Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='motyleqq']no, ja 'nawróciłam' swojego TŻ... ale co to za nawrócenie, jak on i tak by w życiu psa nie kupił, bo uważa, że to strasznie głupie, jak w schronisku są za darmo :diabloti: po prostu wie co i jak w psim świecie

Mnie też udało się nawrócić tylko TŻ :) Każdy na słowo to nielegalne reagował podobnie jak znajoma Martens. Widocznie nie ważne jak bardzo bym chciała,świata nie zbawię.
Ostatnio kolega ojca TŻa pytał mnie czy nie wiem gdzie są szczeniaki asta ale nie te na wystawy,bo przepłacać nie będzie,była pogadanka,ale mam wrażenie że to wszystko było na nic :/ Pomijając oczywiście fakt że obecnego kundelka który ma już 14 lat rzadko wyprowadzali na spacer,bo ma posesję.A poza tym jak to ujął pies jest po to żeby pilnować posesji więc jak będzie na spacerze to kto to będzie robił:roll:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

rozmowy o kupowaniu pieskow w typie rasy , upor że taki jest też rasowy - to juz jest ponad sily.
mentalności ludzkiej nie zmienimy , widać nawet jak wynaleziono świetną ustawę.

Ja już staram się nie dyskutować , bo szkoda czasu. Do tego czlowiek musi dojrzeć sam.

Czasem , ale to już po kupnie takiego psa bez pp ... przychodzi ta wiedza , jak się z psem coś dzieje i nie ma taka osoba do kogo się zwracać.
Wtedy to jest argument , że po to też jest papier , by mieć skąd czerpać pomoc.

Tylko to też jest takie czasem pisane na wodzie ...

Posted

Ja powiedziałam jej, że to nielegalne, a ona się upierała, że legalne :roll:
Ja ogólnie "nawróciłam" swoją ciocie (dużej różnicy to nie robi, bo i tak adoptuje psy ze schronisk) i swoje trzy koleżanki. Jednak ludzie-szczególnie Ci, którzy już kiedyś kupili psa bez rodowodu zazwyczaj nie zmieniają zdania. U swoich kuzynów mam opinie, że dla mnie najważniejszy jest rodowód, bo tak ciężko przyznać, że nie ma się psa rasowego. Mają "Owczarka Niemieckiego użytkowego", który wygląda jak mieszanka Bernardyna. Ale nie, on jest rasowy, bo widzieli rodowód matki (która była w dodatku Owczarkiem Niemieckim wystawowym) i jak to mówią; "rasowy wilczur".
Już mi się kłócić nie chce.
Myślałam, żeby to pseudo zgłosić, ale stwierdziłam, że nie ma sensu- i tak skończy się wszystko jak zwykle-policja zignoruje...

Posted

EndyZ napisał(a):
U swoich kuzynów mam opinie, że dla mnie najważniejszy jest rodowód,

a to stwierdzenie i zarzut, że dla kogoś najważniejszy jest papier, a nie pies zawsze mnie rozwala...

Posted

Beatrx napisał(a):
a to stwierdzenie i zarzut, że dla kogoś najważniejszy jest papier, a nie pies zawsze mnie rozwala...


to forma obrony, stosowana przez kogoś, kto wybiera psa ze względu tylko na cenę(im taniej, tym lepiej) ;)

Posted

[quote name='asiak_kasia']Pomijajac fakt, że czesto gęsto psy rodowodowe wcale nie są zdrowsze czy bardziej wzorcowe od kundli i wiele argumentów po prostu nie ma wiekszego sensu. Daleko patrzec nie trzeba, wystarczy się przejechać na wystawę jakakolwiek i popatrzec sobie na "wzorcowe" psy. Po miedzynarodówce w Poznaniu i ringu rotów, mam "kaca". Wygrywające psy i suki (o matko tragedia!) to egzemplarze, których bym w zyciu nie chciała miec u siebie.

