Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Whisky1']nie interesują mnie pyskówki, sorry..ale za stara jestem na to :cool3: i naprawdę nie obchodzi mnie co akurat TY sobie myślisz :cool3:[/QUOTE]

niby cie nie interesuja, ale je zaczynasz, co?:)))

dodam, ze wczesniej na maxa interesowalo cie, co mysle:)))
ale to jest zwykle tak, ze jak komus "nie na reke" to, co slyszy, to juz go to "przestaje intersowac":))))))

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='a_niusia']niby cie nie interesuja, ale je zaczynasz, co?:)))[/QUOTE]
nie oceniaj ludzi własną miarą. Widać czerpiesz jakąś głupią pożywkę z takich rozmów, bo wiele takowych jak się pojawiasz w pobliżu i nie tylko w pobliżu mnie także pozdrawiam :)

Posted

[quote name='a_niusia']niby cie nie interesuja, ale je zaczynasz, co?:)))

dodam, ze wczesniej na maxa interesowalo cie, co mysle:)))
ale to jest zwykle tak, ze jak komus "nie na reke" to, co slyszy, to juz go to "przestaje intersowac":))))))[/QUOTE]
przestało mnie interesować jak zobaczyłam/wyczytałam ile w Tobie jadu i nie tylko do mnie, nic więcej osobistego czego się doszukujesz.

Posted

Linke stosuje u dużej części moich tymczasowiczów, na etapie, kiedy jeszcze nie jestem pewna ich zachowania "luzem". A jeśli pies potrzebuje, to niech nawet całe życie ma używana linkę - nijak nie widzę w tym "gnicia na sznurku"- dobrze dobrana linka daje swobodę, a właścicielowi komfort psychiczny.

Co do zerwania smyczy na spacerze- tak moja Kra została kaleką...... siostra Pałka (wtedy już była w swoim domu) za to zginęła pod tramwajem, bo szarpnęła w pościgu za gołębiem i puściła obroża. Mi się dwa razy zdarzyło, że pękła flexi- raz zerwał ją foksterier, raz dalmat- obydwie miały zakres wagowy na znacznie większe psy.

Posted

[quote name='ulvhedinn']Linke stosuje u dużej części moich tymczasowiczów, na etapie, kiedy jeszcze nie jestem pewna ich zachowania "luzem". A jeśli pies potrzebuje, to niech nawet całe życie ma używana linkę - nijak nie widzę w tym "gnicia na sznurku"- dobrze dobrana linka daje swobodę, a właścicielowi komfort psychiczny.

Co do zerwania smyczy na spacerze- tak moja Kra została kaleką...... siostra Pałka (wtedy już była w swoim domu) za to zginęła pod tramwajem, bo szarpnęła w pościgu za gołębiem i puściła obroża. Mi się dwa razy zdarzyło, że pękła flexi- raz zerwał ją foksterier, raz dalmat- obydwie miały zakres wagowy na znacznie większe psy.

sa psy, ktorym to 10 czy 15 metrow linki styknie, ale sa taie rasy, ze cale zycie na sznurku to porazka.


ooo to pierwszy lepszy filmik z youtube, ktory pokazuje, dlaczego seter na lince NIE:) http://www.youtube.com/watch?v=hCXBQz0avBI

styknie kawalek obczaic.
tak pracuje seter.

Posted (edited)

Whisky, masz racje, że pies to pies, ale (!) z uwagi na niegdysiejszą użytkowość różnych ras w różny sposób uczy się ich pewnych rzeczy. Zarówno gończy polski jak i ON mają świetny węch, ale to ten pierwszy sprawdzi się lepiej w roli posokowca i to z nim będziesz miał więcej kłopotów na leśnym spacerze jak wyczuje zwierzynę , ten drugi natomiast w mniejszym stopniu bedzie zainteresowany tropami zwierząt. Jednego i drugiego musisz nauczyć wracania na komendę i pilnowania się na spacerach ale tak jak z OK będzie łatwo (pilnowanei właścicieli na spacerze) tak GP da Ci przy tym w kość i to bardzo.
To jest ta zasadnicza różnica, jaką a_niusia stara Ci się wyjaśnić.

Edited by Dardamell
Sopecjalnie zmieniona rasa dla asiak_kasia
Posted

Tak, rozumiem fakt, że łatwiej psiaka nauczyć który jest nastawiony na pilnowanie się pana a trudniej psa który jest nastawiony na pole. Nie zmienia to faktu że i jednego i drugiego trzeba tego nauczyć. Rozmowa sie zaczęła bardziej o formę tej nauki - czy linka czy puszczenie luzem. Ale nie ciągnę tematu, szkoda pisać dwa razy :)

Posted

Whisky1- ze szczeniakami jest prosto, bo po prostu wykazuja w wiekszosci przypadkow chec do podazania za czlowiekiem.


