Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Yuki_']
c) nasz psy nie srają w biały dzień na balkonie, tylko nad ranem nie jest wcześnie a im chce się koopę, albo późnym wieczorem zdarza im się.[/QUOTE]

to tez dlatego, ze sa jakiejs rasy nie szlo ich nauczyc czystosci?

MASAKRA

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='a_niusia']to tez dlatego, ze sa jakiejs rasy nie szlo ich nauczyc czystosci?

MASAKRA
:roflt::roflt::roflt:
Nie zaczynaj tej bezsensownej kłótni, dobra?
Załatwić grubszą sprawę na balkonie zdarza się im robić raz na pół roku. Baaaaaaaaaaaaardzo rzadko w domu załatwiają się.

Wiesz co, mam dla cb prostą radę:
Nie wiesz jak to jest=nie pisz
[SIZE=2]bo pisząc to co jest w cytacie tak naprawdę tylko się ośmieszasz.

Posted

[quote name='Yuki_']:roflt::roflt::roflt:
Nie zaczynaj tej bezsensownej kłótni, dobra?
Załatwić grubszą sprawę na balkonie zdarza się im robić raz na pół roku. Baaaaaaaaaaaaardzo rzadko w domu załatwiają się.

Wiesz co, mam dla cb prostą radę:
Nie wiesz jak to jest=nie pisz
[SIZE=2]bo pisząc to co jest w cytacie tak naprawdę tylko się ośmieszasz.


czytam z przymróżeniem oka wszystkie Twoje posty ale serio, ośmieszasz się pisząc takie rzeczy :)

Posted

Yuki- proponuję wytłumacz panu sąsiadowi,że Twoje psy srają na balkonie w nocy albo nad ranem i że NIEMOŻLIWYM jest by srały sobie tak po prostu w ciągu dnia. Oj,jak to super,że mieszkam na najwyższym piętrze:)

Posted

Moje psy nie srają sobie w ciągu dnia czy coś. W krytycznej sytuacji zanim zdążymy z nimi wyjść na dwór. Sąsiad jest porąbany, miał sukę ale na szczęście wylądowała u innych ludzi, dwóch synów gwałcicieli, córkę która uciekła, i byłą żonę którą bił.

Posted

[quote name='a_niusia']no no:)))

sranie na balkonie jest normalne, spoko:))
nic dziwnego, ze sasiedzi nienawidza psiarzy.[/QUOTE]
Szczerze? Te kupy na balkonie wzięły się stąd, że dzieciaki go nienawidzą i nawrzucały mu. :)

Posted

[quote name='Yuki_']Moje psy nie srają sobie w ciągu dnia czy coś. W krytycznej sytuacji zanim zdążymy z nimi wyjść na dwór. Sąsiad jest porąbany, miał sukę ale na szczęście wylądowała u innych ludzi, dwóch synów gwałcicieli, córkę która uciekła, i byłą żonę którą bił.[/QUOTE]

Serio ciężko jest wyjść z psem, żeby załatwił sobie potrzeby tam, gdzie należy? Jak mnie sucza budzi z płaczem, to nieważne czy jest 1 czy 4 w nocy, zbieram się i wychodzę. Nie dziw się, że Cię sąsiedzi oskarżają, jeżeli tak robisz. Ani, że dogo ocenia, skoro o tym piszesz.

Posted

[quote name='Yuki_']Moje psy nie srają sobie w ciągu dnia czy coś. W krytycznej sytuacji zanim zdążymy z nimi wyjść na dwór. Sąsiad jest porąbany, miał sukę ale na szczęście wylądowała u innych ludzi, dwóch synów gwałcicieli, córkę która uciekła, i byłą żonę którą bił.[/QUOTE] Aaa,no to wszystko jasne.Takiemu to nawet srać psem na balkon żadna ujma na honorze dogomaniaka.:)

Posted

Gorzej jak ma się psa, który nie sygnalizuje potrzeby wyjścia na dwór, ja tak mam. Salma jeszcze tego nie robi, mimo że u mnie jest od lutego,kojec zrobił swoje... Normalnie wytrzymuje jak każdy inny pies, gorzej jak zeżre coś na spacerze przez co ją ciśnie, a ona nie pokazuje że chce wyjść, tylko idzie na balkon (całe szczęście od ponad miesiąca się jej to nie zdarzyło) i prostu tam robi swoje, z dwojga złego wolę tą opcję niż dywan :diabloti:

Posted

[quote name='gojka']Aaa,no to wszystko jasne.Takiemu to nawet srać psem na balkon żadna ujma na honorze dogomaniaka.:)
Przepraszam bardzo, ale ja nie wykorzystuję psa do tego żeby srał na balkon sąsiada....
To co napisała Rinuś jest prawdą. O ile Kena jeszcze jakoś sygnalizuje czyli piszczy pod drzwiami (co nie zawsze jest oznaką potrzeby zrobienia koopy, lecz czasem chce wyjść na dwór bo chce), o tyle że dwie starsze suki nie sygnalizują.

Posted

To ja mam niewyobrażalne szczęście że moje psy załatwiają się tylko na dworze. W domu/ na balkonie tolerowaliśmy tylko za szczeniaka, z czego 1 pies załatwił się tylko raz w domu, a drugi uczył się dłużej ;) Teraz nie wyobrażam sobie, żeby psy poszły na balkon się załatwić... Jeden mój pies umie sygnalizować od drugiego dnia pobytu, drugi nie do końca umie do dzisiaj, ale nauczyłam się "czytać" jego zachowanie.

