PaulinaBemol Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 (edited) no i my się na pewno nie dogadamy bo ja takie "nie życzę sobie" planowo olewam. nie mam ochoty wygłupiać się i wołać mojego psa gdy tylko zobaczy jakiegoś na horyzoncie ani krzyczeć do właściciela drugiego "halo, halo, czy pieski się mogą pobawić?". a nie zna komendy "stój" albo "noga" i spokojnie podchodzisz z psem do właściciela innego psa po co krzyczeć i pajacować ? ja chce żebyś zapytał bo ucze psa współpracy z człowiekiem, skupieniu na mnie jak pokaże że jest opanowany może biec i się bawić. bo to jest normalne, naturalne zachowanie psów. zdecydowana większośc psów podbiega lub chce podbiec do nowo zobaczonego psa. zdecydowana większość znajomych mi pełnojajecznych dorosłych samców wcale nie odczuwa potrzeby zabawy z innymi psami. a to że piesek chce nie jest równoznaczne z tym że może i tu wlasnie wchodzi posłuszeństwo. To żaden wyczyn jak piesek się słucha gdy chce piesek ma się słuchać zawsze. PS: zgodnie z twoją teorią to u mnie funkcjonują blokowi "Panowie kibole" jak się wyraziłeś, afer nie ma ale dalej uważam to za brak kultury. Tylko od "miłośnika psów" wymaga się trochę więcej... Edited January 10, 2014 by PaulinaBemol Quote
Beatrx Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 [quote name='spike1975']a jak laska idzie w mini to też sama jest winna że ją zgwałcą? całe szczęście sądy tego rodzaju idiotyzmów nie podzielają i nie uznają że pobity jest "sam sobie winny" jeżeli nikogo nie zaatakował. muszę ci powiedzieć beatrx żeś jednostką WYBITNĄ. pasujecie do siebie z paryskiem. a wyzwiska to nie atak? dobre sobie:evil_lol: powodzenia w życiu:evil_lol: taki pełen czujności "spacer" spędzony na wypatrywaniu czy przypadkiem na horyzoncie nie pojawił się jakiś pies to musi być istna udręka. to nie udręka, to po prostu normalny spacer. w 99% przypadków spotykam wychowane psy, które nie podlatują do każdego napotkanego psa albo są po prostu zapinane na smycz. tak jak w cywilizowanych krajach;) Quote
Boom Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Przypomina mi on gościa z innego forum, na którym miał pretensje, że ktoś nie chce żeby mijające psy się obwąchały. Bo to takie pieskie powitanie i powinny mieć możliwość z każdym się powitać. Według niego dlatego tyle psów ma problemy z zachowaniem do innych psów. Pewnie by się dogadali panowie ^^ haha Quote
Beatrx Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 tak, tak, bo on też z każdym napotkanym człowiekiem się wita:cool3: Quote
Sybel Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Obściskuje, całuje i wsadza nos w tyłki napotkanych osób :) Na bank. Pies psu, a on właścicielowi :) Quote
Dardamell Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Od dziś olewam, że ktoś nie życzy sobie aby mój rottweiler do neigo podbiegał. Uważam, że wszyscy powinniśmy zacząć to olewać, a co. A nie, czekajcie, przepisy mi zabraniają to olewać. Zasada życia w społeczeństwie mówiąca, że moja wolność kończy sie tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Zdrowy rozsądek i dobre wychowanie mi tego zabraniają. Ja jestem zdania, że Spike to cwaniak i ma nie wychowanego psa a to jego "olewam" to tak naprawdę próba zamaskowania "nie umiem odwołać psa". Quote