Moje 8 tyg szczeniątko terriera owszem, chętnie podążało, ale jak spotkało coś ciekawego, to mogłam i na 300m odbiec, i się schować, a ono miało to głęboko. Mocno się zdziwiłam. :evil_lol:

Na przełomie 8-9 miesiąca z kolei uznało, że w sumie to na wołanie wróci albo nie wróci, więc poszło dziecko na linkę. Teraz ma niecałe 10 miesięcy, ale już chyba (tfu, tfu) mózgownica wraca na miejsce.

Posted

[quote name='Dardamell']Whisky, masz racje, że pies to pies, ale (!) z uwagi na niegdysiejszą użytkowość różnych ras w różny sposób uczy się ich pewnych rzeczy. Zarówno gończy polski jak i kaukaz mają świetny węch, ale to ten pierwszy sprawdzi się lepiej w roli posokowca i to z nim będziesz miał więcej kłopotów na leśnym spacerze jak wyczuje zwierzynę za to wpuści większość do domu bez problemu, ten drugi natomiast w mniejszym stopniu bedzie zainteresowany tropami zwierząt ale nikogo Ci na posesję nie wpuści. Jednego i drugiego musisz nauczyć wracania na komendę i pilnowania się na spacerach ale tak jak z OK będzie łatwo (pilnowanei właścicieli na spacerze) tak GP da Ci przy tym w kość i to bardzo.
To jest ta zasadnicza różnica, jaką a_niusia stara Ci się wyjaśnić.


Wybacz, ale kaukaz to nie jest pies, który bedzie się pilnował. Za cholere to nie jest zwierzak, który trzyma się tyłka. Kaukaz pójdzie w długą bardzo chętnie. Z natury jest niezależny i trzyma człowieka na dystans. Nauczenie OK przywołania to kupa roboty. Ponieważ załapie bardzo szybko o co chodzi, ale z wykonywaniem i powtarzalnością bedzie już dużo gorzej. To nie jest typowy owczarek wpatrzony w człowieka. To niezalezny samodzielny i uparty pies.
Kaukazy były psami pracującymi samodzielnie. Samodzielnie polującymi, pilnującymi stad i pracującymi w bardzo rzadkim kontakcie z człowiekiem.
Psy zostawały czesto na halach same na długie miesiące, dopiero potem zrobiono z tych psów stróży.
(Do teraz na kaukazie widac owczarki pasące stada, pilnujące. Zarąbisty widok tak swoją droga.)

Także porównanie trochę nie do końca. Owszem sens się zgadza, bo na pewno pies mysliwski bedzie bardziej "ogłuszony" tropem, ale z cała pewnością kaukazy nie są psami, które pilnują się na spacerze. Na swoim terenie-to co innego. Miejsce, które uznają za "terytorium" bedzie strzeżone, pilnowane, ludzie bronieni. I wtedy pies się nie oddala. Ale na spacerze poza posesja to wolny duch i nawet obeznanie z lasem tego nie zmieni.

Także tutaj zamiast kaukaza wrzuciła bym owczarka niemieckiego/ rotka/dobka/stafika itd rasy, które są wpatrzone w człowieka. Które lubią bycie "przydupasem", i które nie mają zbytnio zamiłowania do łowiectwa ;)

(i tak tak czytałam, że twoje psisko lubi sobie pogonic zwierzatka-ale po pierwsze co innego nim kieruje nic psem mysliwskim, a po drugie to raczej niezbyt czesta cecha rotków jako ogółu)

Posted

[quote name='Szura']Moje 8 tyg szczeniątko terriera owszem, chętnie podążało, ale jak spotkało coś ciekawego, to mogłam i na 300m odbiec, i się schować, a ono miało to głęboko. Mocno się zdziwiłam. :evil_lol:

Na przełomie 8-9 miesiąca z kolei uznało, że w sumie to na wołanie wróci albo nie wróci, więc poszło dziecko na linkę. Teraz ma niecałe 10 miesięcy, ale już chyba (tfu, tfu) mózgownica wraca na miejsce.[/QUOTE]
...i o tym właśnie pisałam wcześniej, że nie trzeba być seterem by uciekać czy pogonić zająca czy sarne. Każdemu psu to sie może zdarzyć czy rasowy czy kundelek ze schroniska.