Posted

[quote name='Rinuś']Gorzej jak ma się psa, który nie sygnalizuje potrzeby wyjścia na dwór, ja tak mam. Salma jeszcze tego nie robi, mimo że u mnie jest od lutego,kojec zrobił swoje... Normalnie wytrzymuje jak każdy inny pies, gorzej jak zeżre coś na spacerze przez co ją ciśnie, a ona nie pokazuje że chce wyjść, tylko idzie na balkon (całe szczęście od ponad miesiąca się jej to nie zdarzyło) i prostu tam robi swoje, z dwojga złego wolę tą opcję niż dywan :diabloti:[/QUOTE]

to tak jak szczeniakowi, ktory wie, gdzie sie robi, ale sie zapomina: zamknac balkon.

moje suki sygnalizuja, ze musza wyjsc tylko wtedy, gdy na serio potrzeba jest taka, ze trzeba zapierdzielac z predkoscia swiatla. a i tak zadna z nich nie ma wpadek w chacie i nie robia na balkonie.

Posted

Moja suczka mimo,że ma rok także nie sygnalizuje.Ale ja po prostu wychodzę z nią co parę godzin.Gdyby mój pies robił na balkonie po prostu bym go tam nie wypuszczała.

Posted

Brutus NIGDY nie załatwił się w mieszkaniu, nawet jak miał gigantyczne rozwolnienie a ja byłam w pracy to trzymał do mojego powrotu, Salma zapewne się tego nauczy,daje jej jeszcze czas z racji tego, że do 17 miesiąca życia mieszkała w kojcu, tak sama z siebie nie załatwi się,tylko jak ma problemy żołądkowe, co nie oznacza, że jest mi na rękę że załatwia się na balkonie :) co prawda jest to mega sporadyczne, do tej pory przytrafiło się jej to 2 razy, no i jak już pisalam jeśli miałabym wybierać to wolę balkon niż dywany :)

Posted

Moj kochany piesek zeżarł jakies truchło na spacerze i w efekcie miał srakę. Pomimo godzinnego spaceru rano, nie dał rady wytrzymać do powrotu TZ z pracy. I nasrał na biała wykładzinę z długim kłakiem, której mamy mikro kawałeczek "pod nogi" przy kanapie. Miał do wyboru cały parkiet, kafelki, poszedł na wykładzinkę :loveu:

wolałabym jednak zeby srał na balkonie :diabloti:

Posted

[quote name='a_niusia']to tak jak szczeniakowi, ktory wie, gdzie sie robi, ale sie zapomina: zamknac balkon.

moje suki sygnalizuja, ze musza wyjsc tylko wtedy, gdy na serio potrzeba jest taka, ze trzeba zapierdzielac z predkoscia swiatla. a i tak zadna z nich nie ma wpadek w chacie i nie robia na balkonie.[/QUOTE]
ale czytasz ze zrozumieniem? :) Że ona nie sygnalizuje, czyli jak zamknę balkon to zesra się na dywanie w jednym, drugim czy trzecim pokoju, mimo że wie iż nie wolno i ja się na to nie godzę.

Posted

[quote name='asiak_kasia']Moj kochany piesek zeżarł jakies truchło na spacerze i w efekcie miał srakę. Pomimo godzinnego spaceru rano, nie dał rady wytrzymać do powrotu TZ z pracy. I nasrał na biała wykładzinę z długim kłakiem, której mamy mikro kawałeczek "pod nogi" przy kanapie. Miał do wyboru cały parkiet, kafelki, poszedł na wykładzinkę :loveu:

wolałabym jednak zeby srał na balkonie :diabloti:[/QUOTE]
I plusem jest to jeśli psu już się zdarzy zrobić na balkonie to łatwiej sprzątnąć, chociażby ze względu na kafelki ;)

Posted

serio...moje psy nawet przy mega srace nie sraja w chacie.
ostatni raz w chacie zesrala mi sie greta, gdy miala mniej niz 3 miesiace i zmienilam jej karme z wyprawkowa na made in poland. ale wtedy srala tak, ze dostala zywienie podskorne i byla serio malutka.
naprawde nawet przy mega zatruciu im sie to nie zdarza.

Posted

ja tam srania w chacie nie toleruje i nie pochwalam, lubie mieszkać ładnie i czysto. Szlag mnie trafia przy takich akcjach, bo sprzatac sraczek z wykładziny też nie lubię. Sranie na balonie nie jest cacy. A czasami się zdarza i tyle. Nie ma co z tego robić afery :roll:

Posted

[quote name='Yuki_']I plusem jest to jeśli psu już się zdarzy zrobić na balkonie to łatwiej sprzątnąć, chociażby ze względu na kafelki ;)[/QUOTE]

ja mam na balkonie cyprysy, kwiatki, poziomki i wlochate dywaniki, zeby psom sie wygodnie lezalo.
tak wiec...nie ma miejsca na sranie i trzeba biec na zewnatrz.

kuurde w ogrodzie nawet moje pieski nie sraja...

Posted

No to nic tylko się cieszyć :) dopóki miałam Brutusa też mogłam tak pisać :) Salma trochę zmieniła nasze życie i podejście do niektórych spraw. Ale oczywiście dodam, że nie lubię gówna w domu ,bo zaraz sobie ktoś dorobi teorię że lubię mieć nasrane w chacie :) Po prostu jak się zdarzy to trudno, mi jest o tyle wygodniej że ona idzie chociaż na balkon jak jest otwarty, bo jak był kiedyś zamknięty a ona miała jakiegoś wirusa to nasrala w kuchni, sypialni i salonie.

Posted

[quote name='Yuki_']Aaaaaa bo zapomniałam że a_niusia ma przecież cudowne pieski, wychowywane i uczone od małego za pomocą ciasteczek itp. :diabloti:[/QUOTE]

tak, za pomoca ciasteczek.
tylko takich w ksztalcie serduszek.

dzieki temu daja sobie kropic oczka i nie robia kupek w domku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...