Beatrx Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Dardamell napisał(a):Ja jestem zdania, że Spike to cwaniak i ma nie wychowanego psa a to jego "olewam" to tak naprawdę próba zamaskowania "nie umiem odwołać psa". niekoniecznie. w życiu już parę razy spotkałam ludzi, którzy twierdzili, ze ich puszczony luzem podbiegający do mojego zasmyczonego psa zwierzak jest święty, a mój powinien w kagańcu chodzić, a najlepiej to stać gdzieś przy budzie na łańcuchu. i nie ważne było nawet to, ze podbiegacz zanim rzucił się na mojego psa przeleciał z warkotem 20 metrów, a właściciel był jakieś 50 metrów od miejsca zajścia i sporo czasu minęło zanim zorientował się o co chodzi i po swoje zwierzątko przyszedł. wina była moja i tyle, bo mam dużego psa, który nie podkulił ogonka jak go coś zaatakowało:cool3: o jakiejkolwiek próbie odwołania podbiegacza przed zajściem nie było nawet mowy. dlatego lepiej takich ludzi olewać, a jak za bardzo się rzucają to krótki telefon na policję czy SM i mandat dla nich pomoże w rozwianiu wątpliwości:diabloti: na szczęście zdecydowana większość ludzi zdaje sobie sprawę, że jak jego pies pobiegł to wina jest jego i potrafią przeprosić, albo chociaż zabrać swoje zwierzątko bez pretensji czy żalów. Quote
Guest Parysek Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Dokładnie. Wróciłem właśnie ze spaceru teraz ze swoimi psami i była w parku ukochana amstaffka Mojego Parysa. Ganiały, brykały do upadłego praktycznie a kiedy ona zaczęła już przesadzać to mój pies odwrócił się i zaczął warczeć i doskakiwać do niej, ona troszkę się uspokoiła i zabawa trwała w najlepsze kolejne 30 minut. Niestety, tak się pieski porozumiewają a Ty kolego spike powiesz mi że mam agresywnego psa bo zęby szczerzył w celu wyciszenia drugiego pieska, na dodatek suki? Quote
Faustus Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Dardamell napisał(a): A nie, czekajcie, przepisy mi zabraniają to olewać. Zasada życia w społeczeństwie mówiąca, że moja wolność kończy sie tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Zdrowy rozsądek i dobre wychowanie mi tego zabraniają. Ja jestem zdania, że Spike to cwaniak i ma nie wychowanego psa a to jego "olewam" to tak naprawdę próba zamaskowania "nie umiem odwołać psa". I w zasadzie niewiele więcej można dodać... Natomiast Spike nie potrafi przyjąć do wiadomości tego, że są właściciele psów i psy, których lepiej z różnych powodów nie życzą sobie zabawy swoich psów. A mogę to czynić z wielu powodów: począwszy od prostego zwyczajnego "bo ja tak chce" do czego każdy ma prawo, a skończywszy na problemach zdrowotnych własnego psa. Spike tak ciężko użyć wyobraźni i zastanowić się nad tym jakie szkody może wyrządzić Twój (nawet wierząc Ci na słowo: spokojny i grzeczny) pies? Samym podbiegnięciem i zachęceniem do zabawy? Parysek napisał(a):(...) Niestety, tak się pieski porozumiewają a Ty kolego spike powiesz mi że mam agresywnego psa bo zęby szczerzył w celu wyciszenia drugiego pieska, na dodatek suki? Tak, niektóre tak się porozumiewają. Większość. Ale nie życzę Ci tego, abyś spotkał psa który za nic ma takie porozumiewanie się i z miejsca potrafi zaatakować. Quote
Amber Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 spike1975 napisał(a):widzę że koleżanka amber znowu dostała rozwolnienia i wydaliła kolejny post w stylu "jak mój pies jest straszliwie groźny i wszyscy przed nim uciekają". opowiem koleżance tak: nie strasz, nie strasz, bo się .... wiesz co. to samo dotyczy wszystkich innych próbujących mnie straszyć co to mi nie zrobią (a raczej mojemu psu) jak do nich podejdzie. dosyć to żenujące widowisko biorąc pod uwagę że mamy do czynienia z osobami które już dawno przekroczyły wiek przedszkolny w którym tego rodzaju opowieści zwykło się praktykować. no ale co tam kto lubi. Mój pies nie jest straszliwie groźny, bo chodzi na smyczy i w kagańcu oraz jest pod moją 100% kontrolą. Natomiast jest to 4 letni samiec i po prostu nie potrzebuje się już bawić z innymi psami. To było dobre do któregoś tam miesiąca życia, ale teraz Jari do zabawy w podgryzanki ma jamnice, a do prawdziwej zabawy, mnie. Są różne psychiki - niektóre pieski zostają szczeniakami do końca życia, niektóre przestają tolerować jakiekolwiek obce psy i należy to również uszanować, tym bardziej, że ja na spacerach bynajmniej nie szukam z nikim kontaktu, wręcz przeciwnie :eviltong: Quote