Posted

Chodziło o sam sens.
W dzieciństwie mieszkała z nami suka kaukaza (podobno nienawidziła dzieci, ale jak się okazało nienawidziła dzieci poprzedniego właściciela). Suka miała tylko jeden cel w życiu - pilnowanie co robi sąsiad za płotem. Na spacer szła tylko wzdłuż płotu a potem wracała bo nie było już widać sąsiada, więc nie było i sensu dalszego spaceru.
Z Kaukazem był tylko przykład psa nie tropiącego, możesz sobie tam wstawić każdego inengo psa oprócz tropowca/posokowca.

Nie, moja suka nie lubi sobie pogonić zwierzątek, moja suka poluje na zwierzątka. To dwie rózne rzeczy. I tak, rzadka cecha u rottków. Raczej gonią bo ucieka a nie aby zjeść. Ona tropi, namierza, rusza w pogoń, łapie, zabija i zjada.

Posted

[quote name='Whisky1']Tak, rozumiem fakt, że łatwiej psiaka nauczyć który jest nastawiony na pilnowanie się pana a trudniej psa który jest nastawiony na pole. Nie zmienia to faktu że i jednego i drugiego trzeba tego nauczyć. Rozmowa sie zaczęła bardziej o formę tej nauki - czy linka czy puszczenie luzem. Ale nie ciągnę tematu, szkoda pisać dwa razy :)[/QUOTE]

a "pies nastawiony bardziej na pole" w wieku 8 tyg to jaki pies?

Posted

[quote name='a_niusia']a "pies nastawiony bardziej na pole" w wieku 8 tyg to jaki pies?[/QUOTE]
a nie zrozumiałaś kilka postów wczesniej że skończyłam z tobą rozmowę? poszukaj zaczepki gdzie indziej :cool3:

Posted

[quote name='Dardamell']Chodziło o sam sens.
W dzieciństwie mieszkała z nami suka kaukaza (podobno nienawidziła dzieci, ale jak się okazało nienawidziła dzieci poprzedniego właściciela). Suka miała tylko jeden cel w życiu - pilnowanie co robi sąsiad za płotem. Na spacer szła tylko wzdłuż płotu a potem wracała bo nie było już widać sąsiada, więc nie było i sensu dalszego spaceru.
Z Kaukazem był tylko przykład psa nie tropiącego, możesz sobie tam wstawić każdego inengo psa oprócz tropowca/posokowca. [/QUOTE]


Tak jak napisałam-rozumiem sens porównania, ale kurde no, nie mogłam się zgodzić, że z OK idzie łatwo. Mam taka 13letnią cholere w domu i łatwo to z cała pewnoscią nam nie było. :diabloti:

[quote name='Dardamell']Nie, moja suka nie lubi sobie pogonić zwierzątek, moja suka poluje na zwierzątka. To dwie rózne rzeczy. I tak, rzadka cecha u rottków. Raczej gonią bo ucieka a nie aby zjeść. Ona tropi, namierza, rusza w pogoń, łapie, zabija i zjada.[/QUOTE]

No to wybitna jednostka Ci się trafiła, bo mój rot owszem potrafił pogonić za kotem, ale nigdy nie przedkładał tego nad obecność blisko mnie. Zawsze był takim stereotypowym "przydupasem". W lesie mogły sarny mu przed nosem skakać, a ten stał jak ciapa i nie bardzo wiedział co z tym zrobić. Ewentualnie poszczekał, żeby nie było :evil_lol:

Posted

[quote name='Whisky1']a nie zrozumiałaś kilka postów wczesniej że skończyłam z tobą rozmowę? poszukaj zaczepki gdzie indziej :cool3:[/QUOTE]

to nie sa zaczepki. po prostu cisniesz okropne glupoty.

Posted

A to, że ona się taka jako "wybitna" wśród rasy trafiła to wiem. Specjalnie unikałam wszystkich myśliwskich ras, bo mieszkam na wsi gdzie jest pełno dzikiej zwierzyny. Pierwszy raz poszła za zającem ale nie dogoniła, byłam pewna, że poszła aby pogonić, dopiero jak mysz na ogrodzie dorwała i zabiła po czym łyknęła zorientowałam się, że chyba nie o samą pogoń chodzi. Następne za czym poszła to dzik. Jak jest na spacerze i zaczyna iść stylem krokodylim (nisko przy ziemi z łapami na boki aby nikt nie mógl jej ruszyć) to od razu wiadomo, że w pobliżu są dziki i trzba ją stamtąd natentychmiast zabrać.
A jak pięknie chodzi po tropach, naturalny talent, przy naucę "wystarczyło" nakierowac ją tylko na ślady rozkładane przeze mnie a ona już sama wie najlepiej co ma robić.