(.....)
Kasiu, Jak to nie są zdrowsze? :crazyeye: W mojej rasie są zdecydowanie zdrowsze! Serce, oczy, rzepki....
No i wyjaśnij mi proszę, co to znaczy, że rasowe nie są wzorcowe? W jakim sensie? Że taka np. moja suka jest gorszym pinczerem od ratlerka (nazwijmy go umownie Pikusia) z osiedla? :-o Psy w typie jakie widuję ledwo przypominają Yorka, czy pekińczyka. Nie mówiąc już o pinczerze (to szczególnie skrzywdzona rasa, najczęściej widać skarlałe, trzęsące się wytrzeszcza na cienkich łapkach, z wieczną histerią :shake:). Nie wiem jak w "twojej" rasie, ale w mojej, psy rasowe są zdecydowanie ZDROWSZE od psów w typie. Mają też zdecydowanie LEPSZY CHARAKTER. Czy są ładniejsze? Kwestia gustu. ;-) :eviltong:

Posted

[quote name='sleepingbyday']a on tez pracuje 24 godziny na dobę ;-)?

Na emeryturze,niektórym ludziom w tym wieku już odpala :/

EndyZ przypomniało mi się jak wujek kupił siostrze ciotecznej "rasowego" owczarka niemieckiego,nazwali go Rocky,żeby wzbudzał respekt na dzielni:evil_lol: Tak mówił wujek.Piesek wyrósł na owłosionego w typie pinczera średniego,maści owczarka niemieckiego,jakie było ich zdziwienie jak już więcej nie urósł,a z respektu nici. :diabloti: Charakterek miał iście diabelski,czego przyczyną zapewne był brak odpowiedniego wychowania.

Posted

N&N napisał(a):
Kasiu, Jak to nie są zdrowsze? :crazyeye: W mojej rasie są zdecydowanie zdrowsze! Serce, oczy, rzepki....
No i wyjaśnij mi proszę, co to znaczy, że rasowe nie są wzorcowe? W jakim sensie? Że taka np. moja suka jest gorszym pinczerem od ratlerka (nazwijmy go umownie Pikusia) z osiedla? :-o Psy w typie jakie widuję ledwo przypominają Yorka, czy pekińczyka. Nie mówiąc już o pinczerze (to szczególnie skrzywdzona rasa, najczęściej widać skarlałe, trzęsące się wytrzeszcza na cienkich łapkach, z wieczną histerią :shake:). Nie wiem jak w "twojej" rasie, ale w mojej, psy rasowe są zdecydowanie ZDROWSZE od psów w typie. Mają też zdecydowanie LEPSZY CHARAKTER. Czy są ładniejsze? Kwestia gustu. ;-) :eviltong:



sądzę że są rasy w których te papierowe są rzeczywiście lepsze, ale coraz więcej jest takich gdzie gusta właścicieli i sędziów nie są zbyt "sprzyjające" rasie ;)
Wystarczy spojrzeć na kilka popularnych ras: Owczarek niemiecki ile zdrowszy od rodowodowego przedstawiciela jest taki w typie? Tzw. wilczur :)
Kolejny przykład pekińczyki, może nie są tak piękne, dostojne z długą szatą, ale w większości zdrowsze, już sam fakt ciut dłuższej kufy działa na ich korzyść.
Goldeny - już dawno nie widziałam ładnego papierowego psa, podczas gdy znajoma mamy ma prze pięknego rzeczywiście złotego goldena bez rodowodu.
Rottweilery - te które ogląda się na wystawach to pożal się boże karykatury tego czym były kiedyś - tym samym, te "hodowane" na lewo są bardziej w pierwotnym typie.
Przykładów jest bez liku - niestety :roll:

Posted

Luzia napisał(a):
sądzę że są rasy w których te papierowe są rzeczywiście lepsze, ale coraz więcej jest takich gdzie gusta właścicieli i sędziów nie są zbyt "sprzyjające" rasie ;)
Wystarczy spojrzeć na kilka popularnych ras: Owczarek niemiecki ile zdrowszy od rodowodowego przedstawiciela jest taki w typie? Tzw. wilczur :)
Kolejny przykład pekińczyki, może nie są tak piękne, dostojne z długą szatą, ale w większości zdrowsze, już sam fakt ciut dłuższej kufy działa na ich korzyść.
Goldeny - już dawno nie widziałam ładnego papierowego psa, podczas gdy znajoma mamy ma prze pięknego rzeczywiście złotego goldena bez rodowodu.
Rottweilery - te które ogląda się na wystawach to pożal się boże karykatury tego czym były kiedyś - tym samym, te "hodowane" na lewo są bardziej w pierwotnym typie.
Przykładów jest bez liku - niestety :roll:

Ja niestety dorzucę też collie, owczarki szkockie długowłose. Nie wiem czy bardziej chorowite ale ze względu na kątowanie i bardzo obfitą szatę te psy w niczym już nie przypominają tego fantastycznego pastucha z dawnych lat. Ratunkiem jest collie w typie klasycznym ale to wielka rzadkość w Polsce.

Posted

Owczarek niemiecki ma linię użytkową. Szołowa jest dosyć ... hmm... specyficzna. ;-)
Pekińczyk, nie miałam okazji obserwować rasowych. Za to mam w rodzinie suczkę znalezioną w lesie. Młodziutką. Śliczną. Słodką. Zapadająca się tchawica plus masakra w górnych drogach oddechowych. :-( Zwierzę do operacji. Oddycha tak chrapliwie, że słychać w drugim pokoju. Suczka przerośnięta, z lekko wydłużoną kufą. Jakoś domieszka kundelka nie zapewniła jej zdrowia. "Prawie" cawalierka, znaleziona. Wypadające rzepki kolanowe, suka fatalnie chodzi. Na wystawie nie widziałam takiej patologii.
Goldenów nie znam, Rottów też niestety nie obserwowałam. Niemniej nie można generalizować. Są hodowcy, którzy sprawdzają zdrowie psów, przed planowaniem potomstwa. Wystarczy ich o to zapytać. :-)

Posted

[quote name='N&N']Kasiu, Jak to nie są zdrowsze? :crazyeye: W mojej rasie są zdecydowanie zdrowsze! Serce, oczy, rzepki....
No i wyjaśnij mi proszę, co to znaczy, że rasowe nie są wzorcowe? W jakim sensie? Że taka np. moja suka jest gorszym pinczerem od ratlerka (nazwijmy go umownie Pikusia) z osiedla? :-o Psy w typie jakie widuję ledwo przypominają Yorka, czy pekińczyka. Nie mówiąc już o pinczerze (to szczególnie skrzywdzona rasa, najczęściej widać skarlałe, trzęsące się wytrzeszcza na cienkich łapkach, z wieczną histerią :shake:). Nie wiem jak w "twojej" rasie, ale w mojej, psy rasowe są zdecydowanie ZDROWSZE od psów w typie. Mają też zdecydowanie LEPSZY CHARAKTER. Czy są ładniejsze? Kwestia gustu. ;-) :eviltong:



Przerasowienie, absurdalne wypaczenie wzorca, promowaie psów wielkich i cięzkich, która niejak sięmają do pierwowzoru. Mnóstwo chorób genetycznych, o których się tak bardzo dużo mowi, a jak jest z badaniami?
Jedna rasa wiosny nie czyni, plus tez taki, że pinminy są stosunkowo mało popularne, niezniszczone, i zakładam, że hodowane przez pasjonatów, którzy jeszcze jako taki rozsadek mają.
To, że pies "nieprzypomina" yorasa, czy innego pekinczyka, wcale nie świadczy na niekorzyść kwestii zdrowotnej.
Chore i przykre skracanie kufy do przesady. Chodowanie tylko na eksterrier, i mogła bym tak długo i długo.
Buldogi angielskie, ONy, Dogi Niemieckie, roty (tu mnie boli ogromnie!), w sumie wiekszosc molosów (entropium i ektropium-jako norma w rasie)
W sumie w każdej rasie znajdzie się coś do czego można się przyczepić.