Guest Parysek Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Faustus, nie grozi mi to bo moje psy nie bawią się z obcymi psami. Ma swoje stado i z nimi bryka. Jeżeli jest kontakt z obcym psem to się powąchają, pomerdają ogonami i się rozejdą. Rzadko zdarza się by brykał razem z obcymi, których nie znam i nie mogę przewidzieć jak się zachowają ale zawsze trzeba być przygotowanym na różne sytuacje. Mój pies jak to nie stary pies jest jeszcze podekscytowany trochę i raz udało mu się w sumie napiętą sytuację przerodzić w zabawę bo złapał kija i zaczął biegać wokół drugiego psa, atmosfera się troszkę rozluźniła, poznały się i był luz :) Moje psy nigdy nie podbiegają do nieznajomych bez Mojej kontroli a za czym idzie, obecności. Quote
Dardamell Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 (edited) Moja suka jest zupełnie inna niż pies Amber. Moja suka bardzo chetnie bawiłaby się ze wszystkimi napotkanymi psami, niestety psy reagują na nią zupełnie inaczej. Większość psów się jej boi, pomimo, iż jej postawa zacheca do kontaktu i zabawy. Większość psów albo ucieka albo ją atakuje, gdy nie ma innej możliwości. Wiedząc jak reagują na nią psy ogromną głupotą i nieodpowiedzialnością z mojej strony byłoby puszczanie jej do każdego jednego psa. Bardzo dobrze sobie suka radzi z psami lękliwymi, któe po kilku spotkaniach się na nią otwierają, ale wiem, że gdyby już przy pierwszym do psa poszła to pogłębiła by tylko jego traumę. Edited January 10, 2014 by Dardamell Quote
umberto_eco Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Dardamell napisał(a):Od dziś olewam, że ktoś nie życzy sobie aby mój rottweiler do neigo podbiegał. Uważam, że wszyscy powinniśmy zacząć to olewać, a co. A nie, czekajcie, przepisy mi zabraniają to olewać. Zasada życia w społeczeństwie mówiąca, że moja wolność kończy sie tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Zdrowy rozsądek i dobre wychowanie mi tego zabraniają. Ja jestem zdania, że Spike to cwaniak i ma nie wychowanego psa a to jego "olewam" to tak naprawdę próba zamaskowania "nie umiem odwołać psa". Muszę to sprzedać mojemu sąsiadowi który ma doga niemieckiego :evil_lol: ciekawe czy spike gdyby posiadał np. lękliwego psa (na przyklad ze schroniska) byłby zachwycony gdyby w jego stronę leciało 70 kg młodego żywiołowego kundla które po prostu chce sie przywitac :evil_lol: ciekawa tez jestem jak by to wygladalo gdyby pies spike akurat byl mocno chory, mial na przyklad zalozona duza ilosc szwow, byl po ciezkiej operacji i z trudem moglby wyjsc na dwor zalatwic swoje potrzeby. rozumiem ze pakujacy sie na niego labrador chcacy "tylko sie przywitac" tez nie stanowilby zadnego problemu? ludzie a potem zdziwienie ze takie gromy leca na psiarzy skoro tacy ignoranci sa wsrod nas Quote
rozi Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 spike1975 napisał(a):aż żal czytać jacy z was biedni, przerażeni frustraci. kolejna mnie teraz gazem straszy. Nie ciebie, tylko twojego niewychowanego psa, bo mam psinę z padaczką i nie mam zamiaru czekać, aż się porządnie wystraszy i dostanie ataku. Ale jeśli ty podbiegniesz do mnie na ulicy i nie będziesz chciał odejść, to też możesz zarobić. Quote
Dardamell Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Umberto_eco, czasami zdarza mi się spacerować w towarzystwie z najomych i wtedy na spacerze jest jedna spora rottka, półtoraroczny samiec argentyna i suka kaukaza (wcześneij chodził jeszcze samiec kaukaza ale przestali się z DA tolerować). Uważam, ze w tej sytuacji również powinniśmy ze znajomymi olewać, że ktoś sobie nie życzy aby nasze psy do nich podbiegały. Quote
