć szczeniąt w wieku 1 tygdnia - suka na współwłasność na drugim końcu Polski) sa po prostu oszustwem. Sorry...ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu Quote
a_niusia Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 wiele hodowli na swiatowym poziomie trzyma szczeniaki do 6 miesiaca zycia i do nowych domow ida one nie tylko juz rokujace lub nie, ale takze z wstepnym przeswietleniem na hd. jednak badzmy szczerzy: katowania, grubosc kosca, glowe itd. mozna jak najbardziej w wieku 6-8 tyg juz ocenic. Quote
isabelle301 Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 Jedna hodowla na "światowym poziomie" z którą miałam przyjemność się zetknąć określa właśnie potencjał szczeniąt na podstwie zdjęć szczeniąt w wieku ok 1 tygodnia. I to nie jest żart... rasa która mnie zainteresowała - hodowle nie trzymają szczeniąt tak długo - wszystkie są zarezerwowane jeszcze przed narodzinami i rozchwytywane na "pniu". Udało mi się jednak znaleźć ucziwego hodowcę - miałam doskonały przykład na porónanie metod hodowców... Quote
a_niusia Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 :))) czyli nigdy nie spotkalas sie z zadna:)) kolejka jesli chodzi o dobre skojarzenia to nie jest nic dziewnego... Quote
isabelle301 Posted December 14, 2014 Posted December 14, 2014 ooo.. były trzy takie - jedna to charty perskie Saluki, druga charty rosyjskie (charty przy okazji towarzystwa koleżance), potem corgi - szczylek własnie gryzie patola :-) Quote
LiliJ Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 Myślałam, że jestem dziwna, że nie lubię jak ktoś podchodzi i pyta ile zapłaciłam za psa. Dziwne pytanie .To tak jakby podejśc do kogoś i spytać za ile kupił płaszcz... zazwyczaj kłamię, że dostałam go na urodziny i nie znam ceny... Quote
bety Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Proszę o pohamowanie i umiar w swoich wypowiedziach - nie obrażanie innych. Quote
Berek Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 P.S. Jako że wątek jest o chamstwie psiarzy, ale niekoniecznie o "spacerowym", spróbuję przenieść dysusję na inne tory: http://nowosci.com.pl/326001,Psy-zaatakowaly-matke-z-dzieckiem-Obronila-malenstwo-ale-sama-jest-w-ciezkim-stanie.html Tu może raczej trzeba mówić o skrajnej nieodpowiedzialności i głupocie, ale... chamstwo to absolutne nieliczenie się z innymi. Więc też pasuje. Takich nieszczelnych ogrodzeń i na darmo przeprowadzanych z właścicielami psów rozmów jest w naszym kraju mnóstwo, obawiam się. Quote
mala_czarna Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 P.S. Jako że wątek jest o chamstwie psiarzy, ale niekoniecznie o "spacerowym", spróbuję przenieść dysusję na inne tory: http://nowosci.com.pl/326001,Psy-zaatakowaly-matke-z-dzieckiem-Obronila-malenstwo-ale-sama-jest-w-ciezkim-stanie.html Tu może raczej trzeba mówić o skrajnej nieodpowiedzialności i głupocie, ale... chamstwo to absolutne nieliczenie się z innymi. Więc też pasuje. Takich nieszczelnych ogrodzeń i na darmo przeprowadzanych z właścicielami psów rozmów jest w naszym kraju mnóstwo, obawiam się. "Problemów z opuszczeniem posesji nie miały żadnych, bo ogrodzenie od dawna było dziurawe. I nie pomagały rozmowy z właścicielem, telefony do straży miejskiej, schroniska dla zwierząt w sprawie nie tylko wspomnianych psów, ale i innych w Nowej Wsi, również będących potencjalnym zagrożeniem". Mój profesor od historii miał kiedyś takie powiedzenie: "kraju z węgla i stali, co dalij"? To jest chory kraj, i chore państwo, gdzie nie egzekwuje się wysokich kar pieniężnych, które skutecznie potrafiłyby nauczyć jednego wała z drugim, że odpowiedzialność za zwierzę ponosi jego właściciel. Żadne telefony do straży miejskiej, żadna wizyta policji nie odstraszy tak jak wysoka grzywna. Na co u licha wszyscy czekają? Mam przykład z osiedla. Na moich oczach (niestety), puszczany luzem ast zagryzł jamnika. Nie pomogło kopanie psa przez właściciela, który praktycznie go skatował. Wielokrotnie odwiedzaliśmy straż miejską, bo pies był postrachem osiedla, skończyło się na upomnieniach i zapewnieniach, że pies będzie wychodził na smyczy. Jak już doszło do tragedii to właściciel asta po prostu zniknął, wyprowadził się, wyjechał, pojęcia nie mam :( Quote
gojka Posted January 26, 2015 Posted January 26, 2015 Parę dni temu,na wieczornym spacerze pan od spanielki chciał mi udowodnić,że jamniki są agresywne. Szedł ze swoją spanielką bez smyczy,Psina podbiegła do mojej,zaczęły się fajnie bawić więc puściłam moją. Pan zaczął opowieści jak to jego suczka jest mądra i zrównoważona,czasem ucieka ale pan wie,że trafi do domu,więc jej nie szuka,nie nawołuje tylko czeka na nią w domu :) Następnie by udowodnić mi,że mój pies jest agresywny zaczął lekko ją ciągać za ogon a kiedy sucza zajęta zabawą nie zareagowała zaczął machać parasolem i udawać,że ją chce uderzyć. Pies się przestraszył,rozszczekał na co pan z satysfakcją: a widzi pani! Agresywny jest! Pana omijać zamierzam szerokim łukiem.Skąd się tacy ludzie biorą? Quote
IvyKat Posted January 26, 2015 Posted January 26, 2015 Niechby tak spróbował mojego piesa ciągnąć za ten piękny ogon, to bym mu udowodniła, że JA jestem agresywna. 1 Quote
cavecanem Posted January 26, 2015 Posted January 26, 2015 Parę dni temu,na wieczornym spacerze pan od spanielki chciał mi udowodnić,że jamniki są agresywne. Szedł ze swoją spanielką bez smyczy,Psina podbiegła do mojej,zaczęły się fajnie bawić więc puściłam moją. Pan zaczął opowieści jak to jego suczka jest mądra i zrównoważona,czasem ucieka ale pan wie,że trafi do domu,więc jej nie szuka,nie nawołuje tylko czeka na nią w domu :) Następnie by udowodnić mi,że mój pies jest agresywny zaczął lekko ją ciągać za ogon a kiedy sucza zajęta zabawą nie zareagowała zaczął machać parasolem i udawać,że ją chce uderzyć. Pies się przestraszył,rozszczekał na co pan z satysfakcją: a widzi pani! Agresywny jest! Pana omijać zamierzam szerokim łukiem.Skąd się tacy ludzie biorą? Ze Środowisk? :) 1 Quote
cavecanem Posted January 26, 2015 Posted January 26, 2015 Wczoraj mialam okazje wyjsc na bardzo krtoki spacer z suka z kaszlem kennelowym. Unikalam miejsc psich, mialo byc siku/kupa i do domu. Oczywiscie zawsze sie znajdzie jakis milosnik "on nie gryzie, jest lagodny" :) mimo proszenia o niepuszczanie psa pies zostal puszczony. Pozostaje zyczyc mu lekkiego przebiegu choroby, ja na razie jestem kilka stow do tylu z leczeniem psow, ciekawe na ile wytrzebi kieszen puszczacza zaprzyjazniacza :) zdrowia zycze. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.