To oczywiście nie jest argument za pseuduchami, nic z tych rzeczy, ale...wytłumacz komuś, że rodowód FCI, potem tłumacz, że mało tego, że rodowód, to jeszcze hodowla (czy bada, czy psy spoko, czy dobre charaktery) a potem jeszcze wyjasnij jak to jest ze 50 psów z pseudo za 300zł wyglada dobrze, są zdrowe (no moze 1-2szt "coś" mają) a przy WSZYSTKICH psach z papierem jakie znasz każdy gdzies mocniej lub słabiej ale choruje?
JA wiem, że to na ogól tak, że włąsiciel staje na rzesach zeby pupilkowi było dobrze, i dba i regularnie bada itd. Ale to dla szarego Nowaka jest ABSURDALNE.




[quote name='Luzia']sądzę że są rasy w których te papierowe są rzeczywiście lepsze, ale coraz więcej jest takich gdzie gusta właścicieli i sędziów nie są zbyt "sprzyjające" rasie ;)
Wystarczy spojrzeć na kilka popularnych ras: Owczarek niemiecki ile zdrowszy od rodowodowego przedstawiciela jest taki w typie? Tzw. wilczur :)
Kolejny przykład pekińczyki, może nie są tak piękne, dostojne z długą szatą, ale w większości zdrowsze, już sam fakt ciut dłuższej kufy działa na ich korzyść.
Goldeny - już dawno nie widziałam ładnego papierowego psa, podczas gdy znajoma mamy ma prze pięknego rzeczywiście złotego goldena bez rodowodu.
Rottweilery - te które ogląda się na wystawach to pożal się boże karykatury tego czym były kiedyś - tym samym, te "hodowane" na lewo są bardziej w pierwotnym typie.
Przykładów jest bez liku - niestety :roll:

rotki to mnie załamały, wgniotły w ziemie, i serio przeżywam to juz któryś z kolei raz, ale serio serducho mnie boli jak patrze na to co się dzieje w tej rasie. Jaki psy zgarniają BOBy ( "wodogłowie" -pokazywałam przykład u siebie w galerii, tłuste kloce, które za cholere nie dałby by rady pracować tak jak pierwowzór, w dodatku charaktery-beznadzieja!) także niestety ten trend widzie z bardzo wielu rasach.

Może te jeszcze "niezniszczone" mogą być stawiane za przykład r=r, ale z dnia na dzien jest ich coraz mniej niestety.



edit: PAn od BYTANA POLSKIEGO to niezły marketingowiec jest :diabloti: swego czasu rozkecił afere na forum molosy na prawie 100 stron wateczku. Szczerzy głupotę, wkleja jakies zupełnie bezsensowne PRZEPISANE z MOJ PIES artykuły itd. . A ten cały brytan to nic innego jak moskiewski strózujący oczywiscie "rasowy" .
Te same psy, któe stanowią fundament jego hodowli wczesniej były ogłaszane jako "rasowe moskiewskie" :roll:

Posted

[quote name='Vectra']to zobaczcie to , właśnie dostałam linka :diabloti:

http://www.aukcjezwierzat.pl/aukcja/27534/brytan-polski

z papierami ? oczywiście :grins:

O mamo :mdleje:
Dobrze, że mam w miarę stabilne krzesło bo bym z niego spadła :roll:



No i właśnie to przerasowienie jest czymś czego nie mogę pojąć, rozumiem, że większa część psów obecnie nie pełni swoich pierwotnych funkcji - to zrozumiałe biorąc pod uwagę, że coraz więcej ludzi bierze psy w charakterze przyjaciela, czy kompana. Ale w tym wszystkim powinno zachowywać się rozsądek a nie produkować psy kaleki... Jestem ogromnym miłośnikiem ONków, całe życie wzdychałam do tych psów, ale patrząc co z niej zrobili... Płakać się chce :shake:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
edit: PAn od BYTANA POLSKIEGO to niezły marketingowiec jest :diabloti: swego czasu rozkecił afere na forum molosy na prawie 100 stron wateczku. Szczerzy głupotę, wkleja jakies zupełnie bezsensowne PRZEPISANE z MOJ PIES artykuły itd. . A ten cały brytan to nic innego jak moskiewski strózujący oczywiscie "rasowy" .
Te same psy, któe stanowią fundament jego hodowli wczesniej były ogłaszane jako "rasowe moskiewskie" :roll:


Też czytałam, jak widać interesik się kręci :grins:

N&N napisał(a):
Jakoś domieszka kundelka nie zapewniła jej zdrowia.


Bo to nie o to tu chodzi.
Psy są hodowane na eksterier, zdrowie i charakter odchodzą na dalszy plan. Oczywiście, że nie we wszystkich rasach, ale w wielu już tak i wydaje mi się, że coraz więcej idzie nie w tym kierunku.
Ja dlatego zrezygnowałam w rottów. Nie chcę podpalanego labka, serio. Molos ma być molosem, nie spasioną przytulanką z, jak to Kasia określiła, wodogłowiem.

Posted

a co robią z moimi kochanymi , american bully ?
z pokolenia na pokolenie , wychodzą beznogie czołgi , długie jak autobus.

A z rottkami , to nie jest czasem może tak , że spadła popularność , bo media ... i cała ta otoczka złej rasy i temu te charaktery tak przygasili ?
by jednak mieć killera z wyglądu , który nie zjada frajera ?
W latach 90 , to mi się te psy podobały , nawet bardzo. Porządne maszyny były. Potem była tendencja to wysarniania rottków.
Nie wiem jakim cudem , po co i czemu .... z porządnego kawałka psa , robiono cherlawe coś. Żeby mniej żarły ? mniej miejsca zajmowały ?

A już nigdy nie zrozumiem ( chociaż jest na to psychologiczne wytłumaczenie ) czemu ludzi kręci pies bez kufy.
Co to za pies , którego nie ma jak złapać za mordkę ?

Posted

asiak_kasia napisał(a):
To, że pies "nieprzypomina" yorasa, czy innego pekinczyka, wcale nie świadczy na niekorzyść kwestii zdrowotnej.

Chore i przykre skracanie kufy do przesady. Chodowanie tylko na eksterrier, i mogła bym tak długo i długo.
Buldogi angielskie, ONy, Dogi Niemieckie, roty (tu mnie boli ogromnie!), w sumie wiekszosc molosów (entropium i ektropium-jako norma w rasie)
W sumie w każdej rasie znajdzie się coś do czego można się przyczepić.

To oczywiście nie jest argument za pseuduchami, nic z tych rzeczy, ale...wytłumacz komuś, że rodowód FCI, potem tłumacz, że mało tego, że rodowód, to jeszcze hodowla (czy bada, czy psy spoko, czy dobre charaktery) a potem jeszcze wyjasnij jak to jest ze 50 psów z pseudo za 300zł wyglada dobrze, są zdrowe (no moze 1-2szt "coś" mają) a przy WSZYSTKICH psach z papierem jakie znasz każdy gdzies mocniej lub słabiej ale choruje?
JA wiem, że to na ogól tak, że włąsiciel staje na rzesach zeby pupilkowi było dobrze, i dba i regularnie bada itd. Ale to dla szarego Nowaka jest ABSURDALNE.

Może te jeszcze "niezniszczone" mogą być stawiane za przykład r=r, ale z dnia na dzien jest ich coraz mniej niestety.


Ech, nie zrozumiałaś mnie. To, że pies nie przypomina aż tak pekina nie sprawiło, że jest zdrowy. Bo suka jest chora. Nie hipotezyzuję, podaję przykład z życia.

Skracanie kufy dzieje się w ogromnej ilości ras. M.in. w moich ukochanych chihuahua. Jeszcze trochę pokoleń i będzie bez różnicy, mops czy cziłka... A nie, cziłka będzie miała 2-3 kg.