motyleqq Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 aż mi się nie chce czytać tych głupot :evil_lol: mimo że nie mam problemu z tym, że pieski do nas podbiegają, to doskonale rozumiem, że ktoś może mieć, więc moje takich akcji nie robią. to gadanie, że ci co sobie nie życzą, to nie potrafią wychować pieska, jest trochę nie na miejscu, bo niektórzy właśnie wzięli zeschizowanego psa ze schroniska i przez samowolkę innych nie mają szans na wypracowanie problemów. Quote
Dardamell Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 motyleqq, a niektórzy wzięli sobie całkiem normalnego szczeniaka, który przez takie podbieganie innych psów stał się zeschizowany. A teksty o tym, jakie to psy nie są i co to nie robią i jak to się nie komunikują, tez są głupie, bo jak się porówna zachowanie wielu psów wychowanych w mieście do zachowania bezpańskich psów wiejskich to ma sie często wrażenie, że to nie ten sam gatunek. Ja jakoś nigdy nie spotkałam wiejskiego psa, który pochodzi do innych psów tylko dlatego, ze je widzi. Jeżeli juz chce podejść, lub spotka psa na swej drodze to ocenia czy ów pies w ogóle życzy sobie z nim kontaktów. Jeżeli pokazuje, że nie to wiejski pies odchodzi a nie pcha sie na chama. Quote
Czekunia Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 motyleqq napisał(a):aż mi się nie chce czytać tych głupot :evil_lol: mimo że nie mam problemu z tym, że pieski do nas podbiegają, to doskonale rozumiem, że ktoś może mieć, więc moje takich akcji nie robią. to gadanie, że ci co sobie nie życzą, to nie potrafią wychować pieska, jest trochę nie na miejscu, bo niektórzy właśnie wzięli zeschizowanego psa ze schroniska i przez samowolkę innych nie mają szans na wypracowanie problemów. Motyleqq, ale tu nawet nie chodzi o te psy problemowe (oczywiście ludzie posiadający takie psy TYM BARDZIEJ mają prawo do nietolerowania podbiegaczy), chodzi o to, że najzwyczajniej w świecie można nie mieć ochoty na kontakt z innym psem. Naprawdę nie pojmuję jak kolega Spike nie może tego zrozumieć?? Czyli w myśl zasady, jaką on wyznaje, niech ludzie zaczną się witać każdy z każdym:loveu:. Ciekawe czy wtedy byłby też taki mądry? Quote
omry Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Ja też nie mam problemu z podbiegaczami o ile nie są agresywne, bo moje pieski są przyjazne. Iwan nawet atakowany przez jakiegoś kurdupla zazwyczaj wręcz ucieka przed nim jakby chciał wykrzyczeć 'Wariat! Zabierzcie go!', ale bardzo przeczulony jest na punkcie swoich dziewczyn. Jak podbiegacz jest natrętny i dziewczyny nie mają ochoty na zabawę, to Iwan go odgania. Nie daj jednak borze, by któraś z małych pisnęła. Z tego spokojnego dziadka wyłania się molos pełną gębą i wtedy nie ważne czy natrętem jest yoreczek czy ON, nikt nie ma prawa dokuczać jego laskom. Oczywiście wtedy winny byłby Iwan, a nie kundel, nad którym nikt nie ma kontroli i który nieproszony pcha się do mojego stadka. Dobrze mieć psa 'z tym ryjem' albo innego mordercę. Gdy chodzę z samymi małymi to podbiegaczy jest dużo więcej. Gdy obok idzie Iwan smycz zawsze magicznie się znajduje, a my mamy spokój. Ignorantów pokroju spika nie interesują jakiekolwiek zasady, by się wszystkim żyło lepiej. Jego można co najwyżej w dupę pocałować, bo jego piesek może wszystko. Szkoda tylko, że prędzej czy później to właśnie pies zapłaci za głupotę właściciela. Quote