Posted

[quote name='Whisky1']bosze, dziewczyno, jesteś jak wrzód na d...e :roll:[/QUOTE]

:)))))

ej to stwierdzenie to absurd biorac pod uwage tresc twojego watku, w ktorym pousuwalas posty,bo po czasie zreflektowalas sie jakie byly glupie hahaha

Posted

[quote name='a_niusia']:)))))

ej to stwierdzenie to absurd biorac pod uwage tresc twojego watku, w ktorym pousuwalas posty,bo po czasie zreflektowalas sie jakie byly glupie hahaha[/QUOTE]
jeśli się zreflektowałam-jak to nazwałaś, to plus dla mnie, ty tego nie umiesz, ale to są zachowania ,,wyższe" więc nic dziwnego heh
sija

Posted

[quote name='Whisky1']jeśli się zreflektowałam-jak to nazwałaś, to plus dla mnie, ty tego nie umiesz, ale to są zachowania ,,wyższe" więc nic dziwnego heh
sija[/QUOTE]

no to dobra, idz piec serniczki i skoncz dyskusje:))))
jak dla mnie to jest eot.

Posted

[quote name='a_niusia']:)))))

ej to stwierdzenie to absurd biorac pod uwage tresc twojego watku, w ktorym pousuwalas posty,bo po czasie zreflektowalas sie jakie byly glupie hahaha[/QUOTE]

Przypominam ci a_niusia, że mimo, jak twierdzisz 'głupich' postów, widziałaś w Whisky1 dobrą opiekunkę dla setera.
Masz przewagę bo znasz setery w praktyce, a ona tylko w niedoskonałej teorii, co nie znaczy, że i Ty nie trafiłabyś na setera przy którym byłabyś ‘głupia'. A może miałaś to szczęscie i już na takiego trafiłaś, i to seter ciebie uczył właściwiego zachowania.

Setery są nastawione na pracę z człowiekiem i to są psy, które wprawdzie odbiegają na duże odległości, ale jeśli mają więź ze swoim właścicielem, to gdy tracą go z oczu, natychmiast zaczynają go szukać. Oczywiście w polu trwa to zdecydowanie dłużej.
Nie wiem, czy nie zeszłabym ze śmiechu na widok setera na lince w POLACH :)) kiedy seter ma przed sobą hektary pól i zapachów, to nie ma znaczenia, czy ogranicza mu się do nich dostęp na długość smyczy czy linki, to absurd i koszmar..
Natomiast linka, jako pomoc treningowa, sprawdza się tak samo dobrze w przypadku wyżłów, jak i każdej innej rasy i bezrasy, chociaż pewnie są osobnicze wyjątki.
I to, że pies jest na lince nie wyklucza, że może poruszać się podczas spaceru luzem, od czasu do czasu linka może przecież wylądować na ziemi. Wystarczy traktować ją jako źródło impulsu dla psa, kiedy nie reaguje na komendę i pociągnięciem zwrócić uwagę, że hasło 'do mnie' oznacza zwrócenie się w stronę właściciela. Tylko nie w polach, bo szkoda psa :( podstawowe przywołanie można ćwiczyć w dziesiątkach innych miejsc, a w polach je doskonalić.

Posted

no ja sobie przypominam, ze odradzalam jej setera i polecalam bardziej flata.

nie sadze, zebym trafila na takiego setera. w moim przypadku to jest niemozliwe, serio mowie to ze 100% pewnoscia.

zanim seter ruszy w pole i poczuje zew, to mija kilka miesiecy. ne widzialam jeszcze 8 tyg szczeniaka okladajacego pole:)) a do tego czasu podstawowe posluszenstwo powinno byc zrobione, bo jak nie to czesto jest za pozno.

Posted

[quote name='kaj']Przypominam ci a_niusia, że mimo, jak twierdzisz 'głupich' postów, widziałaś w Whisky1 dobrą opiekunkę dla setera.
Masz przewagę bo znasz setery w praktyce, a ona tylko w niedoskonałej teorii, co nie znaczy, że i Ty nie trafiłabyś na setera przy którym byłabyś ‘głupia'. A może miałaś to szczęscie i już na takiego trafiłaś, i to seter ciebie uczył właściwiego zachowania.

otóż to :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...