Nie zamierzam nikomu tłumaczyć po co FCI? To nie ma sensu. Jak kogoś bardzo interesuje, to sam zapyta. Nie będę nikogo na siłę uświadamiać.

Co do tych choryych 2-3 na 50 psów pseudo, ja mam zupełnie inne doświadczenia. Znam jednego, JEDNEGO zdrowego ratlerka, za to całe mnóstwo ma "coś". To nie jest powód do dumy, bo szkoda zwierząt, ale jednak dużo więcej znam zdrowych zwierząt rasowych niż tych w typie. Fakt, że to raczej małe i modne rasy. Niby przerośnięty pies York (na wysokość i na mas)ę, oraz nie mieszczący się język w pyszczku, to nie za wielka tragedia, ale po co płacić za takiego psiaczka 1000 zł? Myślę, że podobnego można adoptować.


Moim zdaniem akcja R=R jest nie tak do końca dobra. Sam fakt przynależenia do ZK nie czyni z hodowcy człowieka uczciwego. Osoba biorąca szczenię nie powinna bezgranicznie ufać, tylko sprawdzać. Bo i w ZK znajdują się zwykli rozmnażacze.... :/

Posted

omry napisał(a):


Ja dlatego zrezygnowałam w rottów. Nie chcę podpalanego labka, serio. Molos ma być molosem, nie spasioną przytulanką z, jak to Kasia określiła, wodogłowiem.


Dlatego ja tez zaczełam szukać alternatywy dla rota...aczkolwiek widzialam kilka sztuk, a których oko mogłam zawiesić na dluzej :diabloti:

Vectra napisał(a):
a co robią z moimi kochanymi , american bully ?
z pokolenia na pokolenie , wychodzą beznogie czołgi , długie jak autobus.

A z rottkami , to nie jest czasem może tak , że spadła popularność , bo media ... i cała ta otoczka złej rasy i temu te charaktery tak przygasili ?
by jednak mieć killera z wyglądu , który nie zjada frajera ?
W latach 90 , to mi się te psy podobały , nawet bardzo. Porządne maszyny były. Potem była tendencja to wysarniania rottków.
Nie wiem jakim cudem , po co i czemu .... z porządnego kawałka psa , robiono cherlawe coś. Żeby mniej żarły ? mniej miejsca zajmowały ?

A już nigdy nie zrozumiem ( chociaż jest na to psychologiczne wytłumaczenie ) czemu ludzi kręci pies bez kufy.
Co to za pies , którego nie ma jak złapać za mordkę ?



Z rotami to jest ta sama tendencja co chyba z większością molosów. Robi się duże puchate misie, które mają nie sprawiac specjalnie problemów czy to w domu, czy na wystawie. Kiedyś rot to był pies trudny, wymagający. Teraz coraz czesciej to cieple kluchy. I to chyba nie tyle media, co własnie kupujący-którzy chcą pieska z wygladem, ale charakterem już niekoniecznie. To samo u CCtów. Kaukazy tez się zdarzają takie ciapowate...

N&N napisał(a):


Moim zdaniem akcja R=R jest nie tak do końca dobra. Sam fakt przynależenia do ZK nie czyni z hodowcy człowieka uczciwego. Osoba biorąca szczenię nie powinna bezgranicznie ufać, tylko sprawdzać. Bo i w ZK znajdują się zwykli rozmnażacze.... :/


No i o to chodzi. Tu nie chodzi o wspieranie pseuduchów, tylko o to, że jeżeli ktoś nie chce tego pojac, to marne szanse ze kogoś jednak przekonać. I hodowcy czesto sami sobie strzelają w kolano. Ale to temat rzeka... :)

Posted

Vectra napisał(a):
a co robią z moimi kochanymi , american bully ?
z pokolenia na pokolenie , wychodzą beznogie czołgi , długie jak autobus.