Martens Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 spike1975 napisał(a):wy się powinniście wszyscy leczyć Twój poziom ego jest naprawdę porażający. Gdybym weszła na forum, gdzie co druga osoba ma w czymś większe doświadczenie jak i wiedzę, i wszyscy jak jeden mąż mówili mi, że nie mam racji, to bym się nad tym zastanowiła, żeby się nie ośmieszać. Ty masz na tyle tupetu, że jeszcze każesz tym wszystkim ludziom się leczyć, bo jesteś posiadaczem jedynej prawdy i racji objawionej na tym forum. Masakra. spike1975 napisał(a):bo to jest normalne, naturalne zachowanie psów. zdecydowana większośc psów podbiega lub chce podbiec do nowo zobaczonego psa. Normalne i naturalne zachowanie psowatych jest takie, że nie bawią się z osobnikami spoza swojego stada, jak również normalne są konfrontacje i agresja w przypadku spotkania dwóch dorosłych silnych samców, czy samic w okresie rozrodczym, które zaprzyjaźnione nie są i razem nie mieszkają (a czasem nawet jak mieszkają, to niekoniecznie się kochają). To, że psy mieszkają w środowisku miejskim w takim zagęszczeniu też nie jest naturalne dla żadnego drapieżnika - i naturalną konsekwencją tego faktu jest to, że nie wszystkie osobniki odnoszą się do innych przyjaźnie. I tu wchodzi rola człowieka jako tego mądrzejszego (chyba, bo jak czytam Twoje posty to mam wrażenie, że pies jest mądrzejszy i bardziej przystosowany do życia w społeczeństwie od Ciebie) - żeby do konfliktów nie dopuszczać i nie zmuszać do kontaktu osobników, które niekoniecznie mają na to ochotę. Twoim tokiem rozumowania można wytłumaczyć WSZYSTKIE złe nawyki, zachowania psów. Można wytłumaczyć żarcie z osiedlowego śmietnika - bo to instynkt, można wytłumaczyć skakanie na ludzi - bo piesek chce się przywitać i ma święte prawo; można wytłumaczyć jak Twój pies wyd*yma sukę sąsiadki, która nie da rady go odgonić - no przecież sama natura. Najwygodniejsza wymówka dla osoby, która ma w tyle zapanowanie nad psem i radośnie składa na otoczenie użeranie się z nim ;) i jeszcze swoje chamstwo próbuje przyoblec w płaszczyk wolności, naturalności i o zgrozo rozsądku. To, że piesek CHCE coś robić, nie znaczy, że drugi chce, żeby było mu to robione, ani że należy mu na to pozwalać. Quote
motyleqq Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 jak to się mówi, Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka ;) Quote
Guest Parysek Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Chyba mu się znudziło wykłócanie już :) Quote
spike1975 Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Gdybym weszła na forum, gdzie co druga osoba ma w czymś większe doświadczenie jak i wiedzę, i wszyscy jak jeden mąż mówili mi, że nie mam racji, to bym się nad tym zastanowiła, żeby się nie ośmieszać. rejestrując się na tym forum spodziewałem się czegoś innego. a okazało się że to forum dla oszołomów i frustratów ze szczególnym uwzględnieniem tego wątku który jest frustratów kwintesencją. zlatują się tutaj na swój sabat i pomstują na normalnych ludzi w kółeczku wzajemnej adoracji. a jak ktoś nie daj boże ośmieli się mieć inne zdanie na jakiś temat to staje się obiektem stadnego ataku :D śmieszne to jak nie wiem co. Quote
PaulinaBemol Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 spodziewał sie Pan zapewne że kochamy pieski i wymagamy tej miłości do naszych czworonogów i od innych a jak nie daj boże piesków nie lubią to każemy im spier... na inną planetę? A tu niespodzianka wymagamy by nasze pieski były nieuciążliwe dla otoczenia i nie pozwalamy im na wszystko "bo chcą" "bo taka natura". Smuteczek:evil_lol: PS: może byś się tak wylogował z forum dla oszołomów. Quote
asiak_kasia Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 o wrociłes? :loveu: napisz coś jeszcze mądrego-oświeć nas ociemniałych i nieuświadomionych! Podziel się tą wyspecjalizowaną wiedzą! ach jakieś piękne są Twoje słowa. jakaż łaska nas spotkała, że zaszczyciłeś nas swoją obecnością! :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.