Znam jednego z mojego miasta, chyba Frodo ma na imię. Z Ameryki przyjechał, facet mówił, że hodowla zwie się ABC :grins: Piękny, błękitny, sprawny pies, jak asty tylko potężniejszy z ogromnym łbem. Jak mieszkałam jeszcze w centrum to widywałam ich częściej, oboje bardzo sprawni i dużo trenują. Opowiadał mi kiedyś, że na wystawach chyba będzie (Frodo był jeszcze młody, rok miał chyba wtedy) wystawiany z astami, bo nie mają konkurencji. Miał też plany na pierwszą w PL hodowle :cool3: Wiem, że bywali na wystawach w Szczecinie, bo kiedyś zdjęcia widziałam, ale osobiście już na nich nie trafiłam.

asiak_kasia napisał(a):
Dlatego ja tez zaczełam szukać alternatywy dla rota...aczkolwiek widzialam kilka sztuk, a których oko mogłam zawiesić na dluzej :diabloti:


No ja już znalazłam, moloska idealnego, ulepszoną (jak dla mnie) wersję rotta :loveu: Ty też chyba? :razz:

Posted

omry napisał(a):

No ja już znalazłam, moloska idealnego, ulepszoną (jak dla mnie) wersję rotta :loveu: Ty też chyba? :razz:


Jak dla mnie DA to level wyzej niz rot. I trochę dygam przed tym temperamentem :eviltong: Ale jednak serducho mocniej bije na widok fajnego, zgrabnego i sprawnego rota. Było kilka szczyli, które zapowiadały się fajnie. We wrocku były super suki z jednej hodowli... i się okaże na dniach co do mnie trafi :cool3:
A DC w Poznaniu tez były 2 samiec i suka takie, że ślinka cieknie ;)

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Jak dla mnie DA to level wyzej niz rot. I trochę dygam przed tym temperamentem :eviltong: Ale jednak serducho mocniej bije na widok fajnego, zgrabnego i sprawnego rota. Było kilka szczyli, które zapowiadały się fajnie. We wrocku były super suki z jednej hodowli... i się okaże na dniach co do mnie trafi :cool3:
A DC w Poznaniu tez były 2 samiec i suka takie, że ślinka cieknie ;)


Jak dla mnie biała sierść to duuuży minus (u mnie wszystkie ciemne :cool3:) no i te myśliwskie zapędy.. DC też może chcieć gonić zwierzątka, ale to na pewno nie to samo :eviltong:
A rotty dalej uwielbiam, ale spadły na drugie miejsce. Myślę, że jak już, to tylko i wyłącznie z adopcji jakaś fajna suczka kiedyś kiedyś :razz: A kilka lat temu miałam zdanie o rottach jak większość ludzi - nieprzewidywalni psy mordercy :evil_lol: Jak mi TŻ powiedział, że ma takie dwa, to pomyślałam, że coś z nim nie tak. Ale wtedy jeszcze nie siedziałam w temacie i durna byłam jak but, podziwiałam 'dogi niemieckie' na allegro, poszłam po szczura do zoologa i trzymałam go w klatce dla chomika :lol:

Posted

ametican bully wystawiany z astami :hmmmm: w Polsce ? na wystawach ZK ? nierealne :)

brytanów polskich , to jest masa cała , w całej palecie smakowej - śmierć frajerom , ale w sumie niech płacą solidnie za kundelki , może będą szanować bardziej.

Posted

skads sie musza brac nowe polskie rasy:)))))
a w sumie brytan polski to jest taka tradycyjna rasa.

jak chart czy gonczy!! bo kto pilnowal zawsze obejscia jak nie brytan polski?
za 10 lat za zeta na wystawach zkwp:)))

Posted

Vectra napisał(a):
ametican bully wystawiany z astami :hmmmm: w Polsce ? na wystawach ZK ? nierealne :)


No w Szczecinie ponoć miało tak być i wiem, że ten pies bywał na wystawach, a czy wystawiany czy jako obserwator jedynie to nie wiem.
Wystawy to nie moja bajka, ale co z jedynym przedstawicielem rasy? Nie mógłby być po prostu oceniony?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...